Witaj! Logowanie Rejestracja
Kraków - życie, przyszłość itd



koriksc
Liczba postów:1,386 Reputacja: 266
24-02-2010, 21:09 #21
Big mouth strikes again Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Czyli jestes brudasem i jestes z tego dumny.
> Gratulacje


Chyba ty,bo ja gowien nie zbieram.

edit: a tobie nigdy nie zdarzylo sie zlamac gdzies za potrzebá np w lesie i co posprzátales po sobie?

a co do tematu,staram sie wszystkie papierki,smieci wrzucac do kosza,bo tez mnie to denerwuje.



[Obrazek: 2z8zu51.jpg]


Kajak
Liczba postów:5,099 Reputacja: 1,478
24-02-2010, 21:29 #22
Skoro właściciele psów nie chcą sprzątać i ja to rozumiem, to trzeba ich opodatkować aby opłacać firmy które się tym zajmą.
Podatek ów powinien być konkretny, bo utrzymanie specjalnych firm pewnie tanie nie jest.
Płacący grzecznie podatki właściciel dostał by odznakę dla psiaka na obrożę.
Psy bez tej odznaki byłyby wyłapywane przez hycli(........Oddawaj babciu pinczerka!Nie oddam !!!.Trzask , trzask , prask!Hycel miejski dziękuje Pani za współprace, rachunek przyślemy pocztą:- odstrzał kontrolowany szt1 cena -500zł, 3 naboje kaliber 9 mm -po2,50zł ,sprzątanie chodnika -50 zł, utylizacja truchła 50 zł,Razem 607,50 zł .)
O losach pojmanych trzeba by zadecydować w jakiejś odrębnej debacie(npWink na smalec , do przeszczepów , do eksperymentów( biologicznych i kosmicznych), do adopcji, dla chińczyków do kebabów).
Rozwiązanie proste , byłoby czysto i nikt nikomu by łachy nie robił.
Porządek musi być!



koriksc
Liczba postów:1,386 Reputacja: 266
24-02-2010, 22:16 #23
Kajak Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Skoro właściciele psów nie chcą sprzątać i
> ja to rozumiem, to trzeba ich opodatkować aby
> opłacać firmy które się tym zajmą.


Lepsze bylyby tzw ogrodzone obszary dla psow,gdzie owy pies moglby biegac,srac i bawic sie z innymi psami,takie obszary zauwazylem wyrastaja ale dla dzieciakow,ogradzajá place zabaw,piaskownice,to dobre rozwiázanie.Dla psiaków powinni wymyslec cos podobnego,bo nawet na bloniach nie mozna spokojnie wybiegac pieska.



[Obrazek: 2z8zu51.jpg]

A.W.B.
Liczba postów:1,897 Reputacja: 42
24-02-2010, 22:43 #24
Miasto X na zachodzie Europy , olbrzymi deptak przed pałacem , samo centrum miasta, na trawie siedzą setki ludzi, pierwszy odruch ''też usiądę'' , drugi ''nie bo kupy psie '' , po kilku sekundach refleksja , ufff przecież to nie Kraków/Warszawa etc. i se spokojnie usiadłem bez nerwów i sprawdzania trawy .

Sterby oczywiście Kraków w porównaniu z innymi miastami typu Lublin czy Kielc wypada świetnie ale błagam Cię nie rzucaj hasłami w stylu '' przerośnięta mazowiecka wioska'' bo to tylko świadczy o kompleksach Krakowa , konfliktem krakowsko-warszawskim żyję wyłącznie Kraków , w Wawie brzydko mówiąc każdy ma na to wy..... i nie zaprząta sobie głowy tym wymyślonym przez Kraków konfliktem. '' Przerośnięta mazowiecka wioska'' zgarnia z Krk co roku najzdolniejszych absolwentów bo niestety nie tutaj a właśnie tam mogą normalnie żyć i rozwijać się .



Anonimowy użytkownik Gość
 
24-02-2010, 22:54 #25
mozna, tylko brudasy musza po swoich psach sprzątać

kaganiec nie, bo pieskowi niewygodnie
smycz nie bo piesek musi biegać
podatki nie bo za co
sprzatanie nie, bo pies ma srać gdzie chce

nie szukając długo znalazłem w necie takie zdjecia z magicznego Krakowa

[Obrazek: uayno2.jpg]

[Obrazek: uayno1.jpg]



koriksc
Liczba postów:1,386 Reputacja: 266
24-02-2010, 23:19 #26
Big mouth strikes again Napisał(a):
-------------------------------------------------------

> kaganiec nie, bo pieskowi niewygodnie

dokladnie z takiego zalozenia wyszedlem po 2 miesiecznej probie z kagancem

> smycz nie bo piesek musi biegać

musi

> podatki nie bo za co

zalezy na co

> sprzatanie nie, bo pies ma srać gdzie chce

bedziesz mial psa i zadzizne do zgarniecia z trawnika to pogadamy


Aha co do zdjec to oczywiscie potépiam odchody na chodniku i w miejscach typu park jordana.



[Obrazek: 2z8zu51.jpg]

BartAcid
Liczba postów:5,858 Reputacja: 854
25-02-2010, 01:38 #27
A jak mają nie mieć wyje.... jak 40% warszawiaków jak nie lepiej to przyjezdni z mniejszych wiosek?





Dandello
Liczba postów:18 Reputacja: 0
25-02-2010, 01:56 #28
Szczerze mówiąc to niezbyt jestem na bieżąco z inwestycjami Krakowa.
Ale byłem ostatnio w oczernianej przez wielu krakowian Warszawie, i muszę przyznać że wyprzedzają nas o pare lat.
Mówię tu o ogólnym rozwoju miasta, nowych budynkach, ich wyglądzie, ich funkcjonalności. Rozumiem stolica. Ale spójrzmy na to z innej perspektywy, Warszawa w '44 roku praktycznie nie istniała, powstała jak feniks z popiołów, i potrafiła pod względem rozwoju znacznie wyprzedzić Kraków który podczas wojny praktycznie pozostał nienaruszony. To pokazuje jak bardzo stoimy w miejscu. Ostatnim działaniem na wielką skale w Krakowie była chyba budowa Nowej Huty ( choć tak naprawdę, to było założenie budowy nowego miasta), i to jeszcze tak naprawdę z inicjatywy wiadomo kogo. Imponował tu napewno rozmach, wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Nie wiem dlaczego w Krakowie nie powstają wieżowce vide Warszawa, nie wiem czy to kwestia chęci utrzymania panoramy miasta ? Jeśli ktoś może o tym napisać to byłbym wdzięczny. Jeśli to właśnie kwestia własnie tego to dlaczego nie budować wielkich biurowców własnie w Nowej Hucie? Bo rozumiem ze ta panorama to głównie kwestia widoku z kopca Kościuszki, tak? Jeśli tak to właśnie Nowa Huta byłaby idealna do takich inwestycji, mało tego zmieniłaby diametralnie kwestie postrzegania tej dzielnicy która (to opinia ogółu, nie moja osobista) jest postrzegana jako wylęgarnia zła i przestępstw czy teraz również postrzegana przez młodzież jako matka bubli i tandety. Takie inwestycje zmieniłyby diametralnie te szare nowohuckie osiedla. Oczywiście żeby do tego doszło rozmach działań musiałby być duży. Drugą sprawą jest własnie rozmach inwestycji. Dlaczego jeśli coś robimy to nie mozemy robić tego RAZ a PORZĄDNIE, dodając do tego dobrą architekture? W tym momencie nie chodzi już o podział Wisła/Cracovia, bo uważam że skoro miasto decyduje się na inwestycje w stadion wisły to projekt powinnien być wyrafinowany tak jak np. stadion narodowy, czy baltic arena. Zamiast tego powstaje klocek który nic sobą nie prezentuje. A nasz stadion? Można tu spekulować że 15 tysięcy miejsc to w sam raz, ale spójrzmy na to szerzej, strasznie ciężko było nam ruszyć z budową naszego stadionu, przez wiele lat to odwlekano więc stadion który teraz powstaje bedzie przez nas użytkowany przez bardzo długi okres czasu i wtedy to 15 tys może się okazać smieszną liczbą, przyjdą sukcesy, przyjdą lata w których bedziemy w czołówce i miejsc bedzie brakować. Wygląd zewnetrzny naszego stadionu bedzie o niebo lepszy niż wisły ale i tak według mnie mógłby być lepszy. Następną kwestią jest pseudo szybki tramwaj, zastanawiam się po kiego grzyba nam to ? nie dość że to w ogóle super szybkie nie jest, i praktycznie w niczym nie różni się od zwykłego tramwaju to jeszcze kosztowało miasto KROCIE, które można było zainwestować w metro którego może budowa trwałaby dłużej i kosztowała dużo więcej ale tak naprawdę byłoby dużo, dużo bardziej pożyteczne niż to co zaprezentował nam pan Majchrowski. Nie wiem czemu to się nazywa 'szybki tramwaj' ? bo się jedzie chwile tunelem pod mogilskim i galerią przy normalnej prędkości? szybkie ( choć i tak patrząc na swiatowe metra, wolne) jest metro warszawskie w którym czujesz ze jedziesz szybko i faktycznie tak jest. Rozbudowa Balic to juz w ogóle śmiech na sali. Według mnie Kraków zostaje bardzo, bardzo w tyle i kolejne inwestycje które są realizowane, bądz te które juz zrealizowano są niewypałami ( klocek galeria krk, klocek l'andels, szybki tramwaj, Hilton Park, Balice, i tak dalej, i tak dalej)

Tak ja już mówiłem nie jestem na bieżąco z krakowskimi inwestycjami, dlatego zaznaczam że powyższa wypowiedz jest 'mocno luźna' i może zawierać sporo błędów, jeśli są choćby logistyczne to proszę o dalszą dyskusje Smile



[Obrazek: 2zi8z01.jpg]

A.W.B.
Liczba postów:1,897 Reputacja: 42
25-02-2010, 02:57 #29
BartAcid Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> A jak mają nie mieć wyje.... jak 40%
> warszawiaków jak nie lepiej to przyjezdni z
> mniejszych wiosek?


A co mieli zrobić ?? Postawić mury wokół miasta i nie wpuszczać przyjezdnych z mniejszych wiosek ??
W Krakowie większość osób to krakusy 2 pokolenia max 3 a pierwsi do wypominania Warszawie, że ma duży % przyjezdnych , ludzie przecież to jakaś paranoja .



napinacz-
Liczba postów:2,380 Reputacja: 508
25-02-2010, 04:22 #30
A.W.B. Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> BartAcid Napisał(a):
> --------------------------------------------------
> -----
> > A jak mają nie mieć wyje.... jak 40%
> > warszawiaków jak nie lepiej to przyjezdni z
> > mniejszych wiosek?
>
>
> A co mieli zrobić ?? Postawić mury wokół
> miasta i nie wpuszczać przyjezdnych z mniejszych
> wiosek ??
> W Krakowie większość osób to krakusy 2
> pokolenia max 3 a pierwsi do wypominania
> Warszawie, że ma duży % przyjezdnych , ludzie
> przecież to jakaś paranoja .


To zadna paranoja,chłopak odbil Ci pileczke zresztą bardzo slusznie!
Mają w ***** tak jak i Zygmunta na slupie dla nich liczy sie tylko lans,chajs i wyscig szczurów,a zapytaj sie o Muzeum Narodowe to Cie wysla na Palac Kultury Smile ,oczywiscie nie wszyscy,sa tacy,ktorzy pokarza Ci najpiekniejsze zakamarki naszej stolicy,ale sa juz w mniejszosc!



El Duce
Liczba postów:840 Reputacja: 0
25-02-2010, 07:55 #31
A.W.B. Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> '' Przerośnięta mazowiecka
> wioska'' zgarnia z Krk co roku najzdolniejszych
> absolwentów bo niestety nie tutaj a właśnie tam
> mogą normalnie żyć i rozwijać się .

Rozumiem że mówisz teraz o tych "rodowitych" warszawiakach średnio o 10dB głośniejszych od reszty wakacjujących się Polaków - szczególnie nad naszym morzem Smile Obora na każdym kroku, żenujące rozmowy itd. I to jest właśnie takie "zajebiste" w warszafce, zbieranina prostaków z całej Polski, przyciągniętych o parę złotych większą stawką godzinową niż w rodzinnych stronach.



.. z Miasta Włókniarzy ..

Yaguarundi
Liczba postów:480 Reputacja: 0
25-02-2010, 10:41 #32
El Duce Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> A.W.B. Napisał(a):
> --------------------------------------------------
> -----
> > '' Przerośnięta mazowiecka
> > wioska'' zgarnia z Krk co roku najzdolniejszych
> > absolwentów bo niestety nie tutaj a właśnie
> tam
> > mogą normalnie żyć i rozwijać się .
>
> Rozumiem że mówisz teraz o tych "rodowitych"
> warszawiakach średnio o 10dB głośniejszych od
> reszty wakacjujących się Polaków - szczególnie
> nad naszym morzem Smile Obora na każdym kroku,
> żenujące rozmowy itd. I to jest właśnie takie
> "zajebiste" w warszafce, zbieranina prostaków z
> całej Polski, przyciągniętych o parę złotych
> większą stawką godzinową niż w rodzinnych
> stronach.


A byłeś kiedyś w Warszawie na dłużej? Ja tam jestem minimum raz na 2 miesiące (rodzinnie i zgodowo u Polonistów), kilka razy "ot tak" zwiedzić co nieco. I Warszawiacy mają naprawde (wg. mnie) cywilizowany stosunek do życia. Żadna wiocha. Jedź na dwa tygodnie to zobaczysz, PRAWDZIWĄ WARSZAWE.
Stereotypy to na gtsie zostaw.



k.u.r.w.a.m.a.ć.

Dinth
Liczba postów:978 Reputacja: 0
25-02-2010, 10:54 #33
A mi Warszawa sie bardzo nie podoba. Komunikacja tramwajowa i autobusowa tam lezy i kwiczy, a przeciez nie samym metrem czlowiek zyje (w szczegolnosci gdy jest go raptem jedna linia).
Panorama? Jestem w centrum Krakowa i czuje ze jestem w miescie - gesta zabudowa dookola, mnostwo sklepow, uslug... W warszawie tymczasem juz kilka przystankow od PKiN mozna podziwiac krajobrazy - prosta ulica, po prawej laka, po lewej laka, a gdzies tam tylko daleko przed soba i za soba widac cywilizacje wystajaca ponad drzewa. Jak w Krakowie, tam gdzie teraz jest Plaza, zanim jeszcze ja wybudowali. I w takim miejscu jest na przyklad punkt przesiadkowy autobusow.



.

A.W.B.
Liczba postów:1,897 Reputacja: 42
25-02-2010, 11:23 #34
napinacz- Napisał(a):

> To zadna paranoja,chłopak odbil Ci pileczke
> zresztą bardzo slusznie!

Oczywiście, że paranoja bo 99% z nas wyśmiewa Warszawę jako miasto zbieraninę przyjezdnych a przecież sami jesteśmy w zdecydowanej większości zbieraniną ludzi z całej Polski. Napinacz, El Duce, Bart skąd są wasi rodzice , dziadkowie,pradziadkowie ?? Kraków do 10 pokolenia wstecz ??

Dla porównania :
1939 2008
Kraków - 250.tyś. mieszkańców 750 tyś.
Warszawa - 1300 tyś. 1700 tyś

I co ?? Tylko u nas wystąpiło cudowne rozmnożenie mieszkańców bez pomocy przyjezdnych ? Cała Nowa Huta plus większość nowych osiedli-sypialni to byli ludzie spoza Krk ale jesteśmy pierwsi do wypominania innym , że ''przyjezdni'' .



> Mają w ***** tak jak i Zygmunta na slupie dla
> nich liczy sie tylko lans,chajs i wyscig
> szczurów,a zapytaj sie o Muzeum Narodowe to Cie
> wysla na Palac Kultury Smile ,oczywiscie nie
> wszyscy,sa tacy,ktorzy pokarza Ci najpiekniejsze
> zakamarki naszej stolicy,ale sa juz w mniejszosc!

Też mi argument, zapytaj w Krk o Teatr Słowackiego czy Collegium Novum to niejeden wyśle Cię na Podgórze albo popatrzy na Ciebie jak na przybysza z kosmosu . A dla Ciebie nie liczy się hajs ?? W takim razie czemu siedzisz w Irlandii a nie w Polsce ?
Wyścig szczurów ?? A co w tym złego ?? Ludzie muszą jakoś zarabiać na życie, niektórzy zaczynają od zera i żeby stanąć na nogach nie ma innej opcji niż ''wyścig szczurów'' . A lans ?? Taki sam jak w Krakowie , wystarczy pochodzić po klubach, jedyna różnica, że ich lans trochę większy, z prostej przyczyny >> mają więcej kasy .

El Duce napisał(a):Rozumiem że mówisz teraz o tych "rodowitych" warszawiakach średnio o 10dB głośniejszych od reszty wakacjujących się Polaków - szczególnie nad naszym morzem smiling smiley Obora na każdym kroku, żenujące rozmowy itd. I to jest właśnie takie "zajebiste" w warszafce, zbieranina prostaków z całej Polski, przyciągniętych o parę złotych większą stawką godzinową niż w rodzinnych stronach.
Duce litości z tymi rodowitymi, mam rozumieć, że Twoja rodzina jest zasiedziała w kamienicy przy Karmelickiej od 10 pokoleń . Taaaa żenujące rozmowy i obora to specyfika Warszawy, jechał kiedyś kolega tramwajem w Krk i słuchał przeciętną rozmowę podróżujących ?? Co do stawki masz rację, nie dość, że o wiele większe to nieporównywalne lepsze szanse awansu i rozwoju i jeżeli według Ciebie przyciąga to tylko prostaków lecących na parę złotych więcej to się kolego grubo mylisz .
To jak to w końcu jest ?? Warszawa obora, żenująca i ogólnie chu...a a ściąga najlepszych czego Kraków nie potrafi a wręcz nie ma startu w tej kategorii do stolicy . Porozmawiajcie z tymi, którzy wyjechali z Krk do Warszawy i przedstawcie im wasze argumenty to się popukają w czoło jak je usłyszą .
Zachowanie Warszawiaków na wakacjach to inny temat ale weźcie pod uwagę to , że w promieniu 100 km od Warszawy prawie każdy zapytany skąd jesteś to odpowiada, że Warszawa a później wychodzi, że jednak z Siedlec, Pułtuska albo Garwolina.

Dandello plany budowy dzielnicy biurowców w NH, która ma sporo wolnych terenów czy innej dzielnicy Krakowa to mrzonki, w tym mieście nie ma zapotrzebowania na tak dużą ilość przestrzeni biurowej średniej i wysokiej klasy . Istniejące biurowce plus te w trakcie wykończenia ( sporo projektów zamrożono bo nie ma chętnych na wynajem ) spokojnie zaspokajają popyt . Stworzenie centrum skupiającego biurowce zostało zaprzepaszczone i efektem tego jest ich porozrzucanie po całym mieście ( Grzegórzeckie, Armii Krajowej, Lublańska, Opolska ) .

Dinth akurat komunikację tramwajową mają całkiem niezłą , a że samo miasto to urbanistyczny potworek to nie jego wina tylko II WŚ i PRL-owskiej urbanistyki.



Dinth
Liczba postów:978 Reputacja: 0
25-02-2010, 12:07 #35
A.W.B. Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Dinth akurat komunikację tramwajową mają
> całkiem niezłą , a że samo miasto to
> urbanistyczny potworek to nie jego wina tylko II
> WŚ i PRL-owskiej urbanistyki.

Pod jakim wzgledem? Taboru starego jak swiat? Fatalnego rozmieszczenia przystanków, ktore bardzo czesto zdarzaja sie co albo mniej 200 metrow (np. po obu stronach zwyklego, malego skrzyzowania), czy kretynskiego rozmieszczenia linii?



.

Mr Right & Mr Wrong
Liczba postów:586 Reputacja: 0
25-02-2010, 12:27 #36
Dinth, spedzilem na delegacjach w Wawie pare lat i poruszalem sie po tym miescie bez problemu tramwajami - ktore mimo wiekowego taboru przemieszczaja sie szybciej niz krakowski szybki tramwaj (pierwszy z brzegu przyklad - Galeria Mokotow - Centralny - 14 przystankow, 26 minut, przy niekorzystnych swiatlach po drodze). jak mowisz o lakach to pewnei masz na mysli pola mokotowskie Smile , maja tam cala mase fajnych parkow, oczywoscie w Krakowie nie ma zadnego nadajacego sie do czegokolwiek, poza zatloczonym parkiem Jordana i lezacym na uboczu parkiem Bednarskiego, ktory pewnie tez zabuduja deweloperzy za niedlugo.



BE STRONG BE WRONG

razdwatrzy123
Liczba postów:862 Reputacja: 273
25-02-2010, 13:17 #37
B.M.S.A: Jesli to jest trawniczek ze studenckiej to jest to z pewnoscia jedna z najgesciej uslanych gownem miejscowek w krk. Ilosc klockow na centymetr kwadratowy pewno jedna z najwyzszych w europie. Moznaby ta ziemie szwedom sprzedac oni podobno maja nieurodzajne gleby.



Anonimowy użytkownik Gość
 
25-02-2010, 14:32 #38
Kojo nie łam regulaminu, bo nie mam ochoty marnować czasu na kasowanie

co do przyszłosci Krakowa:
niestety ale nie jawi sie w jasnych barwach, gdyz miasto jest źle zarządzane: nie ma planów miejscowych, mnóstwo inwestycji komunikacyjnych lezy odłogiem, przestrzen publiczna jest opanowana przez chaos reklamowy, tereny zielone są powoli acz konsekwetnie okrajane
a kiepski prezydent Majchrowski zostanie wybrany na kolejna kadencję



Twixxx
Liczba postów:2,763 Reputacja: 113
25-02-2010, 15:47 #39
Zaje bista dyskusja o Kraku i Wawie. Wypowiadaja sie glownie Ci, ktorzy cale swoje! zycie mieszkaja w Kraku, a Wawe znaja, bo:
a. byli tam przejazdem w specjalu do Bialegostoku...
b. czesto bywaja, nawet co 2 tygodnie na meczu...
c. znaja Wawe z TVKi i z kamer poranka TVN24...
d. itd...
Ludkowie-zeby moc oceniac Wawe jako syf, mieszkancow gnoic i potepiac, to Wy tam pomieszkajcie troche, zyjcie nie 2 noce, a 2-3 lata normalnie, codziennie...
Wtedy bedziecie mogli wyglaszac takie sady! Beda zwyczajnie poparte wiedza i doswiadczeniem, a nie wyobraznia i utartymi sloganami (nie liczac glosu Mr W&R)...

Ludzie sa wszedzie tacy sami-moga byc kulturalni, mili, moga byc wiesniakami. Taki sam lans spotkalem w Wawie, Poznaniu, Kraku, Lublinie, Londynie, Dallas, czy Palma de Mallorca. Bo to nie miasto zycia definiuje wiesniaka, to jego wlasne zachowanie...

PS.
----->go wna po swoim psie powinno sie zbierac wszedzie, bez wzgledu na rodzaj trawnika, czy parku... Pies reprezentuje wlasciciela i na odwrot...
-----> Wawa daje wieksze mozliwosci, Krakow niestety coraz bardziej odstaje (Majchrowski i radni-to dzieki Wam, ale tez kilku innym przed Wami)...



[Obrazek: 2cpteg6.jpg]
To marzenie Twego ojca w dniu Twoich narodzin,
że w przyszłości Ty bedziesz, tak jak on, na mecze chodził!

El Duce
Liczba postów:840 Reputacja: 0
25-02-2010, 18:26 #40
Yaguarundi Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> A byłeś kiedyś w Warszawie na dłużej?

> Jedź na dwa tygodnie to zobaczysz,
> PRAWDZIWĄ WARSZAWE.
> Stereotypy to na gtsie zostaw.

A masz jakieś miasto ktore darzysz antypatią? czy może kochasz wszystkie? jesli masz to jedz tam na 2 tygodnie to poznasz je na prawde? chetny? jak nie chetny to stereotypy zostaw na gtsie i jedź. ja warszawy nie lubie i nie pojade tam zeby zobaczyc prawdziwa warszawe.

A.W.B Napisał(a)"
-------------------------------------------------------
>Duce litości z tymi rodowitymi, mam rozumieć, że Twoja rodzina jest zasiedziała w kamienicy przy Karmelickiej od 10 pokoleń . Taaaa żenujące >rozmowy i obora to specyfika Warszawy, jechał kiedyś kolega tramwajem w Krk i słuchał przeciętną rozmowę podróżujących ?? Co do stawki >masz rację, nie dość, że o wiele większe to nieporównywalne lepsze szanse awansu i rozwoju i jeżeli według Ciebie przyciąga to tylko >prostaków lecących na parę złotych więcej to się kolego grubo mylisz .

10? hm .. lepiej napisz ile pokoleń nie bedzie za malo zeby byc rodowitym. rozwoju? ja nie narzekam, jak ktoś ma żal do Krakowa że mu coś zabiera to ja mu w tym nie pomoge, przypuszczam że działa to na podobnej zasadzie jak napierdalanie na Kaczyńskich (ktorych bardzo nie lubie) i wyjazd na wyspy

>Zachowanie Warszawiaków na wakacjach to inny temat ale weźcie pod uwagę to , że w promieniu 100 km od Warszawy prawie każdy zapytany >skąd jesteś to odpowiada, że Warszawa a później wychodzi, że jednak z Siedlec, Pułtuska albo Garwolina.

no to fajnie ze umiesz sobie to w taki sposob ulozyc. 100km? niech bedzie ze 100, fakt jest ze zdecydowanie najwiecej warszawiakow lub tych do 100 km slychac

czas na hokej, fajnie ze tacy tolerancyjni dla warszawiakow jestescie Smile



.. z Miasta Włókniarzy ..






Skocz do: