Witaj! Logowanie Rejestracja
Dalsze losy naszych byłych sportowców, trenerów, smakowite historyjki itp..



Miszczu2007
Liczba postów:6,928 Reputacja: 2,112
03-11-2019, 17:12 #6,121
Konserwa przestań pluć jadem, bo to Ty zachowujesz się jak dziecko, albo zgryźliwy tetryk.




SaNtO
Liczba postów:16,705 Reputacja: 4,653
03-11-2019, 20:44 #6,122
Jest wręcz przeciwnie. Statystyki jasno pokazywały w tamtym czasie, że Kosanovic był gorszym obrońcą nawet od Żytki. To nie jest kwestia umowna.To fakt. Obraz Kosy został rozbudowany o statystyki ofensywne i mocne kopytu (plus bramka nie pamietam z kim po pamiętnym rajdzie). Gdyby to wszystko wyciąć to zostałby kawał drewna, którym kręcić mogłoby nawet bezzębne koło zębate. Fatalna koordynacja połączona z zerową wiedzą taktyczną a wszystko podbite beznadziejnymi umiejętnościami gry głową przy słusznym wzroście.

Dodam jeszcze tylko, że argument o byciu podstawowym zawodnikiem w szorującej po dnie tabeli Cracovii był uroczy.

Teraz opcje mamy trzy. Bo, że w Cracovii w grze obronnej Kosanovic był beznadziejny to jest fakt.

1. Albo nie odnalazł się w naszej lidzie. Co by potwierdzało to o czym mówię od dawna, że wiele innych czynników decyduje o tym, że ktoś będzie grał dobrze w Polsce i najwyżej w 50% są to tylko umiejętności piłkarskie

2. Albo odszedł w jeszcze młodym wieku i w końcu ktoś go nauczył grać w piłkę, obudował mięśniami i wyłożył taktykę dzięki czemu zaczął grać

3. Albo ligi w których grał to ogór na ogórze

Opcje 3 skreślam bo belgia piłkarsko jest przed nami. Jedynkę też bym odrzucił bo był u nas dostatecznie długo by się zaaklimatyzować.

Zostaje opcja druga. Nie przekreśla ona jednak tego, że Kosanovic w Cracovii byl beznadziejny



haec habui dicere
Gdybym miał dwa życia oba oddałbym tylko Tobie
[Obrazek: 76d5b94a0e25e9d0med.jpg]

Miszczu2007
Liczba postów:6,928 Reputacja: 2,112
04-11-2019, 13:43 #6,123
Moim zdaniem Kosanović był zawodnikiem, który miał potencjał. Nie zdziwił mnie jego późniejszy progres, ale faktycznie zawalał dużo sytuacji. U Żytki kończyło się to bramkami, a Kosa miał trochę farta, a w grze do przodu był naprawdę niezły. Do dziś nie było u nas drugiego takiego stopera, który dawałby taki crossy i miałby takie kopyto. Kosa był pod tym względem lepszy od Skrzyńskiego, a w grze obronnej potrafił pokazać walory, ale przeplatał to z fatalnymi błędami. Pamiętam jego pierwsze mecz z Polonią Bytom i od razu zobaczyłem w nim talent, ale to jeszcze nie były wyrobione skillsy. Co do Żytki, to mimo teoretycznie lepszych statystyk meczowych, zawalał więcej bramek. Myślę, że to kwestia psychiki, bo też potrafił zagrać dobre zawody i nie był aż tak tragiczny jak pamięta go większość kibiców. Merytorycznie masz rację Santo, ale niepotrzebnie wyolbrzymiasz.



SaNtO
Liczba postów:16,705 Reputacja: 4,653
04-11-2019, 14:50 #6,124
jakbyś mnie nie znał...

Mogę się zgodzić, że Kosanovic mógł mieć potencjał, którego w ogóle nie pokazał w Cracovii. Jeżeli chodzi o grę obronną. Jeżeli miał dobre staty do przodu i ktoś uznał, że on teraz go nauczy grać w obronie to mogło się udać. Ja uważałem, że przy braku koordynacji nie nadaje się na tą pozycję i łatwo znaleźć posty, gdzie namawiałem by dać go na szpicę bo tylko tam widziałem dla niego miejsce. Jeżeli ktoś jednak nauczył go grać w obronie to chapeau bas. W Cracovii w grze obronnej wyglądał beznadziejnie. Ktoś musiał mieć oko. Albo był sprawnym menadżerem? W końcu Piekarski też sprzedaje nasz szrot za granicę



haec habui dicere
Gdybym miał dwa życia oba oddałbym tylko Tobie
[Obrazek: 76d5b94a0e25e9d0med.jpg]

Miszczu2007
Liczba postów:6,928 Reputacja: 2,112
06-11-2019, 15:16 #6,125
Pokazał potencjał, ale zwrotność i szybkość była do poprawy. Od razu było widać, że jest kumaty taktycznie jak na kolesia w swoim wieku i niezły technicznie jak na stopera. Jego błędy wynikały głównie z braku doświadczenia. Żytko miał lepsze statystyki, ale był dużo starszy i popełniał dużo poważniejsze kluczowe błędy wynikające z problemów z utrzymaniem koncentracji przez cały mecz. To właśnie on nie powinien być stoperem. Podobnie Polczak, który wyglądał bardzo solidnie przez większość spotkań, ale w każdym meczu przytrafiały się kluczowe kiksy, którymi zawalał bramki.



hank
Liczba postów:11,689 Reputacja: 17,403
07-11-2019, 13:35 #6,126
Kosa przy umiejętności długiego , celnego crossowego podania i z takim kopytem z powodzeniem mógł grać na pozycji DP . Niestety , rezultatów już nie sprawdzimy .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

hank
Liczba postów:11,689 Reputacja: 17,403
09-11-2019, 14:25 #6,127
Mateusz Klich podpisał z angielskim drugoligowym Leeds United FC nowy, czteroipółletni kontrakt.
Klich jest piłkarzem Leeds od 2017 roku, z półroczną przerwą na wypożyczenie w holenderskim FC Utrecht. W trwającym sezonie angielskiej Championship zagrał w 15 spotkaniach ligowych, w których strzelił jednego gola.

za http://www.90minut.pl/news/300/news30057...Leeds.html



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

hank
Liczba postów:11,689 Reputacja: 17,403
14-11-2019, 10:58 #6,128
Ciekawy wywiad z Mateuszem :
- W internecie można sobie robić i wypisywać, co się chce. Dzisiaj każdy jest dziennikarzem sportowym, wystawia noty po meczach. Jest tyle portali, przeróżnych blogów czy vlogów. Jak miałbym to wszystko przeglądać, a do tego jeszcze się tym przejmować, brać na poważnie, musiałbym chyba skończyć karierę - mówi Mateusz Klich, pomocnik reprezentacji Polski, która w sobotę zagra na wyjeździe z Izraelem, a we wtorek, na koniec eliminacji do Euro 2020, podejmie na PGE Narodowym Słowenię (oba mecze o 20.45).
Bartłomiej Kubiak: Co sobie pomyślałeś, jak po meczu z Austrią selekcjoner Jerzy Brzęczek niezbyt pochlebnie wypowiadał się na temat Championship?
Mateusz Klich: Pomyślałem, że musimy z Leeds United jak najszybciej awansować do Premier League. Ale doskonale wiem, o co chodziło trenerowi. W reprezentacji Austrii jest wielu piłkarzy, którzy na co dzień występują w Bundeslidze. Porównując z Championship, być może większość uzna ligę niemiecką za lepszą. Ale ja naprawdę dobrze czuję się w Anglii. Odnalazłem się tam, gra w piłkę sprawia mi przyjemność, jest po prostu fajna.
Co to znaczy fajna?
- Ze wszystkich krajów, w których grałem, w Anglii czuję się najlepiej. Tym bardziej w Leeds - klubie, który jest dużą marką. Zasługuje na to, by grać w Premier League. Za słowem „fajna” kryje się też cała otoczka. Choćby stare stadiony, których w Anglii - a szczególnie w Championship - nie brakuje. Grać na takich obiektach, gdzie kibice siedzą blisko boiska, a do tego jest ich całe mnóstwo na stadionie, ale też wcześniej na mieście, gdzie wszyscy żyją futbolem, wiedzą na jego temat bardzo dużo - to właśnie w Anglii jest fajne, niepowtarzalne. Ale by to dobrze zrozumieć, najlepiej przyjechać na jakiś mecz. Bo trudno się o tym opowiada.
Piłkarz, który przyjeżdża na kadrę po podpisaniu nowego kontraktu, ze świadomością, że w klubie wszystko układa się dobrze, jest w lepszym nastroju?
- Nowy kontrakt nie miał aż tak dużego wpływu na mój nastrój, bo choć podpisaliśmy go teraz, wszystko ustalone było już wcześniej. Nie była więc to dla mnie żadna nowość czy niespodzianka. Tak długa umowa w tak młodym wieku sprawia jednak, że zyskałem trochę spokoju. Kontrakt jest ważny przez kolejne cztery i pół roku. Wygaśnie, kiedy będę miał 34 lata. Na pewno nie chciałbym wtedy jeszcze kończyć kariery. Ale nie wykluczam, że później stanie się to w Leeds. Czuję się tam naprawdę dobrze. Od Marcelo Bielsy dostaję dużo wsparcia i zaufania. Trener na wielu odprawach powtarza mi, że jestem kluczowym zawodnikiem w jego drużynie. Że bardziej niż moje bramki czy asysty - których w tym sezonie mi samemu jednak trochę brakuje [Klich w 16 meczach Championship zdobył jedną bramkę i zaliczył jedną asystę] - liczy się dla niego to, jak poruszam się po boisku. Jak poprzez moją grę otwieram przestrzeń dla kolegów, jak zyskuje na tym zespół.
Odkąd Bielsa jest trenerem Leeds, zagrałem w każdym meczu, a to też jest budujące dla piłkarza.
W kadrze Jerzego Brzęczka rozegrałeś dotychczas 12 meczów - potrafisz wskazać ten najlepszy?
- Na pewno z Irlandią, której strzeliłem gola. Dobry był też ten czerwcowy z Izraelem. No i nie wiem… (długi namysł) Nie było chyba tych dobrych meczów aż tak wiele. Ale z drugiej strony w tych eliminacjach na osiem spotkań rozegrałem siedem. W poprzednich do mundialu - ani jednego. Dlatego nie mogę teraz powiedzieć, że jestem z siebie niezadowolony. Tym bardziej że w klubie idzie mi chyba całkiem nieźle, skoro trener Bielsa opiera na mnie grę całej drużyny. To naprawdę nie jest człowiek, który nie zna się na tym fachu, widział w piłce dużo.
Z czego wynika to, że w klubie jesteś chwalony, grasz dobrze, a w kadrze sam mówisz, że tych dobrych meczów nie ma aż tak wiele?
- Nie wiem, może dlatego, że trudno jest mi się przestawić? W klubie gram zupełnie inaczej niż w Leeds.
Największa różnica?
- W Leeds jest nieustanny pressing. Od pierwszej do ostatniej minuty. Jeśli ktoś nie wierzy mi na słowo, polecam obejrzeć jakiekolwiek nasze spotkanie. Zwrócić uwagę, jak rzadko schodzimy z połowy przeciwnika. W kadrze tego nie ma, ale tutaj też staramy się grać w piłkę. Wiadomo, że najłatwiej byłoby stanąć na własnej połowie, odebrać piłkę i rzucić ją do Lewego, by strzelił 15 goli po kontrach. Trener Brzęczek wymaga jednak od nas czegoś więcej. I dobrze. Chce, żebyśmy grali w piłkę, ma na to pomysł. Tylko to wcale nie jest takie proste, by go przyswoić, jak masz dwa albo trzy treningi na zgrupowaniu. Reprezentacja to nie jest klub, gdzie przez 10 miesięcy w roku trenujesz praktycznie codziennie. My wiemy, jesteśmy świadomi, że w kadrze nie wszystko nam jeszcze wychodzi. Ale podążamy dobrą drogą. Będzie coraz lepiej. A wracając do pytania o mój najlepszy mecz w reprezentacji, mam nadzieję, że ten wciąż jest przede mną.
Dotyka cię krytyka po nieudanych występach w kadrze?
- Nie, nie rusza mnie to. Wielu rzeczy nie biorę do siebie. W internecie można sobie robić i wypisywać, co się chce. Dzisiaj każdy jest dziennikarzem sportowym, wystawia noty po meczach. Jest tyle portali, przeróżnych blogów czy vlogów. Jak miałbym to wszystko przeglądać, a do tego jeszcze się tym przejmować, brać na poważnie, musiałbym chyba skończyć karierę
Poprzednie zgrupowanie kończyłeś na ławce rezerwowych - w meczu z Macedonią Północą, który zapewnił nam awans na Euro, nie zagrałeś ani minuty.
- Kadra to nie klub, nie jestem tutaj jedynym środkowym pomocnikiem, który zasługuje na granie. W klubie pewnie taka sytuacja by mnie wkurzyła, ale w kadrze się nawet cieszyłem, że Jacek Góralski, który długo czekał na swoją szansę, z Macedonią zagrał dobre spotkanie. Że jako zespół wykonaliśmy zdanie: awansowaliśmy na Euro.

za http://www.sport.pl/pilka/7,65037,254073...xSportLink



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

SaNtO
Liczba postów:16,705 Reputacja: 4,653
14-11-2019, 16:31 #6,129
Trener na wielu odprawach powtarza mi, że jestem kluczowym zawodnikiem w jego drużynie. Że bardziej niż moje bramki czy asysty - których w tym sezonie mi samemu jednak trochę brakuje [Klich w 16 meczach Championship zdobył jedną bramkę i zaliczył jedną asystę] - liczy się dla niego to, jak poruszam się po boisku. Jak poprzez moją grę otwieram przestrzeń dla kolegów, jak zyskuje na tym zespół.

Pffff co to za piłkarzyk. Jeden gol i jedna asysta. Niech po nim pojadą nasi eksperci. Nie nadawałby się do Cracovii. To nie to co Pelle



haec habui dicere
Gdybym miał dwa życia oba oddałbym tylko Tobie
[Obrazek: 76d5b94a0e25e9d0med.jpg]

quentin
Liczba postów:8,138 Reputacja: 3,771
14-11-2019, 22:42 #6,130
No widzisz Santo takim wypowiedziami wchodzisz do piaskownicy i jeszcze próbujesz się odgrażać że to twój piasek i go użyjesz. No to dawaj, dzieciaki w piaskownicy potrafią być urocze. Dorośli faceci niekoniecznie.

Na marginesie ogarnij jak gra, gdzie i z kim w tym Leeds. Będzie łatwiej pisać kocopoły.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-11-2019, 22:44 przez quentin.



hank
Liczba postów:11,689 Reputacja: 17,403
15-11-2019, 11:16 #6,131
(14-11-2019, 16:31)SaNtO napisał(a):  Trener na wielu odprawach powtarza mi, że jestem kluczowym zawodnikiem w jego drużynie. Że bardziej niż moje bramki czy asysty - których w tym sezonie mi samemu jednak trochę brakuje [Klich w 16 meczach Championship zdobył jedną bramkę i zaliczył jedną asystę] - liczy się dla niego to, jak poruszam się po boisku. Jak poprzez moją grę otwieram przestrzeń dla kolegów, jak zyskuje na tym zespół.

Pffff co to za piłkarzyk. Jeden gol i jedna asysta. Niech po nim pojadą nasi eksperci. Nie nadawałby się do Cracovii. To nie to co Pelle
Może w przypadku Mateusza o jego grze w drużynie Leeds decydują także przygotowanie baletowe i wrażenia artystyczne  ? 
A poważnie , chyba trener Marcelo Bielsa na piłce zna się nieżle i nie zatrudniałby Klicha za piękne oczy ?



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

alocha
Liczba postów:2,149 Reputacja: 974
15-11-2019, 13:22 #6,132
Przecież to sarkazm w wykonaniu Santo, związany z tym, że w innym wątku mu cisną, że tylko statystyki gracza się liczą...



wrobelson
Liczba postów:2,647 Reputacja: 1,546
16-11-2019, 23:02 #6,133
Pioo Pioo Piooo strzela gola na 2:0 Cool



P.S - Izrael nie istnieje na boisku



                                   HEJ HEJ  CRACOVIA   !!!

docent
Liczba postów:7,328 Reputacja: 1,923
Wczoraj, 00:28 #6,134
Pod koniec, dzięki Frankowskiemu, Żydzi mocno przycisnęli. Tak naprawdę mecz mógł się skończyć remisem. Piątek zagrał co najmniej poprawnie.



Walczymy o Mistrzostwo i Puchar Polski

hank
Liczba postów:11,689 Reputacja: 17,403
Wczoraj, 12:47 #6,135
Był jednym z najlepszych na boisku , tak jakoś dziwnym trafem Krzysiek kolegów widział a oni jego raczej nie .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy






Skocz do: