Witaj! Logowanie Rejestracja
Łowcy Ryb! Cracovia! Czyli Cracovia Fishing Team!



sterby
Liczba postów:7,873 Reputacja: 8,895
18-07-2011, 23:01 #81
Mam nadzieję, że te 50 cm sandacze miały na sobie trochę sadła.
Na Wyspach jest podobno limit dolny i górny, tzn. że wypuszczasz nie tylko coś małego, ale także coś dużego. Dzięki temu każdy ma szanse złowić 15 kg karpia albo metrowego sandała.
U nas niestety dalej dominuje pozysk mięsa.
Na węgorza polecam niezbyt świeże wątróbki drobiowe obwiązane wokół kotwiczki, jeśli połów będzie nocą to może nawet sumik się napatoczy.



[Obrazek: gf-JzRg-qYWu-XW5A_janusz-filipiak-664x442-nocrop.jpg]
Człowieka jest łatwo oszukać.
O wiele trudniej przekonać go, że został oszukany.


izbik
Liczba postów:5,980 Reputacja: 36
18-07-2011, 23:28 #82
Niestety Sterby - jezeli ostatnim czasy regulamin sie nie zmienil to jestes w bledzie.
Poza osobnymi przepisami lowisk komercyjnych ,ktore i tak sa bardzo restrykcyjne to karp ,szczupak czy brzana sa tak chronione ,ze nie mozna ich trzymac nawet w siatce . Kazda ryba zlowiona - zdjecie i do wody! Inaczej potezne kary. Wyjatek jest na Tamizie - gdzie nawet pewne gatunki jak wegorz mozna brac do domu. Chore przepisy w UK.
Edit:
Dlatego lubie lowic w Polsce - sam decyduje czy biore ryby czy nie ,zalezne od sytuacji. Czesto wypuszczam bo chce a nie marnuje ryb jak kiedys gdy bralo sie wszystko jako trofeum lub dowod na to ,ze bylo sie na rybach.



Czy w KRAKOWIE czy w LONDYNIE moje serce w PASY bije! 
BANOWANY NA CZACIE I  NIE  PO DRODZE  Z ADMINISTRATOREM - ALE WCIAZ ZYWY I NA FORUM 

Kamil_Cracovia
Liczba postów:1,942 Reputacja: 0
19-07-2011, 00:05 #83
Izbiku wspomniałeś o Dunajcu, w którym rejonie poławiasz z tej rzeki? Ja jakieś 16lat temu jeszcze z ojcem łowiłem w okolicach Czchowa, ale tam chyba można teraz złowić jakiegoś kalosza.Smile



[Obrazek: 2relerp.jpg]
[Obrazek: 25hiz4z.jpg]

izbik
Liczba postów:5,980 Reputacja: 36
19-07-2011, 00:57 #84
Prawie cale moje doswiadczenie wedkarskie opiera sie na Dunajcu dzieki ojcu i wujkowi - a jest to ponad 20 lat. Zaczelo sie od Zakliczyna, potem Melsztyn - ten"piekny" przed wycinka drzew w koncu lat 80 , Charzewic i wszystkich okolic. Czchowa nigdy nie bralismy pod uwage ,kiedy pare kilometrow byly piekniejsze miejsca - choc znam wszystkie te rejony i miejsca az do Nowego Sacza.



Czy w KRAKOWIE czy w LONDYNIE moje serce w PASY bije! 
BANOWANY NA CZACIE I  NIE  PO DRODZE  Z ADMINISTRATOREM - ALE WCIAZ ZYWY I NA FORUM 

izbik
Liczba postów:5,980 Reputacja: 36
19-07-2011, 01:29 #85
Tak zapuszczajac sie w wycieczke senty[small][/small]mentalna - kiedys to bylo eldorado wedkarskie - klen,brzana ,leszcz tego bylo masa ! Dla bardziej zaawansowanych - glowacica, piekny bolen, swinka, mocny szczupak i wiele innych gatunkow. Same rejony piekny i historyczne - do tej pory zostaly ruiny "Melsztyna" ktory wraz z "Czchowem" pelnil funkcje systemu ostrzegawczego na wypadek najazdow na ziemie Polskie.
Piekny krajobraz nawet idac wyzej Czchowa - Tegoborze az do samego Sacza.
Tyle mialem czasu spedzonego nad woda ( do wyjazdu z Polski) w tych rejonach ,ze zaden miejscowy podejrzewam nie mogl sie ze mna rownac...I tak dla przypomnienia-Telpod( zaklad pracy w ktorym bylo moje macierzyste kolo PZW)mial piekny osrodek w Tegoborzy - choc nie zawsze sluzyl wedkarzom Big Grin



Czy w KRAKOWIE czy w LONDYNIE moje serce w PASY bije! 
BANOWANY NA CZACIE I  NIE  PO DRODZE  Z ADMINISTRATOREM - ALE WCIAZ ZYWY I NA FORUM 

ancymon
Liczba postów:680 Reputacja: 537
19-07-2011, 14:41 #86
ja ryby wypuszczam, znajomi z którymi wędkuję także.
do celów gryllowych zdarza mi się wziąć rybę może raz na sezon.
W tym roku jeszcze żadnej, w zeszłym 2 pstrągi..
możemy się kiedyś umówić na nocne połowy..
a moim małym marzeniem są pasiaste zawody o Puchar Prezesa Cracovia Fishing Team który nawet ufunduję a następnie puchary -nagrody wypijemy w Pasiastym gronie..



izbik
Liczba postów:5,980 Reputacja: 36
19-07-2011, 15:01 #87
Oj ciekawy to pomysl - wszak szachisci maja swojej zawody dlaczego by nie mieli wedkarze?Smile
Swego czasu duzo jezdzilem na zawody - pomijajac mniejsze sukcesy ,jak mistrz swojego kola mam tez na koncie tytul wicemistrza okregu Malopolski w 89r. w kat.juniorskiej.



Czy w KRAKOWIE czy w LONDYNIE moje serce w PASY bije! 
BANOWANY NA CZACIE I  NIE  PO DRODZE  Z ADMINISTRATOREM - ALE WCIAZ ZYWY I NA FORUM 

ICHKERIYA
Liczba postów:1,970 Reputacja: 67
19-07-2011, 15:40 #88
Wisła coraz czyściejsza . jak kiedyś rozbiorą tamę we Włocławku to znów będziemy mieć możliwość skosztowania wykwintnego polskiego kawioru



pUTIN huilo !!!

Kamil_Cracovia
Liczba postów:1,942 Reputacja: 0
19-07-2011, 16:00 #89
Ja słyszałem, że karpie wyłowione w Wiśle na wysokości Krakowa nadają się do konsumpcji. Sam nie próbowałem, ale są tacy co jedzą i żyją do tej pory.Wink



[Obrazek: 2relerp.jpg]
[Obrazek: 25hiz4z.jpg]

sterby
Liczba postów:7,873 Reputacja: 8,895
19-07-2011, 16:38 #90
ancymon Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> ja ryby wypuszczam, znajomi z którymi wędkuję
> także.

Brawo.

Ja też znam kilka osób, które jedzą ryby z Wisły, ale nie popieram tego.
Spora część białej ryby żeruje w osadach dennych, które są skażone metalami ciężkimi na setki lat.
Jeżeli ktoś lubi cynkowo-kadmowo-miedziowo-ołowianego karpia czy leszcza to jego sprawa. Od razu nie umrze, ale te świństwa odłożą mu się w organizmie.
Jeżeli już miałbym coś jeść z Wisły to wolałbym drapieżnika. Co prawda on też zjada białą rybę, ale zwykle młodą, więc nie tak bardzo zatrutą.



[Obrazek: gf-JzRg-qYWu-XW5A_janusz-filipiak-664x442-nocrop.jpg]
Człowieka jest łatwo oszukać.
O wiele trudniej przekonać go, że został oszukany.

ancymon
Liczba postów:680 Reputacja: 537
19-07-2011, 17:18 #91
sterby Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> ancymon Napisał(a):
> --------------------------------------------------
> -----
> > ja ryby wypuszczam, znajomi z którymi
> wędkuję
> > także.
>
> Brawo.
>
> Ja też znam kilka osób, które jedzą ryby z
> Wisły, ale nie popieram tego.
> Spora część białej ryby żeruje w osadach
> dennych, które są skażone metalami ciężkimi
> na setki lat.
> Jeżeli ktoś lubi
> cynkowo-kadmowo-miedziowo-ołowianego karpia czy
> leszcza to jego sprawa. Od razu nie umrze, ale te
> świństwa odłożą mu się w organizmie.
> Jeżeli już miałbym coś jeść z Wisły to
> wolałbym drapieżnika. Co prawda on też zjada
> białą rybę, ale zwykle młodą, więc nie tak
> bardzo zatrutą.

W rzeczy samej.
Specjalista z akademii rolniczej powiedział że nawet 20,30 lat temu konsumowanie drapieżników z Wisły było mało szkodliwe jeśli komuś nie przeszkadzał sam zapach mięsa.
natomiast karpiowate wciągają mnóstwo mułu odcedzając z niego pokarm a co znajduje się w mule będzie do sprawdzenia i za 300 lat..Mendelejew..



Kamil_Cracovia
Liczba postów:1,942 Reputacja: 0
19-07-2011, 17:23 #92
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że karpie które kupujemy na Wigilię na prawdę pochodzą ze stawów hodowlanych.Smile
A tak notabene, to zawsze łowiłem pod okiem kogoś, kto posiada kartę wędkarską a później na wiele lat odpuściłem sobie przygodę z wędkarstwem. Zajawka wraca, jak zabrać się za wyrobienie w/w uprawnienia?



[Obrazek: 2relerp.jpg]
[Obrazek: 25hiz4z.jpg]

izbik
Liczba postów:5,980 Reputacja: 36
19-07-2011, 18:24 #93
Z Wisla pewnie jest duzo lepiej - juz na poczatku lat 90 kiedy wedkarze wrocili pod Wawel i okolice ,sam lowilem przy Forum i o dziwo zlapalem pare Jazi- a ryba ta podobna do Klenia wymaga czysciejszej wody niz jej "brat".



Czy w KRAKOWIE czy w LONDYNIE moje serce w PASY bije! 
BANOWANY NA CZACIE I  NIE  PO DRODZE  Z ADMINISTRATOREM - ALE WCIAZ ZYWY I NA FORUM 

sterby
Liczba postów:7,873 Reputacja: 8,895
19-07-2011, 20:32 #94
Kamil_Cracovia Napisał(a):
-------------------------------------------------------
Zajawka wraca, jak zabrać się za
> wyrobienie w/w uprawnienia?
1. Wybrać się do Domu Wędkarza nad zalewem w Nowej Hucie.
2. Pobrać materiały do nauki - nie jest tego dużo
3. Dowiedzieć się kiedy jest najbliższy egzamin
4. Pouczyć się 2 dni
5. Zdać egzamin i tam już powiedzą gdzie i jak wyrobić kartę.

W dobie komercjalizacji wędkarstwa znaczenie karty wędkarskiej maleje.
Tylko kasy trzeba mieć co raz więcej.



[Obrazek: gf-JzRg-qYWu-XW5A_janusz-filipiak-664x442-nocrop.jpg]
Człowieka jest łatwo oszukać.
O wiele trudniej przekonać go, że został oszukany.

Anonimowy użytkownik Gość
 
19-07-2011, 21:23 #95
Bardzo, bardzo polecam Bory Tucholskie - w porównaniu z Mazurami 3x taniej i conajmniej 3x mniej warszawiaków i Niemców brak Smile



ancymon
Liczba postów:680 Reputacja: 537
19-07-2011, 22:19 #96
Jim Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Bardzo, bardzo polecam Bory Tucholskie - w
> porównaniu z Mazurami 3x taniej i conajmniej 3x
> mniej warszawiaków i Niemców brak Smile

okolice Tucholi, Męcikału :-) Brusów, niesamowite miejsce, prawie że nieskażone turystyką, lasy jak ze średniowiecza, rzeki, wijące się meandrami, łowiska dostępne z łodzi i pomostów wciętych w szuwary..
mam gdzieś namiar na kobietę która z synem prowadzi w środku lasu (dosłownie w środku lasu, dojazd miedzy drzewami, po piasku, po borówkach) małe gospodarstwo agroturystyczne.
Cudów nie ma ale czysto, schludnie, miło a śniadania jakie przygotowuje z własnego gospodarstwa są nie do opisania. Bardzo się starają a zarobione 100 zł po kilkudniowej gościnie to dla nich ogromna radość. wędkarsko, grzybiarsko raj w dzikim otoczeniu.



Anonimowy użytkownik Gość
 
19-07-2011, 23:30 #97
Tak, tak i jeszcze Cekcyn, Kęsowo i Tuchułka, Bysław, Huta Miały i Gwiazda - eechh , ale się rozmarzyłem. Fajnie jeszcze jest na granicy z Kaszubami w okolicach Chojnic ( np Babilon w samym środku lasu w strefie ciszy graniczący z Parkiem Narodowym ) Oby do września ...



sterby
Liczba postów:7,873 Reputacja: 8,895
19-07-2011, 23:39 #98
Bory Tucholskie? Medalowe okonie!



[Obrazek: gf-JzRg-qYWu-XW5A_janusz-filipiak-664x442-nocrop.jpg]
Człowieka jest łatwo oszukać.
O wiele trudniej przekonać go, że został oszukany.

izbik
Liczba postów:5,980 Reputacja: 36
21-07-2011, 21:48 #99
Oj nie dam spasc temu watkowi nisko przez najblizszy miech Smile
Co polecacie - jaka przynete na wegorza i sandacza?



Czy w KRAKOWIE czy w LONDYNIE moje serce w PASY bije! 
BANOWANY NA CZACIE I  NIE  PO DRODZE  Z ADMINISTRATOREM - ALE WCIAZ ZYWY I NA FORUM 

Anonimowy użytkownik Gość
 
21-07-2011, 21:51 #100
Np na Jeziorze Roznowskim są wspaniałe miejscówki na Sandacze. Ja łowię z łodzi na 9 cm pływające Rapale ( uklejki i różanki ). Najlepsze brania pomiędzy 18-20-tą.








Skocz do: