Witaj! Logowanie Rejestracja
Łowcy Ryb! Cracovia! Czyli Cracovia Fishing Team!



sterby
Liczba postów:8,802 Reputacja: 12,793
18-07-2011, 23:01 #81
Mam nadzieję, że te 50 cm sandacze miały na sobie trochę sadła.
Na Wyspach jest podobno limit dolny i górny, tzn. że wypuszczasz nie tylko coś małego, ale także coś dużego. Dzięki temu każdy ma szanse złowić 15 kg karpia albo metrowego sandała.
U nas niestety dalej dominuje pozysk mięsa.
Na węgorza polecam niezbyt świeże wątróbki drobiowe obwiązane wokół kotwiczki, jeśli połów będzie nocą to może nawet sumik się napatoczy.



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.


izbik
Liczba postów:5,989 Reputacja: 55
18-07-2011, 23:28 #82
Niestety Sterby - jezeli ostatnim czasy regulamin sie nie zmienil to jestes w bledzie.
Poza osobnymi przepisami lowisk komercyjnych ,ktore i tak sa bardzo restrykcyjne to karp ,szczupak czy brzana sa tak chronione ,ze nie mozna ich trzymac nawet w siatce . Kazda ryba zlowiona - zdjecie i do wody! Inaczej potezne kary. Wyjatek jest na Tamizie - gdzie nawet pewne gatunki jak wegorz mozna brac do domu. Chore przepisy w UK.
Edit:
Dlatego lubie lowic w Polsce - sam decyduje czy biore ryby czy nie ,zalezne od sytuacji. Czesto wypuszczam bo chce a nie marnuje ryb jak kiedys gdy bralo sie wszystko jako trofeum lub dowod na to ,ze bylo sie na rybach.



Kamil_Cracovia
Liczba postów:1,942 Reputacja: 0
19-07-2011, 00:05 #83
Izbiku wspomniałeś o Dunajcu, w którym rejonie poławiasz z tej rzeki? Ja jakieś 16lat temu jeszcze z ojcem łowiłem w okolicach Czchowa, ale tam chyba można teraz złowić jakiegoś kalosza.Smile



[Obrazek: 2relerp.jpg]
[Obrazek: 25hiz4z.jpg]

izbik
Liczba postów:5,989 Reputacja: 55
19-07-2011, 00:57 #84
Prawie cale moje doswiadczenie wedkarskie opiera sie na Dunajcu dzieki ojcu i wujkowi - a jest to ponad 20 lat. Zaczelo sie od Zakliczyna, potem Melsztyn - ten"piekny" przed wycinka drzew w koncu lat 80 , Charzewic i wszystkich okolic. Czchowa nigdy nie bralismy pod uwage ,kiedy pare kilometrow byly piekniejsze miejsca - choc znam wszystkie te rejony i miejsca az do Nowego Sacza.



izbik
Liczba postów:5,989 Reputacja: 55
19-07-2011, 01:29 #85
Tak zapuszczajac sie w wycieczke senty[small][/small]mentalna - kiedys to bylo eldorado wedkarskie - klen,brzana ,leszcz tego bylo masa ! Dla bardziej zaawansowanych - glowacica, piekny bolen, swinka, mocny szczupak i wiele innych gatunkow. Same rejony piekny i historyczne - do tej pory zostaly ruiny "Melsztyna" ktory wraz z "Czchowem" pelnil funkcje systemu ostrzegawczego na wypadek najazdow na ziemie Polskie.
Piekny krajobraz nawet idac wyzej Czchowa - Tegoborze az do samego Sacza.
Tyle mialem czasu spedzonego nad woda ( do wyjazdu z Polski) w tych rejonach ,ze zaden miejscowy podejrzewam nie mogl sie ze mna rownac...I tak dla przypomnienia-Telpod( zaklad pracy w ktorym bylo moje macierzyste kolo PZW)mial piekny osrodek w Tegoborzy - choc nie zawsze sluzyl wedkarzom Big Grin



ancymon
Liczba postów:880 Reputacja: 1,224
19-07-2011, 14:41 #86
ja ryby wypuszczam, znajomi z którymi wędkuję także.
do celów gryllowych zdarza mi się wziąć rybę może raz na sezon.
W tym roku jeszcze żadnej, w zeszłym 2 pstrągi..
możemy się kiedyś umówić na nocne połowy..
a moim małym marzeniem są pasiaste zawody o Puchar Prezesa Cracovia Fishing Team który nawet ufunduję a następnie puchary -nagrody wypijemy w Pasiastym gronie..



izbik
Liczba postów:5,989 Reputacja: 55
19-07-2011, 15:01 #87
Oj ciekawy to pomysl - wszak szachisci maja swojej zawody dlaczego by nie mieli wedkarze?Smile
Swego czasu duzo jezdzilem na zawody - pomijajac mniejsze sukcesy ,jak mistrz swojego kola mam tez na koncie tytul wicemistrza okregu Malopolski w 89r. w kat.juniorskiej.



ICHKERIYA
Liczba postów:1,970 Reputacja: 67
19-07-2011, 15:40 #88
Wisła coraz czyściejsza . jak kiedyś rozbiorą tamę we Włocławku to znów będziemy mieć możliwość skosztowania wykwintnego polskiego kawioru



pUTIN huilo !!!

Kamil_Cracovia
Liczba postów:1,942 Reputacja: 0
19-07-2011, 16:00 #89
Ja słyszałem, że karpie wyłowione w Wiśle na wysokości Krakowa nadają się do konsumpcji. Sam nie próbowałem, ale są tacy co jedzą i żyją do tej pory.Wink



[Obrazek: 2relerp.jpg]
[Obrazek: 25hiz4z.jpg]

sterby
Liczba postów:8,802 Reputacja: 12,793
19-07-2011, 16:38 #90
ancymon Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> ja ryby wypuszczam, znajomi z którymi wędkuję
> także.

Brawo.

Ja też znam kilka osób, które jedzą ryby z Wisły, ale nie popieram tego.
Spora część białej ryby żeruje w osadach dennych, które są skażone metalami ciężkimi na setki lat.
Jeżeli ktoś lubi cynkowo-kadmowo-miedziowo-ołowianego karpia czy leszcza to jego sprawa. Od razu nie umrze, ale te świństwa odłożą mu się w organizmie.
Jeżeli już miałbym coś jeść z Wisły to wolałbym drapieżnika. Co prawda on też zjada białą rybę, ale zwykle młodą, więc nie tak bardzo zatrutą.



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

ancymon
Liczba postów:880 Reputacja: 1,224
19-07-2011, 17:18 #91
sterby Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> ancymon Napisał(a):
> --------------------------------------------------
> -----
> > ja ryby wypuszczam, znajomi z którymi
> wędkuję
> > także.
>
> Brawo.
>
> Ja też znam kilka osób, które jedzą ryby z
> Wisły, ale nie popieram tego.
> Spora część białej ryby żeruje w osadach
> dennych, które są skażone metalami ciężkimi
> na setki lat.
> Jeżeli ktoś lubi
> cynkowo-kadmowo-miedziowo-ołowianego karpia czy
> leszcza to jego sprawa. Od razu nie umrze, ale te
> świństwa odłożą mu się w organizmie.
> Jeżeli już miałbym coś jeść z Wisły to
> wolałbym drapieżnika. Co prawda on też zjada
> białą rybę, ale zwykle młodą, więc nie tak
> bardzo zatrutą.

W rzeczy samej.
Specjalista z akademii rolniczej powiedział że nawet 20,30 lat temu konsumowanie drapieżników z Wisły było mało szkodliwe jeśli komuś nie przeszkadzał sam zapach mięsa.
natomiast karpiowate wciągają mnóstwo mułu odcedzając z niego pokarm a co znajduje się w mule będzie do sprawdzenia i za 300 lat..Mendelejew..



Kamil_Cracovia
Liczba postów:1,942 Reputacja: 0
19-07-2011, 17:23 #92
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że karpie które kupujemy na Wigilię na prawdę pochodzą ze stawów hodowlanych.Smile
A tak notabene, to zawsze łowiłem pod okiem kogoś, kto posiada kartę wędkarską a później na wiele lat odpuściłem sobie przygodę z wędkarstwem. Zajawka wraca, jak zabrać się za wyrobienie w/w uprawnienia?



[Obrazek: 2relerp.jpg]
[Obrazek: 25hiz4z.jpg]

izbik
Liczba postów:5,989 Reputacja: 55
19-07-2011, 18:24 #93
Z Wisla pewnie jest duzo lepiej - juz na poczatku lat 90 kiedy wedkarze wrocili pod Wawel i okolice ,sam lowilem przy Forum i o dziwo zlapalem pare Jazi- a ryba ta podobna do Klenia wymaga czysciejszej wody niz jej "brat".



sterby
Liczba postów:8,802 Reputacja: 12,793
19-07-2011, 20:32 #94
Kamil_Cracovia Napisał(a):
-------------------------------------------------------
Zajawka wraca, jak zabrać się za
> wyrobienie w/w uprawnienia?
1. Wybrać się do Domu Wędkarza nad zalewem w Nowej Hucie.
2. Pobrać materiały do nauki - nie jest tego dużo
3. Dowiedzieć się kiedy jest najbliższy egzamin
4. Pouczyć się 2 dni
5. Zdać egzamin i tam już powiedzą gdzie i jak wyrobić kartę.

W dobie komercjalizacji wędkarstwa znaczenie karty wędkarskiej maleje.
Tylko kasy trzeba mieć co raz więcej.



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

Anonimowy użytkownik Gość
 
19-07-2011, 21:23 #95
Bardzo, bardzo polecam Bory Tucholskie - w porównaniu z Mazurami 3x taniej i conajmniej 3x mniej warszawiaków i Niemców brak Smile



ancymon
Liczba postów:880 Reputacja: 1,224
19-07-2011, 22:19 #96
Jim Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Bardzo, bardzo polecam Bory Tucholskie - w
> porównaniu z Mazurami 3x taniej i conajmniej 3x
> mniej warszawiaków i Niemców brak Smile

okolice Tucholi, Męcikału :-) Brusów, niesamowite miejsce, prawie że nieskażone turystyką, lasy jak ze średniowiecza, rzeki, wijące się meandrami, łowiska dostępne z łodzi i pomostów wciętych w szuwary..
mam gdzieś namiar na kobietę która z synem prowadzi w środku lasu (dosłownie w środku lasu, dojazd miedzy drzewami, po piasku, po borówkach) małe gospodarstwo agroturystyczne.
Cudów nie ma ale czysto, schludnie, miło a śniadania jakie przygotowuje z własnego gospodarstwa są nie do opisania. Bardzo się starają a zarobione 100 zł po kilkudniowej gościnie to dla nich ogromna radość. wędkarsko, grzybiarsko raj w dzikim otoczeniu.



Anonimowy użytkownik Gość
 
19-07-2011, 23:30 #97
Tak, tak i jeszcze Cekcyn, Kęsowo i Tuchułka, Bysław, Huta Miały i Gwiazda - eechh , ale się rozmarzyłem. Fajnie jeszcze jest na granicy z Kaszubami w okolicach Chojnic ( np Babilon w samym środku lasu w strefie ciszy graniczący z Parkiem Narodowym ) Oby do września ...



sterby
Liczba postów:8,802 Reputacja: 12,793
19-07-2011, 23:39 #98
Bory Tucholskie? Medalowe okonie!



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

izbik
Liczba postów:5,989 Reputacja: 55
21-07-2011, 21:48 #99
Oj nie dam spasc temu watkowi nisko przez najblizszy miech Smile
Co polecacie - jaka przynete na wegorza i sandacza?



Anonimowy użytkownik Gość
 
21-07-2011, 21:51 #100
Np na Jeziorze Roznowskim są wspaniałe miejscówki na Sandacze. Ja łowię z łodzi na 9 cm pływające Rapale ( uklejki i różanki ). Najlepsze brania pomiędzy 18-20-tą.








Skocz do: