Witaj! Logowanie Rejestracja
Stadionowa Turystyka Cracovia:)-D



hamer
Liczba postów:2,681 Reputacja: 28
28-07-2016, 08:18 #181
the Painter Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Hamer nawalił? A taki był fajny, amerykański.


no tak Smile




the Painter
Liczba postów:1,060 Reputacja: 5,208
28-07-2016, 14:41 #182
Nie mogłem się powstrzymać. Pardon



©OVIDA LOCA 19-06 20-21
115 not out
Zawsze 13:12

Żarko Banned
Liczba postów:1,476
10-10-2016, 08:42 #183
Odkopujemy.

Po kilku dniowym pobycie w BA wstajemy w miarę wcześnie i udajemy się na dworzec kolejowy w celu trafienia jakiegoś połączenia do odległego o 300 km Rosario.Budynek dworcowy warty zobaczenia,jedna z ładniejszych budowli jakie w trakcie pobytu tam widziałem,ale kolej to nie najmocniejsza strona Argentyńczyków,więc w miarę szybko, taryfą z kibicem Independiente za steram,i przemieściliśmy się na dworzec autobusowy sąsiadujący z argentyńskimi favelami.

Przy kasach trochę kłopotów z zakupem biletów,ale w końcu udało się obsłudze znaleźć jedynego pracownika mówiącego po angielsku.Skurczybyk,gdzieś się sprytnie ukrył,ale jak już się pojawił to spisał się na medal informując ,że za 5 minut odjeżdża do Rosario przewoźnik dysponujący autobusami klasy lux,który przed momentem wrzucił do bazy ofertę last minute na ten kurs.
Drukowanie biletów trochę trwało co wprowadziło nerwowość w nasze szeregi,ale południowiec na luzie poinformował nas,że jak nie zdąży na czas to po prostu zadzwoni do przewoźnika,żeby na nas zaczekał.

W autobusie wielkie ,aksamitne fotele,wrzuciłbym foty,ale te akurat zostały zjedzone przez wirusa ,który zainfekował mi tablet.
Zasypiamy w momencie i budzimy się dopiero na przedmieściach Rosario.Mijamy kolejne dzielnice,na przemian żółto -niebieskie i czerwono-czarne.
W autobusie trochę chłodno ,bo klima ustawiona poniżej 20 stopni,natomiast na zewnątrz spokojnie ponad 40,grubo cieplej niż w BA.Koszulka Antidoga z nadrukiem na całe plecy dała mi trochę w kość tego dnia.

Z buta udajemy się do centrum,gdzie nie możemy się odnaleźć, bo każda miejscówka ma jakąś wymuszoną,ukrytą wadę,zgodni jesteśmy co do jednego.Czas zwiedzić stadion Rosario Central,na którym śp Kazimierz Deyna nie strzelił na mistrzostwach świata najważniejszego karnego w życiu.
Kręcimy się wokół,tradycyjnie sporo grafów,widać ,że za boga wśród kibiców uchodzi Angel di Maria,ale możliwości wejścia do środka nie widzimy.Z pomocą nadchodzi ekipa małolatów urzędująca przy stadionowym basenie.W Argentynie ze względu na upały przy każdym stadionie jest basen.Kluczymy za przewodnikami po jakiś zakamarkach i wreszcie trafiamy na jakiś starszych kolesi, małolat przewija po co się tu znaleźliśmy i po chwili jesteśmy na murawie pechowej dla naszego kraju areny.
Stadion,może i niefartowny,ale przepiękny na tyle,że na pewno się jeszcze kiedyś na nim pojawię.

Kończymy zwiedzanie i udajemy się się do czerwo-czarnej dzielnicy miasta, gdzie swoją siedzibę ma klub w którym karierę zaczynał Messi,a kończył Maradona,czyli Newell's Old Boys.Tego dnia gościli Velez Sarsfield,kolejny klub z Buenos,niezwykle utytułowany,ale nie mający tylu kibiców co wielka piątka czy obydwa kluby z Rosario.Stadion NOB mieści się w miejskim parku i jest kolejnym wyjątkowo pięknym obiektem jaki dane było nam zobaczyć.Trochę taki jak nasz,bo z czterema różnymi trybunamiSmile.

Kilka godzin przed meczem kupujemy bilety,okolica opanowana przez miejscowych socios,dużo pato,widać,że z najbogatszych warstw społecznych fani NOB nie pochodzą, niemniej wobec nas pełna kultura.
Idziemy coś zjeść,ale wszystkie lokale wokół nastawione raczej na wieczorową rozrywkę,więc kończy się na kolejnych Quilmesach podawanych w wazach wypełnionych lodem.
Taka rada, jak będziecie kiedyś chcieli pójść w Rosario na mecz to nie jedzcie nic wcześniej tylko uderzajcie na kiełbaski chorizo z grilli pod stadionem,w których prowadzenie zaangażowane są całe rodziny.Ja zdążyłem zjeść trzy sztuki,ale trzeba było się zawijać na stadion.

Pod stadionem dzicz,sporo osób próbuje się wbić na jakieś stare bilety,albo np. kalendarzyki,wiadomo w tej sztuce brylują małolaci co jakiś czas wyprowadzani przez bileterów za ucho i traktowani wychowawczym liściem.Cyrk.
Na stadionie kilkutysięczny nadkomplet,NOB to kibicowska potęga,ale dopingują słabiej niż mieszkańcy BA.
W czasie meczu stanowimy dla miejscowych atrakcję,cały czas ktoś podchodzi się przywitać,albo poczęstować tym,albo tamtymSmile
Po jego zakończeniu otoczenie przez niemały tłum zostajemy zaproszeni na tradycyjną sjestę piłkarzy z kibicami mającą się odbyć następnego dnia na stadionie.Niestety po raz kolejny nie możemy skorzystać z zaproszenia z uwagi na odbywający się tego samego dnia mecz River Plate z meksykańskim Huracanem w ramach rozgrywek Copa Libertadores.

Następnego dnia spotykamy Meksyków na mieście po tym jak po kilku dniach bezowocnych poszukiwań udało mi zakupić kapelusz Racingu i jestem prze szczęśliwy.Zapraszają na swój sektor,ale my mając zapewnienie koleżki z Racingu,że załatwi bilety grzecznie dziękujemy.
Ten czeka na nas punktualnie w wyznaczonym miejscu,a ja chwalę się wyciągniętym z kieszeni kapeluszem.Nakrycie głowy w jednym momencie ,ze względów bezpieczeństwa,tymczasowo zmienia właściciela.Nawet nie zdążyłem zareagować kiedy coś czego szukałem przez kilka dnia zostaje przekazane do ukrycia kolejnej osobie zajmującej się sprzedażą gadżetów.Curva!Humor mam zyebany już do końca dnia,bo po meczu okazuję się ,że straganiarz zdążył spakować mandżur i odjechać z moim kapeluszem,

Wróćmy do meczu.
W drodze na trybuny przechodzimy przez trzy kontrole,ta ostateczna kończy się na sprawdzeniu odcisków palców.
Na stadionie komplet,w tym niecały tysiak z Meksyku.Kilka miesięcy później okazało się,że obydwie ekipy spotkały się ponownie.W finale.
Doping szarpany,ale były momenty,że człowieka wbijało w ziemię. Estadio Monumental,pomimo,że z bieżnią robi monumentalne wrażenie.
Późnym wieczorem dostaję wiadomość ,bądź tu i tu o tej godzinie.Jestem,punktualnie podjeżdża typ na motorze i oddaje mi kapeluszSmile



MSC
Liczba postów:5,434 Reputacja: 1,245
10-10-2016, 09:27 #184
szkoda, że zdjęć nie masz Sad



Żarko Banned
Liczba postów:1,476
10-10-2016, 09:44 #185
Będą.
Tradycyjnie,najpóźniej jutroSmile



MSC
Liczba postów:5,434 Reputacja: 1,245
10-10-2016, 09:56 #186
Czyli nie wszystkie wirus zeżarł? Smile



Żarko Banned
Liczba postów:1,476
10-10-2016, 10:05 #187
Inni też cykali,ale w autobusie tylko jaSmile



the Painter
Liczba postów:1,060 Reputacja: 5,208
10-10-2016, 14:24 #188
Jaki był kolor cylindra Żarko? Nie chcę rozdrapywać ran. Jak wciąż boli to nie odpisuj.

ŚWIEŻO MALOWANE



©OVIDA LOCA 19-06 20-21
115 not out
Zawsze 13:12

Żarko Banned
Liczba postów:1,476
10-10-2016, 14:47 #189
Czyżbyś nie dobrnął do końca relacji? Huh



the Painter
Liczba postów:1,060 Reputacja: 5,208
10-10-2016, 17:09 #190
Nie do3tałem. Sorki, już nie zAwracam bani.
No, ale jaki kolor, bo gram z kumplem w czarne-czerwone?
ŚWIEŻO MALOWANE
Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2016, 18:02 przez the Painter.



©OVIDA LOCA 19-06 20-21
115 not out
Zawsze 13:12

MSC
Liczba postów:5,434 Reputacja: 1,245
10-10-2016, 18:40 #191
Jeśli Racing to pewnie niebiesko-biały



the Painter
Liczba postów:1,060 Reputacja: 5,208
10-10-2016, 19:14 #192
No to w plecy. Nieważne, jest git, temat zmartwychwstał.

ŚWIEŻO MALOWANE



©OVIDA LOCA 19-06 20-21
115 not out
Zawsze 13:12

Żarko Banned
Liczba postów:1,476
11-10-2016, 17:37 #193
Jeden z popularniejszych fanpage o tematyce kibicowskiej-Ultras World ,wrzucił krótki filmik z tym fanem SL , o którym wspominałem
https://www.youtube.com/watch?v=i9wPHWx8VPM

Wejście na argentyńskie favele.Polecam kiełbaski chorizo od typa po lewej
[Obrazek: 146576691_arexanw.jpg]

Estadio Gigante w Rosario
https://www.youtube.com/watch?v=rNx_GkayNac

Trybuny NOB
[Obrazek: 146255841_arexanq.jpg]
[Obrazek: 146201321_arexaep.jpg]
[Obrazek: 146427681_arexaee.png]

Odciski palców na stadionie
[Obrazek: 146007891_arexaeq.jpg]

Sektor 14 zajmowany przez ekipę Los Borrachos,czyli PijakówSmile.
To,że na sektor wchodzą konkretną orkiestrą kilka minut przed piłkarzami to pewnie większość wie,ale to,że na barierką mogą stać tylko najbardziej zasłużeni już pewnie nieSmile
[Obrazek: 146199661_arexash.jpg]

Meksyk na stadionie,chyba przesadziłęm z tym tysiakiem w relacji
[Obrazek: 146108191_arexaqh.jpg]



Żarko Banned
Liczba postów:1,476
11-10-2016, 17:37 #194
Meksyk na mieście
[Obrazek: 146278381_arexaqa.jpg]

[Obrazek: 146427371_arexqpw.jpg]

Słynne Pijackie graffiti wokół całego stadionu, zlokalizowane pod trybunami
[Obrazek: 146278071_arexqha.jpg]



the Painter
Liczba postów:1,060 Reputacja: 5,208
11-10-2016, 18:42 #195
Graffiti bomba,w skromnej opinii malarza-tynkarza Wink

ŚWIEŻO MALOWANE



©OVIDA LOCA 19-06 20-21
115 not out
Zawsze 13:12

Żarko Banned
Liczba postów:1,476
11-10-2016, 19:08 #196
Prosze bardzo

[Obrazek: DSCN6068J_arenrxr.jpg]
[Obrazek: DSCN6076J_arenrxw.jpg]
[Obrazek: DSCN6056J_arenrxa.jpg]
[Obrazek: DSCN6069J_arenrnx.jpg]
[Obrazek: DSCN6077J_arenrnw.jpg]
[Obrazek: DSCN6064J_arenrna.jpg]
[Obrazek: DSCN6073J_arenreh.jpg]
[Obrazek: DSCN6078J_arenrex.jpg]



the Painter
Liczba postów:1,060 Reputacja: 5,208
11-10-2016, 20:58 #197
Tylko pozazdrościć. Marzy mi się takie na Ziemi Świętej. Sam bym coś zmalował.

ŚWIEŻO MALOWANE



©OVIDA LOCA 19-06 20-21
115 not out
Zawsze 13:12

Żarko Banned
Liczba postów:1,476
27-01-2017, 15:44 #198
Po kilku miesiącach ciszy w tym temacie wróćmy jeszcze na moment do River,któremu kibicuje 30% Argentyńczyków,czyli jakieś dwanaście milionów.
Mówi się o nich Milionerzy,bo od zawsze wydawali sporo sosu na zawodników oraz Pijacy wiadomo czemu.Myślałem ,że ten pierwszy przydomek wziął się z tego,że mają stadion na bogatej dzielnicy co trochę nie współgrało mi z tą drugą nazwą,ale później okazało się,że River założono na dzielnicy Boca,a dopiero po latach przeniesiono do Belgrano.Mają o kilka tytułów mistrzowskich więcej od Boca,ale w ogólnym bilansie rozegranych spotkań kilka wygranych mniej.

Barra Bravas zbierają się przed wejściem na sektor godzinę przed meczem i zaczynają koncert,na czekający na nich pusty sektor wchodzą kilka minut przed rozpoczęciem spotkania.Na bębnach naparzają stare zasłużone dla bandy typy,również charakterystyczne szarfy w barwach klubowych ,przebiegające przez sektor trzymane są przez nie przypadkowe osoby.
Kibic Gimnasi De La Plata powiedział nam,że stać na barierkach bezpieczeństwa zamontowanych na sektorach mogą jedynie kumaci.

To był nasz ostatni mecz w czasie trwania tej wycieczki,bo zamiast kilka dni później udać się na Independiente zdecydowaliśmy się na kilkudniową wycieczkę do Urugwaju a konkretnie do dosyć luksusowego kurortu położonego nad Oceanem Atlantyckim-Punta Del Este.
Niestety ,pomimo tego,że wybraliśmy się tam na weekend to ani Penarol,ani Nacional nie grali wtedy u siebie .Obeszliśmy jedynie wokół stadion narodowy w Montevideo na którym do niedawna swoje mecze rozgrywały te dwa największe w małym Urugwaju kluby.Do niedawna ponieważ kilka miesięcy temu Penarol doczekał się nowego stadionu i to nie jakiegoś korpo-nowoczesnego tylko w starym dobrym stylu, takiego jak zażyczyli sobie kibice.
Z nudów próbowaliśmy się wbić na odbywającą się w tym czasie na stadionie konferencje prasową,ale po przejściu pierwszej kontroli przedstawiając się jako żurnaliści z Polonii zatrzymaliśmy się na drugiej i pokazano nam drzwi wyjściowe.

W samym kurorcie też szału nie było.
Mieliśmy marzec,czyli południowo amerykański wrzesień,wiec olbrzymie apartamentowce ,którymi ten kurort jest zabudowany stały puste.Wieczorami kiedy w pojedyńczych mieszkaniach paliły się światła można było sobie zdać sprawę o skali wyludnienia.My mieszkaliśmy w położonym na górce domku jednorodzinnym przerobionym na hostel,który ze wszystkich stron otoczony był wieżowcami.
Nakupiliśmy piwa i udaliśmy się na plaże.Nigdy nie piłem gorszego browaru,ale słońce,piasek i widoki wokół rekompensowały ten gówniany smak.
Po chwili wszystko się wyjaśniło ponieważ ktoś odkrył,że zakupione piwo jest bezalkoholowe.
Po dwóch godzinach mieliśmy dość,przywieziony z Polski krem do opalania okazał się za słaby.

Poparzeni i z udarem następny dzień spędziliśmy na niewychodzeniu z hostelu.Jak to w hostelach bywa,miała miejsce wieczorem imprezka integracyjna przy dużym grillu wybudowanym na dziedzińcu posiadłości,było gorąco,a my siedzieliśmy pod kocami.
Urugwaj to drogie państwo,więc knajpy na tym etapie podróży odpuściliśmy,mieliśmy tego grilla,więc smażyliśmy na nim na bogato.
Wzbudzaliśmy zainteresowanie południowców robiąc jakieś stare deski na rozpałkę i opał,a później podziw,że tak szybko i efektownie uzyskaliśmy ogień w dziesięć minut.Im to zajmowało godzinę,a wykorzystywali do tego np. szyszki.

Po tym najnudniejszym odcinku wycieczki wsiedliśmy w autokar do Montevideo,gdzie przesiedliśmy się do autokaru zmierzającego do Buenos.Następnie taryfą po bagaże do hotelu,a następnie na lotnisko.Lot do San Paulo,kolejny do Frankfurtu,gdzie jednego ziomka miejscowe helmuty wzięły za przewoźnika kokainy.Lądując w Pradze wypatrywaliśmy czy aby nie odholowano nam samochodu z dachu hipermarketu.Stał gdzie go zostawiliśmy było trochę emocji,bo nie chciał odpalić,a na horyzoncie widzieliśmy już sprintem biegnącego w naszą stronę pracownika ochrony.Niestety nie zdążył nam powiedzieć o co chodziło.
We Wrocławiu przesiadłem się do polskiego busa,by o czwartej rano stawić się na Dworcu Głównym w Krakowie skąd taryfą dostałem się do domu.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-01-2017, 15:48 przez Żarko.



sterby
Liczba postów:9,035 Reputacja: 13,944
27-01-2017, 16:15 #199
Mój dziadek, który niestety zmarł przed moim urodzeniem, pracował kilka lat w Montevideo i wiem, że często chodził na mecze.
Niestety nazwa klubu któremu kibicował zaginęła w mrokach niepamięci.
Relacja Żarko jak zwykle klasa. Można by tylko rozwinąć ten wątek o kokainie i tym parkingu przed hipermarketem. Smile



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

[Obrazek: 0_0_520470275_jest_chujowo_ale_stabilnie...middle.jpg]

the Painter
Liczba postów:1,060 Reputacja: 5,208
27-01-2017, 18:03 #200
Pracownik ochrony myślał może, że ch łopaki przywieźli paczkę z kolumbijskim cukrem-pudrem. Taka H ipoteza.

ŚWIEŻO MALOWANE



©OVIDA LOCA 19-06 20-21
115 not out
Zawsze 13:12






Skocz do: