Witaj! Logowanie Rejestracja
WOJSKOWOŚĆ



gargamel9998
Liczba postów:5,966 Reputacja: 4,058
10-02-2019, 20:44 #1,981
Podczas szczytu tureckiego przemysłu obronnego minister obrony generał Hulusi Akar wygłosił przemówienie pełne podziwu dla rozwoju tamtejszych programów zbrojeniowych, które pozwalają na eksport sprzętu wojskowego. Szef resortu za ostatnie największe osiągnięcia uznał sprzedaż czterech korwet typu Ada Pakistanowi i uzbrojonych dronów Bayraktar TB2 ukraińskim siłom zbrojnym.

Na liście generała Akara znalazł się również eksport samobieżnych haubic T-155 Fırtına do Kataru. Obecnie w tej sprawie wiadomo niewiele więcej ponad to, że umowę sygnowano. Haubice mają być wyposażone w silniki wyprodukowane przez lokalny przemysł zbrojeniowy. Nie wiadomo jednak, ile pojazdów trafi do katarskich sił zbrojnych. Spekuluje się, że będzie to znaczna liczba, a strona turecka wywiąże się z umowy w ciągu trzech lat. Jeżeli jej postanowienia zostaną wypełnione, to Katar będzie drugim zagranicznym użytkownikiem haubic T-155 Fırtına, gdyż w 2014 roku ten typ uzbrojenia zamówił Azerbejdżan.

Kolejny kontrakt turecko-katarski nie powinien dziwić. Od dłuższego czasu współpraca między obu krajami układa się bardzo dobrze na różnych płaszczyznach. W bazie wojskowej Tarika ibn Zijada w Dosze służą tureccy żołnierze, których obecność na terytorium Kataru wiąże się ze współpracą w obszarze zwalczania terroryzmu.

Ponadto Katar jest znacznym odbiorcą tureckiego sprzętu wojskowego. W styczniu poinformowano, że tamtejsze ministerstwo obrony podpisało już umowę przedwstępną w sprawie pozyskania śmigłowców uderzeniowych T129 ATAK. W marcu 2018 roku podpisano umowę na dostawę pięćdziesięciu MRAP-ów Kirpi i trzydziestu pięciu wozów wielozadaniowych Amazon w układzie 4 × 4.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca


gargamel9998
Liczba postów:5,966 Reputacja: 4,058
11-02-2019, 22:39 #1,982
Dwa amerykańskie niszczyciele rakietowe przeszły w pobliżu spornych wysp na Morzu Południowochińskim, które pozostają pod kontrolą ChRL.

Do zdarzenia doszło dziś na wodach Morza Południowochińskiego. Dwa niszczyciele rakietowe US Navy, USS Spruance (DDG 111) i USS Preble (DDG 88), typu Arleigh Burke, przeszły w odległości ok. 22 km od wysp Archipelagu Spratly, które znajdują się pod kontrolą ChRL.

Powodem pojawienia się amerykańskich okrętów nieopodal chińskich wysp miało być wyrażenie stanowiska władz USA, które nie zgadzają się z polityką regionalną ChRL, określaną przez Waszyngton jako kontrowersyjna i niezgodna z prawem. Amerykanie szczególnie mocno krytykują działanie przez Pekin na zasadzie faktów dokonanych, w tym usypywanie sztucznych wysp na wspomnianym akwenie i budowę na nich instalacji wojskowych.

Archipelag Spratly, podobnie jak Paracelski, są przedmiotem sporów terytorialnych prowadzonych przez ChRL i inne państwa regionu, w tym Filipiny i Wietnam. Rząd USA stara się wspierać swoich lokalnych sojuszników politycznie oraz gestami symbolicznymi, jak wspomniane pojawianie się amerykańskich okrętów w pobliżu spornych wysp.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:5,966 Reputacja: 4,058
12-02-2019, 17:17 #1,983
Według informacji zdobytych przez indyjski serwis internetowy Business Standard Wielka Brytania chce zaprosić Indie do współpracy w programie myśliwca następnej generacji Tempest. Pomysł wydaje się atrakcyjny dla obu stron.

Zdaniem źródeł Business Standard propozycja współpracy ma zostać złożona przy okazji wystawy lotniczej Aero India 2019, która rozpocznie się 20 lutego. Brytyjska delegacja z udziałem przedstawicieli ministerstwa obrony i BAE Systems ma przybyć dwa dni wcześniej i przedstawić projekt indyjskiemu ministerstwu obrony i siłom powietrznym.

Od czas zawieszenia w ubiegłym roku udziału w programie FGFA/Su-57 Indie mają ograniczone perspektywy pozyskania myśliwców piątej generacji. Pojawiły się wprawdzie głosy za wyborem F-35, jednak do tej pory nic nie wiadomo na temat jakichkolwiek poważniejszych kroków w tym kierunku. Zgoda na brytyjską propozycję oznaczałaby natomiast pominięcie piątej generacji i wdrożenie za mniej więcej dwadzieścia lat samolotu szóstej generacji.

Wielka Brytania poszukuje przede wszystkim dodatkowych źródeł finansowania ambitnego projektu. Ponadto większe zamówienia pozwoliłyby zmniejszyć koszty jednostkowe Tempesta. Z tego powodu ofertę wspólnego opracowania myśliwca następnej generacji złożono już Japonii. Londyn szuka także nowych rynków zbytu dla brytyjskiej branży zbrojeniowej.

Wprawdzie BAE Systems jest czwartym największym sprzedawcą uzbrojenia na świecie, ale według ostatniego raportu IHS Markit już niedługo Wielka Brytania może importować więcej sprzętu wojskowego niż eksportować. Taka sytuacja zaistnieje po raz pierwszy od czasów wojny domowej w połowie XVII stulecia.

Zasadniczą kwestią pozostaje atrakcyjność brytyjskiej oferty. W związku z polityką „Make in India” Nowe Delhi z pewnością będzie domagać się jak największego udziału indyjskich ośrodków badawczych i przemysłu.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:5,966 Reputacja: 4,058
13-02-2019, 17:05 #1,984
Zgodnie z przewidywaniami i zapowiedziami Hiszpania ma formalnie dołączyć do niemiecko-francuskiego programu FCAS. W czwartek, przy okazji zebrania ministrów obrony NATO, hiszpańska minister obrony Margarita Robles podpisze ze swoimi odpowiedniczkami z Niemiec i Francji list intencyjny o przyłączeniu się do programu.

Hiszpania chciała dołączyć do Niemiec i Francji już w lipcu 2017 roku, gdy FCAS był jeszcze tylko pewną ideą, ale ówczesnej minister obrony Maríi Dolores de Cospedal udało się uzyskać jedynie status obserwatora. Margarita Robles ponowiła wniosek pod koniec listopada zeszłego roku i otrzymała oficjalne zaproszenie. W początkowej fazie programu, w momencie tworzenia założeń, Niemcy i Francja nie chciały dopuszczać innych państw, żeby w obliczu rozbieżnych interesów program nie utknął na etapie zbyt rozwlekłych analiz, jak było na przykład w przypadku Eurofightera.

Wszystkie trzy państwa podpiszą integracyjne porozumienie ramowe w czasie zbliżającego się Paris Air Show. Przedstawiciele hiszpańskiego ministerstwa obrony zostaną włączeni do zespołu pracującego nad wstępnym projektem, a hiszpańskie przedsiębiorstwa zostaną włączone do niemiecko-francuskiego porozumienia przemysłowego. Można się spodziewać, że największą rolę będą odgrywały hiszpańskie zakłady Airbusa.

Dowództwo hiszpańskich sił powietrznych już w przeszłości zwróciło się do ministerstwa obrony w sprawie zakupu czterdziestu nowych Eurofighterów, które miałyby zastąpić osiemdziesiąt F/A-18. Do 2022 roku trzeba będzie zastąpić co najmniej dwadzieścia Hornetów stacjonujących w Gando na Wyspach Kanaryjskich. Pozostałych sześćdziesiąt bazujących w Torrejón i Saragossie będzie wymagało wymiany w ciągu dziesięciu lat. Hiszpańskie dowództwo nie ukrywało swoich preferencji dla amerykańskiego F-35, ale uznano, że wniosek o zakup Eurofigherów ma większe szanse na uzyskanie aprobaty politycznej, ponieważ w przypadku braku nowych zamówień hiszpańska linia montażowa tych myśliwców zostanie zamknięta za półtora roku.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:5,966 Reputacja: 4,058
13-02-2019, 22:27 #1,985
Amerykański atomowy okręt podwodny typu Los Angeles dołączy do jednostek Japońskich Morskich Sił Samoobrony podczas ćwiczeń SubComp.

Niewymieniony z nazwy atomowy okręt podwodny typu Los Angeles ma wziąć udział w rozpoczynających się jutro ćwiczeniach Kaijō Jieitai (Japońskich Morskich Sił Samoobrony), Submarine Competition. Manewry mają trwać tydzień, a ich celem będzie utrwalenie wiedzy i umiejętności japońskich załóg nabytych podczas wieloletniego szkolenia, a także doskonalenie metod współpracy z siłami morskimi innych państw, w tym przypadku USA.

Poza amerykańskich OP typu Los Angeles w ćwiczeniu SubComp udział weźmie też kilka okrętów podwodnych Kaijō Jieitai. Wsparciem służyć będą samoloty morskie oraz pięć innych okrętów japońskiej floty, w tym śmigłowcowiec JS Ise (DDH 182), typu Hyuga.

Dla US Navy udział w ćwiczeniu SubComp jest kolejną okazją do współpracy z japońską marynarką wojenną. Podobne przedsięwzięcia, mające na celu podnieść poziom i jakość współpracy sił morskich obu państw, realizowano też w ub.r., m.in. podczas ćwiczeń Rim of the Pacific (RIMPAC) i Malabar.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:5,966 Reputacja: 4,058
14-02-2019, 17:11 #1,986
Chile i Holandia podpisały list intencyjny w sprawie kupna dwóch fregat typu Karel Doorman należących obecnie do holenderskiej marynarki wojennej. List podpisano w czasie wizyty w Chile wiceadmirała Arie Jana de Waarda, dyrektora holenderskiego urzędu do spraw zamówień obronnych.

Według dowódcy holenderskiej marynarki wojennej, wiceadmirała Roba Kramera, fregaty Zr.Ms. Van Amstel i Zr.Ms. Van Speijk mają być sprzedane Chile odpowiednio w 2024 i 2027 roku. Warunkiem jest wcześniejsze pozyskanie przez Holandię ich następców. Holandia i Belgia prowadzą teraz wspólne postępowanie mające wyłonić nowe fregaty przeznaczone głównie do zwalczania okrętów podwodnych. Według planów mają one wejść do służby w połowie przyszłej dekady.

Chile już teraz wykorzystuje dwa okręty tego typu pozyskane w 2004 roku. Tjer Kiddes i Abraham van der Hulst nazywają się teraz Almirante Riveros (FF-18) i Blanco Encalada (FF-15).

Holandia posiadała w przeszłości osiem fregat typu Karel Doorman. Poza dwoma, które zostaną w przyszłości sprzedane Chile, pozostałe również znalazły zagranicznych nabywców - Belgię i Portugalię. W 2020 roku na wszystkich jednostkach należących do europejskich użytkowników zostaną zamontowane nowe systemy swój-obcy produkcji Thalesa.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:5,966 Reputacja: 4,058
14-02-2019, 21:07 #1,987
13 lutego w czasie szczytu NATO w Brukseli ministrowie obrony z Chorwacji, Węgier, Słowacji i Słowenii podpisali list intencyjny w sprawie utworzenia Regionalnego Centrum Dowodzenia Komponentem Operacji Specjalnych (Regional Special Operations Component Command, R-SOCC). Wkrótce do porozumienia dołączy również pozostająca poza sojuszem Austria.

Liderem grupy będą Węgry. Pod ich kierownictwem wszystkie pięć państw będzie pracować nad utworzeniem mobilnego dowództwa sił specjalnych zdolnego do prowadzenia małych operacji połączonych. Połączone dowództwo znacząco zwiększy możliwości pięciu państw efektywnego zastosowania ich oddziałów specjalnych. R-SOCC nie będzie posiadało stałej struktury, ale będzie się składało z modułów narodowych możliwych do wykorzystania przez każde państwo do wlanych potrzeb. W razie konieczności przeprowadzenia większej operacji moduły będą się łączyły tworząc połączone dowództwo.

Zastępca sekretarza generalnego NATO Rose Gottemoeller pochwaliła tę inicjatywę podkreślając, że jest to znaczący krok w kierunku wzmocnienia możliwości sił specjalnych w tym regionie Europy i w kierunku utworzenia w pełni zintegrowanego międzynarodowego dowództwa regionalnego. Dowództwo zostanie utworzone zgodnie z wszelkimi standardami NATO przy wsparciu Sztabu Operacji Specjalnych NATO w Mons. Chociaż nowe dowództwo zostało pomyślane głównie do działania w ramach NATO i Unii Europejskiej, może także działać samodzielnie w operacjach nie posiadających wsparcia żadnej z tych organizacji.

Będzie to już koleje międzynarodowe dowództwo sił specjalnych w ramach NATO. W czasie podobnego spotkania ministrów obrony państw NATO w czerwcu 2018 roku porozumienie o utworzeniu wspólnego dowództwa operacji specjalnych podpisały Belgia, Holandia i Dania. Osiągnięcie wstępnej gotowości zaplanowano na ten rok, a pełna gotowość ma zostać osiągnięta w 2021 roku. Dowództwo będzie częścią Sił Odpowiedzi NATO, ale będzie mogło wspierać Sojusz i inne organizacje również w innych misjach.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:5,966 Reputacja: 4,058
15-02-2019, 16:49 #1,988
Na koniec 2020 r. skumulowany wzrost wydatków obronnych państw NATO ma osiągnąć 100 mld dolarów więcej niż w 2016 r. - wynika z planów, jakie przygotowały sojusznicze rządy. Ale nie oznacza to, że wszyscy sojusznicy do 2024 r. osiągną zalecany poziom 2 proc. PKB, co jest zobowiązaniem podjętym na szczycie w Newport w 2014 r.

Wydatki na obronność były jednym z głównych tematów dwudniowego spotkania ministrów obrony NATO, które w czwartek zakończyło się w Brukseli. Stany Zjednoczone od lat naciskają na pozostałych sojuszników, by podnosili swe budżety obronne i w większym stopniu ponosili odpowiedzialność za swe bezpieczeństwo. Od dwóch lat, odkąd prezydentem USA jest Donald Trump temat ten stał się jednym z najważniejszych w relacjach transatlantyckich, m.in. zdominował szczyt Sojuszu w lipcu 2018 r. w Brukseli. Amerykanom zależy, by europejskie państwa Sojuszu oraz Kanada wydawały na obronność co najmniej 2 proc. swojego PKB. To poziom zalecany przez NATO. W 2014 r. na szczycie w Newport sojusznicy zobowiązali się go osiągnąć w ciągu dziesięciu lat. Obecnie wydatki na tym poziomie ma tylko kilka z 29 państw NATO, w tym Polska.

Pod naciskiem amerykańskim od dwóch lat członkowie NATO składają w kwaterze głównej zaktualizowane plany podnoszenia wydatków obronnych tak, by wypełnić postanowienia z Newport. Najnowsza wersja tych planów trafiła do Brukseli w ostatnim czasie i była jednym z głównych tematów narady ministrów obrony w tym tygodniu.

Podczas obrad sekretarz generalny NATO zwrócił uwagę, że Kanada i europejskie państwa NATO w ciągu ostatnich dwóch lat wydały w sumie 41 mld dolarów więcej na obronę niż w 2016 r. – Oczekuję, że ta liczba wzrośnie do 100 mld dolarów do końca przyszłego roku. Robimy postępy, jeśli chodzi o podział obciążeń – mówił Norweg, powołując się przy tym na plany złożone przez państwa sojusznicze.

Zadowolenie z tej sytuacji wyraził pełniący obowiązki sekretarza obrony USA Patrick M. Shanahan. "Kto by pomyślał dwa lata temu, że będziemy ogłaszać wydatki większe o 100 mld dolarów? " - pytał retorycznie Amerykanin.

Trwający od kilku lat wzrost wydatków obronnych NATO nie oznacza jednak, że zobowiązanie z Newport zostanie zrealizowane. Z nieoficjalnych, ale również niezdementowanych informacji wynika, że plan złożony m.in. przez Niemcy nie przewiduje osiągnięcia poziomu 2 proc. PKB w 2024 r. Rząd w Berlinie jest dla obecnej administracji w Waszyngtonie naczelnym "chłopcem do bicia", jeśli chodzi o wydatki obronne. Nasz zachodni sąsiad jest bowiem największą gospodarką w Europie.

W tym tygodniu jednak ani Shanahan, ani Stoltenberg nie krytykowali Niemiec. Szef Pentagonu podkreślił na konferencji prasowej, że spośród wspomnianych 100 mld dolarów, aż 30 mld pochodzi z Niemiec. "Czy 1,5 proc. wystarczy? Nie. Musi być więcej. Nie oznacza to, że dotychczasowe wysiłki i prace nie oznaczały znaczących poświęceń. Zagrożenie wymaga więcej" - zastrzegł Shanahan.

Naradę ministrów obrony NATO zdominował też rozpoczęty niedawno proces wychodzenia USA z traktatu INF, który zakazuje posiadania rakiet balistycznych oraz pocisków manewrujących średniego i pośredniego zasięgu bazowania lądowego. Waszyngton uznał, że nie ma sensu dalej wiązać się traktatem, którego Moskwa od lat nie przestrzega (Rosja temu zaprzecza). Decyzję Amerykanów oficjalnie poparło NATO. Podczas spotkania ministrów dyskutowano więc, jakie kroki Sojusz powinien podjąć w nowej sytuacji. Nikt jednak oficjalnie nie przyznał, jakie opcje są rozważane. Jedynie Stoltenberg zastrzegł, że nie ma planów rozmieszczenia nowych systemów broni jądrowej.

Reprezentujący Polskę wiceszef MON Tomasz Szatkowski podkreślił, że tak czy inaczej bezpieczeństwo Polski będzie lepiej chronione. "Polska skorzysta na odpowiedzi NATO. Brak odpowiedzi NATO byłby dla Polski niekorzystny. Odpowiedź NATO, która będzie adekwatna dla tego zagrożenia, spowoduje, że nasze bezpieczeństwo się wzmocni" - powiedział wiceminister, który wkrótce powinien przejść z MON na stanowisko ambasadora RP przy Sojuszu. W przyszłym tygodniu jego kandydaturę będzie opiniować sejmowa komisja.

Na naradzie w Brukseli nie było szefa MON Mariusza Błaszczaka. Nie odbyło się też jego spotkanie z Shanahanem, które resort zapowiadał w styczniu właśnie w kwaterze głównej NATO. Szef MON i szef Pentagonu będą jednak rozmawiać w piątek w Monachium, gdzie rozpocznie się doroczna konferencja bezpieczeństwa. Również w Monachium ma dojść do rozmowy Stoltenberga z ministrem spraw zagranicznych Rosji Sergiejem Ławrowem. Traktat INF z pewnością będzie jednym z tematów.

Z kolei podczas rozmowy Błaszczaka z Shanahanem najważniejsze ma być zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce, czyli coś, co w ubiegłym roku prezydent Andrzej Duda nazwał Fortem Trump. Co ciekawe, na początku tygodnia amerykańska ambasador przy NATO Kay Bailey Hutchison powiedziała, że ewentualne wysłanie dodatkowych amerykańskich żołnierzy do Polski nie będzie oznaczało, że ubędzie instalacji wojskowych USA w Niemczech.

Spore emocje w kwaterze głównej NATO budzi przyszłość misji szkoleniowej w Afganistanie. Przeciwnikiem zaangażowania wojskowego w tym państwie jest prezydent Trump. Stany Zjednoczone prowadzą na tyle zaawansowane rozmowy pokojowe z talibami, że perspektywa zakończenia wojny wydaje się całkiem realna. Państwa NATO obawiają się, że Trump bez konsultacji z nimi zadecyduje o wycofaniu amerykańskich żołnierzy z Afganistanu, tak jak to zrobił w Syrii.

Stoltenberg od kilku dni starał się rozwiewać te obawy, powtarzając, że NATO razem weszło do Afganistanu i razem z niego wyjdzie. Większe znaczenie ma jednak deklaracja Shanahana. "Nie będzie jednostronnej redukcji wojsk. To jedno z przesłań z dzisiejszego spotkania. Będziemy się koordynować. Jesteśmy razem" - zapewniał p.o. szef Pentagonu.

Należy odnotować, że Sojusz jest krok bliżej wprowadzenia w życie Inicjatywy Gotowości NATO, zwanej potocznie 4 razy 30. Chodzi w niej bowiem o 30 batalionów, 30 okrętów i 30 eskadr lotniczych gotowych do działania w ciągu 30 dni lub szybciej. Stoltenberg ogłosił, że kilka państw wskazało, jakie wkłady oferują do inicjatywy. Nie podał jednak szczegółów. Nie wiadomo, czy w tej grupie jest Polska (Szatkowski nie był o to pytany na konferencji prasowej w Brukseli).



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:5,966 Reputacja: 4,058
15-02-2019, 19:45 #1,989
Brytyjskie wojska lądowe zakończyły udział w sześciotygodniowych ćwiczeniach „Clockwork”, prowadzonych z norweskiego Bardufoss. Dla brytyjskich śmigłowców uderzeniowych Apache AH1D były to pierwsze ćwiczenia za kołem podbiegunowym.

W trakcie manewrów wykonywano loty zarówno w dzień, jak i w nocy, ćwiczono również tankowanie w warunkach polowych. Załogi śmigłowców prowadziły też ostre strzelania z użyciem działek kalibru 30 milimetrów. Niektóre elementy ćwiczeń odbywały się w temperaturach sięgających -27 ˚C i w zamieci śnieżnej.

Brytyjczycy pracują obecnie nad doskonaleniem umiejętności użycia Apache’ów w takich warunkach. Ma to związek z zapowiadanym przez Londyn powrotem na Daleką Północ.

Brytyjski kontyngent oddelegowany na ćwiczenia liczył siedemdziesiąt pięć osób. Oprócz Apache’ów w ćwiczeniach wzięły udział także śmigłowce Leonardo AW159 Wildcat należące do 847. Eskadry Lotnictwa Morskiego, wykorzystywane w roli maszyn zwiadowczych we współpracy z 3. Brygadą Komandosów Królewskiej Piechoty Morskiej.

Brytyjski sekretarz obrony Gavin Williamson potwierdził zaś oficjalnie, że śmigłowce British Army latem tego roku udadzą się także na zapowiadane ćwiczenia w Estonii pod kryptonimem „Spring Storm”. Dzięki temu liczebność brytyjskiego kontyngentu w państwach bałtyckich tymczasowo przekroczy próg tysiąca żołnierzy.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-02-2019, 19:45 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:5,966 Reputacja: 4,058
16-02-2019, 10:13 #1,990
Podczas wystąpienia przed Komisją Sił Zbrojnych Senatu Stanów Zjednoczonych stojący na czele Dowództwa Afrykańskiego generał Thomas Waldhauser (na zdjęciu) ostrzegł przed rosnącymi wpływami Rosji i Chin w Afryce. Zdaniem generała przedstawiciele NATO powinni szczególnie zwrócić uwagę na sytuację w Libii i Republice Środkowoafrykańskiej, gdzie wpływy Kremla i Pekinu są najbardziej widoczne.

Rosjanie dzięki specjalnym relacjom łączącym ich z rządem w Bangi zyskują bezpośredni dostęp do administracji Republiki Środkowoafrykańskiej. Według doniesień analityków Kreml ma praktycznie nieograniczony wpływ na wszystkich decydentów w kraju. Jednocześnie kontrakty na dostawy sprzętu wojskowego i misje szkoleniowe, obejmujące nawet gwardię prezydencką, sprawiają, iż Rosja ma niezwykle silną pozycję w ogarniętym chaosem wojny domowej państwie.

W Bangi obok 500 instruktorów ma przebywać około 175 rosyjskojęzycznych najemników należących do grupy Wagnera. Minister obrony narodowej Marie-Noëlle Koyara zupełnie inaczej postrzega jednak zaangażowanie Moskwy we współpracę z Bangi. Jej zdaniem pomoc ze strony Rosji jest kluczowa dla odbudowy kraju, którego rząd kontroluje jedynie stolicę.

Według Waldhausera Rosjanom zależy na zdobyciu przychylności władz Republiki Środkowoafrykańskiej dla zabezpieczenia korzystnych kontraktów na działalność wydobywczą. Generał stwierdził, że w Afryce „Chiny przywożą pieniądze, a Rosja - broń” co w przyszłości może stanowić poważne zagrożenie dla globalnej pozycji Zachodu.

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/c...ICOM_3.jpg



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:5,966 Reputacja: 4,058
16-02-2019, 13:57 #1,991
Angola prowadzi z Białorusią rozmowy dotyczące ewentualnego zamówienia systemów obrony przeciwlotniczej. Według nieoficjalnych informacji, jakie mają krążyć po stolicach południowoafrykańskich, potencjalna wartość umowy wynosi 200 milionów dolarów.

Według anonimowych źródeł rządowych w Luandzie podpisano już wstępne porozumienie pomiędzy rządem a Białoruskim Bankiem Rozwoju na zakup wyposażenia i produktów specjalnego zastosowania z przeznaczeniem dla lokalnych sił zbrojnych. Chociaż kontrakt nie został podpisany ani nie ma nawet wyznaczonej daty ceremonii podpisania, to fakt, że po stronie białoruskiej jednym z sygnatariuszy wstępnego porozumienia jest spółka Tetraedr sugeruje, że przedmiotem umowy mogą być systemy przeciwlotnicze.

Jest to już druga poszlaka wskazująca na zainteresowanie afrykańskiego państwa obroną przeciwlotniczą. W zeszłym roku Angolę wizytowała białoruska delegacja wysokiego szczebla, a dyskusje dotyczyły między innymi możliwości stworzenia w Angolii zaplecza serwisowo-remontowego dla sprzętu wojskowego, w tym systemów obrony przeciwlotniczej.

Tetraedr jest dostawcą między innymi systemu przeciwlotniczego średniego zasięgu S-125-2TM Peczora-2TM. Jest to zmodernizowana wersja radzieckiego systemu S-125 Newa o zasięgu sięgającym 35 kilometrów z możliwością zwalczania dwóch celów równocześnie. W 2006 roku system S-125-2TM zakupił Kazachstan, a testował go również Wietnam.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-02-2019, 12:30 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

krzys67Bytom
Liczba postów:135 Reputacja: 506
16-02-2019, 14:42 #1,992
(16-02-2019, 13:57)gargamel9998 napisał(a):  Angola prowadzi z Białorusią rozmowy dotyczące ewentualnego zamówienia systemów obrony przeciwlotniczej. Według nieoficjalnych informacji, jakie mają krążyć po stolicach południowoafrykańskich, potencjalna wartość umowy wynosi 200 milionów dolarów.

Według anonimowych źródeł rządowych w Luandzie podpisano już wstępne porozumienie pomiędzy rządem a Białoruskim Bankiem Rozwoju na zakup wyposażenia i produktów specjalnego zastosowania z przeznaczeniem dla lokalnych sił zbrojnych. Chociaż kontrakt nie został podpisany ani nie ma nawet wyznaczonej daty ceremonii podpisania, to fakt, że po stronie białoruskiej jednym z sygnatariuszy wstępnego porozumienia jest spółka Tetraedr sugeruje, że przedmiotem umowy mogą być systemy przeciwlotnicze.

Jest to już druga poszlaka wskazująca na zainteresowanie afrykańskiego państwa obroną przeciwlotniczą. W zeszłym roku Angolę wizytowała białoruska delegacja wysokiego szczebla, a dyskusje dotyczyły między innymi możliwości stworzenia w Anglii zaplecza serwisowo-remontowego dla sprzętu wojskowego, w tym systemów obrony przeciwlotniczej.

Tetraedr jest dostawcą między innymi systemu przeciwlotniczego średniego zasięgu S-125-2TM Peczora-2TM. Jest to zmodernizowana wersja radzieckiego systemu S-125 Newa o zasięgu sięgającym 35 kilometrów z możliwością zwalczania dwóch celów równocześnie. W 2006 roku system S-125-2TM zakupił Kazachstan, a testował go również Wietnam.
 Sprzęt w Angoli, a serwis w Anglii ?
Chyba Gargamel przesadziłeś ?
Huh



gargamel9998
Liczba postów:5,966 Reputacja: 4,058
17-02-2019, 12:29 #1,993
Kur**..autokorekta w telefonie.. Dzięki za poprawkę Krzysku Smile



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:5,966 Reputacja: 4,058
17-02-2019, 15:12 #1,994
Naval Group poinformował o wejściu w życie porozumienia o sprzedaży Argentynie czterech okrętów patrolowych.

Umowa miała wejść w życie w czwartek. Dotyczy ona sprzedaży Armada de la República Argentina (marynarce wojennej Argentyny) czterech okrętów patrolowych, tym L'Adroit, który został zbudowany przez Naval Group (dawniej DCNS) przy wykorzystaniu własnych środków finansowych, a następnie przekazany Marine Nationale (marynarce wojennej Francji) jako jednostka testowa.

Zanim jednak L'Adroit trafi do Argentyny, co ma nastąpić w br., przejdzie przegląd remontowy i modernizację. Producent przywróci jego całkowitą zdolność operacyjną, a także poprawi osiągi eksploatacyjne, jak również zamontuje dodatkowe lub nowe wyposażenie pokładowe - zgodnie z życzeniem nowego użytkownika.

Kolejne trzy okręty patrolowe zostaną zbudowane od podstaw we Francji. Zostaną oparte na projekcie jednostek Gowind OPV-87. Patrolowce będą miały 87 mdługości i 14 m szerokości. Mają wypierać 1650 t i rozwijać do 20 w. Zasięg oblicza się na ok. 13 tys. km. Na pokładzie znajdzie się miejsce dla 40 członków załogi i 19 pasażerów. Jednostki otrzymają m.in. wzmocnione kadłuby, dzięki czemu będą mogły operować na wodach nieopodal wybrzeży Antarktydy.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:5,966 Reputacja: 4,058
18-02-2019, 14:05 #1,995
Podczas wysłuchania przed Kongresem stojący na czele amerykańskiego Dowództwa Indo-Pacyfiku (INDOPACOM) admirał Philip Davidson poinformował, że możliwe jest zwiększenie obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych w Azji. W tej sprawie prowadzone są już rozmowy z regionalnymi sojusznikami.

Admirał Davidson zwracał szczególną uwagę na basen Morza Południowochińskiego, gdzie istnieje największe ryzyko wymknięcia się spod kontroli kryzysu w relacjach amerykańsko-chińskich. W związku z agresywną polityką Chin w regionie admirał zalecał zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej w celu wysłania jasnego sygnału tak Pekinowi, jak i lokalnym sojusznikom. Bardziej szczegółowe informacje zostały podane podczas zamkniętej części spotkania.

Powraca tutaj kwestia zmian w strategii USA na zachodnim Pacyfiku i relacji z Tajwanem. Minister obrony Republiki Chińskiej Yen Teh-fa już wcześniej sugerował możliwość udostępnienia US Navy położonej na Morzu Południowochińskim wyspy Taiping. Były pracownik wywiadu USAF-u, Robert E. McCoy, wystąpił na łamach dziennika Asia Times z jeszcze bardziej radykalną propozycją. Zdaniem McCoya Waszyngton powinien rozważyć przeniesienie na Tajwan jednostek stacjonujących w Korei.

Argumentacja za takim krokiem jest następująca. Korea Południowa jest dostatecznie silna, żeby samodzielnie poradzić sobie z Koreą Północną. Ponadto możliwość amerykańskiej inwazji na kontynent azjatycki jest bardzo ograniczona. Dodatkowo, wraz z przyspieszającą remilitaryzacją Japonii, Korea Południowa traci na znaczeniu jako przyczółek. Natomiast położony nad Morzem Południowochińskim Tajwan drastycznie zwiększyłby zdolność do projekcji siły na tym strategicznie ważnym obszarze. Byłby to też wyjątkowo mocny sygnał pod adresem Chin.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:5,966 Reputacja: 4,058
18-02-2019, 20:58 #1,996
Wraz z początkiem roku w Szwajcarii nastąpiła zmiana na stanowisku szefa ministerstwa obrony. Nową minister została Viola Amherd, która zapowiedziała poparcie dla dalszych prac nad programem nowego zintegrowanego systemu obrony powietrznej „Air2030”.

Jednocześnie 13 lutego Amherd zapowiedziała, że zanim przedstawi Radzie Federacyjnej konkretne propozycje, zamierza przeprowadzić dodatkowy audyt całego programu. Mają go wykonać eksperci zewnętrzni. Nie wiadomo, kim oni będą ani w jaki sposób zostaną wybrani. Dodatkowo ministerstwo obrony ma jeszcze raz przeprowadzić analizę potencjalnych zagrożeń dla państwa, porównać jej wyniki z rezultatami wcześniejszych analiz i wpasować ewentualne nowe wnioski w wymagania programu „Air2030”.

Rada Federacyjna podjęła już wstępne decyzje dotyczące pozyskania nowych myśliwców i systemów obrony przeciwlotniczej. Zajmująca się zakupami uzbrojenia agencja Armasuisse wysłała zapytania ofertowe w sprawie systemów przeciwlotniczych dalekiego zasięgu do trzech wytypowanych wcześniej państw: Francji, Izraela i Stanów Zjednoczonych. Oferty muszą być przedstawione do końca marca 2019 roku.

Jeśli chodzi o samoloty bojowe, Federalny Urząd Zamówień Obronnych poinformował, że poprosił producentów lotniczych o przedstawienie ofert cenowych na trzydzieści i czterdzieści samolotów wraz z pakietem logistycznym i zestawem pocisków kierowanych. Termin składania ofert upłynął w styczniu 2019 roku, ale nie ujawniono jeszcze żadnych informacji na ten temat.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:5,966 Reputacja: 4,058
19-02-2019, 20:12 #1,997
18 lutego na wystawie IDEX w Abu Zabi dyrektor generalny Rostechu Siergiej Czemiezow poinformował, że do końca 2019 ma zakończyć się budowa zakładu wytwarzającego w Wenezueli na licencji karabinki automatyczne AK-103. Jednocześnie nastąpi uruchomienie produkcji.

Fabryka powstaje w ramach umowy podpisanej w lipcu 2006. Zdolność produkcyjna zakładu ma być na poziomie 25 tys. AK-103 rocznie. Broń w całości ma powstawać w Wenezueli. Zakład będzie wytwarzał również amunicję strzelecką, w tym 7,62 mm x 39. Czemiezow poinformował, że fabryka będzie zdolna dostarczać ponad 50 milionów nabojów rocznie.

Analiza

W maju 2005 Rosja podpisała z Wenezuelą wartą 40 mln USD (131 mln zł) umowę obejmującą dostawy 100 tys. karabinków AK-103 i subkarabinków AK-104 do amunicji 7,62 mm x 39, 74 mln nabojów 7,62 mm x 39, tysiąc samopowtarzalnych karabinów wyborowych SWDM zasilanych nabojem 7,62 mm x 54R i 5 trenażerów strzeleckich. Ówczesny prezydent Hugo Chavez zapowiedział także, że Boliwariańska Republika Wenezueli potrzebuje aż 920 tys. kałasznikowów i zamierza produkować je w kraju.

W ramach porozumienia z lipca 2006 o współpracy strategicznej między Federacją Rosyjską a Wenezuelą to pierwsze państwo przyznało drugiemu 5 mld USD (16,4 mld) kredytu, w tym 2,3 mld USD (7,5 mld zł) na zakup broni i sprzętu wojskowego. W jego ramach, Caracas zamówiło m.in. 92 czołgi T-72B1W, 12 wyrzutni BM-30 Smiercz. W ramach umowy z 2006 Rosjanie mieli pomóc uruchomić licencyjną produkcję AK-103 i AK-104 pod egidą państwowego przedsiębiorstwa CAVIM (Compania Anonima Venezolana de Industrias Militares). Linia produkcyjna miała powstać w 850-tysięcznym mieście Maracay, gdzie mieści się fabryka broni i amunicji.

Pierwsi rosyjscy specjaliści, których zadaniem było wdrożenie kałasznikowów do produkcji przyjechali do Wenezueli w 2008. Według ówczesnych planów, zakłady miały rozpocząć działalność na przełomie 2009/2010, a w 12 miesięcy później osiągnąć zdolność wytwarzania 25 tys. karabinków rocznie. Początkowo CAVIM miał zajmować się jedynie montażem broni z części sprowadzanych z Rosji, a następnie stopniowo wprowadzać elementy produkowane lokalnie. Zakład miał zatrudnić dodatkowo 800 pracowników.

W realizację zadania było zaangażowanych 14 rosyjskich przedsiębiorstw. Generalnym wykonawcą prac miała być spółka Strojinwestinżyniring SU-848, którego dyrektorem generalnym był Siergiej Popielniuchow. Pieniądze na budowę zakładów zostały przewalutowane na euro i przekazane via Rosoboroneksport rządowi Wenezueli. Ten przelał je na konta generalnego wykonawcy prac.

Uruchomienie nowych linii przekładano, najpierw na 2011, a następnie na 2012. W listopadzie 2012 pracujący na budowie rosyjscy inżynierowie napisali do prezydenta Putina list, w którym skarżyli się, że od 7 miesięcy nie dostają pensji. Nie stać ich było na dalsze pozostawanie w Południowej Ameryce, ani na powrót do Rosji, bowiem kontrakt wiązał ich do kwietnia-maja 2013.

Wówczas problem wyciszono, pracownicy otrzymali wypłaty, a rosyjski ambasador w Wenezueli Władimir Zamanski poinformował, że wszystkie maszyny i oprzyrządowanie niezbędne do rozpoczęcia wytwarzania karabinków zostały dostarczone. Zakłady miały zostać oficjalnie otwarte pod koniec 2012. Zaprzeczyły temu władze wenezuelskie, twierdząc, że poziom zaawansowania budowy jest na poziomie 60-70%. Budowa linii produkcyjnych nadal była opóźniona. Najpierw wytwarzanie rosyjskich karabinków miało rozpocząć się w 2014, później w 2015 i w 2016.

W czerwcu 2015 funkcjonariusze zarządu zabezpieczenia kontrwywiadowczego przedsiębiorstw przemysłowych (zarząd P) Służby Bezpieczeństwa Ekonomicznego (SEB) Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) aresztowali Popielniuchowa. Dyrektorowi zakładów Strojinwestinżyniring SU-848 i byłemu przedstawicielowi Rady Federacji (rosyjska izba wyższa) w latach 2003-2006 zarzucono defraudację 1,1 mld rubli (73 mln zł) przeznaczonych na budowę zakładów w Wenezueli. Śledczy SEB FSB twierdzili, że pieniądze zostały przetransferowane na konta innych przedsiębiorstw zarządzanych przez oskarżonego, prawdopodobnie w celu spłaty ich długów.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

hank
Liczba postów:10,223 Reputacja: 14,048
20-02-2019, 14:11 #1,998
Niemcy planują wyposażyć przynajmniej jedną kompanię czołgów Leopard 2 w system obrony aktywnej (ASOP)
Podobnie jak na amerykańskich Abramsach będzie to system Trophy HV izraelskiej firmy Rafael Advanced Defence System
Niemieckie czołgi z systemami ASOP wejdą w skład tzw. szpicy NATO .
O podjęciu takich kroków przedstawiciele Bundeswehry poinformowali podczas międzynarodowej konferencji International Armoured Vehicles 2019 (IAV) w Londynie. Decyzja o wyposażeniu czołgów w aktywny system obrony pojazdów (ASOP) związana jest z wytypowaniem części niemieckich pododdziałów pancernych do sił szybkiego reagowania Sojuszu Północnoatlantyckiego, tzw. szpicy NATO VJTF (Very High Readiness Joint Task Force). Niemcy ponadto podkreślają, że wybór wynika również z analizy użycia Leopardów 2 w Afganistanie i Syrii.
Według wstępnych planów całkowite doposażenie Leopardów 2 w system Trophy HV (ASPRO-A) miałoby nastąpić około 2022 roku natomiast jak na razie Bundeswehra nie wyznaczyła jeszcze jednostki, która wystawi pododdział czołgów wydelegowany do VJTF w 2023 roku. Tym samym nie wiadomo więc, która wersja Leoparda 2 otrzyma izraelski system ASOP.
Rozpoczęcie integracji Trophy z Leopardem 2 ma się rozpocząć jeszcze w tym roku a wszystkie testy mają zostać ukończone do 2021 roku. Doposażonych będzie ogółem 17 wozów - 13 wchodzących w skład kompanii i 4 zapasowe. Jak na razie nie ma planów pozyskania kolejnych systemów Trophy, ale nieoficjalnie wiadomo, że Bundeswehra chce gruntownie przetestować taki system i na podstawie tego zdecydować o docelowym wyborze konkretnego typu.
Już trzy lata temu badano taką integrację nie tylko systemu Rafaela, ale też ASOP Iron Fist opracowanego przez inną izraelską firmę IMI Systems. Ponadto testowano na czołgu Leopard 2 krajowe rozwiązanie w postaci rozproszonego i wielokanałowego systemu AMAP-ADS.
Trophy HV wykorzystuje już armia izraelska montując go na czołgach Merkava Mk4M i ciężkich gąsienicowych transporterach opancerzonych Namer. Ponadto system ten w zmodyfikowanej, modułowej w budowie wersji (m.in. z większymi magazynami na antypociski) zabudowywany jest także na amerykańskich czołgach M1A1SA/FEP, M1A2A/M1A2B oraz najnowszych M1A2C/M1A2D należących do US Army (4 ABCT) i US Marine Corps.
ASOP Trophy HV (Heavy Vehicles) działa na zasadzie wykrywania zagrożeń przez radiolokatory AESA (cztery anteny pokrywające pełne 3600 wokół pojazdu), które umożliwiają wykrycie, a przez to i zidentyfikowanie a następnie wykonanie obliczeń przez moduł przelicznikowy/komputer trajektorii celu stanowiącego zagrożenie dla osłanianego wozu. Jeżeli z dokonanych obliczeń wynika, że pojazd jest zagrożony to następuje neutralizacja celu poprzez efektor MEFP (Multiple Explosively Formed Penetrator) wystrzeliwany z wyrzutni wchodzącej w skład systemu.
Także inne kraje myślą o wyposażaniu swoich wozów bojowych w systemy obrony aktywnej np. Turcy planują wyposażyć swoje czołgi w ASOP Akkor Pulat opracowany wspólnie z Ukraińcami.
Z kolei Holendrzy zlecili BAE Systems integrację izraelskiego systemu Iron Fist Light Compact (IF-LC) z ich bwp CV9035NL a w grudniu zeszłego roku amerykanie zdecydowali o wyborze Iron Fist Light (IFL) dla swoich bwp M2A4 Bradley.

za https://www.defence24.pl/technologie/lad...zpicy-nato

Koncern Leonardo poinformował o podpisaniu kolejnej umowy sprzedaży systemów ochrony aktywnej Trophy, przeznaczonych dla sił armii i piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych.
Umowa o wartości 80 mln dolarów została podpisana w dniu 8 stycznia. Oznacza to, że Amerykanie ogółem dokonali zakupu systemów tego typu o wartości przekraczającej 200 mln dolarów.
Przeznaczony do instalacji na czołgach Abrams Trophy jest systemem zwalczającym pocisk atakujący pojazd poprzez wystrzeliwanie specjalnych antypocisków, po wcześniejszym wykryciu i śledzeniu toru lotu pocisku przeciwpancernego. Skutkuje to fizycznym zniszczeniem obiektu, osłabieniem jego siły destrukcyjnej lub zmianą trajektorii jego lotu (ang. hard kill).
ASOP Trophy HV (Heavy Vehicles) działa na zasadzie wykrywania zagrożeń przez radiolokatory AESA. Standardowo pojazdy są wyposażane w cztery anteny, by pokryć pełen kąt 3600 wokół chronionego wozu. Umożliwiają one wykrycie, a przez to zidentyfikowanie i następnie wyliczenie trajektorii celu stanowiącego zagrożenie dla osłanianego wozu. Dodatkowo system, na przykład za pośrednictwem BMS, podaje załodze i innym pojazdom pododdziału dokładne namiary pozycji skąd wrogi pocisk został wystrzelony w kierunku własnej maszyny. Umożliwia to szybką reakcję i zniszczenie jego wyrzutni.

za https://www.defence24.pl/technologie/lad...emy-trophy

Wniosek z tego jeden - taniej modernizować niż tworzyć nowe .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

gargamel9998
Liczba postów:5,966 Reputacja: 4,058
20-02-2019, 17:42 #1,999
18 lutego na targach IDEX w Abu Zabi dyrektor generalny rosyjskiej państwowej agencji eksportu uzbrojenia Rosoboroneksport Aleksander Michiejew poinformował, że Rosja rozpoczęła dostawy karabinków AK-103 do amunicji 7,62 mm x 39 do Arabii Saudyjskiej.

Michiejew dodał, że kolejnym etapem jest stworzenie linii produkcyjnej tej broni na miejscu. Obecnie prowadzone są negocjacje w tej sprawie. Dyrektor generalny Rosoboroneksportu stwierdził, że umowa dotycząca transferu technologii powinna zostać podpisana w ciągu 3-4 miesięcy.

5 października 2017 Rosjanie i Saudyjczycy podpisali wstępne porozumienie dotyczące montażu, a następnie wytwarzania karabinków automatycznych AK-103 i amunicji do nich w zakładach SAMI (Saudi Arabian Military Industries). Broń ma być produkowana dla sił zbrojnych i formacji mundurowych Arabii Saudyjskiej, a także na eksport.

Opis

Karabinek automatyczny AK-103 jest jednym z modeli należących do opracowanej na początku lat 1990. rodziny AK serii 100 (AK-100). Broń skonstruowano w 1994 i jest obecnie używana w niewielkiej liczbie w rosyjskich siłach zbrojnych. Konstrukcja zasilana nabojem 7,62 mm x 39 produkowana jest przez iżewskie zakłady Koncernu Kałasznikow (dawny Iżmasz).

AK-103 występuje oprócz podstawowej odmiany dostosowanej do prowadzenia ognia pojedynczego i ciągłego, także w wersjach: samopowtarzalnej AK-103-1 i wyposażonej w tryb 3-strzałowej serii AK-103-2. Masa bez magazynka wynosi 3,6 kg, długość lufy to 415 mm. Długość broni ze złożoną na bok kolbą to 705 mm, z kolbą rozłożoną 943 mm.

Dużą partię AK-103 wraz z prawem do produkcji kupiła też Wenezuela. W mniejszej liczbie karabinki wykorzystywane przez indyjskie jednostki specjalne, piechotę morską Namibii, siły zbrojne Mali, jednostki ministerstwa spraw wewnętrznych Urugwaju i część libijskich formacji zbrojnych.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Hrabia
Liczba postów:1,208 Reputacja: 387
20-02-2019, 23:06 #2,000
Boeing zbuduje duże, podwodne drony dla US Navy, będące w zasadzie bezzałogowymi okrętami podwodnymi z rozbudowanym zestawem czujników i sensorów mających zapewniać wysoką świadomość sytuacyjną, właściwą nawigację i przesyłanie pozyskanych danych, w tym wykrywanie. Drony te będą też przystosowane do przenoszenia min oraz zwalczania min przeciwnika:

https://www.defence24.pl/boeing-zbuduje-...la-us-navy



Better dead than red.
Han pasado!






Skocz do: