Witaj! Logowanie Rejestracja
Czy jesteś uzależniony od forum CK.PL ?



Anonimowy użytkownik Gość
 
24-07-2010, 20:58 #41
Mi jak "stara" bucy że siedzę na forum to jej mówie : wiesz za kogo wyszłaś , wiesz gdzie ci się oświadczyłem /na meczu/ i zaczynam jej śpiewać:
-Moja jedyna miłość to CRACOVIA!!!!!!!!!!!!!!!




MC.busz
Liczba postów:403 Reputacja: 60
24-07-2010, 21:10 #42
Wątek niby na wesoło, ale podszyty tragizmem, Big Grin skądinąd znakomity. Pisanie w nim, to tak, jakby ktoś nawalony jak autobus opowiadał o swoich problemach z alkoholem. Smile



denzi
Liczba postów:1,278 Reputacja: 159
24-07-2010, 21:13 #43
moja żona wie,że nie ma szans z forum i już tylko resztką sił ,załamana coś tam mruczy pod nosem Smile
gorzej jest wtedy gdy ja zamiast się położyć przed północą spać (wiedząc,że najpóźniej o 6.24 jedna z moich pociech zarząda swojej flaszkiSmile, siedzę przed kompem często do 1,2 w nocy (bez dzieci to i do 4-ej nie był problem).
a po przebudzeniu pierwszej pociechy zaraz wstaje druga i nie mam szans na jakiekolwiek dosypianie.
generalnie uzależnienie poważne ale poddać się terapii nie zamierzam.



CRACOVIA i POLONIA! PRZYJAŹŃ PONAD WSZYSTKIE INNE.

A.W.B.
Liczba postów:1,897 Reputacja: 42
24-07-2010, 21:31 #44
Koszmar, w pracy często z tzw. przyczajki zerkam albo coś skrobnę na forum , czuję się wtedy jak w konspiracji .



Anonimowy użytkownik Gość
 
24-07-2010, 21:48 #45
Ale są też dni gdy po przeczytaniu paru "postów" malkontentów mam już dość tego forum , i mówie że zrobie sobie parę dni przerwy , ale gdzie tam, przed snem na parę minutek zaglądneSmileSmile



rmszar
Liczba postów:9,717 Reputacja: 284
24-07-2010, 22:27 #46
A.W.B.- zostań swoim szefem, nie będziesz się musiał kryć. Ja teraz z grilla wpadłem sprawdzić, czy dzieciaki śpią. Wink



"Some people believe football is a matter of life and death. I'm very disappointed with that attitude. I can assure you it is much, much more important than that." - Bill Shankly

sterby
Liczba postów:8,733 Reputacja: 12,542
25-07-2010, 09:46 #47
A co ma zrobić szef, który ma w pracy Pasiaków?
Przychodzą potem do domu i widzą, że szefunio się forumował w godzinach pracy zamiast ciężko pracować nad rozwojem firmy Big GrinWink



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

rmszar
Liczba postów:9,717 Reputacja: 284
25-07-2010, 12:38 #48
Szefunio zawsze ciężko pracuje nad rozwojem firmy i żeby pracownicy mieli kupę roboty, wtedy im głupoty w domu po głowie nie chodzą. Wink

Wberw pozorom forum świetnie służy jako przerywnik w ciężkiej, umysłowej robocie.



"Some people believe football is a matter of life and death. I'm very disappointed with that attitude. I can assure you it is much, much more important than that." - Bill Shankly

Kojo
Liczba postów:2,135 Reputacja: 5
25-07-2010, 13:53 #49
rmszar Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Szefunio zawsze ciężko pracuje nad rozwojem
> firmy i żeby pracownicy mieli kupę roboty, wtedy
> im głupoty w domu po głowie nie chodzą. Wink
>
> Wberw pozorom forum świetnie służy jako
> przerywnik w ciężkiej, umysłowej robocie.


czytajac posty niektorych użytkowników rzeczywiscie można sie nieźle "odmóżdżyć"



[Obrazek: 25f3loy.jpg]

Karvin
Liczba postów:6,896 Reputacja: 3,834
25-07-2010, 15:01 #50
nie jestem uzależniony Smile
od 8 lat codziennie sprawdzam forum
zawsze jak zasiadam do kompa z netem to otwieram forum
Mimo że czasami nienawidzę forum to codziennie je sprawdzam
jak stoję gdzieś w kolejce albo coś to sprawdzam forum na komórce Smile
Wielu forumowiczów znam z widzenia i wielu kojarzę tylko po nickach...
Nie mając pojęcia bądź nie pamiętając jak się nazywają Smile

ale nie jestem uzależniony Smile




Cracovia Pany!

NeMoDW
Liczba postów:670 Reputacja: 4
25-07-2010, 15:42 #51
raczej nie Smile



Z POWODÓW OSOBISTYCH I ŚWIATOPOGLĄDOWYCH PODPISU NIE BĘDZIE.

GarbuseQ
Liczba postów:317 Reputacja: 0
25-07-2010, 15:48 #52
jak 3/4 z nas nie



Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:708 Reputacja: 383
25-07-2010, 16:16 #53
Ja bym chciał trochę mniej klikać. Zadeklarowałem, że nie będę w lipcu - sierpniu klikał, ale wyladowałem sam w Gliwicach i tu siedzę - mam co robić - ale zaczałem znowu klikać. Ostatecznie niczego nikomu nie obiecywałem, ani w kościele nie przysięgałem, dokonałem więc tylko samoodwołania postanowienia nieklikania.
Jest jednak metoda. Jak chcesz sobie kilka miesięcy odpocząć, a nie masz sił się przemóc - poproś Admina, żeby cię zabanował. Ja już tak raz zrobiłem. Możesz się dac zabanować na jakis okres.
Ja chyba dam się zabanować na cały 2011 rok od 1.01 do 31.12.
[Można procedure uproscić: napisać coś takiego, że cię zabanują sami.]



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

kkk_84 Moderator
Liczba postów:9,452 Reputacja: 360
25-07-2010, 23:01 #54
Czesc, tez jestem forumoholikiem


Karvin jestes jeszcze w fazie wyparcia Wink



Asi@
Liczba postów:425 Reputacja: 0
26-07-2010, 11:30 #55
Ja tez oczywiscie nie jestem uzalezniona Big Grin Pierwsza strona na jaka wchodze to forum Smile Zaglądam tu zwykle 5, 6 razy dziennie Smile Ostatnio ze wzgledu na prace i brak czasu tylko 2 razy dziennie Smile Ale w szkole tez sobie jakos radzilam Smile Jak tylko mialam informatyke badz pracownie ekonomiczna to zawsze znalazlam czas na Forum Smile Robilam sobie przerwe pomiedzy ewidencja operacji gospodarczych w Rewizorze, lista płac w Gratyfikancie albo wypełnianiem dokumentów w Subiekcie i zaglądalam na forum Smile Zawsze mi wtedy koledzy wmawiali ze jestem uzależniona od Cracovii Smile



K_tomas_S
Liczba postów:1,310 Reputacja: 80
04-08-2010, 17:24 #56
A ja tam jestem połowicznie uzależniony . Smile
Sprawdzam forum codziennie.
Na wakacjach przez forum wydałem 350 za opłaty komórkowe Big Grin
Więc ze mną nie jest tak źle Smile



tytus, romek. i a'tomek
Liczba postów:983 Reputacja: 0
04-08-2010, 20:48 #57
z przykrością stwierdzam że nie jestem uzależniony,
fajnie byłoby czuć się częścią tej społeczności
zapuścić korzenie, mieć wspólne i konfliktujące interesy
ale tak nie mam,
oszukiwałbym jakbym mówił "kocham", "uwielbiam", "nie lubię", "wkvrwia"
forum jest mi obojętne, w porywach zaledwie intryguje,
wątki nudzą, polemika usypia, prognozy i wysoka temperatura przeróżnych nadziei śmieszą

poczułem się opuszczony rok temu za sprawą td
choć go nie znałem, ale miał wyraz, był z krwi i kości

czym tu się podniecać? stadionem? poczytajcie temat o szkoleniu młodzieży
Saidem? poczytajcie rady dla Profesora
Derbami z "ladacznicą"? Poczytajcie temat "Tabisz MUSI odejść"
to wszystko jakaś wydmuszka, badziewie, puste domy ze szkła (waty szklanej)
jesteśmy na marginesie, liczą się Zarząd, PZPN, Orange Ekstraklasa, kibic jest idiotą
życie jest ważne, a nie jakiś kvrwa sport, jakiś klub, jakieś szaliczki i czapeczki
zaraz włączam na kompie Disneya
chcę się pochichrać z dzieciakiem

nie jestem uzależniony, może jestem stary, ale cieszę się,
nie chcę się uzależniać od (z całym szacunkiem dla roboty adminów, modów i Stowarzyszenia) szajsu i chińszczyzny
włączam "ON" na moim olewatorze



gaudeamus
Liczba postów:2,494 Reputacja: 1,053
04-08-2010, 23:36 #58
Też jestem uzależniony. Żonka się przyzwyczaiła chcoiaż na początku to ją troszke irytowało- po co wchodzić i wchodzić na tą samą stronę co kilkanaście minut? Zrozumiała to, gdy urodził mi się synek i zaczęła wchodzić na forum dziecięce ( chyba na gazeta.pl Smile).
Forum przeglądam, już niewiem od kiedy - chyba to było jak zamontowałem sobie w domu neta - koło 10 lat napewno ;]. Pamiętam jeszcze starszą stronę, Bartollo itd..
Denerwuje mnie nasze ck.pl tylko wtedy, gdy malkonteci przodują w 99%, wtedy nie da się tak naprawdę nic czytać. Wtedy robię sobie pare dni odpoczynku i zaczynam dalej od nowa Wink.



CRACOVIA ZAWSZE PANY!

Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:708 Reputacja: 383
12-08-2010, 07:15 #59
Nie jestem uzależniony od Forum
Ale bez Niego trudno mi żyć
Forum to dla mnie nie nałóg
Ale jak go nie ma mam zawroty głowy
Co, uzależnienie? Bzdura! Jakie tam uzależnienie?
Ale prawa ręka wykonuje odruchy gry na gitarze - jak u onanisty
Gdym w leśniczówce, od Forum daleko
Gdy nie ma internetu czuję zespół abstynencyjny
Próbuję substytutów: słucham radia, wciągam opary marychy
Siadam przy fortepianie i walę w klawisze
Nie ma tej przeklętej sekwencji QWERTTYUIOP{}
ASDFGHJKL:"
Którą pieszczę codziennie opuszkami palców
Chopin zamiast kopnij se pedała
Xiężycowa sonata zamiast co słychać w fanklubach
Ale nocą wyciągam dwie ręce przed siebie
W godzinie o której wilk wyje do Xiężyca
I idę do kompa



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

noiproks
Liczba postów:721 Reputacja: 0
13-09-2010, 15:43 #60
Myślę że uzależnienie rodzi się z czasem na pewno jestem alergikiem i to nie tylko na psią sierść ale i też na wszystko co ''psie'' ,na psioczącą babę też......a Ja po trzech dniach mam już pierwsze sceny które dobitnie świadczą o tym że:przesadzam z tym komputerem........, w dzieciństwie byłem hipochondrykiem lecz wyleczyłem się Craxy '' łykiem'',paranoikiem też mi się zdawało być zwłaszcza na grubym melanżu,na pewno jestem rozwodnikiem....i to trochę z powodu Cracovii....., numizmatykiem też byłem, mogłem zostać elektro-technikiem ale jak przyszło do szkoły że brałem udział w zamieszkach na stadionie Unii, Zelmeru, Stali RZ. to mnie wywalili......,kłusownikiem to jestem na stówę bo tak przetrzebiłem swego czasu sforę z innego stadionu że parę osiedli wiarę zmieniło.....oczywiście nie sam ....,informatykiem
.....nie jestem ale będę bo moja przygoda dopiero się zaczyna.....być może zauroczenie minie równie szybko jak się pojawiło, tak naprawdę to jestem przecież z innej bajki..... taka hooltrasova ze mnie hybryda....z przewagą H.

Bezapelacyjnie jestem miłośnikiem Naszej CRACOVII........................................jestem też stoikiem i to nie tylko że mam erekcję jak MOJA CRACOVIA wygrywa,tylko dlatego że spokojnie czekam aż zacznie wygrywać....,jestem też stronnikiem
wielu ważnych w życiu wartości każdy wie jakich......dlatego też boję się że jak napiszę TAK jestem forumoholikiem to będzie
to oznaczało że moja rodzina jeszcze bardziej na tym ucierpi.............
Hipokrates w ''Aforyzmach'' napisał.....''czego leki nie uzdrawiają,czego skalpel nie wyleczy,czego i ogień nie zdoła wyleczyć,
trzeba to uważać za nieuleczalne....'' zadowolony DEMENTORZE?








Skocz do: