Witaj! Logowanie Rejestracja
Media o Cracovii



mariusz
Liczba postów:3,107 Reputacja: 1,767
24-09-2021, 16:42 #1,641
Co by się nie stało wszystko według bucola jest cacy.



Ojcze Święty Czuwaj nad Swoją Cracovią.



CRACOVIA PANY


Gąsior-
Liczba postów:685 Reputacja: 666
24-09-2021, 17:46 #1,642
(24-09-2021, 17:30)mariusz napisał(a):  Sorki że post po postem ale wszedłem w quiz z wiedzy ogólnej robione przez wprost.pl i jest pytanie ile razy Cracovia zdobyła Mistrzostwa Polski
ani razu
raz
dwa razy
trzy razy

"Poprawna" odpowiedź według tego portalu to ani razu...

Doczytaj lepiej, może pytanie brzmi ile razy zdobędzie mistrzostwo Polski za comarchu



leszeczek
Liczba postów:15,900 Reputacja: 13,691
24-09-2021, 18:21 #1,643
(24-09-2021, 18:07)mariusz napisał(a):  Doczytaj Ty napisałem dokładnie pytanie...Możesz sprawdzić WinkNie umiem wklejać bo zrobiłem scrina.
Chyba nie załapałeś szydery

Daj linka

Ale znając fachowość ludzi z mediów to nic nie jest w stanie mnie zdziwić.



Od pewnego czasu pojawiam się rzadko i nie reaguję na zaczepki. Ot taka zmiana.

DiegoKSC
Liczba postów:2,749 Reputacja: 3,948
28-09-2021, 12:54 #1,644
Efektowna wygrana Cracovii i hat trick Pellego van Amersfoorta

To był koncert gry Cracovii, a przede wszystkim Pelle van Amersfoorta, który w Gliwicach strzelił Piastowi trzy gole. Piłkarze trenera Michała Probierza wygrali 4:2 i awansowali na ósme miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy.

Stadion w Gliwicach do tej pory nie był zbyt gościnnym miejscem dla Cracovii. W ekstraklasie udało się krakowianom wygrać na Śląsku tylko dwa razy – w 2010 i 2015 roku. W poprzednim sezonie Piast zwyciężył łatwo 2:0. W ubiegłym tygodniu oba zespoły grały w Pucharze Polski. Gliwiczanie bez problemów i małym nakładem sił pokonali czwartoligową Włocłavię, Cracovia po 120 minutach okazała się słabsza w rzutach karnych od występującego na zapleczu ekstraklasy ŁKS.

Przypadkowy gol Piasta
Trener Michał Probierz na spotkanie w Gliwicach wystawił sześciu zawodników, których w Łodzi nie było w podstawowym składzie. W przypadku Piasta tych zmian było aż osiem. Jedenastka Cracovii jakby sugerowała, że remis nie będzie najgorszym wynikiem. Zawodnikami stricte ofensywnymi byli tylko Pelle van Amersfoort, Sergiu Hanca i Marcos Alvarez. Siła rażenia na papierze nie wyglądała imponująco, ale....

Pierwszą okazję Piastowi stworzyli piłkarze Cracovii. Po złym podaniu Kamila Pestki do bramkarza Lukas Hrosso w ostatniej chwili zdążył wybyć piłkę przed nadbiegającym Alberto Torilem. W 10. minucie Słowak musiał jednak wyjąć piłkę z siatki. Zaczęło się od błędu Cornela Rapy, który wyskoczył z linii obrony, ale nie odebrał piłki Torilowi. Hiszpan chciał zagrać na prawą stronę, ale podanie przypadkowo odbiło się od Michala Spilaka i trafiło do Damiana Kądziora, który strzelił na 1:0.

Stałe fragmenty Cracovii
Cracovia przez dłuższą chwilę nie za bardzo wiedziała, jak odpowiedzieć. Miała problemy, by przedrzeć się pod pole karne, ale jak już raz to zrobiła, to strzeliła gola. Po faulu na Alvarezie z rzutu wolnego dośrodkował Michal Siplak, a Cornel Rapa naprawił błąd sprzed kilku minut i strzałem głową wyrównał.

Cracovia mogła pójść za ciosem, ale van Amersfoort dał się uprzedzić Arielowi Mosórowi, choć miał okazję, by podać do Siplaka, który byłby tylko przed bramkarzem. Bramka dodała gościom pewności siebie i zaczęli częściej atakować, potwierdzając przy okazji, że stałe fragmenty są ich mocną stroną. Kolejny raz świetnie dośrodkował Siplak, a van Amersfoort wykorzystał lepsze warunki fizyczne od stoperów Piasta i Cracovia prowadziła 2:1.

– Źle rozpoczęliśmy spotkanie, ale na szczęście szybko wróciliśmy. Na treningach Michal często zagrywa takie piłki i dobrze, że to powtórzył w meczu – mówił Kamil Pestka, lewy obrońca Cracovii.

– Wydaje mi się, że w drugiej połowie Cracovia się cofnie i to będzie nasza szansa – stwierdził Michał Chrapek.

Van Amersfoort z hat trickiem
Pomocnik Piasta nie miał jednak racji, bo krakowianie nie zaczęli się bronić za wszelką cenę. I szybko mieli bardzo dobrą okazję. Po zagraniu van Amersfoorta Alvarez mógł podać do jeszcze lepiej ustawionego Siplaka, ale zdecydował się na strzał. Trafił tam, gdzie akurat stał Frantisek Plach. Co się jednak odwlecze… Alvarez świetnie zagrał do Karola Knapa, którego strzał bramkarz zdołał sparować, ale wobec dobitki van Amersfoorta był bezradny.

Piast pozostał jednak w grze, bo błyskawicznie odpowiedział. Uderzenie Torila zostało zablokowane, ale sprytem wykazał się Michael Ameyaw i wepchnął piłkę do siatki.

To jednak był dzień van Amersfoorta. Holender płaskim, precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce i Cracovia prowadziła 4:2. Mimo pięciu doliczonych minut wynik nie uległ zmianie. A van Amersfoort został liderem klasyfikacji strzelców ekstraklasy.

Piast Gliwice – Cracovia 2:4 (1:2)

Gole: Kądzior (10.), Ameyaw (60) – Rapa (19), van Amersfoort (34., 58., 70.).

Piast: Plach - Konczkowski, Huk, Mosór, Katranis – Chrapek (55. Lipski), Sokołowski – Steczyk (46. Alves), Kądzior (90. Pyrka), Vida (54. Ameyaw) – Toril (75. Stojiljković).

Cracovia: Hrosso – Rapa Ż, Rodin, Jugas, Pestka – Knap (70. Rasmussen), Sadiković (70. Lusiusz) – Hanca (90. Myszor), van Amersfoort, Siplak (70. Ogorzały) - Alvarez.

https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,3580...oorta.html



Pierwsze razy Cracovii - pierwszy hat trick Holendra i pierwsza wygrana trenera

Ostatni raz Cracovia strzeliła cztery gole w Ekstraklasie w kwietniu 2019 r., a na wyjeździe jeszcze dawniej, bo cztery lata temu. Wygrana 4:2 z Piastem Gliwice dała jej awans do górnej części tabeli.

Po słabym początku sezonu (punkt po czterech kolejkach, dwa strzelone gole, osiem straconych) krakowianie zdecydowanie złapali wiatr w żagle. Choć wygrywali minimalnie (dwa razy po 2:1) lub remisowali (2:2 i 1:1), to pięli się w tabeli. Mecz z Piastem miał być testem, czy ta dobra dyspozycja potrwa dłużej.

Stadion w Gliwicach do tej pory nie był bowiem zbyt gościnnym miejscem dla Cracovii. W Ekstraklasie udało się krakowianom wygrać tam tylko dwa razy – w 2010 i 2015 r. W poprzednim sezonie Piast zwyciężył łatwo 2:0. W ubiegłym tygodniu oba zespoły grały w Pucharze Polski. Gliwiczanie bez problemów i małym nakładem sił pokonali czwartoligową Włocłavię. Cracovia po 120 minutach okazała się słabsza w rzutach karnych od występującego na zapleczu Ekstraklasy ŁKS.

Trener Michał Probierz w Łodzi jednak zaoszczędził trochę sił, bo dał pograć zawodnikom częściej siedzącym na ławce rezerwowych. W Gliwicach wystawił sześciu zawodników, których nie było w podstawowym składzie na mecz z ŁKS. W przypadku Piasta tych zmian było aż osiem. Jedenastka Cracovii jakby sugerowała, że remis nie będzie najgorszym wynikiem. Zawodnikami stricte ofensywnymi byli tylko Pelle van Amersfoort, Sergiu Hanca i Marcos Alvarez. Siła rażenia na papierze nie wyglądała imponująco, ale…

Tylko na początku Piast sprawiał lepsze wrażenie i choć przypadkowo, to zdobył gola. Po chwili niemocy piłkarze trenera Michała Probierza się pozbierali, przejęli inicjatywę i szybko wyszli na prowadzenie. Duża w tym zasługa Siplaka, którego precyzyjne dośrodkowania ze stałych fragmentów na bramki strzałami głową zamienili Rapa i van Amersfoort.

– Mam ostatnio problemy z kontuzjami i cieszę się, że w końcu wróciłem na boisko. Długo nie byłem w treningu, dlatego to dla mnie ważne, że dałem radę, bo nie czułem się dobrze fizycznie – uśmiecha się Siplak. – Na każdym treningu ćwiczymy stałe fragmenty. W meczu z Piastem to nam wyszło. W końcu wykorzystywaliśmy szanse, które stworzyliśmy. W poprzednich meczach tego brakowało.

Pierwszoplanowym bohaterem był jednak nie Siplak, ale van Amersfoort. Po przerwie Holender skompletował hat tricka. Obie bramki padły w podobny sposób – po precyzyjnych uderzeniach w dalszy róg bramki Piasta. Poprzedniego hat tricka dla Cracovii w kwietniu 2018 r. strzelił Krzysztof Piątek (wygrana z Bruk-Betem Termalicą 4:2).

– To pierwszy hat trick w mojej karierze. Nie byłoby tych goli, gdyby nie pomoc kolegów i świetne podania od Michala Siplaka w pierwszej połowie, a po przerwie od Kamila Pestki – podkreśla van Amersfoort. – Źle zaczęliśmy, Piast dominował i strzelił gola. Wszystko się jednak odmieniło za sprawą stałych fragmentów. Po tych bramkach byłem przekonany, że nie przegramy w Gliwicach. To ważna wygrana, bo gdybyśmy nie zdobyli trzech punktów, zostalibyśmy na dole tabeli.

W międzyczasie Piast strzelił gola na 2:3, ale w poniedziałek Cracovia w Gliwicach była nie do zatrzymania. Cztery gole w Ekstraklasie strzeliła pierwszy raz od kwietnia 2019 r. (wygrana 4:2 z Lechią Gdańsk), a na wyjeździe od grudnia 2017 r. (zwycięstwo 4:0 w Zabrzu z Górnikiem).

– Zaczęliśmy to spotkanie tak jak wiele innych z Piastem. Wrzut z autu, piłka się odbija i tracimy bramkę. Graliśmy jednak coraz lepiej, byliśmy mocniejsi po powrocie Alvareza i Siplaka. Po stracie gola na 2:3 sami sobie stworzyliśmy niepotrzebną nerwowość – przyznaje trener Probierz. – Cieszę się, że Pelle zdobył dziś trzy bramki, szczególnie na tak trudnym terenie. Jego łatwość w wykorzystywaniu sytuacji jest bardzo istotna. Za mojej kadencji jeszcze tu nie wygraliśmy.


https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,3580...rwsza.html


Tak, wiem, znienawidzona wyborcza daje 2 niusy o jednym meczu Pasów w 24 godziny. I tak będę ją czytał i prenumerował, jak to robię od 1989 r. Mimo, iż często się nie zgadzam, nie widzę lepszego dziennika.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-09-2021, 13:00 przez DiegoKSC.



NIECH BĘDZIE POCHWALONA BOSKA CRACOVIA

Legum ministri magistratus, legum interpretes iudices, legibus denique idcirco omnes servimus, ut liberi esse possimus.

ian thorpe
Liczba postów:11,624 Reputacja: 14,186
28-09-2021, 13:17 #1,645
"Pierwszą okazję Piastowi stworzyli piłkarze Cracovii. Po złym podaniu Kamila Pestki do bramkarza Lukas Hrosso w ostatniej chwili zdążył wybyć piłkę przed nadbiegającym Alberto Torilem. W 10. minucie Słowak musiał jednak wyjąć piłkę z siatki. Zaczęło się od błędu Cornela Rapy, który wyskoczył z linii obrony, ale nie odebrał piłki Torilowi. Hiszpan chciał zagrać na prawą stronę, ale podanie przypadkowo odbiło się od Michala Spilaka i trafiło do Damiana Kądziora, który strzelił na 1:0."

Jak brać ich poważnie?.
- Złe podanie do bramkarza wykonał Rodin a nie Pestka
- Toril objechał Sadikovica a nie Rapę.

Więcej się czytać nie chce, jak się na początku tekstu takie kocopały widzi.



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !
Nie z każdym "krzyżuje" się opiniami, chociaż to lubię, cenię swój czas.

SaNtO
Liczba postów:19,177 Reputacja: 11,198
28-09-2021, 13:34 #1,646
takich macie dziennikarzy



DiegoKSC
Liczba postów:2,749 Reputacja: 3,948
28-09-2021, 13:47 #1,647
(28-09-2021, 13:17)ian thorpe napisał(a):  "Pierwszą okazję Piastowi stworzyli piłkarze Cracovii. Po złym podaniu Kamila Pestki do bramkarza Lukas Hrosso w ostatniej chwili zdążył wybyć piłkę przed nadbiegającym Alberto Torilem. W 10. minucie Słowak musiał jednak wyjąć piłkę z siatki. Zaczęło się od błędu Cornela Rapy, który wyskoczył z linii obrony, ale nie odebrał piłki Torilowi. Hiszpan chciał zagrać na prawą stronę, ale podanie przypadkowo odbiło się od Michala Spilaka i trafiło do Damiana Kądziora, który strzelił na 1:0."

Jak brać ich poważnie?.
- Złe podanie do bramkarza wykonał Rodin a nie Pestka
- Toril objechał Sadikovica a nie Rapę.

Więcej się czytać nie chce, jak się na początku tekstu takie kocopały widzi.
Proszę o relację z krakowskich mediów, które przedstawiły rzeczywisty przebieg spotkania i poświęciły im miejce na swoich łamach. Zaczęło się od "oni są za gts", a kończy na pomyłkach chłopa, który meczu nie oglądał, albo oglądał z palcem w *****. Wizerunkowo - napierdalają? Jebią po KSC, niczym GK z 2000 ( i więcej) roku?
Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-09-2021, 13:52 przez DiegoKSC.



NIECH BĘDZIE POCHWALONA BOSKA CRACOVIA

Legum ministri magistratus, legum interpretes iudices, legibus denique idcirco omnes servimus, ut liberi esse possimus.

ian thorpe
Liczba postów:11,624 Reputacja: 14,186
28-09-2021, 13:55 #1,648
Nie wiem o co chodzi z tą dyskusją, ja pokazuje ewidentną bzdurę. Wystarczy zwykły skrót, by dobrze dobrać nazwiska a nie przypisywać błędy komuś, kto ich nie popełnił. Chodzi o jakość relacji dziennikarza sportowego. Tyle i aż tyle.



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !
Nie z każdym "krzyżuje" się opiniami, chociaż to lubię, cenię swój czas.

hank
Liczba postów:15,634 Reputacja: 29,690
28-09-2021, 15:11 #1,649
Niestety , popełnianie takich błędów daje podstawy do posadzenia o nierzetelność i niechlujność . Czytam całość, bo mnie temat interesuje ale oczekiwałbym przynajmniej poprawności a nie takich baboli .
***************************************************************************************************
Wnioski po meczu Cracovii z Piastem Gliwice - król Pelle !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Oby więcej takich meczów - tego życzyliby sobie kibice Cracovii, patrząc na występ swoich ulubieńców w Gliwicach. Cracovia ograła Piasta 4:2 , prezentując bardzo dobrą grę.

Król jest jeden
Co by zrobiła Cracovia bez Pellego van Amersfoorta? Łatwo odpowiedzieć na to pytanie - straciłaby co najmniej połowę swojej jakości. Holender jest najlepszym piłkarzem Cracovii i to nie tylko obecnie, ale także biorąc pod uwagę dwa poprzednie sezony, a więc od chwili, gdy trafił do "Pasów". Był ich czołowym, bądź też najlepszym strzelcem w poprzednich latach, mając na koncie 8 i 6 trafień. w tych rozgrywkach ma ich już 7 i przewodzi w klasyfikacji strzelców. Właśnie zaliczył pierwszego hat-tricka w swojej karierze. Jest nie tylko egzekutorem, ale tez rozgrywającym. Jego kontrakt kończy się w czerwcu 2022. Trzeba go natychmiast przedłużyć!

Alvarez potrzebny
Bez napastnika zagrała Cracovia w meczu PP w Łodzi i od razu były tego negatywne konsekwencje. Alvareza nie było też wprawdzie w spotkaniu z Pogonią Szczecin (remis 1:1), ale widać, ile Niemiec daje zespołowi. Ogniskuje na sobie uwagę rywali. Choć gola nie strzelił, to jednak popisał się kluczową asystą do Knapa, poprzedzającą zdobycie trzeciej bramki. Alvarez nie jest w najwyższej formie, ale jest bardzo przydatny. W tej chwili to jeden napastnik, na którym można oprzeć grę bo Filip Balaj i Rivaldinho zawodzą.

Rapa to potrafi
Cornel Rapa, prawy obrońca, w każdym sezonie, odkąd występuje w Cracovii, potrafi zdobywać gole. Najlepszy był pod tym względem sezon 2019/2020, w którym strzelił aż trzy. Teraz ma już bramkę na koncie i oby to nie było jego ostatnie słowo. Wreszcie pokazał się przy rzucie wolnym i głową pokonał Placha. Oby częściej podejmował te próby, bo widać że jest w tym dobry.

Probierz motywator
Piłkarze nie mogą przechodzić obok gry, nie przy tym trenerze. Gdy "Pasy" stracą bramkę, to często są w stanie odrobić straty. W tym sezonie dokonywały tego w meczach z Górnikiem Łęczna (1:1), Górnikiem Zabrze z 0:2 na 2:2, Pogonią (1:1), a teraz zdołały przełamać rywala. W tych rozgrywkach, gdy "Pasy" pierwsze straciły gola nie potrafiły odwrócić losów meczu w trzech spotkaniach. Bilans jest więc zrównoważony. Szkoleniowiec zapewne wolałby, by to jego podopieczni pierwsi zdobywali gola i już nie musieli gonić wyniku, tylko skupili się na jego podwyższeniu. Okazja do realizacji takiego scenariusza nadarzy się w sobotę w meczu ze Stalą.

Ułożona noga Siplaka
Po odejściu z zespołu Javiego Hernandeza wydawało się, że w Cracovii nie ma kto wykonywać rzutów wolnych. Brał się za nie Marcos Alvarez, ale kompletnie nie wychodziły mu uderzenia. Michal Siplak nie uderzał na bramkę, tylko dośrodkowywał, ale były to na tyle skuteczne asysty, że jego koledzy - Cornal rapa i Pelle van Amersfoort skwapliwie z nich korzystali. Kapitalnie dogrywał, trudno było to zrobić lepiej. Z tej strony Słowaka nie znaliśmy, może wreszcie wykrystalizował się etatowy wykonawca wolnych, który stanie się kapitalnym asystentem.

Pestka w reprezentacji?
Trener Michał Probierz przed meczem polecał Pestkę selekcjonerowi kadry Paulo Sousie. Piłkarz ma na koncie występy w młodzieżówce i roczną przerwę od futbolu z powodu kontuzji. Gra na pozycji lewego obrońcy, na której zwykle są duże braki. Może jest jeszcze za wcześnie, ale być może selekcjoner będzie chciał się mocniej przyjrzeć chłopakowi z Cracovii. Już zwrócili na niego uwagę przedstawiciele włoskich klubów, ale kontuzja wszystko pokrzyżowała. Przed ofensywnie grającym defensorem rysuje się jednak ciekawa przyszłość.

Knap czeka na bramkę
W kolejnym już meczu Karol Knap pokazuje, że nie jest tylko zawodnikiem od "czarnej roboty" i może spokojnie angażować się też w ofensywne poczynania zespołu. Czeka na swojego gola, pierwszego w ekstraklasie. W meczu z Pogonią miał kapitalną szansę na zdobycie bramki, ale przegrał pojedynek ze Stipicą. W Gliwicach nie sprostał Plachowi, ale młody zawodnik pokazuje się i wreszcie się doczeka.

2,5 roku czekania
Kiedy ostatni raz Cracovia strzeliła cztery bramki? Było to w ostatni meczu sezonu zasadniczego - 13.04.2019 gdy rozbiła Lechię Gdańsk 4;2 po trafieniach Cabrery (dwóch), Piszczka i Hernandeza. Co ciekawe, w zespole gości grał wtedy Patryk Lipski, który jest obecnie zawodnikiem Piasta i po raz drugi przeżył porażkę z Cracovią w wymiarze 2:4. A ostatni raz "Pasy" strzeliły cztery bramki na wyjeździe w sezonie 2017/2018, 18 grudnia 2017 r. rozbijając Górnika w Zabrzu 4:0.

za https://gol24.pl/wnioski-po-meczu-cracov...2-15825149
Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-09-2021, 15:30 przez hank.



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

bodzio969
Liczba postów:1,424 Reputacja: 1,814
28-09-2021, 19:11 #1,650
(28-09-2021, 13:17)ian thorpe napisał(a):  "Pierwszą okazję Piastowi stworzyli piłkarze Cracovii. Po złym podaniu Kamila Pestki do bramkarza Lukas Hrosso w ostatniej chwili zdążył wybyć piłkę przed nadbiegającym Alberto Torilem. W 10. minucie Słowak musiał jednak wyjąć piłkę z siatki. Zaczęło się od błędu Cornela Rapy, który wyskoczył z linii obrony, ale nie odebrał piłki Torilowi. Hiszpan chciał zagrać na prawą stronę, ale podanie przypadkowo odbiło się od Michala Spilaka i trafiło do Damiana Kądziora, który strzelił na 1:0."

Jak brać ich poważnie?.
- Złe podanie do bramkarza wykonał Rodin a nie Pestka
- Toril objechał Sadikovica a nie Rapę.

Więcej się czytać nie chce, jak się na początku tekstu takie kocopały widzi.

Tak... a najbardziej "rzetelne" są media narodowe Big Grin  Big Grin  Big Grin
No to dla przykładu fachowość dziennikarzy TVP Sport w magazynie "Gol" tydzień temu po meczu z Pogonią. Oglądając skrót z naszego meczu można było się dowiedzieć, że:
1. W wyjściowym składzie wystąpiło tylko 2 Polaków (a faktycznie zagrali Lusiusz, Ogorzały i Pestka)
2. Przy samobóju Kurzawy zagrywał piłkę Rodin (a faktycznie był to Myszor) - nosz qrwa Myszor z Rodinem są tak podobni, że o pomyłkę nie trudno Big Grin



hank
Liczba postów:15,634 Reputacja: 29,690
29-09-2021, 12:27 #1,651
Cracovia zaczęła grać i nie zamierza się zatrzymywać .
Cracovia zagrała bardzo dobry mecz w Gliwicach, pokonując Piasta 4:2. To piąty kolejny mecz, w którym Cracovia punktowała (trzy wygrane, dwa remisy). Ta wygrana pozwoliła „Pasom” na awans na 8. miejsce w tabeli. Mecz miał kilku bohaterów. Tym największym został Pelle van Amersfoort, autor hat-tricka.
Pierwszy hat-trick Pellego
- To był mój pierwszy hat-trick w karierze i mam nadzieję, że będą następne – stwierdził holenderski zawodnik. - Chciałbym przede wszystkim podziękować kolegom z zespołu, bo bez nich bym tego nie dokonał. Przede wszystkim Siplakowi i Pestce. Świetnie zagrał też Alvarez. W ogóle cały zespół zapracował na moje bramki. A nie zaczęliśmy dobrze tego spotkania, rywal dominował na początku i zdobył bramkę. Zapowiadało się więc na to, że będziemy mieli ciężką przeprawę, ale zmieniliśmy obraz spotkania dzięki stałym fragmentom gry. Pokazaliśmy jakość. Akcje były podobne do siebie, to były rzuty wolne w wykonaniu Siplaka. Pomyślałem wtedy, że nie możemy przegrać tego meczu.

- Była prosta strata, a przy wrzucie z autu i po rykoszecie straciliśmy gola – przypomniał trener Cracovii Michał Probierz. - Ale z perspektywy czasu chyba dobrze się stało, przestali zawodnicy kalkulować, wreszcie zaczęli grać w piłkę. Te dwa stałe fragmenty gry nam pomogły, ale to też należy do elementów gry.
Kontuzje Siplaka
Przed meczem nie było wiadomo, czy zagra Michal Siplak, który był ostatnio kontuzjowany.
- Cieszę się, że wróciłem – mówi słowacki zawodnik, grający w tym meczu na skrzydle. - To prawda, że mam problem z kontuzjami, nie będę mówił, że nie mam. Staram się zawsze wrócić jak najszybciej do treningów. Jestem zadowolony, że dałem radę, bo nie miałem długich przygotowań do tego spotkania.
Kluczowe były dośrodkowania Siplaka z rzutów wolnych.
- Doskonalimy je cały czas – mówi piłkarz. - Na każdym treningu i podczas meczu z Piastem wyszły nam dwa, zdobyliśmy dwie bramki i bardzo nam to pomogło. Fajnie, cóż więcej powiedzieć?
Van Amersfoort w drugiej połowie „dorzucił” dwa trafienia, które zapewniły „Pasom” zwycięstwo. - W drugiej połowie zdobyliśmy gola na 3:1, ale nie mogliśmy się cieszyć zbyt długo, bo Piast strzelił minutę później na 3:2 – mówi pomocnik Cracovii. - I musieliśmy liczyć się z walką do ostatnich sekund. Może mieliśmy trochę szczęścia, ale przeprowadziliśmy kontratak, zdobyliśmy gola i wiedzieliśmy, że to koniec.

Krakowianie już do przerwy odwrócili losy meczu, co im się wcześniej nie zdarzało.

- Musimy wierzyć w siebie – mówi zawodnik. - Mamy w zespole osoby, które potrafią dobrze wykorzystać rzut wolny, jak Siplak i musimy walczyć o takie sytuacje. Czasem się udaje, czasem nie, ale zawsze musisz walczyć i wierzyć w zespół. Zagraliśmy ze stuprocentową wiarą w siebie, nic nie mogło nas zatrzymać.
- Potrafiliśmy wykorzystać szanse, które mieliśmy – dopowiada Siplak. - W każdym meczu mieliśmy jakieś okazje, których nie wykorzystaliśmy, brakowało nam uderzeń z dystansu. Teraz próbowaliśmy i wyszło nam. Jest prognostyk przed kolejnymi meczami, że damy radę strzelać więcej.
Ze Stalą Mielec będzie inny mecz
Teraz przed Cracovią teoretycznie słabszy przeciwnik – w sobotę zagra ze Stalą Mielec.
- Każdy mecz jest istotny, ale ten ostatni pokazał, że umiemy powstać i zmienić obraz gry, choć początkowo nam nie szło – mówi najlepszy strzelec Cracovii. - Chcemy już patrzeć tylko w górę tabeli, nie w dół. W sobotę możemy zbliżyć się do czołowej piątki.
Liga jest bardzo wyrównana, ale tym ważniejszy staje się mecz z Piastem, zasłużyliśmy na to zwycięstwo.
- Ze Stalą to będzie całkiem inne spotkanie – mówi Siplak. - Oczywiście postaramy się tak przygotować, by wygrać ten mecz.
- Musimy takie spotkania wygrywać i doszlusować do czołówki – twierdzi Probierz. - Wygląda to lepiej, doskoczyliśmy do środka tabeli. Jest to ważne dla nas, bo po 9 meczach, w tym 6 na wyjeździe, z czołówką, pokazujemy, że potrafimy grać. Jest potencjał w tym zespole, zawodnicy muszą go jeszcze lepiej sprzedać.

za https://gol24.pl/cracovia-zaczela-grac-i...2-15825043



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

hank
Liczba postów:15,634 Reputacja: 29,690
01-10-2021, 12:26 #1,652
Cracovia. W ślady Pellego muszą pójść inni piłkarze "Pasów" .
W meczu 10. kolejki ekstraklasy Cracovia w sobotę o godz. 15 podejmuje Stal Mielec. „Pasy” będą zdecydowanym faworytem tej konfrontacji.
Cracovia faworytem
Zwłaszcza po serii pięciu meczów, z których trzy zakończyły zwycięstwami (w tym ten ostatni, który „Pasy” wygrały 4:2 w Gliwicach z Piastem), a dwa remisami.

Trener Michał Probierz przed tym ostatnim spotkaniem asekurował się, mówiąc, że nie wiadomo, czy zagrają Marcos Alvarez i Michal Siplak. Ostatecznie obaj wystąpili. Teraz nie jest to oczywiste, czy obaj wybiegną na murawę.

- Borykamy się z Michalem Siplakiem – mówi trener Cracovii. - Miejmy nadzieję, że nie odnowił mu się uraz, ale ma problemy. Alvarez również. Zobaczymy po rozruchu. Reszta zawodników jest do mojej dyspozycji.

Pasy” mogą być dumne po ostatnim meczu, który zagrały perfekcyjnie.
- Wiele dobrych meczów graliśmy – mówi szkoleniowiec „Pasów”. - Rzeczywiście, trzeba przyznać, że mieliśmy ten mecz pod kontrolą. Wejście w II połowę też mieliśmy dobre. Mogliśmy szybko rozstrzygnąć to spotkanie. Wcześniej nie wygraliśmy meczu z Piastem na jego boisku. Mówiłem, że zawodnicy muszą nabrać pewności siebie i dobrze, że tak zrobili.

Rozmowy z Pelle'em
Pierwszoplanową postacią tego spotkania był Pelle van Amersfoort. Najlepszemu piłkarzowi Cracovii kończy się kontrakt 30 czerwca 2022 r. Co robi Cracovia, by przedłużyć umowę?
-
Rozmawiamy, a rozmowy kontraktowe nigdy nie są łatwe – mówi szkoleniowiec, który jest jednocześnie wiceprezesem klubu.

Skład z ostatniego meczu był optymalny. Jeśli mieliby nie zagrać teraz Siplak (dwie asysty w ostatnim meczu) i Alvarez (brał udział w bramkowej akcji) byłoby to spore osłabienie „Pasów”.

-Zmiennicy zaprezentowali się dobrze – podkreśla Probierz. - Oni uspokoili ten mecz. Loshaj i Rasmussen dali bardzo dobre zmiany, zarówno w ofensywie, jak i defensywie.

Zeszłoroczny beniaminek coraz mocniejszy
Do Krakowa przyjedzie zeszłoroczny beniaminek, który nie miał najlepszego startu w sezon – po trzech meczach miał na koncie punkt, ale teraz ma ich już 11, o „oczko” mniej od „Pasów”.
- Już w tamtej rundzie miała dobrą końcówkę – mówi Probierz. - Kilka razy pokazała się z dobrej strony. Adam Majewski jest spokojny, grał w piłkę na wysokim poziomie, uczy zawodników dobrego rozegrania. Drużna jest dobrze zorganizowana, łatwo przechodzi do kontrataku. Wzmocniła się, ma doświadczonych ligowców, to nie jest przypadkowy zespół. Kiedyś chciałem Tomasiewicza, jako junior był wyróżniającym się zawodnikiem, nie jest wysoki, a pokazywał, że umie grać.

W „Pasach” młodzież też chce odrywać znaczącą rolę, jak np. Karol Knap, który w ostatnich dwóch spotkaniach dochodził do bramkowych sytuacji.
- Zawodnicy mają czasem łatwiej, bo nie są rozpoznawani, rozszyfrowani – mówi szkoleniowiec. - Prezentuje się dobrze, to ciekawy piłkarz.

Na razie jednak ofensywa „Pasów” opiera się na Pelle’em van Amersfoorcie. Strzelił 7 z 13 goli, jakie zdobyli krakowianie.
- Inni też zaczną strzelać – ma nadzieję Probierz. - Jeśli chodzi o Filipa Balaja to biorę go w obronę, chciałem mu pomóc, dać mu czas, by się w stu procentach wyleczył kolano. Wierzę, że i on da nam bramki, gdy będą mu dogrywać piłki.

Przyjedzie Budziński?
Latem do Stali odszedł Marcin Budziński, który był wiosną w Cracovii w drugiej drużynie, a wiosną dwa razu zagrał u Probierza. W Stali wystąpił w pierwszych pięciu meczach. Czy szkoleniowiec „Pasów” nie chciał go zostawić w swoim zespole?
- Budziński dostał ofertę ze Stali i to jest dobre dla niego – mówi szkoleniowiec. - Bardzo pomógł drugiej drużynie utrzymać się w III lidze, która miała kolosalne problemy. Wniósł wiele spokoju w grę młodych zawodników. Niech sobie radzi, potrafi grać w piłkę.

za https://gol24.pl/cracovia-w-slady-pelleg...2-15829491
********************************************************************************************************************
PKO BP Ekstralasa. Rozpędzająca się Cracovia stoi na drodze PGE Stali Mielec
PGE Stal Mielec w sobotę zagra na wyjeździe z Cracovią, której wyniki w ostatnim czasie mogą imponować.
Po najbliższej serii spotkań w PKO BP Ekstraklasie będzie kolejna przerwa ze względu na okienko reprezentacyjne. W sierpniu PGE Stal udała się na nią w bardzo dobrych nastrojach, po ograniu Górnika Łęczna. Teraz będzie o to trudniej, ale nie jest to zadanie będące niemożliwym do wykonania.

Piłkarz PGE Stali Mielec: Najważniejsze jest, że zdobyliśmy trzy punkty
- Te trzy punkty, które zdobyliśmy w meczu z Radomiakiem dają nam trochę oddechu, ale dobrze by było poprawić w Krakowie. Wtedy ta dłuższa przerwa minęłaby w dosyć komfortowej sytuacji. Byłby większy luz psychiczny, a wtedy lepiej się pracuje. Gdyby udało się przywieźć z Krakowa trzy punkty, to naprawdę byłoby fantastycznie - stwierdził Maksymilian Sitek, piłkarz mieleckiej drużyny.

- To jest drużyna w naszym zasięgu. Nie ma się co oszukiwać, pojedziemy tam po trzy punkty. Miejmy nadzieję, że przed przerwą reprezentacyjną wygramy i będzie można w dobrych nastrojach spokojnie popracować

- dodaje Grzegorz Tomasiewicz.

Tak, wydaje się, że Cracovia jest w zasięgu mieleckiej drużyny, ale należy zwrócić uwagę na fakt, że zespół Michała Probierza może w ostatnim czasie pochwalić się bardzo dobrą formą. „Pasy” nie są już tym zespołem, który na początku sezonu fatalnie punktował. W ostatnich pięciu meczach krakowianie wywalczyli bowiem 11 punktów, nie doznając przy tym porażki.

A trzeba dodać, że rywalami byli Piast Gliwice, Pogoń Szczecin, Górnik Zabrze, Bruk-Bet Termalica Nieciecza oraz Jagiellonia Białystok. Szczególnie ugranie czterech punktów na tych dwóch pierwszych rywalach, i to w gościach, musi robić wrażenie.

Faktem jednak też jest, że Cracovia ma tylko jeden punkt więcej od mielczan, a więc i jej sytuacja nie jest w stu procentach komfortowa. Mecz ten będzie miał spore znaczenie dla obu zespołów, a o końcowym sukcesie mogą decydować niuanse. PGE Stal punktuje całkiem nieźle, ale ma też sporo elementów do poprawy.
W Krakowie nie będzie miejsca na pomyłki, bo rywale wykorzystają to z premedytacją. Uwagę trzeba zwrócić przede wszystkim na Pelle van Amersfoorta, autora siedmiu bramek w tym sezonie. Tradycyjnie groźny powinien być Sergiu Hanca. Generalnie trzeba będzie uważać na grę bocznymi sektorami boiska, bo Cracovia często oskrzydla akcje i posyła w pole karne sporo dośrodkowań.

Gdzie szukać natomiast swoich szans? Wciąż najmocniejszym punktem krakowian nie jest defensywa, której przytrafiają się błędy. Sytuacje więc zapewne będą, ale trzeba je zamieniać na bramki, a wiemy, że PGE Stal miewa problemy ze skutecznością, o czym przekonaliśmy się już wielokrotnie.

za https://gol24.pl/pko-bp-ekstralasa-rozpe...2-15829159



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

hank
Liczba postów:15,634 Reputacja: 29,690
05-10-2021, 15:28 #1,653
Cracovia gra fatalnie w obronie. Z utęsknieniem trzeba czekać na Jablonsky’ego .
Cracovia ma ewidentny problem z grą w obronie. „Pasy” tracą dużo bramek, w dziesięciu meczach tego sezonu już osiemnaście. To bardzo niepokojący sygnał. Jest to drugi niechlubny wynik w ekstraklasie. Tylko Górnik Łęczna ma straconych więcej bramek, bo aż 26. Ale „Pasy” nie mogą „konkurować” z nim, bo grają o inne cele niż utrzymanie.
Cracovia sporo traci
W ubiegłym sezonie miały szalone kłopoty ze zdobywaniem goli będąc najgorszą drużyną pod tym względem, ale jeśli chodzi o straty to plasowały się w środku stawki (32 bramki).

Przed sezonem Cracovia straciła Dawida Szymonowicza, któremu skończyło się wypożyczenie z Jagiellonii, a w jego trakcie Ołeksija Dytiatjewa, dwóch bardzo przyzwoitych stoperów. Zostały z dwoma – sprowadzonym Jakubem Jugasem i Matejem Rodinem.
W meczu ze Stalą Jugas zawalił jedną bramkę, Rodin również jedną i sprokurował karnego. Jak na jeden mecz, to błędów było aż nadto.

Jugas kompletnie mnie nie przekonuje – mówi były środkowy obrońca Cracovii Robert Ziółkowski. - To najsłabsze ogniwo w zespole. Dziwię się więc, że został wypożyczony do Puszczy Niepołomice Ołeksij Dytiatjew

. Jugas podejmował wiele błędnych decyzji, nie „czyta” gry, słabo się przesuwa. Dlatego tym bardziej dziwi wypożyczenie lepszego stopera. Ale to moje zdanie.
Niepewny Rodin
Drugi ze środkowych obrońców – Rodin nie prezentuje się lepiej. Zdobył dwie bramki w meczu z Górnikiem, ale popełnia kardynalne błędy, jak w tym meczu – ciągnąc rywala za koszulkę w polu karnym, czy w spotkaniu ze Śląskiem - zagrywając ręką. W obu przypadkach sprokurował rzuty karne, po których Cracovia traciła bramki.
- W erze VAR-u i możliwości sprawdzenia zagrań przez sędziów trzeba być podwójnie czujnym – mówi nasz ekspert. - Nie można w tak ewidentny sposób pracować rękami. A już zagranie ręką w polu karnym jest w ogóle niewytłumaczalne. W ogóle to Jugas z Rodinem to jest bardzo niepewna para stoperów.
Tylko dwóch stoperów
Probierz, na własne życzenie, nie ma wielkiego pola manewru jeśli chodzi o środek obrony. Jest wprawdzie Krystian Bracik, ale on gra wyłącznie w drugim zespole w trzeciej lidze. Probierz mówi wprawdzie o możliwości wystawienia na środku obrony Michala Siplaka, Cornela Rapy czy Damira Sadikovicia, ale to rozwiązania mocno awaryjne i nie do wdrożenia na dłuższy czas.
- Siplak przychodził do Cracovii jako stoper, ale dawno już na tej pozycji nie grał – mówi Ziółkowski. - Wiadomo, że są inne schematy na tej pozycji, inaczej się piłkarz zachowuje. Teraz wykorzystywany jest na skrzydle i notabene ta lewa strona bardzo dobrze wygląda. Siplak uzupełnia się z Pestką. Napędzają Cracovię, co widać po dośrodkowaniach i bramkach.

Po przerwie w meczu ze Stalą „Pasy” zagrały trójką w obronie. Czy to może być antidotum na kłopoty?
- Byliśmy gotowi na taką zmianę – mówi Otar Kakabadze, prawy obrońca Cracovii, który zagrał jednak na skrzydle. - Ćwiczymy to na treningach. Musimy być na to przygotowani, bo czasem mecz nie układa się tak, jakbyśmy chcieli. Trzeba więc dokonać korekt i to był taki moment.
W fazie ataku na pewno jest to ustawienie pożądane, ale czy w defensywie również? Tak rozpoczęła Cracovia mecz ze Śląskiem i efekt nie był pozytywny.
Jaka jest recepta na uporanie się z problemami w obronie? Musi to wiedzieć trener Probierz. Ma dwutygodniową przerwę do kolejnego meczu, z Wartą.
- Przez te dwa tygodnie musimy zdecydowanie poprawić grę defensywną, zastanowić się nad tym – mówi szkoleniowiec „Pasów”. - Nie możemy tracić tylu bramek, w poprzednim meczu dwie, teraz trzy.
Czekając na Jablonsky'ego
W każdym razie z utęsknieniem na pewno wypatruje powrotu Davida Jablonsky’ego, który jest zawieszony do końca roku za udział w aferze korupcyjnej sprzed lat, ale od 1 stycznia znów będzie mógł trenować z Cracovią.
- Miejmy nadzieję, że scali tę formację, bo Cracovia na razie nie ma przywódcy – mówi Ziółkowski. - Brakuje lidera w środku defensywy. Jest za dużo błędów w obronie, takich, że ktoś się spóźni, dotknie ręką, złapie za koszulkę, nie przesunie się w odpowiednim momencie. Z tego się potem biorą bramki. Nie wiem, czy można w dwa tygodnie to poprawić. Na pewno jednak piłkarze odpoczną. Szkoda tego ostatniego meczu. Wszyscy liczyli na wywalczenie trzech punktów, dobrze, że został uratowany jeden. Czekam na to, aż będzie lepiej, by Cracovia zakwalifikowała się do górnej części tabeli.

za https://gol24.pl/cracovia-gra-fatalnie-w...2-15834853
******************************************************************************************************************************************
Wnioski po meczu Cracovii ze Stalą Mielec - drużyna Probierza jest mocna psychicznie .
Porafią odrabiać straty
W tym sezonie Cracovia jako pierwsza straciła gola aż siedmiokrotnie i trzy razy udało się jej odrobić straty. Teraz wprawdzie sama pierwsza strzeliła bramkę, ale potem dała sobie strzelić trzy. Dystans dwóch goli to nie jest bariera dla zespołu trenera Michała Probierza nie do pokonania. W drugim kolejnym meczu z rzędu u siebie potrafi doprowadzać do remisu. Tak było dwa tygodnie temu w spotkaniu z Górnikiem (od 0:2 do 2:2), tak było i teraz. Zapewne kibice woleliby nie być świadkami takich pogoni. Cóż, ale muszą doceniać to, że ich ulubieńcy potrafią z meczu, który się nie układa wyciągać po punkcie zamiast zostawać z niczym.
Pewniejszy kapitan
Drugi gol i przede wszystkim pazerność na bramkę - to cechowało Sergiu Hancę w tym spotkaniu. Cracovia nie ma w tej chwili lepszego skrzydłowego więc Hanca, niezależnie od tego, czy jest w lepszej, czy gorszej formie, gra. Akurat widać zwyżkę formy u niego w porównaniu do meczów z początku sezonu. W najlepszym swoim sezonie w Cracovii - 2019/2020 zdobył 8 goli. Na razie ma 25 procent tego dorobku, ale jeszcze 24 mecze do poprawy tego wyniku.
Nierówna forma młodzieży
Trener Probierz zaczął chętniej sięgać po młodych zawodników, niż w pierwszych spotkaniach tego sezonu. Ostatnio w wyjściowym składzie znalazło się miejsce dla Karola Knapa, zmienił go Michał Rakoczy. Na przykładzie defensywnego pomocnika widać, jak zmienna jest forma młodzieży. W kilku wcześniejszych spotkaniach imponował, miał nawet bramkowe szanse. Teraz natomiast popadł w przeciętność. Z kolei jego zmiennik - Rakoczy - ofensywnych pomocnik zagrał kilka dobrych meczów w drużynie rezerw i został za to nagrodzony awansem do meczowej "20". Zagrał nieźle, o mało co nie zdobył gola, ale zmusił do interwencji Getingera, który skierował piłkę do własnej siatki, bo gdyby nie to, to Rakoczy niechybnie zdobyłby bramkę.
Co z tą obroną?
"Pasy" straciły w ty sezonie już 18 bramek. To drugi fatalny wynik w ekstraklasie po Górniku Łęczna (26 straconych goli). Przede wszystkim fatalna forma stoperów sprawia, że Cracovia żadnego z meczów w tym sezonie nie zagrała jeszcze na "0" z tyłu. Jeśli chodzi o zwycięskie mecze, to nikt tego nie będzie pamiętał, ale w tych, w których traci się punkty, są to kluczowe wydarzenia. A formacja obronna ustabilizowała się, parę stoperów tworzą Jugas i Rodin, po bokach grają Rapa i Siplak, w bramce stoi Hrosso. Tak jest od sześciu spotkań. Powinno to wpływać na coraz mniejsze straty, tymczasem "Pasy" tracą sporo - prawie dwie bramki na mecz, osiem goli w ostatnich czterech. To zdecydowanie za dużo, by myśleć o pozytywnych rezultatach.
Kontuzje Alvareza
Marcos Alvarez zaczął lepiej grać. Przede wszystkim służy drużynie, rozgrywa, podaje. Gorzej jest z wykańczaniem akcji, a z tego przede wszystkim powinien być rozliczany jako napastnik. Niestety, to kontuzjogenny piłkarz. Rzadko rozgrywa pełne spotkania (w tym sezonie zdarzyło się to tylko raz, w ubiegłym sezonie dwukrotnie). Teraz też wytrzymał na boisku tylko jedną połowę. Przy brakach, jakie Cracovia ma w ataku, to bardzo poważny mankament.
"Numery" Hrosso
Lukas Hrosso zajął na dobre miejsce w bramce Cracovii, ale nie oznacza to, że gra bezbłędnie. Bramkarz nie notuje ostatnio interwencji, które zapierałyby dech w piersiach, ale też trudno mieć do niego pretensje o stracone gole. W meczu ze Stalą podjął jednak niepotrzebne ryzyko wdając się w dryblingi z zawodnikami rywala. Musi się tego wystrzegać.
Siplak do drugiej linii
Michal Siplak chyba na dobre zakotwiczył w drugiej linii. Przebojowy, szybki, z dobrym podaniem. częściej jest więc wykorzystywany jako skrzydłowy, niż jako obrońca, z korzyścią dla zespołu. Mógł zdobyć bramkę, ale został uprzedzony w ostatniej chwili. Pewnie będzie miał jeszcze wiele okazji, by się prezentować z jak najlepszej strony i popisywać asystami, jak w Gliwicach, w meczu z Piastem.

za https://gol24.pl/wnioski-po-meczu-cracov...2-15835369



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

leszeczek
Liczba postów:15,900 Reputacja: 13,691
05-10-2021, 15:51 #1,654
Wyżej o Rakoczym "zagrał nieźle, o mało co nie zdobył gola, ale zmusił do interwencji Getingera, który skierował piłkę do własnej siatki, bo gdyby nie to, to Rakoczy niechybnie zdobyłby bramkę."
Chyba byliśmy na innym meczu, bo gdy Getinger sadził swojaka, to piłka minęła już Rakoczego, który zaliczył pusty przelot i wyprzedził dośrodkowanie, lub bardziej pozytywnie dla niego - dostał podanie za plecy. Tak czy inaczej Gdyby nie Getinger to gola by nie było, a Rakoczy nie miałby nic dopowiedzenia.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-10-2021, 15:51 przez leszeczek.



Od pewnego czasu pojawiam się rzadko i nie reaguję na zaczepki. Ot taka zmiana.

Mathauzz
Liczba postów:667 Reputacja: 676
05-10-2021, 16:10 #1,655
Aczkolwiek Rakoczy znalazł się w dobrym miejscu. Gdyby go tam nie było to Getingera pewnie też. Jakiś udział przy bramce mu się należy Smile



leszeczek
Liczba postów:15,900 Reputacja: 13,691
05-10-2021, 18:21 #1,656
Tego nie neguję. Zapewne Getinger był tak zajęty gonieniem Rakoczego, że nie zwrócił uwagi na piłkę. Jednakże zdanie "gdyby nie to, to Rakoczy niechybnie zdobyłby bramkę" jest zdupywzięte



Od pewnego czasu pojawiam się rzadko i nie reaguję na zaczepki. Ot taka zmiana.

hank
Liczba postów:15,634 Reputacja: 29,690
06-10-2021, 14:02 #1,657
Piłkarze "Pasów" mają szansę zagrać przeciwko sobie w meczu eliminacji mistrzostw świata .
Dwóch zawodników Cracovii zostało powołanych do swoich reprezentacji na najbliższe mecze eliminacji mistrzostw świata. Chodzi o Otara Kakabadze (reprezentacja Gruzji) oraz Floriana Loshaja (Kosowo).
Prawy obrońca Cracovii - Otar Kakabadze, który zdobył bramkę w ostatnim meczu ze Stalą Mielec został powołany na mecze z Grecją (Gruzja) gra u siebie i Kosowem. Pierwsze ze spotkań rozegrane zostanie w Batumi w sobotę 9 października o godz. 18. Drugi mecz Gruzja rozegra w stolicy Kosowa - Prisztinie 12 października (wtorek) o 20:45.
Z kolei Loshaj ma szansę zagrać w spotkaniach ze Szwecją i wspomnianym starciu z Gruzją. Reprezentanci Kosowa zmierzą się na wyjeździe ze Szwecją w sobotę 9 października o godz. 18.
Po pięciu spotkaniach eliminacyjnych grupy B reprezentacja Kosowa znajduje się na czwartym miejscu w grupie, mając w dorobku cztery punkty. Z kolei Gruzja zajmuje na piąte miejsce w tabeli z jednym punktem na koncie. Kosowianie pokonali już Gruzję 1:0. W tym meczu piłkarze Cracovii nie zagrali przeciwko sobie, bo Kakabadze przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych, a Loshaj wszedł na boisko w 66 min. Ponadto Kosowo zremisowało z Grecją (1:1). Z kolei podczas marcowych zmagań Gruzini zdobyli punkt, po remisie w Grecją.

za https://gol24.pl/cracovia-pilkarze-pasow...2-15838423



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

MSC
Liczba postów:5,669 Reputacja: 1,713
06-10-2021, 16:03 #1,658
Jeśli Loshaj przeciwko Kakabadze to na bank Kruszyna będzie oglądał ten mecz Tongue



Khalid Pasiak
Liczba postów:15,727 Reputacja: 6,032
06-10-2021, 16:31 #1,659
(06-10-2021, 16:03)MSC napisał(a):  Jeśli Loshaj przeciwko Kakabadze to na bank Kruszyna będzie oglądał ten mecz Tongue
Balice:Kruszyna widziany  w kolejce do odlotu do Tbilisi
[Obrazek: du7k9kuTURBXy9kZmQ1ZjFlNC02NmQzLTQ1YjAtO...wDDw4GhMAU]




http://www.pajacyk.pl/ Wejdź, kliknij brzuszek pajacyka i pomóż  głodnym dzieciom +Ustaw jako stronę startową!!!

paulo
Liczba postów:270 Reputacja: 290
06-10-2021, 16:57 #1,660
Kruszyna nie daj sie! Smile Smile Smile








Skocz do: