Witaj! Logowanie Rejestracja
WOJSKOWOŚĆ



sterby
Liczba postów:8,892 Reputacja: 13,345
09-01-2021, 21:41 #3,081
o 20 wojnie polsko-rosyjskiej w wolnym wydaniu

https://www.youtube.com/watch?v=KEYnHB73...y%26Future



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

[Obrazek: 0_0_520470275_jest_chujowo_ale_stabilnie...middle.jpg]


gargamel9998
Liczba postów:6,947 Reputacja: 7,386
10-01-2021, 09:29 #3,082
Północnokoreański przywódca Kim Dzong Un zagroził w piątek rozszerzeniem arsenału nuklearnego i opracowaniem bardziej wyrafinowanych systemów broni atomowej, jeśli Stany Zjednoczone nie porzucą wrogiej wobec Korei Północnej polityki.

Przemawiając na zjeździe Partii Pracy Korei w Pjongjang, na kilka dni przed objęciem urzędu przez prezydenta-elekta USA Joe Bidena, Kim Dzong Un powiedział, że porzucenie tej wrogiej polityki będzie kluczowe dla Korei Północnej i Stanów Zjednoczonych. Kim Dzong Un nazwał Stany Zjednoczone „największym wrogiem” i stwierdził, że polityka Waszyngtonu wobec Korei Północnej nie zmieni się niezależnie od tego, kto jest w Białym Domu.

"Bez względu na to, kto sprawuje władzę w USA, prawdziwa natura Stanów Zjednoczonych i ich fundamentalna polityka wobec Korei Północnej nigdy się nie zmieni" - powiedział Kim, zapewniając o rozszerzeniu powiązań Korei Północnej z "antyimperialistycznymi, niezależnymi siłami" i wzywając do rozszerzenia własnych zdolności nuklearnych.

Kim miał trzy bezprecedensowe spotkania z odchodzącym prezydentem USA Donaldem Trumpem i obaj korespondowali w serii listów, ale wysiłki te nie doprowadziły do porozumienia w sprawie denuklearyzacji ani oficjalnej zmiany w stosunkach między krajami.

Biden oświadczył w październiku, że spotka się z Kimem tylko pod warunkiem, że Korea Północna zgodzi się na redukcję swoich zdolności nuklearnych. W ubiegłym miesiącu Kurt Campbell, amerykański dyplomata w Azji Wschodniej w rządzie Baraka Obamy i postrzegany jako pretendent do czołowej pozycji politycznej w Azji za rządów Bidena, powiedział, że przyszła administracja USA będzie musiała podjąć nowe decyzje o podejściu do Korei Północnej i nie powtórzyć opóźnień z epoki Obamy.

Kim wezwał na zjeździe do dalszych badań i rozwoju zaawansowanego sprzętu wojskowego, w tym satelitów szpiegowskich, broni hipersonicznej, międzykontynentalnych pocisków balistycznych na paliwo stałe i dronów zwiadowczych. Powiedział również, że badania nad atomowym okrętem podwodnym zostały prawie zakończone. Jego zdaniem Korea Północna nie "nadużywa" swojej broni nuklearnej, ale musi być gotowa do uderzeń "zapobiegawczych" i "odwetowych".

Oprócz polityki amerykańskiej i obronnej, Kim obszernie mówił także o propozycjach nowego pięcioletniego planu gospodarczego, który ma zostać ogłoszony na kongresie, który, jak powiedział, będzie nadal koncentrował się na budowaniu niezależnej gospodarki. "Podstawowymi zalążkami i tematami nowego pięcioletniego planu rozwoju gospodarczego są nadal samodzielność i samowystarczalność" - powiedział.

Przyznał jednak, że jego kraj nie osiągnął celów pięcioletniego planu rozwoju gospodarczego. We wtorek, na otwarciu VIII zjazdu Partii Pracy Korei, stwierdził że Korea Północna jest "daleka od osiągnięcia zakładanych celów w prawie wszystkich sektorach" - podała oficjalna agencja prasowa KCNA.

"Wciąż istnieją różne wewnętrzne i zewnętrzne wyzwania, które hamują i przeszkadzają w wysiłkach oraz postępie w kierunku ciągłych zwycięstw w budowie socjalizmu" - przekazała KCNA.

Poprzedni zjazd północnokoreańskiej partii zorganizowano w maju 2016 roku, po 36-letniej przerwie. Po jego zakończeniu Kim przyspieszył prace nad bronią nuklearną i rakietami balistycznymi, a w listopadzie następnego roku ogłosił, że jego kraj zbudował już "państwowe siły nuklearne" - przypomina japońska agencja prasowa Kyo

Władze Korei Płn. zamknęły w styczniu 2020 roku granice, by zapobiec zakażeniom koronawirusem, co znacznie zmniejszyło handel z Chinami, pogłębiając zapaść gospodarczą reżimu. Pjongjang nie zgłosił oficjalnie ani jednego przypadku Covid-19, ale według doniesień dziennika "Wall Street Journal" zwrócił się do międzynarodowej organizacji GAVI o przydział szczepionek.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,947 Reputacja: 7,386
10-01-2021, 15:32 #3,083
Iran ewidentnie stara się w ostatnich dniach ukazać własną potęgę militarną, podkreślając własne zdolności ofensywne. W tym kontekście należy odnotować dalsze szczegóły związane z przeprowadzonymi manewrami dronowymi, ale też ukazanie ćwiczeń szybkich jednostek pływających czy też obrazy nowej podziemnej bazy dla systemów przeciwokrętowych.

Siły zbrojne Iranu oraz formacje Strażników Rewolucji dokonują w ostatnich dniach szeregu manifestacji w zakresie własnego potencjału militarnego. Niedawno pisaliśmy chociażby o zaplanowanych na szeroką skalę ćwiczeniach z użyciem całej gamy bezzałogowych statków powietrznych (BSP). Tutaj należy dodać, że pojawiły się przy tym doniesienia, iż irańskie BSP mają dysponować możliwością przenoszenia skopiowanych izraelskich pocisków rakietowych, przeznaczonych do rażenia celów na lądzie. Zaznacza się, że jest to pochodna przechwycenia wcześniej na terytorium Syrii izraelskiego pocisku Spike.

Co więcej, w ostatnim dniu dronowych manewrów miano pokazać możliwości maszyn latających na dalekich dystansach. To właśnie tego rodzaju BSP są postrzegane chociażby przez izraelski wywiad oraz dowódców za możliwe zagrożenie, którego źródłem może stać Jemen czy Irak. Obecnie Iran chwali się, że w toku ćwiczeń jego dron kamikadze był w stanie pokonać dystans 1400 km. Startując z rejonu u wybrzeży Makran na południu kraju i dolatując do rejonu ćwiczeń w Semnan. Generalnie pokaz sił dronowych w znacznym stopniu skupił uwagę na nowych elementach w zakresie wyposażenia sił irańskich w amunicję krążącą. Zauważa się kolejne pokazanie światu bsp Arash (wcześniej inne manewry w 2020 r.) krajowej konstrukcji oraz wskazanie na nowe lżejsze drony, pionowego startu przewidziane do przenoszenia małych ładunków wybuchowych.

Jednakże, sama irańska flota BSP i jej uzbrojenie to nie jedyny element swoistego prężenia muskułów. Bowiem nawet ok. 700 szybkich łodzi należących do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej miało wziąć udział w specyficznej paradzie i ćwiczeniach. Jest ona bowiem elementem świętowania zatrzymania w 2016 r. przez Iran dwóch amerykańskich rzecznych łodzi wojskowych. Kryzys zakończył się wówczas rozwiązaniem pokojowym, a decydującą rolę przypisuje się dyplomatom na czele z ówczesnym sekretarzem stanu Johnem Kerry, którzy szybko wynegocjowali uwolnienie załóg (reakcja administracji B. Obamy względem Iranu była szeroko potępiana przez część amerykańskich elit politycznych). Przy czym obrazy zatrzymanych amerykańskich wojskowych posłużyły do budowania propagandowego przekazu medialnego po stronie irańskiej i jak widać są w sposób znaczący, szeroko upamiętniane. Co więcej, dzieje się to niejako w tym samym czasie, gdy toczy się rozgrywka dyplomatyczna wokół zajętego przez Irańczyków południowokoreańskiego tankowca i jego międzynarodowej załogi. Jak również nie należy zapominać, że cały czas trwa debata o tym, jak Iran zareaguje na pierwszą rocznicę zabicia przez Amerykanów gen. Sulejmaniego.

Głośne stało się także zaprezentowanie przez stronę irańską nowej bazy rakietowej. Ma być ona zlokalizowana w rejonie południowego wybrzeża kraju i dysponować stanowiskami do odpalania pocisków rakietowych zdolnych do rażenia celów nawodnych. Oprócz tego, w ujawnionych materiałach filmowych widać składy uzbrojenia, zabezpieczone przed możliwością łatwego zniszczenia z powietrza. W obiekcie pojawiają się chociażby mobilne wyrzutnie pocisków przeciwokrętowych, ulokowane na podwoziu kołowym. Podziemne kompleksy mają być rozrzucone w różnych rejonach, w tym w pobliżu strategicznej Cieśniny Ormuz.

Obecnie, ukazano oficjalne otwarcie obiektu, który ma (jak wskazuje część mediów) znajdować się w strategicznie położonej prowincji Hormozgan. Oczywiście w materiale propagandowym z otwarcia nowej instalacji nie zabrakło klasycznych irańskich elementów wojny informacyjnej - delegacja wchodząca do schronów musiała przejść po wymalowanych na ziemi flagach Stanów Zjednoczonych i Izraela.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,947 Reputacja: 7,386
11-01-2021, 10:06 #3,084
Duńskie ministerstwo obrony przyznało General Dynamics European Land Systems-Mowag kontrakt na dostawę dla armii pojazdów wielozadaniowych Eagle V w wersji 4x4. Oprócz wersji podstawowych duńska armia po raz pierwszy armia otrzyma również wariant rozpoznawczy tego pojazdu.

Według oficjalnego komunikatu, w ramach podpisanej umowy duńska armia otrzyma 56 pojazdów Eagle V 4x4 w wersji podstawowej (patrol) oraz jeden egzemplarz prototypowego egzemplarza rozpoznawczego (reconnaissance open). Dostawy pojazdów mają się rozpocząc jeszcze w tym roku i zakończyć w 2022 roku. Wartość kontraktu oszacowano na 46 mln franków szwajcarskich (ok. 52 mln USD/192 mln PLN).

Podpisane zamówienie jest drugim w historii kontraktem z GDELS na dostawę pojazdów Eagle V i stanowi część umowy ramowej Armored Patrol Vehicle (APV) podpisanej w czerwcu 2017 roku. Wtedy po raz pierwszy Duńczycy zakupili 36 wozów w wersji patrolowej.

Najnowszy wariant Eagle V można określić jako wielozadaniowy, modułowy pojazd opancerzony oferowany zarówno w układzie 4x4 jak i 6x6. Obie wersje mają przede wszystkim zunifikowany system zawieszenia i stosowanego napędu. Dzięki temu osiągany jest poziom ponad 70% wspólnych części i podzespołów. Zapewnia to możliwość różnych zastosowań pojazdu. Takie podejście upraszcza samą produkcję oraz obniża koszty pozyskania i bieżącej eksploatacji (w tym również szkolenia kierowców i załóg).

Eagle V w wersji 4x4 ma masę własną 6 700 kg, natomiast całkowita masa pojazdu z wyposażeniem i czterema lub pięcioma przewożonymi żołnierzami wynosi 10 000 kg. Ładowność wynosi 3300 kg. Napęd zapewnia sześciocylindrowy silnik wysokoprężny Cummins ISB 6.7 E3 245 i mocy 184 kW (250 KM), spełniający normy Euro III.

Ochrona załodze zapewniana jest w dwojaki sposób. Pierwszy to stosownie ukształtowana, "pływająca" i opancerzona podłoga samochodu (układ podwójnego V). Jak wskazuje producent, w porównaniu do częściej spotykanego kształtu pojedynczego V - pozwala na obniżenie środka masy samochodu, kieruje energię potencjalnego wybuchu miny lub improwizowanego ładunku wybuchowego w środek i na zewnątrz samochodu, z dala od energochłonnych siedzisk żołnierzy, zmniejsza również powierzchnię narażoną na działanie eksplozji. Ochronę tradycyjną zapewnia stalowy kadłub o dodatkowo wzmocnionych bokach. Możliwe jest też montowanie opcjonalnych paneli opancerzenia modularnego na boki i dach samochodu, jak również montaż dodatkowych modułów ochronnych na elementy układu jezdnego.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,947 Reputacja: 7,386
11-01-2021, 13:54 #3,085
MO FR podsumowało dostawy systemów obrony powietrznej w 2020. Z opublikowanej wczoraj informacji wynika, że były wśród nich 4 pułkowe komplety systemów S-400. Uzupełniły je 24 kompleksy Pancir-S i pierwszy kompleks S-350. Ten ostatni ma służyć do szkolenia. Dyslokowano go w 11. ośrodku szkolnym ZRW (zienitno-rakietnych wojsk) w obwodzie leningradzkim.

Pierwszy pułkowy komplet systemów S-400 WKO Ałmaz-Antiej przekazał rosyjskim siłom zbrojnym w marcu 2020. Uzyskał on zdolność operacyjną w sierpniu 2020. Stanowi uzbrojenie 1529. pułku obrony przeciwlotniczej stacjonującego w Kraju Chabarowskim. W sierpniu MO FR odebrało drugi komplet S-400, jako uzbrojenie 1724. pułku w obwodzie sachalińskim, we wrześniu trzeci, przekazany do 185. pułku w obwodzie swierdłowskim. Czwarty komplet trafił w listopadzie do 586. pułku w obwodzie samarskim. Ma uzyskać zdolność operacyjną w styczniu 2021.

Na 2021 zaplanowano dostawę dwóch pułkowych kompletów systemów S-400. Rosyjskie siły zbrojne mają otrzymać również 18 kompleksów Pancir-S. Plan przewiduje też dostarczenie uzbrojenie do pierwszego operacyjnego pułku S-350.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

sterby
Liczba postów:8,892 Reputacja: 13,345
11-01-2021, 22:37 #3,086
Zbrojenia w Arktyce

https://www.youtube.com/watch?v=5eGkex0A...nfederacja



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

[Obrazek: 0_0_520470275_jest_chujowo_ale_stabilnie...middle.jpg]

gargamel9998
Liczba postów:6,947 Reputacja: 7,386
12-01-2021, 12:00 #3,087
Bundeswehra poinformowała 6 stycznia, że żołnierze 131. batalionu artylerii (Artilleriebataillon 131) szkolą ośmiu Węgrów w obsłudze samobieżnych haubic Panzerhaubitze 2000. Ćwiczenia mają niebagatelne znacznie, gdyż za nieco ponad rok (w lutym 2022) pierwsze z dwudziestu czterech zamówionych jednostek artyleryjskich trafią na Węgry. Ośmiu przeszkolonych żołnierzy stanie się w przyszłości instruktorami, którzy podobne szkolenia będą prowadzić w ojczyźnie, wykorzystując sprzęt dostarczony w ramach kontraktu z grudnia 2018 roku.

Ośmiu węgierskich artylerzystów przeszło już pierwszy etap kursu (trzymiesięczne szkolenie strzelców artyleryjskich prowadzone przez batalion artylerii z Weiden w Bawarii) które zakończyło się strzelaniem z PzH 2000 w listopadzie 2020 roku na pobliskim poligonie w Grafenwöhr. W pierwszym kwartale 2021 roku będą szkolić się na dowódców załóg armatohaubic. W marcu rozpocznie się szkolenie czterech Węgrów na dowódców plutonów i jednego na dowódcę baterii.

Ośmiu Węgrów, którzy wcześniej byli artylerzystami zajmującymi się obsługą haubic D-20, przeszło również kursy języka niemieckiego, ucząc się niemieckich poleceń, rozkazów i innych przydatnych zwrotów. Powód jest prozaiczny, gdyż oprócz naturalnej konieczności porozumiewania się między instruktorami i adeptami nie ma jeszcze węgierskich instrukcji technicznych do PzH 2000. Ze względów bezpieczeństwa instruktorzy z Bundeswehry wspierani byli przez węgierskich tłumaczy.

W czerwcu Artilleriebataillon 131, należący do 10. Dywizji Pancernej z Veitshöchheim w Dolnej Frankonii, weźmie udział wraz z częścią stanowiska dowodzenia i baterią w ćwiczeniach poligonowych w Tata, na północ od Budapesztu, gdzie formowany jest węgierski batalion artylerii pancernej. W lipcu 2020 roku do tego miasta przybyły pierwszy cztery węgierskie Leopardy 2A4. Oddano je do dyspozycji żołnierzy 11. Batalionu Pancernego 25. Brygady Strzelców "Klapka György". Używane są do szkolenia węgierskich pancerniaków.

Węgrzy zamówili dwadzieścia cztery armatohaubice PzH 2000 kalibru 155 milimetrów w grudniu 2018 roku, odbierając szansę na kontrakt dla Huty Stalowa Wola i Polskiej Grupy Zbrojeniowej, która od ponad roku negocjowała sprzedaż armatohaubic samobieżnych Krab dla węgierskich wojsk lądowych.

Pozyskanie nowych jednostek artyleryjskich będzie mieć zbawienny wpływ dla węgierskich pododdziałów artylerii, które używały dotąd holowanych D-20 kalibru 152 milimetry proweniencji sowieckiej. W aktywnej służbie znajduje się jedynie kilkanaście sztuk uzbrojenia tego typu, zaś ponad 280 zalega w magazynach i (podobnie jak te w linii) nie przedstawia większej wartości bojowej. Dla Budapesztu zakup niemieckiego uzbrojenia będzie znacznym skokiem jakościowym pod względem siły ognia, mobilności na polu walki i interoperacyjności z siłami NATO.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-01-2021, 12:01 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,947 Reputacja: 7,386
12-01-2021, 14:26 #3,088
Ministerstwo Obrony Republiki Czeskiej, pomimo pandemii COVID-19 i ograniczonych środków, podpisało w 2020 roku 45 istotnych umów o łącznej wartości około 20 mld koron (760 mln euro). Wśród nich najdroższe i najbardziej istotne dotyczą m. in. zakupu kilkunastu tysięcy karabinków BREN 2, ponad dwudziestu tysięcy pistoletów CZ P-10, 1200 samochodów Toyota Hilux ale również modernizacji czołgów T-72CZ4 oraz śmigłowców Mi-171.

Podsumowując miniony rok czeskie ministerstwo obrony może uznać zakupy za całkiem udane. Na zakupy, pomimo zarządzonej przez rząd "szczegółowej analizy ekonomicznych skutków epidemii COVID-19", która wstrzymała część planowanych zakupów, wydano około 760 mln euro, czyli 20 mld CZK. Wśród nich szczególną uwagę zwraca 7 kontraktów z których każdy miał wartość przekraczającą 1 mld koron. Często dość znacznie, jak kontrakt z zakładami Ceska Zbrojovka o wartości ponad 2 mld koron.

BRENy i Skorpiony za miliony

Najbardziej kosztowny kontrakt zawarty w ubiegłym roku, to umowa ramowa dotycząca dostaw broni produkowanej przez koncern Ceska Zbrojovka o łącznej 2,35 mld koron, czyli ponad 85 mln euro. Kontrakt ten jest kontynuacją umowy z lat 2010-2016 i w większości dotyczy zmodyfikowanych karabinków i karabinów BREN 2. W ramach dostaw do 2025 roku do czeskiej armii może trafić łącznie ponad 35 tys. sztuk broni.

Najważniejsza część umowy to broń podstawowa, czyli 12 000 karabinków szturmowych CZ BREN 2 z 14" lufą i 3832 BREN 2 subkarabinków z 11" lufą w standardowym kalibrze 5,56 mm. Wraz z nimi dostarczane będą celowniki Aimpoint COMPM4 oraz dodatkowo ponad 2500 celowników optycznych i laserowych. Dodatkowo armia zamówiła też 350 karabinów BREN 2 na amunicję 7,62 mm x 51 NATO wraz z celownikami Dayforce Atacr 1-8×24 i przystawkami noktowizyjnymi.

Kolejny duży element to 20 tys. samopowtarzalnych pistoletów CZ P-10C/F, w tym ponad 1000 egzemplarzy wyposażonych w tłumiki, oraz 94 pistolety maszynowe CZ Scorion EVO 3. Do tego należy doliczyć amunicję ćwiczebną, celowniki, latarki, kabury i innego typu dodatkowe wyposażenie.

Serwis Pandurów i zakup Hiluxów

Dwa kolejne kontrakty dotyczą pojazdów kołowych. Co ciekawe, droższy bowiem wart 2,39 mld CZK, czyli około 82 mln euro, był kontrakt dotyczący przeglądów remontowych i naprawygłównych wraz z wyposażeniem pojazdów opancerzonych Pandur II 8x8. Czeskie siły zbrojne mają ich ponad sto, w tym większość, bo 72 wyposażone są w bezzałogowe systemy uzbrojenia RCWS-30 firmy Rafael ADS. Prace będzie realizować do końca roku 2024 Tatra Defence Vehicle (TDV).

W tym samym okresie spółka Glomex MS ma dostarczyć czeskiej armii do 1200 samochodów terenowych Toyota Hilux za 1,07 mld CZK czyli około 38 mln euro. Pierwsze pojazdy mają być dostarczone w 2021 roku a 800 ma trafić do jednostek w ciągu dwóch lat. Będą one sukcesywnie zastępować wiekowe samochody UAZ 463 oraz Land Rover Defender.

47 tys. kamizelek

1,67 mld koron (64 mln euro) mają kosztować dostawy 46 988 nowych kamizelek balistycznych produkcji STV Group do roku 2025. Kamizelki modułowe w wariantach zielonych, kamuflowanych standardowo i pustynnie będą dostarczane w różnych wariantach i konfiguracjach specjalistycznych i wyposażone w panele opancerzenia zapewniające poziom ochrony IV.

Pasywny system wyrywania celów VERA NG

Ważny z perspektywy obrony powietrznej jest z pewnością zakup dwóch pasywnych systemów śledzenia DPET (Deployable Passive ESM Tracker) za 1,246 mld CZK, czyli pond 47 mln euro. Głównym komponentem zestawów, na które składają się też pojazdy pomocnicze, stanowiska dowodzenia oraz układy związane z transmisją danych, jest pasywny sensor Vera NG czeskiej firmy ERA.

Vera NG to pasywny radiolokacyjny system wykrywania celów powietrznych piątej generacji. Może on lokalizować źródła emisji elektromagnetycznych na podstawie sygnałów stacji radiolokacyjnych, systemów zakłócających, systemów nawigacyjnych czy systemów identyfikacji swój - obcy. Główną zaletą systemu jest skrytość jego działania, gdyż wykorzystuje on emisje elektromagnetyczne ze źródeł zewnętrznych. Producent twierdzi, że DPET może jednocześnie śledzić wiele celów i podawać ich dokładne położenie. Pierwszy zestaw ma zostać dostarczony w 2021 roku, a drugi w 2023 roku.

Śmigłowce Mi-171 w "pełnej cyfrze"

1,2 mld koron ma kosztować modernizacja i pełne ucyfrowienie awioniki całej floty 15 czeskich śmigłowców Mi-171SM. Maszyny mają otrzymać nową, cyfrową awionikę i systemy łączności oraz cztery wyświetlacze wielofunkcyjne, które zastąpią rosyjskie przyrządy pokładowe. Całość prac zrealizują krajowe zakłady LOM Praha za równowartość 46 mln euro. Rosyjskie analogowe przyrządy zastąpi awionika złożona z wyświetlaczy wielofunkcyjnych, nawigacji satelitarnej i inercyjnej, kodowanych systemów łączności i wielu innych nowoczesnych rozwiązań.

Będzie to już trzecia faza modyfikacji, które mają zapewnić ich eksploatację po roku 2030. Będą one więc używane równolegle z zamówionymi w 2019 roku śmigłowcami Bell UH-1Y Venom i AH-1Z Viper.

Modernizacja czołgów T-72CZ4

Z braku funduszy na nowe czołgi Czechy przeznaczyły 1,098 mld koron (42 mln euro) na remonty i modernizację 27 standardowych czołgach T-72M4CZ, trzech pojazdów w wersji dowódczej oraz trzech wozów zabezpieczenia technicznego VT-72M4CZ. Poza usprawnieniem czołgów i umożliwieniem wydłużenia ich eksploatacji co najmniej do 2030 roku modernizacja obejmie przede wszystkim wymianę przestarzałych elementów w systemie kierowania ogniem (najprawdopodobniej m.in. kamery termowizyjnej) oraz instalację nowych systemów łączności, pozwalających na komunikację, ale i przekazywanie danych, zgodnie ze standardem jaki ma być nowo wprowadzony w czeskiej 7 Brygadzie Zmechanizowanej. Ma to umożliwić realizację przez Pragę zobowiązań wobec NATO. Przynajmniej do wygospodarowania środków i zakupu nowych czołgów.

Plany na rok 2021

Do tej ubiegłorocznej listy należy dodać co najmniej dwa programy, które powinny zostać zrealizowane w 2021 roku. Pierwszym jest zawarcie umowy na 4 baterie przeciwlotniczych systemów rakietowych krótkiego zasięgu Spyder izraelskiej firmy Rafael. We wrześniu 2020 roku ministerstwo obrony Republiki Czeskiej podjęło decyzję o wyborze tej oferty i rozpoczęciu negocjacji, ale kontrakt powinien zostać zawarty w bieżącym roku.

Drugi istotny temat, który dla odmiany został przesunięciu o kolejny rok (pierwotnie zakładano sygnowanie kontraktu jeszcze w 2020 roku), to zakup wykorzystujących podwozie Tatra 8x8 samobieżnych armatohaubic Caesar firmy Nexter, kalibru 155 mm. Mają one zastąpić 152 mm Dany, ale w końcu ubiegłego roku podjęto decyzje o opóźnieniu zakupu. Oficjalnie w związku z COVID-19, choć czeskie media spekulują, ze chodziło o bardzo wysoką zaliczkę jakiej zażądał producent, a która nie była przewidziana w budżecie. Czas pokaże, czy uda się zrealizować plany na kolejny rok pod znakiem pandemii.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

sterby
Liczba postów:8,892 Reputacja: 13,345
12-01-2021, 18:38 #3,089
o władzy i geopolityce

https://www.youtube.com/watch?v=fNQV7olO...y%26Future



Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.

[Obrazek: 0_0_520470275_jest_chujowo_ale_stabilnie...middle.jpg]

gargamel9998
Liczba postów:6,947 Reputacja: 7,386
13-01-2021, 09:31 #3,090
Wielka Brytania chce przystąpić do programu europejskiego czołgu nowej generacji MGCS, realizowanego obecnie przez Niemcy i Francję.

Jak pisze Defense News, obecnie trwają rozmowy nad przyznaniem Wielkiej Brytanii statusu obserwatora w programie Main Ground Combat System, mającym na celu stworzenie rodziny platform lądowych na czele z nowym czołgiem podstawowym, mającym zastąpić wozy III generacji, takie jak Leopard 2 i Leclerc. Zakłada się, że porozumienie dotyczące przyznania Londynowi statusu obserwatora w tym programie może zostać podpisane w roku 2021.

Samo uzyskanie przez Brytyjczyków statusu obserwatora w tym programie jeszcze nie będzie równoznaczne z określeniem, czy to właśnie nowy czołg opracowywany obecnie przez Niemcy i Francje zostanie wybrany dla British Army. Brytyjczycy mają rozważać w tym zakresie różne opcje, a dołączenie do niemiecko-francuskiego programu byłoby sygnałem w kierunku utrzymania ścisłej współpracy obronnej z krajami UE po Brexicie.

Jest jednak dość prawdopodobne, że brytyjskie wojska lądowe otrzymają w przyszłości czołgi podstawowe opracowane we współpracy międzynarodowej. Obecnie w służbie jest 227 wozów Challenger 2, więc samodzielne opracowanie przez Londyn nowego czołgu z myślą o zastąpieniu podobnej liczby maszyn mogłoby okazać się nieopłacalne.

Istnieją też inne czynniki przemawiające za tym, że Brytyjczycy zdecydują się dołączyć do programu MGCS. Po pierwsze, ich potrzeby w pewien sposób pokrywają się z tymi, które mają siły zbrojne Francji i Niemiec. Podobnie bowiem jak niemieckie Leopardy i francuskie wozy Leclerc, brytyjskie czołgi Challenger 2 używane obecnie, mają być głęboko modernizowane, tak by mogły pozostać w służbie do około 2035-2040 roku. Jednocześnie wozy nowej generacji, opracowane w programie MGCS, mają być wprowadzane do produkcji seryjnej od około 2035 roku, więc w wypadku spełnienia tych założeń mogłyby płynnie zastąpić Challengery.

Po drugie, Wielka Brytania coraz ściślej współpracuje z niemieckim przemysłem zbrojeniowym, jeżeli chodzi o budowę ciężkich wozów bojowych. W listopadzie 2019 Brytyjczycy poinformowali o zamówieniu ponad 500 kołowych transporterów Boxer, budowanych we współpracy spółek Rheinmetall i KMW przez joint venture Artec GmbH, w ramach szerokiego transferu technologii na Wyspy Brytyjskie. Można wręcz powiedzieć, że Londyn wrócił do programu Boxera, który (jeszcze jako MRAV) opuścił w 2003 roku.

Z kolei połowie 2019 roku Rheinmetall i BAE Systems stworzyły spółkę joint venture Rheinmetall BAE Systems Land (RBSL). Obok udziału w projekcie Boxera, ma ona też zająć się przygotowywaną modernizacją czołgów Challenger 2 (rozważano różne opcje, w tym nabycie Leopardów 2 z Niemiec, ale przypuszczalnie z wielu względów zmodernizowane zostaną istniejące czołgi, być może w mniejszej liczbie). Rheinmetall, obok KMW i Nextera, połączonych w koncern KNDS, jest jednym z głównych wykonawców programu MGCS. Wszystko to powoduje, że przemysł i armia Wielkiej Brytanii są dobrze przygotowane do udziału w programie europejskiego czołgu. Jeśli zostanie podjęta taka decyzja, będzie mogła być realizowana.

O udział w programie MGCS zabiega też Polska. Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak apelował o objęcie go projektem stałej współpracy strukturalnej w ramach PESCO, jak i o jego przyspieszenie. To ostatnie jest o tyle istotne, że Polska dysponuje dużą liczbą przestarzałych czołgów T-72 i PT-91, i potrzebuje nowych czołgów wcześniej, niż 2035 roku. Warszawa w ramach programu czołgu nowej generacji Wilk poszukuje innych alternatyw, wśród których wymienia się wspieraną przez rząd Republiki Korei propozycję koncernu Hyundai Rotem wspólnego opracowania czołgu K2PL, wariantu wozy K2 Black Panther dostosowanego do polskich wymagań wraz z szerokim transferem technologii i pakietem współpracy, czy koncepcję wspólnego opracowania nowego czołgu wraz z przemysłem z Włoch i Hiszpanii.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

hank
Liczba postów:13,958 Reputacja: 24,226
13-01-2021, 12:34 #3,091
Rosyjska prokuratura wojskowa poinformowała o aresztowaniu dowódcy niszczyciela rakietowego "Biespokojnyj", któremu zarzuca się kradzież śrub napędowych. Każda z nich waży około 13 ton.
W Polsce złomiarze potrafili ukraść czołg z poligonu, torowisko i jego elementy, w tym na używanej linii pod Andrychowem. Zniknął także most. Ich rosyjscy koledzy nie chcieli pozostawać w tyle.
Dwa lata temu w obwodzie murmańskim, tuż przy granicy z Finlandią, zniknął most, który mierzył 23 metry i ważył 56 ton. Lokalne media opublikowały zdjęcia miejsca, w którym jeszcze do niedawna znajdował się sporych rozmiarów most kolejowy. Widać na nich... rzekę oraz pozostałości po rozebranym przez złomiarzy obiekcie.
Pięć lat temu głośno było o skupie złomu, na którym wybuchła ukradziona przez złomiarzy... radziecka rakieta ziemia-powietrze. O sprawie zrobiło się bardzo głośno na świecie.
Podobnie będzie tym razem. Agencja Interfax poinformowała o śledztwie prowadzonym w sprawie kradzieży dwóch, wykonanych z brązu, śrub napędowych z niszczyciela rakietowego "Biespokojnyj", typu Sowriemiennyj.
Kradzież miała mieć miejsce w 2016 roku, kiedy okręt znajdował się w doku stoczni Jantar w Kaliningradzie. Wówczas jednostka była przebudowywana na muzealną. Trzech sprawców kradzieży zostało już aresztowanych.
Siergiej Szarszawyk, szef wojskowego wydziału śledczego Floty Bałtyckiej Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej, potwierdził wczoraj, że śledztwo w sprawie kradzieży jest prawie zakończone.
Nie podał nazwiska aresztowanego oficera, można jednak domniemywać, że chodzi o jednego z dwóch dowódców: kmdr. ppor. Olega W. Semionowa lub, co bardziej prawdopodobne, ponieważ nadzorował prace stoczniowe, kmdr. ppor. Wadima J. Gałanina.
Śledczy poinformował agencję, że aby "zatrzeć ślady", osoby zaangażowane w kradzież miały przygotowane imitacje śrub, których "koszt i jakość były kilkakrotnie niższe" niż oryginalne śruby z brązu.
Śruby były warte 39 milionów rubli, czyli nieco ponad 1,9 mln złotych.
Biespokojnyj"

[Obrazek: 000AZ43D7AR0RUYA-C122-F4.jpg]

Okręt wszedł do służby 28 grudnia 1991 roku jako jeden z 19 wybudowanych niszczycieli rakietowych projektu 956, znanych jako typ Sowriemiennyj. Początkowo trafił do Floty Pacyfiku, jednak już w 1994 roku zawinął do Sankt Petersburga i resztę służby spędził na Bałtyku.
Wiosną 2004 roku, podczas manewrów, niszczyciel stracił nagle prędkość i musiał wrócił do bazy na holu. Napęd udało się naprawić i okręt wyszedł ponownie w morze w 2006 roku. Problemy jednak się powtórzyły i po kolejnej naprawie pojawił się w morzu prawdopodobnie tylko raz - wiosną 2007 roku.

[Obrazek: 000AZ45XVY8BT7KB-C122-F4.jpg]

Następnie okręt służył jako hulk i pomoc naukowa dla studentów. W latach 2012-2013 rosyjskie media wielokrotnie poruszały temat zbliżającej się modernizacji okrętu i przywrócenia go do służby. Jednak ze względu na problemy finansowe, nigdy do tego nie doszło.
We wrześniu 2016 roku niszczyciel został zadokowany w Stoczni Jantar w celu przebudowy na jednostkę muzealną i szkolną. 28 września służba prasowa przedsiębiorstwa poinformowała, że "Biespokojnyj" pozostanie w doku przez około miesiąc.
W tym czasie miały być zakonserowane śruby, mechanizmy napędowe i kadłub. Wówczas na okręcie zamontowano podrobione śruby, a brązowe zniknęły.
Niszczyciel został ostatecznie oficjalnie wycofany ze służby w 2018 roku i jest teraz wystawiany w Parku Patriotycznym w Kronsztadzie na wyspie Kotlin, niedaleko Sankt Petersburga.

za https://menway.interia.pl/militaria/news...e=worthsee

Czyli nie tylko Polak potrafi, Iwan też !



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

gargamel9998
Liczba postów:6,947 Reputacja: 7,386
13-01-2021, 15:29 #3,092
Koncern Hyundai Rotem opracuje technologie zdalnego sterowania ciężkim sprzętem wojskowym w celu stworzenia bezzałogowych wersji podstawowych typów ciężkich wozów bojowych eksploatowanych przez południowokoreańską armię.

Wyboru tego jeszcze pod koniec ub.r. dokonała południowokoreańska agencja zakupów uzbrojenia Defence Acquisition Programme Administration (DAPA). Wybór padł na producenta m.in. czołgu podstawowego K1 Rokit, o czym poinformował Aju Business Daily. Zdaniem przedstawicieli Hyundai Rotem projekt ten jest niezwykle ważny i ma pozwolić na dalszy rozwój technologii bezzałogowych, a także zminimalizować czas i koszty potrzebny na opracowanie nowych rozwiązań. Jednocześnie zwiększona ma zostać skuteczność i przeżywalność pododdziałów południowokoreańskiej armii na współczesnym polu walki.

W listopadzie ten południowokoreański koncern ten z kolei otrzymał też od agencji DAPA kontrakt na dostawę wielozadaniowych bezzałogowych pojazdów lądowych HR-Sherpa w wersjach — ewakuacji medycznej, poszukiwawczo-ratowniczej i transportowej. Bezzałogowiec ten o masie dwóch ton, długości 2,4 m i napędzie 6 × 6 może poruszać się z prędkością do 30 km/h. Opcjonalnie może być także być uzbrojony w zdalnie sterowany moduł uzbrojenia z karabinem maszynowym lub granatnikiem automatycznym oraz głowicą optoelektorniczną i służyć do np. do zadań patrolowo-rozpoznawczych.

K1 Rokit to południowokoreański czołg podstawowy zaprojektowany i produkowany przez koncern Hyundai Rotem we współpracy z amerykańską spółkę Chrysler Defence (obecnie General Dynamics) na podstawie konstrukcji M1 Abrams na początku lat 80. Wariant bazowy K1 był uzbrojony w armatę gwintowaną M68 kal. 105 mm sprzężona z czołgowym karabinem M60E2 kal. 7,62 mm. W 1996 roku opracowana została wersja K1A1 uzbrojony w armatę gładkolufową M256 kal. 120 mm. Napęd stanowi silnik wysokoprężny MTU MB-871 o mocy 1200 KM, co przy masie 51,1 tony pozwala na osiągnięcie prędkości maksymalnej 65 km/h i zasięgu 500 km.

Obecnie na uzbrojeniu południowokoreańskich wojsk lądowych znajduje się łącznie około 1500 egzemplarzy czołgów podstawowych z rodziny K1/K1A1 Rokit, z czego około 1000 egzemplarzy w wersji K1 Rokit oraz około 500 egzemplarzy w wersji K1A1 Rokit. Obecnie czołgi te modernizowane są odpowiednio do wariantu K1E1 oraz K1A2, które to programy mają zakończyć się odpowiednio w 2026 i 2022 roku.

Obecnie do południowokoreańskiej armii wprowadzane są czołgi K2 Black Panther, oparte na własnej konstrukcji i również produkowane przez Hyundai Rotem. W 2021 roku powinny zakończyć się dostawy drugiej partii tych wozów, a w końcu ubiegłego roku zakontraktowano trzecią, dzięki czemu do 2023 roku siły zbrojne Republiki Korei będą dysponować 260 czołgami tego typu. Zastępują one jednak w pierwszej kolejności nie wozy K1, a znacznie starsze czołgi rodziny Patton (np. odmiany M48) które wciąż odgrywają ważną rolę w południowokoreańskich wojskach pancernych.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,947 Reputacja: 7,386
13-01-2021, 20:38 #3,093
8 stycznia szwedzka spółka Saab Defence and Security poinformowała, że otrzymała pierwsze zlecenie o wartości około 300 mln SEK (134,68 mln zł) od francuskiej spółki Thales w ramach brytyjsko-francuskiego programu systemu przeciwminowego MMCM/SLAMF (Maritime Mine Counter Measures/Système de lutte anti-mines du futur).

Zamówienie zostało złożone w ostatnim kwartale 2020. W ramach kontraktu, do 2022 zostaną dostarczone pierwsze zdalnie sterowane roboty podwodne MuMNS (Multi-Shot Mine Neutralization System) klasy ROV (Remotely Operated Vehicle) do identyfikacji i neutralizacji min morskich, które będą używane z pokładów bezzałogowych/opcjonalnie załogowych niszczycieli min L3Harris ASV C-Sweep. Görgen Johansson, szef działu biznesowego Saab Dynamics, powiedział, że roboty podwodne MuMNS to nowa generacja modułowych rozwiązań do identyfikacji i utylizacji min morskich.

Pierwszy prototyp systemu przeciwminowego nowej generacji SLAMF, został zaprezentowany francuskiej minister sił zbrojnych Florence Parly 29 maja 2020 w Breście przez przedstawicieli Thalesa, który jest głównym wykonawcą i integratorem programu. Dla francuskiej marynarki wojennej (Marine nationale) przewidziano zamówienie czterech zestawów, co zaaprobowano 27 października. Z kolei 27 listopada tego samego roku, Thales UK otrzymała zlecenie na produkcję trzech zestawów systemu MMCM dla brytyjskiej królewskiej marynarki wojennej (Royal Navy) za równowartość 184 mln GBP (917,97 mln zł)

Prace badawczo-rozwojowe nad MMCM/SLAMF zostały zlecone w 2017 spółce Thales Underwater Systems w kooperacji z politechniką w Breście (École nationale supérieure de techniques avancées Bretagne). Najważniejsi podwykonawcy programu to BAE Systems, Thales UK, Saab Defence and Security i L3Harris.

W konfiguracji docelowej jeden zestaw MMCM/SLAMF ma składać się z ze wspomnianego niszczyciela min L3Harris ASV C-Sweep, pełniącego zadania okrętu dowodzenia z sonarem holowanym Thales TSAM i robotem MuMNS oraz trzech autonomicznych pojazdów podwodnych ECA Espadon klasy AUV (Autonomous Underwater Vehicle) do przenoszenia czujników rozpoznawczych Thalesa.

System będzie zdolny do wykrywania i identyfikacji obiektów 30 razy mniejszych, niż jest to obecnie możliwe przy wykorzystaniu francuskich holowników sonarów typu Antarès, szybkość mapowania dna morskiego wzrośnie trzykrotnie, podobnie głębokość wykrywania zagrożeń minowych - ze 100 do 300 m. Ponadto, sygnatury akustyczne, magnetyczne i elektryczne wszystkich elementów systemu zostały maksymalnie zredukowane.

Francuską częścią programu jest też pływająca baza dla nurków-saperów nowej generacji BBPD NG (Bâtiments-bases des plongeurs démineurs de nouvelle génération) oraz system zbierania i analizy danych SEDGM (Système d’exploitation des données de guerre des mines), oparty na sztucznej inteligencji.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

pasiasty68
Liczba postów:1,212 Reputacja: 1,105

gargamel9998
Liczba postów:6,947 Reputacja: 7,386
14-01-2021, 09:34 #3,095
Siły Zbrojne Norwegii podpisały z Saabem umowę ramową na dostawy granatników Carl-Gustaf M4. Dostawy uzbrojenia przewidziano w bieżącym roku.

Umowa ramowa umożliwia norweskim Hæren (wojskom lądowym) składanie zamówień na granatniki Carl-Gustaf M4 i powiązany osprzęt i systemy szkolno-treningowe przez okres 7 lat. Strony nie podały wartości zamówienia, ani szczegółowego harmonogramu dostaw.

Hæren są użytkownikiem granatników Carl-Gustaf M2 od wczesnych lat 1970. Obecnie Norwegowie eksploatują granatniki wersji M2 i M3.

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/c..._rifle.jpg



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,947 Reputacja: 7,386
14-01-2021, 14:45 #3,096
Amerykańskie wojska lądowe przeprowadzą w tym roku próby aktywnych systemów ochrony, które w przyszłości będą mieć szansę instalacji na kołowych transporterach opancerzonych Stryker. Dwa rywalizujące ze sobą systemy to ADS opracowany przez Rheinmetalla i lżejsza wersja izraelskiego systemu Trophy produkowanego przez Rafaela. Trophy LV testowany był wcześniej na Bradleyach, ale przegrał walkę z Iron Fistem.

Udziału w testach nie będzie brać Iron Curtain – produkowana przez spółkę Artis LLC – sprawdzana już w 2018 roku. US Army określiła ten system jako generalnie będący w stanie likwidować zagrożenie, ale pozbawiony „dojrzałości” potrzebnej do niezawodnego działania w trudnych warunkach bojowych.

W nadchodzących testach wykorzystane będą przeciwpancerne pociski kierowane z głowicami bojowymi. Systemy nie będą jednak instalowane na Strykerach – trafią na specjalnie zaprojektowane cele opancerzonych. Pozwoli to specjalistom US Army pozyskać dane dotyczące możliwości obu systemów i zmierzyć potencjalny rozmiar uszkodzeń spowodowanych przez ppk podczas ataków z różnych stron.

Należy przypomnieć, że dwa alternatywne rozwiązania produkcji izraelskiej (Trophy i Iron Fist) już poddawano próbom. W kwietniu 2019 roku podsumowano testy, twierdząc, że żaden system nie znalazł uznania w oczach dowództwa US Army.

Rafael zapewnia, że Trophy LV utrzymuje skuteczność wersji podstawowej. Ma ten sam mechanizm działania, logistykę i interfejs przy znacznym odchudzeniu, gdyż waży niemal o połowę mniej (przeznaczony jest do instalowania na pojazdach o mniejszej masie całkowitej). US Army twierdzi jednak, iż Trophy LV sprawia ogromne problemy w pracy z lżejszymi pojazdami, w szczególności dlatego, że potrzebuje dużo energii elektrycznej do obsługi radiolokatorów i komputerów.

https://www.youtube.com/watch?v=6aA9HsmL...e=emb_logo

Trophy LV i ADS Rheinmetalla nieznacznie różnią się działaniem efektorów, które mają spowodować przedwczesną detonację przechwyconych głowic bojowych. Niemiecki system wykorzystuje dużą liczbę małych ładunków wybuchowych rozmieszczonych wokół pojazdu, sterowanych i detonowanych z dokładnością do milisekundy, aby zneutralizować nadlatujące pociski tuż przed detonacją głowic. Trophy wykorzystuje wyrzutnię odpalającą minipociski w kierunku nadlatującego zagrożenia, aby je przechwycić z dala od pojazdu. Każde z przedsiębiorstw ma swoje argumenty na temat bezpieczeństwa przyjętego rozwiązania zarówno dla chronionego pojazdu, jak i dla piechoty lub cywilów.

Jeśli system zadziała niewłaściwie, może dojść do tak zwanej fragmentarycznej penetracji. Tę ciężko opancerzony czołg może zlekceważyć, ale dla Strykera lub innego lekko opancerzonego pojazdu może zakończyć się unieszkodliwieniem i obrażeniami lub śmiercią załogi.

Rheinmetall nie podał jednak do wiadomości publicznej, które kraje (jeśli w ogóle) używają ASOP jego produkcji. Trophy ma dziesięcioletnie doświadczenie w Izraelu, gdzie jest instalowany na czołgach podstawowych Merkawa. W ubiegłym tygodniu Leonardo DRS i Rafael Advanced Defense Systems ogłosiły zakończenie dostaw 350 zestawów, które pozwolą na zainstalowanie Trophy HV na M1 Abramsach stanowiących wyposażenie czterech brygad US Army. Ponadto w przygotowaniu ma być kolejny kontrakt na izraelski system dla czołgów podstawowych. W Trophy wyposażono także kompanię niemieckich Leopardów 2.

https://www.youtube.com/watch?v=iKeuVHKc...e=emb_logo

US Army ma znacznie dalej idące plany. Trzy nowe programy, których założeniem jest opracowanie dodatkowej ochrony dla pojazdów opancerzonych, mają osiągnąć gotowość operacyjną do 2022 roku (obecnie jednak dotrzymanie terminu wydaje się niemożliwe). Pierwszym z nich mają być kostki pancerza reaktywnego pokrywającego kadłub pojazdu. Drugie rozwiązanie to system wczesnego ostrzegania o opromieniowaniu wiązka lasera. Trzecie zaś to tak zwane zarządzanie sygnaturami pojazdu, mające na celu zmniejszenie poziomu wydzielanego ciepła, hałasu, energii elektromagnetycznej i sygnatury radarowej. W ten sposób pojazdy opancerzone staną się trudniejsze do wykrycia i zniszczenia.

Amerykańskie siły zbrojne próbują znaleźć tymczasowe rozwiązanie zastępcze dla opracowywanego modułowego systemu obrony aktywnej MAPS. US Army Tank-Automotive Research, Development and Engineering Center zamierza stworzyć w pełni rodzimy system. Niemniej jednak nie stanie się to za dwa lata, zaś niektóre rozwiązania potrzebne są na już. Ostrożne szacunki wskazują, że MAPS pojawi się w służbie dopiero za mniej więcej dziesięć lat.

MAPS będzie przeznaczony dla wozów wojsk lądowych i piechoty morskiej różnych rodzajów i typów. Będzie systemem z rodzaju "podłącz i używaj". Ma mieć modułowy charakter i otwartą architekturę. Dzięki temu na pojeździe będzie mógł znaleźć się w całości lub w wersji odchudzonej.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-01-2021, 20:39 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,947 Reputacja: 7,386
14-01-2021, 20:38 #3,097
13 stycznia Ministerstwo Obrony Republiki Słowackiej poinformowało, że Rada Ministrów Republiki Słowackiej zaakceptowała jego grudniową rekomendację najkorzystniejszej oferty w przetargu mającym wyłonić dostawcę nowych stacji radiolokacyjnych dla Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Republiki Słowackiej. Otwiera to drogę do rozpoczęcia negocjacje, w formule międzyrządowej, z władzami Izraela, reprezentującymi w tym postępowaniu firmę IAI Elta.

Izraelska oferta spełnia wszystkie wymagania techniczne i operacyjne postawione przez Siły Zbrojne Republiki Słowackiej, będąc przy okazji najtańszą z trzech złożonych na finałowym etapie przetargu. Jej wartość to 148 200 000 EUR brutto i dotyczy 17 stacji radiolokacyjnych wykrywania celów powietrznych trzech typów: sześciu ELM-2084MS, pięciu ELM-2084S i sześciu ELM-2138M. Zastąpią one 24 obecnie wykorzystywane urządzenia radiolokacyjne produkcji sowieckiej i czechosłowackiej (P-37MSK, ST-68MSK, PRW-17, RL-4AM), które wymagały pilnej wymiany ze względu na brak możliwości dalszego przedłużenia okresu ich eksploatacji. W przypadku 23 z nich termin żywotności technicznej już upłynął.

Minister obrony Republiki Słowackiej Jaroslav Naď następującymi słowami skomentował decyzję rządu: Słowacja od 2010 r. usiłowała pozyskać nowoczesne i niezawodne stacje radiolokacyjne, ale z różnych powodów do tego nie doszło. Bardzo się zatem cieszę, że obecnemu rządowi się to wreszcie udało - realnie, efektywnie i transparentnie. Obrona przestrzeni powietrznej jest kluczowym czynnikiem bezpieczeństwa państwa i naszych obywateli.

Minister Naď przypomniał też, że w ostatnim etapie postępowania, poza ofertą izraelską, złożone zostały także propozycje rządów Wielkiej Brytanii (193 487 995 EUR brutto) i Francji (249 939 000 EUR brutto). Chociaż uzyskały one pozytywne oceny merytoryczne, to przekraczały one budżet programu, który ustalono na 155 mln EUR. Na rzecz oferty izraelskiej przemawiały nie tylko cena i pełna zgodność z postawionymi wymaganiami, ale także analiza przeprowadzona przez Agencję NATO ds. Łączności i Informatyki (NCIA, NATO Communications and Information Agency), która wskazała ją jako najlepszą z punktu widzenia integracji ze środowiskiem systemów kontroli przestrzeni powietrznej państw NATO. Wcześniej systemy radiolokacyjne izraelskiej firmy zamówili także sąsiedzi Słowacji – Węgry i Republika Czeska.

Minister stwierdził także, że przy tej samej najwyższej jakości, oferta izraelska była tańsza od zgłoszonej w poprzednim, anulowanym przetargu, rozpoczętym w 2019 r. Różnica wynosi 5 mln EUR, ale w przypadku nakładów na wsparcie eksploatacji sprzętu w jego cyklu życia jest to aż 32 mln EUR. Zwycięzca postępowania ma 35% kwoty kontraktu, a więc ok. 50 mln EUR, zainwestować w lokalnym przemyśle i zaangażować do realizacji umowy słowackie przedsiębiorstwa.

Przedstawiciele słowackiego resortu obrony podkreślają też najwyższy stopień transparentności całego postępowania, podczas trwania którego ani razu nie doszło do zmiany wymagań, a przyjętą zasadą była otwarta komunikacja ze wszystkimi jego uczestnikami. Odpowiedzi na pytania zadane przez jakąkolwiek ze stron były w tym samym czasie przesyłane także do innych uczestników przetargu. Stworzono także możliwość bieżących konsultacji z zamawiającym i dopuszczono opcję złożenia ofert cząstkowych.

Ministerstwo Obrony Republiki Słowackiej ma czas do 31 marca 2021 r. na wynegocjowanie warunków szczegółowych i zawarcie kontraktu. Jeśli do tego czasu nie uda się uzyskać porozumienia ze stroną izraelską, słowacki resort obrony przystąpi do negocjacji z rządem Wielkiej Brytanii, a gdyby one także nie zakończyły się sukcesem, z władzami Francji.

Postępowanie dotyczące zakupu nowych stacji radiolokacyjnych zainicjowano 24 lipca 2020 r. i na pierwszy etapie zaproszono do niego dziesięć państw: Francję, Hiszpanię, Izrael, Niderlandy, Polskę, Wielką Brytanią, Węgry, Włochy, Turcję i Stany Zjednoczone. W listopadzie ub.r., po wstępnej selekcji ofert, w grze pozostały: Francja, Izrael, Stany Zjednoczone, Węgry i Wielka Brytania, spośród których wybrano trzy, jakie znalazły się w finałowym etapie postępowania.

https://www.iai.co.il/drupal/sites/defau...20x525.jpg



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,947 Reputacja: 7,386
15-01-2021, 08:50 #3,098
8 stycznia internetowy rosyjski dziennik Gazieta.Ru opublikował artykuł na temat zaplanowanych na ten rok największych rosyjskich ćwiczeń wojskowych. Najważniejszym z tych przedsięwzięć szkoleniowych będą manewry szczebla strategicznego pod kryptonimem "Zapad-2021".

W 2021 r. Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej planuje przeprowadzić ponad 4800 ćwiczeń i działań szkoleniowych o zróżnicowanej skali. Dla porównania w minionym roku było ich aż ponad 18 500, co oznaczało wzrost ćwiczeń ogólnowojskowych o 5% i międzynarodowych o 6% w porównaniu z rokiem poprzednim. Ćwiczeń stricte bojowych w ujęciu rocznym przeprowadzono w 2020 r. o 36% więcej. Jednak tak duża liczba ćwiczeń w 2020 r. wynikała z wliczenia w poczet działań szkoleniowych wszystkich dodatkowych akcji związanych z walką z pandemią COVID-19 z udziałem wojska.

W tym roku największy nacisk będzie położony na ćwiczenia kierowania i dowodzenia walką, w tym oddziaływania ogniowego i współpracy pomiędzy różnymi rodzajami wojsk i sił zbrojnych, zwiększania manewrowości i mobilności taktycznej pojedynczych oddziałów, jak i całych związków. W scenariuszach zaplanowanych ćwiczeń uwzględniono doświadczenia z najnowszych konfliktów i wojen, aby przetestować nowe metody walki. W ubiegłym roku z myślą o ćwiczeniach w obecnym, rosyjski resort obrony przygotował ok. 1200 polowych obozów szkoleniowych i przeprowadził 1700 zajęć instruktorsko-metodycznych. Poza tym przygotowano 2500 obiektów szkoleniowych i egzemplarzy sprzętu. Serwisowi poddano ok. 30 000 sztuk różnego wyposażenia poligonowego. Przygotowania w pierwszej kolejności objęły sprzęt i zapasy materiałowe potrzebne do ćwiczeń w warunkach zimowych.

Zapad-2021” będą przeprowadzone we wrześniu, choć jak bywa w przypadku zakrojonych na tak szeroką skalę ćwiczeń, będą je poprzedzać wielomiesięczne indywidualne ćwiczenia poszczególnych oddziałów i związków, przygotowujące je do kulminacyjnego sprawdzianu, jakim będzie „Zapad-2021”. W artykule cytowane są słowa prezydenta FR Władimira Putina, że podczas „Zapadu-2021” będą testowane nowe systemy zautomatyzowanego dowodzenia wykorzystujące sztuczną inteligencję do dowodzenia wojskami bez ludzkiej ingerencji (najprawdopodobniej pierwszy raz użyte na szeroką skalę podczas ćwiczeń w 2018 lub 2019 r.), systemy robotyczne i bezzałogowe.


Wskazano też najważniejsze cele szkoleniowe, jakie w ramach „Zapadu-2021” i w całym roku mają przećwiczyć poszczególne rodzaje rosyjskich sił zbrojnych. Pisząc w skrócie, dla Wojsk Lądowych będzie to użycie nowych wzorów uzbrojenia, systemów dowodzenia, maszyn bezzałogowych. W przypadku Sił Powietrzno-Kosmicznych działania lotnictwa strategicznego i transportowego (tankowanie w powietrzu, przygodne operowanie z nieznanych/nowych lotnisk bez względu na porę doby), a ich Wojska Obrony Przeciwlotniczej i Przeciwrakietowej będą ćwiczyć wykrywanie ataku pociskami balistycznymi (razem z Wojskami Kosmicznymi, którym przydzielono szereg zadań związanych z możliwościami wojskowych satelitów), obronę przeciwrakietową Moskwy i centralnego rejonu przemysłowego.

Marynarka Wojenna FR będzie kontynuować dotychczasowe kierunki szkolenia, zwiększy się intensywność ćwiczeń Lotnictwa Morskiego WMF. W 2021 r. rosyjskie okręty po raz pierwszy od 10 lat (poprzednio były to ćwiczenia „Bold Monarch” w 2011 r.) wezmą udział w manewrach razem z okrętami NATO (US Navy, Royal Navy i Türk Deniz Kuvvetleri), a to przy okazji morskich ćwiczeń „AMAN-2021”, których gospodarzem będzie Pakistan. W operacji tej wezmą też udział okręty Chin, Japonii, Filipin, Malezji, Sri Lanki i Indonezji.

Wysokie tempo szkolenia mają utrzymać Rakietowe Wojska Strategicznego Przeznaczenia, które tylko w pierwszej połowie 2021 r. przeprowadzą 200 ćwiczeń o różnej skali. Podobnie wysoką aktywność szkoleniową mają wykazać Wojska Powietrzno-Desantowe, które przeprowadzą 2600 ćwiczeń ogniowych na poziomie drużyn (~1800), plutonów (~550) i kompanii (~150). 30 z nich będzie międzynarodowych (dwustronnych). Zaplanowano przeprowadzenie czterech ćwiczeń desantowania na poziomie pułku. Łącznie Wojska Powietrzno-Desantowe wezmą udział w 50 szkoleniach o charakterze międzynarodowym, w tym siedmiu z wojskami, z czego najważniejszym będzie „Zapad-2021”.

Lista ogłoszonych ćwiczeń międzynarodowych (angażujących przede wszystkim Wojska Lądowe FR) obejmuje: "Nieruszymoje bratstwo-2021" i "Rubież-2021" (oba w ramach Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym), "Mirnaja missija-2021" (antyterrorystyczne ćwiczenia państw Szanghajskiej Organizacji Współpracy, przeniesione z powodu pandemii z 2020 r.), "Drużba-2021" (rosyjsko-pakistańskie), "Indra-2021" (rosyjsko-indyjskie), "Łaros-2021" (rosyjsko-laotańskie) i "Sielenga-2021" (rosyjsko-mongolskie). Poza tym rosyjskie wojska lądowe wezmą udział w dwustronnych ćwiczeniach rosyjsko-algierskich i rosyjsko-lankijskich. W większości są to cykliczne ćwiczenia z tradycyjnymi partnerami politycznymi Rosji i zarazem importerami rosyjskiego uzbrojenia.

Jeżeli chodzi o koncepcję rosyjskich ćwiczeń szczebla strategicznego, to odbywają się raz w roku. Za każdym razem "gospodarzem" jest inny okręg wojskowy: Zachodni ("Zapad"), Południowy ("Kawkaz"), Centralny ("Centr") i Wschodni ("Wostok"). I tak w 2020 r. przeprowadzono ćwiczenia "Kawkaz-2020", w 2019 r. "Centr-2019", rok wcześniej "Wostok-2018". A w 2017 r. poprzednie ćwiczenia z serii "Zapad". Biorąc pod uwagę, jakie emocje wówczas wzbudziły (czy też choćby zeszłoroczne, znacznie mniejsze rosyjsko-białoruskie "Sławianskoje bratstwo-2020") wśród różnych polskich "analityków", można domyślać się, co będzie działo się w tym roku. Duża dawka (jak to kiedyś mówiła młodzież) "LOL contentu" gwarantowana. Pewnie hasłem przewodnim "analiz" będzie "inwazja Białorusi", czyli "wejdą i nie wyjdą" itd.

Dotąd takowego szkoleniowego zwyczaju nie doczekał się najmłodszy okręg wojskowy - Połączone Dowództwo Strategiczne "Flota Północna" (samo dowództwo utworzone 1 grudnia 2014 r.), któremu z 1 stycznia 2021 r. nadano status oddzielnego okręgu wojskowego, przejściowo nazywanego Północnym Okręgiem Wojskowym. Rosyjskie media nigdy nie wspominały o pomyśle przeprowadzania ćwiczeń strategicznych "Siewier", a Flota Północna WMF na ogół uczestniczy w ćwiczeniach "Zapad".

Bez względu na kierunek ćwiczeń strategicznych, w różnym stopniu zawsze uczestniczą w nich siły wszystkich rosyjskich rodzajów sił zbrojnych i rodzajów wojsk, czyli WKS (w tym Wojska PWO-PRO), WMF, RWSN, WDW i SSO, niekoniecznie wyłącznie na obszarze zasadniczych ćwiczeń.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,947 Reputacja: 7,386
15-01-2021, 12:09 #3,099
13 stycznia rząd Indii zatwierdził dwa duże projekty zakupu sprzętu lotniczego dla sił zbrojnych, które mają kosztować około 10 mld USD. Podpisanie kontraktów z wybranymi podmiotami, najprawdopodobniej nastąpi w czasie zbliżających się targów Aero India 2021 w Ashoka Chakra, zaplanowanych na 3-5 lutego.

W ramach pierwszego z programów rząd w Nowym Delhi zatwierdził zakup 83 odrzutowych samolotów bojowych HAL Tejas. Umowa ma mieć wartość około 6,4 mld USD. Z tej liczby 73 egzemplarze mają reprezentować wersję jednomiejscową, a pozostałe dwumiejscową. Dodatkowo kontrakt obejmie niezbędne wyposażenie do obsługi naziemnej. Decyzja o zakupie samolotów Tejas Mk 1A jest oczekiwana od listopada 2016 r., kiedy rozpoczęto negocjacje pomiędzy władzami Indii a producentem - Hindustan Aeronautics Limited. Dostawy seryjnych samolotów mają rozpocząć się w 2024 r., po zakończeniu procesu prób i rozwoju konstrukcji. Dotychczas HAL dostarczył około 40 egzemplarzy, które są eksploatowane w ramach procedur wstępnej gotowości operacyjnej i pozwoliły na wycofanie najstarszych samolotów MiG-21.

Drugi program dotyczy zakupu pierwszej partii lekkich samolotów transportowych Airbus C-295W, które mają zastąpić obecnie eksploatowane Hawkery Siddeley 748. Kontrakt może mieć wartość 3,2 mld USD i obejmować produkcję licencyjną większości z maszyn w zakładach Tata Advanced Systems Ltd. Zgodnie z upublicznioną częścią porozumienia pomiędzy indyjską firmą a koncernem Airbus, pierwszych szesnaście C-295W ma być dostarczonych z linii montażowej w Hiszpanii, a pozostałe będą montowane w Indiach. Poza 56 egzemplarzami dla Sił Powietrznych Indii, które stanowią pierwszą transzę, kolejne C-295W mają być kupowane w przyszłości. Druga partia, w całości montowana w Indiach, ma obejmować m.in. sześć samolotów patrolowych C-295MPA dla Straży Wybrzeża (ich zakup nie został jeszcze zatwierdzony przez rząd). Dodatkowo pozytywna eksploatacja pierwszych egzemplarzy może zaowocować decyzją o zakupie kolejnych, które zastąpią około 100 lekkich samolotów transportowych Antonow An-32.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

gargamel9998
Liczba postów:6,947 Reputacja: 7,386
15-01-2021, 21:58 #3,100
14 stycznia koncern BAE Systems poinformował, że w ramach modernizacji MLU (Mid-Life Upgrade, pol. modernizacja w połowie cyklu życia produktu) bojowe wozy piechoty CV9035NL Królewskich Wojsk Lądowych Niderlandów zostaną wyposażone w nowe wieże. Dotyczyć będzie to 122 pojazdów, a ponadto do wykorzystania pozostanie opcja przeprowadzenia analogicznej modernizacji pozostałych 19 wozów.

Nowa wieża CV90 została opracowana przez BAE Systems Hägglunds w Örnsköldsvik w Szwecji na bazie wieloletnich doświadczeń z eksploatacji bwp CV90 przez siedmiu użytkowników, w tym w warunkach bojowych podczas misji ekspedycyjnych. Różnić się ma od dotychczasowej m.in. zmienionym sposobem montażu uzbrojenia głównego, dzięki czemu cały pojazd ma być lepiej wyważony. Ponadto rozszerzona została możliwość instalacji armat różnych typów i kalibrów, a także wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych (pierwsze strzelanie CV90 z wykorzystaniem ppk Spike LR produkcji Rafael Advenced Defense Systems odbyło się w ub.r.). Zmiany w konstrukcji wieży poprawią również komfort pracy załogi, m.in. dzięki nowocześniejszej wetronice, dysponującej intuicyjnymi interfejsami człowiek-maszyna. Wetronika należącej do tzw. czwartej generacji, ma być także bezpieczniejsza w eksploatacji, bowiem systemy wieży będą lepiej chroniące przed ewentualnym cyberatakiem. Nowa wieża będzie również lepiej zabezpieczać załogę przed ogniem nieprzyjaciela, w tym za sprawą aktywnego systemu ochrony pojazdów Elbit Iron Fist

Wymiana wieży to niejedyne przedsięwzięcie związane z modernizacją holenderskich bwp – na mocy umowy z 2017 r. wozy zostaną wyposażone również w m.in. gumowe (kompozytowe) gąsienice, znacznie lżejsze i ciszej pracujące, aniżeli tradycyjne. Po stronie holenderskiej w realizację programu zaangażowanych jest ponad 20 lokalnych poddostawców, dostarczających komponenty mechaniczne czy elektryczne. Będą oni również uczestniczyli w procesie utrzymania w sprawności wozów do końca ich eksploatacji.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca






Skocz do: