Witaj! Logowanie Rejestracja
WOJSKOWOŚĆ



gargamel9998
Liczba postów:6,311 Reputacja: 5,096
19-04-2019, 16:03 #2,101
Wspólna sesja przedstawicieli rządów Serbii i Węgier, która odbyła się w Suboticy 15 kwietnia, została wykorzystana do podpisania memorandum w sprawie współpracy wojskowo-techniczne. Jego celem jest dalsza poprawa dwustronnej współpracy wojskowej między Belgradem a Budapesztem, która znacznie się zintensyfikowała w ciągu ostatnich dwóch lat.

Memorandum, podpisane przez asystenta serbskiego ministra obrony Nenada Miloradovica i dyrektora ds. uzbrojenia Sił Zbrojnych Węgier Gáspára Marótha, mówi o realizacji wspólnych projektów w dziedzinie uzbrojenia i sprzętu wojskowego, z naciskiem na wzajemny rozwój i produkcję nowoczesnego uzbrojenia dla samolotów bojowych i wojsk lądowych, jak również o wspólnej modernizacji starszych typów uzbrojenia używanych w siłach zbrojnych obydwu krajów.

Przed rozpoczęciem sesji serbski minister obrony Aleksandar Vulin i jego węgierski odpowiednik Tibor Benko skomentowali dotychczasową współpracę i podkreślili znaczenie kontynuowania tradycyjnych wspólnych ćwiczeń Żelazny kot i Sąsiedzi. Uzgodnili również kontynuację współpracy w dziedzinie obrony przed zagrożeniami chemicznymi, biologicznymi, radiologicznymi i nuklearnymi (CBRN), wojskowej służby medycznej i operacji międzynarodowych, a także wymiany instruktorów i różnych form edukacji.

Chociaż nie podano żadnych szczegółowych informacji na temat nowych dziedzin współpracy Serbii i Węgier, może ona obejmować wspólne opracowanie i produkcje nowego uzbrojenia dla śmigłowców Airbus H145M wyposażonych w system HForce, zamówionych przez obydwa kraje. Serbia opracowała już dla swoich wiropłatów siedmiolufową wyrzutnię L80-07 niekierowanych 80-mm pocisków rakietowych S-8 i zasobnik z 12,7-mm km.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca


gargamel9998
Liczba postów:6,311 Reputacja: 5,096
20-04-2019, 08:41 #2,102
Prezydent Tsai Ing-wen zapowiedziała zdecydowany wzrost wydatków na obronę. Rozpisany na dziesięć lat budżet ma zniechęcić Chiny do inwazji.

Tegoroczny budżet tajwańskiego ministerstwa obrony wynosi około 11 miliardów dolarów. Kwota ta ma być stopniowo zwiększana, by w roku 2027 osiągnąć 13 miliardów dolarów, a w 2029 13,6 miliarda USD. Dodatkowe pieniądze mają zostać przede wszystkim przeznaczone na szeroko zakrojoną modernizację sił zbrojnych. Sztandarowymi projektami są tutaj budowa rodzimego typu okrętów podwodnych i zakup myśliwców F-16V oraz czołgów M1A2 Abrams.

Mimo wstrzemięźliwości Waszyngtonu względem sprzedaży uzbrojenia Republice Chińskiej, wyspiarskie państwo nie jest pozostawione samemu sobie. Departament obrony zaaprobował odnowienie wartego 500 milionów dolarów programu wsparcia eksploatacji tajwańskich F-16. Obejmuje on szkolenie pilotów i personelu naziemnego na terenie USA, wsparcie techniczne i dostawy części zamiennych.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,311 Reputacja: 5,096
22-04-2019, 13:35 #2,103
19 kwietnia w godzinach porannych do Portu Wojennego w Gdyni wszedł Stały Zespół Sił Morskich NATO (Standing NATO Maritime Group One, SNMG1) w składzie sześciu okrętów: amerykański niszczyciel USS Gravely (DDG-107), będący jednocześnie jednostką flagową, cztery fregaty, w tym polska ORP Generał Kazimierz Pułaski (272), hiszpańska ESPS Almirante Juan De Borbon (F-102), turecka TCG Gokova (F 496) i brytyjska HMS Westmister (F237), a także niemiecki okręt zaopatrzenia FGS Rhöen. Jednostki pozostaną w Polsce na czas Świąt Wielkanocnych, a wizyta ma charakter roboczy.

Pierwszego dnia dowódca Zespołu SNMG1 kadm. Edward Cashman z US Navy wraz z delegacją złożył oficjalne wizyty dowódcy Centrum Operacji Morskich - dowódcy Komponentu Morskiego wiceadmirałowi. Krzysztofowi Jaworskiemu, dowódcy 3. Flotylli Okrętów kadm. Mirosławowi Jurkowlańcowi oraz prezydentowi miasta Gdyni Wojciechowi Szczurkowi.

ORP Generał Kazimierz Pułaski dołączył do SNMG1 na początku lutego w składzie Polskiego Kontyngentu Wojskowego (PKW) Pułaski 2019. W skład kontyngentu wchodzi także śmigłowiec Kaman SH-2G Super Seasprite. Okręt zawinął do norweskiego portu w Bergen, po 11-letniej nieobecności w składzie SNMG1, biorąc udział w manewrach Dynamic Guard 2019.

20 i 21 kwietnia wybrane jednostki zostaną udostępnione do zwiedzania według harmonogramu: HMS Westminsterw sobotę w godzinach 11.00-14.00 przy nadbrzeżach Bułgarskim, USS Gravelyw sobotę w godzinach 13.00-15.00 przy nabrzeżu Francuskim, natomiast TCG Gökovaw niedzielę w godzinach 11.00-14.00 przy nabrzeżu Francuskim. Zespół SNMG1 opuści gdyński port we wtorek rano.

Opis

Stały Zespół Okrętów NATO powstał w styczniu 1968 jako Stały Zespół Sił Morskich na Atlantyku (Standing Naval Force Atlantic, STANAVFORLANT). W 2003 jego nazwę zmieniono na obecną i podporządkowano Dowództwu Połączonych Sił Zbrojnych NATO na Atlantyku. SNMG1 jest częścią Sił Odpowiedzi NATO (NATO Response Force, NRF).

SNMG1 to jeden z dwóch stałych zespołów okrętowych Sojuszu Północnoatlantyckiego, w których skład wchodzą wybrane niszczyciele i fregaty państw członkowskich. Szkielet zespołu stanowią jednostki z USA, Kanady, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Holandii, do których cyklicznie dołączają okręty z Belgii, Danii, Portugalii, Hiszpanii i Polski. Okręty wypełniają zadania monitorowania żeglugi morskiej, kontrolowania podejrzanych jednostek, prowadzenia blokad oraz ewakuacji zagrożonej ludności. Mogą stanowić także bazę dla piechoty morskiej i jednostek specjalnych wykonujących zadania w głębi lądu.

NATO stale utrzymuje w rotacyjnej służbie cztery zespoły okrętów. Dwa z nich to zespoły fregat, dwa kolejne to zespoły sił przeciwminowych (Stałe Zespoły Sił Obrony Przeciwminowej NATO). Zadaniem tych wielonarodowych formacji okrętów jest demonstrowanie solidarności członków sojuszu oraz realizacja jednego z najważniejszych zadań obronnych - zapewnienie bezpieczeństwa strategicznych morskich szlaków komunikacyjnych.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,311 Reputacja: 5,096
22-04-2019, 19:04 #2,104
Rządy Grecji i Stanów Zjednoczonych rozważają pogłębienie współpracy wojskowej. Miałoby ono polegać na możliwości elastycznego zwiększania obecności wojsk amerykańskich na terytorium Grecji.

Jedną z rozważanych opcji jest umożliwienie wykorzystania bazy lotniczej w Larisie do stacjonowania amerykańskich samolotów bezzałogowych i latających cystern. W tej chwili baza jest wykorzystywana przez amerykańskie drony MQ-9 Reaper, ale umowa wygasa w sierpniu. W związku z tym omawiane są dwie opcje. Według pierwszej z nich na lotnisku miałyby się pojawić latające cysterny KC-135, a według drugiej (mniej prawdopodobniej) Reapery mogą być zastąpione przez inne bezzałogowce, na przykład RQ-4 Global Hawki.

Ponadto rozważane jest zwiększenie amerykańskiego zaangażowania we wspólne ćwiczenia. Jednym z przykładów mają być manewry lotnicze „Iniohos”, które z ćwiczeń średniej wielkości miałyby się stać dużymi manewrami wojskowymi. Zwiększona obecność wojsk amerykańskich w Grecji będzie się również wiązała z częstszymi wizytami okrętów wojennych US Navy w greckich portach.

Te ruchy mają związek z rosnącym napięciem między Stanami Zjednoczonymi a Turcją - ich dotychczasowym najważniejszym sojusznikiem w regionie. Amerykanie od dawna naciskają na Ankarę, by nie kupowała rosyjskich systemów przeciwlotniczych S-400, a turecki rząd stale te naciski odrzuca. Doszło już do tego, że Amerykanie wstrzymali dostawy F-35 do Turcji, a ta stwierdziła, że nie jest to jedyny myśliwiec na świecie i może kupić inny.

Grecja, chociaż cieszy się z nowych możliwości, nie chce jednocześnie być wciągnięta w spór między oboma państwami. Jej stosunki z Turcją już teraz są wystarczająco napięte.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2019, 19:05 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,311 Reputacja: 5,096
23-04-2019, 18:12 #2,105
Na początku maja nastąpi kolejna rotacja NATO-wskiej misji obrony przestrzeni powietrznej republik bałtyckich "Baltic Air Policing”. Państwem wiodącym będą Węgry, a wspomagać je będą Wielka Brytania i Hiszpania.

Węgierskie Gripeny i hiszpańskie F/A-18 będą stacjonowały w bazie Szawle na Litwie. Dla Węgier będzie to druga misja nad Bałtykiem, a dla Hiszpanów szósta. W latach 2006 i 2016 Hiszpanie byli państwem wiodącym, a w latach 2015, 2017 i 2018 byli państwem wspierającym. W czasie ostatniej zmiany doszło do głośnego incydentu, kiedy pilot hiszpańskiego Typhoona przypadkowo odpalił pocisk powietrze-powietrze AIM-120.

Natomiast Brytyjczycy będą operowali z estońskiej bazy Ämari. Royal Air Force tylko raz, w 2004 roku, pełnił rolę wiodącą, ale w latach 2014, 2015 i 2016 wysyłał samoloty w roli państwa wspierającego. W ciągu tych dwóch ostatnich lat Brytyjczycy, podobnie jak teraz, również stacjonowali w Ämari.

Najbliższa zmiana "Baltic Air Policing” będzie szczególna, ponieważ będzie to okrągła pięćdziesiąta rotacja NATO-wskiej misji broniącej Litwę, Łotwę i Estonię.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-04-2019, 18:16 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,311 Reputacja: 5,096
24-04-2019, 15:59 #2,106
19 kwietnia Ministerstwo Obrony Holandii rozesłało zapytanie ofertowe dotyczące zakupu moździerzy kalibru 81 mm wraz z amunicją. Nowe konstrukcje mają zastąpić obecnie używane brytyjskie modele L16A2 opracowane przez Royal Ordnance.

Chętni mają czas do 24 maja na nadesłanie odpowiedzi, 21 czerwca do wybranych oferentów zostaną wysłane zaproszenia do udziału w postępowaniu. Kryterium oceny jest w 10% cena, w 30% certyfikacja wszystkich elementów i w 60% spełnienie wszystkich wymagań holenderskich sił zbrojnych.

Holendrzy chcą podpisać 20-letnią umowę ramową, obejmującą w ramach pierwszego zamówienia dostawę 122 moździerzy, całej gamy amunicji 81 mm, zapas części zamiennych, dokumentacji, szkolenia i systemów celowniczych



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,311 Reputacja: 5,096
25-04-2019, 01:18 #2,107
Minister obrony Rumunii Gabriel Les poinformował, że jego państwo dokupi od Portugalii dodatkowych pięć samolotów bojowych F-16AM/BM. Oznacza to, że Bukareszt będzie dysponował w najbliższym czasie pierwszą pełną eskadrą tego typu.

Decyzja ta wydaje się logiczną kontynuacją tej z lata 2013 roku, kiedy to Rumunia zdecydowała się na zakup dziewięciu używanych portugalskich F-16AM/BM i uzupełnionych o 3 amerykańskie F-16A/B ze składowiska AMARC w Bazie Davis-Monthan w Arizonie. Sam zakup kosztował 78 mln USD. Nieco więcej (108 mln USD) pochłonęły prace modernizacyjne, które doprowadziły do ujednolicenia tej niewielkiej floty do standardu Block 40 MLU (Mid Life Upgrade).

Największy element modernizacji stanowiła wymiana radiolokatora na AN/APG-66(V)2 i zwiększenie możliwości przenoszenia uzbrojenia. Prace te zostały przeprowadzone w portugalskich zakładach OGMA – Industria Aeronáutica de Portugal. Znacznie więcej, bo 440 mln USD, wydali Rumuni na zakup uzbrojenia, zasobników celowniczo-nawigacyjnych i urządzeń obsługi naziemnej do tych samolotów, a także stworzenie odpowiedniej infrastruktury lotniskowej. Zmodernizowano aż trzy bazy: Fetesti, Campa Turzii i Buzau.

Na temat tego na ile sensowna była cała ta inwestycja długo dyskutowano. Pojawiły się nawet głosy z Polski. Kiedy w 2016 r. polski MON także badał możliwość zakupu używanych F-16, jego przedstawiciele uznali, że inwestycja w używane Vipery jest nieefektywna kosztowo.

Rumuni chcą jednak dokupić kolejne samoloty: z tego samego źródła i po modernizacji w tych samych zakładach. Tym razem zapłacą znacznie mniej
(personel jest wyszkolony, uzbrojenie i wyposażenie) w znacznej mierze zakupione. Najprawdopodobniej nie będzie też trzeba ponosić dodatkowych nakładów na infrastrukturę.

W kontekście modernizacji lotnictwa Rumuni stawiają sobie oficjalnie za cel wejście w posiadanie co najmniej 36 samolotów bojowych, którymi w pełni będą mogli zastąpić przestarzałe MiG-21 LanceR. Będą to najprawdopodobniej wyłącznie F-16, a nie np. F-35. Możliwość sprzedaży Rumunom Lightningów II sygnalizowali niedawno Amerykanie, być może w ramach poszukiwania „zastępczych” klientów na tureckie F-35. Szef rumuńskiego MON odciął się jednak o takich pomysłów argumentując, iż jego kraju na tak kosztowne maszyny najzwyczajniej nie stać. Znacznie bardziej realny wydaje się za to zakup 16-18 F-16V Block 70/72.

Modernizacja sił Zbrojnych Rumunii, która przyspieszyła znacznie w 2017 roku, to przedsięwzięcie imponujące rozmachem, szczególnie jak na możliwości finansowe tego państwa (udział wydatków obronnych w PKB zwiększono z 1,3 proc. w 2013 roku do 2 proc. od 2017 roku). Bukareszt postawił sobie podobne priorytety jak Polska: rozwój lotnictwa (F-16), obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej (Patriot, jednak w uboższej wersji niż w wypadku Polski) i zakup artylerii rakietowej dalekiego zasięgu (HIMARS). Oprócz tego pozyskano transportery Piranha V czy rakiety przeciwpancerne Spike-LR. Warto również odnotować zakup polskich robotów pirotechnicznych PIAP. Długofalowe plany modernizacji rumuńskiej armii mówią m.in. o pozyskaniu okrętów dla marynarki wojennej, śmigłowców wielozadaniowych i uderzeniowych, a także czołgu nowej generacji i systemu obrony powietrznej krótkiego zasięgu.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,311 Reputacja: 5,096
25-04-2019, 03:31 #2,108
Armia Stanów Zjednoczonych przyspieszyła program śmigłowca rozpoznawczo-bojowego przyszłości. Uczestników fazy projektowej wybrano już teraz, mimo że wcześniej na propozycje w konkursie chciano czekać do końca czerwca. Grono wybrańców nie budzi większych kontrowersji. Niespodzianki pojawiają się za to przy poszczególnych propozycjach.

Program Future Vertical Lift (FVL) ma na celu zastąpienie śmigłowców użytkowanych obecnie w Siłach Zbrojnych Stanów Zjednoczonych nowymi pionowzlotami o znacznie wyższych parametrach. Jednym z jego elementów jest właśnie FARA, uważany za najpilniejszy. W jego efekcie ma powstać następca śmigłowców rozpoznawczych US Army OH-58 Kiowa Warrior, które już kilka lat temu zostały wycofane ze służby. Obecnie ich zadania wykonują śmigłowce AH-64E Apache Guardian współpracujące z bezzałogowcami RQ-7B Shadow i MQ-1C Gray Eagle, ale nie jest to optymalne rozwiązanie.

Z powodu pilnych potrzeb procedura została przyspieszona już wcześniej. Przyjęto mapę drogową, zgodnie z którą w czerwcu bieżącego roku miało zostać wybranych od czterech do sześciu konkurentów. W ramach wstępnej fazy projektowej mieli oni przygotować szczegółowe projekty swoich statków powietrznych i towarzyszące im obliczenia. Spośród nich ma zostać wybranych dwóch, którzy otrzymają środki finansowe na stworzenie latających prototypów, które mają wznieść się w powietrze w roku 2023. Ostateczny wybór ma zapaść przed rokiem 2028, kiedy to rozpoczęta zostanie produkcja zwycięskiego modelu i wprowadzanie go do służby.

W kwietniu br., a więc dwa miesiące przed czasem, wybrano do wstępnej fazy projektowej pięć spośród ośmiu konkurujących podmiotów. Nie wiadomo do końca kto znalazł się w gronie przegranych, chociaż np. firma MD Helicopters bezskutecznie skarżyła się decyzję komisji US Army za oddalenie jej propozycji, narzekając m.in. na dyskryminację mniejszych podmiotów. Z kolei zespół oceniający podzielił swoje wymagania na: obligatoryjne i pożądane. Propozycje musiały spełnić te pierwsze ( w tym np. możliwość stworzonych w ramach innych rządowych programów urządzeń) i rokować duże szanse na wypełnienie tych drugich.

Pod uwagę brano też ryzyko powodzenia projektu i jego koszt. Mimo to wymagania stawiane przed uczestnikami zostały określone bardzo ogólnikowo w porównaniu z przetargami organizowanymi w latach poprzednich. Nie określony został szczegółowo chociażby rodzaj napędu. Chodziło o to, aby rywalizujące firmy mogły wykazać się inwencją, co ma zaowocować ciekawszymi propozycjami.

Konsorcjum firm AVX i L3 Technologies z projektem śmigłowca z dwoma wirnikami współosiowymi i dwoma otunelowanymi wirnikami z tyłu po bokach kadłuba. Mają one umożliwiać wytwarzanie ciągu do przodu i do tyłu. Konsorcjum uważa, że jego propozycja spełnia 100 proc. wymagań obligatoryjnych i 70 proc. pożądanych.

Bell, który (tu niespodzianka) zapowiedział stworzenie swojej propozycji na bazie technologii stworzonych dla Bell 525, a zatem maszyny w układzie klasycznego śmigłowca. Tym samym nieprawdziwe okazał się doniesienia o chęci dalszego przeskalowania w dół technologii tiltrotor i stworzenia małego zmiennowirnikowca. Bell 525 to pierwszy śmigłowiec cywilny z systemem fly-by-wire, w pełni polegający na komputerach jeśli chodzi o kontrolę lotu.

Karem Aircraft, o którego propozycji na razie nie wiadomo wiele, prezentujemy więc wizję niewielkiego pionowzlotu pokazywaną na jej stronie internetowej tej firmy.

Sikorsky, który chce stworzyć FARA na podstawie oblatanych już prototypów S-97 Raider i SB>1 Defiant. Obydwa powstały w technologii X2, czyli z dwoma wirnikami współosiowymi ze śmigłem pchającym. Z nich dwóch Raider ma już za sobą kilka lat prób w locie i w opinii wielu obserwatorów jest najbardziej zbliżoną do wymagań na FARA z istniejących maszyn.

Boeing, (nie znamy szczegółów), jednak biorąc pod uwagę prace prowadzone przez tę firmę, w grę może wchodzić dalsza ewolucja Apache ze śmigłem pchającym i kompozytowym kadłubem. Poniżej prezentujemy jedyne znane zdjęcie makiety AH-64X z jesieni ubiegłego roku.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,311 Reputacja: 5,096
25-04-2019, 18:07 #2,109
Według nieoficjalnych informacji Egipt podpisał kontrakt na dwadzieścia śmigłowców AW149. Maszyny mają być przeznaczone dla marynarki wojennej i służyć do transportu wojska z desantowców typu Mistral. Jeśli informacje się potwierdzą, Egipt stanie się pierwszym użytkownikiem AW149.

W zeszłym tygodniu Egipcjanie mieli poinformować Francję, która miała nadzieję sprzedać im NH90, że wybrali ofertę koncernu Leonardo. Jest to nieco zaskakujące po serii dużych zakupów uzbrojenia we Francji, które poza okrętami desantowymi obejmowały myśliwce Rafale i korwety Gowind.

AW149 został po raz pierwszy zaprezentowany w 2006 roku i od tego czasu startował w przetargach w Polsce i Turcji, a także był intensywnie promowany na innych rynkach. Jednak do tej pory nikt nie zadecydował się na kupno tego modelu. Potencjalni klienci najczęściej wybierali lżejszego i tańszego AW139 lub od razu decydowali się na cięższe śmigłowce w rodzaju H225M lub NH90. Początkowo zainteresowanie AW149 wyrażały włoskie siły zbrojne, ale nie wyszły poza sferę deklaracji, a zadania ratunkowe realizują AW139 i AW101.

Być może egipskie zamówienie jeszcze się zwiększy, ponieważ w czasie rozmów z Francją na temat pozyskania NH90 mówiło się o zakupie trzydziestu śmigłowców, które nie tylko służyłyby na desantowcach, ale byłyby wykorzystywane również do lądowych zadań transportowych i misji poszukiwawczo-ratunkowych. Koncern Leonardo odmówił komentowania całej sprawy.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

hank
Liczba postów:11,165 Reputacja: 16,307
26-04-2019, 12:39 #2,110
Właśnie kupiliśmy śmigłowcowe Ferrari dla wojska. Imponujące, ale drogie .
Nad Bałtykiem za kilka lat pojawią się nowe śmigłowce z biało-czerwonymi szachownicami. MON właśnie podpisał umowę z włoskim koncernem Leonardo na dostawę czterech maszyn AW101. To świetne maszyny, ale bardzo drogie tak w zakupie jak i utrzymaniu.

[Obrazek: z24702188IH,Brytyjski-smiglowiec-AW101-w-wersji-ZOP.jpg]

Jak wynika z informacji MON, za cztery AW101 z dodatkowym pakietem szkoleniowym i logistycznym, zapłacimy 1,65 miliarda złotych. Śmigłowce mają zostać dostarczone wojsku do 2022 roku.
Wcześniej podpisano oddzielną umowę offsetową na niemal 400 milionów złotych, w której Włosi zobowiązują się do stworzenia w Polsce centrum serwisu nowych maszyn i drobnych inwestycji w swoich świdnickich zakładach. Same śmigłowce są montowane w zakładach w Wielkiej Brytanii.
Ogólnie Polska zapłaci więc włoskiemu koncernowi niebagatelną kwotę dwóch miliardów złotych za cztery śmigłowce i dodatki. Kiedy w 2016 roku zrywano negocjacje w sprawie zakupu śmigłowców H225M Caracal firmy Airbus Helicopters, w sferze publicznej pojawiały się liczne twierdzenia o tym, że są one wyjątkowo drogie. Wówczas za 50 maszyn, szkolenie, serwis i znacznie bardziej rozbudowany offset, mieliśmy zapłacić około 13 miliardów złotych. Czyli średnio około 260 mln złotych za sztukę. Teraz jest to niemal 500 mln złotych za sztukę.

Taka wysoka cena za AW101 była do przewidzenia. To duże śmigłowce, mające trzy silniki wobec standardowych dwóch. Zapewnia to większe bezpieczeństwo i większe osiągi, ale jednocześnie znacznie podraża ich zakup oraz późniejszą eksploatację. Nie wylądują też ze względu na swoje rozmiary na żadnym z polskich okrętów.

Nie ma wątpliwości, że same w sobie to dobre maszyny, jednak bardzo kontrowersyjne jest to, czy wobec morza starego sprzętu polskiego wojska wymagającego wymiany, to akurat takie śmigłowcowe Ferrari powinno być priorytetowym zakupem.

Co więcej, kupujemy tylko cztery maszyny. Standardowe prawidło odnośnie gotowości sprzętu wojskowego mówi, że jeśli są trzy czołgi/okręty/samoloty/śmigłowce czy jakakolwiek inna złożona maszyna, to jedna jest w naprawach, druga używana do szkolenia a trzecia gotowa do akcji. Oznacza to tyle, że w danej chwili do działania będzie gotowy jeden, w porywach do dwóch AW101.
[Obrazek: aw101.jpg]
Przy czym MON zażyczył sobie maszyn w unikalnej konfiguracji, służących głównie do polowania na okręty podwodne (ZOP) ale zarazem mogących wykonywać misje ratunkowe nad morzem (SAR). Dzisiaj Marynarka Wojenna ma do tego różne śmigłowce. Zadania ZOP wykonują głównie Mi-14PŁ a SAR Mi-14PŁ/R oraz W-3M Anakonda. Oznacza to tyle, że nie dość, iż gotowych do działania będzie na raz jeden, może dwa AW101, to będą musiały odpowiadać za dwa różne zadania.

Pozostaje mieć nadzieję, że skoro już zainwestowaliśmy w AW101, to MON kiedyś skorzysta z prawa opcji i dokupi dodatkowe cztery śmigłowce.

za http://next.gazeta.pl/next/7,151003,2470...=BoxOpImg1

Dane techniczne
Napęd 3x Rolls-Royce/Turbomeca RTM322-01
Moc 3x 1725 kW
Wymiary
Średnica wirnika 18,5 m
Długość kadłuba 22,8 m
Wysokość 6,65 m
Masa
Własna 10 500 kg
Startowa 14 600 kg
Osiągi
Prędkość maks. 309 km/h
Pułap praktyczny 3300 m
Dane operacyjne
Liczba miejsc
30
Użytkownicy
Wielka Brytania, Włochy, Kanada, Japonia, Dania, Portugalia, Algieria, Turkmenistan

za https://pl.wikipedia.org/wiki/AgustaWestland_AW101



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

gargamel9998
Liczba postów:6,311 Reputacja: 5,096
26-04-2019, 15:53 #2,111
Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej poinformowało o rozpoczęciu produkcji kompleksów obrony powietrznej S-350 Witiaź-PWO. Pierwsze dywizjony wejdą w skład pułków rakietowych obrony powietrznej.

Kroki te podjęto po pomyślnie zakończonych testach certyfikacyjnych tego kompleksu opracowanego w AO Koncern PWO Ałmaz-Antej. Jeszcze w bieżącym roku pierwsze zestawy trafią do WKS (Siły Powietrzno-Kosmiczne), a w pierwszej kolejności do Ośrodka szkolnego WKS w obwodzie leningradzkim. Nowy kompleks zastępował będzie obecnie eksploatowane zestawy S-300P/PS (wg NATO SA-10 Grumble) konstrukcyjnie wywodzące się jeszcze z polowy lat 80. ubiegłego wieku. Zostały one co prawda zmodernizowane do standardu Faworit-S w ramach dwuetapowego zadania polegającego na wymianie części bloków elektronicznych oraz wprowadzeniu nowych stanowisk operatorów, ale nie wszystkie dywizjony jej podlegały.

Pomysł opracowania obecnego S-350 Witiaź-PWO narodził się jeszcze pod koniec lat 80., chociaż oficjalne prace rozpoczęto dopiero ok. 1991 roku. Najpierw opracowano pociski z aktywną głowicą samonaprowadzającą z radiolokatorem pokładowym 9M96, następnie 9M96D (o zwiększonym zasięgu) i nowy 9M100 (o mniejszych rozmiarach i masie). Jednak w latach 90. z powodu głębokiego kryzysu gospodarczego prace praktycznie wstrzymano.

Współpraca z Koreą Południową nad kompleksem obrony powietrznej KM-SAM CheonGung spowodowała zbudowanie stacji radiolokacyjnej wykrywania, śledzenia i naprowadzania oraz nowych pocisków oznaczonych 9M96M2.

Według nowego projektu 50R6 opracowano w latach 2011-2013 prototypy punktu dowodzenia, wielofunkcyjnej stacji radiolokacyjnej i wyrzutni. W skład docelowego zestawu 50R6A wchodzą - stanowisko dowodzenia 50K6A, 1-2 radiolokatory kierowania ogniem 50N6A z blokiem anteny ze skanowaniem fazowym (lub 50N6AM z anteną aktywną) oraz do ośmiu wyrzutni 50P6A (każda z 12 pociskami).

Przewidziane do użycia są trzy typy rakiet - 9M96 o zasięgu 40 km, 9M96-2/D/D1 o zasięgu 120-135 km oraz 9M100 o zasięgu 10 km, instalowane w kontenerach TPK montowanych zamiennie na wyrzutniach.

Pojedynczy kompleks jest w stanie zwalczać do 16 celów powietrznych przy użyciu 32 pocisków lub przechwycić do 12 głowic pocisków balistycznych krótkiego zasięgu.

W Państwowym Programie Zbrojeniowym do 2020 roku zaplanowano przezbrojenie pułków rakietowych obrony powietrznej w 30 kompleksów S-350 (po sześć dywizjonów rocznie), co jednak nie zostanie terminowo zrealizowane.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,311 Reputacja: 5,096
26-04-2019, 18:42 #2,112
Hiszpański resort obrony jest gotowy na zrobienie kolejnego kroku w programie VCR 8x8 Dragon. Chodzi mianowicie o rozpoczęcie negocjacji dotyczących produkcji wozu dla sił zbrojnych i podpisanie odpowiedniego kontraktu jeszcze przed końcem bieżącego roku. Jak szacują Hiszpanie, zapotrzebowanie na te kołowe wozy bojowe może sięgnąć nawet 1000 pojazdów.

Jak informuje Infodefensa.com, źródła w hiszpańskim resorcie obrony podają, że jeszcze przed latem rozpoczną się negocjacje dotyczące produkcji kołowego wozu bojowego. Zgodnie z opinią ministerstwa, demonstratory technologii VCR (Vehiculo de Combate de Ruedas, pol. kołowy wóz bojowy) 8x8 Dragon osiągnęły wystarczający poziom dojrzałości, by rozpocząć wspomniane negocjacje. "Wystartowanie" z rozmowa pozwolić ma na ich zakończenie i podpisanie kontraktu jeszcze przed końcem 2019 roku. Następnie, na początku roku 2020 rozpocząć miałaby się produkcja wozu, ale w "spokojnym tempie". Realizacja tego planu oznaczałaby, że Hiszpanom uda się wprowadzić do służby pierwsze Dragony jeszcze przed końcem następnego roku albo na początku 2021 roku.

W grudniu 2018 roku rząd Pedro Sancheza, podjął decyzję, że na program VCR 8x8 przeznaczy do 2030 roku 2,1 mld euro. Finansowanie to ma pokryć na pewno pierwszą fazę pozyskiwania wozów, która zakłada zakup 348 pojazdów w różnych konfiguracjach, które mają zostać dostarczone do 2022 roku. Mówi się jednak, że siły zbrojne będą potrzebować nawet 1000 takich kołowych wozów bojowych 8x8, na które wydadzą ok. 3,8 mld euro (365 wozów w drugiej transzy od 2022 roku i 287 wozów w trzeciej transzy). Hiszpanie zakładają, że niektóre z tych nich, dostarczane już w ramach kolejnych kontraktów, będą platformami bezzałogowymi.

"Kręgosłup" wojsk lądowych

Hiszpańskie media podkreślają, że program VCR 8x8 Dragon to "kręgosłup" Ejercito de Tierra (pol. wojsk lądowych), i ogólnie sił zbrojnych przyszłości - "Fuerza 2035". Program Dragona jest obecnie w fazie wykonawczej, na którą składają się dwa etapy, czyli projektowanie i produkcja. Zgodnie z obowiązującym kontraktem (realizowanym przez konsorcjum UTE, składające się z firm: Indra, GDELS-Santa Barbara Sistemas i Sapa), hiszpańskie firmy zajęły się przygotowaniem projektu i opracowaniem pięciu demonstratorów technologii, za których przygotowanie Hiszpanie zapłacili ok. 92 mln euro (składane w fabryce Santa Barbara Sistemas w Sewilli, na bazie Piranha V).

Według źródeł rządowych, z którymi rozmawiali dziennikarze Infodefensa.com, wspomniane demonstratory osiągnęły wystarczający poziom rozwoju, by rozpocząć proces weryfikacji, oceny i prób zastosowanych na nich rozwiązań. Wszystko odbyć ma się w trzecim kwartale 2019 roku. Próby operacyjne, jak informował już generał Francisco Javier Varela Salas, szef Sztabu Wojsk Lądowych, prowadzić będzie Legion, czyli Hiszpańska Legia Cudzoziemska. Rozpocząć mają się one w lipcu br.

Ze względu na wagę programu, kontrakt na produkcję może trafić tylko do jednego, głównego podmiotu, który będzie odpowiedzialny za jego realizację i kontakty z podwykonawcami. Projekt VCR 8x8 jest bowiem dla hiszpańskich wojsk lądowych priorytetem już od 10 lat (władze zdecydowały o przyznaniu kontraktu rozwojowego na budowę prototypów kołowych transporterów opancerzonych w ramach projektu rozwojowego w 2015 roku). Problemem w jego realizacji był jednak brak środków, który nadal wpływa na projekt. Same demonstratory technologii miały bowiem zostać dostarczone do prób operacyjnych jeszcze w listopadzie 2018 roku. Dowódcy hiszpańskich sił podkreślają, że każde opóźnienie w programie jest dla nich bardzo niepokojące.

Ochrzczony jako Dragon wóz zastąpi w hiszpańskich sił leciwe już kołowe transportery opancerzone Pegaso BMR, które służą już od 40 lat, oraz ewidentnie przestarzałe gąsienicowe M113. Jak podkreśla resort obrony, nowy wóz 8x8 charakteryzował się będzie wysoką mobilnością taktyczną, podniesionych poziomem ochrony i zwiększonym zasięgiem oraz wysokim poziomem skuteczności uzbrojenia, w różnego rodzaju scenariuszach.

Wojsko przyszłości

Dostawa wozów i związany z nimi skok technologiczny, to - jak podkreślają hiszpańscy dowódcy - jeden z najważniejszych elementów realizacji programu wojsk przyszłości, czyli "Fuerza 2035". Jeszcze w lutym br. generał Francisco Javier Varela Salas zdradził, jak mniej więcej mają wyglądać hiszpańskie wojska lądowe w przyszłości. Jak podkreślał, siły składać będą się z dziesięciu brygad, z których sześć realizować będzie zadania poza granicami kraju, trzy - na jego terytorium, a jedna stanowić będzie rezerwę i siły szybkiego reagowania (potrzebne, jak mówił dowódca, przykładowo podczas ewakuacji obywateli Hiszpanii z innego kraju). Każda brygada składać ma się z do 3200 żołnierzy, którzy działać będą w trzech grupach bojowych. Grupy te z kolei będą dzielone na trzy kolejne podgrupy.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,311 Reputacja: 5,096
27-04-2019, 08:22 #2,113
Służba prasowa rosyjskiego Centralnego Okręgu Wojskowego podała, że wojska lądowe Rosji testują taktykę walki elektronicznej (WE) na poligonie Liaur w Tadżykistanie, wykorzystując dotychczasowe informacje i zdobyte doświadczenia, być może te pozyskane podczas obserwacji ćwiczeń NATO w Europie.

Na poligonie Liaur testowano ostatnio sposoby i taktykę paraliżowania systemów nawigacyjnych i łączności bezzałogowych statków latających, a także obezwładniania środków łączności i dowodzenia potencjalnego przeciwnika. Próbowano także metody osłony maszerujących własnych kolumn zmechanizowanych za pomocą mobilnych, zamontowanych na kołowych transporterach opancerzonych stacji zakłóceń, po to aby dezaktywować potencjalne pułapki minowe ze zdalnymi detonatorami.

Rosjanie podali, że w ostatnie fazie ćwiczeń w Tadżykistanie brało udział ponad 60 specjalistów WE z różnych okręgów wojskowych Rosji, a także ponad 20 różnych systemów i urządzeń, w tym bezzałogowce LIIR-3, automatyczne stacje zakłóceń R-349-BMV i zestawy WRE Birosoglebsk. Kolumny zmechanizowane osłaniały BTR-y z zamontowanymi mobilnymi systemami zakłóceń Infauna.

Rosjanie informują, że swoje doświadczenia na stepach Tadżykistanu prowadzą za pomocą największej, usytuowanej tuż za granicą - tzw. 201. Bazy Wojskowej. Tworzą ją dwa garnizony - w Duszanbe i w Bochtarie. Rosja na mocy umowy wojskowej z Tadżykistanem, zawartej w 2012 ma prawo utrzymywać swoją 201. Bazę Wojskową na terenie tego kraju do 2042.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,311 Reputacja: 5,096
27-04-2019, 14:25 #2,114
23 kwietnia Departament Obrony USA udzielił spółce VT Halter Marine zamówienia w wysokości 745 940 860 USD (2,85 mld zł) na pierwszy z trzech ciężkich lodołamaczy dla Straży Wybrzeża (United States Coast Guard, USCG). Okręt o wyporności 17 690 ton zastąpi pozostający w służbie od 1976 lodołamacz USCGC Polar Star (WAGB-10) typu Polar o wyporności 13 842 ton. W przypadku opcji na dwie kolejne jednostki, łączna wartość programu Polar Security Cutter (PSC), wcześniej znanego pod nazwą Heavy Polar Ice Breaker (HPIB), wyniesie 1 942 812 266 USD (7,43 mld zł).

Umowa obejmuje projekt i budowę okrętu dla dowództwa marynarki wojennej NAVSEA (Naval Sea Systems Command), ale program PSC jest inicjatywą Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (Department of Homeland Security). Realizacja zamówienia ma zakończyć się do czerwca 2024 w stoczni VT Halter Marine w Pascagoula w stanie Missisipi. W planach jest także zamówienie trzech średnich lodołamaczy.

Przewiduje się, że nowe lodołamacze będą większe i o lepszych zdolnościach kruszenia lodu od obecnie wykorzystywanych jednostek. Oprócz wspomnianego USCGC Polar Star, Straż Wybrzeża dysponuje nieco większym lodołamaczem USCGC Healy (WAGB-20) o wyporności 16 257 ton, który wszedł do służby w 1999, a także małymi jednostkami do kruszenia lodu typu Bay o wyporności 662 ton.

Zakup okrętów nowej generacji wynika z niedoborów odpowiednich jednostek w Straży Wybrzeża. Od 2010 wyłączona ze służby jest bliźniacza jednostka USCGC Polar Sea (WAGB-11). Powodem była awaria 5 z 6 silników wysokoprężnych Alco 16V-251F o mocy 3000 KM każdy. W końcu w lutym 2017 stwierdzono, że lodołamacz nie zostanie naprawiony i będzie służyć jako magazyn części zamiennych dla Polar Star.

Analiza

Zwiększenie potencjału USCG wynika także z coraz większego zainteresowania US Navy rejonem Arktyki i Antarktyki, co wpisuje się w światowe trendy. Istotne jest także uzyskanie zdolności do kruszenia lodu Północnej Drogi Morskiej, będącej fragmentem Przejścia Północno-Wschodniego, łączącego Europę z Oceanem Spokojnym.

Odbudowę zdolności w tym zakresie realizuje także Rosja, której liczba atomowych lodołamaczy skurczyła się w ostatnich dziesięcioleciach do pięciu: NS Jamał i NS 50 Liet Pobiedy proj. 10520 Arktika, NS Tajmyr i NS Wajgacz typu Tajmyr, a także lodołamacza/barkowca NS Siewmorput’. 16 czerwca 2016 zwodowano atomowy NS Arktika proj. 22220 LK-60Ja, a 22 września 2017 bliźniaczy NS Sibir. W planach jest jeszcze NS Urał. Okręty wejdą do służby w latach 2019-2021. 10 czerwca 2016 zwodowano z kolei spalinowo-elektryczny RFS Ilja Muromiec proj. 21180. Rosja dysponuje także 39 mniejszymi, konwencjonalnymi jednostkami (4 w budowie) i 34 innymi, głównie transportowymi, zdolnymi do ograniczonego kruszenia lodu (4 w budowie). Marynarka wojenna (WMF) ma otrzymać także dwa uzbrojone lodołamacze patrolowe proj. 23550 Iwan Papanin.

Chiny dysponują z kolei małymi i średnimi lodołamaczami typu 071, 210 i 272, które znajdują się w składzie marynarki wojennej, a także większym MV Xue Long i pozostającym w budowie MV Xue Long 2 chińskiego Instytutu Badań Polarnych. W marcu 2019 pojawiły się informacje o budowie w Chinach pierwszego atomowego lodołamacza o planowanej wyporności 30 000 t.

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/c...Alaska.jpg



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,311 Reputacja: 5,096
27-04-2019, 20:54 #2,115
Litewskie ministerstwo obrony podpisało w ostatnich dniach umowę z rządem USA, na mocy której litewskie siły zbrojne dokonały zakupu wyposażenia służącego do zwalczania bezzałogowych systemów latających.

Ogólna wartość kontraktu to ok. 1,3 mln USD. Kwota transakcji zostanie w całości pokryta przez rząd amerykański z funduszu strategicznego partnerstwa. Zakupione wyposażenie ma zostać dostarczone do jednostek litewskiej armii w połowie przyszłego roku.

Amerykańskie wyposażenie zostanie wykorzystane do zapobiegania bardzo licznym przypadkom naruszania granicy i stref zamkniętych dla lotów, do jakich nagminnie dochodzi na Litwie. Zakupione systemy mają skutecznie zapobiegać działaniu standardowych bezzałogowców dostępnych na rynku cywilnym oraz systemów zmodyfikowanych lub produkowanych dla odbiorców sektora obronnego. Działanie aparatów zakupionych przez litewskie siły zbrojne polega na odcięciu łączności pomiędzy dronem i jego operatorem, dodatkowo blokowane jest działanie systemów nawigacyjnych.

Zakup systemu do zwalczania bezzałogowców to tylko jedna z wielu transakcji pomiędzy Litwą i Stanami Zjednoczonymi, mającymi na celu wzmocnienie możliwości sił zbrojnych Wilna. Obecnie trwają rozmowy na temat kupna 200 pojazdów terenowych JLTV, Litwa kupiła też pociski przeciwlotnicze, pociski przeciwpancerne Javelin, systemy łączności i amunicję. Stany Zjednoczone wsparły finansowo modernizację litewskich poligonów i baz wojskowych, finansują też studia litewskich żołnierzy w amerykańskich szkołach wojskowych.

Na początku kwietnia 2019 r. Litwa i USA podpisały pięcioletni bilateralny plan współpracy obronnej, w ramach którego zdefiniowano najważniejsze obszary współpracy. Są to wspólne ćwiczenia i szkolenie żołnierzy, rozbudowa środków odstraszania, udział w operacjach międzynarodowych i rozbudowa zdolności w dziedzinie cyberbezpieczeństwa.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,311 Reputacja: 5,096
28-04-2019, 09:03 #2,116
W obwodzie kaliningradzkim od końca ubiegłego roku rozwijany jest kompleks walki radioelektronicznej Murmansk-BN. Sprzęt trafił do 641. wydzielonego ośrodka walki radioelektronicznej Floty Bałtyckiej. Wcześniej, w 2017, w kompleks tego samego typu został wyposażony 475. ośrodek walki radioelektronicznej Floty Czarnomorskiej na Krymie.

Murmansk-BN  to krótkofalowy brzegowy kompleks walki radioelektronicznej opracowany z udziałem koncernu KRET. Może on automatycznie wykrywać źródła sygnałów i zakłócać łączność w odległości do 5 tys. km (przy odpowiednich warunkach – nawet do 8 tys. km). Poza łącznością kompleks może zakłócać także urządzenia pokładowe okrętów i samolotów. Czas przygotowania od dotarcia na pozycję do rozpoczęcia dyżuru bojowego wynosi 72 h.

Urządzenia Murmansk-BN, w tym 4 teleskopowe podpory anten o wysokości do 32 m, są przewożone na 7 ciężarówkach KamAZ. Pierwszy kompleks doświadczalny został przekazany siłom zbrojnym (Flocie Bałtyckiej) w 2015. W kolejnym roku, po zakończeniu testów, kompleks rozpoczął dyżur bojowy.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,311 Reputacja: 5,096
29-04-2019, 14:11 #2,117
Brytyjskie media donoszą, że już niedługo może się okazać, iż ich siły zbrojne będą miały na wyposażeniu mniej czołgów niż takie kraje, jak Serbia, Birma czy Kambodża. Stanie się tak, jeśli resort obrony zdecyduje się, o czym mówi się na razie nieoficjalnie, na modernizację jedynie 148 z 227 znajdujących się na ich wyposażeniu Challengerów 2. Ministerstwo podkreśla jednak, że nie zapadły jeszcze ostateczne decyzji co do liczby czołgów, które pozostaną w służbie.

Jak pisze The Times, decyzja o ograniczeniu liczby czołgów, na których przeprowadzone zostaną prace modernizacyjne LEP, związana jest z cięciem kosztów. Pomysł też nie spodobał się oczywiście dowódcom. Modernizacja 148 czołgów oznaczałaby bowiem, że UK spadnie z 48. na 56. pozycję pod względem liczby czołgów na świecie. Przynajmniej zgodnie z danymi publikowanymi przez International Institue for Strategic Studies. Nieoficjalnie mówi się, że reszta czołgów zostanie przeznaczona na części lub będzie rozmieszczana jedynie awaryjnie.

Pierwsze miejsce we wspomnianym rankingu zajmuje Rosja z 12950 czołgami, a drugie - USA z 6,333 czołgami. Kolejne miejsca zajmują Chiny i Indie (odpowiednio: 5800 i 4665 czołgów). Podkreśla się jednak, że nie są to liczby odzwierciedlające realne zdolności, ale ogólne liczby sprzętowe. Według International Institue for Strategic Studies UK ma już mniej czołgów, niż np. Etiopia (461), Rumunia (418) czy Hiszpania (327). Jeszcze w 2010 roku UK posiadało 316 maszyn Challenger 2, ale z powodu cięć budżetowych liczbę maszyn przeznaczonych do służby obniżono o 89 (część jest zmagazynowana).

Teraz rozważa się jeszcze głębsze cięcie, co ma związek z kolejną restrukturyzacją British Army. Docelowo w strukturze brytyjskich wojsk lądowych mają pozostać jedynie dwie ciężkie brygady pancerno-zmechanizowane. Oprócz nich sformowane będą dwie "średnie" brygady uderzeniowe (tzw. Strike Brigades), wyposażone w wozy Scout SV/Ajax, a także nowe transportery Boxer. Te jednostki będą uzbrojone dużo ciężej od brygad lekkiej piechoty, jednak raczej nie będą dysponować czołgami. Z drugiej strony, pozostawienie obecnej liczby 227 Challengerów byłoby możliwe w wypadku odpowiedniego ukształtowania struktur jednostek pancernych nawet, gdyby w British Army miały pozostać tylko dwie brygady zmechanizowane.

Level up

Jak podkreślają przedstawiciele brytyjskiego resortu obrony, ich celem jest znaczące ulepszenie czołgów Challenger 2, by zapewnić, że mają "najlepsze uzbrojenie". Przeprowadzone na sprzęcie prace mają zapewnić mu utrzymanie wysokiej skuteczności do 2040 roku. Sfinansowanie tego planu jest możliwe dzięki środkom, jakie Brytyjczycy przeznaczyli na program wyposażenia lądowego, czyli dokładnie 18,4 mld funtów.

Challenger 2 jest obecnie jedynym podstawowym czołgiem (MBT - Main Battle Tank) użytkowanym przez Siły Lądowe Wielkiej Brytanii (British Army). Konstrukcja ta pozostaje w użyciu od 1998 roku, była używana w Iraku. Czołgi były modernizowane w ramach programów CLIP, CSP, CLEP. W toku tych prac m.in. dostosowano pancerz do odpierania ataków najnowszych kierowanych pocisków ppanc., czy poprawiano możliwości systemów kierowania ogniem i łączności, Challengery mogą też otrzymać np. kamuflaż wielospektralny.

Teraz pojazdy mają przejść program LEP, aby zachować zdolności bojowe. O realizację programu starają się BAE Systems i Rheinmetall. W obu wypadkach oferty mają charakter wariantowy i będą zależne od wymagań, ale też od brytyjskich finansów. Pierwotnie zakres programu LEP był dość ograniczony i skupiał się - jak wskazuje sama nazwa - na wydłużeniu eksploatacji czołgu i wymianie przestarzałych elementów (jak np. część obecnych systemów obserwacyjnych, łączności, kierowania ogniem itd.).

Wpływ na realizację programu może wywrzeć stworzenie spółki joint venture Rheinmetall i BAE Systems, odpowiedzialnej za budowę nowych wozów bojowych, poprzez przejęcie przez Niemców części udziałów w BAE Systems Land UK. Takie rozwiązanie może umożliwić połączenie elementów ofert obu firm. W wypadku podjęcia przez Brytyjczyków decyzji o głębokiej modernizacji czołgów, mogłyby one otrzymać np. nową, gładkolufową armatę 120 mm Rheinmetalla z lufą o długości 55 kalibrów.

https://www.youtube.com/watch?v=4PYf1249jbY



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Hrabia
Liczba postów:1,399 Reputacja: 533
29-04-2019, 20:36 #2,118
Norwegowie podejrzewają, że białucha arktyczna (rodzaj zwierząt morskich w obrębie waleni) szpiegowała na rzecz Rosji w wodach koło norweskiej wyspy, gdyż zwierzę miało przyczepioną uprząż, do której zazwyczaj mocuje się kamery. Uprząż miała etykietę sugerującą, że jest z Petersburga. Rosjanie jednak wyśmiali tą tezę, twierdząc, że gdyby chcieli szpiegować to nie zamieszczali by swoich danych na uprzęży. Przyznali jednak, że szkolą delfiny do celów militarnych, w tym do atakowania nurków i umieszczania min na kadłubach statków:

Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/swiat/news-norw...Id,2964034



Better dead than red.
Han pasado!

gargamel9998
Liczba postów:6,311 Reputacja: 5,096
30-04-2019, 15:08 #2,119
Rok 2018 przyniósł kolejny wzrost wydatków obronnych. Ich wartość, jak donosi SIPRI, wyniosła 1,822 bln złotych, czyli 2,7 proc. więcej niż w roku 2017. Jak podkreślają Szwedzi, Polska zwiększyła tę kwotę, w stosunku do 2017 roku, o 8,9 proc., osiągając tym samym 11,6 mld USD i zmieniając swoją pozycję na liście o pięć miejsc.

Na liście krajów, które wydały najwięcej na zbrojenie w 2018 roku znajdziemy: USA, Chiny, Arabię Saudyjską, Indie i Francję. Jak podaje SIPRI, kraje te odpowiadają za 60 proc. nakładów na zbrojenia, ale za 50 proc. - same USA i Chiny. Więcej na wojsko wydały w tym roku Stany Zjednoczone - pierwszy raz od 2010 roku, co szwedzki instytut porównuje z Chinami, które podniosły wydatki na zbrojenia po raz 24. To właśnie większe finansowanie tego obszaru przez Amerykanów i Chińczyków przełożyło się na znaczące zwiększenie wydatków na zbrojenia globalnie.

Jak podkreśla SIPRP, wydatki na zbrojenia wzrosły drugi rok z rzędu. Co więcej, stanowiły one 2,1 proc. światowego PKB, wynosząc 239 USD per capita (230 USD w 2017 roku), więc procentowo odnotowano spadek. Za 53 proc. tej sumy odpowiadają kraje NATO (963 mld USD), ale aż sześć krajów z pierwszej dziesiątki znajduje się na Bliskim Wschodzie. Warto podkreślić, że w samej Turcji finansowanie zbrojenia wzrosło o 24 proc. w 2018 roku do 19 mld USD.

https://pbs.twimg.com/media/D5R8tRMXoAAEkr6.jpg

W przypadku Europy Środkowej i Wschodniej wydatki na zbrojenia wzrosły w paru krajach, a w tym oczywiście w Polsce. W przypadku Polski ich wartość osiągnęła 11,6 mld USD, czyli 8,9 proc. więcej niż w 2017 roku - co dało jej 19. pozycję na liście. Wschodni sąsiad Polski, czyli Ukraina, zaliczyła 21-proc. wzrost do 4,8 mld USD. Natomiast od 18 do 24 proc. wzrosło finansowanie wojska przez Bułgarię, Łotwę, Litwę, i Rumunię - podaje SIPRI. W ocenie Szwedów, wszystkie decyzje finansowe związane są ze wzrastającym poczuciem, że Rosja stanowi co raz większe zagrożenie - mimo faktu, że sami Rosjanie od dwóch lat, według zestawienia Szwedów, na wojsko wydają mniej. W stosunku do 2017 roku suma ta spaść miała bowiem o 3,5 proc., dając Rosji 6. miejsce na liście SIPRI (61,4 mld USD), czyli o dwa miejsca niższe. Trzeba jednak podkreślić, że spadek ten związany jest z inflacją, bowiem Rosja wydała na ten cel w zeszłym roku dokładnie tyle samo, co w 2017 roku.

Należy również pamiętać, że program modernizacji rosyjskich sił zbrojnych jest już zaawansowany. Obecnie w służbie w dość dużej liczbie znajdują się zmodernizowane lub nowe typy uzbrojenia, jak choćby systemy rakiet taktycznych Iskander czy czołgi T-72B3, i Moskwa może kontynuować ich dostawy bez skokowego wzrostu wydatków. Kolejną kwestią są wielokrotnie niższe koszty pracy w rosyjskim przemyśle obronnym, w stosunku do państw zachodnich.

Ogólnie Europa na zbrojenia w 2018 roku wydała 364 mld USD, czyli o 1,4 proc. więcej niż w roku 2017 (20 proc. globalnych wydatków). Pierwszy spadek finansowania wojskowego od pięciu lat odnotowała Francja, choć jej pozycja na liście zmieniła się z 6. na 5. Wcześniejsze, wyższe koszty związane były jednak z operacjami prowadzonymi poza granicami kraju oraz dodatkowymi zabezpieczeniami, wprowadzonymi po zamachach w 2015 roku.

"America First"

Jak wspomniano, Amerykanie zwiększyli finansowanie zbrojenia pierwszy raz od 2010 roku. Zgodnie z danymi SIPRI wzrosło ono o 4,6 proc. i osiągnęło w 2018 roku poziom 649 mln USD. Stany Zjednoczone zachowały również pozycję lidera rankingu. Jak obliczył szwedzki instytut, sami Amerykanie na zbrojenia wydali niemal tyle samo, co osiem kolejnych krajów na liście razem. Skok związany był z nowymi programami modernizacyjnymi, które rozpoczną się w bieżącym lub kolejnym roku.

Podobny, procentowo, wzrost wydatków odnotowały Chiny. Finansowanie zbrojenia w tym kraju w 2018 roku wyniosło 250 mln USD, czyli 5 proc. więcej niż w roku poprzednim, czy 10 razy więcej niż w roku 1994. W sumie Chińczycy odpowiadają za ok. 14 proc. wydatków. Jak podkreślają eksperci, tutaj wzrost ma związek przede wszystkim z rozwojem gospodarczym kraju. Władze kraju przeznaczają bowiem co roku dokładnie 1,9 proc. PKB na wojsko.

Zaraz za podium znajdziemy Indusów, którzy zwiększyli finansowanie wojska o 3,1 proc., czyli do 66,5 mld USD. W tym samym czasie największy rywal Indii w regionie, czyli Pakistan, zwiększył wydatki na zbrojenia aż o 11 proc., ale nadal wynoszą one znacząco mniej niż u jego wschodniego sąsiada, gdyż 11,4 mld USD. Ogólnie kraje Azji i Oceanii odpowiadają za 28 proc. wydatków na zbrojenia globalnie.

Warto odnotować, że na zbrojenia (znowu, gdyż czwarty rok z rzędu) mniej wydała Afryka, a dokładnie 8,4 proc. mniej niż w roku 2017. Największy spadek odnotował Sudan, czyli 49 proc.

NATO chce więcej

Budżety na wojsko to jeden z najgorętszych tematów w NATO. Sojusz zaleca państwom członkowskim, by wydawały na obronę narodową co najmniej 2 proc. swojego PKB. W 2014 r. na szczycie w Newport w Walii sojusznicy zgodzili się podwyższać swoje budżety tak, by osiągnąć ten poziom w roku 2024. W czasie tego szczytu ten warunek spełniały tylko trzy państwa.

Z szacunków kwatery głównej za 2018 r. wynika, że polskie wydatki na obronność wyniosły 2,05%PKB. Tym samym Polska znalazła się w gronie siedmiu państw, które przekroczyły lub osiągnęły poziom 2% PKB - za Stanami Zjednoczonymi (3,39%), Grecją (2,22%), Wielką Brytania (2,15%) i Estonią (2,07%), a przed Łotwą (2,03%) i Litwą (2,0%). Tuż poniżej 2-procentowego progu znalazła się Rumunia (1,92%), a za nią Francja (1,82%) i
Chorwacja (1,71%). Trzy państwa NATO, które na obronę narodową wydają poniżej 1 proc. swego PKB to Belgia i Hiszpania (0,93%) i Luksemburg (0,54%).

Budżet obronny Polski na 2019 r. ma wynieść 44 mld 674 mln zł, z tego w dyspozycji MON ma być ponad 43,8 mld zł.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-04-2019, 20:14 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,311 Reputacja: 5,096
30-04-2019, 20:08 #2,120
Flota samolotów walki radioelektronicznej EA-18G Growler należąca do Royal Australian Air Force osiągnęła dziś wstępną gotowość operacyjną. Australia jest jednym z dwóch na świecie (obok Stanów Zjednoczonych) użytkownikiem maszyn tego typu.

RAAF posiada jedenaście maszyn tego typu służących w 6. Eskadrze z bazy Amberley. Jedna uległa zniszczeniu w pożarze w amerykańskiej bazie lotniczej Nellis w 2018 roku. Nie wiadomo jeszcze, czy będzie on zastąpiony nowym. W grę wchodzi także konwersja jednego z obecnych RAAF-owskich F/A-18F.

Pierwsze dwa EA-18G przyleciały do RAAF Amberley w stanie Queensland w lutym 2017 roku, ostatnie dwa - w lipcu 2017r.

Samolot ten będzie współpracował z platformami wojsk lądowych i marynarki wojennej, zwiększając naszą zdolność do kontrolowania środowiska elektronicznego i, w razie potrzeby, uniemożliwiania lub utrudniania pracy systemów elektronicznych nieprzyjaciela - powiedział dowódca RAAF-u, generał broni Leo Davies.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-04-2019, 20:13 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca






Skocz do: