Witaj! Logowanie Rejestracja
Co dobrego slychac w Cracovii?



eredin
Liczba postów:7,573 Reputacja: 1,969
20-05-2019, 10:50 #321
(20-05-2019, 10:47)Dorwas napisał(a):  Taki piękny temat, a tak zaniedbany, gdy tymczasem: mamy puchary, mamy powtórzenie najlepszego wyniku sportowego od czasów mistrzostwa czyli od 70 lat, mamy Trenera, mamy Piłkarzy, którzy potrafią walczyć dla Cracovii, mamy marketing, mamy zgodę zarządu z kibicami, mamy (znów) lajkonika, mamy (znów) hejnał, mamy mocną reprezentację w mediach społecznościowych, zwłaszcza na twitterze, budujemy bazę w Rącznej, mamy kasę na pożyczki dla sponsora, mamy kibiców. Teraz czekamy na Mistrzostwo i sukces w Europie. Może i to będziemy mieć.
Dobrze napisane. Jeszcze lepiej się to czyta mając w pamięci ubiegłoroczną jesień, kiepski start, obronę Covilo przez kibiców ( tu zostałem Migą ) i inne przykre sytuacje. Cierpliwość popłaca. I zaufanie. Naród wybrany Cracovia Pany !!!!



> klaros Napisał(a):
> --------------------------------------------------

> > Bum bu rumbum, bum bu rumbum a Marciniak pyk.
> > Bum bu rumbum, bum bu rumbum, no i Żytko pyk.


leszeczek
Liczba postów:13,818 Reputacja: 8,645
20-05-2019, 11:17 #322
(20-05-2019, 10:47)Dorwas napisał(a):  Taki piękny temat, a tak zaniedbany, gdy tymczasem: mamy puchary, mamy powtórzenie najlepszego wyniku sportowego od czasów mistrzostwa czyli od 70 lat, mamy Trenera, mamy Piłkarzy, którzy potrafią walczyć dla Cracovii, mamy marketing, mamy zgodę zarządu z kibicami, mamy (znów) lajkonika, mamy (znów) hejnał, mamy mocną reprezentację w mediach społecznościowych, zwłaszcza na twitterze, budujemy bazę w Rącznej, mamy kasę na pożyczki dla sponsora, mamy kibiców. Teraz czekamy na Mistrzostwo i sukces w Europie. Może i to będziemy mieć.
Jeszcze w 1949 było wicemistrzostwo.



"dopóki nie było internetu, nie zdawałem sobie sprawy z tego ilu na świecie jest idiotów" S.Lem

Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha (dezyderata)

sterby
Liczba postów:7,791 Reputacja: 8,580
20-05-2019, 11:36 #323
I brązowy medal, chyba w 1952.



[Obrazek: gf-JzRg-qYWu-XW5A_janusz-filipiak-664x442-nocrop.jpg]
Człowieka jest łatwo oszukać.
O wiele trudniej przekonać go, że został oszukany.

leszeczek
Liczba postów:13,818 Reputacja: 8,645
20-05-2019, 11:51 #324
(20-05-2019, 11:36)sterby napisał(a):  I brązowy medal, chyba w 1952.
Chyba nie, też nam go "ukradli"

"W 1952r I liga rozgrywana była w dwóch równoległych grupach, z których zwycięzcy (Ruch i Polonia) spotkali się w meczu finałowym o tytuł mistrza. Cracovia i Wisła zajęły drugie miejsca w swoich grupach, Wisła zdobyła jednak 1pkt więcej od Cracovii i stąd ich obecność na miejscu 3. w klasyfikacji końcowej."
za:
http://www.hppn.pl/liga/trofea-ligowe/mi...iumfatorzy



"dopóki nie było internetu, nie zdawałem sobie sprawy z tego ilu na świecie jest idiotów" S.Lem

Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha (dezyderata)

sterby
Liczba postów:7,791 Reputacja: 8,580
20-05-2019, 16:10 #325
90 minut twierdzi, że brąz został podzielony na obie strony Błoń.



[Obrazek: gf-JzRg-qYWu-XW5A_janusz-filipiak-664x442-nocrop.jpg]
Człowieka jest łatwo oszukać.
O wiele trudniej przekonać go, że został oszukany.

leszeczek
Liczba postów:13,818 Reputacja: 8,645
20-05-2019, 17:29 #326
No to pewnie tak jest. hppn.pl nas okradło



"dopóki nie było internetu, nie zdawałem sobie sprawy z tego ilu na świecie jest idiotów" S.Lem

Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha (dezyderata)

Leesior
Liczba postów:9,598 Reputacja: 843
20-05-2019, 17:45 #327
Z kolei wg Wikipedii w 1952 brąz zdobyła Cracovia (Ogniwo). O gts cisza...
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mistrzostw...C5%BCczyzn
https://pl.wikipedia.org/wiki/I_liga_pol...nej_(1952)
Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-05-2019, 17:47 przez Leesior.



dudi74
Liczba postów:1,854 Reputacja: 255
22-05-2019, 01:59 #328
https://www.msn.com/pl-pl/sport/pilka-no...spartandhp



PARCERE SUBIECTIS, DEBELLARE SUPERBOS


[Obrazek: garf0005.gif]

hank
Liczba postów:11,485 Reputacja: 17,012
22-05-2019, 10:48 #329
(22-05-2019, 01:59)dudi74 napisał(a):  https://www.msn.com/pl-pl/sport/pilka-no...spartandhp
Super pomysł  - tak się właśnie powinno działać , z rozmachem i do przodu .W myśl hasła " lepiej widoczni - widocznie lepsi ".



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

ZbigniewT
Liczba postów:738 Reputacja: 1,381
24-05-2019, 09:47 #330
?Mamy więcej pieniędzy, niż jesteśmy w stanie wydać na nowego piłkarza
?Jeśli chodzi o majątek, to (...) jesteśmy na drugim miejscu 
?Powoli się będzie przekładać [na miejsce w tabeli] (...)

?Chcę podziękować kibicom i bardzo proszę, by to napisać
Wywiad Filipiaka w wyborczej



ZbigniewT
Liczba postów:738 Reputacja: 1,381

alocha
Liczba postów:2,131 Reputacja: 958
24-05-2019, 09:59 #332
Jak możesz, to wrzuć cały tekst.



napinacz-
Liczba postów:2,404 Reputacja: 571
24-05-2019, 10:00 #333
No wlasnie, bo na tt tez link smiga, ale nie da sie przeczytac calosci



krzys67Bytom
Liczba postów:303 Reputacja: 1,021
24-05-2019, 10:26 #334
Janusz Filipiak, prezes Cracovii: Chcemy konkurować z Europą
Jarosław K. Kowal
24 maja 2019 | 07:00
- Jeśli chodzi o majątek, to jesteśmy na drugim miejscu w Polsce. I już zaczęło się to przekładać na miejsce w tabeli Ekstraklasy - mówi właściciel Cracovii, która w zakończonym właśnie sezonie awansowała do europejskich pucharów. Rozmowa z Januszem Filipiakiem, prezesem Cracovii.
Jarosław K. Kowal: Po zakończeniu sezonu wszędzie czytałem: „Prezes Filipiak wytrzymał presję”. Rzeczywiście była duża?
Janusz Filipiak: Nie była duża. Wiemy przecież, co się dzieje w klubie i jak pracujemy. Z zewnątrz nasza sytuacja w trakcie sezonu wyglądała dramatycznie, ale w środku było zrozumienie tego, co trzeba zrobić. Wiedzieliśmy, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Dramatów nie było.
Trener Michał Probierz mówił, że kilka miesięcy temu prawie nikt nie wierzył w to, że Cracovia zagra w europejskich pucharach. Pan wierzył?
– Zdecydowanie tak. Wykonujemy konkretną pracę dla osiągnięcia konkretnego rezultatu. Wierzyliśmy, że to, co robimy, zadziała. Mówię jeszcze raz: tylko z zewnątrz wyglądało to dramatycznie. W dużej mierze dlatego, że kibice – podkreślam to wyraźnie – słusznie domagali się poprawy wyników. Pracowaliśmy jednak w spokoju.
Już w trakcie sezonu dał pan zgodę na dodatkowe transfery. Sprowadzenie Airama Cabrery i Janusza Gola było kluczowe?
– Z pewnością tak. Nie była to jednak żadna dziwna decyzja. Odeszło dwóch piłkarzy, Krzysztof Piątek i Miroslav Covilo, a na dodatek kontuzji doznał Gerard Oliva, który w pierwszym meczu sezonu pokazał się z bardzo dobrej strony. Nagle wszystko się posypało, więc trzeba było ratować sytuację. Na szczęście udało się ściągnąć Gola, co wcale nie było takie proste. Długo się zastanawiał, bo byliśmy w trudnej sytuacji, i nie każdy na jego miejscu by się zdecydował. A on się zgodził i pomógł. Jesteśmy mu wdzięczni.
Jak się współpracuje z wiceprezesem Probierzem? Często się kłócicie?
– Nie. Powiedziałbym, że to płynna współpraca. Nie mam żadnych problemów, role są dobrze rozdzielone, jeden drugiemu nie wchodzi w kompetencje.
To pana wymarzony trener na lata?
– Po okresie, który mamy za sobą, mogę powiedzieć, że tak. Bierze na siebie dużą odpowiedzialność. Nie tylko trenuje, ale zarządza drużynami, trenerami, szkoleniem...
Trzy lata temu, kiedy po raz ostatni awansowaliście do eliminacji Ligi Europy, zapytałem pana, czy wymarzonym trenerem jest Jacek Zieliński. Wie pan, co wtedy odpowiedział?
– Nie pamiętam.
„Tak”.
– Ale trenera Jacka Zielińskiego nadal cenię, czasem wymieniamy maile, ostatnio złożyłem mu gratulacje z okazji utrzymania w Ekstraklasie Arki Gdynia. Nasze relacje ciągle są dobre, lubimy się.
Długo zajęło panu odchorowanie ostatniej przygody Cracovii z europejskimi pucharami?
– Nie. Wtedy niektórzy piłkarze pokazali, że mentalnie nie są gotowi do wielkiego sportu. Zresztą już kiedyś publicznie podałem ich nazwiska. Problemem było to, że nie przykładali się do wygrania meczu na forum europejskim, nie potraktowali go poważnie.
Jak rozumiem, dziś w kadrze nie ma takich piłkarzy?
– Mnie się wydaje, że nie. Mamy zawodników, którzy się angażują i którzy rozumieją, jaka szansa jest przed nimi. Przecież puchary dla młodych i ambitnych graczy to najlepsze okno wystawowe.
To też okno wystawowe dla Comarchu i dla samej Cracovii?
– (śmiech) My sobie dajemy radę, mamy 20-procentowy wzrost sprzedaży. Puchary to duża dźwignia, ale nie jest nam jakoś dramatycznie potrzebna. Ważne jest to, by zawodnicy zrozumieli, że puchary im są potrzebne, by zapracować na lepsze kontrakty.
Więc gdzie chciałby pan pojechać z drużyną na mecze eliminacji Ligi Europy?
– W pierwszej rundzie drużyny są słabe i chcielibyśmy gładko przez nią przejść, choć polskie kluby mają różne doświadczenia w tym względzie. Dwa razy już byliśmy w pucharach. Najpierw wszyscy lekceważyli Szachcior Soligorsk, a to okazała się bardzo dobra drużyna [Cracovia przegrała z nią w 2008 r. w Pucharze Intertoto – przyp. red.]. Skendija po zwycięstwie z nami [2016] dobrze sobie radziła w kolejnych rundach.
Chcemy więc uniknąć wpadki, przejść pierwszy dwumecz, a potem zobaczymy. Ale nie mam wymarzonego kierunku. Najlepiej, by był to zespół z Europy Zachodniej.
W przyszłym sezonie Cracovia będzie mocniejsza? Przykład Piasta Gliwice działa na pańską wyobraźnię? Przecież przed rokiem bronił się przed spadkiem, a teraz został mistrzem.
– Nie o to chodzi. Piast przede wszystkim przełamał przekonanie kibiców, dziennikarzy i piłkarskich decydentów, że mistrzem ma być Legia, Lech lub Lechia. To najważniejszy efekt minionego sezonu, dla wielu szok. Dotąd świadomość polskiego kibica była taka, że tytuł musi zdobyć Legia, bo – jak to mówią kibice – jest prowadzona przez Warszawę, bo sprzyjają jej sędziowie, komisje i tak dalej. Piast udowodnił, że każdy może powalczyć. W mojej ocenie to bardzo fajne.
Następna będzie Cracovia?
– Tego chcemy.
I co zrobić, by tak się stało? Pytam też o sprawy finansowe. Wspominał pan, że budżet Cracovii może być większy niż dotąd.
– Środki finansowe nie są ograniczeniem. Mamy więcej pieniędzy, niż jesteśmy w stanie wydać na nowego piłkarza. Bo nie chodzi o to, by w ciemno wydać dużo kasy. O wiele większym problemem jest znalezienie takiego zawodnika, który na tę kasę zasługuje i w dodatku będzie chciał grać w Cracovii.
W tym okienku transferowym znaleźliśmy już dwóch zawodników, dwóch kolejnych jeszcze szukamy. Oni są oczywiście namierzeni, ale jak zwykle transfery to układ wielowymiarowy. W grze są: drugi klub, menedżer, zawodnik, często też jego żona.
Jeden z piłkarzy zdecydował się na odejście z poprzedniego klubu i transfer do Cracovii właśnie ze względu na żonę...
– Cieszymy się. Mamy wyśmienite relacje z Sergiu Hanką i jego żoną. Wspaniale wmontowali się w nasz klub. To fajna przygoda Cracovii i fajna przygoda Hanki.
Które polskie kluby mogą rywalizować z Cracovią pod względem płynności finansowej?
– Jeśli chodzi o majątek, to – według oficjalnych audytów finansowych – jesteśmy na drugim miejscu po Zagłębiu Lubin.
Szkoda, że nie przekłada się to na miejsce w tabeli.
– (śmiech) Powoli się będzie przekładać, proszę pana. Albo już zaczęło się przekładać.
Ważna kwestia: zatrzymanie najlepszego strzelca, Airama Cabrery, jest w ogóle możliwe?
– Cały czas rozmawiamy, decyzji nie ma. Proszę chwilę poczekać. Nie ujawniamy przebiegu rozmów w ich trakcie.
Sezon zakończył się sukcesem nie tylko sportowym. Udało się też zwiększyć frekwencję. Do niedawna przekroczenie granicy 10 tys. osób na trybunach było nie do pomyślenia. Pod tym względem kryzys został już zażegnany?
– Chcę podziękować kibicom i bardzo proszę, by to napisać. Po trudnym okresie jesienią pojawiły się dobre wyniki, a kibice bardzo ładnie na nie odpowiedzieli. Dziś nasze relacje są dobre. Cieszy mnie to bardzo i będziemy ciężko pracować, by to utrzymać.
Jak udało się zażegnać kryzys? Na to złożyło się kilka czynników. To nie jest tak, że były tylko piękne słowa, bo wykonaliśmy bardzo dużą pracę. Ale przede wszystkim kibiców zachęcili zawodnicy walką i trener zaangażowaniem. To było widać, że im zależy. A z taką drużyną ludzie na trybunach się utożsamiają. Można chodzić na spotkania z kibicami, opowiadać historie, zaklinać rzeczywistość, ale na koniec liczy się tylko wynik.
Ostatecznie dużo się zmieniło w kilka miesięcy. Wspominał pan, że niedawno dostawał groźby. Słyszałem, że zniszczono kilka samochodów z logo Comarchu.
– Tak, zdjęcia pojawiały się w internecie. Nas to wszystko nie zniechęca, rozumieliśmy frustrację kibiców. Ludzie przychodzą na mecz, by zobaczyć, jak drużyna wygrywa. Kiedy przegrywa, zaczynają się dołować. I wychodzą tego typu sytuacje.
Półżartem: frekwencja na trybunach będzie jeszcze lepsza, bo dożywotnie karnety na mecze mają dostać urodzone w Krakowie sześcioraczki.
– (śmiech) A widzi pan! Tylko trochę to jeszcze potrwa, zanim przyjdą na mecz.
Przyznanie im karnetów to jedno z marketingowych działań, za które klub jest ostatnio bardzo chwalony.
– Jestem z tego zadowolony. Po trudnej jesieni w klubie zrozumieliśmy, że marketing jest ważny... Przepraszam, nie lubię słowa „marketing”. Przeszliśmy po prostu na komunikację totalną z kibicami, w ten sposób to nazwę. Wszyscy w tym uczestniczą, łącznie z prezesem Jakubem Tabiszem, który był krytykowany, zawodnikami, trenerem i moją osobą.
Kolejnym powodem, by się chwalić, będzie ośrodek treningowy w Rącznej?
– 31 maja nastąpi symboliczne wbicie łopaty, wcześniej przekażemy plac budowy firmie Łęgprzem. Będzie pan wojewoda, będzie wiceminister sportu, jest możliwość, że będzie też prezes Zbigniew Boniek. Legia z hukiem ogłaszała rozpoczęcie budowy swojego centrum treningowego, a nasze będzie podobne lub większe.
Ciążyło panu to, że rozpoczęcie budowy tak bardzo się odwlekało?
– Nie odwlekało się. Po prostu w Polsce realizacja każdej inwestycji zajmuje dużo czasu. To problem tego kraju. Trzeba było uzyskać bardzo dużo pozwoleń, m.in. wyciąć drzewa, nasadzić nowe. Tyle to wszystko trwało nawet mimo bardzo pozytywnego podejścia gminy Liszki i pana wójta Misia. Drugie ograniczenie: otrzymaliśmy dofinansowanie, więc musieliśmy wszystko robić w dyscyplinie finansów publicznych. I to też powodowało opóźnienia.
Czego jeszcze brakuje, by mógł pan powiedzieć, że Cracovia to klub na miarę pańskich oczekiwań?
– Wie pan, my zdecydowanie budujemy wartość klubu. Mamy stadion, halę lodową. Nie pyta pan o hokeistów, a to też ważna sprawa. Na Cichym Kąciku, w co ludzie wątpili, powstaje Cracovia Sport Park. Budujemy ten klub! Jak powiedziałem, Zagłębie jest finansowym liderem, ale my mamy drugie miejsce pod względem posiadanego majątku i infrastruktury sportowej.
Infrastruktury, o budowę której ciągle apeluje trener Probierz.
– Wielu ludzi komentuje w negatywny sposób jego wypowiedzi o bazie treningowej, ale my mamy problem. Klub musi mieć drużynę rezerw i drużyny juniorskie, które nie mają gdzie grać. Trzeba sobie to wyraźnie powiedzieć. No jak tu trenować? Chcemy konkurować z Zachodem, gdzie posiadanie siedmiu, ośmiu boisk jest koniecznością.

Smile



gaudeamus
Liczba postów:2,193 Reputacja: 668
24-05-2019, 10:45 #335
Ogólnie pozytywny artykuł.



CRACOVIA ZAWSZE PANY!

sarmata
Liczba postów:781 Reputacja: 849
24-05-2019, 11:46 #336
(24-05-2019, 10:26)krzys67Bytom napisał(a):  Janusz Filipiak, prezes Cracovii: Chcemy konkurować z Europą
Jarosław K. Kowal

[...] nie lubię słowa „marketing”. Przeszliśmy po prostu na komunikację totalną z kibicami [...].

Aż się prosi, żeby komunikację totalną pożenić z futbolem totalnym...



Stadion sercem, a Salvator ciałem. Cracovia 100 %.

Fabian_wolf
Liczba postów:389 Reputacja: 140
24-05-2019, 11:51 #337
bardzo miło się czytało. Ma to sens.



krzys67Bytom
Liczba postów:303 Reputacja: 1,021
24-05-2019, 11:58 #338
Dla mnie odpowiedź zgodna z moimi przekonaniami:

"Nie o to chodzi. Piast przede wszystkim przełamał przekonanie kibiców, dziennikarzy i piłkarskich decydentów, że mistrzem ma być Legia, Lech lub Lechia. To najważniejszy efekt minionego sezonu, dla wielu szok. Dotąd świadomość polskiego kibica była taka, że tytuł musi zdobyć Legia, bo – jak to mówią kibice – jest prowadzona przez Warszawę, bo sprzyjają jej sędziowie, komisje i tak dalej. Piast udowodnił, że każdy może powalczyć. W mojej ocenie to bardzo fajne."

Brawo Panie Profesorze Smile

P.S. Jakby nie był profesorem, to pewnie odpowiedziałby mniej dyplomatycznie:
Wszyscy ciągną tę qwę LzS za uszy, a Piast im udowodnił, że można inaczej Wink



3lvis
Liczba postów:5,043 Reputacja: 2,631
24-05-2019, 12:07 #339
Profesor już tyle razy mówił to co chcemy w danej chwili usłyszeć, że już chyba dożywotnio stracił moje zaufanie. Ta runda to widoczna zmiana na plus w działalności całego klubu, to należy chwalić ale daleka droga przed nami by konkurować z Europą.
Krok po kroku idziemy w dobrym kierunku ale Filipiakowi nie uwierzę dopóki nie zobaczę tych wszystkich jego planów na własne oczy.



kaleb
Liczba postów:4,509 Reputacja: 2,098
24-05-2019, 12:20 #340
Jeśli za tym wywiadem pójdą czyny, i nie mówię tutaj o infrastrukturze, bo to jest osobny temat, ale realne wzmocnienie drużyny (zwiększenie budżetu na płace), to będzie świetnie.








Skocz do: