Witaj! Logowanie Rejestracja
WOJSKOWOŚĆ



gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
17-08-2019, 08:37 #2,341
W Szwajcarii rozpoczyna się program testów radiolokatorów przyszłego systemu obrony przeciwlotniczej dalekiego zasięgu (kryptonim Bodluv), przeznaczonego dla sił powietrznych a będącego elementem programu Air2030. Na zakup nowych zestawów kraj ten przeznacza do 2 mld franków. Przed wyborem nowych zestawów Szwajcarzy chcą więc sprawdzić ich elementy na własnym terytorium.

Program Air 2030 zakłada pozyskanie nowych samolotów przechwytujących i systemu obrony przeciwlotniczej dalekiego zasięgu za maksymalną kwotę ok. 8 mld franków. W celu podołania temu zadaniu zatwierdzono rokroczny wzrost budżetu obronnego oraz dokonanie w samej armii reformy systemu jej bieżącego funkcjonowania (tak by w maksymalnym stopniu ograniczyć koszty, wszędzie tam, gdzie to jest możliwe).

Zadaniem szwajcarskiej agencji pozyskiwania uzbrojenia - DDPS jest pozyskanie zarówno samolotów, jak i zestawów rakietowych zgodnie z tym samym harmonogramem oraz koordynacja tych dwóch projektów na poziomie taktyczno-technicznym. Chodzi o uzyskanie pełnej integracji obu kluczowych komponentów mających w przyszłości zapewnić skuteczną obronę przestrzeni powietrznej tego kraju.

Same zestawy obrony powietrznej mają być zdolne do walki na obszarze co najmniej 15 000 km2 i zwalczania celów na średnich oraz wysokich pułapach w odległości ponad 50 km. Nie postawiono wymagań co do obrony przeciwrakietowej.

Jak poinformowali przedstawiciele Ministerstwa Obrony, od 19 sierpnia rozpoczyna się, zaplanowany wcześniej cykl prób dwóch systemów radiolokacyjnych na placach ćwiczeń Gubel w Menzingen. Potrwa on do końca września tego roku.

Podczas trwania konferencji prasowej (określonej jako początek ocen testowych) przedstawiono proces oceny i zakres testów oraz krótko omówiono założenia programu Air2030 i projektu DSA (systemu obrony przeciwlotniczej).

Testy mają obejmować tzw. dziesięć profili misyjnych z określonymi zadaniami. Sprawdzeniu poddana zostanie zarówno obsługa naziemna radiolokatorów, jak i zdolność do efektywnego wyszukiwania różnych celów powietrznych (bez strzelań z zestawów rakietowych). Cel to ocena możliwości detektorów i jakości otrzymanych danych.

Jako pierwszy testom w dniach 19-30 sierpnia poddany zostanie radiolokator systemu Patriot koncernu Raytheon. Następnie od 16 do 27 września testowany będzie radiolokator zestawu SAMP/T koncernu Eurosam.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca


gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
17-08-2019, 14:50 #2,342
Ministerstwo obrony Rosji pochwaliło się budową bazy wojskowej dla śmigłowców na wyspie Gogland. Leży ona niemal dokładnie na środku Zatoki Fińskiej między Estonią a Finlandią.

Rosjanie twierdzą, że nowe obiekty na Gogland mają znaczenie obronne i zabezpieczają instalacje floty rosyjskiej w Kronsztadzie i Sankt Petersburgu. W rzeczywistości nowa baza może być wykorzystana w ewentualnej wojnie przeciwko Finlandii, albo jednak w większym stopniu - przeciwko Estonii.

Rosjanie zbudowali bazę wojskową na Gogland, wysepce w Zatoce Fińskiej. W jej skład wchodzi pięć lądowisk dla helikopterów, które mogą przyjmować wszystkie typy transportowych i bojowych śmigłowców, jakie znajdują się na wyposażeniu Zachodniego Okręgu Wojskowego. Specjalne oświetlenie, centrum dowodzenia i kontroli, stacja paliwowa, zbiorniki paliwa - wszystko to pozwala korzystać rosyjskiej armii z Gogland przez okrągły rok. Wyspa leży 55 km od północnego wybrzeża Estonii i 40 km na południe od wybrzeży Finlandii. Gogland (fin. Suursaari) po powstaniu niepodległej Finlandii należała do tego właśnie państwa, ale po ostatniej wojnie światowej przejęli ją Sowieci.

Minister obrony Estonii Jüri Luik twierdzi, że nie ma powodu do niepokoju. Przedstawiciel partii Isamaa zapewnia, że nowy rosyjski wojskowy obiekt na Gogland nie zmienia ogólnej sytuacji bezpieczeństwa w regionie. Zdaniem Luika prawdziwym zagrożeniem są setki bazujących na lądzie, po rosyjskiej stronie granicy helikopterów. Szczególnie chodzi o bazę Ostrow, która jest uznawana za główną bazę wyjściową dla śmigłowców rosyjskich w razie ataku na Estonię i Łotwę. Jednak Marko Mihkelson z opozycyjnej Partii Reform podkreśla, że budując heliport na Gogland, Rosja robi kolejny krok w militaryzacji Zatoki Fińskiej. "Dla przykładu, w ostatnich latach Rosja znacząco wzmocniła Flotę Bałtycką, realizuje regularnie loty bombowców strategicznych nad Zatoką Fińską i Morzem Bałtyckim, wzmocniła pancerny komponent 76. Dywizji Szturmowo-Desantowej z Pskowa jak też innych podobnych jednostek, przekształciła wyspy Bolszoj Tiuters i Małyj Tiuters w poligony dla ćwiczenia inwazji desantem” - wyliczał wiceszef komisji spraw zagranicznych parlamentu Estonii. Mikhelson zwraca uwagę, że przy średniej prędkości śmigłowców szturmowych, Rosjanie mogą dotrzeć z Gogland do Tallina w
20 minut. Zdaniem części ekspertów zwiększa to zagrożenie dla bazy Tapa (miejsce stacjonowania grupy batalionowej NATO) i lotniska Ämari (miejsce stacjonowania samolotów uczestniczących w misji natowskiej Baltic Air Policing).

Obiekt na Gogland ma bardziej znaczenie polityczne, propagandowe, niż wpływa na układ sił. Rosjanie pokazują, że Bałtyk, szczególnie ta jego część, to niemalże wewnętrzne morze rosyjskie. Pod koniec lipca tego roku wyspę odwiedził sam Putin. W lipcu 2018 roku, niedługo przed szczytem Trump-Putin w Helsinkach, grupa rosyjskich komandosów dokonała desantu powietrznego na Gogland. Scenariusz ćwiczeń przewidywał działania sabotażowe, zniszczenie łączności i obrony powietrznej wroga, a następnie przygotowania lądowiska dla śmigłowca, który miał ich zabrać z wyspy. Rosyjskie ministerstwo obrony pochwaliło się, że po raz pierwszy rosyjscy spadochroniarze dokonali desantu z wysokości 2500 m, na nieprzygotowany teren.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
18-08-2019, 08:44 #2,343
Oleg Chramow - zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, przekazał dziennikarzom Rossijskoj Gaziety dane obrazujące skalę ataków w cybersieci, wykrytych przez rosyjskie Krajowe Centrum Koordynacji Zapobiegania Incydentom Informatycznym.

Chramow, odpowiadając na kwestię związaną z obarczaniem Rosji i rosyjskich hakerów odpowiedzialnością za większość wrogich działań w Internecie, podał, że rosyjskie centrum zanotowało w 2018 ponad 4,3 mld niebezpiecznych incydentów informatycznych związanych z próbami wtargnięcia do tzw. krytycznej infrastruktury Informatycznej Federacji Rosyjskiej. Jak podał, ujawniono skoncentrowane, wielostronne ataki, przez co rozumie on co najmniej kilka powiązanych ze sobą konkretnych akcji przeciwko konkretnym celom. W latach 2014-2015 takich działań przeciwko Rosji było ok. 1,5 tys. rocznie. W 2018 - już ponad 17 tysięcy.

Od początku 2019 ujawniono 7 tysięcy prób instalacji wrogiego oprogramowania w obiektach krytycznej informatycznej infrastruktury Rosji. 38% cyberataków skierowanych było na obiekty systemu finansowo-kredytowego, 35% na serwery organów władzy i administracji, 7% na instalacje komputerowe przemysłu zbrojeniowego, 7% na obiekty związane z nauką i wykształceniem i 3% na te zawiadujące systemem ochrony zdrowia.

Chramow, powołując się na dane znanych zagranicznych ośrodków bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni, podał, że ślady większości prób instalacji wrogiego oprogramowania prowadzą do serwerów na terytorium USA.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
18-08-2019, 16:52 #2,344
5 lat po przewrocie politycznym na Ukrainie jej przemysł zbrojeniowy znalazł się na skraju upadku. Zerwanie kontaktów kooperacyjnych i utrata rynków zbytu spowodowały spadek lub przerwanie produkcji wielu typów sprzętu i uzbrojenia. Z Ukrainy transferowane są też ważne technologie. Do upadku przedsiębiorstw przyczyniają się również małe zamówienia Ministerstwa Obrony.

Kilka dni temu Charkowskie KB Budowy maszyn (ChKBM) im. A. Morozowa ogłosiło, że ograniczy liczbę dni pracy w tygodniu do dwóch. Decyzja dotyczy blisko tysiąca pracowników przedsiębiorstwa. Powodem ma być zaprzestanie przez MO Ukrainy finansowania programu budowy kołowych transporterów opancerzonych BTR-4. ChKBM twierdzi, że zostało pozbawione środków także na rozwój nowych systemów uzbrojenia.

Problemy ChKBM wynikają m.in. z braku dostaw odpowiedniej liczby kadłubów BTR-4 przez ich jedynego producenta - prywatną spółkę Łozowskij kuznieczno-mechaniczeskij zawod (ŁKZM). MO Ukrainy nie zgodziło się na zastąpienie w kadłubach stali rodzimego pochodzenia na importowaną z UE i produkcję ich przez ChKBM. Jednocześnie resort nałożył na przedsiębiorstwo karę w wysokości 82,3 mln hrywien (3,3 mln USD) za niewykonywanie zamówień. Koncern Ukroboronprom twierdzi, że ta sytuacja może doprowadzić do szybkiego bankructwa charkowskiego Biura.

Z kolei kierownictwo ŁKZM twierdzi, że winnym powstałej sytuacji jest Ukroboronprom i ChKBM.  Pod koniec 2016 Biuro otrzymało od MO zamówienie na 45 BTR-4, a dopiero w kwietniu 2018 zamówiło w ŁZKM 34 korpusy do ich budowy (ŁKZM może produkować 1,5 kadłuba miesięcznie). Niestety, nie płaciło za dostawy, kończąc jakiekolwiek płatności w grudniu 2018. Obecnie ChKBM jest winne ŁKZM 25 mln hrywien za już dostarczone produkty i 50 mln hrywien zapłat częściowych i należnych zaliczek.

Według ŁKZM, Ukroboronprom chce importować fińską stal MiiluxProtection 500. Pośrednikiem ma być polskie przedsiębiorstwo, a koszt stali na jeden kadłub jest wyższy o 40 tys. USD. Co więcej, zdaniem ŁKZM fińska stal nie spełnia wymagań i przyczyni się do obniżenia jakości produkowanych BTR-4.

Jeśli obecna sytuacja będzie się przedłużać, bankructwo grozi nie tylko ChBKM, ale i ŁKZM. Brak zamówień MO Ukrainy zagraża także GP KBZ (Kijowskie zakłady pancerne).

Podobne problemy jak ChBKM, przeżywa też znacznie większe przedsiębiorstwo - producent silników z Zaporoża, Motor-Sicz. Jego kierownictwo 13 sierpnia zapowiedziało przejście od 1 września 2019 na 4-dniowy tydzień pracy. Powodem ma być brak zbytu na produkty wytwórni i brak nowych kontraktów w miejsce utraconych na skutek wprowadzenia przez władze embarga na eksport do Rosji.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
19-08-2019, 08:15 #2,345
Rząd Australii przekazał wczoraj Samoańczykom mały okręt patrolowy typu Guardian. Jednostka otrzymała imię Nafanua II. Będzie użytkowana przez oddział morski samoańskiej policji.

Patrolowce typu Guardian opracowano w Australii jako dar dla krajów wyspiarskich Oceanu Spokojnego i dla Timoru Wschodniego w ramach programu Pacific Patrol Boat Replacement (SEA 3036). Łącznie do trzynastu państw trafi dwadzieścia jeden okrętów, z czego najwięcej (cztery) do Papui-Nowej Gwinei.

Guardiany powstały jako następcy patrolowców typu Pacific, przekazywanych regionalnym sojusznikom Australii w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, aby ułatwić im zabezpieczanie własnych wód. Nowe jednostki mają długość 40 metrów i standardowo zabierają 23-osobową załogę. Mogą być uzbrojone w karabiny maszynowe lub działka, ale Australijczycy przekazują je bez uzbrojenia.

Pierwsza jednostka zbudowana przez Austal w ramach programu SEA 3036 trafiła w ubiegłym roku do Sił Obronnych Papui-Nowej Gwinei, gdzie otrzymała imię Ted Diro. Kolejną przekazano w kwietniu 2019 roku rządowi Tuvalu (nazwano ją Te Mataili II), trzecią zaś - dwa miesiące temu Królestwu Tonga (Ngahau Koula).



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
20-08-2019, 15:43 #2,346
US Army rozpoczęło pierwsze testy ogniowe na poligonie Yuma nowego automatu ładowania o ograniczonej pojemności, który ma w przyszłości stać się elementem systemów artyleryjskich nowej generacji w ramach prowadzonego obecnie programu Extended Range Cannon Artillery (ERCA).

Wspomniany automat ładowania o ograniczonej pojemności to nowy system o pojemności pięciu naboi i pięciu ładunków miotających. Obecne testy odbywają się na zmodyfikowanym prototypie haubicy samobieżnej M109A7 Paladin, w którym zintegrowano dotychczas opracowane i przetestowane elementy programu ERCA. Wcześniej w tym celu wykorzystywano analogicznie zmodyfikowany prototyp haubicy samobieżnej M109A6 Paladin. Testy różnych elementów przyszłych lufowych systemów artyleryjskich w ramach programu ERCA trwają od blisko 4 lat.

W celu dostosowania doświadczalnego stanowiska testowego, opartego o M109A7 Paladin, do montażu kolejnych, nowo opracowywanych elementów konieczne jest ciągłe wprowadzanie do niego nowych modyfikacji, szczególnie w zakresie przedziału załogi. W przypadku testów z nowego automatu ładowania konieczne było m.in. powiększenie jarzma armaty, podwyższenie stropu wieży czy tylnej części wieży w celu pomieszczenia nowego automatu ładowania.

Nowy automat ładowania o organicznej pojemności to demonstrator technologii docelowego systemu, który ma pozwolić na opanowanie integracji nowego systemu, jego oprogramowania i obsługi do czasu zaprojektowania automatu ładowania o pełnej pojemności. Wszystkie doświadczenia przy opracowaniu i testach tego systemu mają pomóc przy opracowywaniu jego docelowej wersji. W najbliższym czasie planuje się kontynuowanie prac i testów nad kolejnymi elementami, które mają zostać wykorzystane w przyszłych lufowych systemów artyleryjskich.

Program ERCA ma na celu zmodernizowanie najnowszej wersji haubic samobieżnych M109A7 "Paladin" w celu zapewnienia wsparcia ognia pośredniego dla brygadowych zespołów bojowych, a także prowadzenia operacji na szczeblu dywizji. Dzięki zwiększeniu mobilności ma zostać podwyższony poziom ich przeżywalności. ERCA ma zwielokrotnić dotychczasowe możliwości "Paladinów" dzięki zwiększeniu szybkostrzelności i zasięgu skutecznego prowadzonego ognia, a także niezawodności i przeżywalności. W połączeniu z nową amunicją, haubice M109A7 zmodernizowane w projekcie ERCA mają osiągać donośność nawet 70 km, dzięki zastosowaniu luf o długości 58 kalibrów. Docelowo wypracowane technologie i doświadczenia mają pozwolić na opracowanie lufowych systemów artyleryjskich nowej generacji.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
20-08-2019, 20:22 #2,347
16 sierpnia amerykański niszczyciel USS Gravely (DDG 107) typu Arleigh Burke oraz duński okręt dowodzenia i wsparcia Absalon (L 16) typu Absalon w czasie rejsu u brzegów Grenlandii przeprowadziły wspólne ćwiczenia w zakresie współdziałania. Ćwiczenia takie określane są terminem PASSEX (passing exercise).

"Jako że marynarki obu krajów mają wiele wspólnego w zakresie taktyki, technik i procedur, świetnie było widzieć, jak szybko nawiązaliśmy łączność i mogliśmy ćwiczyć nasze wspólne umiejętności marynarskie i bojowe" mówił komandor porucznik Michael O’Reilly, dowódca USS Gravely.

Po spotkaniu okrętów śmigłowiec MH-60R z Absalona przeleciał na pokład amerykańskiego niszczyciela. Następnie okręty wykonywały serię manewrów w odległości 220 metrów od siebie. Gravely jest obecnie w trakcie ośmiomiesięcznego przydziału na wody północnego Atlantyku.

Duńska marynarka wojenna (Søværnet) posiada dwa okręty typu Absalon. Są to jednostki o długości 137 metrów i wyporności 6300 ton, przystosowane do wypełniania szerokiego wachlarza zadań: jako okręt dowodzenia, desantowy czy szpitalny.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
21-08-2019, 15:13 #2,348
Jak donoszą tureckie media, we wrześniu ma zostać otwarta nowa turecka baza wojskowa w Katarze. Uroczyste jej uruchomienie ma odbyć się w obecności przywódców obu państw. Nowo wybudowany obiekt ma znacząco zwiększyć liczebność stacjonujących w Katarze żołnierzy, choć szczegóły są utrzymywane w tajemnicy.

Nowa placówka ma znajdować się w pobliżu bazy imienia Tarika ibn Zijada, gdzie już stacjonuje kontyngent turecki. Znajduje się tam połączone dowództwo katarsko-tureckie. Oficjalnie tureccy wojskowi mają za zadanie szkolić katarskich partnerów, a wspólna baza ma pogłębić współpracę między oboma krajami.

Na obecność tureckiego wojska w Katarze od początku niechętnie patrzyły Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Żądały one wycofania tureckich żołnierzy z terytorium emiratu. Gdy Katar został objęty blokadą przez państwa Zatoki Perskiej, Ankara zwiększyła liczebność swoich oddziałów, co miało być jasnym sygnał wsparcia dla Dauhy.

W ostatnich latach Turcja wybudowała bazę także w Somalii oraz zaangażowała się w konflikt w Syrii i irackim Kurdystanie. Katar zaś stał się również istotnym odbiorcą tureckiego uzbrojenia, między innymi czołgów Altay.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
21-08-2019, 19:01 #2,349
Zgromadzenie Narodowe Republiki Serbii zatwierdziło dwie strategie dotyczące bezpieczeństwa i obrony państwa. Umożliwi to wejście dokumentów w życie już w październiku bieżącego roku. Tym samym strategie zastąpią poprzednie tego typu dokumenty z 2009. Pewnym novum w nowych dokumentach jest deklaracja militarnej neutralności państwa.

Ogłoszenie neutralności przez Serbię nie jest całkowitą nowością. Formalna deklaracja militarnej neutralności Republiki Serbii została po raz pierwszy ogłoszona 26 października 2007. Taki zapis znalazł się w Uchwale Zgromadzenia Narodowego o Ochronie Suwerenności, Integralności Terytorialnej i Porządku Konstytucyjnego Republiki Serbii. Ówczesna deklaracja była jednak krótka. Z kolei w strategiach z 2009 temat neutralności został całkowicie pominięty. Nowe strategie poruszają tę kwestię w zdecydowanie szerszym stopniu.

Deklaracja neutralności nie oznacza rezygnacji ze współpracy z organizacjami międzynarodowymi. Strategie przewidują kooperację z ONZ, Unią Europejską, Organizacją Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie i innymi. Ponadto zostało w strategii wymienione pogłębianie partnerstwa z sojuszami polityczno-wojskowymi, jednakże bez włączania Republiki Serbii w ich struktury. Przewiduje się także bliższą kooperację z Organizacją Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym i w ramach programu Partnerstwo dla Pokoju.

Najnowsze dokumenty określają cztery główne zadania skupione na ochronie suwerenności, niepodległości i integralności terytorialnej. Pierwsze zadanie to militarne odstraszanie i efektywna obrona państwa. Kolejne to ochrona Autonomicznej Prowincji Kosowo i Metochii w obrębie Republiki Serbii. Zadanie trzecie to wzmacnianie reputacji i pozycji międzynarodowej Republiki Serbii. Ostatnie zadanie dotyczy działań prewencyjnych przeciw ruchom separatystycznym i ich eliminacji.

Strategie zawierają także krytykę powstania niepodległego Kosowa. Jak można było przeczytać w wersji roboczej nowej strategii: "Nielegalne i jednostronne ogłoszenie niepodległości terytorium administracyjnie podlegającego Autonomicznej Prowincji Kosowo i Metochii jest sprzeczne z konstytucją Republiki Serbii i Rezolucji 1244 Rady Bezpieczeństwa ONZ, co jest nieakceptowalne przez Serbię. Proklamowanie niepodległości godzi w narodowy interes bezpieczeństwa Republiki Serbii". Z kolei zatwierdzona przez Zgromadzenie Narodowe ostateczna wersja strategii w jeszcze bardziej dosadny sposób krytykuje niepodległość dawnej prowincji Serbii.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
22-08-2019, 10:21 #2,350
W Wielkiej Brytanii ruszyły prace koncepcyjne nad nowymi niszczycielami, które w przyszłości zastąpią używane obecnie okręty typu 45. Robocze oznaczenie projektu, który znajduje się jeszcze w bardzo wczesnej fazie, to T4X lub Project Castlemaine.

Royal Navy posiada sześć niszczycieli typu 45 przeznaczonych do zapewniania obrony przeciwlotniczej zespołom floty, a zwłaszcza przyszłym grupom lotniskowcowym. Niestety okręty trapią częste awarie, a pod koniec roku 2017 doszło do niebywałej sytuacji, gdy wszystkie niszczyciele z różnych przyczyn stały w porcie. Mimo wszystko ich przewidywany czas służby ma potrwać mniej więcej do roku 2035.

Jeden z rozważanych wariantów T4X to zmodyfikowana wersja fregat typu 26. Według zwolenników pomysłu istnieje podstawa do opracowania na bazie kadłubów tych okrętów wariantów: wielozadaniowego, zwalczania okrętów podwodnych i obrony przeciwlotniczej. Krytycy zastanawiają się natomiast, czy kadłub typu 26 będzie w stanie pomieścić rozbudowane wyposażenie radarowe i elektroniczne.

Pomysł ma także wątek polityczno-gospodarczy. Ostatnia z ośmiu zamówionych dla Royal Navy fregat typu 26 ma zostać zwodowana w roku 2035, co zbiega się z terminem planowanego wycofania niszczycieli typu 45. Opracowanie wariantu przeciwlotniczego pozwoliłoby utrzymać moce produkcyjne stoczni w Clyde. Wraz z niewybraną jeszcze stocznią, która budowałaby fregaty typu 31, dałoby to Wielkiej Brytanii dwa zakłady wyspecjalizowane w budowie dużych okrętów nawodnych.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
22-08-2019, 18:19 #2,351
Wykorzystanie elementów sztucznej inteligencji w systemach naprowadzania zatacza coraz szersze kręgi. W Stanach Zjednoczonych trwają już prace nad zastosowaniem takiego rozwiązania w amunicji artyleryjskiej.

Amunicja C-DAEM (Cannon-Delivered Area Effects Munition) ma zapewnić artylerii US Army możliwość precyzyjnego ostrzeliwania celów na dalekich dystansach. Wyposażony w elementy sztucznej inteligencji system naprowadzania i identyfikacji celu ma pozwolić na zwalczanie celów o niepewnej lokalizacji, a nawet pojazdów pancernych w ruchu. Kolejny wymóg stawiany przez wojsko to możliwość wykorzystania w warunkach zakłócania sygnału GPS.

Wywodzący się z Excalibura C-DAEM to pocisk kalibru 155 milimetrów przeznaczony dla haubic holowanych M777, samobieżnych rodziny M109, a także przyszłych XM1299 (wcześniej oznaczonych M109A8). Przewidywany zasięg pocisku to 60 kilometrów. W pracach uczestniczy producent Excalibura, Raytheon, według którego udało się już uzyskać błąd trafienia rzędu 1,98 metra. Jeżeli dalsze prace będą przebiegać sprawnie, C-DAEM może wejść do służby już w przyszłym roku.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
23-08-2019, 16:49 #2,352
Zgodnie z decyzją holenderskiego ministerstwa obrony włoska firma Iveco ma dostarczyć 1275 egzemplarzy wielozadaniowych samochodów terenowych Iveco LMV (Light Multirole Vehicle) dla holenderskich wojsk lądowych.

Holenderska armia ma otrzymać Iveco LMV w pięciu wersjach, w tym: dwa typy wozów w wersji bojowej w wariantach hard-top i soft-top, transportowej, ewakuacji medycznej oraz dla żandarmerii wojskowej. Dostawy zamówionych samochodów mają rozpocząć się w 2022 roku, co ma pozwolić na generacyjną wymianę pokaźnej "floty" obecnie używanych przez holenderską armię wielozadaniowych samochodów terenowych Mercedes-Benz 290 GD, które powoli się starzeją i są coraz bardziej wyeksploatowane.

Iveco LMV jest wielozadaniowym samochodem terenowym 4x4, opracowanym przez włoską firmę Iveco z myślą o rynku krajowym i eksporcie. Załoga samochodu składa się z kierowcy oraz ośmioosobowego desantu (dowódca z przodu, obok kierowcy oraz siedmiu żołnierzy na siedzeniach w tylnej części pojazdu). Napęd stanowi silnik wysokoprężny Iveco F1D o mocy 190 KM, który przy masie pojazdu wynoszącej ok. 7 ton pozwala na osiągnięcie prędkości maksymalnej ok. 130 km/h oraz bardzo dobrą dzielność terenową przy zasięgu wynoszącym ponad 500 km. Wymiary wozu to - długość: 4,7-5,5 m (w zależności od wersji), szerokość: 2,05 m i wysokość 1,95 m.

Samochód może być opcjonalnie uzbrojony w zamontowany na obrotowym stanowisku z zamykanym włazem nad stanowiskiem dowódcy wozu uniwersalny karabin maszynowy kal. 7,62 mm, wielkokalibrowy karabin maszynowy kal. 12,7 mm lub granatnik automatyczny kal. 40 mm. Dodatkowo wóz występuję w licznych wersjach specjalistycznych m.in. takich jak: wóz transportowy, wóz ewakuacji medycznej, wóz-nośnik systemów uzbrojenia czy wóz dowodzenia itp. Jego odporność balistyczna i przeciwminowa może być dostosowana w zależności od potrzeb od poziomu 1 do 4 w STANAG 4569 poprzez montaż dodatkowych modułów opancerzenia.

Iveco LMV został zakupiony przez krajowego odbiorcę, czyli Włochy (ok. 2000 z 3850 planowanych), a także odniósł ogromny sukces eksportowy ze względu na zakup przez aż 16 innych państw w tym (w nawiasie liczba kupionych egzemplarzy): Albanię (25), Austrię (172), Belgię (440), Bośnię i Hercegowinę, Brazylię (ok. 186 z 1464 planowanych), Chorwację (14), Czechy (115), Hiszpanię (395), Indonezję, Katar, Liban (45), Norwegię (170), Rosję, Słowację (40), Tunezję i Wielką Brytanię (401 + 400 opcjonalnie) oraz najnowszego odbiorcę eksportowego, jakim jest Holandia (1275). Wozy te trafiły także najprawdopodobniej w rosyjskich dostawach broni do Syryjskiej Armii Arabskiej.

https://live.staticflickr.com/7307/11572...a1ac_b.jpg



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
24-08-2019, 07:39 #2,353
Według informacji zdobytych przez dziennik Yomiuri Shimbun japońskie ministerstwo obrony rozważa umieszczenie na orbicie satelitów bojowych. Na tym jednak nie kończą się plany związane z rozwojem środków umożliwiających zwalczanie przeciwnika w przestrzeni kosmicznej.

Podobnie jak niedawno Francja, także Japonia uznała, że Siły Samoobrony są niezdolne do obrony własnych satelitów. Jako największe zagrożenia na tym polu Tokio otwarcie wskazuje Chiny i Rosję. Formalna decyzja o rozpoczęciu prac nad satelitami bojowymi ma zostać podjęta do końca przyszłego roku budżetowego, co pozwoliłoby umieścić taki obiekt na orbicie już w połowie przyszłej dekady.

Ochrzczony przez media mianem "satelity zabójcy” obiekt miałby zwalczać satelity wroga za pomocą fal elektromagnetycznych, ale także w cyberprzestrzeni. Ciekawym pomysłem jest wykorzystanie robotycznego ramienia do fizycznej neutralizacji satelitów. Według niepotwierdzonych informacji nad takim rozwiązaniem pracują już Chińczycy.

Nie jest to koniec japońskich planów wdrożenia kompleksowego systemu antysatelitarnego. Dwa lata temu pojawiły się plany stworzenia systemu radarowego monitorującego przestrzeń kosmiczną. Według Yomiuri Shimbun w planach jest stworzenie także naziemnych stanowisk zwalczających satelity za pomocą ukierunkowanych fal elektromagnetycznych. Ma powstać także mobilna wersja systemu stosowana przeciw wrogim samolotom wczesnego ostrzegania i dowodzenia. Będzie to element szerszego programu zwiększającego zdolności walki radioelektronicznej Sił Samoobrony.

Co istotne, mimo skrajnie pacyfistycznej konstytucji japońskie prawo dopuszcza prowadzenie działań militarnych w kosmosie. W roku 1969 parlament przyjął rezolucję ograniczającą wykorzystanie przestrzeni kosmicznej tylko do celów pokojowych, jednak w 2008 roku przyjęto ustawę zezwalająca na prowadzenie w kosmosie działań zapewniających poprawę bezpieczeństwa narodowego.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
25-08-2019, 09:59 #2,354
Około 85% wszystkich wojsk amerykańskich sił zbrojnych stacjonuje na terytorium kontynentalnych Stanów Zjednoczonych. W wypadku wojny lub innej operacji zamorskiej za transport żołnierzy, ich uzbrojenia i zapasów logistycznych będzie jest odpowiedzialne Dowództwo Transportowe
(U.S. Transportation Command). Zmieniający i konsolidujący się rynek transportu morskiego może wpłynąć na prowadzenie operacji wojskowych przez Amerykanów.

Amerykańska marynarka wojenna nie dysponuje odpowiednią liczbą okrętów transportowych, aby móc przerzucić jednocześnie kilka dużych związków taktycznych. Dlatego większość zadań transportowych amerykańskich sił zbrojnych (również tych codziennych) jest realizowana przez firmy komercyjne. Stojący na czele Dowództwa Transportowego generał Stephen R. Lyons zwraca uwagę, że dowództwo cały czas analizuje, kto jest rzeczywistym właścicielem firm, z których korzystają amerykańskie siły zbrojne.

Kiedy kilka lat temu wybuchł globalny kryzys gospodarczy, branża transportu morskiego przeszła znaczną reorganizację i konsolidację, w czego wyniku dominującą pozycję zajmują teraz trzy duże sojusze. Francuska grupa CGM zawiązała sojusz z chińskim państwowym potentatem COSCO, który kupuje porty na całym świecie i dysponuje flotą statków handlowych, w tym również takich wykorzystywanych przez chińskie siły zbrojne. CGM ma także sojusz z amerykańską firmą APL.

Generał Lyons potwierdził, że prowadził rozmowy z kierownictwem APL, ponieważ jest zaniepokojony naturą tych sojuszy. Dyskusja dotyczyła tego, jakie są dokładnie zasady współpracy pomiędzy tymi przedsiębiorstwami, na przykład w zakresie współdzielenia danych. W tej chwili firmy są od siebie dosyć odseparowane, ale Dowództwo Transportowe będzie stale analizować rozwój sytuacji.

"Będziemy się temu bacznie przyglądać - powiedział generał Lyons. Ponieważ rywalizujemy [z Chinami] nie tylko o sojuszników i partnerów, ale także o partnerów biznesowych, na których będziemy mogli liczyć, szczególnie w segmencie transportu morskiego".

Wewnątrz Dowództwa Transportowego działa komórka prześwietlająca dostawców usług, badająca wzajemne powiązania kapitałowe między przedsiębiorstwami posiadającymi czy czarterującymi statki handlowe, które dowództwo może chcieć wykorzystać do przerzutu wojsk i sprzętu.

"Komórka jest jedną z prawdopodobnie dwóch takich w całym Departamencie Obrony. Dowództwo Centralne posiada taką skoncentrowaną na obszarze podlegającym temu dowództwu. Ale nasza bada wszelkie powiązania między podwykonawcami, aby mieć pewność, że nasze główne firmy robią interesy z ludźmi, z którymi chcemy, by robiły interesy. Natknęliśmy się na kilka firm, z którymi nie chcielibyśmy robić interesów, i musimy to rozwiązać w szerszym gronie odpowiedzialnym z kontraktowanie firm zewnętrznych" - zakończył generał.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
25-08-2019, 13:15 #2,355
W wyniku piątkowej decyzji prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro o wysłaniu wojsk do walki z pożarami w lasach amazońskich oddelegowano 44 tysiące żołnierzy oraz lotnictwo wojskowe - zapewnił generał Raul Botelho.

W czwartek Bolsonaro stwierdził, że Brazylii nie stać na walkę z pożarami. Wcześniej jeszcze oskarżył organizacje pozarządowe o wywołanie pożarów, jednak już w piątek postanowił, aby wysłać wojska do stanów, w których potrzebna jest walka z żywiołem.

O pomoc w walce z pożarami poprosiło do tej pory sześć z dziewięciu stanów, na których terenie leżą lasy amazońskie. Minister obrony poinformował, że 44 tysiące żołnierzy, stacjonujących na północy Amazonii, będzie walczyć z pożarami. W razie potrzeby jest szansa na wysłanie wsparcia.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-08-2019, 13:15 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
25-08-2019, 20:47 #2,356
W ostatnich dniach odbyły się ćwiczenia pododdziałów Izraelskich Sił Powietrznych z udziałem 101 Eskadry "First Fighter",
119 Eskadry "Bat" i 115 Eskadry "Flying Dragon/Red Squadron". Ostatnia z nich odgrywa zwyczajowo rolę potencjalnego przeciwnika i również w takiej roli wystąpiła w trakcie tych ćwiczeń.

115 Eskadra "Flying Dragon" to specjalny pododdział Izraelskich Sił Powietrznych, tzw. eskadra agresorów, która stacjonuje w bazie lotniczej Owda na pustyni Nagew w Izraelu. Głównym zadaniem tej eskadry jest symulowanie wojskowych statków powietrznych nieprzyjaciela w czasie ćwiczeń rodzimego lotnictwa. Z tego powodu dysponuje szeroką gamą konstrukcji lotniczych wykorzystywanych właśnie w tym celu. Obecnie od grudnia 2016 roku eskadra wykorzystuje myśliwce wielozadaniowe F-16C/D Barak, które zastąpiły dotychczas używane F-16A/B. Maszyny te naśladują myśliwce potencjalnych przeciwników Izraela, w tym są często malowane w kamuflaże zbliżone do stosowanych w tych państwach oraz ich symbole identyfikacyjne. Zgodnie z przyjętym systemem ćwiczących maszyny tej eskadry występują jako siły tzw. czerwonych, podczas gdy ich przeciwnikiem są maszyny z innych eskadr, które ćwiczą jako siły tzw. niebieskich, czyli lotnictwo rodzime.

Jeden z ciekawszych scenariuszy przeprowadzonych ćwiczeń przedstawiał się następująco. "Niebieski" myśliwiec F-16C Barak z 101 Eskadry wkracza w przestrzeń powietrzną nieprzyjaciela w celu wykonania tajnej misji, po czym zostaje wykryty przez systemy radarowe nieprzyjaciela i ostrzelany przy pomocy pocisków rakietowych ziemia-powietrze przez wrogie baterie systemu obrony przeciwlotniczej. Następnie jego przechwycenia próbują dokonać dwa "czerwone" myśliwce Barak z 115 Eskadry.

Głównym celem tych ćwiczeń jest trening pilota "niebieskich" w unikaniu i zwalczaniu kilku różnorodnych zagrożeń ze strony potencjalnego przeciwnika w tym samym momencie w czasie wykonywania misji na wrogim terytorium, a także trening w przechwytywaniu nieprzyjacielskich statków powietrznych przez pilotów "czerwonych". Co warte podkreślenia ćwiczenia odbywały się na ograniczonym zasięgiem systemów przeciwlotniczych przestrzeni powietrznej, z widoczną przewagą informacyjną strony "czerwonej" w celu nadania jak największego realizmu i trudności tym ćwiczeniom.

Udział w tych ćwiczeniach "eskadry agresorów" dysponującymi maszynami zbliżonymi lub identycznymi parametrami technicznymi jak "własne" ćwiczące eskadry pozwala na osiągnięcie niezwykłego realizmu i przeprowadzenie wielu akcji, które bez obecności maszyn symulujących przeciwnika nie byłoby możliwe. Podobną ''eskadrę agresorów" posiadało U.S. Air Force, jednak we wrześniu 2014 roku została ona rozwiązana z powodu cięć budżetowych. W maju br. pojawiły się jednak doniesienia o reaktywacji tego pododdziału lotnictwa do 2022 roku, a nawet wyposażenia jej w nowe myśliwce wielozadaniowe V generacji F-35 Lightning II.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-08-2019, 20:48 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
26-08-2019, 15:37 #2,357
23 sierpnia żołnierze Dowództwa Wielonarodowej Dywizji Północny-Wschód (DWDP-W) wzięli udział w zbiórce, której głównym celem było przywitanie oficera z chorwacką flagą na ramieniu. Z nim w dowództwie jednostki służą już żołnierze z 16 państw NATO.

Jako rezultat negocjacji, które odbyły się w czasie dorocznego spotkania plenarnego w maju tego roku, Chorwacja stała się 16. państwem wydzielającym żołnierzy do struktur naszej dywizji - powiedział z-ca d-cy DWDP-W gen. bryg. Karel Řehka. Nasza jednostka jest silną i elastyczną częścią sił NATO, zapewniając ciągłą obecność Sojuszu na szczeblu dywizyjnym w Polsce i niektórych krajach bałtyckich. Przystąpienie Chorwacji czyni nas jeszcze bardziej elastycznymi, wszechstronnymi i gotowymi na wyzwania. 16 państw wydzielających żołnierzy [Chorwacja, Czechy, Estonia, Hiszpania, Niemcy, Kanada, Litwa, Łotwa, Polska, Rumunia, Słowacja, Stany Zjednoczone, Turcja, Węgry, Wielka Brytania i Włochy] zasługują na wielkie uznanie za wysyłanie do MND-NE swoich najlepszych żołnierzy - dodał gen. Řehka.

Przybyły chorwacki oficer, kpt. Vedran Barić, objął także obowiązki starszego narodowego.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
27-08-2019, 15:49 #2,358
24 sierpnia Marynarka Wojenna Federacji Rosyjskiej (WMF) przeprowadziła symultaniczne odpalenia dwóch typów morskich rakietowych pocisków balistycznych z pokładów strategicznych okrętów podwodnych o napędzie jądrowym. Mimo, że Rosja przeprowadza tego typu próby co kilkanaście miesięcy i planuje je z wyprzedzeniem, nie jest przypadkiem, że nastąpiły w sześć dni po amerykańskim teście naziemnego pocisku manewrującego i zapowiedzi prezydenta Władimira Putina, że ten nie pozostanie bez odpowiedzi.

Strategiczny okręt podwodny K-535 Jurij Dołgoruki projektu 955 Boriej wystrzelił pojedynczy pocisk balistyczny R-30 Buława/RSM-56 (w kodzie NATO
SS-N-32, indeks GRAU 3M30) z rejonu Morza Barentsa, pozostając w zanurzeniu. Pocisk, wyposażony w głowicę ćwiczebną, przebył dystans nieco ponad 5 tys. km i zgodnie z planem głowica raziła cel na poligonie rakietowym Kura na Kamczatce. R-30 ma 12,1 m długości, 2 m średnicy i masę 36,8 t. Maksymalny, szacowany zasięg to 9300 km. Może przenosić sześć głowic jądrowych o mocy 150 kT każda plus nieokreśloną liczbę wabi. Ostatni test czterech pocisków tego typu jednocześnie miał miejsce 22 maja 2018. Odpalenie nastapiło z pokładu K-535. Był to także ostatni test operacyjny R-30, potwierdzający jego charakterystyki.

W tym samym czasie inny strategiczny okręt podwodny K-114 Tuła starszego projektu 667BDRM Delfin (w kodzie NATO Delta IV), wystrzelił pojedynczy pocisk balistyczny R-29RMU Siniewa/RSM-54 (w kodzie NATO SS-N-23A Skiff, indeks GRAU 3M27)  ze wschodnich rejonów Oceanu Arktycznego. Po przebyciu około 4,7 tys. km głowica ćwiczebna pocisku spadła na poligon Ciża na półwyspie Kanin w obwodzie archangielskim. R-29RMU ma 14,8 m długości, 1,9 m średnicy i masę 40,3 t. Pocisk może przenosić 4 głowice jądrowe o mocy 500 kT lub 10 głowic o mocy 100 kT każda, a także wabie. Maksymalny osiągnięty zasięg podczas testu z 11 października 2008, także z pokładu Tuły, wyniósł 11 547 km.

Ostatnia próba Siniewy miała miejsce 11 października 2018, również z pokładu Tuły. Okręt powrócił do służby w grudniu 2017 po zakończeniu trzyletniego remontu generalnego (drugiego w swojej historii). Jednostka weszła do służby w radzieckiej marynarce wojennej  30 października 1987. W międzyczasie przeszła modernizację i przezbrojenie z pocisków R-29RM Sztil/RSM-54 (indeks GRAU 4K75RM). Na pokładzie okrętu testowano także zmodernizowane Siniewy, oznaczone jako R-29RMU2.1 Łajner, przenoszące 4 głowice o mocy 500 kT lub 12 głowic o mocy 100 kT każda. Maksymalny, szacowany zasięg to 12 tys. km.

Dzień przed podwójną próbą pocisków balistycznych, rosyjski prezydent na spotkaniu Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej zapowiedział symetryczną odpowiedź na amerykański test. Nie jest jasne czy miał na myśli zaplanowane odpalenia Buławy i Siniewy, czy raczej testy systemu Nowator R-500 z pociskami manewrującymi 9M728 (w kodzie DIA/NATO SSC-7 Screwdriver) i zmodernizowanymi 9M729 (SSC-8), odpalanych z transporterów-wyrzutni systemu 9K720 Iskander-M1

https://www.youtube.com/watch?v=KYBjgDCJZlQ



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,315 Reputacja: 5,111
28-08-2019, 15:47 #2,359
Brazylijskie ministerstwo obrony oprócz sztandarowego projektu wdrożenia do służby Riachuelo, pierwszego okrętu typu Scorpène, zamierza uzyskać oszczędności, które w części pozwolą na finansowania dość ambitnych planów rozwoju tamtejszej marynarki wojennej. Drogą do zdobycia środków pieniężnych jest sprzedaż kilku okrętów podwodnych, na którą nalega prezydent Jair Bolsonaro.

Według strony internetowej Poder Naval w grze o niezbyt wysłużone brazylijskie okręty podwodne Timbira (S-32) i Tapajó (S-33) typu 209/1400 pozostają tylko dwa państwa: Polska i Peru. Brazylijska marynarka wojenna szacuje, że za obie jednostki – lokalnie klasyfikowane jako typ Tupi – powinna otrzymać od 200 do 300 milionów dolarów. W tym roku Bolsonaro złoży oficjalną wizytę w Warszawie, podczas której jeden z punktów rozmów związany będzie ze sprzedażą okrętów.

Polska marynarka wojenna dysponuje jedynie trzema okrętami podwodnymi, które są przestarzałe i nie w pełni sprawne. Pojawiają się informacje, że flota podwodna nie ma ani jednego okrętu w pełnej zdolności operacyjnej. Formalnie na stanie są: ORP Orzeł (projekt 877 typu Pałtus/Kilo), w służbie od 1986 roku, oraz ORP Sęp i ORP Bielik (typu Kobben) – w służbie odpowiednio od 1966 i 1967 roku pod banderą norweską.

Lima dysponuje sześcioma okrętami typu 209: czterema podtypu 209/1200 i dwoma podtypu 209/1100. Peruwiańskie ministerstwo obrony poinformowało w maju 2018 roku o rozpoczęciu remontu połączonego z modernizacją okrętów podwodnych typu 209 (podtyp 209/1200). Pierwszy będzie odnawiany Chipana (SS-34). Następne w kolejce są Angamos (SS-31), Antofagasta (SS-32) i Pisagua (SS-33). Peru jest poważnie zainteresowane wzmocnieniem potencjału floty podwodnej, tym samym nie może być pomijane w kolejce po Timbirę i Tapajó, które mają zastąpić starszy podtyp 209/1100.

Każdy z dwóch okrętów uzbrojony jest w ciężkie kierowane przewodowo torpedy Mk.24 Tigerfish kalibru 533 milimetrów i może zabrać maksymalnie szesnaście torped. Timbirę wprowadzono w do służby w 1996 roku, zaś Tapajó - w 1999 roku.

Podczas oficjalnej wizyty brazylijskiego prezydenta w Buenos Aires okazało się, że z rywalizacji odpadła Argentyna, której marynarka wojenna była na największym poziomie zaawansowania w sprawie kupna czterech okrętów typu 209. Na przeszkodzie jednak stanęły dwa czynniki: pogorszenie stanu stosunków międzypaństwowych i względy finansowe.

Argentyńczycy po prostu nie mają pieniędzy, aby sfinalizować zakup jakichkolwiek okrętów podwodnych. Warto przypomnieć, że pozyskanie brazylijskich jednostek miało posłużyć do odbudowy potencjału tamtejszej floty podwodnej. Co ciekawe, w marcu Argentyńczycy zapoznawali się już z okrętem Tapajó.

W sumie na sprzedaż wystawiono pięć okrętów podwodnych: cztery typu Tupi - Timbira, Tupi, Tamoio i Tapajó - oraz jeden lokalnie oznaczony jako typ Tikuna. W ostatnim przypadku chodzi o niemiecki typ 209/1500, skonstruowany w stoczni Arsenal de Marinha do Rio de Janeiro i przyjęty do służby w grudniu 2005 roku.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

hank
Liczba postów:11,201 Reputacja: 16,373
29-08-2019, 12:27 #2,360
Pancerny problem Rosji .
Ta maszyna nie nadaje się do walki” – napisał o najnowocześniejszym, rosyjskim czołgu T-14 „Armata” „Wojenno-promyszlennyj kurier”
Zdaniem tygodnika, „wiele elementów wyposażania wymaga dalszego dopracowania. Dotyczy to silnika, przekładni, całego kompleksu celowniczego”.
[Obrazek: t-armata-jest-rosyjskiego-post%C4%99powe...590607.jpg]
– Czołgowe działo wymaga opracowania całego kompleksu nowych pocisków, w tym kierowanych – eksplodujących w czasie lotu – czytamy.
Do końca obecnego roku producent T-14 „Armata”, Urałwagonzawod, dostarczy jedynie 16 maszyn. Niskie tempo dostaw spowodowane jest „koniecznością kontynuowania testów i ostrożnością resortu obrony w ocenie jego możliwości”.
[Obrazek: comment_Q4EORgTmVTcn3HLrbe96Ra1pE8YQATgJ.jpg]
Według kontraktu, podpisanego przez „Urałwagonzawod” i ministerstwo obrony, do końca 2021 r. producent powinien dostarczyć armii 128 najnowszych czołgów. To oznacza 32 maszyny rocznie.
– Wyprodukowanie odpowiedniej ilości do końca 2019 roku jest nierealne. Widać wyraźnie rozchodzenie się z grafikiem dostaw – pisze „Kurier”. Prowadzone obecnie testy nowej broni, konieczne by przyjąć ją oficjalnie na uzbrojenie oddziałów, potrwają co najmniej do końca obecnego roku.
[Obrazek: 330316782_1-6.jpg]
Pół roku temu „Wojennoje obozrenije” pisało, że czołg „Armata” „ratuje od losu muzealnego eksponatu jedynie atmosfera sensacji wytworzona wokół niego”. Latem ubiegłego roku, wraz z objęciem stanowiska przez nowego wicepremiera rosyjskiego rządu Jurija Borisowa (odpowiedzialnego za przemysł obronny,) dostawy nowego czołgu natknęły się na problemy. Borisow stwierdził, że maszyna jest zbyt droga. Oświadczył, że „armia będzie raczej starała się zwiększać swój potencjał poprzez modernizację już posiadanego uzbrojenia”.

za https://radar.rp.pl/swiat/rosja/14402-pa...blem-rosji

Dla mnie nic nowego , od lat tyle są warte ich "wynalazki" - kolos na glinianych nogach - ale zawsze piersi, piersi, piersi .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy






Skocz do: