Witaj! Logowanie Rejestracja
Ciekawostki historyczne



rocko
Liczba postów:33 Reputacja: 0
06-06-2006, 12:25 #61
W 1948 r.Żydzi pochowali cztery sztabki mydła (zgodnie z żydowskim rytuałem) na cmentarzu w Hajfie. Wcześniej, pod koniec marca 1946 r., w rumuńskim mieście Folticeni to samo zrobili z 20 pudełkami mydła.
Obydwa uroczyste pogrzeby były przejawami histerii("mydłomanii") spowodowanej pewną (nie mającą nic wspólnego z faktami) propagandą jakoby Niemcy w czasie wojny przetapiali Żydów na mydło.




Gość Gość
 
06-06-2006, 12:30 #62
co do fobii antyniemieckich
Jerzy Łojek napisał ksiązke "Geneza i obelenie Konstytucji 3 maja" która w znacznej czesci jest poswiecona badaniu tezy
iz należało sie wtedy sprzymierzyć z Prusami przeciwko Rosji
w wielkim skrócie teza jest taka:
Prusy nie były w stanie wchłonąć zbyt duzo ziem polskich, istotnych z punktu widzenia przetrwania narodu
potencjał demograficzny gospodarczy Polska miał duzo wiekszy
przy współpracy politycznej i gospodarczej z Prusami w ciągu jednego pokolenia Rzeczpospolita byłaby na tyle wzmocniona, ze zrzuciłaby protektorat pruski
(i jeszce spaliła Berlin - to juz ode mnie Wink )



Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:703 Reputacja: 318
06-06-2006, 14:49 #63
No tak, w 1795 roku byliśmy chyba w Prusach nawet większością, dlatego też z punktu widzenia Prus, korekty ich wschodnich granic 1807 i 1815 były nawet korzystne, bo uchroniły one Prusy przed zdominowaniem ich przez Polaków. Po wzmocnieniu się Prus po wojnie z Austrią w latach 1860 - tych, a zwłaszcza po zjednoczeniu Niemiec w 1871 roku, jednoznacznie już Niemcy były głownym wrogiem narodu polskiego. Wynarodowienie ze strony niemieckiej było czymś bardziej realnym niż wynarodowienie ze strony rosyjskiej. Kwestie narodowe przestały odgrywać po II wojnie światowej, kiedy to obszar Polski wprawdzie się zmniejszył, ale terytorium zwarcie zasiedlane przez Polaków zwiększyło się z 250 tys km kw (jest to prawie powierzchnia średniowiecznego Regnum Poloniae, czyli Polski Bolka Chrobrego bez jego podbojów) do 312 tys km kw. Podejrzewam, że w wyniku zmiany granic po 2 WW Polacy zajmują największe zwarte terytorium etniczne w swojej tysiącletniej historii, i co najważniejsze jest ono w granicach jednego państwa. Podejrzewam, że w lutym 1945 roku Dmowski ze szczęścia podskakiwał w grobie. Polecam wykres obrazujący Ostflucht (jak zmieniały się proporcje ludności polskiej i niemieckiej w 6 wschodnich landach niemieckich (były Enerdówek) + Polska + obwód Kaliningradzki w ciągu ostatnich chyba 150 lat czy coś koło tego, w głupkowatej książce Leszka Moczulskiego, którą nawiasem mówiąc kiedyś poddałem głębokiej krytyce w jednym z czasopism, i to bynajmniej nie lewackich.
Co do tego, że nie robiono z Żydów mydła, wydaje mi się, że jest to wymysł kłamliwej propagandy antysemickiej. Podejrzewam, że rzecz polegała na ty, że robiono mydło tylko eksperymentalnie (w kilku zbyt poważnych książkach to czytałem, by w to wątpić, nie dam se głowy uciąć czy i w "Medalionach" Nałkowskiej), natomiast nie uruchomiono (nie zdążono uruchomić) produkcji przemysłowej.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

Gość Gość
 
06-06-2006, 15:17 #64
pomnik bitew pod Grunwaldem (Tannenbergiem)

niemiecki (1914) zburzony
[Obrazek: 7.jpg]
[Obrazek: 2.jpg]

polski (1410) istniejący
[Obrazek: 997436_1.jpg]
[Obrazek: 4m.jpg]



nurek
Liczba postów:4,929 Reputacja: 0
06-06-2006, 15:20 #65
Maniex Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> co do fobii antyniemieckich
> Jerzy Łojek napisał ksiązke "Geneza i obelenie
> Konstytucji 3 maja" która w znacznej czesci jest
> poswiecona badaniu tezy
> iz należało sie wtedy sprzymierzyć z Prusami
> przeciwko Rosji

idźmy dalej. W 1683 trzeba było się sprzymierzyć z Turkami przeciw Rosji, a nie bić ich pod Wiedniem. Połączenie janczerów z husarią sprawiłoby,że z Kremla nie zostałby kamień na kamieniu. Niczym nieuzasadnione zniszczenie naturalnego wroga Rosji spowodowało wzrost potęgi Wielkiego Księstwa Moskiewskiego z peółnymi tego konsekwencjami

a co do mauzoleum w Tannenbergu. Ponoć materiał pochodzący z jego rozbiórki, a było go trochę, co widać, użyto do odbudowy Warszawy.

I jeszcze jedno. Niemiecką nazwę Tannenberg zmieniono na "polską" Grunwald (czyli "GruneWald" - niem. zielony las). Podobnie bylo z wieloma nazwami na tzw. Ziemiach Odzyskanych. Przykład: zamieszkałą prawie wyłącznie przez Polaków miejscowość Chrząstowice w 1938 Niemcy przechrzcili na Kranst. No to nasi po 1945 zmienili na Chrąsty.

W 1976 Jaroszewicz nie popełnił już tego błędu i spolszczanie nazw ukraińskich w Bieszczadach by ło ich spolonizowaniem, np. Berehy - Brzegi Górne



rocko
Liczba postów:33 Reputacja: 0
06-06-2006, 15:27 #66
Mimo wielu odrażających zbrodni popełnianych przez niemieckich narodowych socjalistów, to z tego co wiem nigdy nieznaleziono żadnych dowodów naukowych, świadków, jakiejkolwiek dokumentacji, itp.potwierdzających teze o robieniu z Żydów mydła nawet w fazie eksperymentalnej, nie mówiąc juz o planach produkcji przemysłowej.



Gość Gość
 
06-06-2006, 15:33 #67
nurek Napisał(a):
Ponoć materiał
> pochodzący z jego rozbiórki, a było go trochę, co
> widać, użyto do odbudowy Warszawy.

PKiN-u konkretnie
z kolei kamienie i cegły z kamienic Starego Miasta w Elblągu
wywieziono do odbudowy Starego Miasta w Gdańsku
(źródło: głowa)



nurek
Liczba postów:4,929 Reputacja: 0
06-06-2006, 15:38 #68
PKiN-u im. Józefa Stalina.

A skoro na Józefa zeszło. Wielu Ślązaków wiesza psy na pisarzu Gustawie Morcinku, bo to on zgłosił "wniosek" aby Katowice przechrzcić na Stalinogród. Wybrano kogoś znanego, a tchórzliwego i kazano mu przeczytać.
Znajdują się jednak obrońcy Morcinka twierdzący, że podobno się zgodził, bo plan komuchów był jeszcze bardziej perfidny. Stalinogrodem rzekomo miały zostać nie Katowice, a Częstochowa.
Ktoś mi mówił, że w okresie obowiązywania tej nazwy jeśli kupując bilet kolejowy zamówiło się "do Katowic" a miało się pecha bo w pobliżu stał ubek - to można było mieć nieprzyjemności



Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:703 Reputacja: 318
06-06-2006, 16:44 #69
No tak, po zajęciu ziem zachodnich przez Polskę, nazwy miast pozsotawały co do rdzenia zasadniczo takie same, tylko językowo zostały dostosowane z niemieckiego do polskiego. Przykład: Rastenburg - Kętrzyn.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

gtx
Liczba postów:1,763 Reputacja: 199
06-06-2006, 18:00 #70
Nie wiem co znaczy Rastenburg, ale Kętrzyn to na pewno pochodzi od Wojciecha Kętrzyńskiego znanego polskiegi działacza na Mazurach. Podobnie Giżycko pochodzi od Giżyckiego (dawniej Lec)



.

nurek
Liczba postów:4,929 Reputacja: 0
06-06-2006, 18:03 #71
a Mrągowo od Mrongowiusza. Nie wiem tylko od czego pochodzi Napiwoda. Szczytno to raczej też nie niemieckordzeniowa nazwa. Może Geo będzie wiedział



Blady Niko
Liczba postów:7,285 Reputacja: 190
06-06-2006, 18:37 #72
Geo:

Często wysiadywaliśmy w tej drewnianej knajpie nad Wisłą koło Jubilata.

Ja też tam przesiadywałem i to stosunkowo niedawno. Po każdym meczu rundy wiosennej sezonu drugoligowego, kiedy awans wisiał na włosku, piliśmy tam z kumplami piwo. Smile



zubereg Moderator
Liczba postów:8,214 Reputacja: 2,597
06-06-2006, 18:43 #73
To i ja cos rzucę o piratachSmile
Bo i Polska miala swych piratów...
W XV wieku na wodach Zatoki Gdańskiej grasowali Szymon Materna i rozbójik Grzegorz (napadali oni na statki w mnieszych portach, nie w morzu)
W czasie wojny trzynastoletniej w czerwcu 1464r. na statki handlowe plynące ze Szczecina i Narwy do Rewla napadły załogi statków Jana Skalskiego i Wawrzyńca Rickego.
Skalski napadał też na statki płynące do portów Krzyżackich.
W 1464 schwytano kilku członków jego załogi, osądzono oraz straco (za piractwo) w Gdańsku.
Pirata z Gdańska Mateusza Schuttego ścięto w Lubece. Ale dla odmiany piraci gdańscy schwytali na muorzu lubckiego kupca Luthe Spickheringa torturowali go, chcąc uzyskać okup za niego.
W czasie wojny piraci Polscy słuzyli oczywiscie królowi Polski, nie wchodzili nigdy w drogę flocie krolewskiej.
Józef Olszewski, szlachcic spod Płocka, w drugiej połowie zeszłego wieku, uprawiał profesję piracką i handel niewolnikami. Udało mu sie dostać do Nowego Orleanu, tam zaokrętował sie na statku (handlarzy niewolników) Salamandra który płynął w rejs do portów Zachodniej Afryki.
Wracajac z ładunkiem natknęli sie na angielski statek wojenny, z którym stoczono krwawą bitwę. Salamandra zatonęła wraz z załogą i murzynami. Przeżył tylko kapitan Salamandry i Olszewski. Kapitan zamrł niedługo potem zapisując cały swój majatek Olszewskeimu. jako bogacz Olszewski osiadł w Ameryce, później Meksyku. znudony postanowił wrócić do rozbojów morskich. Kupił statek parowy, uzbraja go, werbuje załogę. Odnawia kontakty komercyjne z handlarzami niewolników. Kilkakrotnie umyka angielskim szkunerom patrolowym na wysokosci, gdy do portu Tolness zamierza dostarczyć partie niewolników.
Prawdopodobnie ostrał zatopiny wraz swoim statkiem pirackim.
Dla knuraSmile napisałem to na podst. ksiazki "Kaprowie i piraci Polscy" Wacława Zarzyckiego.



[Obrazek: zuber.jpg]

Dinth
Liczba postów:978 Reputacja: 0
06-06-2006, 19:02 #74
z wikipedii:
Za najpilniejsze zadanie dla Rzeczypospolitej król Jan III Sobieski uznał zawarcie pokoju z Turcją, odzyskanie ważnego strategicznie Kamieńca Podolskiego i przerwanie nieustannego pasma wojen na południowych granicach państwa. W tym celu jesienią 1674 Rzeczpospolita wznowiła działania wojenne na froncie tureckim. Zdobyty został Bar i Reszków, a zablokowany Kamieniec Podolski. Na więcej Sobieskiego nie było stać, gdyż hetman wielki litewski Michał Kazimierz Pac zabrał wojska litewskie i wrócił na Litwę. Była to oczywista zdrada, jaką Pac ukartował w porozumieniu z Brandenburgią, której Sobieski zamierzał odebrać Prusy Książęce po zawarciu pokoju z Turkami. Zamiary te zresztą spełzły na niczym, głównie dlatego, że Brandenburgia sprzymierzyła się z Francją.

W 1675 Tatarzy nowymi siłami znów przekroczyli Dniestr, ale nie potrafili zdobyć Żórawna. Po rozejmie Kamieniec Podolski pozostał przy Turcji, lecz zwróciła ona Białą Cerkiew. Przez kolejnych 7 lat Polska nie prowadziła wojen. W kraju narastała opozycja przeciwko królowi, opłacana złotem przez Austrię i Brandenburgię. W Małopolsce uknuto nawet spisek detronizacyjny, by obalić Jana III Sobieskiego, a tron przekazać niemieckiemu księciu Karolowi Lotaryńskiemu, ożenionemu z wdową po królu Michale Korybucie Wiśniowieckim.

Kierując się swym wielkim doświadczeniem wojennym, Sobieski zreformował wojska Rzeczpospolitej, zmieniając ich organizację i wyposażenie. Z oddziałów piechoty ostatecznie znikła pika, natomiast wszyscy muszkieterzy zostali wyposażeni w berdysze. Zwiększyło się znaczenie artylerii i dragonii, w ataku ciężkozbrojna husaria pozostawała główną siłą przełamującą.

W marcu 1683 Rzeczpospolita odwróciła się od Francji, zawierając sojusz z cesarzem Leopoldem I przeciwko Turcji, będącej sojuszniczką Francji. Turcy szykowali się wtedy do wielkiej wyprawy wojennej i Sobieski obawiał się, że uderzą z terenu Podola na Rzeczpospolitą, na Lwów i Kraków. Fortyfikował więc te miasta i zarządził zaciąg do wojska. Turcja uderzyła jednakże na Austrię i po trzech miesiącach armia wielkiego wezyra Kara Mustafy obległa Wiedeń. Nie czekając na posiłki litewskie, Sobieski z wojskiem koronnym pomaszerował na odsiecz stolicy austriackiej. Pod jego dowództwem, w dniu 12 września 1683 rozegrała się wielka bitwa pod Wiedniem, która zakończyła się pogromem Turków. Potem w marszu przez Węgry za cofającymi się Turkami, Sobieski odniósł jeszcze jedno znaczące zwycięstwo pod Parkanami, a w grudniu wraz z całym swym wojskiem wrócił do Krakowa.

Rzeczpospolita w 1686

W 1684 Rzeczpospolita weszła w skład Świętej Ligi zawiązanej przez Austrię, Wenecję i papieski Rzym przeciwko Turcji. Wojna z Turcją trwała więc dalej i w następnych latach Polacy podjęli kilka wypraw na Podole, Mołdawię i Wołoszczyznę, jednakże bez istotnych sukcesów militarnych. Koncentrując się na wojnach z Turcją, Sobieski nie potrafił już zreformować ustroju państwa, zdobyć terenów nadbałtyckich, ani zabezpieczyć tronu dla swego najstarszego syna Jakuba. Jedynie, zabiegając o poparcie Rosji w wojnie z Turkami, zawarł w 1686 w Moskwie pokój Grzymułtowskiego, w którym potwierdzone zostały warunki rozejmu z Andruszowa sprzed 20 lat.

W międzyczasie na dworach magnackich rozkwitały bujnie intrygi i waśnie o wpływy, władzę i pieniądze. Sejmy zrywane były przez liberum veto, wojska koronne były wykorzystywane przez hetmanów i magnatów do prywatnych celów, rosła anarchia i rozbój w królestwie. Wszystko to przyczyniało się do stopniowego załamywania się struktur państwowych i upadku prestiżu króla, pogłębionego dodatkowo przez klęskę wojennej wyprawy do Mołdawii w 1691.

W okresie panowania Sobieskiego powstało wiele budowli, m.in.: pałac w Wilanowie, pałac Krasińskich w Warszawie, zamek Lubomirskich w Wiśniczu, Kościół Bernardynów w Krakowie. Król często przebywał we Lwowie, miał tam w Rynku własną kamienicę, był szczególnie dla Lwowian ukochanym władcą.



.

nurek
Liczba postów:4,929 Reputacja: 0
06-06-2006, 19:38 #75
Geoś - za Twoich studiów ta knajpa nie była drewniana Big Grin



Mario
Liczba postów:474 Reputacja: 0
06-06-2006, 19:43 #76
Papież Klemens VIII Aldobrandini (nazwisko konieczne, jako że wcześniej był również papież Klemens VIII, ale był to jeden z antypapieży z Avinionu) zanim został papieżem przebywał w latach 1588-1589 w Polsce jako nuncjusz. W owym czasie tak się rozsmakował w piwie wareckim, że nawet gdy został obrany następcą św. Piotra, to kazał sobie piwo owo do Rzymu sprowadzać. Znana jest historia, że gdy umierał, to na łożu śmierci, palony gorączką, w malignie powtarzał: "piva di warka, piva di warka...", aby pragnienie dręczące zaspokoić. Zgromadzeni wokół kardynałowie, do odmawianej za jego zdrowie litanii do wszystkich świętych, dołączyli więc wezwanie: "Santa Piva di Warka - ora pro eo".



Trzeciej ligi ból i mistrzostwa smak
Czasem bolało, częściej chwałą serce biło w takt.
I cały czas kochany Klub - biało czerwony! - mam we krwi
Kiedy z innymi stoję tu - wspólnym dopingiem stadion brzmi:
Heeeeeeeeeeeeej!!! heeeeeeeeeeej!!! Cracovia!!!

Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:703 Reputacja: 318
06-06-2006, 20:22 #77
nurek, to nie było za moich studiów, ale wiele lat po nich, gdzieś 1993-1997, za moich studiów, to podejrzewam, że tej knajpy w ogóle nie było, piłem flaszkowe piwo Pod Jaszczurami.
Ale właśnie 10 lat temu przychodził do tej drewnianej knajpy wysoki blondyn, któremu wszyscy mówili Viking.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

nurek
Liczba postów:4,929 Reputacja: 0
06-06-2006, 20:31 #78
za Twoich studiów był tam obleśny szklano-alumniowy pawilon o nazwie Bar PSS, potem przemianowany na "Arizonę". Ale jakbyś nie sformułował zdania w sposób jednoznacznie wskazujący, że przesiadywałeś tam za studiów, to bym się nie czepnął.

skoro chcesz Geo uczyć innych erystyki, to trzeba być samemu bardziej bez skazy niż żona cezara Wink, nieprawdaż



Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:703 Reputacja: 318
06-06-2006, 21:55 #79
nurek, pomieszkiwałem u pewnej asystentki z Ujotu, bo tak było, ale gdzie ja napisałem, że to było na studiach????
Poza tym w tych okolicach jadałem w barze Flisak. Na obiad we Wierzynku mnie nie było stać. Z takich kultowych barów tamtych czasów, to mi się też bar Górnik przypominał, gdzieś w polowie drogi między Bagatelą a Biblioteką Jagiellońską. Nawet chyba zakładaliśmy się jak długo można wyżyć i się nie przewrócić jedząc codziennie na obiad podwójne placki ziemniaczane ze śmietaną w barze Górnik. Takich kultowych barow było więcej, ale większość po obaleniu komunizmu poznikała.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

nurek
Liczba postów:4,929 Reputacja: 0
06-06-2006, 22:39 #80
Bar flisak był barem mlecznym. I jest nadal, jako jeden z nielicznych. Bar Górnik, na rogu Czystej i Dolnych Młynów istnieje dalej








Skocz do: