Witaj! Logowanie Rejestracja
WOJSKOWOŚĆ



Hrabia
Liczba postów:1,458 Reputacja: 562
26-03-2019, 13:25 #2,061
USA przeprowadziły udany test przechwycenia międzykontynentalnej rakiety przez 2 przeciwrakiety:

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/sukces-...te/ffv6hfz



Better dead than red.
Han pasado!


hank
Liczba postów:11,456 Reputacja: 16,956
27-03-2019, 11:06 #2,062
Po trzyletnim remoncie w poznańskich Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych niszczyciel czołgów M10 Achilles nie tylko prezentuje się jak nowy, ale jest też w stanie jeździć. Maszyna pozyskana w 2015 roku z Belgii została przekazana Muzeum Broni Pancernej. - Kiedy wracają czołgi i działa przeciwpancerne na których służyli nasi ojcowie i dziadowie, to jakby wracała cząstka tych ludzi, którym nie było dane dotrzeć do Polski – powiedział Ppłk Tomasz Ogrodniczuk, Szef Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu podczas uroczystości przekazania przez WZMot wozu podległej mu instytucji.
[Obrazek: 1DX_0096.jpg]
Achilles to brytyjskie oznaczenie amerykańskiego niszczyciela czołgów M10 Wolverine, zbudowanego na bazie podwozia czołgu M4 Sherman. Wariant brytyjski został wyposażony w bardzo skuteczną 17 funtową armatę przeciwpancerną, która zdolna była zagrozić nawet najcięższym niemieckim czołgom Tygrys. Dla zrównoważenia bardzo długiej lufy nowej armaty, do tylnej części wieży mocowano charakterystyczne dla Achillesów przeciwwagi. Podczas II wojny światowej w brytyjskiej armii służyło przeszło tysiąc tego typu maszyn.
Pewna liczba niszczycieli czołgów Achilles znalazła się również w 1 Dywizji Pancernej dowodzonej przez generała Maczka, w składzie której brały udział m. in. w wyzwalaniu Belgii. To właśnie tam na poligonie został odnaleziony Achilles, którego w 2015 roku oficjalnie przekazał Polsce szef belgijskiego resortu obrony Steven Vandeput, podczas wizyty w Brukseli ówczesnego ministra obrony Tomasza Siemoniaka.
[Obrazek: 5c94ca555347b_o_mini.jpg]
Maszyna była w bardzo złym stanie, gdyż przez wiele lat służyła jako cel dla artylerzystów. Nawet po remoncie jej kadłub nosi liczne ślady trafień, w tym potężne wgniecenie na prawej burcie poniżej wieży, które jest śladem rykoszetu ciężkiego pocisku artyleryjskiego.
Po trzech latach prac specjalistów z WZM S.A. w Poznaniu, ale też licznych pasjonatów pomagających skompletować pojazd, Achilles prezentuje się jak pokryty bliznami weteran, a nie wyciągnięty z bagna pordzewiały wrak zholowany z belgijskiego poligonu. Więcej nawet, pojazd jest w stanie mocą własnych silników poruszać się po terenie, choć układ jezdny nosi ślady solidnego zużycia.
[Obrazek: 840_472_matched__pors6z_P32215212.jpg]
Ten ogromny wysiłek docenił m. in. obecny podczas uroczystości Sebastian Chwałek, wiceprezes PGZ: - Dziękuję pani prezes Wawrzynkiewicz i załodze za wysiłek i pasję, włożone w przygotowanie i odrestaurowanie tego egzemplarza niszczyciela czołgów Achilles. Stanowił on bardzo wymagające zadanie i jest dowodem najwyższych umiejętności - stwierdził wiceprezes. Podkreślił również zaangażowanie zakładu nie tylko w restaurację licznych zabytkowych pojazdów, ale również we wsparcie sprzętu eksploatowanego obecnie przez siły zbrojne.
Ten sam watek poruszyła prezes Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych - Achillesy były produkowane w latach 1944-45, ale za państwa plecami stoją Leopardy 2A5, najnowocześniejsze czołgi używane w polskich siłach zbrojnych - oświadczyła pani Elżbieta Wawrzynkiewicz, podkreślając, że od czasu podzielenia przez PGZ kompetencji w zakresie remontów i wsparcia eksploatacji sprzętu wykorzystywanego przez Wojsko Polskie, to właśnie jej zakład ma pod swoją opieka te nowoczesne czołgi, stojące w Poznaniu obok wiekowych BWP-1 czy pojazdów zabytkowych, podobnych do przekazywanego właśnie Achillesa.
[Obrazek: 5c94ca8b2f2c2_o_mini.jpg]
Ppłk Tomasz Ogrodniczuk, Szef oddziału Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu podkreślił, że Achilles jest trzecim już dzieckiem współpracy poznańskich zakładów z muzeum i kolejnym unikatowym pojazdem wojskowym odtworzonym z ruiny. Co ważne, jest to niszczyciel czołgów, jakich dziesiątki znajdowały się w polskiej 1 Dywizji Pancernej generała Maczka. Dziś ten Achilles nie nosi jeszcze oznaczeń ani numerów, ale już niebawem mają się na nim pojawić symbole i znaki konkretnego wozu, którego polska załoga walczyła w Belgii. Jak stwierdził, tamci weterani chcieli dotrzeć tymi wozami do Polski. Oni nie wrócili i już nie wrócą, ale przywracając dawne insygnia i oznaczenia wracamy im pamięć i oddajemy należny szacunek.
[Obrazek: achilles.jpg]
za https://www.defence24.pl/achilles-wyrusz...naniu-foto

Achillesy , brytyjska modernizacja amerykańskiego niszczyciela czołgów M-10 były za względu na uzbrojenie w potężna armatę przeciwpancerna 76,2 mm zwana siedemnastofuntówką postrachem niemieckich czołgów , Radziły sobie bez problemów z Pantherami i Tigerami .
W 1 DPanc używano ich równolegle z oryginalnymi pojazdami M10 , Używane były również przez jednostki przeciwpancerne II Korpusu we Włoszech .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

gargamel9998
Liczba postów:6,365 Reputacja: 5,273
28-03-2019, 17:46 #2,063
Izraelska spółka Elta, wchodząca w skład Israel Aerospace Industries Ltd. (IAI) otrzymała kontrakt na dostawę kompaktowych radarów wielozadaniowych C-MMR. Ich główną funkcją będzie wskazywanie nieprzyjacielskich źródeł ognia artyleryjskiego.

IAI w komunikacie podaje, że stacje będą wykorzystywane przede wszystkim do wykrywania i śledzenia pocisków artyleryjskich, rakietowych i moździerzowych. Jednocześnie będą mogły być używane do nadzorowania przestrzeni powietrznej i wsparcia różnych systemów obrony.

Trójwspółrzędny radar ELM-2311 pracuje w paśmie C i wykorzystuje antenę z aktywnym skanowaniem elektronicznym (AESA). Jest zdolny do określania miejsca wystrzelenia pocisku, śledzenia go i oszacowania punktu trafienia. Dzięki temu będzie mógł być wykorzystany do kierowania ogniem fińskiej artylerii, w celu umożliwienia zwalczania środków ogniowych potencjalnego przeciwnika.

ELM-2311 jest systemem mobilnym, cały zestaw może zostać osadzony na jednym pojeździe. Dzięki temu jest przydatny do wsparcia działań manewrowych wojsk lądowych. Przedstawiciele IAI podkreślają, że system C-MMR, podobnie jak inne radary wielofunkcyjne rodziny MMR mogą być wykorzystywane do różnych zadań.

Przykładowo, choć podstawową funkcją C-MMR w fińskich siłach zbrojnych będzie wsparcie artylerzystów i ewentualnie ostrzeganie własnych wojsk o prowadzonym ostrzale, to równie dobrze mogą zostać użyte także do nadzoru nad przestrzenią powietrzną. Pierwsze dostawy nowych radarów będą mieć miejsce w 2021 roku.

Fińskie media, w tym Yle, informowały, że zakup radarów jest między innymi wynikiem analizy przebiegu konfliktów w Syrii i na Ukrainie. W obu tych przypadkach bardzo istotną rolę odgrywa rosyjska artyleria, używająca szerokiej palety środków ogniowych wraz z coraz doskonalszym systemem rozpoznania i dowodzenia. Prawdopodobnie więc Finowie chcą wzmocnić własny potencjał, aby móc przeciwstawić się potencjalnemu zagrożeniu ze strony Rosji.

https://assets.shephardmedia.com/live/de...271de8.jpg



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,365 Reputacja: 5,273
29-03-2019, 13:06 #2,064
Południowokoreańska agencja zamówień zbrojeniowych (DAPA) ogłosiła plan dalszego ograniczenia zależności własnego przemysłu obronnego i wytwarzanych przez niego produktów od dostaw z zagranicy w 2019.

Dyrektor generalny DAPA Seo Hyungjin oświadczył, że celem będzie rozwój własnej produkcji newralgicznych dla niektórych systemów uzbrojenia importowanych komponentów we własnych małych i średnich  przedsiębiorstwach. Tegorocznym celem DAPA jest uruchomienie produkcji aż 92 kluczowych podzespołów esencjonalnie niezbędnych dla sprawnego działania najważniejszych koreańskich systemów uzbrojenia. Tych, które do tej pory były przedmiotem zależności importowej. Celem strategicznym jest także możliwość zwiększenia eksportu, ponieważ jakiekolwiek negocjacje w przyszłości na ten temat nie będą wymagały zgód dostawców zagranicznych.

DAPA podała przykład takiej zależności. Do tej pory Koreańczycy z Południa uzależnieni byli od importu pierścieni ślizgowych do luf różnych systemów strzeleckich, małego i dużego kalibru. DAPA poinformowała, że w przeszłości były problemy z uzyskaniem pozwoleń eksportowych na systemy uzbrojenia wyposażone w zagraniczne lufowe pierścienie ślizgowe. Obecnie problem zmierza ku rozwiązaniu, dzięki rozsądnym inwestycjom i stopniowemu rozwojowi produkcji lufowych pierścieni ślizgowych w spółce Yeonhab.

Na szeroką skalę program: produkujemy u siebie własne, doskonalsze i lepsze odpowiedniki importowanych komponentów systemów uzbrojenia -wystartował w Republice Korei już w czerwcu 2018. Trudno nie zauważyć, że stało się to niejako w odpowiedzi na rozmowy północnokoreańsko-amerykańskie na najwyższym szczeblu. Nie można się więc dziwić, że w katalogu priorytetowych produktów, których zależność importowa od dostaw z USA jest oczywista DAPA wymienia samolot szkolenia zaawansowanego T-50, czy przyszły koreański wielozadaniowy samolot bojowy KF-X, a także budowany przez Korea Aerospace Industries przy współpracy Airbusa śmigłowiec wielozadaniowy KUH-1 Surion. W dalszej kolejności do uniezależnienia od importu są czołg podstawowy K2 budowany przez koncern Hyundai Rotem i różnego typu działa i pociski rakietowe



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,365 Reputacja: 5,273
30-03-2019, 11:39 #2,065
25 marca Raytheon Australia wraz z norweskim Kongsberg Defence & Aerospace zostały wybrane jako dostawcy systemu przeciwlotniczego i przeciwrakietowego bliskiego zasięgu dla Australian Army w ramach programu Land 19 Phase 7B o wartości 2,5 mld AUD (6,74 mld zł). Komponenty systemu NASAMS (National Advanced Surface to Air Missile System) zostaną posadowione na lekkich pojazdach opancerzonych Thales Hawkei PMV-L i cięższych Bushmaster PMV.

Wcześniej, 13 marca 2019 Departament Stanu USA wydał zgodę na eksport 108 pocisków przeciwlotniczych średniego zasięgu AIM-120-C7 AMRAAM, 6 pocisków testowych oraz 6 zapasowych układów naprowadzania o maksymalnej wartości 240,5 mln USD (912,65 mln zł).

W skład kompleksu wejdą także stanowiska dowodzenia Kongsberg FDC/BCV (Fire Distibution Center/Battery Command Vehicle), głowice optoelektroniczne Raytheon MSP500 oraz nowe stacje radiolokacyjne CEA Technologies CEATAC, zaprezentowane po raz pierwszy we wrześniu 2018 i wykorzystujące technologię AESA. Wszystkie komponenty zostaną posadowione na lekkich pojazdach opancerzonych Thales Hawkei PMV-L (Protected Mobility Vehicle - Light), wybranych w programie Land 121 Phase 4, a także Bushmaster PMV. 

Integracja systemu i jego końcowy montaż, za które odpowiada Kongsberg, odbędą się w nowych zakładach Raytheon Australia w Mawson Lakes w Australii Południowej. Fabryka powstała dzięki środkom własnym w wysokości 50 mln USD (134,83 mln zł). Wstępna gotowość operacyjna systemu ma zostać ogłoszona w latach 2022-2023, natomiast pełna - 2025-2026.

Australia wybrała amerykańsko-norweski system obrony powietrznej w kwietniu 2017. W listopadzie tego samego roku uruchomiono pierwsze środki z budżetu federalnego w wysokości 12,1 mln AUD (32,63 mln zł) na realizację prac analitycznych dotyczących wdrożenia NASAMS do sił zbrojnych.

Baterie NASAMS wejdą na wyposażenie 16. Pułku Przeciwlotniczego (16th Air Land Regiment) Australian Army. Obecnie jest tam eksploatowanych ok. 30 zestawów krótkiego zasięgu Saab RBS 70 z pociskami rakietowymi Bolide Mk 3 oraz 18 zestawów przeciwlotniczych Rapier BM1, z których 8 wykorzystuje radary Blindfire.

Zakup pocisków krótkiego zasięgu (Short-Range Ground Based Air Defence) został uwzględniony w Białej Księdze Obronności w 2016 jako część wielowarstwowego systemu obrony powietrznej Australii. W połowie 2020 ma zostać rozstrzygnięty przetarg na nowy system obrony średniego zasięgu w ramach programu Air 6500, koordynowanego przez królewskie australijskie wojska lotnicze (Royal Australian Air Force, RAAF).



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,365 Reputacja: 5,273
30-03-2019, 17:18 #2,066
20 marca komisja budżetowa niemieckiego Bundestagu zaakceptowała wniosek Federalnego Ministerstwa Obrony w sprawie planu modernizacji kolejnych 101 czołgów Leopard 2A6/2A6M2 do najnowszej wersji 2A7V (Verbessert, czyli ulepszony). Łącznie, do 2026 niemieckie wojska lądowe (Heer) mają otrzymać 205 pojazdów w tej wersji. Druga część wniosku dotyczyła także zakupu około 32 000 pocisków odłamkowych DM121 do 155-mm samobieżnych armatohaubic PzH 2000. Wartość programu to 428 mln EUR (1,835 mld zł). 

27 września 2017 koncerny Krauss Maffei-Wegmann (KMW) i Rheinmetall Landsysteme (RLS) otrzymały kontrakt od Urzędu do spraw zakupów obronnych Bundeswehry BAAINBw (Bundesamt für Ausrüstung, Informationstechnik und Nutzung der Bundeswehr) o wartości 118 mln EUR (506 mln zł) na dosotosowanie 104 czołgów Leopard 2 (w tym 68 w wersji 2A4, 16 w wersji 2A6NL i 20 w wersji 2A7) do nowego standardu 2A7V. Łączna wartość środków na ten cel to 760 mln EUR (3,26 mld zł). Dwa testowe prototypy czołgów Leopard 2A7V odebrano w ostatnim kwartale 2018, natomiast do jednostek liniowych trafią do 2023.

Heer będą dysponować łącznie 328 czołgami z rodziny Leopard 2, w porównaniu do 225 obecnie. Z tej liczby 205 będzie w wersji 2A7V, 104 2A6/2A6M, a pozostałe 20 w starszych wersjach pozostaną w rezerwie. Oznacza to, że cztery liniowe bataliony pancerne liczące po 44 czołgi będą mieć Leopardy 2A7V, a dwa zostaną wyposażone w pojazdy w wariancie 2A6. W czołgi w wersji 2A7V zostanie wyposażony m.in. nowy, szósty batalion Heer, którego sformowanie ogłoszono w grudniu ubiegłego rok. W przyszłości wszystkie niemieckie czołgi zostaną wyposażone w aktywne systemy ochrony pojazdów (ASOP). Dlatego kompania czołgów, złożona z 13 pojazdów, zostanie wyposażona na testy w izraelski Trophy HV (ASPRO-A).

Opis

Leopard 2A7V jest wyposażony w zmodyfikowaną armatę 120 mm/L55 L55A1 o zwiększonym ciśnieniu maksymalnym w przewodzie z 670 do 700 MPa. Została dostosowana do miotania amunicji programowalnej DM11. Żywotność armaty nadal pozostaje niezmieniona (1,5 tys. strzałów). Pozwala ona również na używanie nowej 120-mm amunicji podkalibrowej DM63/DM63A1 (z 4,6-kg rdzeniem o średnicy 26 mm i długości 685) i jej odmian wprowadzonych po 2019, w tym nowej nazywanej KE2020, która ma pojawić się w linii po 2023.

Czołgi zostaną wyposażone także w 17-kW dodatkowy agregat prądotwórczy Steyr M12, system komunikacji Thales SOTAS, układ klimatyzacji, system zarządzania polem walki IFIS oraz zmodyfikowane celowniki dowódcy i działonowego z kamerami termowizyjnymi Airbus ATTICA.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,365 Reputacja: 5,273
30-03-2019, 21:07 #2,067
29 marca 2019 na przedmieściach stolicy Wenezueli - Caracas otwarto zbudowany ze wsparciem specjalistów rosyjskich śmigłowcowy ośrodek szkolno-treningowy - Centro de Instrucción y Entrenamiento Simulado Conjunto General Oscar José Martínez Mora. Ośrodek powstał na podstawie umowy pomiędzy AO Rosoboroneksport i wenezuelską Cavim. Kontrakt obejmował szkolenie w FR personelu ośrodka w zakresie obsługi trenażerów i symulatorów lotu.

Podstawowe śmigłowce, do obsługi których będzie przygotowywał ośrodek, to Mi-17W-5, Mi-35 i Mi-26T. Piloci będą szkoleni do lotów przy różnej pogodzie, w warunkach maksymalnie zbliżonych do realnych. Szkolenie będzie obejmować różne niestandardowe sytuacje i możliwe awarie sprzętu. Będzie przy tym znacznie tańsze niż w wypadku szkolenia konwencjonalnego.

Przy okazji otwarcia ośrodka przedstawiciele Rosoboroneksportu przypomnieli, że Wenezuela od 2005 jest największym odbiorcą rosyjskiego sprzętu wojskowego w Ameryce Łacińskiej. Kupiła ona m.in. wielozadaniowe myśliwce Su-30MK2, bojowe i transportowe śmigłowce rodziny Mi, a także czołgi, pojazdy pancerne i broń strzelecką. Podobne ośrodki szkolno-treningowe, jak w Wenezueli, mają powstać także w Brazylii i Peru.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-03-2019, 21:07 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,365 Reputacja: 5,273
31-03-2019, 10:21 #2,068
Malezyjskie siły powietrzne przygotowują się do podjęcia ostatecznych decyzji w sprawach kilku programów modernizacyjnych. Azjatyckie państwo zamierza kupić morskie samoloty patrolowe, lekkie myśliwce, radary naziemne i samoloty bezzałogowe. Wojskowi z decyzjami czekają na ogłoszenie budżetu i priorytetów nowego rządu.

Szef sztabu sił powietrznych generał Tan Sri Affendi Buang powiedział, że pierwszy raz w historii państwa “Białą księgę” obrony narodowej przygotowuje cały rząd, dzięki czemu wszystkie ośrodki decyzyjne będą podążały w jednym kierunku. Lekkie myśliwce, samoloty patrolowe, radary i bezzałogowce zostały wymienione jako priorytety modernizacyjne w dokumencie planistycznym CAP55 sięgającym aż do 2055 roku.

Malezja postrzega siebie jako państwo morskie i temu obszarowi swojego bezpieczeństwa poświęca najwięcej uwagi. Generał Tan Sri Affendi Buang powiedział, że dowództwo otrzymało dziesiątki propozycji nowych samolotów morskich obejmujących maszyny dedykowane, samoloty wielozadaniowe z wyposażeniem paletyzowanym i propozycje modernizacji obecnie używanych King Airów B200T. Wiadomo, że swoje oferty złożyły między innymi Airbus (C295), ATR (ATR-72MP) i Boeing (P-8).

W ramach programu zakupu lekkiego myśliwca Malezja zamierza pozyskać jeden typ samolotu, który zastąpi wykorzystywaną obecnie flotę mieszaną składającą się z Hawków 108/208 i MB-339CM, które mają już swoje lata i powodują wiele problemów z logistyką i serwisowaniem. Samolot wyłoniony w ramach tego przetargu ma mieć możliwości bojowe zbliżone do prawdziwych wielozadaniowych samolotów bojowych, ale powinien mieć znacznie niższe koszty eksploatacji. Dowódca malezyjskiego lotnictwa potwierdził, że otrzymał propozycje dotyczące FA-50, M-346, Tejasa, JF-17 i Jaka-130, ale spodziewa się jeszcze kolejnych. Generał Buang powiedział, że samolot będzie musiał również wypełniać rolę samolotu szkolenia zaawansowanego (Lead-In Fighter Trainer).

Główną rolą samolotów bezzałogowych również ma być patrolowanie obszarów morskich, głównie Morza Południowochińskiego, Cieśniny Malakka i Morza Sulu. Ponadto bezzałogowce mogą być wykorzystywane do rozpoznania pogodowego i innych zadań na rzecz bezpieczeństwa publicznego. Jednym z wymogów będzie aby samoloty były wyposażone w łącza przesyłu danych, dzięki którym będą mogły w czasie zbliżonym do rzeczywistego przekazywać uzyskane informacje do innych jednostek ze wszystkich rodzajów sił zbrojnych. Na rynku jest dostępnych wiele konstrukcji spełniających malezyjskie kryteria, ale konkretne nazwy nie padły.

Plan modernizacji sieci radarów naziemnych powstał już w 2014 roku. Radary nie tylko będą pełniły ważną rolę w systemie obrony powietrznej kraju, ale mają zapobiegać również takim sytuacjom, jak ta z zaginięciem cywilnego Boeinga 777 lot MH370. Skala tego jak i pozostałych programów będzie zależała od finansów państwa. W 2013 roku nastąpiła ograniczona modernizacja malezyjskiego systemu radarowego gdy konsorcjum ThalesRaytheonSystems dokonało integracji i centralizacji całego systemu oraz dostarczyło radar Ground Master 400.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,365 Reputacja: 5,273
31-03-2019, 14:25 #2,069
Z dokumentu National Nuclear Security Administration (NNSA) wynika, że szef Departamentu Energii Rick Perry zatwierdził 7 tajnych zezwoleń dla przedsiębiorstw amerykańskich na sprzedaż technologii dotyczących energii jądrowej i pomoc Arabii Saudyjskiej. To element szerszej polityki USA, które uczestniczą w rywalizacji o zlecenie na budowę w Arabii Saudyjskiej dwóch elektrowni jądrowej. Konkurentami Stanów Zjednoczonych, w tym koncernu Westinghouse, są m.in. Republika Korei i Rosja. Zwycięzca ma zostać wskazany jeszcze w 2019.

O tajnych zgodach Departamentu Energii, znanych jako autoryzacja części 810, jako pierwszy doniósł Daily Beast. Wynika z nich, że wybrane przedsiębiorstwa mogą wykonywać wstępne prace przed zawarciem jakiejkolwiek transakcji. Nie mogą jednak dostarczać wyposażenia, które trafiłoby do odbiorcy przed ostateczną umową i kolejną zgodą. Co ciekawe, z dokumentu wynika, że na zachowanie tajności na administrację Donalda Trumpa naciskały same przedsiębiorstwa.

Wielu amerykańskich polityków i analityków obawia się, że dzielenie się technologiami jądrowymi z Arabią Saudyjską może doprowadzić do niekontrolowanego wyścigu zbrojeń nuklearnych na Bliskim Wschodzie. Odpowiadając na ten zarzut, sekretarz stanu Mike Pompeo zapewnił, że technologie dostarczane ewentualnie przez USA nie powodują ryzyka proliferacji. Komentatorzy twierdzą jednak, że warte wiele miliardów dolarów plany budowy elektrowni jądrowych na Bliskim Wschodzie, nie tylko w Arabii Saudyjskiej, mogą doprowadzić do łamania prawa i wycieku niebezpiecznych technologii.

Perry poinformował senacką komisji ds. sił zbrojnych, że Departament Energii zatwierdził 37 zezwoleń jądrowych od stycznia 2017, w tym 9 na Bliskim Wschodzie. Oprócz siedmiu (początkowo Perry mówił o sześciu) dla Arabii Saudyjskiej, dwie zostały zatwierdzone dla Jordanii. Senator Tim Kaine zapytał Perry'ego, czy zezwolenia zostały zatwierdzone po 2 października, kiedy w konsulacie saudyjskim w Stambule zginął saudyjski dziennikarz Jamal Khashoggi, zabity przez agentów reżimu z Rijadu. Perry nie potrafił jednak podać konkretnej daty.

Kongres jest coraz bardziej zaniepokojony bliskimi stosunkami między administracją Trumpa a Arabią Saudyjską. Dla prezydenta królestwo jest głównym podmiotem polityki zagranicznej na Bliskim Wschodzie, zmierzającej do izolowania Iranu, regionalnego rywala reżimu saudyjskiego. Trump odrzuca przy tym krytykę za kontakty z Arabią Saudyjską po zabójstwie Khashoggiego i w związku z jej rolą w wojnie w Jemenie, gdzie masowo giną cywile, w tym dzieci.

Rick Perry broni polityki USA wobec Arabii Saudyjskiej m.in. sugerując, że jej zaostrzenie lub wprowadzenie sankcji spowodowałoby zwrot królestwa w stronę Rosji lub Chin. Te dwa państwa nie dają zaś, zdaniem Perry’ego, gwarancji nieproliferacji technologii jądrowych. Te argumenty nie przekonują jednak przeciwników administracji i krytyków polityki Arabii Saudyjskiej.

Arabia Saudyjska jest kluczowym klientem amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego. Rok temu, 20 marca 2018 prezydent Donald Trump chwalił za to księcia Mohammeda bin Salmana, oskarżanego później o zlecenie brutalnego zabójstwa w konsulacie w Stambule saudyjskiego dziennikarza Jamala Khashoggi’ego



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,365 Reputacja: 5,273
02-04-2019, 15:59 #2,070
Wiktor Kładow - generalny dyrektor ds. współpracy międzynarodowej i polityki regionalnej rosyjskiej korporacji Rostiech poinformował oficjalnie, że prace przy budowie fabryki broni automatycznej Kałasznikowa w Wenezueli przebiegają zgodnie z planem. W lutym 2019 szef Rostiechu - Siergiej Cziemiezow podał, że obiekt, w którym ma powstawać broń automatyczna Kałasznikowa zostanie oddany do użytku w 2019. W styczniu 2019 ambasador Wenezueli w Rosji - Carlos Rafael Faria Tortosa w rozmowie ze stacją radiową Gawarit Maskwa poinformował, że projekt budowy fabryki broni Kałasznikowa w jego kraju zrealizowano już w 90%.

Moskwa podaje obecnie, że bez względu na to, co się dzieje w Wenezueli, ma ona wiążące umowy z legalnym rządem w Caracas i udzieliła mu kredytu na dostawy sprzętu wojskowego i uzbrojenia. W sumie (informują Rosjanie) wartość kontraktów zbrojeniowych FR z Wenezuelą osiągnęła poziom 11 mld USD. Moskwa podkreśla, że dostarczyła rządowi w Caracas m.in. mobilne systemy przeciwlotnicze średniego zasięgu Buk-M2 i dużego zasięgu - Antiej-2500.

Służba prasowa Kremla przekazuje oficjalnie, że na mocy porozumienia z legalnie sprawującym władzę w Caracas rządem do Wenezueli przybyło ostatnio tego kraju 99 rosyjskich specjalistów wojskowych na pokładzie samolotu Ił-62 i 35 ton frachtu na pokładzie transportowca An-124. Informacje o dostarczonych zestawach przeciwlotniczych i specjalistach wojskowych analitycy zestawiają z doniesieniami Jane’s Defence Weekly o zarejestrowanych i udostępnionych publicznie listach emisji transponderów amerykańskich maszyn rozpoznania radioelektronicznego, które nasilają swoje operacje w południowej części Morza Karaibskiego tuż przy północnej granicy Wenezueli. Od 23 lutego 2019 zarejestrowano co najmniej 5 lotów samolotów SIGINT RC-135 Rivet Joint wspieranych przez tankujące KC-135R oraz bliżej niesprecyzowaną liczbę misji rozpoznawczych maszyn EP-3E Aires. Jane’s informuje także o rejestracji transponderów rosyjskich Ił-62M kursujących na trasie do Caracas. Zarejestrowano między innymi samolot nr rej. RA-86496.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,365 Reputacja: 5,273
03-04-2019, 16:25 #2,071
1 kwietnia Departament Obrony USA zawiesił udział Turcji w programie F-35 Joint Strike Fighter (JSF) z powodu braku rezygnacji z zakupu rosyjskich baterii systemu obrony powietrznej S-400 Triumf. Rzecznik Pentagonu, ppłk Mike Andrews podkreślił, że krok ten ma na celu ochronę kluczowych technologii programu i inwestycji państw-udziałowców. Turcja została udziałowcem poziomu III, począwszy od 12 lipca 2002 jako siódmy uczestnik.

Decyzja oznacza wstrzymanie wszystkich działań związanych z planami zakupu i dostawami 116 samolotów wielozadaniowych 5. generacji F-35A Lightning II dla tureckich wojsk lotniczych (THK, Türk Hava Kuvvetleri). Warto zauważyć, że Turcja odebrała jak dotąd dwa z nich, ale samoloty wciąż znajdują się w amerykańskiej bazie lotniczej Luke w Arizonie, gdzie piloci i personel naziemny przechodzą szkolenie.

Wcześniej, 15 lutego prezydent Donald Trump podpisał poprawkę zgłoszoną przez Republikanów i Demokratów do budżetu federalnego na rok fiskalny 2019, która wstrzymała dostawy samolotów do Turcji. Przedłużył tym samym obowiązywanie embargo z 18 czerwca 2018. W ubiegłym tygodniu czterech senatorów z obu partii złożyło kolejną poprawkę, w której podkreślono, że zakup przez Turcję zestawów S-400 Triumf jest nie tylko zagrożeniem dla bezpieczeństwa NATO, ale także narusza rozdział 231 ustawy O przeciwdziałaniu przeciwnikom Ameryki poprzez sankcje (Countering America's Adversaries Through Sanctions Act, CAATSA).

Co istotniejsze, przemysł turecki jest ważnym dostawcą w programie F-35 JSF. Koncern Turkish Aerospace Industries (TAI) produkuje centralną część kadłubów wszystkich F-35 wraz z drzwiami komór uzbrojenia i wlotami powietrza. W produkcji podzespołów i komponentów bierze udział 9 innych przedsiębiorstw: Alp Aviation, Aselsan, Ayesas, Fokker Elmo, Havelsan, Kale Aerospace, MiKES, Roketsan i Tubitak-SAGE. Dostarczają m.in. interfejs sterujący pociskami rakietowymi, wyświetlacz panoramiczny w kabinie, 40% okablowania silnika i płatowca, a także tytanowe łopatki wirników silnika.

Gdy w 2018 kongresmeni po raz kolejny zgłosili poprawki do budżetu z klauzulą o zablokowaniu dostaw samolotów do Turcji, ówczesny sekretarz obrony Jim Mattis wyraził sprzeciw i ostrzegł, że krok ten może opóźnić dostawy F-35 do wszystkich użytkowników nawet o dwa lata. Decyzja nowego kierownictwa wskazuje jednak, że Departament Obrony był przygotowany do tego. W oświadczeniu ppłk Andrewsa pojawiło się zapewnienie, że trwają przygotowania do uruchomienia zapasowych linii produkcyjnych w celu zastąpienia dostawców tureckich.

Analiza

Stany Zjednoczone próbowały nakłonić Turcję do rezygnacji z zakupu S-400 poprzez wydanie 18 grudnia 2018 zgody na sprzedaż zestawów MIM-104 Patriot z pociskami PAC-2/GEM-T i PAC-3 MSE. 1 marca 2019 pojawiły się jednak informacje ze strony dwóch wysokich rangą urzędników tureckich, że Ankara nie kupi amerykańskiego systemu przeciwlotniczego i przeciwrakietowego. Zgodnie z harmonogramem, dostawy wszystkich elementów dwóch baterii S-400 zaplanowano na lipiec – grudzień 2019. Pierwsze zestawy trafią do jednostek liniowych w październiku na podstawie umowy o wartości ok. 2,5 mld USD (9,42 mld zł).

Jednocześnie Turcja od 10 grudnia 2010 prowadzi prace nad własnym samolotem wielozadaniowym 5. generacji pod kryptonimem TF-X. Program zakładał wsparcie zagraniczne ze strony spółek brytyjskich: BAE Systems i Rolls-Royce. Jednak 4 marca 2019 pojawiły się nieoficjalne informacje o problemach związanych z transferem technologii i własności intelektualnej z Rolls-Royce do tureckiej Kale Group. Według planów prototyp TF-X ma wzbić się w powietrze w 2023, a następnie w latach 2029-2039 miały odbyć się dostawy 100-150 egzemplarzy seryjnych dla THK.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2019, 16:25 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,365 Reputacja: 5,273
04-04-2019, 08:58 #2,072
Agencja zaopatrzenia i logistyki duńskiego ministerstwa obrony przekazała dowództwu duńskich wojsk lądowych pierwsze transportery opancerzone Piranha V i lekkie pojazdy opancerzone Eagle V. Uroczysta ceremonia odbyła się 25 marca.

Kontrakt na dostawę 309 pojazdów Piranha V podpisano w styczniu 2016 roku. Wartość umowy opiewa na 4,5 miliarda koron duńskich (2,67 miliarda złotych) i obejmuje również wieloletni okres utrzymania pojazdów w służbie. Pierwsze Piranhe dostarczono agencji zaopatrzenia i logistyki w 2018 roku, ale dostawy dla wojskowych uległy wydłużeniu. Wozy przeznaczono w pierwszej kolejności na potrzeby szkoleniowe. Obecnie pierwsze pojazdy osiągnęły gotowość operacyjną.

Kopenhaga odbierze wszystkie transportery cztery lata później. Nowe wozy zastąpią w służbie leciwe M113 i staną się uzupełnieniem dla eksploatowanych pojazdów Piranha IIIH/C.

Trzydzieści sześć pojazdów Eagle V trafi do duńskich sił zbrojnych w pięciu wariantach: patrolowym, dwóch rozpoznawczych, logistycznym i walki elektronicznej. Wóz ma właściwości zbliżone do pojazdów klasy MRAP. Jest przystosowany do obsługiwania wieżyczek z uzbrojeniem w postaci lekkich i ciężkich karabinów maszynowych kalibru 7,62 lub 12,7 milimetra albo automatycznych granatników kalibru 40 milimetrów.

Zaplanowano, że dostawy zrealizowane będą w kilku transzach, od drugiego kwartału 2018 roku do kwietnia 2019 roku. I w tym wypadku harmonogram dostaw uległ jednak przesunięciu.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,365 Reputacja: 5,273
04-04-2019, 18:09 #2,073
W czasie zorganizowanej w Bristolu międzynarodowej konferencji poświęconej moździerzom reprezentujący Szwajcarię kapitan Lars Kristian Lehman zapowiedział, że jego kraj w ciągu sześciu do dwunastu miesięcy podpisze umowę na zakup nowych moździerzy samobieżnych kalibru 120 milimetrów. Będzie to testowany od 2016 roku system Cobra.

Szwajcarskie siły zbrojne planują kupić trzydzieści dwa moździerze Cobra opracowane przez RUAG-a, które zostaną zamontowane na obrotowych platformach w transporterach opancerzonych General Dynamics European Land Systems-MOWAG 8×8 Piranha 3+, w Szwajcarii oznaczonych jako Piranha 4. Po wprowadzeniu do uzbrojenia nowe moździerze wypełnią lukę pomiędzy moździerzami kalibru 81 milimetrów a samobieżnymi haubicami M109L47 kalibru 155 milimetrów.

RUAG dostarczy gotowe moździerze do fabryki MOWAG, gdzie zostaną zamontowane na zmodyfikowanych transporterach Piranha 4. Żeby pomieścić uzbrojenie, transportery będą miały podniesiony strop. Załoga będzie się składała z czterech żołnierzy: dowódcy, kierowcy i dwóch ładowniczych. Transportery będą również uzbrojone w zdalnie sterowany karabin maszynowy M2 HB, a do obrony posłużą wyrzutnie granatów dymnych. Masa maksymalna pojazdu może sięgnąć 30 ton. Prace zostaną przeprowadzone w fabryce w Kreuzlingen.

Poza moździerzami Szwajcaria zakupi także szesnaście Piranhi w wersji transportera piechoty, które następnie zostaną przerobione na wozy dowodzenia. Kolejnych dwanaście pojazdów zostanie kupionych w odmianie wozu amunicyjnego. Do tego Szwajcaria pozyska trzydzieści sześć kontenerów na amunicję.

https://www.youtube.com/watch?v=nLT6zjGuOA8



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,365 Reputacja: 5,273
05-04-2019, 09:05 #2,074
Sejm uchwalił w czwartek ustawę, która upoważnia prezydenta do ratyfikacji protokołu w sprawie przystąpienia Republiki Macedonii Północnej do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Decyzja została podjęta niemal jednogłośnie.

Żeby prezydent Andrzej Duda mógł ratyfikować protokół akcesyjny, ustawę musi przyjąć również i Senat. Jego najbliższe posiedzenie planowane jest na przyszły tydzień. Ustawa wejdzie w życie po podpisaniu przez prezydenta i dwa tygodnie po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw. Dopiero wtedy Duda będzie mógł ratyfikować umowę akcesyjną z Macedonią Północną. Krótko mówiąc, stanie się to najpóźniej w maju.

Sejm przyjął ustawę w ekspresowym tempie – wszystkie procedury zajęły mniej więcej dobę. Przyjęcie Macedonii Północnej do NATO poparły wszystkie ugrupowania. W czwartek za ustawą zagłosowało 388 posłów. Tylko jeden był przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu.

Z danych MSZ wynika, że do tej pory protokół akcesyjny ratyfikowało dziewięć z 29 państw należących do NATO. Polski rząd podkreśla, że przystąpienie Macedonii Północnej do Sojuszu przysłuży się do stabilizacji bardzo wrażliwego regionu Bałkanów, a także przyczyni się do reform w tej części Europy, bowiem Skopje zobowiązały się do wdrożenia szeregu zmian.

Wejście Macedonii Północnej do NATO będzie też potwierdzeniem, że drzwi do Sojuszu są otwarte, na czym Polsce szczególnie zależy. Polski MSZ zwraca też uwagę, że NATO w ten sposób pokazuje, że tylko i wyłącznie ono decyduje, jakie kraje do niego przystępują, nie bacząc przy tym na niezadowolenie Rosji.

Przystępując do NATO, Macedonia Północna zobowiązała się do modernizacji swoich sił zbrojnych. Może to być szansa dla polskiego przemysłu obronnego. W środę w Sejmie wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk poinformował, że Polska Grupa Zbrojeniowa stara się sprzedać do Macedonii Północnej 40 kołowych transporterów opancerzonych Rosomak.

Macedonia Północna podpisała protokół w sprawie akcesji do NATO 6 lutego. Dokument musi teraz zostać ratyfikowany przez 29 państw należących do Sojuszu. Dopiero wtedy Macedonia Północna będzie pełnoprawnym członkiem NATO. Na razie uczestniczy w posiedzeniach sojuszniczych gremiów jako obserwator.

W przypadku Czarnogóry, która należy do NATO od 2017 r., procedury ratyfikacyjne zajęły rok. W Sojuszu daje się jednak zauważyć nacisk na to, by przyjąć Macedonię Północną do czasu planowanego na grudzień spotkania przywódców państw NATO w Londynie.

Przystąpienie do NATO jest możliwe dzięki zmianie nazwy państwa z "Republiki Macedonii" na "Republikę Macedonii Północnej". Wcześniej wejście Macedonii (która powstała w 1991 r. po rozpadzie Jugosławii) do NATO i Unii Europejskiej blokowała Grecja.

W czerwcu 2018 r. Macedonia i Grecja podpisały umowę, w której Ateny zobowiązały się, że przestaną blokować integrację sąsiada z NATO i UE, a Skopje zgodziło się na zmianę nazwy. W rezultacie w lipcu na szczycie w Brukseli Grecja i pozostałe państwa NATO dały zielone światło do rozpoczęcia rozmów z rządem Macedonii w sprawie przystąpienia tego państwa do Sojuszu. Grecja domagała się od Macedonii zmiany nazwy, twierdząc, że dotychczasowa implikuje żądania terytorialne wobec jej własnej prowincji o tej samej nazwie, miejsca urodzenia Aleksandra Wielkiego, a Skopje uzurpuje sobie prawo do greckiej historii.

Umowa z Grecją weszła w życie, mimo że w październiku 2018 r. macedońskie referendum w sprawie zmiany konstytucyjnej nazwy państwa zakończyło się fiaskiem; wprawdzie ponad 90 proc. głosujących poparło umowę z Atenami, ale frekwencja wyniosła 36 proc, za mało, by głosowanie było ważne. Jednak na początku 2019 r. parlament w Skopje zmienił konstytucję, a parlament w Atenach ratyfikował umowę z Macedonią.

Niewielka Macedonia Północna dysponuje bardzo ograniczonymi zdolnościami wojskowymi. Skopje od dawna współpracuje z NATO, m.in. wysyłając żołnierzy do Afganistanu. Macedonii Północnej nie stać jednak np. na własne lotnictwo myśliwskie. Z wojskowego punktu widzenia jej przystąpienie do Sojuszu Północnoatlantyckiego niewiele więc zmieni.

Obecność Macedonii Północnej w NATO ma jednak znaczenie polityczne. Przede wszystkim pokazuje, że drzwi do Sojuszu pozostają otwarte. Przyczynia się także do stabilizacji zachodnich Bałkanów.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,365 Reputacja: 5,273
05-04-2019, 15:48 #2,075
Pełnomocnik ministra obrony Serbii do spraw przemysłu zbrojeniowego i technologii obronnych dr Nenad Miloradowicz podał w Belgradzie, podczas spotkania z mediami pierwsze dane obrazujące wyniki eksportowe serbskiej zbrojeniówki w 2018. Według jego danych eksport wzrósł o 13,9%.

Serbia od dawna, rok po roku pnie się w statystykach wyników eksportu specjalnego. W okresie 2012-2017 zanotowała czterokrotny jego wzrost. 2017 zamknął się eksportem serbskiej broni, amunicji i sprzętu wojskowego na poziomie 865 mln euro. Z czego 475 mln euro przypadło na realizację nowych kontraktów, zaś 390 mln euro na wypełnienie długoterminowych umów z poprzednich lat. Przy czym eksport w 2017 wzrósł o 24% w stosunku do wyników roku 2016.

W sumie serbski sektor zbrojeniowy zatrudnia obecnie 20 100 osób. Nenad Miloradowicz przekazał, że w 2018 do służby wprowadzono 29 samodzielnie rozwiniętych przez Serbię systemów uzbrojenia, a w pierwszym kwartale 2019- 13. W sumie plan Belgradu zakłada oddanie własnym siłom zbrojnym 24 nowych opracowanych własnymi siłami systemów uzbrojenia do końca 2019.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-04-2019, 15:49 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,365 Reputacja: 5,273
05-04-2019, 19:45 #2,076
29 ministrów spraw zagranicznych państw NATO zaaprobowało pakiet środków służących wzmocnieniu obecności Sojuszu na Morzu Czarnym - poinformował na czwartkowej konferencji prasowej sekretarz generalny organizacji Jens Stoltenberg.

"Porozumieliśmy się w sprawie pakietu środków, które polepszą monitorowanie przez nas sytuacji i zwiększą naszą pomoc dla Gruzji i Ukrainy" - oświadczył Stoltenberg.

Wyjaśnił, że te forsowane przez Unię Europejską rozwiązania to m.in. lepsze szkolenia sił morskich i straży przybrzeżnej Gruzji i Ukrainy, wizytowanie portów, ćwiczenia wojskowe czy lepsza wymiana informacji.

"To zacieśni naszą współpracę, która już jest bliska. Nawet teraz grupy okrętów NATO patrolują Morze Czarne i przeprowadzają ćwiczenia z jednostkami Ukrainy i Gruzji" - Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg

Działania te są wynikiem zaniepokojenia agresywną postawą Rosji. Pod koniec listopada ub.r. siły rosyjskie zatrzymały w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej, łączącej Morze Czarne z Morzem Azowskim, i przetrzymują do chwili obecnej marynarzy ukraińskiej floty wojennej.

Kwestia relacji z Rosją była jednym z tematów obrad ministrów podczas spotkania NATO. "Dziś rano ministrowie państw sojuszniczych rozmawiali o ciągłym łamaniu przez Rosję układu INF" o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu - powiedział Stoltenberg, dodając, że Moskwa wciąż "ma czas", by powrócić do wypełniania postanowień tego traktatu, zanim Waszyngton ostatecznie się z niego wycofa 2 sierpnia.

"NATO jest przygotowane na świat bez układu INF" - Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg

Trwające od środy dwudniowe spotkanie ministrów spraw zagranicznych NATO odbywa się w Waszyngtonie z okazji 70. rocznicy powstania Sojuszu.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,365 Reputacja: 5,273
06-04-2019, 08:24 #2,077
4 kwietnia dyrektor biura programowego F-35 w Departamencie Obrony, wiceadm. Mathias Winter przedstawił Izbie Reprezentantów raport dotyczący analizy wniosków eksportowych samolotów wielozadaniowych 5. generacji F-35 Lightning II dla Polski, Rumunii, Grecji, Hiszpanii i Singapuru. Według agencji Reuters, która dotarła do treści raportu, zakup F-35 rozważa również kilka innych państw, w tym Finlandia, Szwajcaria i Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA).

Program Harpia

Polska zamierza kupić nowe samoloty wielozadaniowe w ramach programu Harpia. Nowe konstrukcje mają zastąpić wyeksploatowane MiG-29 i Su-22. Faza analityczno-koncepcyjna programu została zainicjowana przez Inspektorat Uzbrojenia MON 23 listopada 2017. Obejmowała ona zbadanie wymagań operacyjnych w zakresie zwiększenia możliwości realizacji zadań w ramach ofensywnej i defensywnej walki z potencjałem powietrznym przeciwnika oraz zadań wykonywanych w celu wsparcia działań lądowych, morskich i specjalnych - Wielozadaniowy Samolot Bojowy. Drugą częścią procesu była analiza zdolności do prowadzenia zakłóceń elektronicznych z powietrza.

W 2018, po serii wypadków z udziałem MiG-29 resort postanowił przyspieszyć procedurę zakupu ich następców. W przedstawionym 28 lutego 2019 nowym Planie Modernizacji Technicznej (PMT) Sił Zbrojnych RP na lata 2017-2026 wskazano zakup 32 samolotów wielozadaniowych 5. generacji jako jeden z priorytetów. Wcześniej, w marcu 2017 resort obrony odrzucił możliwość zakupu 96 używanych F-16A/B. Wskazano, że brane pod uwagę są fabrycznie nowe F-35A lub F-16V. W planach jest także modernizacja MLU (Mid-Life Upgrade) F-16C/D Block 53+ około 2030.

W nieco ponad tydzień po ostatnim wypadku MiG-29 z 4 marca, prezydent RP Andrzej Duda ogłosił, że rozpoczęto negocjacje z USA w sprawie zakupu samolotów F-35. 13 marca szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch poinformował, że zakup byłby realizowany etapami. Najbardziej optymalnym, zdaniem BBN, rozwiązaniem jest uzyskanie funduszy spoza budżetu MON, analogicznie jak zakup 48 samolotów wielozadaniowych F-16C/D w poprzedniej dekadzie.

Kwestia zakupu samolotów w programie Harpia została poruszona także 25 marca podczas Dnia Przemysłu, zorganizowanego przez Departament Polityki Zbrojeniowej MON. Naczelnik Wydziału Pozyskiwania Sprzętu płk Robert Frommholz poinformował wówczas, że realizowane są działania, aby do 2026 zakupić przynajmniej jedną eskadrę nowych samolotów, a później kolejną. Oznacza to rozbicie programu Harpia na dwa etapy: zakupów po 16 samolotów. Wcześniej MON podzieliło program obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła również na dwa etapy z powodu bardzo wysokich kosztów.

Nie tylko Polska

Wśród pozostałych wymienionych w raporcie wiceadmirała Wintera państw Hiszpania i Singapur już wcześniej zadeklarowały chęć zakupu F-35. Według doniesień prasowych z czerwca 2017 Hiszpania jest zainteresowana zakupem od 45 do 50 F-35A dla wojsk lotniczych (Ejército del Aire Español) oraz od 12 do 15 F-35B dla marynarki wojennej (Armada Española). Z kolei 18 stycznia 2019 singapurskie wojska lotnicze (Angkatan Udara Republik Singapura) i agencja DSTA (Defence Science and Technology Agency) zarekomendowały zakup niewielkiej liczby F-35A do testów w programie następcy F-16C/D Block 52+. Później pojawiła się informacja, że Singapur chce zakupić na początek cztery samoloty 5. generacji.

Dużym zaskoczeniem jest znalezienie się na wspomnianej liście Rumunii i Grecji, gdyż oba państwa zdecydowały się na zakup kolejnych F-16 lub modernizację swojego obecnie eksploatowanych modeli. W połowie marca minister obrony Rumunii Gabriel Leş poinformował o rozpoczęciu procedury zakupu kolejnych 36 F-16 jako uzupełnienie 12 wcześniej odebranych samolotów. Pod koniec kwietnia 2018 rząd grecki zaaprobował amerykańskie pakiety modernizacyjne dla 85 F-16, które zostaną doprowadzone do najnowszego standardu F-16V.

Informacja agencji Reuters na temat potencjalnej sprzedaży F-35 do Finlandii, Szwajcarii i ZEA także nie jest zaskoczeniem. 64 samoloty zostały bowiem zaoferowane przez Lockheed Martin w programie HX dla fińskich wojsk lotniczych (Suomen ilmavoimat) na następcę F-18 Hornet. Szwajcaria planuje z kolei zakup następców F/A-18C/D i F-5E/F w ramach programu Air 2030 pod kryptonimem NKF. Zwycięzca zostanie wskazany w referendum narodowym.

ZEA złożyły wniosek o zakup F-35 jeszcze w 2011, ale ówczesna administracja Baracka Obamy nie była przychylna tej transakcji z uwagi na realizację od 2008 polityki obronnej QME (Qualitative Military Edge), gwarantującej wsparcie siłom obronnym Izraela w zakresie przewagi technologicznej na Bliskim Wschodzie. W 2017 administracja Donalda Trumpa zgodziła się rozważyć wniosek, a w lipcu ubiegłego roku media izraelskie poinformowały o prezentacji F-35I Adir dla delegacji ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Ponadto informacja o kolejnych planach sprzedaży Lightningów zbiegła się z zawieszeniem udziału Turcji w programie F-35 Joint Strike Fighter (JSF) oraz natychmiastowym wstrzymaniem dostaw do tego państwa części zamiennych i wyposażenia dodatkowego dla F-35.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,365 Reputacja: 5,273
06-04-2019, 19:15 #2,078
3 kwietnia niemiecki dziennik Bild poinformował, że Federalna Rada Bezpieczeństwa wydała zgodę na eksport sześciu okrętów do Egiptu. Wśród nich mają znajdować się trzy fregaty rakietowe typu MEKO A-200 (Mehrzweck-Kombination). Szacowana wartość przyszłego kontraktu to 2,3 mld EUR (9,86 mld zł) Wcześniej zgodę na eksport pojedynczego okrętu tego typu niemiecki rząd miał wydać pod koniec grudnia 2018 za równowartość około 500 mln EUR (2,14 mld zł).

Nie jest jasne, jakiego typu są pozostałe trzy jednostki według najnowszych informacji. Wiadomo jednak, że tą część zamówienia ma również zrealizować Thyssenkrupp Marine Systems (TKMS). Mogą być to zatem np. korwety rakietowe MEKO A-100, które zostały wybrane przez Brazylię jako baza czterech jednostek typu Tamandaré. Wcześniej Egipt był zainteresowany zakupem czterech fregat typu MEKO A-200 za równowartość około 2 mld EUR (8,57 mld zł) z opcją na dwa kolejne.

W Afryce użytkownikami fregat typu MEKO A-200 są Algieria (A-200 AN, typ Erradi) i Republika Południowej Afryki (A-200 SAN, typ Valour). Z kolei na projekcie MEKO A-100 bazuje ORP Ślązak (241), czy izraelskie korwety Sa'ar 6. Ostatnio TKMS rozpoczęła budowę FGS Köln, pierwszej z pięciu przyszłych korwet typu Braunschweig, które są jednostkami A-100 drugiej transzy dla niemieckiej marynarki wojennej (Deutsche Marine). Zmodyfikowane A-200 są proponowane w programie lekkich fregat rakietowych typu 31e.

Ponadto, od czasu dojścia do władzy w 2014 Abd al-Fattaha as-Sisiego, byłego marszałka i ministra obrony, egipskie wydatki na obronność i zakupy wyposażenia wojskowego za granicą znacznie wzrosły. Tylko w ostatnich tygodniach Egipt miał zamówić w Rosji 24 wielozadaniowe myśliwce Su-35S za równowartość około 2 mld USD (7,6 mld zł).

Pierwotnie negocjacje niemiecko-egipskie zostały zamrożone w wyniku nacisków Arabii Saudyjskiej, która nieoficjalnie deklarowała częściowe sfinansowanie transakcji. Przyczyną było embargo na sprzedaż broni, które Niemcy nałożyły na Arabię Saudyjska z uwagi na udział w wojnie domowej w Jemenie. Zakaz sprzedaży nie objął jednak uczestniczącego w konflikcie Egiptu. Spowodowało to krytykę planów sprzedaży okrętów w samych Niemczech. Sytuacja zaostrzyła się po zabójstwie  tureckiego dziennikarza Dżamala Chaszukdżiego w saudyjskim konsulacie w Stambule 2 października 2018. Później Arabia Saudyjska miała zgodzić się na wznowienie negocjacji, mimo że embargo nie zostało zniesione.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,365 Reputacja: 5,273
06-04-2019, 21:32 #2,079
Dwie fregaty ze stałego zespołu okrętów bojowych NATO SNMG2 przypłynęły do Odessy 1 kwietnia 2019 r. po kilku dniach patrolowania Morza Czarnego. Wizyta w ukraińskim porcie, określana oficjalnie jako rutynowa, wywołała nerwowa reakcję na znajdującym się o 180 km na wschód Krymie, okupowanym przez Rosjan od 2014 roku. Tym bardziej, że nie była ona pierwsza.

Siły morskie NATO oraz innych państw zachodnich coraz częściej przybywają do ukraińskiego portu w Odessie. Ma to bardzo symboliczne znaczenie, ponieważ pośrednio pokazuje, że Ukraina nie została pozostawiona sama w obliczu zagrożenia ze strony Rosji. Dodatkowo Odessa to miasto w którym stosunkowo dużą część ludności (nawet 30%) stanowią Rosjanie i zawsze może pojawić się próba wywołania jakichś prowokacji przez rosyjskie służby specjalne.

Częste wizyty zachodnich okrętów są wyraźnym wskazaniem, że Ukraina bardziej nakierowuje się na zachód niż na wschód, zarówno jeżeli chodzi o współpracę gospodarczą jak i polityczno-wojskową. Stąd praktycznie ciągła obecność zachodnich okrętów, które pod okiem Rosjan nie tylko odbywają wizyty kurtuazyjne, ale również ćwiczą wspólnie z ukraińskimi siłami zbrojnymi.

Liczba dni spędzonych na Morzu Czarnym przez zespoły okrętowe NATO wyraźnie wzrosła po nielegalnej aneksji Krymu przez Rosję w 2014 r. O ile bowiem natowskie, stałe zespoły okrętowe w 2017 r. przeprowadził dwa patrole spędzając na tym akwenie 80 dni to w 2018 roku były to już trzy patrole trwające razem 120 dni.

Tym razem zespół SNMG2 przepłynął cieśniny tureckie z zachodu na wschód 28 kwietnia 2019 r. Po dwóch dniach wspólnego patrolowania, 1 kwietnia do Odessy wpłynęły z kilkudniową wizytą: kanadyjska fregata HMCS „Toronto” (typu Halifax o wyporności 4795 ton) oraz hiszpańska fregata ESPS „Santa Maria” (typu Santa Maria/Oliver Hazard Perry o wyporności 3610 ton).

Na morzu pozostały natomiast inne okręty zespołu, a więc fregata HNLMS „Evertsen” (typu De Zeven Provinciën o wyporności 6050 ton), turecka fregata TCG „Gelibolu” (typu Oliver Hazard Perry o wyporności 3600 ton) i francuski okręt wsparcia logistycznego -tankowiec „Var” (typu Duranceo wyporności 17800 ton).

Po wizycie w Odessie fregata HMCS „Toronto” ma uczestniczyć w manewrach z ukraińską marynarką wojenną ćwicząc interoperacyjność pomiędzy sojuszniczymi i partnerskimi siłami morskimi. Inny okręt zespołu SNMG2: fregata HNLMS „Evertsen” popłynęła natomiast bardziej na wschód i wizytuje obecnie gruziński port Poti. Później ma ona się połączyć z innymi jednostkami pływającymi czarnomorskich państw NATO, a w tym: bułgarską fregatą BGS „Drazki” (typu Wielingen o wyporności 2200 ton), rumuńską fregatą ROS „Regele Ferdinand” (typu 22 o wyporności 4800 ton) oraz turecką fregatą TCG „Yildirim” (typu Yavuz/MEKO 200 o wyporności 3030 ton).

W tym samym czasie na Morzu Czarnym zaczęły się bowiem również manewry morskie „Sea Shield 2019”, które będą trwały od 2 do 13 kwietnia br. Weźmie w nich udział dziewiętnaście rumuńskich okrętów oraz sześć jednostek pływających NATO z Bułgarii, Kanady, Grecji, Holandii i Turcji. W sumie będzie ćwiczyło około 2200 żołnierzy.

Liczba jednostek pływających NATO działających na Morzu Czarnym jest więc cały czas bardzo duża, ale ich pobyt na tym akwenie jest zawsze komentowane w Rosji - szczególnie, gdy dochodzi do współpracy z takimi krajami jak Ukraina i Gruzja. Najbardziej drażliwe są przy tym wizyty w Odessie - a więc porcie znajdującym się w bardzo blisko Krymu, a dodatkowo często opisywanym jako baza morska nieodłącznie związana z historią Rosji.

Być może to właśnie dlatego takich wizyt „kurtuazyjnych” jak kwietniowa było o wiele więcej. W ostatnim czasie poza hiszpańska i kanadyjską fregatami w Odessie przebywały jeszcze m.in.:

- 23 marca br. francuski niszczyciel min M653 „Capricorne” (typu Eridan)

- 6 marca br. turecka fregata TCG „Barbaros” (typu Barbaros/MEKO 200) i kuter rakietowy TCG „Marti” (typu Doğan)

- 25 lutego br. amerykański niszczyciel rakietowy USS „Donald Cook” (typu Arleigh Burke)



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,365 Reputacja: 5,273
07-04-2019, 09:59 #2,080
Zastępca sekretarza obrony ds. bezpieczeństwa międzynarodowego Kathryn Wheelbarger spotkała się w Pentagonie z podsekretarzem ds. polityki obronnej w litewskim resorcie obrony narodowej Robertasem Šapronasem, by podpisać "mapę drogową" strategicznej współpracy obronnej USA-Litwa.

Litwa jest pierwszym państwem bałtyckim, które podpisało taki dokument, ale (jak twierdzą urzędnicy Departamentu Obrony) nie jest ostatnim. Mapa drogowa określa konkretne priorytety współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa, na które Stany Zjednoczone i Litwa zgodziły się skupić w latach 2019–2024.

Kooperacja ta ma obejmować obszary wzmocnienia istniejącej współpracy obronnej w zakresie szkoleń, ćwiczeń i wymiany doświadczeń; współpracy w zakresie odstraszania i bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego; poprawę zdolności do wymiany informacji oraz nadzoru i wczesnego ostrzegania w regionie bałtyckim oraz współpracę w operacjach międzynarodowych. Jednakże szczególny nacisk ma być położony na problematykę cyberbezpieczeństwa i budowania zdolności do powstrzymywania i obrony przed złośliwymi atakami i atakami cybernetycznymi. Departament Obrony popiera utworzenie centrum operacji cybernetycznych na Litwie. Oba kraje będą również ściśle współpracować w celu poprawy wymiany informacji wywiadowczych w regionie i możliwości wczesnego ostrzegania.

Podczas strategicznego dialogu USA-Bałtyk w listopadzie 2018 r. Estonia, Łotwa i Litwa zgodziły się na dwustronne opracowanie strategicznych planów współpracy w dziedzinie obronności ze Stanami Zjednoczonymi. Działania mające na celu wsparcie wdrożenia tych planów zostaną określone podczas nadchodzących rozmów personelu wojskowego, w swym ogólnym kształcie pierwsza z map drogowych wzywa Stany Zjednoczone do dalszego rozmieszczania sił w państwach bałtyckich „w celu wzmocnienia odstraszania i przyspieszenia wysiłków Estonii, Łotwy i Litwy w celu dalszego rozwoju ich obrony narodowej”, jednocześnie cedując na litewski resort obrony zapewnienie wszelkiego niezbędnego wsparcia dla rozmieszczania sił amerykańskich.

Od 2014 r. Stany Zjednoczone zainwestowały prawie 80 mln USD w współpracę w zakresie bezpieczeństwa obronnego na Litwie, a Litwa przeznaczyła ponad 200 mln USD w krajowych środkach na zakup wyposażenia wojskowego w USA (np. pojazdów opancerzonych Oshkosh L-ATV czy systemów Javelin)
Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-04-2019, 09:59 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca






Skocz do: