Witaj! Logowanie Rejestracja
Media o Cracovii



axe
Liczba postów:1,050 Reputacja: 2,146
06-04-2020, 16:15 #801
W mediach na razie cisza o rezygnacji przez naszych piłkarzy z 50% poborów.

Nie zaszkodziła by jednak informacja, że na o 50% mniejsze pobory, do czasu wznowienia rozgrywek, zgodziło się tych 16 skautów Cracovii Smile




squier strat
Liczba postów:5,543 Reputacja: 5,473
06-04-2020, 16:23 #802
to i tak lepiej niż w Newcastle, gdzie owych skautów po prostu zwolniono Smile



Rock
Liczba postów:10,421 Reputacja: 9,930
07-04-2020, 21:57 #803
(05-04-2020, 22:45)kaleb napisał(a):  
(01-04-2020, 13:39)kaleb napisał(a):  Proszę o jakiekolwiek źródła potwierdzające tę informację. Od razu przeproszę i będę się autentycznie cieszył z takiego rozwiązania. Pewnie sprawa się wyjaśni, kiedy będą publikowane dochody klubu - ile wpływa do kasy z tytułu użytkowania Cichego Kącika. No i co to znaczy - 50%. Ogólnego zysku, czy też, jak ktoś wspominał, użyczenia terenu oddanego w dzierżawę.
Słowo się rzekło - sprawozdanie za rok 2019: 

https://cracovia.pl/files-app/file_196/F...lnosci.pdf

Strona 20., zawiera informację, że Cracovia posiada 50% udziału w Cichym Kąciku, tak więc przepraszam za swoją ignorancję. Mam nadzieję, że ta inwestycja będzie przynosić klubowi znaczący zysk.
Skoro tak, to ciekawe czemu klub się tym w ogóle nie Chwali? Temat widmo, wybudowali, otwarli a na kanałach klubowych cichosza?



- niech się wstydzi ten co robi, a nie ten co widzi -

quentin
Liczba postów:8,425 Reputacja: 4,359
07-04-2020, 23:20 #804
Mają się chwalić że opchnęli pod dzierżawę na 30 lat i scedowali decyzyjność w Cracovia Park na drugiego współwłaściciela?

Jest jedna podstawowa zasada w biznesach (i nie tylko). Podążaj za pieniędzmi.

Podejrzewam że trzeba byłoby się cofnąć do 2007 i rozpocząć ślęczenie nad sprawozdaniami. Choć i tak decydujący będzie 2019 i 2020, których to z wiadomych przyczyn jeszcze nie ma.



hank
Liczba postów:12,735 Reputacja: 19,861
08-04-2020, 10:00 #805
Sergiu Hanca w szkole był świetny z matematyki, wygrywał olimpiady. Dziś jest jednym z najlepszych graczy ekstraklasy, a poza boiskiem od kilku lat wspiera potrzebujących. Wie, co to bieda, ale i cierpienie. Cztery lata temu Hanca przeżył traumę, gdy na boisku, kilka metrów od niego, umierał kolega z drużyny.
Sergiu Hanca twierdzi, że w obecnej sytuacji związanej z koronawirusem, piłkarze powinni pomagać innym
W rozmowie z dziennikarzem Przeglądu Sportowego, Jakubem Radomskim mówił też o obecnym sezonie i postawie jego zespołu
- Niektórzy mówili, że nie wytrzymywaliśmy presji, ale ja nie zgodziłbym się z taką interpretacją. Tak naprawdę o naszych kolejnych porażkach decydowały detale - twierdzi piłkarz Cracovii
JAKUB RADOMSKI: Piłkarze mają ciężkie życie?
SERGIU HANCA (pomocnik Cracovii): Mój pogląd na ten temat trochę się zmienił dwa i pół roku temu, gdy byłem jeszcze zawodnikiem Dinama Bukareszt. Pojechaliśmy z żoną Andreą do wsi położonej kilkadziesiąt kilometrów od miasta, by poznać rodzinę, której chcieliśmy pomóc. Ojciec mieszkał z czwórką dzieci, nie miał stałej pracy. Jego żona odeszła. Gdy zobaczyłem ciemny, stary dom, gdzie wszystko przeciekało przez ściany i który w każdej chwili mógł się zawalić, zrozumiałem, że musimy jak najszybciej coś zrobić. Sfinansowaliśmy tej rodzinie nowy dom, właściwie kontener z dwoma pokojami i przedsionkiem. Teraz chcemy jeszcze zorganizować jej łazienkę, ale na razie nie jest to łatwe, ze względu na koronawirusa. Gdy wróciliśmy do siebie po tamtej wizycie, długo rozmawialiśmy. Zrozumiałem, jakie mamy komfortowe życie i jak ważne jest zdrowie. Jeżeli jesteś piłkarzem i zarabiasz niezłe pieniądze, powinieneś pomagać tym, którzy nie mają nic.
Jak trafiliście na tę rodzinę?
Przez mojego znajomego duchownego, ojca Nicolae Gangę. Poznałem go kiedyś i bardzo mu zaufałem. Od dziecka jestem religijnym człowiekiem, więc co dwa, trzy tygodnie jeździłem do niego. Spowiadałem się, rozmawialiśmy o życiu. Kiedyś go spytałem, czy zna kogoś biednego, kto potrzebuje środków do życia. Skontaktował się ze mną tuż po tym, jak poznał tamtą rodzinę. Bardzo przejmuję się jej losami. Niedawno najstarsza z dziewczynek trafiła do szpitala, miała problemy z sercem. Mam nadzieję, że nic jej nie będzie. Może zabrzmi to trochę dziwnie, ale czujemy się z żoną ich duchowymi rodzicami.
W ostatnich dniach, gdy walczymy z epidemią koronawirusa, też zdecydowaliście się pomagać.
Andrea usłyszała w telewizji, że w niektórych szpitalach jest trudna sytuacja. Od niedawna w Polsce można kupić rumuńską wodę mineralną, którą bardzo lubimy i regularnie pijemy. Andrea dogadała się z firmą, która ją sprzedaje, i przekazała szpitalowi dwa tysiące butelek. To nie jest łatwy czas dla nikogo z nas. Koronawirusem może zakazić się każdy, wiele osób umiera. Ja jednak staram się myśleć pozytywnie. Teraz, gdy nie rozgrywamy meczów, często zastanawiam się, jak mogę pomóc. Myślimy z żoną o kolejnych inicjatywach. Tym razem chcemy wesprzeć szpitale dziecięce.
W meczach, które udało się rozegrać w tym sezonie, spisywał się pan świetnie. W 30 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach zdobył pan osiem bramek i miał tyle samo asyst. 16 lutego po bardzo dobrej grze Cracovia pokonała 2:1 Lecha Poznań, ale później przegrała cztery ligowe mecze z rzędu. Z czego to wynikało?
Niektórzy mówili, że nie wytrzymywaliśmy presji, ale ja nie zgodziłbym się z taką interpretacją. Tak naprawdę o naszych kolejnych porażkach decydowały detale. Legia zdominowała nas w Warszawie w pierwszej połowie, ale w drugiej graliśmy dużo lepiej. Z kolei w Zabrzu (porażka 2:3 z Górnikiem) mieliśmy swoje okazje, których nie udało się wykorzystać.
Szczególnie bolesna musiała być porażka 0:2 na własnym stadionie z Wisłą Kraków.
Życie nauczyło mnie, że przed spotkaniami derbowymi, nawet jeśli jeden zespół wydaje się być w dużo lepszej formie, nie można zakładać, że ktoś jest faworytem. Derby mogą być pięknymi spotkaniami, ale często to mecze, w których dominuje walka i brakuje dobrych okazji. Dwa ostatnie starcia z Wisłą właśnie takie były. Na jej boisku wygraliśmy po moim golu, tym razem ona nas pokonała. Tamta porażka bardzo bolała, ale już wyrzuciłem ją z głowy.
W derbach Krakowa mierzył się pan z Jakubem Błaszczykowskim. 10 czerwca 2017 roku, gdy na Stadionie Narodowym debiutował pan w seniorskiej reprezentacji Rumunii, on też był na boisku.
I nawet po spotkaniu wymieniliśmy się koszulkami. To było dla mnie ważne, bo zbieram stroje przeciwników. Mam ich kilkaset, ta Błaszczykowskiego na pewno jest jedną z najcenniejszych. Największą wartość ma jednak dla mnie koszulka Alexisa Sancheza. Kilka dni po meczu z Polską rozgrywaliśmy spotkanie towarzyskie z Chile. Wyszedłem na boisko od pierwszej minuty. Trener Christoph Daum ustawił mnie na prawej pomocy, więc toczyłem wiele pojedynków z Sanchezem, grającym na lewym skrzydle. Przekonałem się z bliska, jak wiele potrafi. Ciągle musiałem za nim biegać. Miał asystę przy pierwszym golu dla rywali, ale później radziłem sobie nieźle. Podobnie jak cały zespół, bo choć przegrywaliśmy dwiema bramkami, zwyciężyliśmy 3:2.
To prawda, że pan dopiero w wieku 17 lat poważnie zajął się piłką nożną?
Tak. W mieście, z którego pochodzę, Târgu Mureș, przez lata nie było piłkarskich perspektyw. Prawdopodobnie dlatego w szkole skupiałem się na nauce. Byłem najlepszym uczniem, a szczególnie interesowała mnie matematyka. Uwielbiałem liczby, wzory. Pasjonowała mnie do tego stopnia, że startowałem w każdej możliwej olimpiadzie matematycznej i kilka nawet wygrałem. Najwidoczniej już wtedy była we mnie potrzeba rywalizacji. Próbowałem też różnych dyscyplin sportowych. Uprawiałem karate, ale denerwowało mnie, że nauczyciel ciągle mnie uderzał, a ja czułem się bezradny. (śmiech) Trenowałem też taniec nowoczesny. W końcu jednak zdecydowałem, że spróbuję się skupić na piłce. Miał na to wpływ mój tata, który był piłkarzem do 21. roku życia, i koledzy, z którymi dużo grałem pod domem. Naszym największym idolem był Gheorghe Hagi. Gdy byłem dzieckiem, reprezentacja Rumunii często grała z Węgrami. Oni są naszymi sąsiadami i te mecze interesowały wszystkich. Były trochę jak derby Dinama Bukareszt ze Steauą, w których często dobrze wypadałem, czy Cracovii z Wisłą. Hagi strzelał piękne gole, ale szczególnie pamiętam mecz z Węgrami z 1999 roku, w którym był nie do zatrzymania dla rywali. Dryblował, idealnie podawał. Uwielbiałem go jako zawodnika, a dziś bardzo szanuję Hagiego jako trenera. W Rumunii nie jest lubiany przez wszystkich, ale to człowiek, dzięki któremu wielu młodych rumuńskich piłkarzy zrobiło postępy i trafiło do mocniejszych klubów. On im pomagał, pokazywał, na czym polega profesjonalny futbol.
W styczniu 2016 roku przeszedł pan z ASA Târgu Mureș do Dinama Bukareszt. Kilka miesięcy później, w maju, gdy graliście z prowadzonym właśnie przez Hagiego Viitorulem Konstanca, na boisku nagle upadł pana klubowy kolega Patrick Ekeng. I już nie wstał.
Byłem kilka metrów od tego zdarzenia. Widziałem, jak Patrick leży i nie może złapać oddechu. Jego ciało jakby próbowało walczyć, ale już wtedy wiedziałem, że to prawdopodobnie ostatnie momenty jego życia. Że on właśnie obok nas umiera. Po chwili podbiegł do niego lekarz. Jego mina mówiła wiele. Był przerażony. Dokończyliśmy mecz, pojechaliśmy do szpitala. Tam po dwóch godzinach ktoś do nas wyszedł i powiedział, że Patrick nie żyje. To był najgorszy dzień mojego życia. Patrick był wiecznie uśmiechniętym człowiekiem, zarażał nas optymizmem. Mam nadzieję, że teraz tam, gdzie jest, też się uśmiecha i troszczy o kolegów.

za https://www.przegladsportowy.pl/pilka-no...ad/bd3w1m9



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

kaleb
Liczba postów:5,104 Reputacja: 2,758
08-04-2020, 11:04 #806
Co za menda to napisała:

https://sport.interia.pl/pilka-nozna/eks...bacz_takze

W rzece pięknie, a u nas "gorzej się dzieje", jak zaczyna się akapit na nasz temat, a potem dopiero informacja o tym, że trzech piłkarzy nie zgadza się na razie na obniżenie kontraktów.



hank
Liczba postów:12,735 Reputacja: 19,861
08-04-2020, 11:44 #807
A czego się Kolega spodziewa po tekstach z Interii ? Tam wszak sami "towarzysze" .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

kriss7
Liczba postów:1,089 Reputacja: 274
08-04-2020, 17:41 #808
Interia to psi portal



hank
Liczba postów:12,735 Reputacja: 19,861
10-04-2020, 09:23 #809
Straty Cracovii liczone w milionach. Nowy scenariusz dla klubu w czasach pandemii koronawirusa .
- Nie rozpatruję wyjścia z finansowania Cracovii. Ale na pewno rozważymy stopień zaangażowania – zapowiadał przed kilkoma dniami Janusz Filipiak, prezes MKS Cracovia SSA, który już wycofał się ze sponsorowania francuskiego klubu OSC Lille. Przyjrzyjmy się, jak wyglądała kondycja finansowa piłkarskiej spółki z Kałuży tuż przed wybuchem pandemii koronawirusa.
Okazuje się, że była ona całkiem dobra. W sprawozdaniu finansowym za rok 2019 czytamy, że MKS Cracovia SSA wykazała zysk netto w wysokości 2 mln 771,55 zł, jej kapitał własny osiągnął wartość na poziomie 31 mln 408 tysięcy zł, natomiast suma bilansowa to 49 mln 200 tys. zł, co oznacza, że jest o ponad 11 procent wyższa w stosunku do roku 2018. Jest także uspokajająca fraza, że w przypadku pojawienia się nieprzewidzianych okoliczności mogących zagrozić kontynuacji działalności, piłkarska spółka może liczyć na finansowe wsparcie ze strony głównego akcjonariusza Comarch SA (66,11 procent w liczbie głosów na walnym, 33,64 procent ma gmina Kraków, reszta jest w posiadaniu drobnych akcjonariuszy).
Owe „nieprzewidziane okoliczności” właśnie nadeszły. I prof. Janusz Filipiak ogłosił, że zaangażowanie w klub jego firmy na pewno wkrótce zmaleje. - Nie rozpatruję wyjścia z finansowania Cracovii. Ale na pewno rozważymy stopień zaangażowania. On na skali nie będzie wynosił zero, ale też nie sięgnie 100 procent jak do tej pory. Wiem jedno. Klub utrzymamy – zapewniał w rozmowie z TVP Sport.
Sponsorzy nie chcą płacić, Filipiak szuka oszczędności
Przychody Cracovii z reklam i sponsoringu wyniosły w ubiegłym roku 11,1 mln, z czego 6,6 mln to właśnie pieniądze z Comarchu. Teraz ma być ich mniej, a na dodatek zagrożona jest spora część z 4,5 mln od pozostałych sponsorów, którzy uznali, że klub – z uwagi na brak meczów i transmisji telewizyjnych - nie wywiązał się ze świadczeń.
Od 2015 roku klub regularnie pozyskuje ze sprzedaży reklam ponad 10 mln zł rocznie. Rekordowe przychody zanotował w latach 2016-2017, gdy wartość umów przekraczała 12 mln. Ubiegły rok był tylko nieznacznie gorszy.
Z powodu pandemii Cracovia traci także na zawieszonej sprzedaży biletów i karnetów, w ubiegłym roku z tego źródła miała 3,3 mln. Niemal tyle samo wyniósł przychód z najmu i dzierżawy, a 4,1 mln z kompleksów sportowych. Transfery dały 8,9 mln, natomiast najwięcej stanowiły wpływy z praw telewizyjnych i mediowych – 13,2 mln, co stanowiło 27,4 procent wszystkich przychodów klubu.
W tym wypadku najwięcej zależy teraz od stacji Canal+, która może mocno ograniczyć przelewy, jeśli sezonu nie uda się reaktywować. Tu „Pasy” mogą stracić nawet 4 mln. Będzie więc trudno powtórzyć ubiegłoroczne osiągnięcie, gdy wszystkie przychody wyniosły 48,4 mln zł.
Z pomocą klubom pospieszył PZPN, lecz nieco ponad milion złotych dla „Pasów” poprawia sytuację tylko nieznacznie, bo to mniej więcej równowartość miesięcznego budżetu płacowego.
Filipiak szuka więc oszczędności. Ujawnił, że wynagrodzenia piłkarzy za marzec zostały obcięte o 25 procent. To oszczędność rzędu 250-300 tysięcy złotych. Drugie tyle najprawdopodobniej pozostanie w kasie klubu za kwiecień, bo w tym miesiącu nie ma szans na wznowienie rozgrywek ekstraklasy.
Na marginesie: wynagrodzenie członków zarządu za rok 2019 - już trzyosobowego (po dołączeniu do Janusza Filipiaka i Jakuba Tabisza w randzie wiceprezesa Michała Probierza) - wyniosło 66 tys. zł, a rady nadzorczej ani złotówki.
Powstaje więc pytanie, czy w zaistniałej sytuacji konieczna będzie sprzedaż części piłkarzy z szerokiej kadry. Na dzień 31 grudnia w spółce podpisane były aż 74 umowy o profesjonalne uprawianie piłki nożnej (11 więcej w stosunku do roku poprzedniego). W drużynach młodzieżowych trenuje 360 zawodników.
Transfery zagraniczne stanowią od kilku lat istotny element składowy budżetu. Ubiegłoroczny zysk z tego tytułu wyniósł, jak wspomnieliśmy, 8,9 mln zł, ale rok wcześniej był aż o 10 mln większy. W sprawozdaniu finansowym podkreśla się jednak, że „praktycznie w żaden sposób nie odbiło się to na przychodach spółki”, gdyż dzięki dywersyfikacji przychodów Cracovia ma zbilansowany budżet, niespecjalnie uzależniony od polityki transferowej.
Przy okazji dodajmy, że klub chwali się, iż na opłaty dla agentów i menedżerów piłkarskich wydał w ubiegłym roku tylko 807 tys. zł.
Co dalej z budową ośrodka w Rącznej?
Pozostaje jeszcze kwestia budowy - kosztem 50 mln zł - ośrodka treningowego w Rącznej. Prof. Filipiak zapewnia, że wprawdzie zostanie oddany z opóźnieniem (czyli nie wcześniej niż pod koniec tego roku), ale pieniądze na ten cel muszą się znaleźć, bo stanowi on dla niego priorytet.
Baza treningowa będzie mieć siedem boisk treningowych, w tym boisko z podgrzewaną murawą, wzdłuż której będzie usytuowana trybuna na 500 miejsc. Z ośrodka będą korzystać piłkarze Cracovii, uczniowie Szkoły Mistrzostwa Sportowego oraz miejscowa drużyna Strażak Rączna (do jej dyspozycji zostanie przeznaczone jedno boisko).
MKS Cracovia SSA wydała na ten cel w ubiegłym roku ponad 10 mln. Ponadto otrzymała z Ministerstwa Sportu i Turystyki dofinansowanie na budowę w wysokości 8 mln zł. Niezależnie od tego klub występuje o dodatkowe dofinansowanie w ramach nowej edycji Programu MSiT Inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu.
Za wcześnie na panikę
Sportowo w Cracovii jest dziś więcej niż dobrze. Drużyna zajmuje 3. miejsce w ekstraklasie, które daje prawo udziału w eliminacjach do fazy grupowej Ligi Europy. Trudno powiedzieć, czy rozgrywki zostaną wznowione, a jeśli nie, to czy obecny stan tabeli zostanie uznany za ostateczny. Władze PZPN liczą, że uda się dokończyć choćby fazę zasadniczą ekstraklasy, bo UEFA zgodziła się na przedłużenie sezonu co najmniej do 19 lipca (nieoficjalny scenariusz zakłada nawet sierpień).
Prezes Filipiak uspokaja, że jeśli pandemia potrwa do trzech miesięcy, to zarówno jego firma Comarch (zatrudnia w niej 6,5 tysiąca pracowników), jak i klub w miarę spokojnie ją przetrwają. A jeśli dłużej? Na razie nie ma potrzeby snuć aż tak czarnych scenariuszy.

za https://gol24.pl/straty-cracovii-liczone...2-14908644



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

hank
Liczba postów:12,735 Reputacja: 19,861
11-04-2020, 11:30 #810
QUIZ dla kibiców Cracovii - rozpoznaj piłkarzy "Pasów"
Wielki test dla kibiców Cracovii. Sprawdź, jak dobrze znasz byłych i obecnych piłkarzy piłkarzy "Pasów". Zawodnikom zakryliśmy twarze, można ich oczywiście rozpoznać po fryzurze, tatuażach, sylwetce, itp. Powodzenia!

https://gazetakrakowska.pl/quiz/8989,qui...w,q,t.html

Miłej zabawy Wink



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

Camron
Liczba postów:2,462 Reputacja: 626
11-04-2020, 13:36 #811
25/30
Pomyliłem Nykiela z Polczakiem, Cetnarskiego z Piątkiem na tym wyskoku, Wasiluka nie poznałem - jakiś przybyczony na tym zdjęciu wyszedł.
Wiśniewskiego z problemami, bo taki wielki chłop a musiałem użyć "lupy". Big Grin
PS. Za drugim podejściem udało mi się 31/30 tylko słaby czas ale nic. Był bohater drugiego planu za to. Smile
Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-04-2020, 01:29 przez Camron.



Kibic Cracovii traci cierpliwość w niedzielę wieczorem, ale koło środy powinien znów być cierpliwy.

Miszczu2007
Liczba postów:7,404 Reputacja: 3,146
11-04-2020, 13:41 #812
26/30

Też pomyliłem Polczaka z Nykielem, a oprócz tego Kaczmarka z Sandomierskim, nie poznałem Ntibazonkizy (co on taki przybydlony na łapach?) i Helika, bo miniaturka nie chciała się powiększyć i strzelałem między nim, a Mihalikiem.



KamilloLce
Liczba postów:5,140 Reputacja: 2,731
11-04-2020, 14:23 #813
30/30, dajcie coś trudniejszego Tongue



Camron
Liczba postów:2,462 Reputacja: 626
11-04-2020, 15:04 #814
To teraz na czas! Wink



Kibic Cracovii traci cierpliwość w niedzielę wieczorem, ale koło środy powinien znów być cierpliwy.

m4rcin
Liczba postów:294 Reputacja: 19
11-04-2020, 15:32 #815
30/30 - nie wiem czy to zdrowe Big Grin



Kajak
Liczba postów:5,284 Reputacja: 2,257
11-04-2020, 15:57 #816
27..



squier strat
Liczba postów:5,543 Reputacja: 5,473
11-04-2020, 16:08 #817
28,
nie chce mi się wierzyć, że ktoś poza samym autorem zdjęcia jest w stanie rozpoznać w tym atlecie Wasiluka Wink



zubereg Moderator
Liczba postów:8,496 Reputacja: 3,170
11-04-2020, 21:41 #818
Święcenie pokarmów...
https://www.youtube.com/watch?v=C3Sl_Lms...e=youtu.be



MSC
Liczba postów:5,274 Reputacja: 972
12-04-2020, 09:40 #819
(11-04-2020, 16:08)squier strat napisał(a):  28,
nie chce mi się wierzyć, że ktoś poza samym autorem zdjęcia jest w stanie rozpoznać w tym atlecie Wasiluka Wink


Wzrost go zdradza Tongue

u mnie też 30/30 Smile



squier strat
Liczba postów:5,543 Reputacja: 5,473
12-04-2020, 10:41 #820
po przeczytaniu kilku komentarzy na forum to już jest łatwe Wink








Skocz do: