Witaj! Logowanie Rejestracja
Książka, której nie chcieli dopuścić do druku!!!



the Painter
Liczba postów:924 Reputacja: 3,295
19-03-2019, 13:26 #421
Drugą rzeczą, która miała wpływ na odmianę mojego stylu życia, było to, że w wieku 40 lat, sam zostałem niemłodym już ojcem. To wydarzenie właśnie sprawiło, że przyjrzałem się sobie i temu co robię, bardzo dokładnie. Bywałem za kratami i nie chce zabrzmieć jak stara era, ale przestało to robić na mnie wrażenie. Zawsze starałem się patrzeć na pozytywy. Więc w piecu, zawsze można zrzucić parę kilo i nadrobić zaległości w lekturze. Teraz jednak gra toczy się na innej planszy. Gdy sobie pomyślę, że nie byłbym w stanie, oglądać mojej małej dziewuszki, jak dorasta, to właśnie sprawia, że trzymam się z dala od kłopotów od dłuższego czasu. I to tyle. Dla mnie już się to skończyło. Ja z tym skończyłem. Zanim jednak wysokiej rangi oficerowie policji Merseyside, NCIS (agencja do walki z najpoważniejszymi przestępstwami, głównie p.z - dop. tłum) i sądy, zaczną sobie stukać żółwiki, pamiętacie o jednym. To nie miało nic wspólnego z durnymi specjalnymi przepisami, to nie dlatego, że byłem zbanowany praktycznie wszędzie, włącznie z FIFĄ 2005, EA Sports. Nie zmusiły mnie do tego wcale, perfidne ukąszenia wymiaru sprawiedliwości, ani prześladowcza taktyka stróżów prawa. Skończyłem z tym, bo nareszcie mam coś, co zastąpiło mi ekscytację, jaką daje stadionowa rozróba na pełną skalę.

Macy Olivia Nicholls - You make me happy when skies are gray.

Koniec gadania. Żadnych dodatkowych wyjaśnień.


Spis treści
Rozdział 1.-Jeśli wiesz skąd pochodzisz
Rozdział 2.-County Road Cutters
Rozdział 3.-Manchester United
Rozdział 4.-Na południe od Watford
Rozdział 5.-Po drugiej stronie parku
Rozdział 6.-Boro
Rozdział 7.-Ryzyko zawodowe
Rozdział 8.-Aberdeen
Rozdział 9.-Heysel
Rozdział 10.-Get In Them
Rozdział 11.-Biały Everton
Rozdział 12.-Niebieski podbój Europy
Rozdział 14.-Spadek?
Rozdział 15.-Psy Wojny
Rozdział 16.-Snorty Fourty
Rozdział 17.-U siebie i na wyjeździe
Rozdział 18.-Dogrywka:Anderlecht
Epilog-Koniec z meczami, albo wczasy za kratami

ŚWIEŻO MALOWANE
Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-03-2019, 10:15 przez the Painter.



I raz i dwa i trzy. Jadą na mecz wiślackie psy.
Wkurwe ich. Wkurwe psich, wytrysków jebbanych.
I raz i dwa i trzy! My na przystanku czekamy.
Tak to My. Hycel squad. Litości nie znamy!


sterby
Liczba postów:7,837 Reputacja: 8,741
19-03-2019, 16:13 #422
Długie jak Moda na Sukces, ale w ***** ciekawe.



[Obrazek: gf-JzRg-qYWu-XW5A_janusz-filipiak-664x442-nocrop.jpg]
Człowieka jest łatwo oszukać.
O wiele trudniej przekonać go, że został oszukany.

the Painter
Liczba postów:924 Reputacja: 3,295
19-03-2019, 18:25 #423
Dzięki za wszystkie uwagi i refleksje, pisane na bieżąco. Za wszystkie lajki. Jeśli chcielibyście coś jeszcze dodać od siebie, zrecenzować, proszę bardzo. Bez krempacji.

Sorki za to stado byków ortograficznych (dyktanda nigdy nie były moją mocną stroną) i wszystkie inne niedociągnięcia. Moje pierwsze tłumaczenie w życiu. Do tego metodą chałpniczą i w wielkim pośpiechu.

ŚWIEŻO MALOWANE



I raz i dwa i trzy. Jadą na mecz wiślackie psy.
Wkurwe ich. Wkurwe psich, wytrysków jebbanych.
I raz i dwa i trzy! My na przystanku czekamy.
Tak to My. Hycel squad. Litości nie znamy!

sterby
Liczba postów:7,837 Reputacja: 8,741
19-03-2019, 18:43 #424
Największą wartością tej książki było tłumaczenie, tysięczne stada antylop gnu byków nie szkodziły tak bardzo.

Ja czekam na następną książkę, niekoniecznie musi być o chuliganach.



[Obrazek: gf-JzRg-qYWu-XW5A_janusz-filipiak-664x442-nocrop.jpg]
Człowieka jest łatwo oszukać.
O wiele trudniej przekonać go, że został oszukany.

J&B
Liczba postów:1,273 Reputacja: 1,240
20-03-2019, 10:02 #425
Dobrze się czytało, w sumie wstyd się przyznać, ale pierwsza książka przeczytana od dosyć dawna. 
Cała Polska czyta (niekoniecznie) dzieciom. Dobra robota, dzięki. 
Teraz czekam na wydanie w wersji audiobook.



"Jesteśmy siłą tej ligi" - Janusz polskiej piłki Filipiak - 15 lat kompromitacji.
Tabisz WON do Rącznej

hank
Liczba postów:11,655 Reputacja: 17,324
20-03-2019, 13:16 #426
Nie to bym popierał chuliganów ale - człowiek całe życie się uczy i nawet w moim wieku można łaknąc wiedzy a ta książka takową mi dała a że bardzo lubię czytać . A tłumaczenie również mi się podobało - czytałem cały czas z wielkim zainteresowaniem , fajny wciągający wręcz styl .
Prosimy o jeszcze .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

krzys67Bytom
Liczba postów:330 Reputacja: 1,109
20-03-2019, 16:04 #427
Nie czytałem.
Nie lubię seriali.

CHCĘ CAŁOŚĆ W E-BOOKU.
Dasz radę ???
Sad



the Painter
Liczba postów:924 Reputacja: 3,295
20-03-2019, 18:38 #428
Pewka. Jaka cena wywoławcza?
Ty, czekaj.
E-book i ebay to to samo ??

ŚWIEŻO MALOWANE



I raz i dwa i trzy. Jadą na mecz wiślackie psy.
Wkurwe ich. Wkurwe psich, wytrysków jebbanych.
I raz i dwa i trzy! My na przystanku czekamy.
Tak to My. Hycel squad. Litości nie znamy!

the Painter
Liczba postów:924 Reputacja: 3,295
25-03-2019, 11:43 #429
Geezers need excitement.
If their lives don't provide them, they stay incite violence.
Common sense, simple common sense.

Typy potrzebują wciąż ekscytacji.
Jeśli nie dostają jej od życia, uciekają się do brutalnych akcji.
Tak już jest. Po prostu, tak już jest.

The Streets

Artykuł z the Guardian, z października 2008 roku. Autor:Helen Carter

SĄD USŁYSZAŁ O TYM, JAK NASTOLATEK CELUJĄCY Z BRONI DO CZŁONKA WROGIEGO GANGU, ZASTRZELIŁ RHYS'A JONESA

Sądowi pokazano nagranie z kamery zamontowanej na zewnątrz pubu, na którym widać ostatnie chwile chłopca.

Nastolatek zastrzelił 11 letniego Rhys'a Jones'a przez pomyłkę, celując z rewolweru do rywala z innego gangu.
Miało to miejsce na parkingu pod pubem. To początek aktu oskarżenia, jaki odczytano wczoraj przed Sądem Koronnym w Liverpoolu. Jest to początek procesu w sprawie zamordowania ucznia szkoły podstawowej.
Sean Mercer, lat 18,rzekomo członek lokalnego gangu Croxteth Crew, zaprzecza postawionemu mu zarzutowi zabójstwa Rhys'a, który o czym dowiedział się wczoraj Sąd, został postrzelony w plecy, z rewolweru Smith&Wesson kalibru 455.
W pewnym momencie, podczas rozprawy, matka Rhys'a, Melanie Jones, opuściła salę rozpraw, zanosząc się łzami, gdy prokurator zaczął opisywać ostatnie chwile życia jej syna.
Sędziowie przysięgli obejrzeli fragment nagrania z kamery CCTV, na którym widać, jak Rhys, przechodzi przez parking pod pubem Fir Tree, nagle zatrzymuje się i odwraca głowę, reagując w ten sposób, na dźwięk pierwszego pocisku, uderzającego w kontener, tuż obok niego. Na filmie widać, jak chłopiec przygląda się kontenerowi i zostaje trafiony drugą wystrzeloną kulą. 11 latek przewraca się na ziemię, by w niedługi czas potem umrzeć w ramionach swojej matki.
Prokuratur Neil Flewitt, QC, opowiedział ławie przysięgłych, o tym, jak 11 letni Rhys wszedł na linię ognia, podczas powrotu z treningu piłki nożnej,22 sierpnia.
Niemalże dokładnie w tym samym czasie, gdy Rhys wchodził na parking, na drugim jego końcu, pojawił się uzbrojony mężczyzna na rowerze, w kapturze zaciągniętym na głowę. Wystrzelił on trzy razy, mierząc przez parking. Jedna z tych kul, trafiła Rhys'a i była przyczyną jego zgonu. Tym uzbrojonym mężczyzną, który strzelał, był według prokuratury Mercer, zamieszkały na Croxteth, w Liverpoolu. Po autopsji wykonanej przez patologa sądowego dr Poula Johnson'a,stwierdzono, że Rhys został trafiony w plecy, trochę poniżej pasa barkowego. Kula przeleciała na wylot i opuściła ciało z przodu, po prawej stronie szyi. Gdy na miejsce, przybyła karetka, lekarz pogotowia, stwierdził zatrzymanie akcji serca. Natychmiast przewieziono chłopca do szpitala dziecięcego Alder Hey, ale pomimo wysiłków lekarzy, nie udało się go reanimować.
Tuż po zabójstwie Rhys'a, Mercer jakoby "zaczął pozbywać się wszystkiego, co mogłoby go łączyć z tragicznymi wydarzeniami pod pubem."
"Bardzo szybko pozbył się ubrania, roweru, a przede wszystkim broni, której użył z tak fatalnym efektem." - oświadczał dalej prokuratur Flewitt.
Rhys nie był zamierzonym celem. - dodawał. Wręcz przeciwnie, według prokuratury, był kompletnie przypadkową ofiarą konfliktu, pomiędzy dwoma zwaśnionymi gangami młodzieżowymi, działającymi w okolicy.
Sześciu współoskarżonych - chłopiec M. 16 lat, James Yates 20 lat, chłopiec Q. 17 lat, Malvin Coy 25 lat, Gary Keys 25 lat, wszyscy z Liverpoolu, oraz chłopiec K. 17 lat,wszyscy zostali oskarżeni o udzielanie pomocy zabójcy. Z przyczyn prawnych, nazwiska niepełnoletnich oskarżonych, nie mogą być podane do publicznej wiadomości. Oprócz tego Yates, jest oskarżany o nielegalne posiadanie broni palnej, natomiast na chłopcu K., ciążą dwa takie same zarzuty, oraz zarzut posiadania nielegalnie amonicji. Po aresztowaniu Mercer twierdził, że w chwili zabójstwa przebywał w mieszkaniu chłopca K., ale prokuratura utrzymuje, że jest w posiadaniu dowodów, które temu przeczą. Matka chłopca K. zeznała, że Mercer był u nich w domu, ale gdy wychodził razem z jej synem, w telewizji wciąż pokazywany był serial Emmerdale. Jej syn wrócił sam, po upływie około pół godziny.
Więc, według prokuratury, jeśli jej zeznania są prawdziwe, to Mercer wyszedł jeszcze przed zabójstwem Rhys'a. W trakcie śledztwa, policja zainstalowała podsłuch w mieszkaniu Yates'a. Nagrane zostały według nich, ważne dla sprawy rozmowy pomiędzy oskarżonymi, w dniach bezpośrednio po zabójstwie.
Wszyscy oskarżeni nie przyznają się do stawianych im zarzutów. Prokurator Flewitt, twierdzi, że wszyscy oni są członkami, lub pozostają w bliskim związku z gangiem Croxteth Crew i toczą spór z innym młodzieżowym gangiem z Norris Green, znanym jako Strand Gang, lub też Nogga Dogs. Od 2004 roku, policja odnotowała blisko 70 przypadków zniszczenia własności prywatnej, napaści
i naruszenia nietykalności, także z użyciem broni palnej, powiązanych z oboma gangami. Flewitt stwierdził, że najbardziej drastycznym przypadkiem w tej wojnie,do czasu zabójstwa Rhys'a, było morderstwo Liama Smith'a, członka Strand Gang, zastrzelonego pod więzieniem Altcourse, 23. sierpnia 2003 roku. Czterech pełnoletnich członków Croxteth Crew, zostało skazanych w tej sprawie. Trzech za morderstwo, jeden za zabójstwo.
W dniu, w którym zginął Rhys, trzech młodych ludzi, Wayne Brady, oraz dwóch innych, którzy byli członkami, bądź pozostawali w bliskim związku ze Strand Gang, "opuściło, względnie bezpieczny dla nich teren Norris Green i weszli na Croxteth, co dla nich równało się, z wkroczeniem na teren wroga."
Przyszli tam, bo Brady chciał pożyczyć rower od znajomego, który mieszkał w pobliżu.
Prokurator Flewitt stwierdził, że to właśnie ich pojawienie się w okolicy, przywiodło Mercera pod pub Fir Tree i to do nich strzelał Mercer, gdy zabił Rhys'a.
"Wyjątkowo nienawistne nastawienie Mercer'a do Wayna Brady, nie wynikało tylko z wrogości jaka panowała między oboma gangami. Ta niechęć miała podbudowę w pewnych osobistych rozrachunkach pomiędzy tymi dwoma."-dodawał prokurator "Tak przynajmniej wskazują dowody, w których jesteśmy posiadaniu."
Jeden ze świadków, która dobrze znała Mercer'a, zeznała, że słyszała jak powiedział on kiedyś, że " dostanie Brady, za swoje."Zabójstwo Rhys'a Jones'a, świadek określił jako kolejną, prawdopodobnie najbardziej bezsenowną, śmierć młodego człowieka, która jest efektem porachunków pomiędzy oboma grupami młodzieży, z sąsiadujących osiedli.
Tak więc, według Flewitt'a, działania Croxteth Crew, stały się nie tylko zaczątkiem tragicznej śmierci Rhys'a, ale doprowadziły też do zaangażowania się współoskarżonych.
"Według prokuratury, to istnienie silnego poczucia lojalności pomiędzy członkami gangu, sprawiło, że tak szybko i ochoczo ruszyli Mercer'owi z pomocą, by ten mógł uniknąć odpowiedzialności za swoją potworną zbrodnię."Stało się tak pomimo, iż ta zbrodnia wywołała zarówno oburzenie jak i smutek wśród wszystkich uczciwych obywateli. "Tak okrutnie przerwane młode życie, to musiało wywołać podobną reakcję, u każdego, kto o tym słyszał." - dodal oskarżyciel. "Każdemu, kto w sobie ma odrobinę uczciwości, takie wypadki, rozgrywające się w środku dnia, pod ruchliwym pubem, muszą się wydać zatrważające i nie do zaakceptowania." - podsumował Flewitt.
Potem prokurator, przybliżył sądowi sylwetkę ofiary. Rhys urodził się 27 września 1995 roku. W chwili śmierci miał 11 lat. Mieszkał z rodzicami i starszym bratem niedaleko od pubu. Właśnie kończył szkołę podstawową i w następnym roku, miał rozpocząć naukę w gimnazjum.
"Jak wielu chłopców w jego wieku, Rhys kochał futbol. Kibicował Evertonowi i trenował w drużynie trampkarzy."
Proces będzie kontynuowany i przewiduje się, że potrwa, od 6 do 8 tygodni.

Wrzuciłem ten artykuł,jako suplement do polskiego wydania, oraz, żeby pokazać, jak zmienił się Liverpool. Futbolowa chuliganka już nie istnieje (choć jak pokazały niedawne wydarzenia na Millwall, to też nie do końca prawda). Ale natura nie znosi próżni. Stadionowych chuliganów, zastąpili uliczni gangsterzy. Czy po tej zmianie jest tam bezpieczniej? Sami oceńcie.

[Obrazek: e05009c86824bc80e9d4b0935778f9cb.jpg]

Rhys Jones

ŚWIEŻO MALOWANE
Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-03-2019, 12:53 przez the Painter.



I raz i dwa i trzy. Jadą na mecz wiślackie psy.
Wkurwe ich. Wkurwe psich, wytrysków jebbanych.
I raz i dwa i trzy! My na przystanku czekamy.
Tak to My. Hycel squad. Litości nie znamy!

the Painter
Liczba postów:924 Reputacja: 3,295
25-04-2019, 13:28 #430
Zrywam protekcje z gleby na budowie. Kurz, syf, macham Staszkiem jak Kmicic pałaszem w starciu z trzema setkami Szwedów. Co, przejebbane? Ulitował się kumpel myjący okna (lucky bastard). Nie. Trzeba mieć tylko odpowiednie nastawienie.??? Widzisz, ja sobie wkręcam, że tu na glebie leżą wiślackie kundle. Kroję i targam. [Obrazek: 88b06306ad831604ce84ab72d05e87b1.jpg]

ŚWIEŻO MALOWANE
Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-04-2019, 19:29 przez the Painter.



I raz i dwa i trzy. Jadą na mecz wiślackie psy.
Wkurwe ich. Wkurwe psich, wytrysków jebbanych.
I raz i dwa i trzy! My na przystanku czekamy.
Tak to My. Hycel squad. Litości nie znamy!

the Painter
Liczba postów:924 Reputacja: 3,295
05-05-2019, 21:15 #431
Pamiętacie konkurs cukierkowy "Skąd te karmelki?", to tutaj żywy dowód znaleziony na półce w sklepiku londis (skoorwysyńskie ździerstwo, omijać z dala!), żeby nie było, że ja tu jakieś historie z palca wyssane. [Obrazek: 0e7d64ee75e19db84ac39d7d029d1178.jpg]

ŚWIEŻO MALOWANE
Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-05-2019, 21:18 przez the Painter.



I raz i dwa i trzy. Jadą na mecz wiślackie psy.
Wkurwe ich. Wkurwe psich, wytrysków jebbanych.
I raz i dwa i trzy! My na przystanku czekamy.
Tak to My. Hycel squad. Litości nie znamy!

sterby
Liczba postów:7,837 Reputacja: 8,741
05-05-2019, 22:12 #432
Dawaj jakąś relację z Brzeska, albo z tego lasu co się do Kańczugi szło, a nie reklamuj jakichś słodyczy.



[Obrazek: gf-JzRg-qYWu-XW5A_janusz-filipiak-664x442-nocrop.jpg]
Człowieka jest łatwo oszukać.
O wiele trudniej przekonać go, że został oszukany.

the Painter
Liczba postów:924 Reputacja: 3,295
07-05-2019, 11:14 #433
DESPACITO!
Najpierw niech ucichnie ta burza wywołana książką A. Nicholls'a. Ach, te dysputy zażarte,te niekończące się spory, rozhowory, analizy porównawcze. Te wszystkie rozkminy i rozkminki co autor miał na myśli. SUPER SIĘ TO CZYTA. DAWAJCIE DALEJ. Dajmy się każdemu wypowiedzieć. No i trzeba się jeszcze rozprawić z tymi wszystkimi mitami, jak np. ten o układzie na reprezentację w Anglii. Ustalić ostatecznie, czy Liverpool można nazwać małym Krakowem. No i ogłosić wyniki sondażu:Czy autor to złoty chłopak, szczery jak karaty 24,czy też dwulicowy choojek stosujący podwójne standardy w ocenie, tych co lubi i tych za którymi niespecjalnie przepada.

Can't hurry love. No, you just have to wait. - jak mówiła Mrs. Collins swojemu niecierpliwemu synkowi. Calm down love.

ŚWIEŻO MALOWANE



I raz i dwa i trzy. Jadą na mecz wiślackie psy.
Wkurwe ich. Wkurwe psich, wytrysków jebbanych.
I raz i dwa i trzy! My na przystanku czekamy.
Tak to My. Hycel squad. Litości nie znamy!

sterby
Liczba postów:7,837 Reputacja: 8,741
07-05-2019, 14:04 #434
Podejrzewam, że tej zakichanej książki o grubości płyty nagrobnej Pomnika Grunwaldzkiego nikt by nie przeczytał, gdyby nie kapitalne tłumaczenie i nie chodzi mi tu o powszechną nieznajomość języka angielskiego w naszym narodzie.



[Obrazek: gf-JzRg-qYWu-XW5A_janusz-filipiak-664x442-nocrop.jpg]
Człowieka jest łatwo oszukać.
O wiele trudniej przekonać go, że został oszukany.

the Painter
Liczba postów:924 Reputacja: 3,295
07-05-2019, 16:20 #435
Gruba przesada Autor ma zbliżone do mojego poczucie humoru i zajebbisty dar do opowiadania histori. Ma też coś, czego ja nie mam i czego bardzo mu zazdroszczę. 300 stron wspomnień ze stadionów.
Dwie rzeczy, czy jak to teraz trendy się mówi projekty (the foggy ones), co gdzieś tam sobie krążą, to knigu typu "No one likes us. We don't care". Tzn. zbiór wspomnień nadesłanych przez Prawowiernych i Pasom Wiernych Kibiców i Fanki. Jak to było dawno, dawno i jeszcze całkiem niedawno. Ja bym to zebrał i ewentualnie wygładził, gdyby zaszła potrzeba (oczywiście za akceptacją i autoryzacją nadawców).
Opcja nr. 2-Napiszmy wspólnie hool'story. Powieść fabularną. A novel, w której podobieństwo do prawdziwych wydarzeń i osób będzie zupełnie przypadkowe i całkowicie zamierzone. WY NABIEŻĄCO PODKRĘCACIE AKCJĘ, pisząc w zarysach jak widzicie rozwój wątka(ów), jakie ciekawe rzeczy mogłyby się wydarzyć. Wybieramy najciekawszą propozycję lajkując, albo redaktor naczelny The Painter decyduje i zbiera to do kupy spisuje uzupełniając krwawymi, znaczy się barwnymi oczywiście opisami i okrasza ciętym humorem. Jeszcze jakby ktoś do mnie dołączył i czasem przejął pałeczkę np. rozwijając inny wątek, mini story, które gdzieś tam się spotyka z mainstream'em(nie chcę pisać z gównym nurtem, żeby się nikomu z rzeką nie skojarzyło). Mogliśmy nawet takie małe Pulp fiction napisać. Wystarczy odpalić wyobraźnię.
Tytuł roboczy - propozycja:
NA GORĄCYM UCZYNKU

[Obrazek: d5ca58a82c2d5188bb64d5786928fc8c.jpg]


ŚWIEŻO MALOWANE
Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-05-2019, 16:33 przez the Painter.



I raz i dwa i trzy. Jadą na mecz wiślackie psy.
Wkurwe ich. Wkurwe psich, wytrysków jebbanych.
I raz i dwa i trzy! My na przystanku czekamy.
Tak to My. Hycel squad. Litości nie znamy!






Skocz do: