Witaj! Logowanie Rejestracja
KRZYSIEK - zawsze będziemy Cię pamiętać



agent44 Moderator
Liczba postów:5,337 Reputacja: 1,037
29-05-2016, 14:30 #21
Historia Sportu na FB napisał(a):Bogdan Migacz. Dla kibiców hokejowej drużyny Cracovii stał się legendą. Urodził się w Wałbrzychu. Hokeja uczył się w Opolu, a do historii wpisał się w Krakowie. O skali jego talentu niech świadczą liczby: w seniorskiej drużynie Odry zadebiutował w wieku 14 lat! Pod Wawelem grał mając 16 wiosen "na karku". 44 razy wystąpił w kadrze. Bywały mecze, które wygrywał sam. Tym też zyskał sobie rzesze wielbicieli. Po zakończeniu kariery, numer 18, w którym śmigał po taflach, został zastrzeżony. On sam zajął trenował młodzież. Komuś jednak przeszkadzał. Do siedziby klubu zaczęły docierać anonimowe listy, które pełne były oszczerstw wobec osoby pana Bogdana. Zwolniono go. Później znów przyjęto. Nie wiemy jaki wpływ miały tamte sytuacje na jego zdrowie. Bo odszedł za wcześnie, w 1998 roku. Wczoraj kończyłby 68 lat.



Hej Heja Heja, Cracovia Mistrzem Hokeja! [1937, 1946, 1947, 1948, 1949, 2006, 2008, 2009, 2011, 2013, 2016, 2017]

Puchar Kontynentalny - Donieck 2011:
"Jesteśmy #$&% wie gdzie, autobus zjebał się! [...]"


kaleb
Liczba postów:5,391 Reputacja: 3,211
29-05-2016, 17:26 #22
Do dzisiaj brzmi mi w uszach: "Migaaaaaaaaaaaaaaaaawa!" To była Cracovia! To były czasy!



docent
Liczba postów:7,956 Reputacja: 2,887
29-05-2016, 19:12 #23
Pamiętam niektóre z tych meczów, choć byłem wtedy szczeniakiem - właśnie dla hokeja zacząłem chodzić na Cracovię. Cześć jego pamięci.



Futbol to jest prosta gra.
Wystarczy popatrzeć na Liverpool, Bayern, Real Madryt i starać się robić to samo.

kadaa
Liczba postów:8 Reputacja: 0
29-05-2016, 21:39 #24
[cracovia.pl]



hank
Liczba postów:13,536 Reputacja: 22,519
30-05-2016, 21:31 #25
Mam czasem okazję pogadać z Józiem Lubowieckim - wspominamy dawne czasy i Tych co odeszli : Migawę , Szkiełę .Oj , łezka się w oku kręci .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

agent44 Moderator
Liczba postów:5,337 Reputacja: 1,037
20-06-2016, 05:43 #26
Nikt nie pamięta?

Przedwczoraj, tj. 18 czerwca minęło 18 lat, od czasu kiedy zdecydowanie zbyt wcześnie odszedł do wieczności "Migawa".

"18", strzeż od złego hokejową Cracovię.



Hej Heja Heja, Cracovia Mistrzem Hokeja! [1937, 1946, 1947, 1948, 1949, 2006, 2008, 2009, 2011, 2013, 2016, 2017]

Puchar Kontynentalny - Donieck 2011:
"Jesteśmy #$&% wie gdzie, autobus zjebał się! [...]"

hank
Liczba postów:13,536 Reputacja: 22,519
28-05-2019, 11:03 #27
28 maja przypada 71 rocznica urodzin Wielkiego Pasiaka. Cracovia pamięta
28 maja przypada 71 rocznica urodzin legendarnego hokeisty Cracovii Bogdana Migacza. Popularny „Migawa" reprezentował nasz Klub przez ponad 20 lat i jest pierwszym hokeistą Pasów, którego numer zost
Bogdan Migacz urodził się 28 maja 1948 roku w Wałbrzychu. Jako dziecko wraz z rodzicami przeniósł się do Opola i już w wieku 14 lat zadebiutował w miejscowej Odrze, reprezentując Klub w rozgrywkach ówczesnej drugiej ligi! Talent młodego hokeisty dostrzegł szef sekcji hokejowej Cracovii Jan Gołąbek i już jako szesnastolatek Migacz mógł założyć koszulkę naszej drużyny. Utalentowany napastnik szybko wywalczył sobie miejsce w pierwszym ataku Pasów, gdzie występował u boku doświadczonych graczy - Borowicza i Sięki. Jego waleczność i dobre wyszkolenie techniczne nie mogło umknąć też uwadze selekcjonerów Reprezentacji Polski, w której rozegrał 44 mecze.

W Cracovii Bogdan Migacz spędził niemal całą hokejową karierę (1964-1987). Wyjątkiem był sezon 1970/71, kiedy to zawodnik mając do wyboru służbę wojskową lub grę w warszawskiej Legii, zdecydował się nie porzucać hokeja. Legendarny hokeista szybko jednak powrócił pod Wawel i już do końca pozostawał wierny naszym barwom. Z krakowskim klubem nie rozstał się również po zakończeniu kariery, kiedy to najpierw pełnił funkcję asystenta, a później już samodzielnie prowadził pierwszą drużynę i zespół juniorski. To właśnie praca z młodzieżą stała się ukochanym zajęciem „Migawy". Niestety nieprzychylne anonimy, nadsyłane na adres klubu, spowodowały iż legendarny zawodnik i trener musiał pożegnać się z ukochanym zajęciem. Namówiony przez byłego sędziego międzynarodowego Jacka Chadzińskiego zdecydował się powrócić do pracy, jednak sytuacja się powtórzyła i tym razem jego „pasiaste serce" odmówiło posłuszeństwa. Pan Bogdan zmarł na zawał 18 czerwca 1998 roku....

Bogdan Migacz to prawdziwa legenda naszego Klubu. Jego zasługi dla Pasów docenili także Kibice, którzy upamiętnili zawodnika symbolicznym proporcem, zawieszonym pod dachem hali przy Siedleckiego 7. Z kolei numer „18", w którym występował, został zastrzeżony i nie może być już więcej używany. Był to pierwszy taki przypadek w historii Cracovii, a podobny zaszczyt spotkał jeszcze tylko Romana Stebleckiego!
za https://cracovia.pl/hokej/news/wiadomosc...ia_pamieta
Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2019, 11:03 przez hank.



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

CHT
Liczba postów:1,768 Reputacja: 443
17-06-2019, 22:17 #28
Odwiedziłem dziś nagrobek. Gdyby ktoś sukał to XII kwatera, rząd 8, trzecie miejsce od ogrodzenia dzielącego cmentarz od stacji Arge. Mało tam naszych akcentów, a postać przecież była to wybitna. Miejsce obowiązkowych odwiedzin, dlatego przekazujcie to następnym pokoleniom.



agent44 Moderator
Liczba postów:5,337 Reputacja: 1,037
18-06-2019, 07:29 #29
To już 21 lat od czasu, kiedy zdecydowanie zbyt wcześnie odszedł do wieczności "Migawa".

"18", strzeż od złego hokejową Cracovię.



Hej Heja Heja, Cracovia Mistrzem Hokeja! [1937, 1946, 1947, 1948, 1949, 2006, 2008, 2009, 2011, 2013, 2016, 2017]

Puchar Kontynentalny - Donieck 2011:
"Jesteśmy #$&% wie gdzie, autobus zjebał się! [...]"

agent44 Moderator
Liczba postów:5,337 Reputacja: 1,037
28-05-2020, 18:05 #30
[Obrazek: migacz.jpg]

28 maja przypada 72 rocznica urodzin legendarnego hokeisty Cracovii Bogdana Migacza. Popularny „Migawa” reprezentował nasz Klub przez ponad 20 lat i jest pierwszym hokeistą Pasów, którego numer został zastrzeżony!

Bogdan Migacz urodził się 28 maja 1948 roku w Wałbrzychu. Jako dziecko wraz z rodzicami przeniósł się do Opola i już w wieku 14 lat zadebiutował w miejscowej Odrze, reprezentując klub w rozgrywkach ówczesnej drugiej ligi! Talent młodego hokeisty dostrzegł szef sekcji hokejowej Cracovii Jan Gołąbek i już jako szesnastolatek Migacz mógł założyć koszulkę naszej drużyny. Utalentowany napastnik szybko wywalczył sobie miejsce w pierwszym ataku Pasów, gdzie występował u boku doświadczonych graczy - Borowicza i Sięki. Jego waleczność i dobre wyszkolenie techniczne nie mogło umknąć też uwadze selekcjonerów Reprezentacji Polski, w której rozegrał 44 mecze.

W Cracovii Bogdan Migacz spędził niemal całą hokejową karierę (1964-1987). Wyjątkiem był sezon 1970/71, kiedy to zawodnik mając do wyboru służbę wojskową lub grę w warszawskiej Legii, zdecydował się nie porzucać hokeja. Legendarny hokeista szybko jednak powrócił pod Wawel i już do końca pozostawał wierny naszym barwom. Z krakowskim klubem nie rozstał się również po zakończeniu kariery, kiedy to najpierw pełnił funkcję asystenta, a później już samodzielnie prowadził pierwszą drużynę i zespół juniorski. To właśnie praca z młodzieżą stała się ukochanym zajęciem „Migawy". Niestety nieprzychylne anonimy, nadsyłane na adres klubu, spowodowały iż legendarny zawodnik i trener złożył rezygnację z pełnionej funkcji. Namówiony przez byłego sędziego międzynarodowego Jacka Chadzińskiego zdecydował się powrócić do pracy, jednak sytuacja się powtórzyła i tym razem jego „pasiaste serce" odmówiło posłuszeństwa. Pan Bogdan zmarł na zawał 18 czerwca 1998 roku....

Bogdan Migacz to prawdziwa legenda naszego Klubu. Jego zasługi dla Pasów docenili także Kibice, którzy upamiętnili zawodnika symbolicznym proporcem, zawieszonym pod dachem hali przy Siedleckiego 7. Z kolei numer „18", w którym występował, został zastrzeżony i nie może być już więcej używany. Był to pierwszy taki przypadek w historii Cracovii, a podobny zaszczyt spotkał jeszcze tylko Romana Stebleckiego!

28 maja przypada 72 rocznica urodzin Wielkiego Pasiaka. Cracovia pamięta!

(źródło: WikiPasy)



Hej Heja Heja, Cracovia Mistrzem Hokeja! [1937, 1946, 1947, 1948, 1949, 2006, 2008, 2009, 2011, 2013, 2016, 2017]

Puchar Kontynentalny - Donieck 2011:
"Jesteśmy #$&% wie gdzie, autobus zjebał się! [...]"

pasiasty68
Liczba postów:1,166 Reputacja: 795
28-05-2020, 18:46 #31
Pamiętam jak raz w Bytomiu tak huknął z okolic niebieskiej,nieco nad bramką że nie wiem od czego się odbił krążek ale spadł na taflę w dwóch połówkach ... W autobusie wracając z wyjazdów ja zapamiętałem jak siedząc z tyłu grał w karty z kolegami na rozłożonym kocu... Takie małe wspominki ...



kaleb
Liczba postów:5,391 Reputacja: 3,211
28-05-2020, 23:53 #32
Raz także zdarzyło mi się wracać autobusem z wyjazdu z hokeistami i pamiętam to ciupanie w karty Smile



hank
Liczba postów:13,536 Reputacja: 22,519
29-05-2020, 10:42 #33
Nie tylko hokeiści , parę razy zdarzyło się wracać z wyjazdów z piłkarzami , również ciupali jak złoto .
Ale wracając do bohatera wątku , pamiętam jak w którymś z meczy , tak z połowy lodowiska zapakował z klepy, trafił w słupek aż bramka wypadła z mocowań . Oj , to były czasy .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

Pasiak_od_1979
Liczba postów:822 Reputacja: 282
29-05-2020, 13:34 #34
A ja pamiętam jak nas prosił uprzejmie żebyśmy już nie rzucali cegłami na lód ;-) Głównym celem był sędzia. Bodajże z ŁKS-em to było.



Filipiak Janusz: Przecież i mnie, i im - Tabiszowi i Bałdysowi, chodzi tylko o dobro naszego Klubu.

D.J.Cat
Liczba postów:2,374 Reputacja: 136
29-05-2020, 18:20 #35
Rozgrzewka zawsze bez kasku...



Witaj, Szymonku!

hank
Liczba postów:13,536 Reputacja: 22,519
30-05-2020, 12:20 #36
Jak Phil Esposito .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy






Skocz do: