Witaj! Logowanie Rejestracja
Ferenc w Chinach



Ferencvaros
Liczba postów:1,196 Reputacja: 5
25-05-2016, 17:30 #121
Dobra, kto wie, bez googla, co to była w Chinach "Gorączka Mango"?



Tymniemniej uważam, parafrazując (chyba) Katona Starszego, że głównym problemem jest tutaj Tabisz.


the Painter
Liczba postów:1,015 Reputacja: 4,334
25-05-2016, 18:43 #122
Banalne. Mango Gdynia. Sprzedaż wysyłkowa. Filmy promocyjne w TV.Większość z oferowanych produktów działała tylko w telewizorze, ale paru frajerów nacieli. Jest jakaś nagroda?



Chociaż jesteś chłopak w dechę
Nie dostaniesz nic na krechę

hamer
Liczba postów:2,685 Reputacja: 28
25-05-2016, 23:21 #123
the Painter Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Banalne. Mango Gdynia. Sprzedaż wysyłkowa. Filmy
> promocyjne w TV.Większość z oferowanych
> produktów działała tylko w telewizorze, ale
> paru frajerów nacieli. Jest jakaś nagroda?


Proste. Zniżka w Mango GdyniaSmile



Ferencvaros
Liczba postów:1,196 Reputacja: 5
26-05-2016, 00:20 #124
Znam jednego Arkowca, który pracował w Mango Gdynia. Zawsze miałem z tego bekę.

A co do Gorączki Mango to przeklejam z mojego małego bloga:

Ostatnio czytając w internecie jakąś biografię Przewodniczącego Mao, natrafiłem na dość mało znany chyba w Polsce epizod- "Gorączkę Mango".
Sytuacja wyglądała mniej więcej tak, że w okresie Rewolucji Kulturalnej przewodniczący spotkał się z jakimś ministrem z Pakistanu i otrzymał od tegoż ministra w prezencie owoce mango. Przewodniczący określił owoce jako duchowe bomby zegarowe i przekazał je do Drużyn Propagandy Mao Zedonga w Pekinie.
Przetłumaczę tutaj na polski akapit z wikipedii:
"Lud momentalnie zebrał się wokół prezentu danego przez Przewodniczącego Mao. Pełni entuzjazmu krzyczeli i śpiewali z dziką egzaltacją. Łzy wypełniały ich oczy, a oni znowu i znowu życzyli naszemu najukochańszemu Wielkiemu Przywódcy by żył nie mniej niż 10 000 lat... Wszyscy oni wykonali telefony do swoich zakładów pracy, by przekazać tą bardzo dobrą wiadomość, także zorganizowali różne obchody tego wydarzenia, trwające całą noc."
Powstały okolicznościowe wiersze. Np: "Zobaczyć złote mango, było jak zobaczyć Przewodniczącego Mao, znowu i znowu dotykać złote mango, złote mango było tak gorące" (tłumaczenie moje).
Jeden z owoców został przekazany do fabryki tekstyliów w Pekinie. Wybudowano ołtarze, na których wystawiany był owoc. Gdy zaczął gnić, został obrany i ugotowany, a każdy z robotników otrzymał łyżkę wody, w której owoc się gotował.



Tymniemniej uważam, parafrazując (chyba) Katona Starszego, że głównym problemem jest tutaj Tabisz.

the Painter
Liczba postów:1,015 Reputacja: 4,334
26-05-2016, 19:02 #125
W przygotowaniu historie o zielonych zębach Mao i o tym, jak Chińczycy przegonili Brytyjczyków na stali, a potem wpier... jedli ryż z drewnianych miseczek.



Chociaż jesteś chłopak w dechę
Nie dostaniesz nic na krechę

the Painter
Liczba postów:1,015 Reputacja: 4,334
22-06-2016, 11:27 #126
Wczoraj w Yulin, w prowincji Guangxi(1250 mil od Pekinu ), rozpoczął się festiwal psich kulinariów. Podczas kilkodniowej uczty około 10 000 tłuściutkich czworonogów trafi do garnków,na patelnie i do tradycyjnych wanków. Miłośnicy psiny twierdzą, że ten tradycyjny przysmak utrzymuje ich w zdrowiu i ma zbawienny wpływ na metabolizm.
Smakówa Ferenc!!!



Chociaż jesteś chłopak w dechę
Nie dostaniesz nic na krechę

jurassic
Liczba postów:5,250 Reputacja: 1,009
22-06-2016, 12:02 #127
A będą jakieś z reymonta ? Big Grin



Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy !!!

BartAcid
Liczba postów:6,090 Reputacja: 1,304
22-06-2016, 12:03 #128
takie uciurane w wunglu się nie nadają Wink





the Painter
Liczba postów:1,015 Reputacja: 4,334
22-06-2016, 15:44 #129
BartAcid Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> takie uciurane w wunglu się nie nadają Wink

Podobno serwują placki po wungielsku, z gulaszem z służbowego owczarka.



Chociaż jesteś chłopak w dechę
Nie dostaniesz nic na krechę

Ferencvaros
Liczba postów:1,196 Reputacja: 5
23-06-2016, 16:03 #130
Na festiwal psa się nie wybrałem, ale jutro jedziemy zwiedzić między innymi klasztor Shaolin Smile



Tymniemniej uważam, parafrazując (chyba) Katona Starszego, że głównym problemem jest tutaj Tabisz.

sterby
Liczba postów:8,503 Reputacja: 11,514
31-12-2016, 21:47 #131
Chodzą słuchy, że Ferenc wrócił z Kitaja. Podobno był widziany w Omercie z jakimś lachonem, zmężniał bardzo na psim jedzeniu Big Grin




[Obrazek: 5b5092c122ecd_o_medium.jpg]

jurassic
Liczba postów:5,250 Reputacja: 1,009
03-01-2017, 09:38 #132
Wrócił Ferenc, wrócił, w niedzielę był widziany w Kornecie !  At



Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy !!!

ronnie79
Liczba postów:3,895 Reputacja: 1,417
10-01-2017, 15:52 #133
Co jest z gościem?Wrócił do Polski/Chin?Czemu taka cisza?Ferenc,jak dla mnie to Ty po prostu się zakochałeś i masz w ***** Cracovię.Myśl głową i sercem,a nie główką Wink



the Painter
Liczba postów:1,015 Reputacja: 4,334
10-01-2017, 17:12 #134
31.01-początek Nowego Roku. Roku koguta.Ferenc. milczku wpadniesz na Trening Noworoczny?Przyjdź. Złożymy sobie życzenia, napijemy się. Będzie kogut, zna3 się kocur. Zoba3sz.

ŚWIEŻO MALOWANE



Chociaż jesteś chłopak w dechę
Nie dostaniesz nic na krechę

BartAcid
Liczba postów:6,090 Reputacja: 1,304
10-01-2017, 18:42 #135
Chlopak sie załamał. 3 razy mnie uczyl po treningu jak jest ichni nowy rok i za cholere nie pamietam moze jak bym sie w tamten stan wprowadzil to bedzie lepiej. Dam znac za chwile czy poskutkowalo.





Ferencvaros
Liczba postów:1,196 Reputacja: 5
05-04-2017, 17:37 #136
Czesc Pany,
Az sam nie wiem co powiedziec.
Tak sie zycie poukladalo, ze zostaje na kolejny rok.
Na forum mnie jakos nie ciagnelo. To nowe forum jakies takie... sam nie wiem jak to nazwac Smile
W weekend na Tajwanie miedzy 2 a 4 w nocy sledzilem relacje z Tychow na Twitterze, bo tylko taka byla opcja Smile
Jak kogos interesuja Chiny i zycie w tym kosmosie to na Facebooku mam bloga. Trzeba wyszukac "Rok Konia" I mozna poczytac o roznych sprawach, mniej lub bardziej przyziemnych.
Pozdrawiam wszystkich I obiecuje zagladac czesciej!



Tymniemniej uważam, parafrazując (chyba) Katona Starszego, że głównym problemem jest tutaj Tabisz.

ronnie79
Liczba postów:3,895 Reputacja: 1,417
05-04-2017, 17:44 #137
Pozdro Ferenc!


P.S.Z Ciebie taki moderator jak z Filipiaka prezes(If you know what i mean) Wink



Aston1906
Liczba postów:12,231 Reputacja: 2,938
05-04-2017, 18:12 #138
Fenerenc, jak już się dorobisz u żółtków, to może kupisz Cracovię?

Wtedy możesz nawet zostać w Chinach, oczywiście pod warunkiem, że nie mianujesz się prezesem Big Grin



Ferencvaros
Liczba postów:1,196 Reputacja: 5
05-04-2017, 18:21 #139
(05-04-2017, 17:44)ronnie79 napisał(a):  Pozdro Ferenc!


P.S.Z Ciebie taki moderator jak z Filipiaka prezes(If you know what i mean) Wink

Wo zhidao (po chinsku- I know).
Swego czasu moderowalem, pisali nawet do mnie rozni ludzie, ze np ktos sie wypowiada nieprzychylnie o Mateuszu Zytko i od razu interweniowalem Wink
Echhh brakuje mi tego wszystkiego. Prawie codziennie o tym mysle, jak taki sienkiewiczowski latarnik. No tyle tylko, ze on mial bardziej odpowiedzialna prace Wink
Nie wiem czemu przypomnialo mi sie jak na hokeju w Budapeszcie melanzowalismy w pokoju ja, Walas83, Gondor i FC Rabka. Juz bylo nad ranem, jak zapukal do nas do pokoju taki jeden gosc (chyba z Rybnej). Caly wydziarany i to taka wiezienna kreska, do tego krotko obciety oczywiscie, w rece flaszka i sie pyta czy sie z nim napijemy. My mowimy, ze nie, ze jutro, bo dzis juz wystarczy... A on tak spuscil glowe, powiedzial: "a, ok, spoko" i wyszedl.



Tymniemniej uważam, parafrazując (chyba) Katona Starszego, że głównym problemem jest tutaj Tabisz.

Ferencvaros
Liczba postów:1,196 Reputacja: 5
05-04-2017, 18:35 #140
(05-04-2017, 18:12)Aston1906 napisał(a):  Fenerenc, jak już się dorobisz u żółtków, to może kupisz Cracovię?

Wtedy możesz nawet zostać w Chinach, oczywiście pod warunkiem, że nie mianujesz się prezesem Big Grin
Ta, chyba sie dorobie choroby psychicznej.
Ostatnio jak rozmawialem z kims po polsku na skajpie, to zapomnialem jak po polsku jest "rachunek", nie przychodzil nawet do glowy angielski "bill", tylko chinskie "fa piao". To nie jest smieszne :/
Wiesz co, ja nie wiem ile kosztuje Cracovia, ale mam znajomego, ktory z partnerami inwestorami chce otworzyc oficjalna restauracje Realu w Shanghaiu. Nie gadamy o tym za bardzo, do tego najczesciej po browarach i bai jiu, wiec juz po chinsku Wink ale jak zapodali jakiego rzedu to inwestycje to i na Cracovie by pewnie starczylo Smile



Tymniemniej uważam, parafrazując (chyba) Katona Starszego, że głównym problemem jest tutaj Tabisz.






Skocz do: