Witaj! Logowanie Rejestracja
Ksiązki



sterby
Liczba postów:8,799 Reputacja: 12,775
08-09-2018, 07:27 #761
Encyklopedia MON-u to małe miki.
Kiedyś w nieświadomości swojej zapoznawałem się z Wielką Encyklopedią Wojny Ojczyźnianej. Kilkanaście tomów, super papier, mnóstwo zdjęć tylko ten bolszewizm wylewający się z każdej karty.



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.


Hrabia
Liczba postów:1,823 Reputacja: 891
08-09-2018, 09:38 #762
Kolega kiedyś pożyczył mi kilka starych książek z serii Biblioteka Żółtego Tygrysa (wydawnictwo MON w latach PRL). Było tam wiele ciekawostek, a najbardziej cieszę się, że w jednej z nich były statystyki porównawcze stanu flot wojennych Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec we wrześniu 1939 r. (wcześniej spędziłem wiele godzin w necie na poszukiwaniu tych danych i poszukiwania okazały się bezowocne). Książki, choć były ciekawe pod względem podawanych faktów, to czyta się ciężko właśnie z powodu rzucającej się w oczy tendencyjności i czasami wręcz prymitywnej propagandy (za wyjątkiem tych dotyczących odległego teatru działań np. zdobycia Singapuru przez Japończyków).

Nie oznacza to oczywiście, że spora część obecnych książek lub artykułów nie ma charakteru propagandowego (tym razem w odwrotną stronę - żeby pomniejszyć zasługi Armii Czerwonej w pokonaniu Niemiec) np. kiedyś czytałem, że Amerykanie i Brytyjczycy mieli większy wkład w wojnę z III Rzeszą niż ZSRR, bo ... wzięli do niewoli więcej jeńców niemieckich niż Sowieci (autor "zapomniał" dodać, że według historyków od 71 % do 80 % wszystkich zabitych żołnierzy niemieckich podczas II wojny światowej poległo na froncie wschodnim, a w kwietniu i maju 1945 r. całe dywizje i armie niemieckie walczyły z Sowietami tylko po to, aby móc się przebić na zachód i poddać się Amerykanom - więcej wziętych do niewoli na Zachodzie to właśnie wynik niechęci do pójścia w cięższą niewolę sowiecką).

Nawet przy statystykach można manipulować przyjmując różne kryteria tworzenia statystyki np. przy podawaniu ilości czołgów można przyjąć założenie, że bierze się pod uwagę tylko sprzęt w pełni sprawny (nie będący nawet w drobnych naprawach), co zaniża ilość czołgów posiadanych przez dane państwo, bo np. kilkaset czołgów będących w drobnych naprawach wtedy odpada od ogólnej liczby. Dobrze jest gdy autor książki podaje, jakie przyjął kryteria przy tworzeniu statystyki Smile



Better dead than red.
Han pasado!

sterby
Liczba postów:8,799 Reputacja: 12,775
08-09-2018, 11:06 #763
Sowieci po prostu nie brali jeńców Wink 

Chyba jak czytałem "Na nieludzkiej ziemi" Czapskiego, był tam opis jeńców niemieckich transportowanych na Syberię w odkrytych wagonach, pozbawionych jakiegokolwiek ciepłego odzienia. Rzecz oczywiście miała miejsce podczas rosyjskiej zimy.
Śmiertelność w takich transportach sięgała 100%. W zasadzie nie wiadomo po co angażowali transport kolejowy, mogli przecież tych Niemców wymrozić na miejscu.



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

Hrabia
Liczba postów:1,823 Reputacja: 891
08-09-2018, 11:47 #764
Jeśli interesuje Cię tematyka życia więźniów łagrów, to polecam "Bez retuszu" Władysława Cehaka. Takiego hardkoru jak z więźniami niemieckimi nie było, bo nie był to obóz o zaostrzonym rygorze, ale książka ciekawa.



Better dead than red.
Han pasado!

runkle
Liczba postów:434 Reputacja: 120
09-09-2018, 12:57 #765
(08-09-2018, 11:47)Hrabia napisał(a):  Jeśli interesuje Cię tematyka życia więźniów łagrów, to polecam "Bez retuszu" Władysława Cehaka. Takiego hardkoru jak z więźniami niemieckimi nie było, bo nie był to obóz o zaostrzonym rygorze, ale książka ciekawa.

Bardzo dobra i fajnie wydana książka.

Co do obozów niemieckich to kończę teraz "pięć lat kacetu" S. Grzesiuka.



hank
Liczba postów:13,675 Reputacja: 23,085
10-09-2018, 13:04 #766
W epoce żółtego tygrysa wydawano jeszcze miniatury morskie - w tamtym okresie jedyne w zasadzie żródło informacji o bitwach morskich i walkach na Pacyfiku .Dopiero znacznie póżniej /chyba w latach osiemdziesiątych / ukazało się dwutomowe dzieło Z. Flisowskiego "Burza nad Pacyfikiem" , oparte na epokowej , kilkunastotomowej pracy S.A Morrisona o wojnie na Pacyfiku . Kilka jej tomów został już w Polsce wydanych przez Oficynę Wydawnicza FINNA w serii z kotwiczką .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

Hrabia
Liczba postów:1,823 Reputacja: 891
10-09-2018, 13:45 #767
Wiem, czytałem jedną z takich książek - z niej skserowałem jedną stronę o ilości okrętów flot brytyjskiej, francuskiej i niemieckiej z podziałem na typy okrętów wedlug stanu na wrzesień 1939 r. [nie zanotowałem co to za książka, ale na kserówce jest str. nr 8 Smile ]

Z kolei w necie znalazłem informacje o stanie floty USA we wrześniu 1939 r. Brakuje mi jeszcze danych o flocie japońskiej Smile

Z nowszych książek morskich polecam "Odwaga straceńców. Polscy bohaterowie wojny podwodnej" Kacpra Śledzińskiego Smile W młodości czytałem też świetną książkę o wyprawie rosyjskiej Floty Bałtyckiej admirała Rożestwienskiego przeciwko Japonii zakończonej katastrofą w bitwie morskiej  pod Cuszimą (chyba jednak samej bitwy nie opisano, już nie pamiętam dokładnie)



Better dead than red.
Han pasado!

hank
Liczba postów:13,675 Reputacja: 23,085
10-09-2018, 16:22 #768
Dane na temat stanu flot czy dane taktyczno-techniczne okrętów można znaleźć w książce II wojna światowa na morzu .Książka wydana przez Wydawnictwo Morskie i dwukrotnie wznawiana .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

Hrabia
Liczba postów:1,823 Reputacja: 891
10-09-2018, 17:26 #769
Dzięki, zainteresowała mnie Smile w wyszukiwarce nie widzę żeby była dostępna w jakiejkolwiek księgarni nowa książka, ale napiszę maile czy nie mają gdzieś na magazynie Smile jeśli nie mają, to pozostaje jakiś zabrudzony staroć z allegro Smile



Better dead than red.
Han pasado!

hank
Liczba postów:13,675 Reputacja: 23,085
10-09-2018, 20:41 #770
Na Allegro książka jest dostępna w cenie kilku złotych .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

Hrabia
Liczba postów:1,823 Reputacja: 891
10-09-2018, 21:20 #771
Wiem, sprawdzałem już, ale tego typu książkę wolałbym nową (tematyka ta bardzo mnie interesuje, więc będę często do niej sięgał). Allegro to ostateczność [według opisów sprzedających książki mają widoczne przybrudzenia, są pożółknięte, niektóre mają luźne kartki, a nawet ... niektóre mają pieczątki biblioteczne Wink] Wysłałem maile do kilku księgarni - jeśli odpiszą, że nigdzie nie mają "zabłąkanej" nowej książki, gdzieś tam przez pomyłkę odłożonej w magazynie, to kupię używaną na allegro (prawdopodobnie księgarnie nie będą miały, więc wybrałem już awaryjnie 2 oferty na allegro z najmniejszymi uszkodzeniami książek) Smile



Better dead than red.
Han pasado!

sterby
Liczba postów:8,799 Reputacja: 12,775
15-09-2018, 07:59 #772
Najbardziej profetyczna książka w historii polskiej literatury.
Trudno uwierzyć, że była pisana wiosną 1939 roku, a nie pod koniec lat 40-tych.
Gorąco zachęcam, szczególnie miłośników tezy, że nic nie można było zrobić, ani nic nie można było przewidzieć.

[Obrazek: studnicki-wobec-nadchodzacej-drugiej-woj...648085.jpg]



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

hank
Liczba postów:13,675 Reputacja: 23,085
27-09-2018, 12:50 #773
La Saga du Sherman - Michel Esteve
[Obrazek: 60929.jpg]

[Obrazek: sherman%207.jpg]

[Obrazek: 5374_224!01@2x.jpg]

[Obrazek: 5374_224!07@2x.jpg]

Przed chwilą otrzymałem , wygląda fantastycznie - jedyny problem , po francusku . Ale damy radę .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

Diabel
Liczba postów:6,665 Reputacja: 6,842
06-10-2018, 18:27 #774
Hanku,
a nie parasz sie Ty modelarstwem?
tak pytam, bo (hi hi) wlasnie ogladam sobie Dom z Kart , i Frank Underwood pracujacy nad makietą z czasów wojny secesyjnej, przypomnial mi jak lubilem sie bawic modelami jako dzieciak, nastolatek - i tak sobie mysle coby nie nabyc jakiegos modelu i nie posklejac troche Smile
a pytam, bo te wszystkie knizki o czolgach wklejasz, logiczne by bylo jakys mial swoja swiatynie zaslana modelami roznymi Wink



= sietniok na Madagaskar, won z Cracovii!! ===
To My

gargamel9998
Liczba postów:6,862 Reputacja: 6,926
06-10-2018, 18:47 #775
Wczoraj skończyłem czytać książkę o moim ulubionym napadziorze Polski (i jedyny ulubiony piłkarz warszawskiego cska) - Dawidzie Janczyku. Ksiązka ciekawa ale jeżeli chodzi o ogólne przemyślenia: mieszane

Z jednej strony - Dawid jest sam sobie winny, nawet jak zerwał umowę z menago mógł się ogarniać. Piłkarski zastój zaliczył w Lokeren, gdzie na niego stawiano, gdzie miał szansę się odbudować

Z drugiej strony - był to początek działań różnego rodzaju menagerów, którzy (jak to mają w zwyczaju) liczyć na szybki zarobek na zawodniku, którego reprezentują. Szkoda, że Dawid tak szybko wpadł w tą pułapkę i jeszcze większa szkoda, że trafił do nieodpowiedniego klubu, bo menago "wywąchał" kasiore i zarobek dla siebie, kosztem Dawida.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

the Painter
Liczba postów:1,043 Reputacja: 5,104
07-10-2018, 00:53 #776
Hank nie kleji modeli, bo mu mama nie pozwala, kleju brać do ręki. Nie jeden już taki model,aż w Monarze na methadone skończył.
A tak na serio, to Hanka pasjonują nie modele czołgów, tylko modele rozpizganych czołgów. Jedno do drugiego, ma się ponoć jak osiedlowe topole do bansai.

ŚWIEŻO MALOWANE
Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-10-2018, 00:53 przez the Painter.



Gdy tylko nadszedł moment, w którym drużyna zaczęła się załamywać, rozlegały się chóralne okrzyki i wiersze ad hoc ułożone.

hank
Liczba postów:13,675 Reputacja: 23,085
07-10-2018, 10:53 #777
Błąd. Nie tylko jestem pasjonatem czołgów ale również kleje ich modele w skali 1 : 35 .Jak do tej pory skleilem i pomalowałem około 200 sztuk .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

sterby
Liczba postów:8,799 Reputacja: 12,775
07-10-2018, 12:23 #778
To musisz mieć niebagatelną gablotę.
Ja mam ok. 50 modeli samolotów w skali 1:72 i zajmują trzy 3-półkowe gablotki.



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

hank
Liczba postów:13,675 Reputacja: 23,085
07-10-2018, 13:23 #779
Wszystkie możliwe półki mam obstawione pancerką aż do niemożliwości . Szpilki się nie wciśnie . A jeszcze z 10 modeli do sklejenia , ze 20 stoi w gotowości do malowania .
A czekam na takiego potworka , brzydki a jednocześnie piękny . Czołg M3A1 Lee w tej odmianie dopiero teraz doczekal się odpowiedniej jakości miniatury .

[Obrazek: 15312789868436.jpg]

Wszystkim zainteresowanym polecam modelarstwo , choć to drogie hobby/ potrzebne odpowiednie narzedzia , farby a i same modele dość drogie / ale jak piękny efekt pracy oraz doskonały wypoczynek dla skołatanych w pracy w korpo nerwów.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-10-2018, 13:26 przez hank.



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

Diabel
Liczba postów:6,665 Reputacja: 6,842
07-10-2018, 13:26 #780
wow....
hm Hanku, a masz moze jakas fotogalerie ktora moglbys sie podzielic/pochwalic?
jak pisalem, mialem wczoraj ten impuls, i sobie przegladalem sklepy oraz jakies fora
jesli chodzi o pancerke, dlaczego bys polecil 1:35?
jakis sugestia na poczatek? czolg / firma ?
interesuje mnie tylko II WS

ps. sterby, ja w sumie kleilem samoloty, trudno to nazwac modelarstwem bo mialem raptem kilka?? tak ponizej dziesieciu hehe
kolekcja skonczyla brutalnie podczas jakiejs imprezy kiedy kolezanka zamaszystym ruchem rekawa pociagnela je z polki na ziemie...twarde ladowanie tzw... Wink
Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-10-2018, 13:29 przez Diabel.



= sietniok na Madagaskar, won z Cracovii!! ===
To My






Skocz do: