Witaj! Logowanie Rejestracja
CRACOVIA - Wisła Płock 22.09.2018 (sobota), godz.15:30



Pavlopc
Liczba postów:400 Reputacja: 443
20-09-2018, 15:32 #41
Widzę tu niektórzy mają podejście niczym uzależniony od ruletki: 10 razy z rzędu było czarne, teraz musi być czerwone. Z tym że w ruletce nie mamy nic do powiedzenia, a tu piłkarze mogą wszystko zmienić. Łatwe 3-1 dla nas.




hank
Liczba postów:15,556 Reputacja: 29,476
21-09-2018, 10:41 #42
Jubileusz Cracovii. Takie mecze najbardziej cieszą, gdy wspomina się je po latach .
W sobotę Cracovia zagra po raz tysięczny w ekstraklasie. Piękny jubileusz będzie obchodziła podczas meczu z Wisłą Płock.
Pokolenia piłkarzy pracowały na ten okazały dorobek. Dość długo trzeba było czekać na ten specjalny mecz, bo też przerwy w występach w najwyższej klasie rozgrywkowej piłkarzy „Pasów” były długie. Pierwszy jubileusz obchodzono w 1932 r. z okazji setnego spotkania, w mistrzowskim sezonie. Kolejny był 6 lat później.
Na 500. spotkanie trzeba było czekać aż do 1970 r. bo „Pasy” przeżywały różne kłopoty, zwłaszcza finansowe. Tamten mecz rozegrano w zimowej scenerii w Chorzowie, choć był to początek kwietnia. Gola dającego prowadzenie „Pasom” zdobył Ryszard Sarna
- Wyszedłem na lewą stronę, dostałem dobre podanie, gospodarze liczyli na spalonego, ale mi udało się wyjść do piłki w idealnym momencie. Znalazłem się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, od wyszedł do linii „szesnastki”, „objechałem” go i strzeliłem do pustej bramki - tak wspomina tamto wydarzenie po ponad 48 latach Ryszard Sarnat. Gole padły w drugiej połowie, w tej rozgrywanej przy sztucznym świetle. Gospodarze w ten sposób uhonorowali krakowian. W owych czasach rozgrywanie meczów przy świetle jupiterów nie było powszechne.
- Było to coś specjalnego – komentuje Sarnat. - Miło się wspomina takie chwile. Gospodarze potem wyrównali, ale spotkanie zakończyło się remisem 1:1. W tym sezonie Cracovia spadła jednak z ekstraklasy i wróciła do niej dopiero w 1982 r.
- Spadliśmy, ale pamiętam, że rozegraliśmy wtedy też fajny mecz z Górnikiem Zabrze, remisując 1:1 z mocnym rywalem z Lubańskim, Oślizłą, Szołtysikiem w składzie – opowiada Sarnat. - Mieliśmy ciekawy zespół, ale było też kilka luk.
Spotkania numer 600. i 700. były szczególne dla kilku piłkarzy „Pasów”, którzy w obu wystąpili. Mowa tu o Pawle Nowaku, Marcinie Cabaju i Dariuszu Pawlusińskim. W tym pierwszym krakowianie zremisowali z Legią 1:1, w drugim pokonali Górnika w Zabrzu 2:0. Nowak zdobywał bramki w obu tych meczach.
- Pamiętam gola z Legią – mówi pomocnik Cracovii. - Było to po rzucie rożnym. Piłka została wybita przed pole karne, miałem je zabezpieczać. Dopadłem do piłki i strzeliłem – futbolówka kozłowała, ale wpadła przy słupku bramki bronionej przez Łukasza Fabiańskiego. Zresztą tych goli wiele nie strzelałem, więc łatwiej mi zapamiętać. Nie pamiętam, czy mieliśmy świadomość, że to był jubileuszowy mecz. Jubileusze docenia się po latach. Teraz sprawia mi to większą frajdę niż wtedy. W bramce stał Marcin Cabaj .
- W Legii grał Marcin Chmiest, mój kolega – mówi golkiper. - Po tym remisie kibice nie byli zadowoleni. Przyzwyczailiśmy fanów do tego, że u siebie wygrywamy. Z kolei w Zabrzu wygraliśmy po raz pierwszy w historii. I to za trenera Artura Płatka, człowieka stamtąd! Wiedzieliśmy, że dla niego jest to wyjątkowe spotkanie. Nie wiedzieliśmy, że gramy jubileuszowy mecz. Nie celebrowano tego. - Spotkanie w Zabrzu szczególnie zapadło mi w pamięć – mówi Dariusz Pawlusiński.
- Zdobyłem bramkę z rzutu karnego. Za wiele tych goli z karnych nie strzelałewm. Cieszę się, że mogłem się jakoś zapisać w historii Cracovii. W ogóle z sentymentem wspominam ten okres kariery. Mieliśmy grupę wspaniałych chłopaków, trzymaliśmy się też poza boiskiem, czasem chodziliśmy na piwo i to całą drużyną. Oczywiście wiedzieliśmy co i ile można. To budowało atmosferę.
W 900. spotkaniu grał Grzegorz Sandomierski, dziś bramkarz Jagiellonii. Dwa gole strzelił mu… Airam Cabrera, który teraz przyszedł do Cracovii. Sandomierski obronił karnego, którego egzekwował Hiszpan. - Tamten mecz zaczął się tak, jak wiele w tamtym sezonie – czyli szybko strzelonej przez nas bramki, zdobył ją Deniss Rakels – wspomina golkiper. - Pamiętam to spotkanie, bo obroniłem karnego, a wiele tych wygranych pojedynków z napastnikami przy „jedenastkach” w karierze nie miałem. Było to przy stanie 2:1 dla gości. Był to emocjonujący mecz dla kibiców. Zresztą Cracovię oglądało się przyjemnie, bo grała ofensywnie.
Meczów jubileuszowych nie gra się inaczej od innych, zawodnicy są od tego odcięci, pamiętają chyba swoje indywidualne osiągnięcia. Jubileuszowe mecze w ekstraklasie 100.:
Czarni Lwów – Cracovia 0:3,
24.04.1932 200.: Cracovia – Warta Poznań 5:2,
24.04.1938 300.: Kolejarz Warszawa – Ogniwo MPK Kraków 1:1,
19.11.1950 400.: Cracovia – Lechia Gdańsk 0:0,
12.04.1959 500.: Ruch Chorzów – Cracovia 1:1,
4.04.1970 600.: Cracovia – Legia Warszawa 1:1,
28.08.2005 700.: Górnik Zabrze – Cracovia 0:2, 1
6.11.2009 800.: Lech Poznań – Cracovia 3:1,
31.03.2012 900.: Cracovia – Korona Kielce 2:2, 14.12.2015

za https://gazetakrakowska.pl/jubileusz-cra...r/13509548

Oni zagrali 499 meczy temu a kto zagra jutro ?
[Obrazek: 5ba39f97bb2ef_o,size,969x565,q,71,h,c1cf23.jpg]
Jeśli dobrze pamiętam - Rewilak, H.Jałocha, Joczys, Kubik, K.Jałocha, Sarnat, Gigoń, Niemiec, Piotrowski, Antczak, Maślanka
Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-09-2018, 10:45 przez hank.



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

ZbigniewT
Liczba postów:1,219 Reputacja: 2,505
21-09-2018, 17:12 #43
(21-09-2018, 10:41)hank napisał(a):  Jubileusz Cracovii. Takie mecze najbardziej cieszą, gdy wspomina się je po latach .
W sobotę Cracovia zagra po raz tysięczny w ekstraklasie. Piękny jubileusz będzie obchodziła podczas meczu z Wisłą Płock.
Pokolenia piłkarzy pracowały na ten okazały dorobek. Dość długo trzeba było czekać na ten specjalny mecz, bo też przerwy w występach w najwyższej klasie rozgrywkowej piłkarzy „Pasów” były długie. Pierwszy jubileusz obchodzono w 1932 r. z okazji setnego spotkania, w mistrzowskim sezonie. Kolejny był 6 lat później.
Na 500. spotkanie trzeba było czekać aż do 1970 r. bo „Pasy” przeżywały różne kłopoty, zwłaszcza finansowe. Tamten mecz rozegrano w zimowej scenerii w Chorzowie, choć był to początek kwietnia. Gola dającego prowadzenie „Pasom” zdobył Ryszard Sarna
- Wyszedłem na lewą stronę, dostałem dobre podanie, gospodarze liczyli na spalonego, ale mi udało się wyjść do piłki w idealnym momencie. Znalazłem się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, od wyszedł do linii „szesnastki”, „objechałem” go i strzeliłem do pustej bramki - tak wspomina tamto wydarzenie po ponad 48 latach Ryszard Sarnat. Gole padły w drugiej połowie, w tej rozgrywanej przy sztucznym świetle. Gospodarze w ten sposób uhonorowali krakowian. W owych czasach rozgrywanie meczów przy świetle jupiterów nie było powszechne.
- Było to coś specjalnego – komentuje Sarnat. - Miło się wspomina takie chwile. Gospodarze potem wyrównali, ale spotkanie zakończyło się remisem 1:1. W tym sezonie Cracovia spadła jednak z ekstraklasy i wróciła do niej dopiero w 1982 r.
- Spadliśmy, ale pamiętam, że rozegraliśmy wtedy też fajny mecz z Górnikiem Zabrze, remisując 1:1 z mocnym rywalem z Lubańskim, Oślizłą, Szołtysikiem w składzie – opowiada Sarnat. - Mieliśmy ciekawy zespół, ale było też kilka luk.
Spotkania numer 600. i 700. były szczególne dla kilku piłkarzy „Pasów”, którzy w obu wystąpili. Mowa tu o Pawle Nowaku, Marcinie Cabaju i Dariuszu Pawlusińskim. W tym pierwszym krakowianie zremisowali z Legią 1:1, w drugim pokonali Górnika w Zabrzu 2:0. Nowak zdobywał bramki w obu tych meczach.
- Pamiętam gola z Legią – mówi pomocnik Cracovii. - Było to po rzucie rożnym. Piłka została wybita przed pole karne, miałem je zabezpieczać. Dopadłem do piłki i strzeliłem – futbolówka kozłowała, ale wpadła przy słupku bramki bronionej przez Łukasza Fabiańskiego. Zresztą tych goli wiele nie strzelałem, więc łatwiej mi zapamiętać. Nie pamiętam, czy mieliśmy świadomość, że to był jubileuszowy mecz. Jubileusze docenia się po latach. Teraz sprawia mi to większą frajdę niż wtedy. W bramce stał Marcin Cabaj .
- W Legii grał Marcin Chmiest, mój kolega – mówi golkiper. - Po tym remisie kibice nie byli zadowoleni. Przyzwyczailiśmy fanów do tego, że u siebie wygrywamy. Z kolei w Zabrzu wygraliśmy po raz pierwszy w historii. I to za trenera Artura Płatka, człowieka stamtąd! Wiedzieliśmy, że dla niego jest to wyjątkowe spotkanie. Nie wiedzieliśmy, że gramy jubileuszowy mecz. Nie celebrowano tego. - Spotkanie w Zabrzu szczególnie zapadło mi w pamięć – mówi Dariusz Pawlusiński.
- Zdobyłem bramkę z rzutu karnego. Za wiele tych goli z karnych nie strzelałewm. Cieszę się, że mogłem się jakoś zapisać w historii Cracovii. W ogóle z sentymentem wspominam ten okres kariery. Mieliśmy grupę wspaniałych chłopaków, trzymaliśmy się też poza boiskiem, czasem chodziliśmy na piwo i to całą drużyną. Oczywiście wiedzieliśmy co i ile można. To budowało atmosferę.
W 900. spotkaniu grał Grzegorz Sandomierski, dziś bramkarz Jagiellonii. Dwa gole strzelił mu… Airam Cabrera, który teraz przyszedł do Cracovii. Sandomierski obronił karnego, którego egzekwował Hiszpan. - Tamten mecz zaczął się tak, jak wiele w tamtym sezonie – czyli szybko strzelonej przez nas bramki, zdobył ją Deniss Rakels – wspomina golkiper. - Pamiętam to spotkanie, bo obroniłem karnego, a wiele tych wygranych pojedynków z napastnikami przy „jedenastkach” w karierze nie miałem. Było to przy stanie 2:1 dla gości. Był to emocjonujący mecz dla kibiców. Zresztą Cracovię oglądało się przyjemnie, bo grała ofensywnie.
Meczów jubileuszowych nie gra się inaczej od innych, zawodnicy są od tego odcięci, pamiętają chyba swoje indywidualne osiągnięcia. Jubileuszowe mecze w ekstraklasie 100.:
Czarni Lwów – Cracovia 0:3,
24.04.1932 200.: Cracovia – Warta Poznań 5:2,
24.04.1938 300.: Kolejarz Warszawa – Ogniwo MPK Kraków 1:1,
19.11.1950 400.: Cracovia – Lechia Gdańsk 0:0,
12.04.1959 500.: Ruch Chorzów – Cracovia 1:1,
4.04.1970 600.: Cracovia – Legia Warszawa 1:1,
28.08.2005 700.: Górnik Zabrze – Cracovia 0:2, 1
6.11.2009 800.: Lech Poznań – Cracovia 3:1,
31.03.2012 900.: Cracovia – Korona Kielce 2:2, 14.12.2015

za https://gazetakrakowska.pl/jubileusz-cra...r/13509548

Oni zagrali 499 meczy temu a kto zagra jutro ?
[Obrazek: 5ba39f97bb2ef_o,size,969x565,q,71,h,c1cf23.jpg]
Jeśli dobrze pamiętam - Rewilak, H.Jałocha, Joczys, Kubik, K.Jałocha, Sarnat, Gigoń, Niemiec, Piotrowski, Antczak, Maślanka
W jubileuszowym 300 meczu wg gazety rozegranym w 1938 roku Cracovia 
Nie nazywała się Ogniwo MPK Kraków , bo taką nazwę nosiła po wojnie w katach 1950-1952



cichociemny
Liczba postów:236 Reputacja: 248
21-09-2018, 18:01 #44
Pomyliło im się z meczem 400, wtedy graliśmy jako Ogniwo. Co ciekawe Lechia grała wtedy zapewne jako Budowlani, chociaż w hppn jest podana jako Lechia
Ale to jakiś pogięty półgłówek musiał pisać, bo 300 mecz graliśmy z Polonią, która "Kolejarz" nazywała się także w mrocznym okresie stalinowskim.



focus
Liczba postów:918 Reputacja: 3,041
21-09-2018, 18:07 #45
A tu niemiła niespodzianka Cabrera i Siplak kontuzje.Cabrera min.2 tyg..I jeszcze młody Pik noga złamana.



tomecki
Liczba postów:4,058 Reputacja: 2,153
21-09-2018, 18:10 #46
Ja pier..ole ten Probierz nosi w sobie więcej pecha niż wszyscy trenerzy w ostatnim dwudziestoleciu razem wzięci Sad



MakuKSC Banned
Liczba postów:3,601
21-09-2018, 18:21 #47
(21-09-2018, 18:07)focus napisał(a):  A tu niemiła niespodzianka Cabrera i Siplak kontuzje.Cabrera min.2 tyg..I jeszcze młody Pik noga złamana.
Oni jakies sporty walki trenuja w tygodniu,ze tak sie sypia?



focus
Liczba postów:918 Reputacja: 3,041
21-09-2018, 19:41 #48
(21-09-2018, 18:21)MakuKSC napisał(a):  
(21-09-2018, 18:07)focus napisał(a):  A tu niemiła niespodzianka Cabrera i Siplak kontuzje.Cabrera min.2 tyg..I jeszcze młody Pik noga złamana.
Oni jakies sporty walki trenuja w tygodniu,ze tak sie sypia?
Pik kontuzja na reningu operacja w poniedziałek i min 6 tyg pauzy



Miszczu2007
Liczba postów:7,871 Reputacja: 4,115
21-09-2018, 20:07 #49
Kontuzje to efekt źle wyważonego treningu, albo kupowania paralityków.



MakuKSC Banned
Liczba postów:3,601
21-09-2018, 20:45 #50
Miszczu,moze zamiast OR to AND?



VelVet
Liczba postów:2,546 Reputacja: 2,341
21-09-2018, 22:11 #51
(21-09-2018, 19:41)focus napisał(a):  
(21-09-2018, 18:21)MakuKSC napisał(a):  
(21-09-2018, 18:07)focus napisał(a):  A tu niemiła niespodzianka Cabrera i Siplak kontuzje.Cabrera min.2 tyg..I jeszcze młody Pik noga złamana.
Oni jakies sporty walki trenuja w tygodniu,ze tak sie sypia?
Pik kontuzja na reningu operacja w poniedziałek i min 6 tyg pauzy
6 tyg po złamaniu ? Chcę to zobaczyć. W tym roku już nie zagra.



Na sektorze B się stoi.
[Obrazek: 500px-Jestesmy_flaga_projekt.jpg]

PrzemoWZG
Liczba postów:1,940 Reputacja: 786
21-09-2018, 23:04 #52
Qrwa jego mac ..co z tym Cabrerą jest do h.uja. .gość dopiero przyszedł i co już szklany? Porażka .. Kto ma tu gole strzelać Zenjov czy Serdelov?..



squier strat
Liczba postów:7,436 Reputacja: 9,675
21-09-2018, 23:25 #53
przemo daj żyć, po.n.a.p.i.e.r..al.a.s.z jutro, tradycyjnie podczas meczu



PrzemoWZG
Liczba postów:1,940 Reputacja: 786
21-09-2018, 23:38 #54
Już nie ma na co.. Ta drużyna się skończyła. Człowiek przeszedł na etap- mam wyjebane..



quentin
Liczba postów:8,481 Reputacja: 4,581
22-09-2018, 00:01 #55
Ciekawe czy znowu zobaczymy Diego udającego lewego obrońce i Piszczka udającego napastnika. Kto wie może jednak jutro zostaniemy zaskoczeni i jednak zagra ... nie, na pewno nie zagra a Piszczek jednak się przełamie.

Janusz działaj. Trenerowi zaimponowałeś.



squier strat
Liczba postów:7,436 Reputacja: 9,675
22-09-2018, 00:36 #56
ciekawe, co Ogrodnik powie po dymisji
czy wystarczy wazeliny?



piotrek67
Liczba postów:8,708 Reputacja: 5,952
22-09-2018, 06:35 #57
(21-09-2018, 22:11)VelVet napisał(a):  
(21-09-2018, 19:41)focus napisał(a):  
(21-09-2018, 18:21)MakuKSC napisał(a):  
(21-09-2018, 18:07)focus napisał(a):  A tu niemiła niespodzianka Cabrera i Siplak kontuzje.Cabrera min.2 tyg..I jeszcze młody Pik noga złamana.
Oni jakies sporty walki trenuja w tygodniu,ze tak sie sypia?
Pik kontuzja na reningu operacja w poniedziałek i min 6 tyg pauzy
6 tyg po złamaniu ? Chcę to zobaczyć. W tym roku już nie zagra.
Ja też mam takie  info od Daniela z którym wczoraj rozmawiałem bo trzeba teraz chłopaka podtrzymać na duchu.
W optymistycznej wersji od 4 do 6 tygodni przerwy, tak mu powiedział lekarz choć wiadomo że w tej rundzie już nie zagra.



piotrek67
Liczba postów:8,708 Reputacja: 5,952
22-09-2018, 07:46 #58
(21-09-2018, 18:07)focus napisał(a):  A tu niemiła niespodzianka Cabrera i Siplak kontuzje.Cabrera min.2 tyg..I jeszcze młody Pik noga złamana.

 Cabrera ma kontuzje,nic o tym nie wiem?!



sterby
Liczba postów:9,626 Reputacja: 16,132
22-09-2018, 07:49 #59
Skoro Piotrek nie wie, tzn. że Cabrera zdrowy jak ryba Wink



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

[Obrazek: 0_0_520470275_jest_chujowo_ale_stabilnie...middle.jpg]

piotrek67
Liczba postów:8,708 Reputacja: 5,952
22-09-2018, 08:01 #60
Co by nie mówić to raczej czołowy nasz zawodnik i coś obiłoby mi się o uszy.








Skocz do: