Witaj! Logowanie Rejestracja
Łowcy Ryb! Cracovia! Czyli Cracovia Fishing Team!



KruszynaKSC
Liczba postów:10,189 Reputacja: 13,914
19-09-2017, 19:30 #321
No to i ja sie pochwale Tongue
Tydzien temu na Wisle powyzej Tynca na rozwidleniu z kanalem z lodeczki zlapalem 9 okoni taki calkiem sporawych na spinning a znajomy co woli splawik i gruncik 4karpiki i z pol wiaderka leszczy,jakis okoniopodobnych rybek oraz takiego 1.2m suma.. Wszystko poszlo spowrotem do rzeki...



"Kocham, kocham tylko Ją!!!
Zawsze, zawsze będę z Nią!!!
Nawet, nawet w chwili zlej!!!
Nigdy, nie opuszczę Jej!!!"


Żarko Banned
Liczba postów:1,476
20-09-2017, 19:18 #322
Leszczy w wiśle najwiecej i najłatwiej złapać.



sterby
Liczba postów:9,596 Reputacja: 16,064
25-09-2017, 21:08 #323
Wędkarstwo karpiowe jest ... nudne.
21 kg w 4 godziny. Jeżeli tylko cyprinus chce żreć, to przy obecnym zaawansowaniu sprzętu ryba nie ma najmniejszych szans z człowiekiem.
Chciałbym mieć na haku piętnastaka, ale wyjazd na łowisko dla profi mnie nie rajcuje.



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

[Obrazek: 0_0_520470275_jest_chujowo_ale_stabilnie...middle.jpg]

sterby
Liczba postów:9,596 Reputacja: 16,064
03-10-2018, 18:11 #324
Taki fajny temat a podupadł. Sad

Na koniec niezwykle nieudanego sezonu kilka uwag.

Sumik amerykański - bezsensowna ryba wędkarsko, bierze tak, że nawet na drgającej szczytówce trudno zauważyć, wpierdala hak 1/0 z długim trzonkiem w ten sposób, że można go odzyskać tylko poprzez oberżnięcie łba i wydostanie od strony mózgu i nie mówię tu o jakichś olbrzymach tylko o rybkach 20-centymetrowych. 6 sumików w siatce, sześć przyponów w paszczach. Po zacięciu staje "okoniem" jak każdy sum i przez moment wędkarz ma wrażenie, że ciągnie 10-kilogramową rybę, przez moment...
Drugie imię sumika koluch, a to od paskudnych kolców, które ma przy płetwach piersiowych, a których nie widać dopóki sobie takiego nie ***** w rękę Big Grin
To złe strony, a dobra jest taka, że sumik ma mięso tak pyszne, że równać się może z nim jedynie sandacz i sum. Normalnie niebo w gębie.

Upada mit, że mięso starego karpia nie nadaje się do jedzenia. Jadłem wędzonego 4-kilogramowca i dla porównania zwykłego 1,5 -kilowca.
Kolor, zapach, smak - wszystko na korzyść starego.
Wszystko zależy od łowiska. W płytkiej wodzie, a stawy hodowlane mają wodę ok. 70 cm, karp nolens volens musi ryć w dnie i przechodzi mułem, w wodzie głębszej większość pokarmu pobiera z wody, a gdy jeszcze nie jest dokarmiany kukurydzą i innymi paszami jego mięso z wiekiem nabiera walorów smakowych.



Łowiłem przez parę dni na takim głębokim (1,7 m, ok 2 ha), zdziczałym stawie, gdzie właściciel nie dokarmia ryb, ale za to systematycznie dorybia staw.
W stawie pływają kilkunastokilogramowe sumy, dwudziestokilogramowe karpie, trzydziestokilogramowe tołpygi, pięciokilogramowe szczupaki i sandacze, kilogramowe karasie. W stawie pluska się też nieprzebrana drobnica, która stanowi bazę pokarmową dla drapieżników.
I to jest problem, ta wypasiona, zadowolona z siebie ryba, ma gdzieś przynęty, zanęty, atraktory, aromaty, kulki, woblery, gumy, blachy i po prostu nie bierze.

Wróciłem do Krakowa sfrustrowany i zastanawiam się czy wrócić tam na wiosnę się odegrać, czy jechać na jakąś komercję, gdzie karpie mają obowiązek brać jak na zawołanie?



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

[Obrazek: 0_0_520470275_jest_chujowo_ale_stabilnie...middle.jpg]

KruszynaKSC
Liczba postów:10,189 Reputacja: 13,914
03-10-2018, 19:14 #325
Ryba zlowiona na hodowlanym nigdy mi nie sprawiala radosci tak jak np lowinie na jeziorze Orawskim...



"Kocham, kocham tylko Ją!!!
Zawsze, zawsze będę z Nią!!!
Nawet, nawet w chwili zlej!!!
Nigdy, nie opuszczę Jej!!!"

gaudeamus
Liczba postów:2,476 Reputacja: 1,053
30-10-2018, 11:45 #326
http://www.sport.pl/inne/7,64998,2410890...=BoxOpImg3



CRACOVIA ZAWSZE PANY!

BartAcid
Liczba postów:6,300 Reputacja: 1,724
14-11-2018, 20:11 #327
Chętni na ciekawy połów?

https://fotoblogia.pl/13090,potwory-z-mo...cia-rybaka



trzynasty czerwiec, tysiąc dziewięćset sześć
Jordana Park piłka w mieście, niesie się wieść

hrobry82
Liczba postów:145 Reputacja: 6
22-11-2018, 21:32 #328
gratulacje dla naszego Tyskiego Brata za tego rekordowego suma Smile



sterby
Liczba postów:9,596 Reputacja: 16,064
28-09-2019, 19:33 #329
Wybierasz się pierwszy (i pewno ostatni) raz w sezonie na ryby. Nic godzinami nie bierze, zimno jak cholera. Nagle jeeeeeb, wędka spada z podpórek, zacinasz, siedzi, kij wygina ci do ziemi, po chwili widzisz 20 metrów od brzegu wyskakującą z wody rybę, wygląda jak 10 kg amur, zaczynasz manewry przy hamulcu, pompujesz, nagle luz. ***** URWAŁ SIĘ HAK. Do końca dnia ani puknięcia %^$&*$#@



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

[Obrazek: 0_0_520470275_jest_chujowo_ale_stabilnie...middle.jpg]

izbik
Liczba postów:5,993 Reputacja: 64
28-09-2019, 22:17 #330
A tak sie przypomne ....teskniliscie?
Tak ,jestem....na chwilke bo nie cierpie  "inkwizycji na forum". .
Ryby  moja pasja sa....a w tym roku przekonalem zone ,ze pojedziemy ....znowu w Bieszczady. Ostatni raz .
Tym razem San okolice Mrzyglodu ...
Wybralem fatalne warunki mieszkaniowe( teraz moja kobiete musze przekupic Chorwacja by tu wrocic ) ale wedkarsko bylo super .
San to naprawde wciaz piekna rybodajna rzeka , jedna z nielicznych na ktorej ciezko sie zawiezc...problem to pogoda i zapora ktora strasznie zmienia warunki....ale jak macie szczescie do pogody i dobre miejsce, to San ma duzo ryb i rewelacyjne warunki wedkarskie dla muszkarzy, gruntowcow czy splawikowcow..
Pare dni lapania i raj na ziemi a raczej w wodzie... ukleje, jelce ,plocie, brzany , klenie ,okonie i certa....super urozmaicenie!
Nastawialem sie tylko na klenia a tu takie bogactwo( pomijam okonie ktore lapalem na blache )
Na roslinna przynete ( tak pisze bo nie zdradze na co lowilem ) zlapalem piekne klenie ..Najwiekszy mial 46cm, a pozniej nie bylo duzo gorzej - 44cm, 41cm i kilkanascie miedzy 20 a 33..
Brzane  40cm, Certe 35cm ....
Bylo super......i wszystkie rybki z wymiarem czy bez trafily do Sanu . 
Kocham San i bede tu wracal jak najczesciej .....mam nadzieje , ze nie stanie sie z nim to co stalo sie z Raba czy Dunajcem!








Skocz do: