Witaj! Logowanie Rejestracja
Reforma ekstraklasy - pytania, dyskusje, komentarze



hank
Liczba postów:12,743 Reputacja: 19,896
22-04-2020, 14:21 #681
Czwarta rata dzieli ekstraklasę. Wiemy dokładnie ile pieniędzy dostaną kluby za dokończenie sezonu .
8 kwietnia prezes Ekstraklasy SA Marcin Animucki powiedział na łamach „PS”, że do wypłacenia pozostało 25 proc. z ogólnej kwoty 225 mln złotych. – Umowa z klubami wskazuje, że w czerwcu wypłacimy im ostatnią ratę na podstawie prawa mediowego i marketingowego, a jeżeli dokończymy ligę w lipcu, te pieniądze zostanę wypłacone właśnie wtedy – tłumaczył. Teraz wiemy, o jakie dokładnie pieniądze z praw medialnych i marketingowych toczy się gra w PKO Ekstraklasie. Dokładne wyliczenia w zestawieniu poniżej.
PKO Ekstraklasa pod koniec maja powróci do gry. A co za tym idzie do klubów trafi ostatnia, czwarta transza pieniędzy z tytułu praw telewizyjnych
Do wypłacenia pozostało 25 procent. – Umowa z klubami wskazuje, że w czerwcu wypłacimy im ostatnią ratę na podstawie prawa mediowego i marketingowego, a jeżeli dokończymy ligę w lipcu, te pieniądze zostanę wypłacone właśnie wtedy – tłumaczył prezes Ekstraklasa S.A. Marcin Animucki
Przyjmując, że tabela końcowa wyglądałaby jak ta po 26. kolejce, można wyliczyć, że Legia otrzyma około 19 mln złotych, a piąty Lech ok 4,3 mln zł. Poza ostatnim w tabeli ŁKS najmniej pieniędzy, według obecnych wyliczeń, otrzymałaby Wisła Kraków. Spadkowiczom zagwarantowano wsparcie w wysokości 750 tys. złotych
Każdy z nas chce dokończyć rozgrywki – to zdanie przewija się w wypowiedziach kolejnych rządzących klubami ekstraklasy niczym refren. Kiedy jednak mogą pozostać anonimowi, przekaz się zmienia. Okazuje się, że rozdźwięk w lidze jest spory. Żeby zrozumieć jego genezę, trzeba spojrzeć, na jakie konkretnie sumy z tytułu praw telewizyjnych czekają poszczególne zespoły. Dotarliśmy do raportu przygotowanego przez jeden z klubów ekstraklasy, który obrazuje, kto ile zyska na dokończeniu sezonu.
8 kwietnia prezes Ekstraklasy SA Marcin Animucki powiedział na łamach „PS”, że do wypłacenia pozostało 25 proc. z ogólnej kwoty 225 mln złotych. – Umowa z klubami wskazuje, że w czerwcu wypłacimy im ostatnią ratę na podstawie prawa mediowego i marketingowego, a jeżeli dokończymy ligę w lipcu, te pieniądze zostanę wypłacone właśnie wtedy – tłumaczył.
Jednak na tym zakończył przedstawianie konkretnych liczb. A są one bardzo ciekawe, bo po raz pierwszy tak mocno promowani są pucharowicze. Samo wynagrodzenie za miejsce w tabeli nie powoduje jeszcze znaczących różnic. Przyjmując, że tabela końcowa wyglądałaby jak ta po 26. kolejce, można wyliczyć, że Legia za wygranie ligi otrzyma około 4,9 mln złotych, a piąty Lech prawie 3,7 mln. Przepaść tworzą premie wypłacane za zajęcie pierwszych czterech miejsc. Legia otrzymałaby 12,6 mln złotych premii, Piast 9,5 mln, Cracovia 6,3 mln, Śląsk 3,2 mln. A piąty Lech z tej puli już nic. Determinacja Kolejorza, by dokończyć sezon, jest więc w pełni zrozumiała. Klub z Poznania ma tyle samo punktów co zespół Vitezslava Lavički i mógł liczyć, że uda mu się wskoczyć do pierwszej czwórki, co oznaczało nie tylko występy w Europie, ale co najmniej dodatkowe trzy miliony. Ryzyko dla Lecha jest niemal żadne, bo spadając na 6. miejsce, straciłby zaledwie 300 tys. złotych.
Patrząc tylko z finansowego punktu widzenia, dokończenie rozgrywek niekoniecznie musi być opłacalne dla Piasta. Pamiętajmy, że zespół Waldemara Fornalika dopiero w ostatniej kolejce wskoczył na pozycję wicelidera. Szanse na dogonienie Legii ma małe, osiem punktów przewagi zespołu z Warszawy to dużo. Zdecydowanie więcej niż jeden punkt, który dzieli Piasta od Cracovii. Punkt, który kosztuje aż 3,15 mln złotych. Przy założeniu, że pieniądze za miejsce w tabeli zostałyby wypłacone. Bo tu jest duża niewiadoma. Jeśli kluby w tym sezonie nie będą grać, to Canal Plus może nie przelać już przewidzianych pieniędzy należnych z czwartej transzy. Jeśli tak by się stało, z pewnością Ekstraklasa SA będzie musiała poszukać sposobu, by wypłacić premie za cztery pierwsze miejsca, choć z pewnością byłyby one znacznie niższe. To jednak na razie dywagacje, w tej sprawie nie zapadły żadne decyzje.
Poza ostatnim w tabeli ŁKS najmniej pieniędzy według obecnych wyliczeń otrzymałaby Wisła Kraków. Spadkowiczom zagwarantowano wsparcie w wysokości 750 tys. złotych. Trzynasta Wisła już na to liczyć nie może, dlatego gdyby zakończyła rozgrywki na tej pozycji, otrzymałaby zaledwie 152 tys. zł (a 14. Korona – 586 tys. zł). Kwota ta jest tak mała, ponieważ w styczniu wszystkie drużyny otrzymały po 1 013 250 zł na poczet czwartej raty. Po odjęciu tej sumy niektóre zespoły czekają już na naprawdę niewielkie pieniądze. Chyba że są przeświadczone, że uda im się awansować na zdecydowanie wyższą pozycję. Taką narrację słyszeliśmy w Wiśle Kraków, której współwłaściciel Jarosław Królewski przypomina, że Biała Gwiazda jest najlepiej punktującym zespołem w 2020 roku, twierdzi, że spadku nikt przy Reymonta się nie obawiał. Wręcz przeciwnie: liczono na zdecydowanie wyższą pozycję. I większe wpływy.
Ostatnia rata z praw telewizyjnych Na podstawie szacunków jednego z klubów przy założeniu, że wszystkie zespoły zakończą sezon na tych samych miejscach, na których są obecnie.
1. Legia 18 966 774
2. Piast 13 065 900
3. Cracovia 10 087 805
4. Śląsk 6 138 150
5. Lech 4 298 266
6. Pogoń 2 360 400
7. Lechia 2 861 558
8. Jagiellonia 1 732 650
9. Raków 1 399 425
10. Wisła P. 1 091 625
11. Zagłębie 1 995 237
12. Górnik 463 875
13. Wisła K. 152 025
14. Korona 586 125
15. Arka 407 925
16. ŁKS 140 625
RAZEM: 67,7 MLN ZŁ
Uwzględniono premie dla pucharowiczów (31,5 mln zł – 12,6 dla Legii, 9,45 mln dla Piasta, 6,3 mln dla Cracovii i 3,15 mln dla Śląska), fundusz solidarnościowy dla zespołów dolnej ósemki (1,125 mln) i „parasol ochronny” dla spadkowiczów (2,25 mln), a także premię PRO Junior System. Kwoty zostały pomniejszone o sumę wypłaconą klubom w styczniu (po 1,013 mln).

za https://www.przegladsportowy.pl/pilka-no...ek/2db81tv



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy


hank
Liczba postów:12,743 Reputacja: 19,896
24-04-2020, 13:35 #682
Wiele wskazuje na to, że końcem maja PKO Ekstraklasa wznowi rozgrywki. Przedstawiamy najważniejsze założenia dokumentu, dzięki którym piłkarze ekstraklasy mają wrócić na boiska.
Wiele wskazuje na to, że pod koniec maja ekstraklasa wróci do gry. Aby tak się stało muszą zostać spełnione odpowiednie warunki bezpieczeństwa podczas spotkań
W raporcie Ekstraklasy S.A przedstawionym władzom państwowym ujęto m.in. koszty testów na obecność koronawirusa, którym będą musieli poddać się wszyscy zawodnicy, trenerzy, członkowie sztabów i pracownicy, czyli po 50 osób wskazanych przez każdy klub na specjalnych listach
Powrót do gry będzie następował fazami. W kolejnych etapach będzie się zmieniać możliwość funkcjonowania zespołów i całych klubów ekstraklasy
Widzieliśmy plan powrotu do rozgrywek, który został przedstawiony przez Ekstraklasę SA władzom państwowym. Liczy dziewięć stron. Zawiera wskazówki dla klubów, jak mają się przygotować do restartu ligi i co robić w przypadku stwierdzenia u kogoś choroby COVID-19. Ujęte są m.in. koszty testów na obecność koronawirusa, którym będą musieli poddać się wszyscy zawodnicy, trenerzy, członkowie sztabów i pracownicy, czyli po 50 osób wskazanych przez każdy klub na specjalnych listach.

Początek dokumentu to krótki wstęp i przedstawienie sytuacji. Autorzy zaznaczają, że ewentualny powrót do rozgrywek jest uzależniony od zgody władz rządowych i sanitarnych. Jednocześnie podkreślają, że futbol to najbardziej popularny sport, a jego ponowne uruchomienie może wpłynąć w pozytywny sposób na uspokojenie nastrojów społecznych. Przytaczają też szereg danych i prognoz, które mówią, że od 25 kwietnia liczba zakażonych ma w Polsce spadać, co powinno korzystnie wpłynąć na możliwość rozgrywania meczów.
W części szczegółowej na kluby zostało nałożonych wiele obowiązków dotyczących treningów. Opisano też środki bezpieczeństwa dla wszystkich stref, w tym boiska, siłowni, szatni oraz obszaru fizjoterapii.
Same przygotowania podzielono na dwie fazy. Pierwsza, mająca trwać 7–21 dni, jest określona jako treningi indywidualne i grupowe. Na początku sportowej izolacji, którą kluby ekstraklasy miały ją rozpocząć w ostatni poniedziałek, zawodnicy mają ćwiczyć w domach. Potem (czas nie został określony) będą mogli zacząć zajęcia w małych, dwuosobowych grupach na boiskach z udziałem jednego trenera.
Druga faza to treningi zespołowe. Te mają zostać przywrócone na minimum dwa tygodnie przed wznowieniem rozgrywek, które zaplanowano na 29 maja lub 6 czerwca.
Zwłaszcza na początku zaleca się maksymalne ograniczenie osób przebywających w siłowni. W tym czasie z usług masażystów i fizjoterapeutów mają korzystać w zasadzie tylko gracze kontuzjowani. Kontrowersje może budzić fakt, że dokument stworzony przez specjalną grupę kierowaną przez wiceprezesa Legii Tomasza Zahorskiego proponuje, żeby trenerzy ograniczyli swoją obecność w trakcie zajęć i śledzili treningi za pomocą… kamer. Oczywiście, także w tym przypadku chodzi o pierwsze dni po powrocie do ćwiczeń.
Do ciekawszych zaleceń należą także: wydzielenie na terenach treningowych stref wyłącznie dla członków zespołów; obowiązek noszenia masek i rękawiczek przez wszystkich trenerów oraz pracowników klubów; zachowywanie dystansu minimum dwóch metrów podczas ćwiczeń grupowych; częsta dezynfekcja i mycie rąk; czyszczenie wszystkich użytkowanych pomieszczeń po każdym użyciu; otwarcie wszystkich drzwi na obiektach treningowych, aby ograniczyć dotykanie klamek; noszenie maseczek i rękawiczek przez wszystkie osoby przebywające w szatni (a więc również piłkarzy). Szatnia traktowana jest jako obszar szczególnej uwagi; wykonywanie zespołowych ćwiczeń biegowych w szeregu, a nie w rzędzie.
Nie pominięto wskazań dotyczących działania kuchni, magazynu czy pralni. Powinno w nich pracować jak najmniej osób (najlepiej jedna). Posiłki mają być przygotowywane na wynos, a klubowy dietetyk musi pracować zdalnie. Zakupy artykułów spożywczych należy robić maksymalnie dwa razy w tygodniu i przechowywać je w zamkniętym pomieszczeniu. Sprzęt dostarczany do magazynu (raz na siedem dni) musi być dezynfekowany, podobnie jak kosze na brudne ubrania w pralni. Plan precyzuje nawet środek, który ma być do tego używany – to 96-procentowy alkohol.
Po 14 dniach, przed wznowieniem treningów zespołowych, wszystkie osoby z list zgłoszonych do sportowej izolacji będą musiały przejść testy na obecność koronawirusa. Rozważane są dwa rodzaje badań: RT-PCR lub Test Real-Timer PCR. Ponadto wszyscy mają poddać się badaniom przesiewowym, które pozwolą określić, czy ktoś nie przeszedł już COVID-19 bezobjawowo i stwierdzić, czy w organizmie badanego wytworzyły się przeciwciała na SARS-CoV-2, co w zasadzie może wykluczyć (choć nie w każdym przypadku) ponowne zachorowanie. Ponadto zaleca się przeprowadzenie piłkarzom specjalnego testu wydolnościowego. Kluby mogą też wprowadzić własne, dodatkowe procedury dotyczące tych badań. Przeprowadzenie testu na obecność koronawirusa będzie u piłkarzy warunkiem koniecznym dla dopuszczenia do gry. Z dokumentu przedstawionego m.in. premierowi Mateuszowi Morawieckiemu nie wynika, kto miałby finansować zakup testów medycznych. Może to być któreś z ministerstw, Ekstraklasa SA i kluby lub jeden z partnerów ligi.
Plan przewiduje też ostre rygory dotyczące organizacji meczów. Spotkania będą odbywać się często, możliwe, że każda drużyna będzie grała co trzy dni. Dlatego rozważane jest wprowadzenie dwóch dodatkowych zmian nazwanych sanitarnymi, ale tylko w pierwszych pięciu meczach po wznowieniu rozgrywek – ma to pozwolić uniknąć kontuzji. Sędziowie będą zarządzali dwie 5-minutowe przerwy (w 30. i 75. minucie) przeznaczone na dezynfekcję. W trakcie meczu na stadionie będzie mogła przebywać ograniczona liczba osób niezbędnych do prawidłowego przeprowadzenia zawodów. Wszystkie będą pracować w przyłbicach i rękawiczkach, a wcześniej przejdą odpowiednie szkolenie. O tym, że również sędziowie mają prowadzić mecze w maskach oraz rękawiczkach i używać elektrycznego gwizdka zamiast klasycznego, pisaliśmy już wczoraj.
W dokumencie jest zawarty również protokół postępowania na wypadek, gdyby ktoś w klubach miał objawy zakażenia. Wówczas trzeba niezwłocznie powiadomić Sanepid lub szpital. Taka osoba musi zostać odizolowana, a później ponownie przejść test na koronawirusa. Ludzie, którzy mieli z nią kontakt, będą poddani kwarantannie. Ponadto powtórzone zostaną badania dla całej drużyny.
Ten fragment wydaje się najbardziej niepokojący. Może się przecież zdarzyć, że instytucje sanitarne zdecydują o konieczności odizolowania większości zawodników danej drużyny, skutkiem czego nie mogłaby ona kontynuować rozgrywek przez przynajmniej dwa tygodnie kwarantanny.
W całym planie jest kilka kwestii, które z pewnością będą musiały być doprecyzowane w najbliższych tygodniach.
LICZBY
200 TYS. ZŁ mogą kosztować badania przesiewowe na wykrycie koronawirusa przewidziane w planie wznowienia rozgrywek ekstraklasy. Ich cena rynkowa oscyluje w granicach 100–250 zł. Badania musi przejść 800 osób (po 50 w każdej drużynie).
600 ZŁ wynosi cena jednego testu genetycznego na obecność koronawirusa RT-PCR i Test Real-Timer PCR. Przeprowadza się je na podstawie wymazów z nosa i gardła. Koszt dla 800 osób z klubów to ok. 480 tys. zł.
14 DNI kwarantanny muszą przejść zagraniczni zawodnicy, którzy pojechali do swoich krajów na święta wielkanocne. Tacy gracze są w Pogoni, Cracovii i Lechu.
Dziennikarz Canal+ Filip Surma na swoim twitterowym koncie opublikował formularz oceny medycznej, który codziennie muszą wypełniać wszyscy ludzie wpisani przez dany klub na listę 50 osób mających przejść tzw. sportową izolację. W wielu klubach trwa ona od poniedziałku. Jej uczestnicy mają unikać kontaktu z ludźmi. Mogą robić m.in. zakupy, ale nie dłużej niż przez pół godziny. Muszą też na bieżąco informować o niepokojących symptomach, takich jak kaszel, katar, ból głowy czy biegunka. Izolacją objęci są: piłkarze, trenerzy, członkowie sztabów, masażyści, fizjoterapeuci, kucharze, magazynierzy, prezesi, dyrektorzy sportowi i inni wskazani pracownicy klubów.
Decyzje najdalej za dwa tygodnie
We wtorek 21 kwietnia premier Mateusz Morawiecki rozmawiał z internautami w ramach tzw. „Q&A” (pytania i odpowiedzi) na Facebooku. W kwestiach interesujących kibiców zapowiedział, że decyzje dotyczące powrotu imprez sportowych mogą zapaść w najbliższych dwóch tygodniach. Mają być podejmowane we współpracy z PZPN, Ekstraklasą SA i innymi krajowymi związkami sportowymi. W pierwszej kolejności można spodziewać się wznowienia rozgrywek ekstraklasy, ale na razie – nie wiadomo, na jak długo – bez udziału publiczności.

za https://www.przegladsportowy.pl/pilka-no...ry/965bw63



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

bodzio969
Liczba postów:1,107 Reputacja: 1,215
25-04-2020, 13:47 #683
No to już oficjalanie:

Plan powrotu na boiska zaakceptowany
Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej z Minister Sportu, Danutą Dmowską-Andrzejuk, dał zielone światło dla powrotu piłkarzy PKO Bank Polski Ekstraklasy na boiska. Będą mogli wznowić treningi na przygotowanych do tego obiektach zgodnie z programem powrotu do rozgrywek zatwierdzonym przez rząd. Został on wypracowany przez sztab kryzysowy powołany przez zarząd Ekstraklasy we współpracy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej.

- To doskonała wiadomość. Zgoda rządu na wznowienie treningów daje nam szansę na zrealizowanie planu, nad którym pracowaliśmy przez ostatnie 4 tygodnie wraz z ekspertami w ramach sztabu kryzysowego. Jeśli nie pojawią się niespodziewane przeciwności i sytuacja zdrowotna w kraju na to pozwoli, po przejściu okresu przygotowań liga mogłaby ruszyć 29 maja – zapowiada Marcin Animucki, prezes zarządu Ekstraklasy S.A. – Równolegle otrzymaliśmy potwierdzenie informacji z UEFA o możliwości dokończenia sezonu do 20 lipca 2020 r. Tym samym właśnie ziściły się niezbędne warunki, o których mówiłem 2 tygodnie temu i mamy szansę nie tylko wznowić, ale też dokończyć rozgrywki. To efekt naszej bardzo dobrej współpracy prezesem PZPN, Zbigniewem Bońkiem, który mocno zaangażował się w walkę o powrót ligowego futbolu oraz wysiłku, który podjął wiceprezes Ekstraklasy, Marcin Mastalerek, w kontaktach z administracją rządową. Bazą do wszelkich uzgodnień były zasady powrotu do rozgrywek przygotowane przez sztab kryzysowy Ekstraklasy i ekspertów klubowych. Dziękuję wszystkim za zaangażowanie. Zapracowało to na zaufanie władz państwowych, których przychylność dla futbolu zyskała silne merytoryczne umocowanie, dzięki czemu możemy wrócić do treningów w tej wciąż trudnej sytuacji – dodaje Animucki.

Zgodnie z wytycznymi UEFA każda federacja ma robić wszystko, aby dokończyć sezon na boisku w dotychczasowej formule rozgrywek. PKO Bank Polski Ekstraklasa – wg ostatnich oficjalnych terminów UEFA - może grać do 20 lipca, federacje z miejsc 1-15 w rankingu UEFA nawet do 3 sierpnia.

Plan powrotu na boiska PKO Bank Polski Ekstraklasy został przygotowany przez działającą w sztabie kryzysowym grupę roboczą ds. wznowienia treningów i rozgrywek na czele z Tomaszem Zahorskim z Legii oraz z silnym wsparciem merytorycznym ekspertów klubowych: profesora Krzysztofa Pawlaczyka z Lecha Poznań, doktora Piotra Żmijewskiego z Legii, dyrektorów sportowych – Marka Jóźwiaka z Wisły Płock i Antoniego Łukasiewicza z Arki Gdynia, a także Michała Dutkiewicza, trenera przygotowania fizycznego Korony Kielce. Plan zyskał aprobatę zespołu medycznego PZPN pod przewodnictwem doktora Jacka Jaroszewskiego, a w rezultacie trafił do zatwierdzenia w Ministerstwie Sportu i Ministerstwie Zdrowia. W trakcie przygotowań wzięto pod uwagę najlepsze praktyki z wielu federacji, lig i klubów europejskich oraz organizacji międzynarodowych, w tym European Leagues i European Club Association. Przeprowadzono też konsultacje z Ministerstwem Sportu, Centralnym Ośrodkiem Medycyny Sportowej oraz Instytutem Sportu.

Zgodnie z założeniami planu, zawodnicy i sztaby szkoleniowe (po 50 osób z każdego klubu) będą do końca sezonu (lub wymaganego sytuacją zdrowotną w kraju okresu) poddani rygorystycznym procedurom treningowo-medycznym, umożliwiającym bezpieczne zakończenie rozgrywek. Od początku tygodnia grupy te rozpoczęły 14-dniową izolację sportową oraz codzienne raportowanie według szczegółowej – i jednolitej dla całej ligi – ankiety medycznej, mające na celu wczesne wykrycie ewentualnych symptomów chorobowych.

- Wszystkie kluby wdrożyły już określane planem procedury i przekazują dane z ankiety medycznej. Teraz musimy realizować konsekwentnie zadania postawione w kolejnych etapach. Wymaga to wysiłku, jednak wykonaliśmy ogromną pracę, by było możliwe dokończenie rozgrywek i zamierzamy sfinalizować ten proces z sukcesem. Chcemy również na boiskach pokazać, że przez przemyślane działania i zachowanie środków bezpieczeństwa można wygrać walkę z koronawirusem – komentuje Marcin Animucki.

Kolejne etapy restartu rozgrywek PKO Bank Polski Ekstraklasy wg zatwierdzonego przez rząd planu:

03-04.05 – testy zawodników i członków sztabów
04.05 – treningi w grupach kilkuosobowych
10.05 – treningi drużynowe
27-28.05 – testy zawodników i członków sztabów oraz sędziów
29.05 – 31.05 – 27. kolejka PKO Bank Polski Ekstraklasy, wznawiająca rozgrywki
18.07-19.07 – zakończenie sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy; termin umożliwia udział polskich drużyn w eliminacjach do europejskich pucharów


Każdy punkt czasowy planu uzależniony jest od sytuacji epidemicznej w kraju oraz zaleceń nadrzędnych Ministerstwa Sportu oraz Ministerstwa Zdrowia i GIS.

Spotkania będę rozgrywane bez udziału publiczności do odwołania ograniczeń wprowadzonych przez administrację państwową. Do obsługi meczowej zostanie wskazana niezbędna minimalna grupa osób. Ekstraklasa już rozpoczęła prace nad procedurą określającą szczegóły organizacyjne, które będą wytycznymi dla klubów i partnerów mediowych rozgrywek.

https://ekstraklasa.org/aktualnosci/plan...wany-14590



quentin
Liczba postów:8,425 Reputacja: 4,359
25-04-2020, 14:02 #684
Binarny wyśle swoich piłkarzy by się zarazili Big Grin próbując torpedować rozgrywki.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-04-2020, 14:03 przez quentin.



hank
Liczba postów:12,743 Reputacja: 19,896
27-04-2020, 10:41 #685
Prezes ESA: Robimy i nadal będziemy robić wszystko, by bezpiecznie przygotować się do rozgrywek .
Jeśli PKO Ekstraklasa zaliczy 37 kolejek, pieniądze z kontraktów powinny trafić do klubów w stuprocentowej wysokości. Mecz w Łodzi między ŁKS a Górnikiem Zabrze według planu ma być pierwszym, który zostanie rozegrany po wznowieniu rozgrywek - 29 maja (w piątek) o godzinie 18:00.
Zgoda na przygotowania do wznowienia ekstraklasowych rozgrywek to początek procedur, które mają pomóc polskiej piłce w łagodzeniu skutków niebezpiecznego kryzysu
O nowych planach i procedurach naszym czytelnikom opowiada prezes Ekstraklasy SA Marcin Animucki.
- Robimy i nadal będziemy robić wszystko, by bezpiecznie przygotować się do rozgrywek, a potem w nich uczestniczyć - deklaruje prezes ESA
– Zielone światło z UEFA na przedłużenie obecnego sezonu do 19 lipca oznacza, że konieczne jest odpowiednie uregulowanie kwestii statusu zawodników, którym umowy kończą się 30 czerwca – przyznaje szef ligowej spółki. Zaznacza, że trwają jeszcze prace formalno-prawne, więc jest za wcześnie, aby mówić o ostatecznych rozwiązaniach, ale wszystko wskazuje na to, że nastąpi przesunięcie otwarcia okna transferowego. Czyli nie będzie możliwości zatwierdzania zawodników z innego klubu do momentu zakończenia obecnego sezonu, ale też kluby będą musiały zawrzeć z zawodnikami porozumienia na przedłużenie tego okresu.
– Jeżeli piłkarz się nie zgodzi, to przez ten dodatkowy czas nigdzie nie zagra. Z zatwierdzeniem do gry w nowym klubie będzie musiał poczekać, aż zakończy się przedłużony sezon. W każdym razie nie będzie odgórnego nakazu przedłużania takich kontraktów. Uregulowania tej kwestii wymaga stabilność rozgrywek, żeby sobie nie utrudniać życia między ligami, ale też wewnątrz ligi. To wszystko powinno być ujęte w jednolitych przepisach, dotyczących wszystkich krajów – mówi prezes Ekstraklasy.
Wszyscy w izolacji
Na pewno dobra informacja jest taka, że dokończenie ligi będzie oznaczać wypłatę wszystkich pieniędzy ze sprzedaży praw telewizyjnych (na razie do klubów trafiło ok. 75 procent z puli 225 mln złotych). – Od miesiąca jestem w ciągłym kontakcie z naszymi partnerami. Jeśli do końca sezonu rozegramy 37 kolejek, kluby mogą być spokojne: pieniądze wynikające z kontraktów mediowych i marketingowych powinny do nich trafić w stuprocentowej wysokości – potwierdza Animucki.
Ostatnio pojawiały się sygnały, że nie wszystkie kluby mówią jednym głosem w sprawie szczegółowych rozwiązań, odrębne pomysły zgłaszała Wisła Kraków. – My w Ekstraklasie daliśmy wszystkim klubom możliwość uczestniczenia w pracach nad powrotem do rozgrywek, w ramach grup roboczych działających w sztabie kryzysowym. Podczas telekonferencji każdy mógł się wypowiedzieć, przedstawić swoje stanowisko. Efektem jest plan, który wspólnie z PZPN przestawiliśmy rządowi. Najważniejsze, że wszystkie kluby zastosowały opracowane procedury powrotu do treningów. Wszystkie wysyłają ankiety medyczne i pozostają w izolacji sportowej – podkreśla szef ligi.
Według Animuckiego teraz w realizacji odważnego planu przeszkodzić może już tylko natura. – Kilka tygodni temu mówiłem, że są trzy kluczowe warunki, które muszą być spełnione, żeby wrócić na boiska. Pierwsze dwa to zgoda UEFA na wydłużenie rozgrywek, co stało się w czwartek, oraz zielone światło od polskiego rządu, co nastąpiło w sobotę. Natomiast trzeci czynnik to właśnie „zgoda” natury, na co oczywiście mamy najmniejszy wpływ, bo sytuacja epidemiczna zawsze będzie dla nas niewiadomą. Jednak robimy i nadal będziemy robić wszystko, by bezpiecznie przygotować się do rozgrywek, a potem w nich uczestniczyć. Pewne pomysły można korygować, reagować na bieżąco, udoskonalać, ale teraz wiemy, w jakim kierunku należy iść. Opracowane przez specjalistów i wdrażane procedury zakładają, że w rozgrywkach będą uczestniczyć wyłącznie zdrowi ludzie. Jesteśmy przygotowani, żeby o to stanowczo zadbać – deklaruje prezes ESA.
Zwraca uwagę, że ten system, który będzie działał teraz, jest również przygotowaniem do kolejnego sezonu. – Przecież nie mamy żadnej gwarancji, że wtedy sytuacja znacząco się zmieni, prawdopodobnie nadal będzie obowiązywać wiele zaostrzonych rygorów, zagrożenie związane z wirusem nie zniknie z dnia na dzień. Dlatego warto te mechanizmy już teraz testować, bo to sprawi, że za kilka miesięcy będziemy jeszcze lepiej przygotowani – zaznacza.
A trzeba zakładać, że nowy sezon zacznie się w drugiej połowie sierpnia albo nawet we wrześniu. – Sygnały o sposobie dokończenia międzynarodowych rozgrywek klubowych i o przerwie dla potrzeb reprezentacji powodują, że właśnie takie terminy startu ekstraklasy stają się możliwe. Sierpień w zasadzie w całości ma być przeznaczony na rozgrywki pucharowe. Wiele wskazuje, że zajęte będą także weekendy, bo przecież równolegle trzeba rozgrywać kwalifikacje do fazy grupowej pucharów już w następnym sezonie, co oczywiście będzie angażować też polskie drużyny w nich uczestniczące. Dlatego na ligowe granie w sierpniu może nie być wolnych terminów, co oczywiście musimy uwzględnić przy planowaniu krajowego terminarza – tłumaczy Animucki.
eśli wszystko potoczy się zgodnie z planem, do krajowych rozgrywek Polska wróci pierwsza po Niemczech i Austrii oraz... Wyspach Owczych, które powrót planują także na maj. – Jesteśmy w zupełnie innej sytuacji niż na przykład Holandia, w której zakazano gry, a w rezultacie rozgrywki zakończono bez wyłonienia mistrza i zapanował spory chaos. Oczywiście jest za wcześnie, byśmy w Polsce mówili o sukcesie, bo on będzie miał miejsce, jeśli uda się nam wystartować i w pełni zakończyć sezon. Jednak plan przygotowany przez Ekstraklasę został dobrze oceniony i zaakceptowany przez władze, kluby bardzo się zaangażowały w jego powstanie poprzez swoich ekspertów, uzyskaliśmy mocne wsparcie prezesa PZPN Zbigniewa Bońka – to wszystko pokazuje, że potrafimy w trudnym momencie wspólnie mądrze i skutecznie działać – cieszy się prezes ligowej spółki. I przekonuje, że procentuje także obecność Ekstraklasy w ciałach międzynarodowych.
– Zyskaliśmy w ten sposób dużą wiedzę, mogliśmy, przynajmniej na poziomie roboczym, przygotowywać różne warianty działań, żeby później nie zaskoczyła nas rzeczywistość. Dlatego gdy pojawiła się zgoda od władz międzynarodowego futbolu i polskiego rządu, bezzwłocznie uruchamiamy nasz plan, bo wszystko jest już dobrze przygotowane. Dzięki temu może wydarzyć się coś, w co miesiąc temu chyba mało kto wierzył. Teraz widzimy realną możliwość dokończenia sezonu i na tym ciągle będziemy skupiać całą uwagę i wysiłek – zapowiada Marcin Animucki.

za https://www.przegladsportowy.pl/pilka-no...ke/jhq5sxd



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

hank
Liczba postów:12,743 Reputacja: 19,896
13-05-2020, 12:15 #686
Co prawda nie dotyczy EK ale taka ciekawostka :
Już wkrótce drużyny Premier League wznowią treningi. I wówczas ma obowiązywać bardzo nietypowa zasada. Władze ligi chcą, by zawodnicy podczas wykonywania wślizgów… odwracali głowę w drugą stronę.
Zawodnicy angielskich klubów mają się stawić na treningach w klubach w najbliższy poniedziałek. Będzie wówczas obowiązywał szereg zasad: piłki, słupki od bramki i całe boisko po każdych zajęciach będzie dezynfekowane. Treningi nie mogą trwać dłużej niż 75 minut. Po przyjeździe do ośrodka treningowego każdy zawodnik będzie musiał mieć zmierzoną temperaturę.
Te zasady nie budzą jeszcze kontrowersji. Ale już kolejna tak. Jak donosi „The Telegraph” zawodnicy podczas wykonywania wślizgów powinni unikać unikać kontaktu twarzą w twarz z drugim graczem. W praktyce ma to oznaczać, że podczas walki o piłkę należy odwrócić głowę w drugą stronę. Dzięki temu ma istnieć mniejsze zagrożenie zarażenia koronawirusem.
Przypomnijmy, że brytyjski rząd dał zielone światło, by w Anglii zawodowy sport ruszył, ale nie wcześniej niż 1 czerwca. Władze Premier League wyznaczyły termin wznowienia rozgrywek na 12 czerwca, ale ten plan wcale nie podoba się wielu zawodnikom. Po wspólnych konsultacjach na komunikatorze WhatsApp ustalili oni, że poinformują trenerów o tym, że nie zamierzają w poniedziałek wracać do treningów.

za https://www.przegladsportowy.pl/pilka-no...zy/2fkgy14



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

MakuKSC Banned
Liczba postów:3,231
13-05-2020, 12:26 #687
komedia, na slepo wslizgiem lamiac konczyny mozna jechac, byleby na siebie nie kichnac - naprawde Brytyjczycy maja poczucie humoru, szkoda ze Monty Python juz nie jest aktywny, pewnie cos by na ten temat wymyslili.



Diabel
Liczba postów:5,852 Reputacja: 4,908
13-05-2020, 12:30 #688
Big Grin
zamiast covidu beda se karki skrecali przez dziwne wygibasy Big Grin
jak juz pisalem w innym watku, glupota goni glupote



= sietniok na Madagaskar, won z Cracovii!! ===
To My

hank
Liczba postów:12,743 Reputacja: 19,896
13-05-2020, 12:44 #689
Coś jakby z Monty Pythona . Big Grin



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

SaNtO
Liczba postów:17,265 Reputacja: 5,903
13-05-2020, 13:23 #690
o co Wam chodzi? po prostu powrót do korzeni dla angielskiej piłki Big Grin



Bruno
Liczba postów:1,269 Reputacja: 1,155
13-05-2020, 22:07 #691
(13-05-2020, 12:26)MakuKSC napisał(a):  komedia, na slepo wslizgiem lamiac konczyny mozna jechac, byleby na siebie nie kichnac - naprawde Brytyjczycy maja poczucie humoru, szkoda ze Monty Python juz nie jest aktywny, pewnie cos by na ten temat wymyslili.
Zwłaszcza,że zazwyczaj ten,co na wślizgu ma głowę na wysokości kolan przeciwnika.



..Musha rain dum a doo dum a da ..whiskey in the jar-oo !

Diabel
Liczba postów:5,852 Reputacja: 4,908
13-05-2020, 23:22 #692
(13-05-2020, 12:15)hank napisał(a):  ...
Te zasady nie budzą jeszcze kontrowersji. Ale już kolejna tak. Jak donosi „The Telegraph” zawodnicy podczas wykonywania wślizgów powinni unikać unikać kontaktu twarzą w twarz z drugim graczem. W praktyce ma to oznaczać, że podczas walki o piłkę należy odwrócić głowę w drugą stronę. Dzięki temu ma istnieć mniejsze zagrożenie zarażenia koronawirusem.
za https://www.przegladsportowy.pl/pilka-no...zy/2fkgy14
probowalem sobie artykul na stronce The Telegraph przeczytac, ale niestety platny dostep
tak mnie naszlo, Anglicy naprawde maja dystans i slyna ze swojego angielskiego humoru, moze po prostu ktos z przegladu robiacy przeklejke nie zajarzyl ze dziennikarz ma beke tylko wzial doslownie to co napisal? Wink
Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-05-2020, 23:23 przez Diabel.



= sietniok na Madagaskar, won z Cracovii!! ===
To My

hank
Liczba postów:12,743 Reputacja: 19,896
26-05-2020, 10:42 #693
Sędziowie jednak bez rewolucji .
Strój i akcesoria arbitrów pozostaną niezmienne. Zwiększą się kompetencje sędziów, bo będą oni mogli raportować odstępstwa od procedur.
Sędziowie ostatecznie nie będą korzystali nawet z elektronicznego gwizdka
Skład wozu VAR pozostanie taki sam jak przed epidemią koronawirusa: technik telewizyjny i dwaj wideo asystenci. Wszyscy będą jednak oglądać mecz w maskach
Arbitrzy będą raportować ewentualne odstępstwa od zaleceń w sprawozdaniu meczowym .
Najpierw były pomysły, żeby arbitrzy byli wyposażeni w maski, rękawiczki i elektroniczne gwizdki. Później rozważano przyłbice. Ostatecznie żaden z tych pomysłów nie wejdzie w życie. Komisja Medyczna PZPN dała się przekonać, żeby strój i wyposażenie sędziów były możliwie jak najbardziej podobne do tych sprzed epidemii koronawirusa. Gdy wysyłaliśmy tekst do druku, Kolegium Sędziów PZPN miało przesłać klubom ekstraklasy, I i II ligi oraz uczestnikom Pucharu Polski dokładne zalecenia dotyczące pracy arbitrów. Wcześniej wszyscy dostali projekt, więc nie powinno być zaskoczeń.
Od początku środowisko sędziów argumentowało, że skoro piłkarze mają grać bez masek i rękawiczek, to oni powinni prowadzić mecze również bez nich. Podczas jednej z wideokonferencji profesor Krzysztof Pawlaczyk – członek Komisji Medycznej PZPN i szef sztabu medycznego Lecha Poznań – przekonywał, że jeżeli można w jakiś sposób kogoś dodatkowo zabezpieczyć, to chciałby to zrobić. Sędziowie dostali do testów przyłbice, w których ich praca byłaby nieco utrudniona. Na plastikowej powierzchni mogłoby załamywać się światło, a ponadto podczas deszczu zbierałaby się woda. Między innymi dlatego z tego pomysłu zrezygnowano. Podobnie jak z elektronicznego gwizdka. Sędziowie będą mogli korzystać, tak jak wcześniej, z jego klasycznej wersji. – Doszliśmy do wniosku, że niewiele to zmieni, skoro na boisku będziemy mieli zdrowych i przebadanych arbitrów – mówi jeden z twórców nowych regulacji, dyrektor Łukasz Wachowski z Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN.
Do pomocy sędziowie będą mieli też system VAR. I to dokładnie w takiej samej formule, jak wcześniej, bo w wozie będą technik telewizyjny i dwóch wideo sędziów asystentów. Wszyscy jednak obejrzą mecz w maseczkach. Nie będą potrzebne specjalne bariery z pleksi, których użycie rozważano. – Od początku patrzyliśmy sceptycznie na te wszystkie propozycje, które znajdowały się w planach wznowienia rozgrywek. Słuchaliśmy jednak głosów członków Komisji Medycznej PZPN i z nimi rozmawialiśmy. Doszliśmy do wniosku, że przyjęty plan będzie najbardziej rozsądny, zwłaszcza że sędziowie przeszli takie same badania i procedury, jak wszyscy piłkarze. Podobnie jak oni, wysyłają też codzienne raporty o swoim stanie zdrowia – mówi dyrektor Wachowski, który jest odpowiedzialny w polskiej federacji również za system VAR.
Kompetencje sędziów tylko nieco się zmienią, m.in. w sprawozdaniu z meczu będą oni mogli raportować o wszystkich odstępstwach od procedur przyjętych przez Ekstraklasę SA i PZPN. Jeżeli ktoś złamie zalecenia, arbiter będzie mógł to opisać. Dla asystentów zmienia się też miejsce sprawdzania sprzętu zawodników (butów, ochraniaczy itp.) przed wyjściem na boisko. Do tej pory robili to zazwyczaj w tunelu lub korytarzu przy wyjściu na murawę, a teraz odbywać się to będzie na progu szatni, a nie w miejscu zbiórki. Drużyny będą też oddzielnie wchodzić na boisko i schodzić z niego. Najpierw mają to robić goście, a potem gospodarze.

za https://www.przegladsportowy.pl/pilka-no...ow/hj32fvp



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

ian thorpe
Liczba postów:10,964 Reputacja: 11,872
26-05-2020, 17:32 #694
Sędziowie sędziami, ale taka myśl mnie naszła ostatnio. Oglądałem start Bundesligi i napiszę Wam, ze bez otoczki, bez kibiców ten poziom …..nudził. Miałem wrażenie, że czasem oglądam ostatni nasz mecz w Tychach, gdzie chociaż trochę emocji było w końcówce.
Nie wiem, jak będzie wyglądać kopanie piłki w Polsce, ale już dzisiaj mi się włos jeży na głowie, jak sobie pomyślę o spotkaniu pewnych drużyn. Przecież to będzie czasem straszne. Teraz sobie pomyślałem, że drużyn będzie po reformie 18...



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !
Nie z każdym "krzyżuje" się opiniami, chociaż to lubię, cenię swój czas.

Gitarz
Liczba postów:82 Reputacja: 101
27-05-2020, 00:06 #695
(26-05-2020, 17:32)ian thorpe napisał(a):  Sędziowie sędziami, ale taka myśl mnie naszła ostatnio. Oglądałem start Bundesligi i napiszę Wam, ze bez otoczki, bez kibiców ten poziom …..nudził. Miałem wrażenie, że czasem oglądam ostatni nasz mecz w Tychach, gdzie chociaż trochę emocji było w końcówce.
Nie wiem, jak będzie wyglądać kopanie piłki w Polsce, ale już dzisiaj mi się włos jeży na głowie, jak sobie pomyślę o spotkaniu pewnych drużyn. Przecież to będzie czasem straszne. Teraz sobie pomyślałem, że drużyn będzie po reformie 18...
Ma Pan absolutną rację co do braku otoczki, dzisiaj oglądałem mecz Borussia-Bayern ze sztucznym dopingiem puszczonym przez stację jeśli się nie mylę i różnica była k o l o s a l n a. Mecz nie nudził się po pierwszej połowie (miałem tak w czasie meczu Borrusia-Schalke) i teraz pytanie, czy chodzi o poziom, czy rzeczywiście o doping. Nie wiem jak to sprawdziłoby się u nas na stadionach, ponieważ Borussia ma większy obiekt i nie było widać aż tak bardzo pustek na trybunach.



-Robert-
Liczba postów:4,840 Reputacja: 302
27-05-2020, 20:03 #696
w nawiązaniu do wypowiedzi poprzedników ...

za satkurier.pl


Jak poinformował CANAL+ Sport, kibice będą mogli zdecydować, czy wolą oglądać spotkania PKO BP Ekstraklasy z oryginalnym dźwiękiem ze stadionu i komentarzem, czy z dodatkowo nałożoną ścieżką dźwiękową, wirtualnym ambientem, który wywoła efekt publiczności na stadionie.

Fani dokonają wyboru poprzez wykonanie operacji na pilocie. Dźwięk główny ustawiony będzie automatycznie (komentarz + odgłosy boiska na żywo + wirtualny dźwięk trybun), ale po wyborze "+" na pilocie dekodera pojawi się opcja ścieżki alternatywnej (komentarz + odgłosy boiska na żywo).

Decyzyjność uzyskają nie tylko abonenci Platformy CANAL+, ale również klienci innych operatorów, którzy w przeszłości dysponowali możliwością włączenia audiodeskrypcji. Wybór ścieżki dźwiękowej będzie również możliwy dla kibiców oglądających transmisje meczów w nowej usłudze CANAL+ przez internet.

Realizacja dołączonego dopingu przeprowadzona zostanie w całości przez Platformę CANAL+ i obejmie wszystkie mecze PKO BP Ekstraklasy.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2020, 20:04 przez -Robert-.



* do kordyla i innych jemu podobnych wszelkiej ma?ci pismaków:

Autor powy?szej wypowiedzi nie wyra?a zgody na jej dalsze wykorzystywanie poza internetowym forum kibic?w i sympatyk?w K.S. Cracovia Krak?w.

Miszczu2007
Liczba postów:7,405 Reputacja: 3,147
27-05-2020, 21:57 #697
Zawsze brakowało mi podobnej opcji kiedy jeszcze były normalne mecze z kibicami. Czasem miałem ochotę wyłączyć komentarz i posłuchać sobie dźwięków ze stadionu.



Diabel
Liczba postów:5,852 Reputacja: 4,908
28-05-2020, 11:11 #698
hm wlasnie canal+ uruchomil te nowa platforme
strasznie mieszaja, nc+ go, player, teraz to, chyba ze nie nadazam i sie z playera wyprowadzili
50 zeta na miesiac paliet sportowy, w sumie szalu nie ma, mogloby byc dyszke dwie taniej i moznaby powiedziec ze super atrakcyjne



= sietniok na Madagaskar, won z Cracovii!! ===
To My

Rock
Liczba postów:10,428 Reputacja: 9,944
28-05-2020, 12:56 #699
50 zł za możliwość słuchania trybun to prawie za darmo...

https://youtu.be/YgRskWEfoe0?t=74



- niech się wstydzi ten co robi, a nie ten co widzi -

Diabel
Liczba postów:5,852 Reputacja: 4,908
29-05-2020, 13:22 #700
ale, @Rock maja free trial na miesiac, trzeba zrobic konto i podpiac metode platnosci, ale mozna zrezygnowac potem i za friko miesiac c+ sport oraz eleven, ja sobie zapodalem, ladnie hula na moim android tv Wink



= sietniok na Madagaskar, won z Cracovii!! ===
To My






Skocz do: