Witaj! Logowanie Rejestracja
Ulubione tematy na Forum



the Painter
Liczba postów:1,030 Reputacja: 5,037
19-08-2018, 11:15 #61
Blimey! Grzywkę bym se dał obciąć, że autor wyjaśnił ten termin na początku.
Odpowiednik naszego małolata, junior scallies,tak gdzieś do 16 roku życia.
Tu definicja z Wikipedia, dla tych, co nie mają interneta.

Urchin-albo urcheon. Średniowieczna angielska nazwa jeża. Nazywano tak też wszystko co jeża przypominało. Dzieci wychowujące się na ulicy, bezdomni nieletni. [Obrazek: 98411d337ccdeec2c0d5136528e8111a.jpg]
I z vocabulary. com
PS. WREXHAM to chyba owcojebcy, zna3 się Walij3cy, ale tak jak napisałeś, zostali opisani razem z Carlisle i wszystkimi innymi ekipami z wysp, w innym opracowaniu tegoż autora Hooligans A-Z.

[Obrazek: d69ba5a28062bdb8c91adaa79a808d4f.jpg]
Monumentalna 2 tomowa pozycja. Również gorąco polecam.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-08-2018, 11:32 przez the Painter.



Róże są czerwone, a fiołki niebieskie.
Lepiej być byle kim, niż psim być wytryskiem.


sterby
Liczba postów:8,733 Reputacja: 12,542
19-08-2018, 12:22 #62
Tak mnie się zdawało, że autor tłumaczył tych uchrinsów, tylko mnie to uciekło.
No i jeszcze jeden szacun, z tego co wiem, to cała ta robota przypomina działalność benedyktyńską bo robiona jest za pomocą telefonu.
Jak bym dostał kurwicy.



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:708 Reputacja: 383
19-08-2018, 21:57 #63
Dopiero teraz zajarałem, że Painter tłumaczy xiążkę, a ja tam chyba jakiegoś Lenina zamieściłem, bo myślałem, że to jakiś nijaki wątek. Sorry.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

MSC
Liczba postów:5,346 Reputacja: 1,096
21-08-2018, 11:26 #64
Sterby nie pisz proszę po książce i może wymaż to co wpisałeś Wink



the Painter
Liczba postów:1,030 Reputacja: 5,037
21-08-2018, 11:30 #65
(19-08-2018, 12:22)sterby napisał(a):  Tak mnie się zdawało, że autor tłumaczył tych uchrinsów, tylko mnie to uciekło.
No i jeszcze jeden szacun, z tego co wiem, to cała ta robota przypomina działalność benedyktyńską bo robiona jest za pomocą telefonu.
Jak bym dostał kurwicy.
Bóg zapłać Sterby. Jakoś daję radę dzięki nieustającej opiece św. Benka i 40 Świętych Wspomożycieli. Martwię się trochę o Ciebie Według ostatnich badań, pośród 10 najczęściej wykonywanych czynności na telefonach, zabrakło rozmów telefonicznych. A Ty pewnie dalej głównie dzwonisz ze swojego smartfona. Podejrzewam, że tłumaczenie książek też na razie słabo, ale kto wie, może z czasem.
BTW. Śmieszność Hanka, ale w temacie tłumaczenie na telefonie. Kiedyś w pracy jebbnął nam przewód od myjki ciśnieniowej. Nie zasilający, bo to była spalinówka, tylko ten między pompo-sprężarką a pistoletem. Zadzwoń do Michaela. (naszego bossa) - doradziłem kumplowi. Ten nie chciał wyjść na małorolnego z prowincji, co to ani me ani be po angielsku, zaczął grzebać w swoim Samsungu S5 z pajęczyną na ekranie. Widać, że nie może się przełamać i nie chce mnie prosić o pomoc. W końcu dał za wygraną i zrezygnowany pyta się - "Jak jest wąż po angielsku?" Już wiedziałem, co będzie dalej. "Co? Szlauf?" - dopytuję się. "No."- potwierdził."Hose." "Jak??"-popatrzył z niedowierzaniem. Hose. HA-O-ES-E"-powtórzyłem. Widać było, że jest niezadowolony z mojej odpowiedzi. Wrócił, więc do googli na telefonie. W końcu z tryumfalnym uśmiechem oświadczył "Snake!".

ŚWIEŻO MALOWANE



Róże są czerwone, a fiołki niebieskie.
Lepiej być byle kim, niż psim być wytryskiem.

KruszynaKSC
Liczba postów:9,446 Reputacja: 11,860
21-08-2018, 12:01 #66
To apropo tlumaczen...
Pierwszy moj wyjazd zaraz po technikum do Szwecji...Przy jednym z pierwszych sniadan dwoch iransko-irakijskich Szwedow pytaja jak sa przeklenstwa po Polsku.. No ta ja im tlumacze ze czlonek to chooj ze pusssy to cipppka Smile zaciekawiony pyta dalej jak jest suck dick Wink no to ja mu wytlumaczylem ze to jest robic loda....zadowolenie u niego na twarzy a wrecz ekstaza ze juz prawie wie wszystko Smile ale widze ze cos mysli ze cos kombinuje Smile
podnosi glow...patrzy sie na mnie usmiech od ucha do ucha i radoscie mowi.... Smile Loda Cipppa Smile



"Kocham, kocham tylko Ją!!!
Zawsze, zawsze będę z Nią!!!
Nawet, nawet w chwili zlej!!!
Nigdy, nie opuszczę Jej!!!"

sterby
Liczba postów:8,733 Reputacja: 12,542
21-08-2018, 13:17 #67
Już nie piszę po książce. Autor się myli, w Japonii mają kierownik że złej strony.



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

the Painter
Liczba postów:1,030 Reputacja: 5,037
21-08-2018, 18:09 #68
Rzeczywiście, autor strzelił babola. Nie ma litości. Ale wracając do naszego Japońca. Pamiętajmy, że startował w kategorii do 64 kg. i pewnie nacodzień, trenował na nawierzchni ryżowej. W tych pięknych okolicznościach przyrody, 8 bronków i pere szklanek rudej na myszach, to całkiem przyzwoity rezultat. Pewnie był w stanie euforycznym, który zawsze ma ujemny wpływ na zdolność logicznego myślenia (skoro kierownik po prawej, to ruch pewnie lewostronny, dokładnie tak samo jak w kraju kwitnącej wiśni). Jeden Amerykanin przyjechał do Londynu i dostał takiej zaćmy, że zapomniał, że w Anglii mówi się po angielsku. Myślał, że po europejsku, albo w jakimś innym zagranicznym języku.

ŚWIEŻO MALOWANE



Róże są czerwone, a fiołki niebieskie.
Lepiej być byle kim, niż psim być wytryskiem.

sterby
Liczba postów:8,733 Reputacja: 12,542
23-08-2018, 21:07 #69
Nie chcę być nachalny, ale coś bym poczytał. Tłumacz się jakoś leni ostatnio Wink



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

sterby
Liczba postów:8,733 Reputacja: 12,542
23-08-2018, 21:20 #70
To się nazywa konsumenckie podejście.
10 minut i reklamacja uwzględniona.



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

the Painter
Liczba postów:1,030 Reputacja: 5,037
23-08-2018, 21:21 #71
Niestety, lajkami się tłumacz nie naje i na doopę ich nie założy. Czasem trzeba iść do pracy, chociaż to chamski sport.

ŚWIEŻO MALOWANE



Róże są czerwone, a fiołki niebieskie.
Lepiej być byle kim, niż psim być wytryskiem.

sterby
Liczba postów:8,733 Reputacja: 12,542
23-08-2018, 21:25 #72
W tej Anglii to mają przewalone, muszą chodzić do pracy, a ja na ten sam przykład wychodzę do ogrodu i zrywam se setki z krzewów agrestu Wink 
A w temacie co to jest scena rave czy jakoś tak?



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

KruszynaKSC
Liczba postów:9,446 Reputacja: 11,860
23-08-2018, 21:29 #73
Scena rave to jest poprostu miejsce jak disco czy teraz bardzo popularne festiwale na których grają różnego rodzaju DJ-eje



"Kocham, kocham tylko Ją!!!
Zawsze, zawsze będę z Nią!!!
Nawet, nawet w chwili zlej!!!
Nigdy, nie opuszczę Jej!!!"

the Painter
Liczba postów:1,030 Reputacja: 5,037
23-08-2018, 21:35 #74
U nas się to nazywało techniawka (od muzyki techno, techno party), albo chyba poprawniej kultura klubowa. Oryginalne ravy, były organizowane nielegalnie w opuszczonych magazynach i fabrykach. Jeszcze rok temu, widziałem kilkaset osób bawiących się w centrum Londowiska na wielopoziomowym parkingu.

ŚWIEŻO MALOWANE



Róże są czerwone, a fiołki niebieskie.
Lepiej być byle kim, niż psim być wytryskiem.






Skocz do: