Witaj! Logowanie Rejestracja
U NASZYCH RYWALI....(prywatne "pogaduchy" będą kasowane) część II



zejniov
Liczba postów:123 Reputacja: 106
Wczoraj, 15:14 #13,901
A tymczasem w Gdańsku....

LECHIA GDAŃSK. PRAWNIK PESZKI I WOLSKIEGO BEZLITOŚNIE PUNKTUJE PREZESA KLUBU ADAMA MANDZIARĘ

Adwokat Lech Kaniszewski, który reprezentuje Rafała Wolskiego i Sławomira Peszkę, wytyka Lechii Gdańsk błędy, niepozwalające odwoływać się od niekorzystnych wyroków.

Pisaliśmy niedawno, że prezes Lechii Adam Mandziara ostrzegał Wolskiego i Peszkę. Mówił, że piłkarze, którzy rozwiązali kontrakty z klubem, mogą się jeszcze zdziwić i zapowiadał odwołanie do CAS-u - Sportowego Sądu Arbitrażowego w Lozannie.

Na odpowiedź reprezentującego piłkarzy adwokata Lecha Kaniszewskiego nie trzeba było długo czekać. W liście rozesłanych do trójmiejskich redakcji pisze między innymi:

"W rzeczywistości Lechia Gdańsk nie ma możliwości złożenia odwołania od złożonego przez Rafała Wolskiego oświadczenia o rozwiązaniu kontraktu z winy klubu, ponieważ nie dotrzymała 7-dniowego terminu, w którym możliwe jest skierowanie do Sądu Polubownego PZPN odwołania od oświadczenia zawodnika o rozwiązaniu kontraktu (...) Prezes Lechii Gdańsk nie może być również niezadowolony z uzasadnienia Sądu Polubownego PZPN, ponieważ uzasadnienie w sprawie Sławomira Peszki nie zostało na dzień publikacji wywiadu jeszcze sporządzone. (...) Powyższe wskazuje, że tezy zawarte w wypowiedzi Prezesa Klubu Lechii Gdańsk SA Adama Mandziary są niezgodne ze stanem faktycznym odnośnie Rafała Wolskiego oraz nieprecyzyjne odnośnie Sławomira Peszki."

Przekładając język prawniczy na bardziej przystępny powyższe oznacza, że Lechia w sprawie Wolskiego nie dopilnowała terminów i nie może się dalej odwoływać do organów międzynarodowych - sprawa jest zamknięta. Jeśli chodzi o Peszkę to odwoływać się jeszcze nie można, gdyż nie zostało sporządzone uzasadnienie wyroku.  

Na marginesie, może to i lepiej, że gdański klub nie będzie mógł odwołać się do CAS-u w Lozannie, gdyż do tej pory żadnej ze spraw tam rozstrzyganych Lechia nie wygrała. Złożenie odwołania kosztuje 15 tysięcy franków szwajcarskich, szanse na sukces znikome, a klubowa kasa nie cierpi w dobie pandemii koronawirusa na nadmiar środków.  

I na koniec jeszcze ciekawostka: adwokat Lech Kaniszewski, który reprezentuje Wolskiego i Peszkę, w latach 2001-03 grał w ataku Lechii Gdańsk. Biało-zielona drużyna występowała wówczas w A klasie, a potem w klasie okręgowej i odbudowywała klub z gruzów. Boiskowym partnerem Kaniszewskiego był wtedy m.in. bramkarz Mateusz Bąk, który jako jedyny z tamtej ekipy przeszedł drogę od A klasy do Ekstraklasy. Przyszły adwokat, Kaniszewski w 34 ligowych i pucharowych meczach zdobył 10 goli dla Lechii.

żródło: interia
Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 15:15 przez zejniov.




hank
Liczba postów:12,550 Reputacja: 19,348
29 minut(y) temu #13,902
I jeszcze
Właściciel grającej w PKO Ekstraklasie Lechii Gdańsk zapowiedział, że sprawa kontraktów Sławomira Peszki i Rafała Wolskiego nie jest zamknięta. Prawnik piłkarzy odpowiada.
Wydawałoby się, że spór między Rafałem Wolskim i Sławomirem Peszką a Lechią został zakończony. Obaj nie są już zawodnikami tego klubu, bo w związku z tym, że nie otrzymywali pensji przez ponad dwa miesiące, złożyli oświadczenia o rozwiązaniu kontraktów z winy klubu. Prezes Adam Mandziara zapowiedział jednak na łamach „Gazety Wyborczej”, że nastąpi ciąg dalszy tej historii.
– Aktualnie toczyć się będzie postępowanie odwoławcze w ramach procedury rozstrzygania sporów w PZPN, bowiem nie akceptujemy dotychczasowego uzasadnienia. Jestem przekonany, że sprawa będzie definitywnie rozstrzygnięta przez CAS (Sportowy Sąd Arbitrażowy) w Lozannie i może być dużą niespodzianką dla naszych byłych zawodników – stwierdził 3 kwietnia. Mecenas Lech Kaniszewski, który reprezentuje obu zawodników, odpowiada: – W przypadku Wolskiego Lechia nie wykorzystała ścieżki odwoławczej. Terminy minęły, sprawa jest zamknięta – stwierdza. – Izba ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych PZPN rozstrzygnęła spór na korzyść zawodnika. Jeśli klub nie płaci przez dwa miesiące, piłkarz ma prawo wysłać wezwanie do zapłaty i jeśli po 14 dniach nie otrzyma należności, może rozwiązać kontrakt z winy klubu – dodaje. Lechia zapłaciła, ale 15. dnia.
– Uważaliśmy, że to niczego nie zmieniło, Izba potwierdziła nasze stanowisko – mówi mecenas Kaniszewski, ale też przyznaje, że ta sprawa nie jest zakończona. – Lechia może złożyć odwołanie do pięcioosobowego składu Izby ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych. Dopiero potem ma prawo zwrócić się do CAS – tłumaczy przekonany, że z tej ścieżki gdańszczanie na pewno skorzystają. Uważa też, że jego klienci powinni otrzymać z klubu pełne wynagrodzenie, naliczone do końca trwania kontraktów, niezależnie od redukcji pensji związanych z pandemią. – Z uchwały Ekstraklasy SA wynika, że klub musi złożyć swoim zawodnikom oświadczenie o obniżeniu zarobków. A ani Wolski, ani Peszko nie są już pracownikami Lechii – zauważa Kaniszewski, który obecnie prowadzi sprawy 15 byłych i obecnych graczy tego klubu.

za https://www.przegladsportowy.pl/pilka-no...na/cnbdy8k



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

zejniov
Liczba postów:123 Reputacja: 106
27 minut(y) temu #13,903
Mam nadzieję, ze betony zbankrutują. oni od lat są na granicy płynności finansowej.



hank
Liczba postów:12,550 Reputacja: 19,348
20 minut(y) temu #13,904
A szanowna komisja od licencji dalej przymyka oczko .Nas by prześwietlili na dziesiątą stronę . Sad



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy






Skocz do: