Witaj! Logowanie Rejestracja
Ekokatastrofa?



Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:703 Reputacja: 339
26-11-2018, 10:49 #781
Oczywiście, że już teraz ludzi jest za dużo jak na możliwości ekologiczne naszego globu. Jest chyba rzeczą oczywistą, że ludzie nie mogą się rozmnażać w nieskończoność, na przykład do poziomu 1 os/m2. Nawet półgłówki, które obsiały w swoich umysłach wszystkie stepy, sawanny i półpustynie transgeniczną qqrydzą i twierdzą, że Ziemia wyżywi 30 miliardów ludzi, muszą przyznać, że po przekroczeniu tej wartości staniemy ponownie przed problemem przeludnienia. Bangladesz ma gęstość zaludnienia 2 razy mniejszą niż Kraqw, ale przecież pola i sady w granicach Grodu Kraka nie zaspakajają 1/2 zapotrzebowania Krakowa na żywność. Niepradważ? A Bangladesz musi się prawie sam wyżywić. Gdyby wszystkie inne parametry Bangladeszu: ustrój, religia, prawo, obyczaje pozostawić bez zmian, a ludność zmniejszyć 10x, do poziomu zaludnienia Polski, ludzie przestaliby głodować, byłoby miejsce dla ochrony przyrody, wszyscy byliby szczęśliwsi. Słusznie zauważyłeś, że główną przyczyną Globcia jest przeludnienie. A ci którzy nie widzą problemu i pieprzą głupoty (najwięcej jest ich po prawej stronie sceny politycznej) mają krew i ludzkie nieszczęście na swoich dłoniach. Co do problemu mojej śmierci i zwinięcia się ludzkości. Jeżeli chodziłoby tylko o mnie, to mi owszem zwisałoby to jak mały po nocy (w moim wieq wzwody poranne są już rzadkością). Urodziłem się rankiem 3.06.1959 roq w Wodziu. Więc i tak w najbliższym czasie, powiedzmy w ćwierćwieczu zejdę bez względu na to czy wywoła to Globcio czy nie. Ale ja mam młodszą ode mnie o 47 lat córkę i jej mi żal, jej kolegów i koleżanek.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.







Skocz do: