Witaj! Logowanie Rejestracja
WOJSKOWOŚĆ



gargamel9998
Liczba postów:7,304 Reputacja: 8,573
03-07-2019, 08:15 #2,241
Dowództwo amerykańskich wojsk lądowych poinformowało 27 czerwca, że żołnierze 82. Dywizji Powietrznodesantowej z Fort Bragg w Karolinie Północnej jako pierwsi otrzymają czołgi lekkie powstające w ramach programu Mobile Protected Fire. W sumie otrzymają dwadzieścia cztery prototypowe wozy zbudowane przez dwa koncerny: BAE Systems Land & Armaments LP i General Dynamics Land Systems. Posłużą one do testów, podczas których wojskowi sprawdzą takie parametry jak siła ognia, ochrona balistyczna i mobilność na polu walki.

Pojazdy trafią do Fortu Bragg w marcu 2020 roku i od razu rozpoczną próby, zaś później lekka piechota zmechanizowana przeprowadzi czteromiesięczne testy, które zaprowadzą do celu, czyli wyboru jednego z dwóch wozów. W roku budżetowym 2022 zostanie przyznany pierwszy kontrakt na rozpoczęcie produkcji małoseryjnej. W jej wyniku powstanie dwadzieścia sześć czołgów lekkich, osiem prototypów przebudowanych do wersji zasadniczej. Ponadto US Army będzie mogła skorzystać z opcji na kolejne dwadzieścia osiem pojazdów.

Głównym założeniem programu MPF jest wypełnienie luki ogniowej pomiędzy kołowymi pojazdami M1128 Mobile Gun System uzbrojonymi w armatę M68A2 kalibru 105 milimetrów a czołgami M1 Abrams, od którego ma charakteryzować się znacznie większą mobilnością. Luka powstała w 1996 roku po wycofaniu ze służby czołgów lekkich M551 Sheridan, który był jednak znacznie silniej uzbrojony, gdyż dysponował armatą gwintowaną M81E1 kalibru 152 milimetrów. Przyszły czołg lekki będzie uzbrojony co najmniej w armatę kalibru 105 milimetrów i współosiowy karabin maszynowy kalibru 7,62 milimetra, a w dalszej perspektywie otrzyma aktywny system ochrony pojazdów



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Czubat - precz ze Stalówki!

#FILIPIAKOUT



gargamel9998
Liczba postów:7,304 Reputacja: 8,573
03-07-2019, 17:48 #2,242
Uznawany za materiał przyszłości grafen ma coraz więcej zastosowań. Chińskie wojskowe ośrodki badawcze pracują nad pokrywaniem metalowych elementów grafenem w celu ograniczenia korozji.

Wszystko za sprawą sztucznych wysp budowanych na Morzu Południowochińskim. Okazało się, że panujące tam warunki z dużą wilgotnością i zasoleniem powietrza oraz wysokie temperatury i duże nasłonecznienie są zabójcze dla sprzętu chińskiej produkcji. Rozmieszczone na wyspach działa padły ofiarą tak szybkiej korozji, że musiały zostać wycofane po zaledwie trzech miesiącach służby. Podobne problemy dotyczą między innymi radarów, systemów rakietowych i rurociągów.

Rozwiązaniem może być pokrywanie metalowych elementów grafenem. Odpowiednie rozwiązania mają już przechodzić testy. Według chińskich źródeł grafenowe pokrycia są już stosowane z powodzeniem w przemyśle chemicznym. Jeżeli opracowane rozwiązania okażą się skuteczne, w przyszłości mogą zostać wykorzystane przez marynarkę wojenną i w przemyśle lotniczym. Do tej pory wojskowi upatrywali głównego zastosowania grafenu w tworzeniu lekkich i wytrzymałych elementów pancerza, na przykład dla śmigłowców bojowych WZ-10.

Część naukowców jednak studzi entuzjazm. Profesor Zhang Lei z Pekińskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii przypomina, że grafen jest świetnym przewodnikiem. Z tego powodu nawet najdrobniejsze pęknięcia i zadrapania na pokryciu zamiast chronić przed korozją, będą ją przyspieszać. Dobranie właściwych materiałów ograniczających przewodzenie jest zaś dużym wyzwaniem.

Z kolei profesor Cui Gan z Pekińskiego Uniwersytetu Ropy Naftowej ostrzega, że masowa produkcja grafenowych pokryć i okładzin może być trudna z powodu tendencji płatków grafenu do splatania się.

Wykorzystanie grafenu w celach ochronnych może wyjść poza elementy metalowe i objąć nawet beton. Wszystko znowu z powodu sztucznych wysp na Morzu Południowochińskim. Profesor Hu Qigao z Narodowego Uniwersytetu Technologii Obronnych w Changsha wykazał w artykule opublikowanym na łamach czasopisma Defence Technology Review wiele błędów na etapie projektowania i budowy.

Sztuczne wyspy były wznoszone w bardzo szybkim tempie, bez poprzedzającej projekt analizy warunków naturalnych i ich wpływu na konstrukcję. To samo dotyczy postawionych na wyspach budynków. Betonowe struktury po trzech latach zaczęły się rozpadać, metalowe elementy padały ofiarą korozji w ciągu roku. Rodzi to wątpliwości, czy wyspy będą w stanie wytrzymać katastrofy naturalne, takie jak tajfuny czy tsunami.

Dziennik South China Morning Post przypomina przy tej okazji, że siły zbrojne USA wydają rocznie 21 miliardów dolarów na walkę z korozją. W Chinach takie liczby nie są publikowane, ale w 2017 roku Chińska Akademia Nauk ujawniła, że trzy lata wcześniej korozja spowodowała w całej gospodarce straty rzędu 300 miliardów dolarów.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Czubat - precz ze Stalówki!

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,304 Reputacja: 8,573
04-07-2019, 07:59 #2,243
W bazie Amendola wczoraj, 2 lipca, odbyły się ćwiczenia z udziałem wielozadaniowych samolotów bojowych F-35A US Air Force i Aeronautica Militare (wojsk lotniczych USA i Włoch) oraz F-35B Royal Air Force (królewskich wojsk lotniczych W. Brytanii).

Manewry podzielono na dwie części. Rano dwa włoskie F-35A z miejscowej 13° Gruppo (eskadry) 32° Stormo (Skrzydła) wykonywały w ramach ćwiczenia Staccato Pursuit wspólne loty z parą brytyjskich F-35B z 617. Squadronu (eskadry) Dambusters, które wracały do kraju z bazy Akrotiri na Cyprze. Po południu cztery włoskie F-35A wzięły udział w ćwiczeniu, w którym razem z nimi operowały 4 F-35A z 421st Fighter Squadron (eskadry myśliwskiej) USAF stacjonującej obecnie w Spangdalhem, a także inne samoloty Aeronautica Militare: wielozadaniowe Eurofightery F-2000A, uderzeniowe AMX, szkolne T-346A i tankowce KC-767A.

Dowódca 32° Stormo, plłk Marzinotto podkreślił, że manewry te stanowiły okazję do zwiększenia interoperacyjności między trzema zaangażowanymi krajami. Interakcja między wojskami lotniczymi eksploatującymi te same samoloty piątej generacji pozwala dzielić się doświadczeniami ze szkolenia i działań operacyjnych, które gwarantują wyjątkową wartość dodaną dla konsolidacji i polepszenia relacji w Sojuszu Północnoatlantyckim. Natomiast Wing Commander (płk) John Butcher z 617. Squadronu wyraził zadowolenie z pierwszego pobytu we Włoszech, który pozwolił zademonstrować i ponownie przetestować możliwości F-35.

Dzisiejszy dzień był kolejnym dowodem doskonałych zdolności operacyjnych F-35 użytkowanych przez naszych europejskich sojuszników - podkreślił ppłk Ali z 421st FS po zakończeniu szkolenia.

13° Gruppo jest pierwszą jednostką Aeronautica Militare, wyposażoną w F-35A, która zgłosiła wstępną zdolność operacyjną i od ponad roku jest elementem systemu obrony przestrzeni powietrznej Włoch.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Czubat - precz ze Stalówki!

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,304 Reputacja: 8,573
04-07-2019, 13:15 #2,244
3 lipca Naval Group poinformował, że Ministerstwo Obrony Rumunii kupi cztery wielozadaniowe korwety rakietowe Gowind 2500, które francuski koncern stoczniowy zaoferował wspólnie z rumuńskim Santierul Naval Constanta (SNC). Oferta obejmuje również modernizację dwóch ex-brytyjskich fregat rakietowych typu 22R Broadsword oraz budowę centrów remontowego i szkoleniowego.

Naval Group nie ujawnił wartości zlecenia dla rumuńskiej marynarki wojennej (Forțele Navale Române), ale nieoficjalnie ocenia się wartość samych korwet na 1,2 mld EUR (5,08 mld zł). Była to jednocześnie najtańsza oferta. Konkurencyjny Damen z Holandii miał proponować korwety z typoszeregu Sigma 10514 za 1,25 mld EUR (5,3 mld zł), natomiast włoski Fincantieri – Cantieri Navali Italiani powiększone korwety typu Abu Dhabi Enhanced za 1,34 mld EUR (5,68 mld zł). Zakup wpisuje się w plan modernizacji technicznej rumuńskich sił zbrojnych w latach 2019-2028. Na zakup korwet i modernizację fregat zabezpieczono około 1,6 mld EUR (6,78 mld zł).

Oferty sprzedaży nowych okrętów wpłynęły w połowie października 2018. Decyzja o wyborze francuskich konstrukcji była zagrożona, po tym jak 11 stycznia 2019 Ministerstwo Obrony Rumunii zdecydowało o zawieszeniu przetargu. Powodem miały być niejasne regulacje prawne dotyczące przetargu, a także oficjalna skarga na sposób realizacji programu złożona do sądu przez SNC. Według mediów Bukareszt miał wybrać ofertę Damen w zamian za wykup upadającej stoczni w Mangalia od południowokoreańskiego koncernu Daewoo Shipbuilding & Marine Engineering (DSME). W odpowiedzi strona francuska zagroziła zaskarżeniem decyzji rumuńskiego resortu obrony do sądu. Według Naval Group decyzja miała na celu wybór faworyzowanej oferty holenderskiej. Najwyraźniej jednak obie strony doszły do porozumienia.

Naval Group i SNC porozumiały się ws. złożenia wspólnej oferty rządowi rumuńskiemu 21 maja 2018. Umowa zakłada transfer technologii do Rumunii i budowę okrętów w stoczni SNC, mieszczącej się w Konstancy. Program budowy ma potrwać 7 lat. Pierwszy z okrętów ma zostać przekazany w 3 lata od podpisania umowy.

Analiza

Warto przypomnieć, że jeszcze pod koniec listopada 2016 rząd rumuński pod przewodnictwem premiera Daciana Cioloșa był skłonny udzielić zamówienia Holendrom, którzy mieli zbudować korwety w kontrolowanej przez nich stoczni w miejscowości Gałacz nad Dunajem. Tymczasem 10 marca 2017 nowy premier Sorin Grindeanu, ogłosił że poprzednia decyzja była nielegalna, gdyż nie została zatwierdzona przez parlament. Przetarg rozpisano zatem od nowa.

Wielozadaniowe korwety rakietowe Gowind 2500 zastąpią użytkowane od lat 1980. korwety zwalczania okrętów podwodnych F-263 Vice-Amiral Eugeniu Roșca i F-260 Amiral Petre Bărbuneanu typu Tetal-I oraz
F-264 Contraamiral Eustațiu Sebastiani F-265 i Contraamiral Horia Macellariu typu Tetal-II. Jednocześnie zostaną zmodernizowane fregaty rakietowe F-221 Regele Ferdinand (ex-HMS Coventry) i F-222 Regina Maria (Ex-HMS London), odkupione od Royal Navy w 2003. Fregaty otrzymają m.in. nowe uzbrojenie przeciwokrętowe i przeciwlotnicze
Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-07-2019, 13:16 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Czubat - precz ze Stalówki!

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,304 Reputacja: 8,573
04-07-2019, 17:51 #2,245
Polska podpisała memorandum of understanding z NATO. Dzięki umowie nawiązana zostanie stała współpraca pomiędzy Polską i NATO w obszarze cyberobrony. Utworzone zostaną całodobowe punkty kontaktowe, które będą odpowiedzialne za prowadzenie bieżącej współpracy w kwestiach dotyczących zarówno polityki w dziedzinie cyberbezpieczeństwa, jak i technicznych aspektów zagrożeń występujących w cyberprzestrzeni. To kolejny etap budowy Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni.

"Podpisana dziś umowa tworzy ramy prawne do ściślejszej współpracy, powstaną także całodobowe punkty kontaktowe. Porozumienie tworzy również podstawy prawne do wspólnego reagowania na incydenty. Będziemy mogli liczyć na wsparcie sojuszników, sami będziemy też go udzielali. Nasze kompetencje do sprawnej cyberobrony rosną wraz z realizacją programu Cyber.mil.pl." - Tomasz Zdzikot, sekretarz stanu w MON

Porozumienie, które podpisali wiceminister Zdzikot oraz Antonio Missiroli, Asystent Sekretarza Generalnego NATO ds. Nowych Zagrożeń Bezpieczeństwa jest pierwszą umową międzynarodową między Polską i NATO dotyczącą współpracy w obszarze cyberbezpieczeństwa.

"Solidarni także w cyberprzestrzeni! Podpisaliśmy porozumienie z NATO, tworzące ramy prawne do reakcji Sojuszu w razie cyberataku na Polskę. Rozwijamy zdolności Wojska we wszystkich domenach operacyjnych. Proces formowania Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni rozwija się zgodnie z planem" - skomentował fakt podpisania memorandum of understanding Minister Obrony Mariusz Błaszczak.

Zawarte porozumienie stanowi także podstawę prawną do ewentualnego wykorzystania przez Sojusz Zespołów Szybkiego Reagowania
(ang. Rapid Reaction Teams) w razie wystąpienia zagrożenia w cyberprzestrzeni. Dokument określa obszary współpracy, w których Sojusz może udzielić Polsce wsparcia. Dzięki zawartej umowie, Polska będzie współuczestniczyła w rozwijaniu systemów wczesnego ostrzegania o zagrożeniach w cyberprzestrzeni oraz będzie mogła liczyć na doradztwo ekspertów NATO i współpracę z przemysłem zbrojeniowym w tym zakresie.


Porozumienie to jest kolejnym przykładem zacieśniania współpracy międzynarodowej przez Polskę w obszarze cyberbezpieczeństwa. Niedawno podpisano umowę ze Stanami Zjednoczonymi, którego celem była synchronizacja współpracy wojskowej w zakresie cyberbezpieczeństwa oraz rozbudowa zdolności w dynamicznie zmieniającym się obszarze cyberbezpieczeństwa.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Czubat - precz ze Stalówki!

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,304 Reputacja: 8,573
05-07-2019, 08:00 #2,246
Chorwacka Rada Obrony zainicjowała kolejną próbę zakupu myśliwców dla tamtejszych sił powietrznych. Poprzednia próba kupienia używanych izraelskich F-16 się nie udała ze względu na sprzeciw Amerykanów.

Rada Obrony zaproponowała utworzenie międzyresortowego komitetu, który zająłby się wszystkimi kwestiami związanymi z zakupem nowych samolotów. Następnie komitet wyśle zapytania ofertowe do Lockheeda w sprawie F-16 i do Saaba w sprawie Gripena. Według nieoficjalnych informacji jeden z handlarzy uzbrojeniem zaproponował Chorwacji kupno używanych brazylijskich Mirage’ów 2000, ale raczej nie jest to poważna propozycja.

W tej chwili Chorwacja ma bardzo ograniczone możliwości obrony własnej przestrzeni powietrznej. Tamtejsze siły powietrze dysponują tylko kilkoma sztukami zmodernizowanych MiG-ów-21 zgodnych ze standardami NATO. Kolejne rządy od dekady próbują kupić nowe samoloty, ale żadnemu z nich się to nie udało, głównie ze względu na brak odpowiednich funduszy.

Przejściowym rozwiązaniem tych problemów ma być współpraca z Węgrami. 8 kwietnia węgierski minister obrony Tibor Benkő i jego chorwacki odpowiednik Damir Krstičević podpisali porozumienie w sprawie wspólnego pilnowania przestrzeni powietrznej i dodatkowy list intencyjny dotyczący utworzenia wspólnego dowództwa obrony powietrznej.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Czubat - precz ze Stalówki!

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,304 Reputacja: 8,573
05-07-2019, 13:02 #2,247
Stany Zjednoczone finansują modernizację ukraińskich portów morskich, aby mogły łatwiej przyjmować amerykańskie i sojusznicze okręty wojenne. Dzięki temu Amerykanie będą mogli zawijać do portów położonych kilkadziesiąt mil morskich od okupowanego przez Rosję Krymu.

Główne wysiłki Amerykanów koncentrują się na bazach w Oczakowie i Mikołajowie - ta druga leży czterdzieści mil na wschód od Odessy i sto mil na północny zachód od Krymu. Prace obejmują wzmocnienie i doposażenie pirsów, budowę doku pływającego, wzmocnienie ochrony baz od strony lądu, modernizację zaplecza remontowego i utworzenie dwóch centrów operacji morskich. Te ostatnie będą mogły być wykorzystywane przez Ukrainę i NATO do kierowania manewrami morskimi i inną aktywnością okrętów wojennych na Morzu Czarnym.

Amerykanie od dawna interesują się bazą w Oczakowie, a inżynierowie US Navy kilkukrotnie ją wizytowali. Prace mają się rozpocząć w sierpniu. W tej chwili amerykańscy nurkowie prowadzą prace podwodne, oceniając budowę pirsu i zakres koniecznych prac. Następnie przejdą do jego umacniania i tworzenia map dna, aby upewnić się, że będą mogły tam zawijać nawet duże okręty. Wreszcie zostanie przeprowadzona analiza, gdzie umieścić planowany dok pływający.

Rosja zawsze obawiała się powstania NATO-wskiej bazy morskiej gdzieś niedaleko jej granic. Był to jeden z powodów aneksji Krymu, z którego za pomocą lotnictwa i okrętów wojennych Rosja może kontrolować praktycznie całe Morze Czarne. Warto zauważyć, że gdyby nie rosyjska napaść na Ukrainę, Stany Zjednoczone prawdopodobnie nigdy by się nie zaangażowały w tym państwie na taką skalę jak obecnie.

Dodatkowo, jak powiedział sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, sojusz prowadzi obecnie debatę, zastanawiając się, jak może wzmocnić swoje bezpieczeństwo w rejonie Morza Czarnego. Alianci już teraz przedsięwzięli pewne kroki w celu poprawienia świadomości sytuacyjnej w tym rejonie, a także zaangażowali się w pomoc Ukrainie i Gruzji. Obejmuje ona szkolenie marynarzy i funkcjonariuszy straży wybrzeża, wspólne ćwiczenia i częstsze wizyty okrętów NATO w tamtejszych portach.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-07-2019, 13:02 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Czubat - precz ze Stalówki!

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,304 Reputacja: 8,573
05-07-2019, 19:22 #2,248
3 lipca pojawiła się informacja, że w latach 2016 i 2017 rząd w Kijowie odmówił zakupu amerykańskich transporterów opancerzonych Stryker. Sprzedaż miałaby odbyć się w ramach procedury FMF (Foreign Miltary Financing), dzięki czemu 60% wartości umowy zostałoby sfinansowane przez amerykański rząd. Negocjacje w tej sprawie miały toczyć się od początku 2015.

Amerykanie zaoferowali 100 transporterów piechoty M1126 i 6 wozów ewakuacji medycznej M1133, jednak argumentem przeciwko miała być chęć utrzymania produkcji rodzimych transporterów opancerzonych BTR-4 Bucephalus. Koszt jednostkowy M1126/M1133 oszacowano na około 3,5 mln USD (13,16 mln zł), co oznacza, że strona ukraińska zapłaciłaby około 1,4 mln USD (5,26 mln zł) za jeden pojazd, a także dodatkowe koszty związane z dostawą.

Informację ujawniono przy okazji wizyty ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w Kanadzie, gdzie zawarto szereg porozumień dwustronnych. Wśród nich jest umowa w dziedzinie współpracy obronnej i sprzedaży uzbrojenia, w tym transporterów opancerzonych. Według  służby prasowej prezydenta Ukrainy, negocjacje w tej sprawie trwały od kilku lat, a stosowna umowa ma zostać zawarta wkrótce.

Media ukraińskie twierdzą, że mowa jest o używanych, lekkich transporterach opancerzonych AVGP (Armoured Vehicle General Purpose), które były na wyposażeniu kanadyjskich wojsk lądowych do 2005.  Powstały one na bazie szwajcarskich MOWAG Piranha I w trzech wersjach: transportera piechoty Cougar (wyprodukowano 195 egzemplarzy), wozu wsparcia ogniowego Grizzly (274) i wozu zabezpieczenia technicznego Husky (27). Zostały one zastąpione przez transportery opancerzone LAV III, na bazie których opracowano pojazdy z rodziny IAV Stryker.

Wojska lądowe Stanów Zjednoczonych były do niedawna jedynym użytkownikiem pojazdów z rodziny Stryker. Jednak w połowie maja 2019 pojawiła się informacja, że królewskie tajskie wojska lądowe (kong thap bok thai) zakupiły 37 używanych transporterów piechoty M1126 za równowartość 80 mln USD (300,77 mln zł). Ponadto, kolejne 23 pojazdy mają zostać dostarczone nieodpłatnie, co łącznie daje 60 Strykerów dla 11. Dywizji Piechoty w Chachoengsao. Pierwsze pojazdy zostaną dostarczone do końca 2019.

Obecnie transportery rodziny Stryker mają być oferowane sojusznikom amerykańskim z Peru i Kolumbii. Wcześniej nie udało się sprzedać nowowyprodukowanych pojazdów do Kanady (66 w wersji M1128 Mobile Gun System), Izraela (trzy testowano w 2004) i na Litwę, która wybrała niemiecko-holenderskie GTK Boxer



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Czubat - precz ze Stalówki!

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,304 Reputacja: 8,573
06-07-2019, 08:38 #2,249
Według serwisu NBC News, powołującego się na dwóch amerykańskich urzędników, w ostatni weekend czerwca miała miejsce kolejna próba rakietowa, przeprowadzona przez Siły Rakietowe Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (PLARF). Jednak tym razem poligonem doświadczalnym nie była Pustynia Gobi, a akwen Morza Południowochińskiego. Niewykluczone zatem, że mógł to być jeden z dwóch znanych typów przeciwokrętowych pocisków balistycznych: średniego zasięgu DF-21D lub pośredniego zasięgu DF-26 (w kodzie DIA/NATO CSS-5 Mod-4).

Co najmniej jeden test rakietowy miał zostać przeprowadzony w ramach ćwiczeń wojskowych w regionie. Brak jest oficjalnego potwierdzenia próby ze strony rządu chińskiego i amerykańskiego, ale faktem jest opublikowanie przez stronę chińską depeszy NOTAM (Notice to AirMen), informującej o obostrzeniach dla żeglugi powietrznej dla wybranych rejonów Morza Południowochińskiego od 30 czerwca do 1 lipca.

Jednym z rejonów był pas od wyspy Hajnan do spornego archipelagu Wysp Paracelskich, w tym chińskiej bazy wojskowej na wyspie Yongxing (Woody Island). Drugi natomiast obejmował obszar bardziej na południe w rejonie na północ od również spornych Wysp Spartly. Położenie względem sienie obu obszarów o łącznej powierzchni 47 193 km2 sugeruje, że pocisk rakietowy musiał zostać odpalony z Chin kontynentalnych lub Hajnan, a upadek głowicy ćwiczebnej nastąpił w wodach Morza Południowochińskiego.

Warto przypomnieć, że w kwietniu 2018 pojawiły komercyjne zdjęcia satelitarne, ukazujące nieznaną wcześniej instalację wojskową na Hajnan, należącą do jednostek PLARF. Zarówno DF-21D, jak i ich wariant o wydłużonym zasięgu DF-26 mogą pokonać odległość do archipelagu Wysp Spartly. Jeśli źródła amerykańskie mają rację, byłby to zatem pierwszy test chińskiego pocisku balistycznego przeciwko celowi nawodnemu. Dotychczasowe próby przeprowadzano bowiem na poligonie wojskowym na Pustyni Gobi lub w regionie wyżyny tybetańskiej. Używano do tego celów wielkości pokładu lotniskowca, którego zdjęcia satelitarne sugerują wysoką precyzję systemów naprowadzania chińskich pocisków. Z kolei 8 stycznia 2019 chińska państwowa telewizja CCTV poinformowała o szybkiej mobilizacji jednostki PLARF, wyposażonej w pociski DF-26, która przeprowadziła symulację odpalenia w odpowiedzi na przejście niszczyciela USS McCampbell (DDG-85) w pobliżu Wysp Paracelskich. 

Analiza

DF-21D ma zasięg szacowany na 1450 km, natomiast DF-26 na 3000-4000 km. Zostały zaprojektowane jako zabójcy lotniskowców z uwagi na możliwość atakowania ruchomych celów morskich. Do przenoszenia pocisku DF-26 powstaje także wariant bombowca strategicznego Xi'an H-6, którego prototyp oznaczony jako H-6N został oblatany w połowie sierpnia 2017 (Chiński bombowiec JH-XX, 2019-01-19). Tymczasem podczas wystawy Airshow China w listopadzie 2018 zaprezentowano makietę przeciwokrętowego pocisku balistycznego krótkiego zasięgu CM-401, który wizualnie przypomina rosyjski pocisk Iskander-M. Podobne rozwiązania w tej materii testuje Iran.

Pociski, klasyfikowane jako ASBM (Anti-Ship Ballistic Missile), są wyposażone w głowicę bojową typu MaRV (Maneuvering Reentry Vehicle), która w końcowej fazie lotu jest zdolna do wykonywania w atmosferze kontrolowanych manewrów i aktywnego naprowadzania się na cel. 

Prekursorem takiego rozwiązania był Związek Radziecki z eksperymentalnym pociskiem R-27K (w kodzie NATO SS-NX-13, indeks GRAU 4K18), po raz pierwszy wystrzelonym 7 grudnia 1972 z pokładu strategicznego okrętu podwodnego K-102 projektu 605 (NATO Golf IV). Pocisk miał zasięg oceniany na 650-740 km i planowano, że wejdzie do służby 16 sierpnia 1975. Amerykańsko-radziecki traktat rozbrojeniowy SALT II (Strategic Arms Limitation Talks) spowodował, że Rosjanie zdecydowali się go nie wdrażać, ponieważ zaliczono go do strategicznych, które podlegały wówczas ograniczeniom.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Czubat - precz ze Stalówki!

#FILIPIAKOUT


hank
Liczba postów:14,697 Reputacja: 26,524
06-07-2019, 13:57 #2,250
AS-12 Łoszarik – supertajny okręt podwodny z Rosji. To on odetnie nam internet .
Niedawny pożar na rosyjskim okręcie podwodnym nie był zwykłym wypadkiem. Doszło do niego na supertajnej jednostce o wyjątkowym przeznaczeniu. To właśnie ona w przypadku wojny miała odciąć nam internet. Co jeszcze wiemy o okręcie AS-12 Łoszarik?
O samej katastrofie wiadomo bardzo niewiele. Tak skąpe dawkowanie informacji nie powinno dziwić. Wypadek dotyczy bowiem okrętu o wyjątkowym znaczeniu: jednostki AS-12 Łoszarik.
Jest to okręt przeznaczony do działań głębinowych. Jego parametry techniczne nie są znane. Wiadomo jednak, że w 2012 roku operował na dnie Oceanu Arktycznego, gdzie na głębokości ponad 2 tys. metrów umieszczono rosyjską flagę, symbolizującą roszczenia Moskwy do podmorskich zasobów w tym rejonie.
Wśród prawdopodobnych zastosowań okrętu znajduje się ratownictwo głębinowe, wydobywanie fragmentów zatopionych okrętów, elementów uzbrojenia (np. rakiet czy samolotów po katastrofach) czy pozyskiwanie statków kosmicznych, które zatonęły w oceanie.
AS-12 odetnie nam internet
Istotna jest również możliwość dotarcia do krwiobiegu globalnego internetu – podwodnych kabli, odpowiedzialnych za przesyłanie danych pomiędzy kontynentami. W razie poważnego konfliktu z udziałem Rosji to właśnie ten okręt ma możliwość sparaliżowania globalnej komunikacji.
W czasach pokoju do jego zadań zaliczane jest m.in. usuwanie ewentualnych podsłuchów, umieszczanych na podmorskich, rosyjskich kablach, służących do przesyłania informacji.
Długość Łoszarika szacowana jest – według źródeł w amerykańskiej marynarce wojennej — na 60–70 metrów, a załoga na 25 osób. Co istotne, ten niewielki w gruncie rzeczy okręt podwodny ma napęd atomowy, dający mu bardzo dużą autonomię działania. Niepotwierdzone źródła wskazują także na wysoką prędkość okrętu, sięgającą 40 węzłów.
Rosyjska flota nie chwali się, rzez jasna, fotografiami swojego supertajnego okrętu. Prawdopodobnie najwyraźniejszą z nich udało się zrobić przypadkiem, podczas rejestracji materiału do jednego z odcinków programu motoryzacyjnego "Top Gear".
BS-64 Podmoskowie
AS-12 Łoszarnik to jednak tylko jeden z elementów większego systemu. Na potrzeby tego właśnie okrętu przebudowano, a właściwie – z powodu bardzo głębokiej modernizacji – zbudowano prawie na nowo potężny okręt podwodny 667BDRM typu Delfin (w nomenklaturze NATO – typ Delta IV).
Budowane przed laty Delty były nosicielami międzykontynentalnych pocisków balistycznych. Ten konkretny egzemplarz — K-64 – został w 1999 roku przeniesiony do rezerwy, a następnie całkowicie przebudowany. Szczegóły trwającej aż 18 lat przebudowy nie są znane, jednak wiadomo, że usunięto z niego wszystkie wyrzutnie rakiet balistycznych.
Zamiast potężnych silosów na okręcie umieszczono zestaw śluz, pozwalających na obsługę miniaturowych okrętów podwodnych i oddziałów wojskowych nurków. Tak przebudowany okręt, nazwany BS-64 Podmoskowie, ma jeszcze jedną, nietypową możliwość – może transportować doczepioną na zewnątrz kadłuba jednostkę AS-12.
Okręt do działań specjalnych
Warta wspomnienia jest również lista ofiar katastrofy. Jak podaje w "Wyborczej" ekspert od tematyki rosyjskiej, Wacław Radziwinowicz, z 14 ofiar siedem było w randze komandora (odpowiednik pułkownika). Pozostali to również oficerowie o stopniu nie niższym, niż komandor podporucznik (odpowiednik majora).
Co więcej, dwóch zmarłych oficerów było kawalerami gwiazd Bohatera Rosji — najwyższego bojowego odznaczenia, przyznawanego w rosyjskiej flocie. Sam skład załogi pokazuje, że mamy do czynienia z jednostką co najmniej wyjątkową.
Wskazuje na to również utajnienie wszelkich informacji na temat szczegółów wypadku, potwierdzone w oficjalnej wypowiedzi przez rzecznika prezydenta Rosji.
Nie wiadomo, czy i w jakim stopniu zostały uszkodzone jeden lub oba z opisywanych okrętów. Warto jednak mieć na uwadze, że opisywana przez media katastrofa nie dotyczyła zwykłego okrętu podwodnego, ale unikatowej jednostki, przeznaczonej do działań specjalnych.

za https://gadzetomania.pl/60568,as-12-losz...katastrofa

Iwany jak zwykle - sny o potędze a zakończenie jak zawsze - katastrofa .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

STARA HUTA 82
Liczba postów:339 Reputacja: 1,545
06-07-2019, 14:10 #2,251
Hank ciekawe czy to nie ma coś wspólnego z tym:
Starcie okrętów podwodnych Rosji i USA. Wiadomość wyciekła z Izraela
Groźna konfrontacja łodzi podwodnych USA i Rosji w okolicach Alaski. Według izraelskiego serwisu Rosjanie wystrzelili torpedę. Waszyngton i Kreml miały zwołać po tym incydencie pilne narady.
Zaczęło się ponoć od "przechwycenia" atomowej łodzi podwodnej. Amerykanie mieli przechwycić rosyjski okręt podwodny, który eskortował podwodny okręt strategiczny – podał izraelski serwis militarny DEBKAfile, powołując się na anonimowe źródła wojskowe.

Rosjanie mieli odpalić torpedę. Pocisk rzekomo uszkodził kadłub amerykańskiej łodzi podwodnej. Do konfrontacji miało dojść we wtorek w wodach amerykańskich w pobliżu Alaski.
Alarm w Waszyngtonie i na Kremlu. We wtorek wieczorem przywódcy obu państw zwołali narady w trybie pilnym – twierdzi DEBKAfile. Wiceprezydent USA Mike Pence musiał z tego powodu anulować podróż do New Hampshire. Donald Trump wezwał go z powrotem do Waszyngtonu, nie podając przyczyny.
Katastrofa na tajnym rosyjskim okręcie podwodnym. Także we wtorek rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o pożarze atomowego okrętu podwodnego, w którym życie straciło 14 członków załogi. Do katastrofy doszło 1 lipca na rosyjskich wodach terytorialnych. Rosjanie zapowiedzieli, że nie opublikują żadnych oficjalnych informacji na temat okrętu, na którym miała miejsce tragedia. Wyjaśnili, że są to "absolutnie ściśle tajne informacje".

Coś mi się wydaje, że BS 64 eskortował, transportował AS 12, czegoś szukali po dnie albo jakiegoś szpiega zakładali na łącza podwodne i nadziali się na podwodniaków lub innych us-manów. Układałoby się to w logiczną całość.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-07-2019, 14:16 przez STARA HUTA 82.



[Wideo: https://www.youtube.com/watch?v=QyhMq7qkAFs]
Ludzie skłócający swoich rodaków, są wrogami Ojczyzny
[Obrazek: Ej6gYjVWoAIq9ga?format=png&name=small] 

gargamel9998
Liczba postów:7,304 Reputacja: 8,573
06-07-2019, 16:59 #2,252
Armia chińska posiada na wyposażeniu bardzo liczne systemy artyleryjskie nie spełniające już większości wymogów współczesnego pola walki. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych jest haubica Type-66 kalibru 152 mm, wprowadzona na wyposażenie Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej ponad pół wieku temu.

Haubica Type-66 nie jest zautomatyzowana i jest prosta w budowie - a co za tym idzie, jest tania, zwłaszcza w porównaniu z nowoczesną, samobieżną haubicą PLZ-05 kalibru 155 mm, wprowadzoną do służby w chińskich siłach zbrojnych dziesięć lat temu. Oczywiście, wskutek braku systemów ładowania automatycznego, przy jedynie podstawowych środkach celowniczych i relatywnie niewielkiej mobilności (Type-66 jest holowana przez ciężarówkę), przydatność tego działa zdecydowanie zmalała, szczególnie w ostatnich latach. Media chińskie donoszą jednak o wprowadzeniu nowych rodzajów amunicji i bezzałogowców, które w sporym stopniu niwelują słabości Type-66.

W artykule chińskiej gazety Global Times stwierdzono, że do jednostek artyleryjskich wyposażonych w haubice Type-66 wprowadzono nowe pociski naprowadzane laserowo oraz amunicję zakłócającą działanie systemów radioelektronicznych. Dodatkowo, baterie Type-66 są obecnie wyposażone w zaawansowane radary balistyczne i bezzałogowce rozpoznawcze, współpracujące z obsługą haubic.

Oficer artylerii chińskiej cytowany w artykule stwierdził, że nowe pociski naprowadzane laserowo na cel w końcowej fazie lotu niwelują relatywnie niewielką celność broni wykorzystującej standardową amunicję, a nowe środki rozpoznania zapewniają dopływ danych niezbędnych do wykrycia i eliminacji celu.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-07-2019, 17:03 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Czubat - precz ze Stalówki!

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,304 Reputacja: 8,573
07-07-2019, 08:47 #2,253
Ostatnie dni obfitują w informacje (oficjalne i doniesienia prasowe, które nie doczekały się potwierdzenia) w sprawie pozyskania przez Kijów pojazdów opancerzonych. Pierwotnie pojawiła się wiadomość, że Ukraina dwukrotnie odrzuciła amerykańską propozycję sprzedaży Strykerów, zaś ostatnio ukraiński minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow stwierdził, że w sprawie pozyskania transporterów opancerzonych toczą się negocjacje z Ottawą.

"Spotkaliśmy się z ministrem obrony Kanady w celu omówienia współpracy wojskowej i zakupu uzbrojenia, w tym najnowszych pojazdach opancerzonych i innego sprzętu wojskowego" - powiedział Awakow.

Wywiadu udzielił po spotkaniu z kanadyjskim ministrem obrony Harjitem Singhiem Sajjanem w Toronto. Awakow zastrzegł jednak, że mimo woli politycznej obu stron uzgodnienie szczegółów zajmie jeszcze trochę czasu, a podpisania kontraktu można oczekiwać nie wcześniej niż za trzy miesiące.

Spotkanie Sajjan-Awakow odbyło się w ramach zorganizowanej w Kanadzie konferencji poświęconej reformom na Ukrainie - Ukraine Reform Conference. Wcześniejsze dwie edycje odbywał się w Londynie i Kopenhadze, odpowiednio w 2017 i 2018 roku. Spotkania mają na celu zapoznać zainteresowanych ze stanem reform na Ukrainie. Do Toronto przybyli prezydent Wołodymyr Zełenski i premier Stepan Kubiw wraz z liczną delegacją.

Nie sprecyzowano jednak, który typ pojazdów będzie przedmiotem umowy. Jedną z opcji pozostają kołowe bojowe wozy piechoty LAV III. Kanadyjskie wojska lądowe mają ponad 600 LAV-ów III, które w większości zmodernizowano do wersji LAV 6.0. Media ukraińskie stoją jednak na stanowisku, że bardziej prawdopodobna jest sprzedaż lekkich transporterów opancerzonych AVGP (Armoured Vehicle General Purpose, na zdjęciu), które wycofano ze służby liniowej w 2005 roku. Obecnie politycy nie mówią o szczegółach kontraktu, w tym liczbie odsprzedawanych pojazdów.

Ponadto na wspólnej konferencji Zełenski i kanadyjski premier Justin Trudeau poinformowali, że toczą się rozmowy, które mają doprowadzić do podpisania kompleksowej umowy w sprawie międzypaństwowej współpracy w dziedzinie obrony. Kilka punktów mówić będzie o pozyskaniu przez Ukrainę pojazdów opancerzonych, broni defensywnej i innego uzbrojenia.

Sprawa odrzuconych Strykerów ujrzała światło dzienne przy okazji wizyty Zełenskiego w Kanadzie. Ma ona charakter doniesień medialnych i nie została oficjalnie potwierdzona przez którąkolwiek ze stron. W 2015 roku Amerykanie oferowali sprzedaż 100 transporterów piechoty M1126 i sześciu wozów ewakuacji medycznej M1133 w ramach procedury Foreign Military Sales. W związku z powyższym Waszyngton sfinalizowałby ponad połowę kosztów. Kijów jednak dwukrotnie odmówił, gdyż chciał utrzymać produkcję BTR-ów-4.

Na podstawie tej umowy Ukraina mogłaby stać się drugim, a może nawet pierwszym, zagranicznym użytkownikiem tych pojazdów. W maju poinformowano o zakupie transporterów M1126 Stryker przez Tajlandię. 60 pojazdów trafi wyposażenie żołnierzy 11. Brygady Piechoty w Chachoengsao.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-07-2019, 08:48 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Czubat - precz ze Stalówki!

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,304 Reputacja: 8,573
07-07-2019, 16:09 #2,254
Indyjski rząd rozesłał zapytanie ofertowe do siedmiu stoczni w sprawie budowy nowych jednostek dla marynarki wojennej i straży wybrzeża. Łączny koszt planowanych jednostek to 150 miliardów rupii, czyli 2,2 miliarda dolarów.

Główny punkt zamówienia to sześć okrętów rakietowych niesprecyzowanego typu. Dalej na liście znajduje się dwanaście poduszkowców i osiem szybkich patrolowców dla straży wybrzeża, a także osiem barek do transportu amunicji. Zapytanie ofertowe wysłano do dwóch stoczni prywatnych (Larsen & Toubro i Reliance Naval & Engineering) oraz pięciu państwowych: Mazagon Dock Shipbuilders, Garden Reach Shipbuilders and Engineers, Goa Shipyard, Hindustan Shipyard i Cochin Shipyard.

Dodatkowe jednostki są częścią szerszego programu modernizacji indyjskich sił zbrojnych, którego koszt szacowany jest na 250 miliardów dolarów. Na początku grudnia ubiegłego roku ogłoszono plan rozwoju floty na najbliższą dekadę. Do roku 2027 indyjska marynarka wojenna ma posiadać 200 okrętów (obecnie na stanie znajduje się 140 jednostek). W ramach programu rozbudowy floty już zamówiono szesnaście korwet zwalczania okrętów podwodnych.

Niemniej ambitne są plany dotyczące straży wybrzeża. Podległa ministerstwu obrony służba posiada aktualnie 165 jednostek. Do roku 2022 jej liczebność ma zostać zwiększona do 200 jednostek.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Czubat - precz ze Stalówki!

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,304 Reputacja: 8,573
08-07-2019, 09:22 #2,255
Po latach starań Wietnam znalazł się bliżej pozyskania używanego sprzętu Japońskich Sił Samoobrony. Premierzy Shinzō Abe i Nguyễn Xuân Phúc uzgodnili rozpoczęcie rozmów w tej sprawie.

Tokio poszło nawet o krok dalej, bowiem w podpisanym 1 lipca memorandum oprócz przekazywania sprzętu wojskowego jest także mowa o transferze technologii. Na razie nie ma jednak szerszych informacji na ten temat.

Budowa japońsko-wietnamskich relacji wojskowych ruszyła w roku 2012 wraz z pierwszym strategicznym dialogiem polityki obronnej. Kolejnym krokiem było przekazanie przez Japonię w latach 2014-2015 sześciu używanych kutrów rybackich, które przebudowano na patrolowce dla straży wybrzeża.

Zniesienie amerykańskiego embarga na sprzedaż broni do Wietnamu i złagodzenie japońskich przepisów dotyczących eksportu sprzętu wojskowego otworzyło zupełnie nowe perspektywy. Od 2016 roku mówi się o możliwości pozyskania przez Wietnam używanych japońskich P-3C Orionów.

Japonia sygnalizuje dużą chęć przekazania używanego uzbrojenia państwom Azji Południowo-Wschodniej naciskanym przez Chiny. Mimo licznych deklaracji prace nad odpowiednim ustawodawstwem przebiegają w Tokio bardzo powoli. Do tej pory używany japoński sprzęt pozyskały jedynie Filipiny.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Czubat - precz ze Stalówki!

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,304 Reputacja: 8,573
08-07-2019, 17:54 #2,256
Minister sił zbrojnych Francji Florence Parly poinformowała 4 lipca, że Paryż pozyska kolejne 150 kołowych transporterów opancerzonych Griffon VBMR (Véhicule Blindé Multi-Rôles) w ramach programu Scorpion (Synergie du Contact Renforcée par la Polyvalence et l’infovalorisation). Szefowa resortu zadeklarowała to przy okazji odbioru trzech pierwszych wozów tego typu w zakładach Satory w Wersalu, które należą do koncernu Nexter Systems.

Do francuskich wojsk lądowych trafią łącznie 1872 Griffony, z czego w tym roku jeszcze dziewięćdziesiąt dwa. Harmonogram dostaw przedstawia się następująco: w 2020 roku - 220 egzemplarzy; 2021 - 339; w 2022 - 458; w 2023 - 610 i w ostatnim roku dostaw - 777. Pozyskanie pojazdów według powyższego planu pozwoli na sformowanie pierwszej batalionowej grupy bojowej GTIA (Groupement Tactique Interarmes) już w roku 2021. Połowa wszystkich zamówionych pojazdów ma znaleźć się u odbiorcy w 2025 roku.

W puli pozyskiwanych pojazdów znajdą się 1122 transportery opancerzone, 333 wozy dowodzenia, 117 opancerzonych pojazdów obserwacji artyleryjskiej, 196 opancerzonych ambulansów i 54 pojazdy naprawcze. W pierwszej kolejności trafią do kilku związków taktycznych: 3. Pułku Piechoty Morskiej (3e Régiment d’infanterie de Marine) z Vannes,
13. Batalionu Piechoty Alpejskiej (13e Bataillon de Chasseurs Alpins) z Barby, 21. Pułku Piechoty Morskiej (21e Régiment d’Infanterie de Marine) z Fréjus, 1. Pułku Piechoty (1er Régiment d’infanterie) z Sarrebourga i 3. Pułku Spadochronowego Piechoty (3e Régiment de Parachutistes d’Infanterie de Marine) z Carcassonne.

Griffony zastąpią 2661 transporterów opancerzonych VAB (Véhicule de l’Avant Blindé). Wozy te są w służbie od 1978 roku.

Umowę na dostawę pierwszej partii 319 pojazdów i 20 kołowych wozów rozpoznawczych Jaguar EBRC (Engin Blindé de Reconnaissance et de Combat) zawarto w kwietniu 2017 roku. 12 lutego 2018 roku podpisano kolejną umowę, która zakłada dostawę 489 lekkich wielozadaniowy pojazdów opancerzonych VBMR-L (Véhicule Blindé Multi-Rôle Léger), który zastąpi w służbie lekki samochód terenowy Peugeot P4 z napędem na cztery koła.

W ramach programu zmodernizowanych zostanie 100 czołgów podstawowych AMX-56 Leclerc do wariantu XLR (Scorpion). Pojazdy Jaguar EBRC i Griffon VBMR trafią też do Belgii.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-07-2019, 17:55 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Czubat - precz ze Stalówki!

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,304 Reputacja: 8,573
09-07-2019, 07:56 #2,257
Parlament Rumunii wyraził zgodę na zakup kolejnych pięciu myśliwców F-16AM/BM wraz z pakietem towarzyszącym. Podobnie jak poprzednia dwunastka zostaną pozyskane z Portugalii i przejdą w tym kraju podobne zabiegi modernizacyjne.

Decyzja miała zostać podjęta 2 lipca br. Jak poinformował rumuński minister obrony Gabriel Leş, wraz z samolotami pozyskany ma zostać pakiet wyposażenia i usług serwisowych od rządu Stanów Zjednoczonych, co także jest działaniem podobnym jak w przypadku zakupu pierwszego tuzina samolotów.

Wcześniej Rumunia zakupiła dziewięć jednomiejscowych F-16AM i trzy F-16BM, z czego dziewięć samolotów pochodziło z zapasów Força Aérea Portuguesa, a trzy zostały rozkonserwowane z zapasów US Air Force przechowywanych w bazie Davis-Monthan w Arizonie (w ramach US Excess Defense Article).

W ramach modernizacji przeprowadzonej w portugalskich zakładach OGMA-Indústria Aeronáutica maszyny amerykańskie doprowadzono do stanu podobnego do portugalskiego (AM/BM). Wszystkie maszyny przeszły też modernizację do standardu Block 15 polegającej na założeniu ulepszonego radiolokatora AN/APG-66(V)2, wzmocnieniu punktów podwieszeń.

Zakup dodatkowych pięciu portugalskich myśliwców nie jest zaskoczeniem. Portugalczycy potwierdzili możliwość sprzedaży tych samolotów już w lipcu ubiegłego roku. W czerwcu w rumuńskich mediach pojawiła się informacja, że inwestycja ma kosztować rumuńskiego podatnika 250 mln EUR. Dla porównania inwestycja w poprzednią dwunastkę, wraz ze szkoleniem dziewięciu pilotów, 75 techników i inwestycjami w infrastrukturę w trzech bazach, kosztowała 628 mln USD. Może to oznaczać, że dokupienie samolotów pójdzie w parze z kolejnymi zakupami towarzyszącymi.

Docelowo Rumunia chciałaby mieć na stanie 36 myśliwców F-16. F-35A to dla Bukaresztu na razie pieśń przyszłości.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Czubat - precz ze Stalówki!

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,304 Reputacja: 8,573
09-07-2019, 09:39 #2,258
Argentyńskie państwowe zakłady lotnicze FAdeA odniosły niezwykle rzadki sukces eksportowy. Siły powietrzne Gwatemali zdecydowały się na zakup dwóch samolotów szkolenia zaawansowanego IA-63 Pampa III.

Wart 28 milionów dolarów kontrakt podpisali ministrowie obrony Oscar Aguad i Miguel Ralda w obecności dyrektora FAdeA Antonia Beltramone. Oprócz dwóch samolotów umowa obejmuje wsparcie techniczne i logistyczne, a także szkolenie lotników i obsługi naziemnej, które zostanie przeprowadzone w Argentynie.

IA-63 został opracowany w latach 80. przy pomocy Dorniera, stąd podobieństwo konstrukcji do Alpha Jeta. Pampa III została oblatana we wrześniu roku 2018. Z braku funduszy argentyńskie lotnictwo zamówiło tylko trzy samoloty w wersji szkolno bojowej za 30 milionów dolarów. Pierwsze dwa zostały już dostarczone i dołączyły do osiemnastu IA-63 starszych wersji.

Natomiast lotnictwo Gwatemali posiada cztery lekkie samoloty szturmowe: trzy A-37 i pojedynczego Pilatusa PC-7. Szkolenie lotników zapewniają cztery T-35 Pillány produkcji chilijskiej i dwa Pipery PA-28 Cherokee.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Czubat - precz ze Stalówki!

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,304 Reputacja: 8,573
09-07-2019, 15:27 #2,259
Prezydent Turcji Recep Erdoğan w czasie niedawnej wizyty w Japonii stwierdził, że Ankara jest gotowa na otrzymanie w ciągu najbliższych dwóch tygodni pierwszej baterii systemu S-400. Rzecznik partii prezydenta w minionym tygodniu stwierdził też, że ustalono już miejsca, gdzie zostaną rozlokowane wyrzutnie.

Według nieoficjalnych informacji pierwsza otrzymana bateria zostanie rozlokowana w bazie sił powietrznych Akıncı w stołecznej prowincji Ankara. Druga z zamówionych baterii prawdopodobnie zostanie skierowana do wschodniej lub południowo-wschodniej części kraju.

Turecko-rosyjska umowa na sprzedaż systemu przeciwlotniczego S-400 jest od dłuższego czasu powodem napięcia między Ankarą i Waszyngtonem. Zawarto ją w 2017 r., po nieudanych próbach nabycia amerykańskiego systemu Patriot.

Administracja amerykańska wielokrotnie ostrzegała rząd sojusznika, że realizacja kontraktu zawartego z Rosją oznaczać będzie jednak wyłączenie Ankary z programu samolotu F-35 i inne sankcje. Amerykanie uważają bowiem, że wykorzystanie systemu rosyjskiego pozwoli opracować szczegółowe dane związane z widocznością radarową Lightninga II, co może pozbawić go jednego z najważniejszych atutów w przypadku wycieku lub przekazania tych informacji Rosji.

W ostatnich tygodniach, po spotkaniu Trumpa z prezydentem Turcji, atmosfera rozmów nieco się poprawiła. Amerykański przywódca miał bowiem stwierdzić, że nie wini za zaistniałą sytuację Turcję, lecz administrację prezydenta Baracka Obamy, która nie pozwoliła Ankarze na kupno systemu Patriot.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Czubat - precz ze Stalówki!

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,304 Reputacja: 8,573
09-07-2019, 19:21 #2,260
Amerykański Departament Stanu poinformował Kongres o zaakceptowaniu potencjalnej sprzedaży czołgów podstawowych M1 Abrams Tajwanowi. Waszyngton wyraził także zgodę na sprzedaż pocisków Stinger, przez co szykuje się jedna z największych dostaw amerykańskiej broni dla Republiki Chińskiej.

Tajwan przez lata starał się pozyskać nowoczesne czołgi podstawowe, które zajęłyby miejsce M60 i M48. Z racji ograniczeń politycznych jedynym wyborem był Abrams, jednak Waszyngton nie palił się do tego pomysłu. Sytuacja zmieniła się wraz z zaostrzeniem relacji amerykańsko-chińskich i bardziej konfrontacyjną polityką administracji Donalda Trumpa.

Informacje o możliwej sprzedaży Abramsów Tajwanowi pojawiły się miesiąc temu. Doniesienia okazały się prawdziwe. Departament Stanu zaakceptował sprzedaż 108 czołgów oznaczonych M1A2T. Sugeruje to opracowanie wersji przeznaczonej specjalnie dla Tajwanu, niestety brak informacji, na czym miałaby polegać taka modyfikacja. Łączny koszt czołgów wraz z wyposażeniem dodatkowym został wyceniony na mniej więcej dwa miliardy dolarów.

Oprócz Abramsów Tajwan ma otrzymać jeszcze 250 pocisków przeciwlotniczych Stinger wycenionych na kwotę około 223 milionów dolarów. Wszystko wskazuje, że nie będzie to koniec dostaw amerykańskiej broni dla Republiki Chińskiej. W kolejce na zatwierdzenie czeka jeszcze sprzedaż pocisków przeciwpancernych Javelin, TOW i myśliwców F-16V.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

Czubat - precz ze Stalówki!

#FILIPIAKOUT







Skocz do: