Witaj! Logowanie Rejestracja
Szukam Pracy - Oferty pracy. Widziałaś(eś) gdzieś ogłoszenie - poinformuj innych!



Miszczu2007
Liczba postów:7,497 Reputacja: 3,274
23-04-2020, 01:37 #181
Camron, akurat robotyzacji najbardziej sprzyja bogactwo. To element optymalizacji, a w warunkach kryzysu nie myśli się o optymalizacji, tylko o przetrwaniu. Masz fabrykę i zatrudniasz ludzi, którzy składają elementy na taśmie oraz inżynierów, którzy to projektują. Jak już masz spory zysk, to możesz za to kupić roboty, które zastępują tych ludzi. Wydajesz na to sporo, ale za jakiś czas się zwróci. Za jakiś czas sztuczna inteligencja zastąpi też inżynierów, a potem stanie się powszechna i tania. Na końcu żadna praca nie będzie potrzebna, bo roboty będą mogły zrobić wszystko. Ciekawe co się wtedy stanie, bo to oznacza raczej koniec ludzkości jaką teraz znamy. Roboty będą wiedzieć lepiej od nas jak powinniśmy postępować.




Camron
Liczba postów:2,488 Reputacja: 641
23-04-2020, 02:35 #182
Być może, ja tylko przypuszczam. Kryzys uważam, że jest sztuczny. W sensie, dla ludzi bogatych, pracodawców. Tną premie, a robole robią tyle samo co robili lub nie tną płac, ale będą musieli zaiwaniać podwójnie na to samo co wcześniej, bo następuje redukcja kadr. Do tego zmiana stylu pracy na zdalną i tu myślałem też o "robotyzacji". Tam gdzie się da to zmniejszyć liczbę ludzi w różnych biurach itp. Okaże się że nie trzeba do tego 2 informatyków tylko 1 z lepszym software. Tam gdzie dotychczas musieli kopać dół we 2 to będzie 1 lub dodatkowe koparki itd. Generalnie widzę w przyszłości raczej ubytek miejsc pracy.
PS. To właśnie niby kryzys czyli trudna sytuacja zmusza do zmian. Bogactwo lenistwo i status quo woli by było tak dobrze jak jest wbrew przysłowiu lenistwo matką wynalazku.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-04-2020, 02:45 przez Camron.



Kibic Cracovii traci cierpliwość w niedzielę wieczorem, ale koło środy powinien znów być cierpliwy.

Miszczu2007
Liczba postów:7,497 Reputacja: 3,274
23-04-2020, 05:11 #183
Tak i nie. Kryzys wymusza nowe rozwiązania, ale w innym sensie. Ludzie zaczynają myśleć nad tym czego nie brali wcześniej pod uwagę. To tak jak z przestępcami i policją. Bandyci mają skuteczny sposób działania, policja to odkrywa i uniemożliwia działanie tymi metodami, więc powstają nowe sposoby żeby to obejść i w konsekwencji jeszcze lepsze metody policji. Ciężko byłoby na to wpaść gdyby przeciwnik się nie rozwijał. Rynek działa w podobny sposób. Bez kryzysu szybciej by się optymalizował, bo celem byłby rozwój i konkurencja. Wirus powoduje przemeblowanie rynku w sposób oddalający od optymalnego rozwoju. Promuje prowizorkę i niektóre gałęzie gospodarki, a uderza w inne. Ludzie przestają myśleć o optymalizacji i zaczynają walczyć o przetrwanie. Dzięki temu może dojść do spowolnienia rozwoju, upadku firm, wzrostu bezrobocia i spadku wartości pieniądza, ale przypadkowo może dojść do dużego przeskoku bo wielkie odkrycia nie zawsze wynikają z "liniowego" rozwoju skupionego na konkretnych celach, tylko zwykle wymagają odejścia od tematu i dopiero wtedy można to skojarzyć z tym zagadnieniem. Tylko, że tu niekoniecznie jest potrzebny kryzys. Wystarczy, że ktoś pracuje nad nową technologią i przez przypadek wpada na przełomowy pomysł kiedy akurat nad tym nie pracował i oglądał sobie program przyrodniczy. Np poznaje sposób w jaki pszczoły komunikują się między sobą i w głowie zapala się lampka, że można to przełożyć na technologię i to był brakujący element układanki. Potem inny koleś poznaje tą technologię i myśli sobie "wooow ale on to rozkminił" i jak to przetwarza w swojej głowie, od razu widzi słabe punkty i ma pomysły jak to ulepszyć. Czasem to jest tak, że ten drugi nie zrozumiał wszystkiego, ale pojął część mechanizmów i zadaje sobie pytanie na ten temat, którego nie obczaił i wpada na nowy pomysł, który łączy mu wszystko w całość i okazuje się, że ten jest jeszcze lepszy niż poprzedni, albo gorszy, ale trzeci koleś słuchając tego pomysłu myśli "wow, przecież tym sposobem można rozwiązać moje zagadnienie". Dlatego tak naprawdę nie ma twórców, tylko odkrywcy, a ludzie nie są celem przyrody, tylko środkiem do odkrywania i optymalizacji informacji. To, że ktoś przegrał życie, może sprawić, że wpadł na rewolucyjny pomysł, a gdyby siedział z żonką w ciepełku, to by tego nie rozkminił. I ten pomysł nie musiał mu nawet pomóc w życiu. Mógł być zauważony i doceniony dopiero po jego śmierci. Gdyby jednak na to nie wpadł, to ktoś inny by to zrobił, więc teraz to tylko kwestia tego czy wirus i kryzys przyspieszą rozwój czy go spowolnią. Ubytek miejsc pracy tak czy siak byłby nieunikniony, ale lepiej żeby to wynikało z rozwoju niż klęski.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-04-2020, 05:12 przez Miszczu2007.



rrr1
Liczba postów:71 Reputacja: 143
23-04-2020, 09:15 #184
Miszczu odnośnie robotyzacji to może masz i rację że kiedyś roboty i AI nas zastąpią ale jest to dość odległa perspektywa i z perspektywy inżyniera nie boję się że przez najbliższe 30 lat cokolwiek zastąpi moją pracę. Być może część nowych technologi pomoże zoptymalizować moją pracę, i sprawić że będzie wydajniejsza lecz po pierwsze każdy automat/robota trzeba obsłużyć a po drugie na dzień dzisiejszy klienci preferują dogadywanie się z ludźmi niż z botem. Być może za kilka lat pomiędzy firmami nie będą komunikować się ludzie tylko boty ale jest to bardzo odległa perspektywa.
Co do produkcji to być może te procesy będą szybsze, jednak tak jak mówiłem każdy automat/robota można obsłużyć oraz naprawić. Tu jest kwestia złożoności systemów. Inatslowaliśmy kiedyś robota w firmie i mimo że on działał to nie było technika który był by go w stanie obsłużyć. Trzeba zatrudniać inżyniera a najlepiej 2 i wysyłać ich na szkolenia których koszt to rok pracy technika. A wracając do złożoności - system musi być na tyle prosty żeby przeciętny pracownik produkcji umiał go obsłużyć. Mózg człowieka znacząco się nie zmienił od czasu gdy obrabiał kamienie. Żeby zrobić coś więcej potrzeba dużej wiedzy zdobytej przez pokolenia oraz kooperacji dużej ilości ludzi więc jest to pewna bariera dla ludzkości.



sterby
Liczba postów:8,419 Reputacja: 11,104
23-04-2020, 10:36 #185
Dzisiaj "rozmawiałem" ze sztuczną inteligencją na linii Orange.
To, że mój pies kasuje AI to bedka, ale mam wrażenie, że chomik też nie byłby bez szans



[img][Obrazek: 0397d37f68c03aeem.jpg][/img]
Człowieka jest łatwo oszukać.
O wiele trudniej przekonać go, że został oszukany.

Miszczu2007
Liczba postów:7,497 Reputacja: 3,274
23-04-2020, 14:10 #186
Dzisiaj jeszcze nie ma sztucznej inteligencji jako takiej. To jedynie zalążki AI oparte na deep learningu: https://en.wikipedia.org/wiki/Deep_learning

Na końcu będzie tak, że człowiek może nie być w stanie zrozumieć wyższych procesów, którymi będą posługiwały się roboty. Zresztą słowo "maszyna" i "robot" nie do końca tu pasuje. No chyba, że ludzie są na tej zasadzie biorobotami. Docelowo nie będą potrzebni nawet ludzie do obsługi, bo AI będzie w stanie lepiej pojąć instrukcję obsługi i mechanizm działania niż najlepsi ludzcy specjaliści.

Nie trzeba czekać 30 lat. Ewolucja informacji najpierw odbywała się na poziomie fizycznym (bardzo powolna z pkt widzenia ludzkiej percepcji czasu), a kiedy powstał człowiek będący granicą tego rodzaju ewolucji, przeniosła się do umysłów. I ten rodzaj ewolucji też ma swoje granice, do których chyba właśnie doszliśmy. Pojedynczy człowiek może mniej niż wszyscy ludzie we wspólnej sieci informacji. Rozwój internetu i globalizacja jeszcze bardziej przyspieszyły ewolucję, a jej kres to początek przeniesienia jej do sztucznej inteligencji. Sprzętowo już jesteśmy na to gotowi, ale problemem jest software. Kiedy powstaną inteligentne programy dorównujące człowiekowi, rozwój przyspieszy jeszcze bardziej i osiągnie apogeum w momencie kiedy wszystkie informacje zgromadzone przez ludzkość zostaną połączone i będą przetwarzane przez sztuczną inteligencję. Powstanie wtedy technologiczna osobliwość (https://pl.wikipedia.org/wiki/Technologi...5%9B%C4%87). Ewolucja rośnie wykładniczo czyli im większy rozwój, tym szybciej przeskakuje na wyższy poziom (więcej złożonych informacji w krótkim czasie czyli wyższa częstotliwość). Stawiam, że to potrwa od teraz jakieś 5-15 lat. Są dwie możliwe drogi: uda się skopiować zasadę działania wspólną dla wszystkich inteligentnych umysłów albo program będzie oparty na innych zasadach, ale będzie pełnił taką samą funkcję. Stawiam na to, że najpierw będziemy mieli do czynienia z tym drugim, bo umysł jest ściśle powiązany z procesami fizjologicznymi w ciele, a mózg nie działa jak komputer, tylko bardzo złożony program w "komputerze", którym jest wszechświat. Tylko nieliczne jednostki potrafią wyjść ponad swoje uwarunkowania i wykształcają inteligencję odrębną od własnych przekonań i nastrojów. Należałoby przenieść tylko tą funkcję, tak żeby obliczenia AI były obiektywne. Jak juz będzie pierwszy taki program, to osobliwość powstanie jeszcze tego samego roku. Wszystko składa się z mechanizmów. Można powiedzieć, że na świecie istnieją tylko mechanizmy i nic więcej. Jedynym wyjątkiem wydaje się być "matryca świadomości", która jest wspólna dla wszystkich żyjących organizmów posiadających OUN, ale nie jest wymagane żeby maszyna zdawała sobie sprawę ze swojego istnienia. Każdy mechanizm da się zrozumieć i przełożyć na informacje. Ludzkość nigdy nie przetworzy wszystkiego, a AI docelowo będzie posiadać wspólną bazę wszystkich danych. Będzie dostrzegać korelacje, których inaczej nie dałoby się zauważyć. Wyciągnie z tego wnioski i jeszcze będzie koordynować wszystkie elementy żeby naprawienie czegoś nie skutkowało zepsuciem czegoś innego.

Dzięki temu świat może wreszcie stać się wartościowy albo jeszcze bardziej piekielny niż teraz. Być może (jeśli wszechświat nie zawiera naturalnych ograniczeń, o których nie wiemy) AI będzie tworzyć nowe fizyczne światy (materia działa algorytmicznie i sama jest programem), które będą doskonalsze niż ten. Jest też hipoteza, że już żyjemy w takim świecie, a ten świat może być w jeszcze innym świecie, ale to chyba najbardziej przerażająca teoria bo to by mogło oznaczać, że świat nigdy nie może być dobry. Gdyby ten, w którym żyjemy był optymalny, to lepiej żeby w ogóle nie istniał żaden Tongue



Rock
Liczba postów:10,561 Reputacja: 10,313
04-06-2020, 22:52 #187
Sąd pracy jest chyba za free?



- niech się wstydzi ten co robi, a nie ten co widzi -

SaNtO
Liczba postów:17,405 Reputacja: 6,277
05-06-2020, 10:12 #188
trudno się bronić przed zdjęciem z zamkniętymi oczami : )

mnie bardziej interesuje co to za robota, że trzeba siedzieć w aucie w nocy. ciekawe.

no ale co do sedna. sąd pracy to opłata ze 2-3 dyszki tylko. taka administracyjna. musi być grubsza sprawa wtedy chyba jest jakiś procent do uiszczenia. no ale skoro o 5 stów to spoko. zazwyczaj z takimi bucami wystarczy znajomość swoich praw i postraszenie sądem. natomiast rzecz rozchodzi się o to co na umowie, jaka umowa, jak rozpisane zostały obowiązki pracownika i czy spanie jest złamaniem regulaminu i czy taryfikator przewiduje za to karę. Jeżeli wszystko się zgadza w papierach to można próbować ale dowód jest po ich stronie. Wygląda na to, że nie masz żadnego poza domniemaniem, że wcale nie musiałeś spać. Nie wiem czy fotografowanie Cię w pracy jest zgodne z innymi przepisami. Trudno spodziewać się jednak by sąd uznał, że wsumie to Ty masz zamknięte oczy a nie śpisz. Chociaż równie dobrze mógł Ci zrobić zdjęcie ktoś w momencie mrugnięcia tak? Pytanie jaka jest postawa reszty ciała, czy wskazuje na to, że jednak się coś drzemło czy nie Big Grin no i pytanie jaka jest prawda Tongue



krzys67Bytom
Liczba postów:473 Reputacja: 1,468
05-06-2020, 12:21 #189
(05-06-2020, 10:12)SaNtO napisał(a):  trudno się bronić przed zdjęciem z zamkniętymi oczami : )

mnie bardziej interesuje co to za robota, że trzeba siedzieć w aucie w nocy. ciekawe.

no ale co do sedna. sąd pracy to opłata ze 2-3 dyszki tylko. taka administracyjna. musi być grubsza sprawa wtedy chyba jest jakiś procent do uiszczenia. no ale skoro o 5 stów to spoko. zazwyczaj z takimi bucami wystarczy znajomość swoich praw i postraszenie sądem. natomiast rzecz rozchodzi się o to co na umowie, jaka umowa, jak rozpisane zostały obowiązki pracownika i czy spanie jest złamaniem regulaminu i czy taryfikator przewiduje za to karę. Jeżeli wszystko się zgadza w papierach to można próbować ale dowód jest po ich stronie. Wygląda na to, że nie masz żadnego poza domniemaniem, że wcale nie musiałeś spać. Nie wiem czy fotografowanie Cię w pracy jest zgodne z innymi przepisami. Trudno spodziewać się jednak by sąd uznał, że wsumie to Ty masz zamknięte oczy a nie śpisz. Chociaż równie dobrze mógł Ci zrobić zdjęcie ktoś w momencie mrugnięcia tak? Pytanie jaka jest postawa reszty ciała, czy wskazuje na to, że jednak się coś drzemło czy nie Big Grin no i pytanie jaka jest prawda Tongue
Chyba obowiązuje tzw. "zasada domniemania niewinności" czyli każdą wątpliwość rozstrzyga się na korzyść oskarżonego (w tym wypadku ukaranego pracownika).

Co do prawdy: 
Sąd ma osądzać, a nie szukać prawdy  Wink 
"Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie" Big Grin  cytat z pewnego filmu.








Skocz do: