Witaj! Logowanie Rejestracja
Gnoje z PZU i inne ubezpieczalnie



SaNtO
Liczba postów:17,569 Reputacja: 6,702
28-05-2019, 15:03 #1
Wiem, że jest temat o samochodach ale chciałbym założyć nowy właściwy dla ubezpieczalni. Może będzie służył innym jako poradnik jak postępować jeśli coś ustalimy Wink

Do tej pory zazwyczaj wypłacałem kasę z trupów i jak dostałem 1500 to całowałem w rączkę i cześć i pa.

Teraz jednak zdarzeniu drogowemu uległ samochód z 2014 wynikiem czego jest pogięty błotnik, przednie i tylnie dzrwi,zarysowane lusterko i felga co mi wycenili geniusze na 1800 zł sugerując klepanko i malowanko.

Co teraz z nimi począć? Jest jakaś droga odwołania? Wstawić to do firmowego serwisu? Przednie drzwi i błotnik napewno do wymiany, tyle myślę do zrobienia. Jakie macie doświadczenia?




3lvis
Liczba postów:5,211 Reputacja: 3,181
28-05-2019, 15:40 #2
Miałem podobną sytuację. Na parkingu uderzył we mnie dostawczak, błotnik stał się harmonijką, zderzak urwany. Cwaniak z PZU stwierdził, że można wyklepać a zderzak w związku z tym że ma pourywane zaczepy podklei się taśmą, pomaluje i będzie jak nówka. Zaproponowali mi 1400 zł.

Oddałem samochód do serwisu Forda, nie dość że wszystkie formalności załatwili za mnie to wymienili mi błotnik i zderzak na nowe, dostałem samochód zastępczy na czas naprawy. Łączny koszt wyszedł coś ponad 15 000 zł ale to już serwis sam rozliczał się z PZU. Do mnie po kilku tygodniach zawitał jedynie przedstawiciel PZU by sprawdzić czy naprawa faktycznie została wykonana. Kilka zdjęć zrobił i spokój. Polecam.



SaNtO
Liczba postów:17,569 Reputacja: 6,702
28-05-2019, 16:10 #3
Teraz jeden cwaniak robi zdjęcia a inny wycenia. Ten co przyjechał sam powiedział, że wg niego to do wymiany a tu proszę wycenili tak, że się zaśmiałem. Ja z początku rozważałem opcję by oddać na bezgotówkową ale wesele za pasem to uznałem, że jak za starą pumę płacili 1500 to tutaj wyłożą z 10 kafli i nie ma co ukrywać liczyłem na zarobek Smile



KruszynaKSC
Liczba postów:9,232 Reputacja: 11,179
28-05-2019, 17:52 #4
Moje doswiadczenie bylo takie ze przez miesiac wymian "mejli" oraz codziennych rozmow telefonicznych z konsultantami sprawe oddalem prawniczce...
Po tym jak prawniczka wyslala do nich maila ze przejmuje sprawe w ciagu dwoch godzin mialem telefon ze chca sie dogadac ....
Pierwsze wycenili szkode na 4200... po tym jak prawniczka wyslala juz 6600... a wyplacili mi w sumie ponad 16tys.....z odstekami
Trwalo to owszem u mnie poltorej roku bo auto smiga zarobkowo i sprawa musiala isc do sadu gospodarczego... a tam terminy dlugie ...
Przez ten okres oczekiwania caly czas juz sie chcieli dogadywac...zalatwic to juz polubownie... ale mi sie nie spieszylo zeby juz pieniadze dostac i to co mi sie nalezalo wyplacili prawie co do zlotoweczki bo jeszcze cos tam urwali po drodze ...cos okolo 350zl...

Ja po ich wycenie wyslalem kopie dokumentow z wypisem czesci do Skody gdzie mi wycenili szkode na ponad 15 tys... Tak samo wycenil to pozniej gosc ktory mi wycenil szkode do ktorego udalem sie prywatnie przed zlozeniem pozwu w sadzie... wycenil prawie identycznie jak w Skodzie. Male jakies tam roznice. Pozniej juz tylko sie prawniczka tym zajmowala...Auta nikt nie ogladal juz wiecej ani nikt nie chcial go zobaczyc ...
aha auto naprawilem od razu po wycienie tego goscia do ktorego poszedlem prywatnie...



Chcesz zarobic bedziesz musial zaczekac ....jesli chcesz zrobic auto w ASO to oddasz i Ci zrobia a Ty masz na wszystko wywalone...



"Kocham, kocham tylko Ją!!!
Zawsze, zawsze będę z Nią!!!
Nawet, nawet w chwili zlej!!!
Nigdy, nie opuszczę Jej!!!"

sterby
Liczba postów:8,503 Reputacja: 11,517
28-05-2019, 17:54 #5
PZU to primus inter pares złodziei samochodowych. Parę lat temu za skasowany tył pojazdu (nie moja wina) zaproponowali mi 500 pln.
Autoryzowany serwis wycenił mi naprawę na 13 tysięcy.
Zagroziłem, że oddam sprawę do sądu, wypłacili 7,5 tysiąca, sprzedałem auto bez naprawiania.




[Obrazek: 5b5092c122ecd_o_medium.jpg]

SaNtO
Liczba postów:17,569 Reputacja: 6,702
28-05-2019, 20:13 #6
O właśnie tak mi się pamiętało coś, że Kruszyna miał coś doczynienia z nimi.

Co więc zrobić w tym wypadku? Czy ja mogę sobie od tak podjechać do Forda i poprosić o wycenę na papierze? Oni wogóle robią coś takiego? No i co dzwonić do PZU i powiedzieć, żeby się nie wygłupiali i wysłali normalną wycenę bo jak nie to lecę do prawnika Kruszyny? Big Grin

Myślę, że oddanie do Forda to ostateczność bo wtedy bez szans żeby wpadł jakiś pieniądz bo to wtedy oni ich przerobią przecież stawkami za samą robociznę chociażby



Sebastian1906KSC
Liczba postów:1,421 Reputacja: 1,040
28-05-2019, 20:31 #7
Ja niestety też miałem co nie co z nimi do czynienia. Oddali praktycznie wszystko po pierwszej rozprawie na którą przysłali aplikantkę. Darowałem im tylko odsetki bo mi się spieszyło z hajsem, a tak wszystko wypłacili. Jeżeli chcesz zarobić to kolega miał taką sytuację że szkodę wycenili mu na śmieszną kwotę, pojechał do dwóch warsztatów, które zrobiły mu wycenę naprawy (prawie tak wysoką jak w ASO), przedstawił te wyceny do PZU i tu nagle cyk... podnieśli wartość szkody z bodajże 1300zł na 6tyś (faktyczny koszt naprawy około 4tyś). Kolega zadowolony. Może spróbuj w ten sposób



Pół życia w chwale, pół w biedzie nędzy mgle - Od zawsze na zawsze z BIAŁO-CZERWONYM sztandarem w tle

KruszynaKSC
Liczba postów:9,232 Reputacja: 11,179
28-05-2019, 20:45 #8
Ja zrobilem tak ze te elementy co mi wypisal gość z wyceny wyslalem do znjaomego co pravyje w Skodzie i on mi zrobil wycene ...
Podjedz do Forda i zapytaj co i jak..

Co do dzwonienia.. ja sie z nimi miesiac przepychalem mailami i telefonami. .. pozniej juz tylko prawniczka sie tym zajmowala...
Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2019, 20:46 przez KruszynaKSC.



"Kocham, kocham tylko Ją!!!
Zawsze, zawsze będę z Nią!!!
Nawet, nawet w chwili zlej!!!
Nigdy, nie opuszczę Jej!!!"

SaNtO
Liczba postów:17,569 Reputacja: 6,702
28-05-2019, 21:18 #9
Byłem u blacharza i wycenił na mordę jakieś 2500-3000 do zrobienia jak się kupi drzwi używkę itd, pewnie by mnie to zadowoliło gdybym dostał z 6 patyków, zawsze to grosz. Ale jak usłyszał że z oc to miałem wrażenie że się podkręcił, że zarobi i mi zaczął opowiadać, żebym jego wskazał to on ich wycycka i że jeszcze mi łaskawie gratis pomaluje drugi błotnik. Więc rozumiem, że do ugrania jest dużo więcej.

Macie kogoś kto by zrobił ładną wycenkę? Ile to ewentualnie może kosztować i czy macie może doświadczenia z firmami, które pośredniczą w załatwianiu takich spraw bo wiem, że istnieją na rynku?



Karvin
Liczba postów:6,860 Reputacja: 3,654
28-05-2019, 22:11 #10
Nawet nie patrzyłem na wycenę jak mi babka przydarla zderzak na parkingu tylko zawiozłem auto do ASO i oni sami załatwili sobie to z ubezpieczalnia (nie PZU)
A co do PZU to są złodzieje i nie chodzi mi tylko o kwestie ubezpieczeń komunikacyjnych




Cracovia Pany!

KruszynaKSC
Liczba postów:9,232 Reputacja: 11,179
29-05-2019, 03:35 #11
Mi wycene robil gosc na Dabskiej... dostlem numer wtedy od tej babki co mi sprawe prowadzila... Umowilem sie z nim na stacji benzynowej . zrobil oględziny a po papiery pojechalem do niego do biura.
Za wycene zapłaciłem cos kolo 350zl .. wlasnie to co mi pozniej jedynie nie zaplacili na koniec sprawy..



"Kocham, kocham tylko Ją!!!
Zawsze, zawsze będę z Nią!!!
Nawet, nawet w chwili zlej!!!
Nigdy, nie opuszczę Jej!!!"

BartAcid
Liczba postów:6,090 Reputacja: 1,304
29-05-2019, 14:22 #12
Mi PZU akurat wyceniło spoko. Prawie 4k za wgniecioną klapę bagażnika. Tylko zapytali czy jadę do Forda czy sam robię.

Oni teraz większy wał robią z "darmowym ubezpieczeniem dzieci na wakacje".





KruszynaKSC
Liczba postów:9,232 Reputacja: 11,179
02-06-2019, 18:51 #13
I jak sie sprawa toczy?



"Kocham, kocham tylko Ją!!!
Zawsze, zawsze będę z Nią!!!
Nawet, nawet w chwili zlej!!!
Nigdy, nie opuszczę Jej!!!"

BartAcid
Liczba postów:6,090 Reputacja: 1,304
03-06-2019, 08:49 #14
Było to z początkiem czerwca dwa lata temu. Na koniec miecha kasa była na koncie. Podjechałem, typ przy Plazie ocenił szkodę i po sprawie.

Może też w sumie nie duża kwota więc nie robili problemów. Jak wtedy liczyłem czesci dzwoniąc do forda to tak wychodziło mniej więcej.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-06-2019, 08:51 przez BartAcid.





SaNtO
Liczba postów:17,569 Reputacja: 6,702
03-06-2019, 11:22 #15
Jeszcze 2 blacharzy zaliczyłem i żaden nie chce robić wyceny tylko wstaw Pan auto to zrobimy.. Nie mogę się dodzwonić do forda żeby się coś dowiedzieć bo jeszcze mi znajomy mówił, że oddał do serwisu a mu potem kazali dwójkę dopłacić bo ubezpieczyciel pokrył tylko 80% naprawy



KruszynaKSC
Liczba postów:9,232 Reputacja: 11,179
03-06-2019, 12:36 #16
Yyyyyy ale Santo blacharze ie sa tepymi palami i wiedza ze moga skubnac dobra kase... wiec czemu niby mieli by Cie informowac o tym na ile wyceniaja robote...
Zrob sobie wycene tak jak ja zrobilem... u osobnego goscia... porownaj i wtedy akcja z ubezpieczycielem..
Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-06-2019, 12:36 przez KruszynaKSC.



"Kocham, kocham tylko Ją!!!
Zawsze, zawsze będę z Nią!!!
Nawet, nawet w chwili zlej!!!
Nigdy, nie opuszczę Jej!!!"

BartAcid
Liczba postów:6,090 Reputacja: 1,304
03-06-2019, 16:24 #17
A co masz za kłopot z wyceną? Wchodzisz na stronę motorcrafta patrzysz ile kosztują części w twoim kolorze do twojego auta. Bierzesz dzwonisz do pierwszego lepszego mechanika ile za wymianę tego tego i tego jak mu przywieziesz części? I masz wycenę. To za ile ty to zrobisz to inna kwestia.

Rozumiem, że tym blacharzom nie mówiłeś że robota z ubezpieczenia, czy tam wycena do ubezpieczenia?





MakuKSC Banned
Liczba postów:3,231
03-06-2019, 19:33 #18
Walczylem kiedys z ubezpieczalnia na wlasna reke, tylko chodzilo o stare auto,ale dosyc nietypowe. Bawilem sie z tym sam poprzez pisma,odwolania, mialem znajomego rzeczoznawce. Chodzilo o Honde Legend coupe,ktora dwa miesiace przed zderzeniem przywiozlem z Bremy. Na wstepie dali mi 8600 za szkode calkowita (auto kosztowalo mnie okolo 20 tys) wiec nie odpuscilem i ich cisnalem,az dobilem do okolo 16 tys zl(w miedzyczasie przywiozlem kolejne coupe). Moj znajomy w analogicznej sytuacji z coupe zaczynal od wyceny na 13 tys zl,a skonczylo sie na 26 tys jak sie zdenerwowal i oddal sprawe do sadu. Ostatnio kolega mowil mi,ze zwyczajnie sprzedal swoja szkode jakiejs firmie, ktora od kopa mu zaplacila pare tys zl, a sama sobie dalej walczy o odzyskanie. Troche sie tych firm namnozylo, wiec mozna zawsze sprobowac w ten sposob.








Skocz do: