Witaj! Logowanie Rejestracja
Najdłuższe forumowe dyskusje - wątek zbiorczy



koziołek Moderator
Liczba postów:3,480 Reputacja: 2,012
17-02-2019, 15:05 #21
Niestety postów nie da się przywrócić na ten moment, nawet ich nie widzę. Być może coś się stało po zmianach na forum.



433...
Ultras Lech `01

Dumny z bycia Pyrą, za co wszyscy nienawidzą.


Miszczu2007
Liczba postów:7,019 Reputacja: 2,244
17-02-2019, 18:12 #22
(17-02-2019, 11:56)Karvin napisał(a):  Miszczu odkąd zniknął post o Vestenickym który rozpoczął nasza wymianę postów uważam dalsze tłuczenie tematu za bezprzedmiotowe

Dlaczego? Nie było w niej niczego co nie zostałoby potem powtórzone, a moje meritum sprowadza się do kilku zdań:

Jeśli zwrot "nie pasuje do koncepcji" oznacza to samo co "jest słabszy", to nie ma o czym gadać, ale to nie to samo. Zawodnik może być lepszy i nie pasować do koncepcji trenerowi, który jest nieelastyczny i kieruje się jakimś nadrzędnym dogmatem np o grze samymi drwalami albo ciągłym podawaniu.

"Vestenicky nie pasuje do koncepcji" należy więc czytać jako "pozbywam się Vestenickiego z innego powodu niż jego umiejętności". Gdyby chodziło o to, że jest za słaby, Probierz użyłby najprostszych słów, które to opisują i odniósłby się do jego umiejętności lub konkretnego deficytu. Poza tym istnieją słabi zawodnicy, którzy mimo tego sprawdzają się w jakiejś taktyce, ale to nie działa w drugą stronę, czyli dobry napastnik będzie pasował do każdego zespołu i spowoduje modyfikację taktyki i to koncepcja jest słaba jeśli dopuszcza możliwość gry tylko jednym typem napastnika.

Zresztą nie chodzi mi o Vestenickiego. Wcześniej mieliśmy analogiczne przykłady Kądziora i Forsella oraz Culiny i Serderova. Fajnie, że jest duża poprawa w grze i wynikach, ale to nie oznacza, że mam przestać wymagać szczerości od trenera, gdy uzasadnia decyzje o odejściu lub przyjściu zawodników, odstawienia kogoś od składu itd.

P.S.

Marzy mi się sytuacja, że trener będzie mówił wprost "X nie gra bo jest za słaby, Y odejdzie po sezonie, bo gra bez ambicji, a Z nie pasuje mentalnie i podważa moje kompetencje" i nie będzie sobie przeczył tłumacząc, że X odchodzi bo nie będzie odbudowywania zawodników bez formy, a potem przychodzi zawodnik bez formy, a trener zachwala jego umiejętności sprzed kontuzji i twierdzi, że zamierza go odbudować. Chciałbym też usłyszeć przed meczem ze słabeuszami, że z takimi drużynami trzeba wygrywać, a w razie porażki z nimi oczekuję tekstu "przepraszam kibiców za przegraną z ogórkami" zamiast "przeciwnik postawił trudne warunki" i "dziś w piłce nie ma słabeuszy". Nie zdziwię się jeśli w przyszłym sezonie przyjdzie do nas zawodnik o charakterystyce takiej jak Vestenicky i odpali. Właściwie nie ma po co czytać wywiadów, tak samo jak nie miało to sensu przy Stawowym.



SaNtO
Liczba postów:16,830 Reputacja: 4,913
20-02-2019, 20:03 #23
Miszczu Tu sie zgodze I od dawna k tym mówię. Tacy sami są dziennikarze. Powinni powiedzieć czemu przegraliście z takimi cieniasami ale się boją bo potem nie będzie kiełbasy z grilla i tych cieniasów.

Też mi się to marzy. Strasznie mnie ta kurtuazja wszechobecna grzeje.

Pod tym kątem zgodzę się że mógł powiedzieć prawdę o Tomasie. Jeżeli taka prawda jest. W pewnym sensie mogę łyknąć że mu nie pasuje do koncepcji ale z drugiej wiem że powody mogły być też bardziej rozbudowane. Kończący się kontrakt, trochę maniery Tomasa.i to płakanie w mediach o swoją sytuację. Mógł powiedzieć że nie toleruje takich zachowań ale z drugiej strony nikt tak nie robi i cały świat medialny jest do zmiany

W zasadzie nie ma czego słuchać na konferencjach ani w wywiadach z piłkarzami. Wynika to też z tego że nikt ich o nic mocnego nie pyta.

Chodź miszczu załóżmy jakieś furbolowe media prawdy. Będziemy chodzić i zadawać prawdziwe pytania. Nie dzień dobry co się stało że nie wykorzystał Pan sytuacji z 15 minuty? Tylko gościu przeciez zmarnowanie tej sytuacji to piłkarska pornografia, czy zamierzasz zwrócić kibicom pieniądze za karnety które im położyłeś ?



Miszczu2007
Liczba postów:7,019 Reputacja: 2,244
20-02-2019, 21:01 #24
I to by było bardzo dobre, bo koleś musiałby przyznać "jestem po prostu słabym piłkarzem ", "to z nerwów, bo jestem lamusem, a z trybun mnie obrażali", "kopłem byle jak" itd.



Camron
Liczba postów:2,349 Reputacja: 504
21-02-2019, 09:55 #25
Biznes by się nie kręcił i trudniej byłoby o widzów. Chodzi o to żeby dobrze sprzedać towar. Reszta to detale i...cel uświęca środki. Może choć trochę nie.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-02-2019, 09:58 przez Camron.



Cracovia - in hoc signo vinces.

Miszczu2007
Liczba postów:7,019 Reputacja: 2,244
21-02-2019, 14:51 #26
I tutaj mam smutną konkluzję, że ludzie lgną do dziadostwa i mają wysokie wymagania co do opakowania, a to co naprawdę ma wartość jest pomijane bo się nie sprzeda, dlatego wytwarzane jest głównie gó.wno, a organizatorzy (czegokolwiek) marnują swoją kreatywność na wymyślanie "ładnego" pudełka i naukę pozowania jak k..wa. Cracovia zawsze była dla mnie po przeciwnej stronie, a dziś nie wiem czy to jeszcze Cracovia, czy może wcześniej idealizowałem swoje wyobrażenie.



ian thorpe
Liczba postów:10,773 Reputacja: 11,025
27-02-2019, 23:31 #27
Kiedyś był fajnie prowadzony temat, o asystach, golach naszych zawodników. Szkoda, ze tematu teraz nie ma, bo w sieci na tt do wpisu Treli, musi się odnieść sam Javi. Ile miał asyst Javi, i w których meczach? Umie ktoś szybko napisać tutaj, lub pod wpisem Treli?



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !
Nie z każdym "krzyżuje" się opiniami, chociaż to lubię, cenię swój czas.

KamilloLce
Liczba postów:5,055 Reputacja: 2,529
27-02-2019, 23:48 #28
Ciężko określić, maksymalnie mowa o 3 asystach:
1) Arka - Cracovia; gol na 0-1, Javi wywalczył rzut karny. Niektórzy traktują to jako asystę, niektórzy nie.
2) Cracovia - Pogoń; gol na 2-1 przy strzale Strózika. Tutaj bez większych kontrowersji. Asysta.
3) Cracovia - Śląsk; gol na 1-1 Datkovicia, który dobijał wcześniejsze zagranie Javiego. Niektórzy zaliczą to jako asystę, niektórzy nie



dangorka
Liczba postów:2,440 Reputacja: 1,779
28-02-2019, 00:02 #29
moze Javi wlicza jeszcze asyste z PP?



alocha
Liczba postów:2,167 Reputacja: 994
28-02-2019, 07:33 #30
(27-02-2019, 23:31)ian thorpe napisał(a):  Kiedyś był fajnie prowadzony temat, o asystach, golach naszych zawodników. Szkoda, ze tematu teraz nie ma, bo w sieci na tt do wpisu Treli, musi się odnieść sam Javi. Ile miał asyst Javi, i w których meczach? Umie ktoś szybko napisać tutaj, lub pod wpisem Treli?
Był ale ilość ataków na prowadzącego wątek była tak duża, że dał sobie spokój. "Experci" którzy do tego doprowadzili teraz siedzą cicho, choć mieli ponoć prowadzić swoje jedynie słuszne wątki w tej materii. Cóż, są ludzie, dla których kłótnie z innymi są jedynym sensem życia...



leszeczek
Liczba postów:13,941 Reputacja: 8,883
28-02-2019, 13:14 #31
klasyfikacja kanadyjska jest tutaj:
http://ekstrastats.pl/klasyfikacja-kanadyjska-3/

Solą mojego wątku miała być nasza ocena udziału zawodników w zdobytych bramkach. W sytuacjach spornych decydowało głosowanie. Niestety nie wytrzymałem sporów z tymi, którzy uważają, że pewność siebie jest argumentem w dyskusji.



"dopóki nie było internetu, nie zdawałem sobie sprawy z tego ilu na świecie jest idiotów" S.Lem

Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha (dezyderata)

Miszczu2007
Liczba postów:7,019 Reputacja: 2,244
28-02-2019, 15:55 #32
Nieprawda. Ani nikt tak nie twierdził, ani nie to było problemem.

Chodziło o to, że nie udało się ustalić wspólnej DEFINICJI asysty, a jak pisaliśmy o tym z Santo, to jedynym argumentem oponentów było to, że skoro jesteśmy pewni swojego zdania i argumentujemy, to na pewno nie mamy racji.



3lvis
Liczba postów:5,105 Reputacja: 2,841
28-02-2019, 16:18 #33
Pomysł by wszelkie kontrowersje rozstrzygać zwykłym głosowaniem był świetny ale kilka osób nie potrafiło się dostosować i całą zabawę szlag trafił. Deklaruję, że jeśli nie znajdzie się inny chętny, poprowadzę taki wątek od następnego sezonu. Na moich zasadach ale będzie taka klasyfikacja.



Miszczu2007
Liczba postów:7,019 Reputacja: 2,244
01-03-2019, 00:13 #34
(28-02-2019, 16:18)3lvis napisał(a):  Pomysł by wszelkie kontrowersje rozstrzygać zwykłym głosowaniem był świetny ale kilka osób nie potrafiło się dostosować i całą zabawę szlag trafił.
Żeby głosować, najpierw trzeba ustalić wspólną definicję, na którą wszyscy się zgadzają. Wtedy i tak są kontrowersje, ale przynajmniej wiadomo co w założeniu przedstawia kwalifikacja. Jeden uważa, że asystą jest ostatnie podanie i bez znaczenia w którym momencie akcji nastąpiło, a drugi twierdzi, że asystą nie musi być podanie czyli może być np wywalczenie karnego lub obroniony strzał z dobitką, albo przepuszczenie piłki między nogami, zastawienie się. Jaki ma sens klasyfikacja, w której raz uznaje się jedną, a innym razem drugą definicję? Prędzej rozumiem taką w której wszyscy zgadzają się czym jest asysta, ale różnią się interpretacją danej sytuacji, bo jeden uważa, że było podanie, a drugi widzi tam przypadkowe odbicie piłki, albo jeden twierdzi, że karny był winą obrońcy i atakowany zawodnik nie przyczynił się do wywalczenia sytuacji, a drugi twierdzi, że wywalczył pozycję i sprowokował głupotę obrońcy. Takie kwestie czasem bywają nierozstrzygalne, a czasem jest tak, że sędzia mógłby się wybronić niezależnie od tego jaką decyzję podejmie, ale definicję trzeba ustalić przed głosowaniem.

Najpierw trzeba ustalić prawdę, którą wspólnie rozumiemy i możemy się nie zgadzać dopiero jeśli coś jest niejasne. Obaj rozmówcy przyznają wtedy, że nie wiedzą i przekazują sobie wzajemnie wnioski i przypuszczenia. Osoba, która bezpodstawnie się wywyższa zarzuca rozmówcy wywyższanie się i relatywizuje oczywiste fakty, próbując zrobić z tego różnicę zdań. Nie da się jej przedstawić swojego zdania, bo między rozmówcami nie ma wspólnej płaszczyzny. Z góry sorry za tak skrajny przykład, ale najlepiej widać to po wpisach kibiców gts, albo ludziach, którzy wierzą w teorię płaskiej Ziemi. Najpierw jest relatywizacja i nazwanie swojego rozmówcy zbyt pewnym, a potem przedstawienie własnej teorii, która oczywiście jest prawdą :Big Grin I nie można tego skomentować, bo to już kłócenie się czyli obrażanie :Big Grin



Diabel
Liczba postów:5,538 Reputacja: 4,093
01-03-2019, 00:18 #35
o w morde, nie zaczynajcie od nowa Smile



= sietniok na Madagaskar, won z Cracovii!! ===
To My

Miszczu2007
Liczba postów:7,019 Reputacja: 2,244
01-03-2019, 02:16 #36
(01-03-2019, 01:18)quentin napisał(a):  Miszczu jak zdefiniujesz to nie ma potrzeby robić "głosowań". Z urzędu wyznaczasz wtedy osobę, która poprowadzi klasyfikację. Ewentualnie zwracasz uwagi na korekty gdy prowadzący się pomyli Wink. Głosowanie "czyli forma zabawy" ma trochę inny charakter niż omawianie definicji poszczególnych zagrań. Nie ma co drążyć tematu.
No nie, bo można różnić się w ocenie czy dane zagranie pasuje do definicji, a jak możesz mówić o asystach, skoro nie wiadomo czym one są? Na co wtedy to głosowanie? Nawet gra w chińczyka wymaga zdefiniowanych zasad.

Jeśli zdefiniujesz asystę jako ostatnie podanie, to faktycznie nie ma na co głosować, ale właśnie w tym rzecz, że to coś więcej.



3lvis
Liczba postów:5,105 Reputacja: 2,841
01-03-2019, 09:17 #37
Nie da się zdefiniować asysty. Po pierwsze, każda sytuacja boiskowa jest inna. Po drugie, ilu ludzi tyle opinii i zawsze ktoś się nie będzie zgadzał z innymi. Forumowa klasyfikacja ma być zabawą stąd od nowego sezonu będziemy znowu głosować. Przy każdej kontrowersji zadam proste pytanie, przyznajemy asystę czy nie? 5 osób odpowie za, 3 przeciw i asysta zostanie przyznana. Będę miał głęboko gdzieś że 3 tygodnie wcześniej w bardzo podobnej sytuacji dwie osoby wstały lewą nogą i zagłosowały przeciw i wtedy asysty nie przyznaliśmy. Jeżeli Ci to Miszczu nie pasuje, już dzisiaj apeluję w celu zaoszczędzenia Ci nerwów byś do tego wątku nie wchodził. Z mojej strony koniec tematu.



Miszczu2007
Liczba postów:7,019 Reputacja: 2,244
01-03-2019, 19:11 #38
(01-03-2019, 09:17)3lvis napisał(a):  Nie da się zdefiniować asysty.
To Twoje zdanie. Ja uważam, że się da i nawet potrafię sformułować kilka różnych. Chodzi o to żeby przyjąć wspólnie jakąś definicję, bo bez tego nawet zabawa nie ma sensu.

Cytat:Po pierwsze, każda sytuacja boiskowa jest inna.
Przecież właśnie o tym pisałem, ale najpierw masz definicję i sytuację, a potem sprawdzasz czy sytuacja pasuje do definicji i ludzie mogą mieć różne zdanie na ten temat, więc można głosować. Jeśli najpierw nie zdefiniujesz czym jest asysta i twierdzisz, że nie da się tego zrobić, to w takim razie co mamy oceniać?

Cytat:Po drugie, ilu ludzi tyle opinii i zawsze ktoś się nie będzie zgadzał z innymi.
I to jest takim wielkim problemem? Najpierw można spróbować ustalić wspólną definicję. Jeśli się nie uda, to mogą być 2 tabelki, a na koniec sezonu można oszacować, która bardziej spełnia swoją rolę czyli lepiej odzwierciedla udział zawodników w zdobywaniu bramek.
Jeśli chcesz wiedzieć o czym mówisz, najpierw musisz to zdefiniować lub dojść do źródła słowa i zrozumieć przyczyny, żebyś mógł potem po kolei opisać co z czego wynika w Twoim myśleniu.
Cytat:Forumowa klasyfikacja ma być zabawą stąd od nowego sezonu będziemy znowu głosować.
To się bawcie. W takim razie ja założę wątek, w którym będziemy na poważnie liczyć asysty, tak żeby można było powołać się na te statystyki w indywidualnych tematach piłkarzy.



potter
Liczba postów:8,212 Reputacja: 4,109
12-03-2019, 00:01 #39
Według Santo boisko piłkarskie ma ponad 150 metrów długości . Asysta przy bramce na 1-0 (zagranie z klepki na wolne pole do Diego było na połowie gości co można sprawdzić oglądając skrót .
.Jeśli Santo twierdzi że było 70 metrów do bramki rywala to widocznie ledwo wyszliśmy z własnego pola karnego przy normalnych wymiarach boisk .Widocznie mamy 150 metrów (lotnisko gdzie jedna połowa ma 75 metrów ).

Wydoroślij w końcu bo nie jesteś 14 latkiem by takie bzdury pisać.



SaNtO
Liczba postów:16,830 Reputacja: 4,913
12-03-2019, 00:10 #40
Wróć się do szkoły policzyć przekątną prostokąta. Potem definicję hiperboli. Na końcu nauczyciel wf ostudzi Twój zapał przy akcji bramkowej w której dałeś klepkę do tyłu a kolega przejechał pół boiska, podał do trzeciego który się odwrócił i strzelił gola że znacznej odległości. Udział przy tej bramce jest taki jak sprzątaczki w biurze przy wygrani dużego przetargu. Może by go nie było gdyby nie czyste biurko ale z drugiej strony klepnac do tyłu (przetrzeć biurko szmatą) może absolutnie każdy na świecie (znowu hiperbola - wyjaśniam że pewnie znajdzie się jakiś inwalida który by nie dał rady)








Skocz do: