Witaj! Logowanie Rejestracja
Żółte palce !!!



CHT
Liczba postów:1,715 Reputacja: 401
20-06-2019, 21:23 #81
Dzięki Karvinie. Jadę z koksem!
Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2019, 21:23 przez CHT.




Karvin
Liczba postów:6,735 Reputacja: 2,951
21-06-2019, 05:43 #82
Trzymam kciuki!




Cracovia Pany!

jurassic
Liczba postów:5,182 Reputacja: 964
21-06-2019, 10:19 #83
Zamiast papierosa - numerek, zawsze, kiedy Ci się chce zapalić ! Tongue



Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy !!!

krzys67Bytom
Liczba postów:370 Reputacja: 1,238
21-06-2019, 11:00 #84
(21-06-2019, 10:19)jurassic napisał(a):  Zamiast papierosa - numerek, zawsze, kiedy Ci się chce zapalić ! Tongue
A po "numerku" ???
- ...

Przychodzi facet do doktora.
F: Panie doktorze mnie się ciągle chce jarać.
D: To może na rybki?
F: Oj na rybkach to mi się dopiero chce jarać.
D: A sex pan lubi?
F: Lubię, bardzo lubię !!!!!!
D: A w jakiej pozycji ?
F: Na pieska ?
D: Dlaczego ?
F: Bo można zajarać !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wink



BartAcid
Liczba postów:5,968 Reputacja: 1,078
21-06-2019, 16:48 #85
Ze szlugów na koks to chyba nie najlepsza przesiadka Wink





the Painter
Liczba postów:953 Reputacja: 3,391
21-06-2019, 17:29 #86
Lepszy węgiel, czy koks?

-Pani kierowniczko! Czy ja palę?!!

-Chłop (z Reymonta) to u Nas ciemny jest. (..) Po co im ten węgiel?
-Do palenia w piecu.
-A choiną nie można?

ŚWIEŻO MALOWANE
Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-06-2019, 17:33 przez the Painter.



  Klęski na nich spadną, nieszczęścia liczne i nędza straszna. Pan wygubi ich plemię. Nikt karmy im nie poda, ani pragnienia nie ugasi. Jedynie ci, co do ich upadku się przyczynili i swoich się wyparli, żywota własne ratując, ci z naczelnikiem makowiec będą opijerdalać.
Akoplipsa wg. 1Pana 7:12

CHT
Liczba postów:1,715 Reputacja: 401
21-06-2019, 22:03 #87
12h bez fajka, a jestem na urlopie więc to jest wyczyn. Raz miałem myśl o zajaraniu ale kupiłem wypasione lody. Później cały dzień zwiedzania, spacerowania i nie myślałem o tym syfie. Skoro wytrzymałem jeden dzień to ładwiej będzie wytrzymać drugi i następne.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-06-2019, 22:05 przez CHT.



hryztuz
Liczba postów:82 Reputacja: 110
21-06-2019, 22:35 #88
Ja rzucałem tak. najpierw poszukałem to co kupiłbym sobie (chciałbym dostać) jako nagrodę za rzucenie fajek. Codziennie odkładałem do puszki kasę jaka wydałbym na fajki. Im dłużej odkładałem, tym bliżej byłem celu.
Udało się - mi,n. mam wysmażony rower.



koriksc
Liczba postów:1,422 Reputacja: 324
21-06-2019, 23:08 #89
Najważniejsza w rzuceniu fajek jest głowa tylko i wyłącznie. Żadne desmoksany itp. Czas też działa na korzyść rzucającego, nagradzajcie się, odkładajcie pieniążki do świnki, niemniej bez nich jest poprostu smutno Wink



Craxoholik
Liczba postów:1,016 Reputacja: 172
22-06-2019, 14:42 #90
CHT czekamy na codzienny raport jak idzie walka z smoluchem ?. Trzymamy kciuki.




C R A C O V I A ......P A N Y

CHT
Liczba postów:1,715 Reputacja: 401
23-06-2019, 00:24 #91
Dzięki. Wasze posty dodają mi motywacji, ale nie będę zaśmiecał forum. Pierwsza doba zaliczona. Wrócę za jakiś czas to dam znać czy trwam w szponach nałogu, czy jednak jestem wolnym człowiekiem. Pozdrawiam



Karvin
Liczba postów:6,735 Reputacja: 2,951
23-06-2019, 09:46 #92
Jakbyś potrzebował jakiegoś wsparcia pisz na pw - jak tylko będę mógł pomoc pomogę




Cracovia Pany!

BartAcid
Liczba postów:5,968 Reputacja: 1,078
23-06-2019, 17:24 #93
Słuchaj Karvina. Potem też będziesz jakieś Moun Blanc i inne takie pagórki zwiedzać by nie zapalić Wink
Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-06-2019, 19:44 przez BartAcid.





CHT
Liczba postów:1,715 Reputacja: 401
29-06-2019, 16:27 #94
Wracam by przyznać się do małych porażek. Jednak w myśl idei, że nie przegrywa ten, kto nie podejmuje walki, chciałbym uroczyście poinformować, że nadal trwam w postanowieniu. Ze zwycięstw na pewno należy odnotować fakt, że od tamtego czasu nie kupiłem ani jednej paczki. Niestety zostałem wystawiony na pokusę i zobaczywszy otwartą paczkę gapiłem się w nią przez chwilę jak szczerbaty na suchary by po chwili rzucić się i spalić dwie sztuki, jednego po drugim. Później w pracy nie mogli ze mną wytrzymać i koleżanka wręcz we mnie wmusiła. Na pewno cieszą mnie względy ekonomiczne, że mijam kioski i umiem odmówić zakupu. Niestety porażka silnej woli i pojechałem kilka razy na sępa. Dziś kupiłem Tabex i jestem na chwilę pisania tej wiadomości po czwartej tabletce. Już po pierwszej smród palącego się przez osobę trzecią papierosa był dla mnie okropny. Zapaliłem, dziwny w smaku i niezwykle mocny. Nie wiem czy to placebo czy działa faktycznie, ale u mnie zabija głód nikotynowy, a dziś dopiero pierwszy dzień kuracji. Walczę dalej ...



Sebastian1906KSC
Liczba postów:1,400 Reputacja: 965
09-07-2019, 16:03 #95
ja do 4 dnia zażywania Tabexa paliłem, lecz co raz mniej. po pierwszej dobie niepalenia, zostało mi tak już przez 4 lata (jutro będzie rocznica) z dwoma wyjątkami. raz odpaliłem szluga, pociągnąłem 3 razy i wywaliłem. drugi raz poprosiłem kolegę żeby dał mi odpalić (on pali) i po odpaleniu było mi nie dobrze, śmierdziały ręce, ogólnie syf kiła i mogiła. tak jak wszyscy wspomnieli - najważniejsza jest głowa. reszta to wspomagacze. ja jakiś czas wspomagałem się landrynkami. za każdym razem jak chciało mi się palić to zaczynałem jeść landrynkę i zaraz zapominałem o chęci palenia. innym minusem jest to że do dziś czasami chce mi się zapalić, ale już się odzwyczaiłem, i przypominam sobie wtedy ten moment kiedy odpaliłem koledze i mi się odechciewa. Powodzenia



Pół życia w chwale, pół w biedzie nędzy mgle - Od zawsze na zawsze z BIAŁO-CZERWONYM sztandarem w tle

CHT
Liczba postów:1,715 Reputacja: 401
09-07-2019, 18:46 #96
Ja odstawiłem Tabex w drugim dniu po niepełnej dawce dziennej. Czułem się po tym tragicznie, otumaniony i do tego dolegliwości żołądkowe. W sumie wziąłem 10 ze 100 tabletek. Śnięty jeszcze tym specyfikiem wrzuciłem sobie na odsłuch do poduszki audiobooka Allena Carra i tak trwam już w mocnym postanowieniu dziesiąty dzień. 
Potwierdzam, że wszystko jest w głowie i przy pełnej motywacji i dogłębnej analizie treści tej książki można sobie poradzić. Najgorszy był czwarty dzień ale zacisnąłem zęby i przetrwałem. Przy dobrym nastawieniu można przejść to całkiem bezboleśnie.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-07-2019, 18:47 przez CHT.



Karvin
Liczba postów:6,735 Reputacja: 2,951
09-07-2019, 19:14 #97
Trzymaj się mocno i powodzenia!




Cracovia Pany!

Diabel
Liczba postów:5,537 Reputacja: 4,090
10-07-2019, 11:54 #98
teraz pale, ale kiedys rzucilem z dnia na dzien (bez zadnych tabletek czy innych *****) , wlasnie po przeczytaniu Allena Carra - wtedy zwlaszcza, choc nadal tak jest, uwazalem te ksiazke za jedna z najwazniejszych jakie mi wpadly w rece - ostre pranie mozgu, ale swietny efekt, obalajacy wiele mitow odnosnie rzucania itd
to ze pozniej po ilus tam latach zwowu wpadlem w nalog to inna sprawa, powodzenia CHT Wink
Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-07-2019, 12:13 przez Diabel.



= sietniok na Madagaskar, won z Cracovii!! ===
To My

CHT
Liczba postów:1,715 Reputacja: 401
01-12-2019, 12:24 #99
Pięć miesięcy wolności trzasnęło, niestety wraz z przypływem środków na koncie oszczędnościowym przybyło też masy.








Skocz do: