Witaj! Logowanie Rejestracja
Ferenc w Chinach



Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:703 Reputacja: 339
31-03-2016, 12:04 #81
1. Religia to zinstytucjonalizowana relacja człowieka i rzeczywistości transcendentalnej. Ma zawsze 3 elementy: wierzenia + qlt + instytucje. Granice religii są płynne. Buddyzm jest niewątpliwie religią, choć ateistyczną. Ale co do takich zjawisk jak qlt Stalina, hitleryzm, konfucjanizm, taoizm, to granice religii są kwestią konwencji. Był też spór o wpływ buddyzmu na powstanie stoicyzmu. Jakby nie było między apatheią i nirwaną są podobieństwa.

2. Wyczyny kempaitei i innych skrajnie prawicowych organizacji są przerażające. Jednak propaganda jedynie słuszna paczkowsko - żarynowska sprawiła, że nie zdajemy sobie z tego sprawy. Na przykład gdyby Brejwik popełnił swoje zbrodnie w imię ideałów lewicowych, to by go zaraz okrzyknięto lewicową świnią. Ale skoro był prawicowcem, to nikomu by do głowy nie przyszło nazwać go prawicową świnią. Tacy na przykład rumuńsc\y legioniści św Michała uruchomili linię produkcyjną w rzeźni i zabijali tak Żydów. A tacy nacjonaliści jak banderowcy... [może już w szczegóły wchodzić nie będę]. Ale nacjonalizm jest dobry a komunizm zły, no bo tak głosi poprawność polityczna. Zresztą Polacy na kresach południowo-wschodnich mając do wyboru sowietów i banderowców wybrali sojusz z tymi pierwszymi.
Ztego co słyszałem o Jasonewacu i Dugim Otoq, to jakby mi dali alternatywę siedzieć w ustaszowskim Jasonewacu i titoistycznym Dugim Otoq, to wybrałbym bez chwili wachania drugą opcję.

3. Ponieważ tylko skończony głupek w 2016 roq może wierzyć jeszcze w wyssane z palca brednie, że Globcio ma przyczyny naturalne a nie antropogeniczne, można stwierdzić, że z całą pewnością kapitalistyczne Chiny ze swoją produkcją cementu i węgla zabiły (i zabiją w przyszłości) znacznie więcej ludzi niż maoiści.

Z Wodzia pozdrawia Geoś (wczoraj zachlałem, bo tu sam siedzę- rodzina po drodze z Ustronia do Gliwic wysadziła mnie w Wodziu i wróci po mnie jutro).

I jeszcze jedno: W powyższym texcie celowo popełniłem błąd ortograficzny. Twoje zadanie jest następujące: ZNAJDŹ GO.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.


the Painter
Liczba postów:924 Reputacja: 3,292
31-03-2016, 12:34 #82
Ferenc, wiedziałeś, że china w slangu londyńskim to to samo co kumpel, ziomek(mate=china plate)?He's me china.-mówią londyńczycy. Nie wiedziałeś? To już wiesz.
Ale Angole mówią też china na każdy rodzaj porcelany, chyba nawet tej z Miśni. B)



I raz i dwa i trzy. Jadą na mecz wiślackie psy.
Wkurwe ich. Wkurwe psich, wytrysków jebbanych.
I raz i dwa i trzy! My na przystanku czekamy.
Tak to My. Hycel squad. Litości nie znamy!

Ferencvaros
Liczba postów:1,196 Reputacja: 5
01-04-2016, 14:05 #83
Błąd ortograficzny- waCHanie. Pisze się wahanie.

Leszczek- masz rację, co się mnie jakaś dziewczyna pyta, która w barze mi się najbardziej podoba, i ja się rozglądnę i powiem która, to zawsze jest zdziwienie Smile Chociaż ostatnio się już nie rozglądam, bo nie muszę Wink

Painter- o porcelanie wiedziałem, o koledze nie. Answer the fu*king dog and bone. Go down the apples and pears. Mieszkałem w Londynie jakieś 8 miesięcy w sumie i cośtam cockney liznąłem Smile Jadłeś kiedyś węgorza w galarecie? Jak lubisz takie historie, to oni dlatego jedzą węgorze, że te rybki potrafią wytrwać w brudnej wodzie. A od czasów rewolucji przemysłowej Tamiza jest brudna Smile



Tymniemniej uważam, parafrazując (chyba) Katona Starszego, że głównym problemem jest tutaj Tabisz.

leszeczek
Liczba postów:13,851 Reputacja: 8,697
01-04-2016, 14:15 #84
Ferencvaros Napisał(a):
-------------------------------------------------------

> Leszczek- masz rację, co się mnie jakaś dziewczyna pyta, która w barze mi się
> najbardziej podoba, i ja się rozglądnę i powiem która, to zawsze jest zdziwienie Smile Chociaż
> ostatnio się już nie rozglądam, bo nie muszę Wink

Te testy to jednak musisz przeprowadzać z facetami. Baby się po prostu nie znają Wink. Ocena urody kobiet, moja i mojej żony, jest drastycznie różna.
Cyba, że moja ślubna próbuje mi perfidnie obrzydzić te, które mi się podobają. Tylko po co by mi wmawia, że ładne są te brzydule:S.



"dopóki nie było internetu, nie zdawałem sobie sprawy z tego ilu na świecie jest idiotów" S.Lem

Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha (dezyderata)

the Painter
Liczba postów:924 Reputacja: 3,292
01-04-2016, 15:09 #85
Ferencvaros Napisał(a):
-------------------------------------------------------
>
> Jadłeś kiedyś węgorza w galarecie? Jak lubisz
> takie historie, to oni dlatego jedzą węgorze,
> że te rybki potrafią wytrwać w brudnej wodzie.
> A od czasów rewolucji przemysłowej Tamiza jest
> brudna Smile

Znam parę miejsc gdzie jeszcze podają ten lokalny specjał,ale jakoś zAwsze brakuje śmiałości na takie eksperymenta. Tamiza już ponoć czystsza, tylko wody mętne, gdyż niosą dużo materiału (cokolwiek to znaczy (Big Grin).

Leszeczek to nie tylko Twoja ślubna.Kiedyś "dobry"kolega z klasy mówił mi: Przyjrzyj się tej córce "psa",przecież ona jest szkaradna. Parę miechów później ją zapylił,kolega.



I raz i dwa i trzy. Jadą na mecz wiślackie psy.
Wkurwe ich. Wkurwe psich, wytrysków jebbanych.
I raz i dwa i trzy! My na przystanku czekamy.
Tak to My. Hycel squad. Litości nie znamy!

Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:703 Reputacja: 339
01-04-2016, 15:24 #86
Zawsze podniecały mnie kraje w których można się wykąpać w ciepłym morzu i zarazem pojeździć na nartach. Na przykład Wielka Słowenia (powiększona o Istrię, i pół Austrii aż po Dunaj), Chorwacja, Gruzja, Albania, niepodległa Korsyka. Chiny też są zayebiste. To jakby Europa przyciśnięta do Pacyfiq. Coś tam po drugiej stronie Jedwabnego Szlaq musi być, to pewnie Hiberborejczycy myśleli Grecy i Rzymianie. Nazwę szlaq wymyślił Richthofen w XIX wieq. Syczuan i Junan muszą być fanatastyczne. Plantacje herbaty widziałem w Gruzji. W Azji byłem tylko w Gruzji, w Rosji i w Turcji. Liczę na to, że Chińczycy zasiedlą Syberię.
W ogóle chciałbym pitnąć z Europy, ale jestem już na to za stary.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

the Painter
Liczba postów:924 Reputacja: 3,292
01-04-2016, 16:04 #87
A gdzie są herbaciane pola Batumi?W Mongolii?



I raz i dwa i trzy. Jadą na mecz wiślackie psy.
Wkurwe ich. Wkurwe psich, wytrysków jebbanych.
I raz i dwa i trzy! My na przystanku czekamy.
Tak to My. Hycel squad. Litości nie znamy!

leszeczek
Liczba postów:13,851 Reputacja: 8,697
01-04-2016, 16:29 #88
Pytasz czy ironizujesz?



"dopóki nie było internetu, nie zdawałem sobie sprawy z tego ilu na świecie jest idiotów" S.Lem

Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha (dezyderata)

Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:703 Reputacja: 339
01-04-2016, 16:33 #89
Batumi to stolica Adżarii (Gruzini wyznający islam). Za komuny była w sklepie herbata gruzińska (żółte paczuszki), herbata Ulung z Chin i herbata Madras z Indii. Wszystkie te herbaty były luzem. Herbata w torebkach to był towar luxusowy. Słyszałem, że raz zrobili jakiegoś Ruska w ciula w ten sposób, że mu zasugerowali, że się taką torebkę wsadza między zęby i popija wrzątkiem. Choć to może jest miejska legenda.
Planuję następujący happening: W jakimś zacnym gronie trwa debata. Kelnerka czy sekretarka przynosi kawy i herbaty, a mi tylko wrzątek (co jest wcześniej uzgodnione). W końcówce krawata mam umieszczoną torebkę z herbatą. Q zaskoczeniu wszystkich zanurzam krawat we wrzątq i zaparza się herbata. Muszę to koniecznie kiedyś zrobić. (BTW Odnalazłem nóż przytwierdzony do płytki z którym chodziłem po knajpach Bogumina - wyglądałem jakbym wracał z ustawki po krakowsq).
Koło Zugdidi i w Abchazji pola herbaciane ciągnęły się po horyzont - takie wałkowate krzaki, żeby je można było mechanicznie obrabiać. Ale to byłó około 1990 roq. Turcy ponoć zmonopoliozowali produkcję herbaty w tym regioniei wykiwali Gruzinów. Dużo herbaty produqje też Iran nad Morzem Kaspijskim.
Natomiast jeżeli chodzi o kawę, to do przodu jak burza idzie Wietnam. Już są na drugim miejscu po Brazylii, a przed Kolumbią.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

the Painter
Liczba postów:924 Reputacja: 3,292
01-04-2016, 17:25 #90
-Gdzie pani dostała tę herbatę?
-A nie, to córka z Łomży mie przysłała.

Pytałem poważnie. Dzięki Geoś



I raz i dwa i trzy. Jadą na mecz wiślackie psy.
Wkurwe ich. Wkurwe psich, wytrysków jebbanych.
I raz i dwa i trzy! My na przystanku czekamy.
Tak to My. Hycel squad. Litości nie znamy!

the Painter
Liczba postów:924 Reputacja: 3,292
01-04-2016, 17:43 #91
Geopijatyk-Fan Oderki Napisał(a):
-------------------------------------------------------
>
> Planuję następujący happening: W jakimś zacnym
> gronie trwa debata. Kelnerka czy sekretarka
> przynosi kawy i herbaty, a mi tylko wrzątek (co
> jest wcześniej uzgodnione). W końcówce krawata
> mam umieszczoną torebkę z herbatą. Q
> zaskoczeniu wszystkich zanurzam krawat we wrzątq
> i zaparza się herbata. Muszę to koniecznie
> kiedyś zrobić.

Dobre.Ale to jest chyba lepsze.
Do autobusu w Ldn. wchodzi koleś w szpiczastej wysokiej czapce. W ogóle wygląda jak Gandalf Szary w stroju ceremonialnym. Czarodziejską różdżką , w którą ma wmontowany chip z popularnej oysterki, dotyka czytnika.Pii!Zielona dioda. Kierowca banan,pasażerowie delikatny shocking. Magic.

W Tesco do kasy podjeżdża młody tatuś.W koszyku 10 mocnych i paczka pampersów.Przy płaceniu brakuje mu parę złotych. Odkłada pampersy i uśmiecha się nieśmiało do kasjerki. -Te stare są całkiem dobre jak przeschną.

Kiedyś angielski komik wysiada z limuzyny. Szoferowi wyciągniętemu jak struna przy otwartych drzwiach wsuwa coś w butonierkę.-Have a drink on me. Szoferak po chwili sprawdza gest komika i wyciąga z kieszonki torebeczkę EarlGray'a.



I raz i dwa i trzy. Jadą na mecz wiślackie psy.
Wkurwe ich. Wkurwe psich, wytrysków jebbanych.
I raz i dwa i trzy! My na przystanku czekamy.
Tak to My. Hycel squad. Litości nie znamy!

Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:703 Reputacja: 339
01-04-2016, 20:30 #92
Ja się z Edkiem założyłem, że wejdę do kilq knajp w Boguminie z nożem "wbitym" w plecy. Nóż przymocowany do płytki, ta za pomocą sznurqw umieszczona na plecach, na to sweter z dziurą i trochę czerwonego keczupu. Na samym początq wzbudzałem tylko śmiech. No bo jak chodzisz wyprostowany, trzymasz ręce w kieszeniach i se gwiżdżesz, a z pleców wystaje ci nóż, to wiadomo, że sobie robisz jaja. Jednak sporo tego piwa wypiliśmy i jak wychodziłem z kolejnej knajpy, to się chwyciłem jakiegoś słupa i zacząłem się osuwać. Facet przejeżdżający autem za3mał się i wystraszony podbiegł do mnie chcąc mi udzielić pomocy. Dopiero jak się bliżej mi przyjrzał, zorientował się co jest grane.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

the Painter
Liczba postów:924 Reputacja: 3,292
01-04-2016, 23:40 #93
Uważaj.Jeden spacerowicz oparł się o słup obiema rękami i zaczął wytrzepywać piasek z sandałów (nosisz czasem?).Działkowicz, który właśnie podniósł spocone czoło z nad grządki, nie miał wątpliwości -porażenie prądem. Błyskawicznie wybiegł z ogródka i precyzyjnym ciosem motyczki, po kończynach górnych "odłączył" nieszczęśnika "od prądu".Złamał mu obie wity.

Przez Bochnie prół koleś na WSK.W kórtce skórzanej na guziki.Jednego guzika brak.Zimny pęd powietrza wbija się pod katane. Kolo zatrzymuje się na poboczu i zakłada pape tył do przodu. Ujechał parę set metrów, fajnie nie wieje. Plama oleju. Wyj.bał orła.Leży nieprzytomny.Podbiegają ludzie,rany boskie! Głowę chłopak skręcił!Aż mu do tyłu łodwróciło!Dawajcie chłopy,może to się da jeszcze odkręcić! Pomogli mu. Patolog na sekcji stwierdził, że rany powypadkowe nie zagrażały życiu.



I raz i dwa i trzy. Jadą na mecz wiślackie psy.
Wkurwe ich. Wkurwe psich, wytrysków jebbanych.
I raz i dwa i trzy! My na przystanku czekamy.
Tak to My. Hycel squad. Litości nie znamy!

szuwarek
Liczba postów:15,418 Reputacja: 1,061
02-04-2016, 10:08 #94
A co to wszystko ma wspólnego z Ferencem w Chinach:S



Ferencvaros
Liczba postów:1,196 Reputacja: 5
02-04-2016, 12:57 #95
Do Gruzji zawsze chciałem pojechać. Jakoś mnie pociągało to ich prawosławie. W końcu pojechałem z Hrobrym82. Niestety, nie pojechał z nami Walas83 i do dziś tego żałujemy.

Pozdrawiam z Pekinu! Plac Tiananmen jest chyba najczystszym placem na świecie. A Hangzhou to przy Pekinie prowincja niestety. Wiadomo, że to fajnie "polecić komuś Pekin", jak kiedyś Kwaśniewska doradzała polskim emerytom, że mają jeździć w Alpy... ale naprawdę, jeśli jeździcie w różne miejsca, a do Pekinu nie, bo za daleko, albo bo to komuna, bo niebezpiecznie itd., to porzućcie te obawy i jedźcie koniecznie.

Zeijien!



Tymniemniej uważam, parafrazując (chyba) Katona Starszego, że głównym problemem jest tutaj Tabisz.

the Painter
Liczba postów:924 Reputacja: 3,292
02-04-2016, 13:10 #96
A co ma wspólnego Kibic Cracovii z Wartą Poznań.Dobrze, że nie z Olimpią.My Kibice Pasów cieków wodnych się wy rzeka my.Jak mówił filozof,nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki (w wersji dla Finów i Mazurów,do jeziora),a fani Biało-Czerwonych dodają ani żadnej innej. Obecność kibica Odry na tym forum, jest wyjątkiem potwierdzającym tą zasadę.
Ale przyznaję trochę mnie i Geosia wczoraj poniosło. Potraktujmy to jako sub-wątek pt.Wypadek-przypadek?.Edycja prima-aprilisowa.Przestroga dla wszystkich (Ferenca. również): Uwaga na domorosłych ratowników, bo zawsze są chętni pomóc nam, w rozstaniu z tym światem i w przenosinach, na tamten.

Ps.Czym się różni kolega od przyjaciela?
Odp. Kolega pomoże ci się przenieść (przeprowadzka).Przyjaciel pomoże ci przenieść ciało.



I raz i dwa i trzy. Jadą na mecz wiślackie psy.
Wkurwe ich. Wkurwe psich, wytrysków jebbanych.
I raz i dwa i trzy! My na przystanku czekamy.
Tak to My. Hycel squad. Litości nie znamy!

the Painter
Liczba postów:924 Reputacja: 3,292
02-04-2016, 13:29 #97
Ferencvaros Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Do Gruzji zawsze chciałem pojechać. Jakoś mnie
> pociągało to ich prawosławie. W końcu
> pojechałem z Hrobrym82. Niestety, nie pojechał z
> nami Walas83 i do dziś tego żałujemy.
>
> Pozdrawiam z Pekinu! Plac Tiananmen jest chyba
> najczystszym placem na świecie.

Posprzątali już. Parę lat mieli na zatercie śladów.Jedna sprzątaczka mopująca krwawy ślad po ciągniętych zwłokach, narzekała, że oni nic , ino cięgiem brudzą. I pytała się czy to się kiedyś skończy? A małolata jej na to:Nie.



I raz i dwa i trzy. Jadą na mecz wiślackie psy.
Wkurwe ich. Wkurwe psich, wytrysków jebbanych.
I raz i dwa i trzy! My na przystanku czekamy.
Tak to My. Hycel squad. Litości nie znamy!

szuwarek
Liczba postów:15,418 Reputacja: 1,061
02-04-2016, 13:45 #98
the Painter - Kolega nie odpowiedział na pytanie, a więc ja odpowiem - bredzisz!



the Painter
Liczba postów:924 Reputacja: 3,292
02-04-2016, 15:08 #99
Oj!Coś motasz w tych swoich szuwarach.Jaki kolega?Ja?Geoś?Ferenc.?Ja chyba wyjaśniłem.Za kogo odpowiadasz (sam sobie)???



I raz i dwa i trzy. Jadą na mecz wiślackie psy.
Wkurwe ich. Wkurwe psich, wytrysków jebbanych.
I raz i dwa i trzy! My na przystanku czekamy.
Tak to My. Hycel squad. Litości nie znamy!

MSC
Liczba postów:5,137 Reputacja: 850
02-04-2016, 22:02 #100
Painter nie daj się Wink








Skocz do: