Witaj! Logowanie Rejestracja
Cracovia-Pogoń Szczecin 19 maja Niedziela 18.00



docent
Liczba postów:8,339 Reputacja: 3,319
17-05-2019, 09:17 #41
Dla drużyny, która chce grać w pucharach, wygranie ostatniego meczu dającego awans, pod presją, to właśnie dowód, że się nadaje do gry w pucharach. Na razie jesteśmy tam, gdzie jesteśmy, ale mamy brać przykład z Liverpoolu czy Tottenhamu (ja i tak wolę Ajax).



Precz z alkoholem na trybunie VIP


craco8878
Liczba postów:1,175 Reputacja: 1,153
17-05-2019, 09:30 #42
Liczy sie tylko wynik koncowy, nic wiecej. W kolarstwie mozesz sto kilometrow uciekac a wygra kto inny. Kto jest zwyciezca?



leszeczek
Liczba postów:15,297 Reputacja: 12,426
17-05-2019, 09:33 #43
(17-05-2019, 09:30)craco8878 napisał(a):   W kolarstwie mozesz sto kilometrow uciekac a wygra kto inny. Kto jest zwyciezca?
Mircea Romascanu Wink



"dopóki nie było internetu, nie zdawałem sobie sprawy z tego ilu na świecie jest idiotów" S.Lem

Od pewnego czasu pojawiam się rzadko i nie reaguję na zaczepki. Ot taka zmiana.

J&B
Liczba postów:1,507 Reputacja: 1,837
17-05-2019, 10:56 #44
Tak sobie czytam ten wątek i się zastanawiam, czy ocena swojej drużyny przez kibiców Liverpoolu powinna być dokładnie taka sama w przypadku zdobycia mistrzostwa Anglii i Ligi Mistrzów jak i w przypadku niewygrania przez nich kompletnie niczego?
Bo niezdobycie żadnego trofeum jest całkiem prawdopodobne. 
Wychodzi na to, ze wystarczy przegrać dwa najważniejsze mecze sezonu żeby nie mieć nic. Jasne,ze analitycy czy trenerzy wiedzą, ze obrana droga prowadzi w dobra stronę. Nie zmienia to faktu..

Wracając do meczu z Pogonią. Trzeba pokazać, ze zasługujemy na to czwarte miejsce. Plus jest taki, ze nie musimy się oglądać na nikogo. Tez mi zależało przede wszystkim na medalu, ale nie chce słuchać bzdur o "pocałunku śmierci". Chce widzieć w końcu moją drużynę w pucharach, jak długo by to nie trwało. Chce, żebyśmy to w końcu my o coś grali, zbierali doświadczenie, jarali się losowaniem i całą tą otoczką, która temu towarzyszy. Niech ten stadion żyje, już na najbliższym meczu.




CRACOVIA   *** Puchar Polski 2020 ***  "Jesteśmy siłą tej ligi" 

SaNtO
Liczba postów:18,525 Reputacja: 9,876
17-05-2019, 12:40 #45
Za Stawowego graliśmy super sezon i przegraliśmy we Wronkach. Ja nie pamiętam nic więcej prócz nabitej do granic możliwości śp. Drewutnię i jedno WIELKIE ROZCZAROWANIE. Nie pamiętam żadnego meczu z tamtego sezonu tylko widzę Drewutnię smutną jak piz.da

Oczywiście, że to sport i wszystko się może zdarzyć.LFC jak nie wygra LM to też będzie wielki przegranym. Jakby betony nie wygrały PP byłyby wielki przegranym w 5 dni. Jak my nie obronimy 4 miejsca to będziemy wielkim przegranym. Nikogo nie trzeba motywować, piłkarze i sztab zdają sobie sprawę z rangi meczu tak samo jak my. Może im towarzyszyć zdenerwowanie, nie musimy dokładać im presji. Mamy być na stadionie i ich mocno dopingować cały mecz.

Jedziemy z nimi kilkoma bramkami ! tak czuję



mcz_
Liczba postów:1,993 Reputacja: 736
17-05-2019, 12:49 #46
Akurat z tamtego sezonu trochę zapamiętałem, bo to był nasz pierwszy sezon po ponad 20 latach w ekstraklasie. 5-2 na inaugurację w Lubinie, porażkę 3-2 u siebie z Odrą Wodzisław (nasz pierwszy mecz na Kałuży przy sztucznym oświetleniu), 0-0 po czerwonej kartce Bastera w derbach na Reymonta i 0-1 po golu Frankowskiego w rewanżu. W tym meczu zapamiętałem morze płonących szali GTSu na płocie stadionu Smile No i ta porażka w Płocku na koniec przez pechowego Świstaka...
Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-05-2019, 12:55 przez mcz_.



Tiesto12
Liczba postów:296 Reputacja: 210
17-05-2019, 13:07 #47
Ziomki powiem wam tak, jak zobaczyłem że w Lubinie sędziuje nam sędzia Myć a na varze Lasyk to wiedziałem ze będzie ok. Obaj sedziowie są dla nas szczesliwi. Teraz sędziuje Lasyk więc będzie w porządku. Wydaje mi się że nawet remis z paprykarzami da nam awans bo nie wierzę że ta k..z Białegostoku wygra na wyjeździe z Betonami.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-05-2019, 13:07 przez Tiesto12.



wrobelson
Liczba postów:3,385 Reputacja: 2,526
17-05-2019, 14:47 #48
(17-05-2019, 09:17)docent napisał(a):  Dla drużyny, która chce grać w pucharach, wygranie ostatniego meczu dającego awans, pod presją, to właśnie dowód, że się nadaje do gry w pucharach. Na razie jesteśmy tam, gdzie jesteśmy, ale mamy brać przykład z Liverpoolu czy Tottenhamu (ja i tak wolę Ajax).

Z calym szacunkiem do calej Ekstraklasy, ale nasza liga jest niestety zbyt slaba .. zeby mysleć o zwojowaniu Europy.
Zreszta przyklad widoczny mamy od kilku lat ... nasze druzyny awansuja i zaraz odpadaja   Undecided

Ale oczywiscie lepiej jest w nich zagrać - kasa, większa sława itd.  (nawet jesli to ma być tylko epizod).
Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-05-2019, 19:33 przez wrobelson.



Jarek44
Liczba postów:2,587 Reputacja: 3,993
17-05-2019, 18:51 #49
W kolarstwie, na które powołał się jeden z Kolegów, w wyścigu wieloetapowym ostatni etap jest etapem przyjaźni... Smile Będzie dobrze, wygramy, wygramy, wygramy! Skrzelodysznych pokonany!









Bruno
Liczba postów:1,520 Reputacja: 1,668
17-05-2019, 22:03 #50
Sport jest brutalny.Na końcu liczy się wynik,a nie wrażenia.Miarą rozwoju  w klubowym wydaniu jest właśnie udział w batalii z drużynami z Europy.Kochamy futbol za to,że potrafi zaskakiwać,ale nie należy zapominać o jego logicznych fundamentach.Między innymi o racjonalnej polityce kadrowej.W zgodzie ze starą prawdą,myśl globalnie,reklamuj się lokalnie ,musimy szanować to co mamy i szukać innych rozwiązań.



..Musha rain dum a doo dum a da ..whiskey in the jar-oo !

docent
Liczba postów:8,339 Reputacja: 3,319
17-05-2019, 22:11 #51
wrobelson: problem z pucharami jest taki, że którakolwiek drużyna u nas osiągnie jakiś sukces, jest z reguły rozprzedawana, a już na 100% traci swoich liderów. W tym roku jest szansa, że tak nie będzie, oby.



Precz z alkoholem na trybunie VIP

Miszczu2007
Liczba postów:7,861 Reputacja: 4,085
18-05-2019, 08:37 #52
(17-05-2019, 12:49)mcz_ napisał(a):  Akurat z tamtego sezonu trochę zapamiętałem, bo to był nasz pierwszy sezon po ponad 20 latach w ekstraklasie. 5-2 na inaugurację w Lubinie, porażkę 3-2 u siebie z Odrą Wodzisław (nasz pierwszy mecz na Kałuży przy sztucznym oświetleniu), 0-0 po czerwonej kartce Bastera w derbach na Reymonta i 0-1 po golu Frankowskiego w rewanżu. W tym meczu zapamiętałem morze płonących szali GTSu na płocie stadionu Smile No i ta porażka w Płocku na koniec przez pechowego Świstaka...

Ja pamiętam ten sezon najlepiej ze wszystkich. Puchary wtedy też mnie nie obchodziły. Zawsze walczy się o medal, a jeśli 4 miejsce zapewnia puchary to jako nagrodę pocieszenia, albo raczej karę. Co jeśli brak pucharów to mistrzostwo w przyszłym sezonie, a puchary to 12 miejsce? Czy będziemy wtedy pamiętać poprzedni sezon?

Mam jeszcze jedną refleksję. Czy przegraliśmy wtedy przez mecz z Amicą? Może wystarczyło po prostu wcześniej wygrać np z Katowicami. Jeśli Piast nie zdobędzie mistrza to trzeba było wygrać wcześniej któryś z przegranych meczów. Dlaczego akurat ten ostatni kibice traktują jako najważniejszy? Bo tak im się kojarzy. Emocje nie mające nic wspólnego z logiką.



Diabel
Liczba postów:7,084 Reputacja: 7,955
18-05-2019, 09:03 #53
Cracovia musi budowac marke i stac sie rozpoznawalna w Europie.
Nie stanie sie to z dnia na dzien, ale podwaliny trzeba klasc.
Dlatego musimy grac w pucharach rok w rok.
Jakis czas temu zgadalem sie pilkarsko z Angolem z pracy, odwiedzajacym Krakow sluzbowo. Hardkorowy The Toffee, jezdzil z Evertonem po calej europie w czasach ich swietnosci. Gosc zbiera koszulki pilkarskie, o Nas nie slyszal (o burkach owszem), dopiero go uswiadomilem co i jak i uroczyscie dokonalismy wymiany koszulek.. Trzeba to zmieniac.



= sietniok na Madagaskar, won z Cracovii!! ===
To My

Mathauzz
Liczba postów:594 Reputacja: 545
18-05-2019, 09:51 #54
Nie lubie meczów w których zawodnicy MUSZĄ. Przewaznie konczy się to drewnianymi nogami na początku, a później odrabianiem... Zwłaszcza, że pogoń nic nie musi i dla tego będzie ciężko.
Walczyć jak Sparta!!!!



bielizna
Liczba postów:602 Reputacja: 418
18-05-2019, 10:00 #55
Co do starania się, miękkich nóg itd

https://www.youtube.com/watch?v=4GX96kBNuOM

W różnych tłumaczeniach, ale sens zachowany mniej więcej.



leszeczek
Liczba postów:15,297 Reputacja: 12,426
18-05-2019, 10:09 #56
(18-05-2019, 08:37)Miszczu2007 napisał(a):  Mam jeszcze jedną refleksję. Czy przegraliśmy wtedy przez mecz z Amicą? Może wystarczyło po prostu wcześniej wygrać np z Katowicami. Jeśli Piast nie zdobędzie mistrza to trzeba było wygrać wcześniej któryś z przegranych meczów. Dlaczego akurat ten ostatni kibice traktują jako najważniejszy? Bo tak im się kojarzy. Emocje nie mające nic wspólnego z logiką.
Może dlatego, że jeszcze w 74 minucie było 2-0 dla nas i w 15 minut się sp...ło, a konkretnie to w doliczonym czasie, bo remis też dawał nam 4 miejsce!



"dopóki nie było internetu, nie zdawałem sobie sprawy z tego ilu na świecie jest idiotów" S.Lem

Od pewnego czasu pojawiam się rzadko i nie reaguję na zaczepki. Ot taka zmiana.

Miszczu2007
Liczba postów:7,861 Reputacja: 4,085
18-05-2019, 19:42 #57
W tym wypadku tak, ale w ogólnym kontekście chodzi o to, że kibice przypisują większe znaczenie ostatniemu meczowi, bo wtedy wiadomo, że jest ostatni. Mecz w 10 kolejce ma mniejsze znaczenie, bo w razie czego później można to nadrobić. Piłkarze podchodzą podobnie i w tym tkwią duże rezerwy mentalne, które dobry trener jest w stanie wyzwolić i sprawić żeby drużyna w każdym meczu walczyła jakby miał być ostatnim.



leszeczek
Liczba postów:15,297 Reputacja: 12,426
18-05-2019, 19:52 #58
A tak, w ogólności się zgadzam, nawet kiedyś o tym pisałem. Ale odwołałeś się do tamtego sezonu, to Ci wytłumaczyłem.



"dopóki nie było internetu, nie zdawałem sobie sprawy z tego ilu na świecie jest idiotów" S.Lem

Od pewnego czasu pojawiam się rzadko i nie reaguję na zaczepki. Ot taka zmiana.

Jarek44
Liczba postów:2,587 Reputacja: 3,993
18-05-2019, 20:02 #59
Jeżeli nas będzie ponad 10000, a na to liczę, to będziemy 12 zawodnikiem... i musimy wygrać!!!









Matthias89
Liczba postów:2,374 Reputacja: 1,189
18-05-2019, 20:47 #60
https://www.youtube.com/watch?v=sn7iSGnAz3k  Smile
Obojętnie co się jutro stanie, to i tak uznam ten sezon za bardzo dobry. Wiele fajnych momentów, wiele fajnych meczów, wiele emocji i dużo radości. Niedawno pisałem, że nie wiem czy warto się pchać do pucharów, nadal tego nie wiem, bo nie wiem czy będą realne wzmocnienia, czy będziemy mieć kadrę na walkę w LE, czy nie zakłóci to przygotowań. Więc nie wiem co lepsze, ale tak czy siak nie widzę innej możliwości niż walka jutro o 3punkty i zwycięstwo, a tym co dalej będziemy się martwić po meczu Smile








Skocz do: