Witaj! Logowanie Rejestracja
CRACOVIA CLJ



gwidon
Liczba postów:41 Reputacja: 42
Wczoraj, 12:32 #1,721
Ale powiedz mi skąd trener ma wiedzieć ze jest na ten moment słabszy, jak chłopak nie spędził minut w żadnym meczu. sparingów nie graja, tylko trening..... Chłopaki z rezerwy mocno tracą pewność siebie jak nie wychodzą na murawę....




PasyTT
Liczba postów:66 Reputacja: 76
Wczoraj, 13:17 #1,722
(Wczoraj, 12:32)gwidon napisał(a):  Ale powiedz mi skąd trener ma wiedzieć ze jest na ten moment słabszy, jak chłopak nie spędził minut w żadnym meczu. sparingów nie graja, tylko trening..... Chłopaki z rezerwy mocno tracą pewność siebie jak nie wychodzą na murawę....
Uważasz, ze trener nie potrafi ocenić umiejętności zawodników na podstawie treningów, które mają codziennie ? Uważam, że w pół treningu można ocenić kogoś umiejętności, a co dopiero pracując dzień w dzień. Dodatkowo w trakcie rundy pomysł ze sparingami nieco jest szalony przy widocznych problemach kadrowych tej drużyny i potrzeby wsparcia wczoraj z u-16. Zawodnicy, którzy nie wywalczają miejsca sobie w kadrze meczowej na weekend dostają regularną szansę jeździć co tydzień na spotkania u-16 i pozostawać w rytmie meczowym. I kolejne pytanie - Ma grać tylko dlatego żeby zdobywał "pewność siebie" ?- raz jeszcze mówię to jest poziom CLJ-tki, uważam, że na takim poziomie znajdują się już odpowiedni zawodnicy, którzy nie powinni na przykład tracić "pewności siebie" bo nie znajduje się w I składzie. Jeżeli jest słabszy zasiada na ławce, taka kolej rzeczy, jego pojawienie się na placu ma być potwierdzeniem jego formy oraz że jest lepszy od tego kogo zastępuje, to jedyny według mnie warunek. A jeżeli ktoś mentalnie nie dojeżdża to niestety musi trafić do psychologa albo skończyć z piłką - CLJ-tka to już poważne granie, a nie orlikowe zawody.
Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 13:26 przez PasyTT.



gwidon
Liczba postów:41 Reputacja: 42
Wczoraj, 13:38 #1,723
(Wczoraj, 13:17)PasyTT napisał(a):  
(Wczoraj, 12:32)gwidon napisał(a):  Ale powiedz mi skąd trener ma wiedzieć ze jest na ten moment słabszy, jak chłopak nie spędził minut w żadnym meczu. sparingów nie graja, tylko trening..... Chłopaki z rezerwy mocno tracą pewność siebie jak nie wychodzą na murawę....
Uważasz, ze trener nie potrafi ocenić umiejętności zawodników na podstawie treningów, które mają codziennie ? Uważam, że w pół treningu można ocenić kogoś umiejętności, a co dopiero pracując dzień w dzień. Dodatkowo w trakcie rundy pomysł ze sparingami nieco jest szalony przy widocznych problemach kadrowych tej drużyny i potrzeby wsparcia wczoraj z u-16. Zawodnicy, którzy nie wywalczają miejsca sobie w kadrze meczowej na weekend dostają regularną szansę jeździć co tydzień na spotkania u-16 i pozostawać w rytmie meczowym. I kolejne pytanie - Ma grać tylko dlatego żeby zdobywał "pewność siebie" ?- raz jeszcze mówię to jest poziom CLJ-tki, uważam, że na takim poziomie znajdują się już odpowiedni zawodnicy, którzy nie powinni na przykład tracić "pewności siebie" bo nie znajduje się w I składzie. Jeżeli jest słabszy zasiada na ławce, taka kolej rzeczy, jego pojawienie się na placu ma być potwierdzeniem jego formy oraz że jest lepszy od tego kogo zastępuje, to jedyny według mnie warunek. A jeżeli ktoś mentalnie nie dojeżdża to niestety musi trafić do psychologa albo skończyć z piłką - CLJ-tka to już poważne granie, a nie orlikowe zawody.
Nie wiem co potrafi trener, bo nie jestem trenerem. Ale też nie wierzę w to że pierwszy skład tak mocno przewyższa umiejętnościami rezerwę, że żaden z rezerwy nie dostaje się do gry w pierwszym składzie od początku sezonu. Widzę że uparcie dążysz to tego że jedyna słuszna droga jest transfer.... Czyli każdy kupiony lepszy niż swój..... Mam odmienne zdanie....



PasyTT
Liczba postów:66 Reputacja: 76
Wczoraj, 13:49 #1,724
(Wczoraj, 13:38)gwidon napisał(a):  
(Wczoraj, 13:17)PasyTT napisał(a):  
(Wczoraj, 12:32)gwidon napisał(a):  Ale powiedz mi skąd trener ma wiedzieć ze jest na ten moment słabszy, jak chłopak nie spędził minut w żadnym meczu. sparingów nie graja, tylko trening..... Chłopaki z rezerwy mocno tracą pewność siebie jak nie wychodzą na murawę....
Uważasz, ze trener nie potrafi ocenić umiejętności zawodników na podstawie treningów, które mają codziennie ? Uważam, że w pół treningu można ocenić kogoś umiejętności, a co dopiero pracując dzień w dzień. Dodatkowo w trakcie rundy pomysł ze sparingami nieco jest szalony przy widocznych problemach kadrowych tej drużyny i potrzeby wsparcia wczoraj z u-16. Zawodnicy, którzy nie wywalczają miejsca sobie w kadrze meczowej na weekend dostają regularną szansę jeździć co tydzień na spotkania u-16 i pozostawać w rytmie meczowym. I kolejne pytanie - Ma grać tylko dlatego żeby zdobywał "pewność siebie" ?- raz jeszcze mówię to jest poziom CLJ-tki, uważam, że na takim poziomie znajdują się już odpowiedni zawodnicy, którzy nie powinni na przykład tracić "pewności siebie" bo nie znajduje się w I składzie. Jeżeli jest słabszy zasiada na ławce, taka kolej rzeczy, jego pojawienie się na placu ma być potwierdzeniem jego formy oraz że jest lepszy od tego kogo zastępuje, to jedyny według mnie warunek. A jeżeli ktoś mentalnie nie dojeżdża to niestety musi trafić do psychologa albo skończyć z piłką - CLJ-tka to już poważne granie, a nie orlikowe zawody.
Nie wiem co potrafi trener, bo nie jestem trenerem. Ale też nie wierzę w to że pierwszy skład tak mocno przewyższa umiejętnościami rezerwę, że żaden z rezerwy nie dostaje się do gry w pierwszym składzie od początku sezonu. Widzę że uparcie dążysz to tego że jedyna słuszna droga jest transfer.... Czyli każdy kupiony lepszy niż swój..... Mam odmienne zdanie....
To uwierz trenerowi. W jakim celu miałby nie dawać szans grać rezerwowym graczom - tylko i wyłącznie przegrywają rywalizację i nie widzi w nich na ten moment zapewne jakości. Uważam, że jeżeli trener nie wpuszcza kogoś z ławki to nie widzi w nim możliwości odmiany losów na boisku czyli jest w chwili obecnej za słaby. Każdy kupiony lepszy niż swój - bronisz mocno młodszych z rocznika 2005 to odpowiedz kto z nich jest "swój" z tego co wiem to większość to transfery dokonane jeszcze przez poprzednika.
Warto czekać aż się rozwinął ale dla dobra zespołu i w kontekście walki o MP wiosną potrzebne są 2-3 solidne, konkretne wzmocnienia w ofensywie.
Na marginesie zawsze będę bronił swoich wychowanków niestety w tym zespole jest ich garstka.



gwidon
Liczba postów:41 Reputacja: 42
Wczoraj, 14:07 #1,725
Mylisz się, nie bronię rocznika 2005, tylko bronię wszystkich chłopaków z rezerwy Smile On już biegają w pasiastych koszulkach więc są "swoi" Smile



PasyTT
Liczba postów:66 Reputacja: 76
Wczoraj, 14:42 #1,726
(Wczoraj, 14:07)gwidon napisał(a):  Mylisz się, nie bronię rocznika 2005, tylko bronię wszystkich chłopaków z rezerwy Smile On już biegają w pasiastych koszulkach więc są "swoi" Smile
Jak były zawodnik gts-u zakłada pasiastą koszulkę to też jest "swój" (a są niestety tacy). Twoim tokiem myślenia - jak ściągniemy zimą do klubu kilku to od razu będą swoi - bardzo szybki proces pojednania więc nie masz o co się martwić. Dla mnie "swój" to przynajmniej kilka lat w Pasach.
Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 15:05 przez PasyTT.



gwidon
Liczba postów:41 Reputacja: 42
Wczoraj, 18:43 #1,727
Dla mnie jest to proste, nie grają to się nie uczą, treningi to nie wszystko. Nie można się nauczyć prowadzić auta w ruchu miejskim nie wyjeżdżając z placu manewrowego. Tyle.



PasyTT
Liczba postów:66 Reputacja: 76
Wczoraj, 19:22 #1,728
(Wczoraj, 18:43)gwidon napisał(a):  Dla mnie jest to proste, nie grają to się nie uczą, treningi to nie wszystko. Nie można się nauczyć prowadzić auta w ruchu miejskim nie wyjeżdżając z placu manewrowego. Tyle.
Ruch miejski to mecze ligowe u-16stki, natomiast spotkania CLJ-tki w "twojej tematyce samochodowej" to wyścigi na które nie wyjedzie byle jaki samochód z ulicy.



wiarus
Liczba postów:35 Reputacja: 66
Wczoraj, 20:52 #1,729
(Wczoraj, 19:22)PasyTT napisał(a):  
(Wczoraj, 18:43)gwidon napisał(a):  Dla mnie jest to proste, nie grają to się nie uczą, treningi to nie wszystko. Nie można się nauczyć prowadzić auta w ruchu miejskim nie wyjeżdżając z placu manewrowego. Tyle.
Ruch miejski to mecze ligowe u-16stki, natomiast spotkania CLJ-tki w "twojej tematyce samochodowej" to wyścigi na które nie wyjedzie byle jaki samochód z ulicy.
Zaraz, zaraz. Czy Tobie się wydaje że transfery w U-17 to są takie "łatwe i oczywiste"? Na to trzeba pracować działem skautingu i obserwować iluś graczy przez kolejnych kilka lat. Zastanawiać się nad każdym w procesie selekcji bo inaczej to liczenie na zwykły fuks lub pomyłkę innych. Nie mamy grać w akademii wyłącznie o wynik tylko szkolić graczy na topowy poziom. Wydaje Ci się, że lepszym graczem bedzie ten kto w danym miesiącu czy nawet roku (zwykle przedwcześnie dojrzały) się lepiej pokaże czy pokazywał 5 miesięcy temu? Najpierw to się trzeba przyjrzeć, czy każdy z grających u nas zawodników wypełnia aktualnie sam założenia pozatreningowe. Wybierać jednostki które zrobiły dzięki pracowitości większy ostatnio postęp od innych, bo tak dalej wyprzedzą innych. A jeszcze wcześniej takie założenia stworzyć z udziałem sztabu ludzi.

Popieram Gwidona ponieważ bywa udowodnione że:
1.trener nie bywa nieomylny a gracze różnie reagują na siebie w różnych konfiguracjach i je wypada sprawdzać nawet jeśli są obarczone pewnym ryzykiem
2.czasem gracz na pierwszy rzut oka słabszy podejmie lepsze decyzje boiskowe jeśli już wejdzie (z różnych przyczyn) i upieranie się przy tych samych ludziach nie ma sensu i takich decyzji nie boją się najbardziej doświadczeni trenerzy
3.nawet Messi miewa przeciwników przeciw którym nic nie jest w stanie wskórać więc odmiany bywają wskazane
4.każdy przeciwnik jest inny więc inna charakterystyka (zmiany z rezerwy) 3 4 graczy w składzie co 2 3 miecz się przydaje o ile gramy o wynik- a jeśli nie gramy o wynik? wśród rezerwowych mogą być chłopcy którzy za kilka lat będą znacznie lepsi od tych którzy ich kosztem aktualnie grają w składzie wiec warto ich ogrywać - pokazywać że nie ma świętych krów)
5.w profesjonalnych klubach zawodnicy z ławki czy rezerwy (jak w Borussi Dortmund) są tak szkoleni i nie pomijani wyraźnie że wchodząc wpasowują się natychmiast do stylu gry drużyny chociaż mają ciut inną charakterystykę

Selekcja powinna być taka że nie powinno być graczy wybitnie odstających. A bardzo mądry trener światowej klasy powiedział że siłą drużyny jest postawa rezerwowych bo to oni naciskają na pierwszy skład. Tyle że w Polsce pupilków trenerów jest masa i czasem gracze podstawowego składu uważają że gra im się należy (bo okazuje to nawet sam trener bojąc się zaryzykować). Gracz rezerwy nie będzie dawać z siebie wszystkiego jeśli długo trener jego pracy szczególnie się nie przygląda no i nie ocenia postępu i zwykle nie daje szans na meczu żeby ten gracz zyskał jeszcze większą motywację. Weź np. U15 przegrywające wiele meczów. Jeśli tracą 3 bramki to równie dobrze może warto sprawdzić bramkarza młodszego (przecież Niemczycki wszedł u nas za dużo starszych). Analogicznie jeśli nie potrafią długo strzelić może warto dać szansę młodszemu napastnikowi jeśli niewiele odstaje. Życie i jak to wpłynie na wynik i szkolenie w końcowych rozrachunku to się dopiero okaże za 2 3 lata.



PasyTT
Liczba postów:66 Reputacja: 76
Wczoraj, 21:38 #1,730
(Wczoraj, 20:52)wiarus napisał(a):  
(Wczoraj, 19:22)PasyTT napisał(a):  
(Wczoraj, 18:43)gwidon napisał(a):  Dla mnie jest to proste, nie grają to się nie uczą, treningi to nie wszystko. Nie można się nauczyć prowadzić auta w ruchu miejskim nie wyjeżdżając z placu manewrowego. Tyle.
Ruch miejski to mecze ligowe u-16stki, natomiast spotkania CLJ-tki w "twojej tematyce samochodowej" to wyścigi na które nie wyjedzie byle jaki samochód z ulicy.
Zaraz, zaraz. Czy Tobie się wydaje że transfery w U-17 to są takie "łatwe i oczywiste"? Na to trzeba pracować działem skautingu i obserwować iluś graczy przez kolejnych kilka lat. Zastanawiać się nad każdym w procesie selekcji bo inaczej to liczenie na zwykły fuks lub pomyłkę innych. Nie mamy grać w akademii wyłącznie o wynik tylko szkolić graczy na topowy poziom. Wydaje Ci się, że lepszym graczem bedzie ten kto w danym miesiącu czy nawet roku (zwykle przedwcześnie dojrzały) się lepiej pokaże czy pokazywał 5 miesięcy temu? Najpierw to się trzeba przyjrzeć, czy każdy z grających u nas zawodników wypełnia aktualnie sam założenia pozatreningowe. Wybierać jednostki które zrobiły dzięki pracowitości większy ostatnio postęp od innych, bo tak dalej wyprzedzą innych. A jeszcze wcześniej takie założenia stworzyć z udziałem sztabu ludzi.

Popieram Gwidona ponieważ bywa udowodnione że:
1.trener nie bywa nieomylny a gracze różnie reagują na siebie w różnych konfiguracjach i je wypada sprawdzać nawet jeśli są obarczone pewnym ryzykiem
2.czasem gracz na pierwszy rzut oka słabszy podejmie lepsze decyzje boiskowe jeśli już wejdzie (z różnych przyczyn) i upieranie się przy tych samych ludziach nie ma sensu i takich decyzji nie boją się najbardziej doświadczeni trenerzy
3.nawet Messi miewa przeciwników przeciw którym nic nie jest w stanie wskórać więc odmiany bywają wskazane
4.każdy przeciwnik jest inny więc inna charakterystyka (zmiany z rezerwy) 3 4 graczy w składzie co 2 3 miecz się przydaje o ile gramy o wynik- a jeśli nie gramy o wynik? wśród rezerwowych mogą być chłopcy którzy za kilka lat będą znacznie lepsi od tych którzy ich kosztem aktualnie grają w składzie wiec warto ich ogrywać - pokazywać że nie ma świętych krów)
5.w profesjonalnych klubach zawodnicy z ławki czy rezerwy (jak w Borussi Dortmund) są tak szkoleni i nie pomijani wyraźnie że wchodząc wpasowują się natychmiast do stylu gry drużyny chociaż mają ciut inną charakterystykę

Selekcja powinna być taka że nie powinno być graczy wybitnie odstających. A bardzo mądry trener światowej klasy powiedział że siłą drużyny jest postawa rezerwowych bo to oni naciskają na pierwszy skład. Tyle że w Polsce pupilków trenerów jest masa i czasem gracze podstawowego składu uważają że gra im się należy (bo okazuje to nawet sam trener bojąc się zaryzykować). Gracz rezerwy nie będzie dawać z siebie wszystkiego jeśli długo trener jego pracy szczególnie się nie przygląda no i nie ocenia postępu i zwykle nie daje szans na meczu żeby ten gracz zyskał jeszcze większą motywację. Weź np. U15 przegrywające wiele meczów. Jeśli tracą 3 bramki to równie dobrze może warto sprawdzić bramkarza młodszego (przecież Niemczycki wszedł u nas za dużo starszych). Analogicznie jeśli nie potrafią długo strzelić może warto dać szansę młodszemu napastnikowi jeśli niewiele odstaje. Życie i jak to wpłynie na wynik i szkolenie w końcowych rozrachunku to się dopiero okaże za 2 3 lata.
Jakim działem skautingu - Wy wiecie o czym w ogóle piszecie ? W Naszej akademii nie istnieje coś takiego jak skauting czy też skaut. Na jakiej podstawie zostali ściągnięci obecni zawodnicy do zespołu u-17 - według Was obserwowaliśmy ich przez kilka lat, zostali poddani głębokiej analizie i na końcu wytransferowani - jeżeli tak to jesteście w wielkim błędzie. Trafili tu jak większość -  licząc, że wypalą,  dlatego połowa z nich się nadaje do gry a druga niestety nie ponieważ są to tylko strzały i takie są realia.
Trener wybierając skład powołuje do gry najlepszą według siebie jedenastkę na określony moment. Desygnując na boisku zawodników decyduje tydzień przepracowany i ostatni mecz, a nie to co może się stać za 5 miesięcy. Trener nie upiera się przy poszczególnym składzie tylko stając przed wyborem kadry dobiera najlepszych jedenastu na ten moment.
Jeżeli Messi nie radzi sobie to jak wejdzie młody zawodnik na plac w Barcelonie to również sobie nie poradzi w 99 procentach.
Na jakiej podstawie dokonać charakterystyki przeciwnika - to jest nie realne w tym klubie - nie pracują analitycy na Wielickiej jakbyście nie wiedzieli. I nie powinna decydować żadna charakterystyka, gra zawodnik który prezentuje się najlepiej. Jeżeli jest rosły, silny stoper to ma nie grać mały napastnik - bo taka jest charakterystyka przeciwnika ? Oczywiście, że Ci co nie grają za kilka lat mogą stać się lepszymi, ale na ten moment miejscem ogrywania ich jest nowo stworzona drużyna u-16 w takich właśnie celach. I również zgadzam się, że nie ma miejsca dla świętych krów. W obecnym składzie powinni na ławce usiąść zawodnicy ofensywni (skrzydła, napastnik) ale jeżeli nie ma jakości w zmiennikach to nie ma innego wyboru.
Bo w Borussi jest inna mentalność. W Polsce każdy narzeka i widzi dookoła wiele problemów: nie zagrałem - bo Trener mnie nie lubi, nie zagrałem -bo na mojej pozycji gra ulubieniec Trenera, nie zagrałem - bo na mojej pozycji gra osoba z kontraktem, nie zagrałem - bo nie pasuje do stylu zespołu. Nikt za to nie zaczyna od siebie i od własnej oceny. Nie ma mowy o porównania z ligą niemiecką gdzie naprawdę jest skauting, grupa analityków, bazy treningowe - tam w drużynie młodzieżowej nie pojawiają się ludzie z przypadku. Tam trenuje 20 osób o mocno wyrównanym poziomie - w tym zespole nadaje się na ten moment około 15 osób do grania w I składzie i nimi rotuje Trener. Dlaczego mowa o pomijaniu wyraźnie na treningach rezerwowych ?
Podstawą ławka rezerwowych - dokładnie tak. Ten zespół ma ją jednak bardzo słabą bez odpowiedniej jakości i dlatego nie walczy o lidera w obecnych rozgrywkach. Przy dokonaniu transferów 2-3, obecni zawodnicy w I składzie usiądą na ławce i będą wnosić jakość do gry po zmianach. Na ten moment takiej możliwości nie ma... Trener nie skorzystał z żadnej zmiany w Lublinie czyli miał przekonanie o ich braku możliwości w zmianę sytuacji na boisku. Uważam, że pracując codziennie - Trener widzi postęp każdego albo w tym wypadku jego brak. I gra w I składzie to nie ma być dostawanie motywacji. Jeżeli jej nie masz to trzeba pożegnać się z piłką nożną.
I ciekawi mnie gdzie te punkty, które piszesz bywają udowodnione ?
Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 21:41 przez PasyTT.



raf892
Liczba postów:7 Reputacja: 23
Wczoraj, 22:06 #1,731
[quote pid='1457876' dateline='1603136282']
.Jeżeli jej nie masz to trzeba pożegnać się z piłką nożną.
I ciekawi mnie gdzie te punkty, które piszesz bywają udowodnione ?
[/quote]

no i ładne podsumowanie Smile  mimo że się z nim nie zgadzam ale pokazuje wiele prawdy o szkoleniu w klubie
teraz już wiadomo dlaczego następnym i ostatnim wychowankiem w I drużynie będzie Tabisz jr.  lub jego kolega
nie, nie - nie ze względu na umiejętności jakby ktoś myślał
reszta odpadnie po drodze , bo w Cracovii nie ma szkolenia , jest wieczna selekcja
a nawet kluby selekcyjne powinny prowadzić szkolenie tych co już wyselekcjonują
i prawdą też jest że nie mając bazy można mieć dobrych wychowanków
pod warunkiem że ma się odpowiednich ludzi do szkolenia
najpierw ludzie - potem baza - wtedy sukces
baza bez ludzi to żadna zmiana



wiarus
Liczba postów:35 Reputacja: 66
8 godzin(y) temu #1,732
Pasy TT, no u nas nie ma porządnego działu skautingu w akademii= to znaczy to co się robi to 5-10% tego co można by zrobić. W takim NBA jeżdżą za najlepszymi zawodnikami do ich domów a u nas głównie się liczy że sami się pojawią a do tego pozbywa czasem talentów. A o dziwo wcale nie trzeba ani pieniędzy ani tajemnej wiedzy żeby to dobrze poprowadzić. Budżet na poziomie wynagrodzenia jednego zawodnika ekstraklasy by wystarczył i paru zapaleńców a klub raz na 2-3 lata mógłby zarobić parenaście milioników. Widać brakuje jeszcze woli i jest jako taka presja na pierwszy zespół. Reszta ma tam jakoś się aktualnie toczyć i pozostaje mieć nadzieję że wraz z otwarciem i funkcjonowaniem Rącznej przynajmniej będzie wypadało zwiększyć klubowy profesjonalizm w tej materii bo już będzie wstyd na tle kraju. Ale o dziwo dziś w CJL18 nawet inne kluby uznane też cienko przędą bo może roczniki graczy komórkowych wchodzą w życie. Trzeba by zacząć od tego że szkoleniowcy określiliby typ graczy jakich poszukują i faktycznie wtedy mogłoby to być dalszą podstawą. Gdy co chwila się zmieniają trenerzy lub ściąga się na dół mało doświadczonych to na co liczyć? Cały czas pokreślasz, że trener jest od wybierania najlepszej jedenastki na dany moment a ja się mogę zgodzić z taką filozofią połowicznie i to być może dopiero od poziomu U18. Ja nie piszę co my mamy tylko co powinniśmy mieć więc to jasne że rozpracowanie przeciwników kuleje. I można nawet opierać się w większości na własnej filozofii gry ale gra pod przeciwnika to już element dorosłej piłki i warto to wszczepiać od U17. Widzisz czasem wylewasz dziecko z kąpielą i nie masz czasem racji. Jeśli gra rosły i silny stoper u przeciwnika to właśnie może się przydać mały i zwinny napastnik bo większy napastnik i tak się nie przepcha ale będzie za mało sprytny by wykorzystać małą ruchliwość tego stopera. Rozumiem Twoje intencje ale szkolenie i piłka generalnie to znacznie trudniejsza sprawa i bardziej nieprzewidywalna jeśli chcesz osiągać konkretne cele niż wybieranie przez trenera najmocniejszych byczków na dany moment w zespole. Liczy się wszystko poza godzinami treningów i to nawet potrójnie.

Aha naprawdę uważasz że liczy się u nas zawsze poprzedni przepracowany tydzień i ostatni mecz? Na świecie było mnóstwo przypadków gdzie ktoś olewał treningi a i tak zawsze wchodził na murawę od początku w lidze i opowiadali to nawet reprezentanci kraju. W założeniu tak powinno być jak piszesz ale i u nas nie podając nazwisk mógłbym Ci pokazać że byli chłopcy przez 2 tygodnie kolejne w znacznie lepszej formie od innych a i tak grzali ławę ze względu na "większe" doświadczenie swojego leniwego konkurenta o pozycję który popełnia błędy. Mówisz o rezerwach i się zgadzam że są po to by wyłapywać najlepszych -tylko nie zawsze ci najlepsi są mimo wszystko wpuszczani na boisko jak już są z nich wyciągani. A prawda zazwyczaj taka że najlepszy z rezerw bywa lepszym niż ci grzejący ławę i powinien dostawać szanse by się pokazać na murawie a zwykle się tak nie dzieje. Co do decyzji trenera u nas o braku zmian w U17 i wiary w siłę ławki to ciekawe co piszesz. Nie bardzo kupuję decyzję że jak nic nie wychodzi przez 85 minut to jeszcze w tym samym składzie dalej to trzeba ciągnąć. W roczniku 06/07 podobno nawet bramkarz wchodził ostatnio do ataku i strzelał jakieś bramki i asystował jak była potrzeba czyli jak widać gdy napastnik nie potrafi... to może trzeba szukać kumatych bramkarzy i to nie jest żart niestety tylko rzeczywistość. Ale normalnie to raczej oczywiste że gracz rezerwowy jest mniej przewidywalny od przeciwnika i często jako gracz trochę słabszy ale wypoczęty, świeży i ambitny wchodzi i może strzelić ważną bramkę. Tak się działo i dzieje wszędzie na świecie, sprawdź Fornalika przez lata i jeszcze lepszych trenerów jakiego mają nosa do zmian -w teorii słabszych zawodników. A osobiście widziałem wchodzące z ławki czasem takie sieroty(z których się na treningach wcześniej wszyscy śmiali) ze na meczu gdy udawało im się strzelić jednak bramkę była kupa śmiechu. Radzę jednak cenić rezerwowych Wink

raf892 - tak to póki co wygląda, ale co do młodego Tabisza to mam swoją teorię. Z jednej strony to aktualnie ćwierć zawodnika w tej kategorii i U15 przez to gra prawie w 10-tkę. Ale bym go nie przekreślał jako gracza w przyszłości. Jednak moim zdaniem za bardzo go eksploatują i musi fizycznie walczyć za dużo na ten wiek podczas gdy to naprawdę czas na innego rodzaju szkolenie niż przepychanie się z byczkami dużo mocniejszymi na boisku. Na miejscu jego ojca postawiłbym na indywidualny trening a nie wykańczanie w ten sposób syna który ledwo zipie bo chłopak oddycha skarpetami i to faktycznie rok dla niego za wcześnie. Nigdy w ten sposób nie zdobędzie pewności siebie a w Niemczech tacy chłopcy są kierowani niżej by tam szlifowali mniejszą czy większą technikę kreatywność i z czasem brylowali. Nie mówię że w klubie u nas nie ma młodszych którzy fajnie już pasują do starszego rocznika bo są ale wg mnie młody Tabisz akurat nie bardzo i powinien brać w takich zajęciach udział naprawdę wybiórczo dla własnego dobra.








Skocz do: