Witaj! Logowanie Rejestracja
ŚMIERĆ W BIBLIOTECE albo Najbardziej Brutalni - Kibice z Księgarni!



the Painter
Liczba postów:1,003 Reputacja: 3,804
28-05-2020, 19:24 #61
Po meczu, trzymano przyjezdnych na stadionie jeszcze przez jakiś czas, po czym odeskortowano ich,na stację New Cross Gate. Tony O'Neill był w pociągu i słyszano podobno jak mówił: "Ale miałem zajebbisty dzień."Jednak w raportach policjantów, znalazło się naprawdę niewiele. Informacja z jednego z pubów, od landlorda (osoba prowadząca pub-dop. tłum.), o planach United, dotyczących ponoć" zdemolowania Cyprus Tavern.",klubu w Manchesterze, który był jedną z ulubionych miejscówek hooltaji z MC. Miało to być rewanżem, za ostatnie spotkanie z niebieskim rywalem.
18 lutego, kwadrans po 9, dwa autokary, wyjechały z pod Papugi, na mecz do Newcastle. Parze oficerów, udało się dostać na pokład jednego z nich. W drodze widzieli O'Neilla, który podróżował srebrnym kombi. Po dotarciu na miejsce, United zaczął się gromadzić w zatłoczonym pubie.

Raport obserwacyjny GMP
Log. Newcastle Utd. v Man. Utd.
18. 02. 90

Do PH Black bull. Lokal zatłoczony ekstremalnie. W środku, mieszanka kibiców Newcastle i Man. United. W niewielkiej sali, na prawo od wejścia, spostrzegłem niedużą, ok. 20 os. grupę United Wśród nich, min. cel-NOVEMBER i cel-JULY. Nieznany mi mężczyzna powiedział: "Gary, chyba niezła liczba, co?" NOVEMBER odpowiedział: "Taa.., tylko gdzie jest Frothy i reszta tych skoorwieli?" Po ok. 10 minutach, NOVEMBER opuścił pub, narzekając na straszny tłok. Przeniosłem się na główną salę. Zauważyłem target-INDIA w czarnej kurtce w towarzystwie chyba 6 osób. Myślę, że to byli Cockneys.
Widziałem, że NOVEMBER, stoi na chodniku na przeciw PH. Razem z nim grupa ok. 20 osób z United. N/m, biały, dwudziestoparo letni, 5' 10", włosy, długie, brązowe, krępej budowy.Identyfikacja: cel-OSCAR. Biały mężczyzna, widziany wcześniej na bramce w Gray Parrot, target-PAPA i biały mężczyzna, 20+,średnia budowa, 5' 8"włosy brąz. rozczesane po środku z jasnymi pasemkami,target-QUBEC.

ŚWIEŻO MALOWANE



THIS IS THE HOLYLAND.
Entry on your own risk.

Będziesz klęczał na Kałuży. Będzie krwawił ci nos.
Będziesz modlił się w duchu, żeby nie wyłapać kos.


the Painter
Liczba postów:1,003 Reputacja: 3,804
29-05-2020, 01:59 #62
Kilka minut później, zwróciłem uwagę, że grupa w całości stoi przy oknie i czegoś wypatrują. Wtedy ktoś krzyknął: "Zaczyna się!"Większość osób w środku, natychmiast ruszyło w stronę drzwi, a grupa kibiców Newcastle, ewakuowała się stamtąd. Wyszedłem również na zewnątrz i przy skrzyżowaniu z Wellington Street, na ulicy leżał nieprzytomny, biały mężczyzna. Wokół niego stali: target-NOVEMBER , target- PAPA, target-QUBEC i inni fani United. Jeden z fanów Newcastle, krzyknął w ich kierunku: "Jeden - zero w plecy! United, jeden-zero w plecy!!" Pomimo obecności funkcjonariuszy w mundurach, zarówno kibice Newcastle,jak i United, prowokowali się cały czas nawzajem. Przeszedłem przez ulicę i dołączyłem do grupy, w której stał NOVEMBER. Cel-OSKAR powiedział do niego: "Gary, jak na te liczby, to chyba było nienajgorzej. Pamiętaj, że ich było dużo więcej." Podszedł target-PAPA i zaczął
wskazywać ręką na jednego z miejscowych. Powiedział: "Gary, tamten skoorwysyn. To on go zrobił." Cel-NOVEMBER odparł: "Pjerdoli mnie kto go zrobił. Nikogo od nas nie skręcili. To najważniejsze. Trafimy ich."
Gdy tam stałem, udało mi się, nawiązać krótką rozmowę, z nieznanym mi członkiem grupy MU. Zapytałem go o to, co się wydarzyło. On odparł na to: "Było starcie i dojechali Erniego.Zobacz sobie. Niepytomny leży. Tam."
Do tego czasu, na rogu zebrało się, ok. 50 fanów United. Grupki miejscowych przesuwły się w ich kierunku. Zbliżył się do nich młody fan NU FC i krzyknął: "No co jest? Zbierzcie swoją bandę tutaj. Come on!" Było oczywiste, że jest to zaproszenie do walki. Znaczne siły policji pojawiły się na miejscu. Wśród nich, wielu przewodników z psami służb. Wtedy cały tłum United przeszedł przez ulicę, kierując się w stronę parku, w którym zbierała się grupa Newcastle. Nie widziałem kto, ale parę osób w grupie, zaczęło wznosić okrzyki: "Dawać Czerwoni!", "Rozpizgajmy ich!!!" i podobne. Sytuacja stawała się coraz groźniejsza i nieprzyjemna. Zmasowane siły policji, zdecydowanie wkroczyły pomiędzy obie grupy, zmuszając United do marszu w stronę stadionu.

ŚWIEŻO MALOWANE



THIS IS THE HOLYLAND.
Entry on your own risk.

Będziesz klęczał na Kałuży. Będzie krwawił ci nos.
Będziesz modlił się w duchu, żeby nie wyłapać kos.

the Painter
Liczba postów:1,003 Reputacja: 3,804
29-05-2020, 11:23 #63
Gdy fani przyjezdni niechętnie przesuwali się wdół ulicy, kibice Newcastle z góry, z nasypu, prowokowali ich i zachęcali do walki. Gdy zbliżaliśmy się do stadionu, stał tam na chodniku, pojedynczy kibic NU i kierował groźby pod adresem mijających go kibiców z Manchesteru. Fani United, zaraz przed nami, zaczęli go kopać, gdy przechodzili obok niego. Nie próbował nawet im się rewanżować. Kibice Newcastle, szli za nami, po nasypie, po lewej. Na ulicy po prawej, też było kilka mniejszych grup miejscowych. Niektórzy z Man. Utd., próbowali wyjść poza eskortę i wspiąć się na nasyp, byli jednak spychani z powrotem do grupy przez policję. Jeden z Newcastle, na nasypie, wykrzykiwał w naszą stronę: "No dalej! Co jest koorwa z wami, obsrańce?!" Gdy posuwaliśmy się dalej pod naporem policji, fani Newcastle, zaczęli rzucać w nas z góry butelkami. Jedna z nich, przeleciała tuż obok nas i trafiła w głowę jednego z kibiców, którzy szli zaraz przed nami. Policjanci ruszyli w pościg, za tym, który rzucał i został on zatrzymany. Wtedy część United przebiegła przez drogę i rozpoczęła bijatykę z Newcastle na poboczu. Doszło do wymiany ciosów i kilkunastu kopnięć, zanim policji udało się ich rozdzielić. W grupie tej, byli cel-OSCAR i cel-QUEBEC. Po dojściu pod stadion, United zformował jedną, dużą grupę i wydawało się, że dalsze walki są niedouniknięcia. Policja jednak interweniowała na czas i zmusiła MU, do przejścia pod sam obiekt.
Na parkingu przy stadionie, widziałem target-INDIA i target-MARCH, idących razem. Na trybunie zarezerwowanej dla kibiców United, zobaczyłem siedzących na krzesełkach przed nami, target-NOVEMBER, HOTEL, OSCAR i QUEBEC.
W czasie pierwszej połowy, podczas której dało się odczuć, że fani United są bardzo mocno podekscytowani, doszło do bójki i policjanci tam obecni, rozmawiali krótko z celem-QUEBEC.
W przerwie, na dole, pod trybuną, widziałem cele: KILO, BRAVO, INDIA, JULY, NOVEMBER, OSCAR i QUEBEC. Rozmawiałem chwilę z dwoma nieznajomymi mi mężczyznami, o walkach przed spotkaniem. Z powrotem na trybunach, w czasie drugiej połowy, wciąż dało się odczuć, że tłum jest nastawiony bardzo agresywnie i panuje tam wybuchowa atmosfera. Kibice Newcastle kilkukrotnie wtargnęli na murawę, efektem czego były aresztowania i usunięcia poza obiekt.
Po zakończeniu spotkania wyszedłem ze stadionu. Żadnych dalszych incydentów.

------------------------



ŚWIEŻO MALOWANE
Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-05-2020, 17:35 przez the Painter.



THIS IS THE HOLYLAND.
Entry on your own risk.

Będziesz klęczał na Kałuży. Będzie krwawił ci nos.
Będziesz modlił się w duchu, żeby nie wyłapać kos.

the Painter
Liczba postów:1,003 Reputacja: 3,804
29-05-2020, 18:15 #64
Raport obserwacyjny GMP
Log. Chelsea v. Man. Utd.
20.02.90

Do pubu Trafalgar,[ na Kings Road, w zach. Londynie]. W środku pełen sympatyków United. Wielu z nich, to Cockneys. Z tego co naliczyłem, było tam ok. 150 United. W środku spostrzegłem cel-KILO, wraz z dwójką mężczyzn. Cockneys. Z ruchów ich rąk i gestów, wyglądało to, jak gdyby tłumaczyli mu, jak gdzieś trafić. Udzielali mu wskazówek.
Jeden z tych mężczyzn, wiek ok. 40, typ-śródziemnomorski [zob. raport obserwacyjny Hereford]. Ten drugi, wiek ok. 30-35, cera śniady, 6" 2' wzrost, proporcjonalna budowa ciała. Włosy czarne, lekko siwiejące. Ubrany-elegancko, na sportowo. Smart casual. Także obecni w pubie cele:INDIA, JULY, ROMEO, TANGO,SUMMERFIELD, mężczyzna z tatuażem "MU FC" na karku. Grupa United z Yorkshire.
Potem KILO przeszedł na drugą stronę pubu. Tam usiadł koło młodego mężczyzny +/-20,biały, włosy do ramion. Po chwili dołączyli do nich:SUMMERFIELD, DELTA, BRAVO. Gdy staliśmy przy drzwiach, wszedł młody mężczyzna, +/-20,jasne kręcone włosy, w okularach, akcent z Yorkshire. Po wejściu, zaczął rozmawiać z grupą stojącą obok nas.
Agent John O., zapytał go: "Co się dzieje?" Na to, ten młody, od teraz target-UNICORN, odparł: "Oni wiedzą, że tu jesteśmy. Byłem aż w ManOntheMoon (nazwa pubu CFC-dop. tłum.). Jest ich tam ze dwie stówy." Odszedł. Idąc przez pub, zatrzymywał się na chwilę, przy kolejnych grupkach.
Przez cały czas, na zewnątrz przy drzwiach, stała gr. 20-30 mężczyzn. Pilnowali oni drzwi i prowadzili obserwację tego co działo się na całej ulicy. Było jasne, że grupa United, spodziewa się ataku.

Caution! WET PAINT
Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-05-2020, 18:24 przez the Painter.



THIS IS THE HOLYLAND.
Entry on your own risk.

Będziesz klęczał na Kałuży. Będzie krwawił ci nos.
Będziesz modlił się w duchu, żeby nie wyłapać kos.

the Painter
Liczba postów:1,003 Reputacja: 3,804
Wczoraj, 01:43 #65
Przenieśliśmy się bardziej w kierunku środka sali. Cel-UNICORN dołączył do dwóch innych mężczyzn z Yorkshire:
1) biały mężczyzna, 25 lat, włosy ciemne,wąs,koszulka XTG
Target-VOLE
2) biały,18 lat, włosy blond
Target-WHISKY
Potem wyszedłem do toalety i tam było dwóch nieznanych mi mężczyzn. Jeden śmiejąc się powiedział do tego drugiego: "Musiałem się odlać, zanim się zacznie." Wróciłem na salę. Do tego czasu, wszyscy, co wcześniej stali na zewnątrz, byli już w środku i zgromadzili się przy barze. Ktoś z sali krzyknął: "Dawać! Idziemy!" Na ten sygnał, cały gang opuścił pub, a kilkunastu zabrało ze sobą wychodząc, puste butelki i kufle ze stołków.
Po wyjściu, grupa w sile ok.150, skręca w prawo i porusza się w dół Kings Road. Kilka policyjnych vanów, podjeżdża i zrównuje się, zwalniają i monitorują grupę. Gdy pojawiła się policja, prawie natychmiast jakieś 20 os. odłączyło się i przeszło na drugą stronę ulicy. Trzymaliśmy się z tyłu grupy. Bezpośrednio przed nami szli cel-KILO, cel-BRAVO i CHAZ. Gdy doszliśmy do Beaufort Street, KILO +ok.10 innych, też przeszli na drugą stronę. Posuwali się bardzo szybko i po chwili wysunęli się na czoło. Niedługo potem, cała reszta grupy też przekroczyła ulicę, podążając, za tą mniejszą, prowadzącą, w której znajdowali się:KILO, BRAVO, DELTA, CHAZ, UNICORN i MARCH. A także VOLE i WHISKY. Nie uszliśmy zbyt daleko, gdy od przodu rozległy się okrzyki i cały gang, zaczął biec ukośnie przecinając ulicę, w stronę pubu ManOntheMoon. Kilka policyjnych słupków, ze znakiem "zakaz postoju", oraz kilkanaście butelek, zostało rzuconych, przez tych na przedzie. Celem były okna w pubie.Pękła szyba jednego z okien od frontu. Po krótkiej chwili zawahania na środku drogi, czoło grupy ponownie ruszyło w stronę pubu. Jeden małoletni, znów podniósł policyjny, żółty pachołek i zaczął nim uderzać w pękniętą szybę raz za razem, próbując ją rozbić ostatecznie. Widziałem kilka osób wewnątrz pubu, a na ulicy, przewalały się tłumy, robiące sobotnie zakupy. Tak samo szybko, jak to całe szaleństwo się zaczęło, tak samo szybko się skończyło, co było efektem zdecydowanej interwencji, licznych sił stołecznej policji, które pojawiły się niemalże natychmiast.

Caution! WET PAINT



THIS IS THE HOLYLAND.
Entry on your own risk.

Będziesz klęczał na Kałuży. Będzie krwawił ci nos.
Będziesz modlił się w duchu, żeby nie wyłapać kos.

the Painter
Liczba postów:1,003 Reputacja: 3,804
Wczoraj, 13:00 #66
Grupa kontynuuje marsz w dół Kings Road. Wszyscy skandują "MAN-CHE-STER!" Co chwilę słychać okrzyki:"Trzymać się kupy! Ciasno razem! Blisko do siebie!!". Ci z tyłu krzyczą, żeby czoło zwolniło i poczekało. W pewnym momencie, ci z tyłu, zatrzymali się i odwrócili, stając do konfrontacji z kilkoma fanami Chelsea, którzy pojawili się za ich plecami. Jeden z grupy, Cockney,krzyknął: " Dawać! Zróbmy ich jeszcze raz!" Czoło posuwało się jednak dalej, więc ci z tyłu dołączyli i kontynuowali marsz w grupie. Widziałem, że cel-TANGO, został zatrzymany.
Pod stadionem. Przed bramkami spotykam cel-KILO, cel-BRAVO, INDIA, CHAZ. Stoją pośród dużej grupy, przed wejściem dla kibiców przyjezdnych. Większość z gr. nie posiadają biletów. Wyczuwa się silną ekscytację. Tłum jest pobudzony. Jeden z Red Cockneys powiedział krzykiem: 'Zróbmy rozpirdoowe! To nas będą musieli wpuścić!!'
Stałem obok jednego Cockney Red, typ- Śródziemnomorski . Podszedł do niego młody mężczyzna, przed 20, też Cockney i powiedział: "Koorwa! Ich jest tylko kilku. Jak znikniemy w boczną uliczkę, oni pójdą za nami. Wtedy nawrotka i znów ich jebbniemy.Come on." Potem zaczął pokazywać kibiców Chelsea, których znał.
Wchodzę na trybuny. Na zewnątrz pozostaje grupa około 70 osób.

Inny z oficerów policji, również zawarł opis ataku na pub, w swoim raporcie obserwowacyjnym:
"Kiedy groupa dotarła do Beaufort St., target-KILO, przeszedł przez ulicę. Wraz z nim ok. 10 os. Przyśpieszył by znaleźć się na samym przedzie gł. grupy. (prowadzących). Po jakimś czasie, cała gł grupa przeszła ulicę i dołączyli do grupy target-KILO. Cel szedł na samym początku grupy. Byli tam też: Cele-BRAVO, DELTA, CHAZ, JULY, INDIA MARCH, UNICORN i target-VOLE. Również wielu Cockneys.
Od czoła grupy usłyszeliśmy okrzyk i cały gang przebiegł na drugą stronę, w kierunku pubu ManIntheMoon. Widziałem, jak pachołki drogowe, były rzucane w okna pubu i słyszałem brzęk rozbijanych szyb. Widziałem cel-MARCH, w samym środku zamieszania, pod wejściem do pubu. Potem zablokowano mi widok. Grupa szła dalej, w dół ulicy. Widziałem target-CHAZ, jak zrobił wyskok i kopnął w wystawę sklepu. Cała szyba zatrzęsła się, ale nie rozbiła. Na Kings Road, przebywało wtenczas mnóstwo zakupowiczów i musieli oni wszyscy być pełnił obaw i sparaliżowani grozą, widząc zachowanie fanów United, budzących postrach na ulicy, zastraszających zwykłych obywateli.

Caution! WET PAINT
Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 14:53 przez the Painter.



THIS IS THE HOLYLAND.
Entry on your own risk.

Będziesz klęczał na Kałuży. Będzie krwawił ci nos.
Będziesz modlił się w duchu, żeby nie wyłapać kos.

the Painter
Liczba postów:1,003 Reputacja: 3,804
Dzisiaj, 02:36 #67
Na miejsce dołączyły liczne posiłki policji i służby próbowały zaprowadzić jako taki porządek i spacyfikować gr. United."

Oficerowie biorący udział w Operacji Mars, poczuli, że chociaż powoli, to jednak zaczynają się posuwać we właściwym kierunku. Małym sukcesem w tej wielkiej wojnie, miało być podsłuchanie rozmowy, przed meczem z Luton Town,.wewnątrz pubu Dog&Partrige, w której Tony O'Neill, miał rzekomo dowiadywać się, o stan zdrowia kibica MU, przebywającego w szpitalu.Chodziło o tego ciężko pobitego chłopaka, który ucierpiał mocno podczas walk z City, na ostatnich derbach. "Jak się ma ten biedny dzieciak? Koma i respirator non stop?" - dopytywał się Tony. Wspomniana miała być też ostatnia wizyta w stolicy, na Chelsea. Tony miał referować pokrótce: "Rozjebbaliśmy ich na Euston. Pojechaliśmy po Chelsea i po Tottenhamie. Grubo, co nie? W metrze, to samo. Jazda. Psy były wszędzie, a my swoje. Jebbać ich. Uderzyliśmy do Trafalgar. Wszyscy się stamtąd ewakuowali, jak tylko usłyszeli, że lecimy. Nikt nie został. Jak szliśmy koło ich pubu z obstawą,jebbać to, atakujemy ich boozer. Potem pały już na zaprowadziły na stadion. Wesoły dzionek."
Wielu Czerwonych, pomimo braku biletów, odbyło niedaleką podróż do Sheffield. 10 marca 90 roku, na mecz z SU FC. Banda Sheffield United, Blades Business Crew, była w tamy okresie, jednym z najaktywniejszych chuligańskich gangów. Przewidywano więc zamieszki na pełną skalę i spodziewano się poważnych kłopotów.
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem, było wiadomo, że siłom Man. Utd. udało się cichaczem, zinfiltrować Spion Kop, sektor miejscowych fanów. Blisko 70 osób, zebrało się w lewym dolnym rogu trybuny i rozpoczęli skandowanie. Tuż po rozpoczęciu spotkania, doszło tam do pierwszych rękoczynów. Eskalacja walk postępowała dość szybko i po paru minutach, można było zobaczyć pierwszych fanów z Manchesteru, wspinających się na kilkumetrowe ogrodzenie boiska. Próbowali się stamtąd ewakuowć dość gorączkowo. Policja odeskortowała wycieczkiwiczów-ucieczkowiczów i usadziła na pustym sektorze pod zachodnim skrzydłem, od strony Bramhall Lane. Gdy byli prowadzeni wzdłuż murawy przez policjantów, ich mankunian towarzysze broni z sektora gości, pogratulowali im występu rzęsistymi oklaskami. Jakieś 10 minut później, kolejna grupa kibiców z Manchesteru, została wyprowadzona z trybuny przy St. John's Street. Gdy sędzia odgwizdał koniec meczu,wygranego przez gości 0:1,fani MU, zebrali się by szydzić z miejscowych opuszczających St.John's tarrace. Przez ogrodzenie w stronę miejscowych fanów, leciały nie tylko prześmiewcze docinki, ale też pięści fanów United, o ile ktoś z Sheffield znalazł się dostatecznie blisko płotu. Znów musiała interweniować policja. Obie strony oddzielono od siebie. Później gang Man. Utd., z dużą liczbą celów Operacji Mars na frontowej lini, był namierzany w trakcie marszu w kierunku dworca przez policyjnych spotterów. Nagle około 50 osobowe komando, oddzieliło się od reszty i skieroło się na dworzec autobusowy,wciąż głodni atrakcji, w poszukiwaniu przeciwników. Później widziano, jak zostali rozgonieni przez policjantów na koniach. Na dworcu kolejowym pojawiła się ekipą SU FC, z okrzykami: "No co jest United? Dawać!", ale oficerowie z psami służbowymi i psy z oficerami, zapobiegli do spóły awanturom.

[Obrazek: 323484241d488aa9b737df56aa98e00c.jpg]


Caution! WET PAINT
Ten post był ostatnio modyfikowany: Dzisiaj, 02:55 przez the Painter.



THIS IS THE HOLYLAND.
Entry on your own risk.

Będziesz klęczał na Kałuży. Będzie krwawił ci nos.
Będziesz modlił się w duchu, żeby nie wyłapać kos.

the Painter
Liczba postów:1,003 Reputacja: 3,804
5 godzin(y) temu #68
W dniu 18. marca, Liverpool grał na Old Trafford. Podczas trwania meczu, pojedynczy kibice LFC, byli terroryzowani na trybunie B., a po zakończeniu spotkania, policja obserwowała, jak 200 chuliganów United, zbiera się na skrzyżowaniu Warwick i Chester Road,pod smażalnią. Gdy kibice przyjezdni w eskorcie policji, ruszyli w dół Warwick Road,grupa pod smażalnią, zaczęła skandować:"U-ni-ted!!", i ruszyli w kierunku kibiców Liverpoolu i ich obstawy. Policja zepchnęła ich, ale wciąż stali na pasie zieleni, wzdłuż bariery rozdzielającej jezdnie. Około 10 fanów LFC, wymknęło się poza policyjny kordon i ruszyli w górę Chester Road,w stronę Stretford. "To nie mogło ujść uwadze ekipy United, która natychmiast przeskoczyła bariery i ruszyła w tym samym kierunku, co grupka kibiców gości."-zanotował jeden ze spotterów. Podążali za nimi jak cienie, aż do niebieskiego mini-busa, zaparkowanego przed Charlie Brown-Centrum Systemów Wydechowych. "Gdy tam dotarli, przez chwilę, obie ekipy stały w wyczekiwaniu na przeciwko siebie, do momentu, aż fani United z okrzykiem zaatakowali przeciwników."-dowiadujemy się z raportu oficera Johna O. "Cel-UNICORN, był zaraz koło mnie i krzyczał: 'Dawać!Jedziemy z koorwami!!', gdy przechodził przez pas zieleni. Trochę utykał [sic!], bo przewrócił się, rozsypując swoje frytki i fasolę, przechodząc przez barierę na środku drogi."
Dwudziestu, może trzydziestu z United, zaatakowało grupkę z Liverpoolu."Widziałem, jak kibic LFC, ubrany w białą koszulkę, był bity pięściami i kopany."-czytamy w notatkach innego oficera undercover, Dereka M. "Stał obrócony plecami do warsztatu samochodowego i próbował się bronić, ale przewaga liczebna napastników, była miażdżąca. Prawie natychmiast ,pojawili się tam umundurowani funkcjonariusze policji...
W przeciągu kilku następnych kolejek ligowych, oficerowie z Operacji Mars, nie mieli zbyt wiele do zanotowania. No może poza, niemal komicznym incydentem,podczas niedzielnego meczu pucharowego, przeciwko Oldham Athletic, na Maine Road. Oficerowie operacyjni zauważyli na trybunach Tony'ego O'Neilla, opisując jego stan jako "Pijany, lub naćpany jakimiś prochami. W każdym bądź razie, mocno nakręcony." Jeden z nich, twierdził nawet w swoim raporcie, że O'Neill zbliżył do do niego, obejmując ramionami i powiedział: " 'Co jest? Siemano ziomek. W porząsiu?'
Zapytałem go o nasz występ przeciwko Liverpoolowi, chcąc nawiązać do pomeczowych wydarzeń.'Jebbane scouse-gnoje. Rozjebbiemy każdego jednego Scousersa, który nam stanie na drodze.'-brzmiała jego odpowiedź."[Obrazek: cdc4f816a1029be0272e7c24ed45084e.jpg]

Caution! WET PAINT
Ten post był ostatnio modyfikowany: 5 godzin(y) temu przez the Painter.



THIS IS THE HOLYLAND.
Entry on your own risk.

Będziesz klęczał na Kałuży. Będzie krwawił ci nos.
Będziesz modlił się w duchu, żeby nie wyłapać kos.

the Painter
Liczba postów:1,003 Reputacja: 3,804
1 godzinę temu #69
Następne dwa miesiące, to była posucha, jeśli chodzi o jakieś brutalne wydarzenia na United. Tak było też na finale Pucharu Anglii, przeciwko Crystal Palace na Wembley, 12 maja.
Target-KILO, był widziany w kwietniu, na Tottenhamie, gdy trzech funkcjonariuszy Met. (komenda stołeczna-dop. tłum.),wyprowadzało go z sektora. Jednak operacyjni z Manchesteru, nie dowiedzieli się, co było powodem jego zatrzymania.
Drużyna MU zakończyła sezon, grając na wysoką nutę i zdobyła FA Cup, ale w lidze grali dość słabo i ostatecznie skończyli nisko, na 13. pozycji. Rozczarowanie.

Rozdział III
Skrętka

Sezon 90/91, rozpoczął się tradycyjnym akcentem, czyli pojedynkiem mistrza, ze zdobywcą pucharu, czyli meczem o Tarczę Dobroczynności. Na przeciw siebie stanęły na Wembley jednastki Manchesteru United i Liverpoolu FC. Spotkania tych dwóch klubów, dały się do tej pory zapamiętać, jako obfitujące w emocje, nie tylko na murawie. U policjantów zabezpieczających pojedynek tej pary, skojarzenia pod służbowymi hełmem, było jedno, zamieszki. Albo koszmar, ale to prawie to samo. Jednak od pamiętnego meczu na Hysel, w 85, a zwłaszcza po okropnej tragedii na Hillsborough w 89, prawdopodobieństwo, że ekipą LFC, będzie szukać jakichś kłopotów, że wogóle będzie, zmieniło się w nieprawdopodobieństwo.

Caution! WET PAINT



THIS IS THE HOLYLAND.
Entry on your own risk.

Będziesz klęczał na Kałuży. Będzie krwawił ci nos.
Będziesz modlił się w duchu, żeby nie wyłapać kos.






Skocz do: