Witaj! Logowanie Rejestracja
WOJSKOWOŚĆ



gargamel9998
Liczba postów:7,477 Reputacja: 9,220
16-06-2021, 12:10 #3,561
13 i 15 czerwca korporacja Northrop Grumman zrealizowała dwie usługi wyniesienia w przestrzeń kosmiczną nowych satelitów przeznaczonych dla amerykańskich sił zbrojnych i biura wywiadu. W obu przypadkach operacje odbyły się bezproblemowo.

13 czerwca przeprowadzono operację wyniesienia w przestrzeń okołoziemską satelity Odyssey, którego operatorem będą US Space Force. Urządzenie ma służyć do obserwacji orbit innych satelitów znajdujących się w pobliżu Ziemi. Ma zapewnić pełną świadomość sytuacyjną Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych. Ciekawostką jest sposób umieszczenia urządzenia na orbicie. Wykorzystano do tego celu rakietę nośną Pegasus-XL, która jest przenoszona przez specjalne przebudowany samolot Lockheed L-1011 Tristar. Maszyna wystartowała z bazy lotniczej Vandenberg w Kalifornii, a po wzniesieniu się na odpowiednią wysokość, nad Oceanem Spokojnym, doszło do odpalenia rakiety, która wyniosła satelitę na orbitę. Był to 45. start Pegasusa w ciągu 31 lat – 40 razy odnoszono pełny sukces.

15 czerwca rakieta nośna Minotaur I, wystrzelona z centrum lotów kosmicznych MARS (Mid-Atlantic Regional Spaceport) na Wyspie Wallops w stanie Wirginia, wyniosła w przestrzeń kosmiczną trzy satelity rozpoznawcze należące do Narodowego Biura Rozpoznania Stanów Zjednoczonych. Ze względu na charakter misji, szczegóły pozostają tajne. Dla programu rakiet Minotaur I była to druga misja na rzecz tego operatora (poprzednia 6 lutego 2011 roku). Dotychczas wykonano 12 startów, wszystkie zakończyły się pełnym sukcesem.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

#FILIPIAKOUT



gargamel9998
Liczba postów:7,477 Reputacja: 9,220
16-06-2021, 17:17 #3,562
Tygodnik Welt am Sonntag dotarł do statystyk niemieckiego ministerstwa obrony dotyczących zakupów sprzętu dla Bundeswehry. Wynika z nich, że wojska lądowe (Heer) są rażąco pomijane przy rozdzielaniu funduszy. Jest to zaskakujące, zwłaszcza że siły lądowe stanowią trzon Bundeswehry. Wojskowi już ostrzegają, że dalsze kontynuacja tego trendu stwarza poważne zagrożenie dla modernizacji Heer, a także zdolności Niemiec do wywiązywania się ze zobowiązań sojuszniczych.

Według ministerialnych statystyk w latach 2018–2020 Bundestag zatwierdził plany zakupów sprzętu o łącznej wartości 26,335 miliarda euro. Z tej kwoty wojska lądowe miały otrzymać zaledwie 3,423 miliarda euro, czyli 13%. Już doprowadziło to do poważnej rewizji planów modernizacyjnych i restrukturyzacji Heer. W roku 2018 Berlin zadeklarował przywrócenie pełnych zdolności bojowych Bundeswehry do roku 2031. Obecnie mówi się o roku 2032, co jest relatywnie niedużym opóźnieniem, ale więcej zastrzeżeń budzi kwestia przyszłej struktury wojsk lądowych, określana jako Heer 4.0.

Do roku 2027 zdolność do prowadzenia działań w warunkach intensywnego konfliktu zbrojnego miała osiągnąć jedna ciężka dywizja. Zorganizowany w myśl struktury Dywizja 2027 związek ma składać się z brygady pancernej, dwóch brygad grenadierów pancernych i pododdziału śmigłowców. W stosunku do obecnie obowiązującej struktury Heer 2011 znacznie rozbudowane mają zostać pododdziały dywizyjne: artyleria, saperzy, logistyka, rozpoznanie i jednostki dowodzenia. Część przyjętych założeń ma zostać przetestowana w ramach VJTF 2023, czyli szpicy NATO.

Każda z brygad ma dysponować czterema batalionami bojowymi. Brygada pancerna ma składać się z dwóch batalionów pancernych z czołgami Leopard 2A7, batalionu grenadierów pancernych na bojowych wozach piechoty Puma i batalionu piechoty zmotoryzowanej (Jägerbataillon) na kołowych transporterach opancerzonych Boxer. Z kolei brygady grenadierów pancernych mają składać się z batalionu czołgów, dwóch batalionów piechoty zmechanizowanej i Jägerbataillonu. Do roku 2032 gotowość operacyjną miała osiągnąć druga ciężka dywizja i dywizja lekka zawierająca elementy aeromobilne.

Sytuacja uległa zmianie w połowie maja tego roku, gdy minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer przedstawiła nowe kluczowe punkty reformy sił zbrojnych. W przypadku wojsk lądowych sprowadzają się one do redukcji sztabów, rozbudowy jednostek liniowych, zwiększenia osobistej odpowiedzialności i inicjatywy żołnierzy. W przypadku Bundeswehry jako całości minister mówiła o większej gotowości operacyjnej i zwiększeniu interoperacyjności między rodzajami wojsk. Współrządzący z chadekami socjaldemokraci skrytykowali pomysły minister jako przedwyborcze „ruchy pozorne”.

Sprawa jest jednak znacznie poważniejsza. Okazało się bowiem, że w myśl nowych planów do standardu Dywizji 2027 zostanie doprowadzony tylko jeden związek. Druga z planowanych ciężkich dywizji przekształciła się w formację średnią. Bundeswehra przyjęła decyzję ze spokojem. Uznano nawet, że nowe średnie jednostki znacznie poszerzą spektrum zdolności Heer. Za szczególny problem nie uznano również braku koncepcji struktury takich oddziałów – na opracowanie takowych jest jeszcze sporo czasu.

Problemy zaczynają się, gdy przechodzimy do pieniędzy. Zdaniem generała majora Bernharda Liechtenauera, szefa departamentu rozwoju wojsk lądowych, formacje średnie powinny działać w dużej mierze autonomicznie i być zdolne do samodzielnego pokonywania drogami dużych odległości. Konieczna będzie także standaryzacja, pozwalająca na ujednolicenie dotychczasowego systemu, a tym samym usprawnienie logistyki, szkolenia i obsługi technicznej. To zaś będzie wymagało opracowania nowych wersji Boxera.

Chodzi tutaj o znane już „Kampfboxer“ i „Joint Fire Support Team schwer“ (JFST schwer, ciężki połączony zespół wsparcia ogniowego). „Kampfboxer“ to przewidziany dla kompanii wsparcia batalionów piechoty zmotoryzowanej i 231. batalionu strzelców górskich pojazd uzbrojony w działko kalibru 30 milimetrów i wyrzutnię pocisków przeciwpancernych MELLS (Spike-LR). Standard takich wozów byłby zbliżony do rozpoznawczych Boxerów zamówionych przez Australię. Natomiast JFST schwer, wbrew nieco mylącej nazwie, to nie wóz wsparcia ogniowego, jak przedstawiony w ubiegłym roku Boxer MGS, ale wóz rozpoznania artyleryjskiego.

W myśl wcześniejszych założeń potrzeby Bundeswehry oceniano na osiemdziesiąt do stu bojowych Boxerów i pięćdziesiąt sześć JFST schwer. Wobec zmiany planów generał Liechtenauer ostrzega przed koniecznością nie tylko rewizji liczby potrzebnych pojazdów, ale także redefinicji stawianych przed nimi wymagań. Oznacza to ryzyko rozpoczęcia wszystkich procedur od początku, a tym samym zwiększenie kosztów.

Tymczasem pomysł średniej dywizji sprawia duże wrażenie programu oszczędnościowego. Potrzeby dywizji ciężkiej określono na 266 bojowych wozów piechoty Puma. Dotychczasowe zamówienia opiewają na 560 pojazdów, co w pełni pokrywało zapotrzebowanie dwóch dywizji. Jak jednak wyliczył Welt am Sonntag, przyznane środki pozwalają obecnie na modernizację do docelowego standardu Puma S1 tylko 194 wozów. Do tego zarówno dla dywizji ciężkiej, jak i dla średniej brakuje Boxerów. Wobec konieczności redefinicji wymagań i opracowania nowych struktur nie wiadomo, czy kupno dodatkowych i opracowanie nowych wersji kołowego transportera opancerzonego nie okaże się droższe niż realizacja dotychczasowych planów związanych z Pumami.

Generał w stanie spoczynku Heinrich Brauß, który spędził dużą część kariery w kwaterze głównej NATO, krytykuje zmiany jako generujące niepotrzebny chaos i opóźnienia. Cała sytuacja może uniemożliwić wystawienie do roku 2032 trzech operacyjnych dywizji.

Dla niemieckiej wiarygodności w Sojuszu ważne jest, aby trzy dywizje znalazły się na placu boju w sposób naprawdę widoczny i aby zostały w pełni wyposażone, i to zgodnie z obietnicą: do 2032 roku – powiedział Brauß w rozmowie z Welt am Sonntag.

Zważywszy na liczne programy modernizacyjne sił powietrznych i marynarki wojennej, ocenionych jako bardziej priorytetowe, ograniczenie funduszy na zakupy sprzętu dla wojsk lądowych nie dziwi. Szokuje jednak traktowanie Heer po macoszemu przez ministerstwo obrony. Obawy mógłby rozwiać wzrost finansowania w kolejnych latach. To jednak nie jest takie pewne. W Niemczech trwa dyskusja, czy w obliczu problemów spowodowanych pandemią COVID-19 uda się utrzymać dotychczasowe tempo wzrostu wydatków na obronę. Między rokiem 2014 a 2020 wzrosły one z 33,6 miliarda euro do 46,3 miliarda euro. Zwłaszcza zdaniem lewicy nie da się utrzymać dalej tak dużego tempa i około roku 2025 trzeba będzie wprowadzić cięcia.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,477 Reputacja: 9,220
17-06-2021, 14:39 #3,563
17 lipca upubliczniona została informacja, że niemieckie Federalne Biuro ds. Wyposażenia, Technologii Informacyjnych i Wsparcia Sił Zbrojnych BAAINBw zawarło umowę ze spółką ESG Elektroniksystem und Logistik GmbH. Jej przedmiotem jest 69 taktycznych stacji radiolokacyjnych ELM-2180 Watch Guard, produkowanych przez ELTA Systems, jednostkę organizacyjną koncernu Israel Aerospace Industries.

Za 69 radarów pola walki ELM-2180 Watch Guard Niemcy zapłacą 36 mln EUR. Umowa przewiduje, że dostawy sprzętu radiolokacyjnego rozpoczną się w przyszłym roku, a ostatni radar Bundeswehra odbierze w 2024 r. Kontrakt obejmuje także przeszkolenie niemieckich żołnierzy i personelu technicznego, a także dostawę partii części zamiennych.

Producent podaje, że ELM-2180 Watch Guard to radar rozpoznania piątej generacji, który wykrywa pojazdy na dystansie do 15 km, a osoby do 7 km. Elementem wyposażenia radaru jest trójnóg, który umożliwia jego rozstawianie na ziemi. Może on być montowany także na pojazdach. Jedna antena ścianowa radaru ELM-218 Watch Guard cechuje się kątem obserwacji sektorowej wynoszącym 90 stopni.

Zakup 69 radarów ELM-2180 to już kolejny sukces radarów oferowanych przez Elta Systems na europejskim rynku w ostatnim czasie. W marcu br. podpisano umowę na dostawę 17 stacji radiolokacyjnych wykrywania celów powietrznych (sześciu ELM-2084MS, pięciu ELM-2084S i sześciu ELM-2138M) za 148 mln EUR. Kontrakt przewiduje transfer technologii i pakiet współpracy przemysłowej z Israel Aerospace Industries, dzięki czemu wybrane elementy stacji radiolokacyjnych zostaną wyprodukowane na Słowacji. Odpowiedzialne będą za to zakłady Letecké opravovne Trenčín, a.s., które również przeprowadzą integrację radarów z systemami używanymi przez słowackie siły zbrojne.

Z kolei pod koniec 2020 r. radary ELTA Systems (również ELM-2084) kupiły Węgry. W tym przypadku żadna ze stron nie podała liczby zakontraktowanych radarów, ale komisarz rządu ds. rozwoju obronności Gáspár Maróth ujawnił, że wartość kontraktu jest większa niż zamówienie na izraelskie radary, które w 2018 r. złożyli Czesi (wówczas umowa dotyczyła 8 zestawów za 125 mln USD).

https://www.iai.co.il/drupal/sites/defau...25x515.jpg



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,477 Reputacja: 9,220
18-06-2021, 08:12 #3,564
Niemiecka minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer zapowiedziała, że wycofa cały pluton w związku z domniemanymi wykroczeniami żołnierzy Bundeswehry na Litwie - informuje w środę tygodnik "Spiegel". Żołnierze są oskarżeni m.in. o napaść na tle seksualnym i znieważanie na tle rasistowskim. W trakcie przesłuchań wyszło też na jaw, że 20 kwietnia (dzień urodzin Hitlera) żołnierze "odśpiewali pieśń urodzinową Adolfowi Hitlerowi".

"W Niemczech będą kontynuowane wszystkie niezbędne śledztwa i postępowania, a konsekwencje zostaną wyciągnięte" - napisała minister na Twitterze. Wcześniej portal tygodnika "Spiegel" informował, że Bundeswehra wycofała czterech niemieckich żołnierzy z misji NATO na Litwie w związku z rzekomym poważnym uchybieniem na imprezie wewnętrznej, która wymknęła się spod kontroli.

Śledztwo wykazało wstępne podejrzenia popełnienia przestępstw takich jak napaść na tle seksualnym, znieważenie, prawdopodobnie na tle rasistowskim, oraz wymuszenie, jak również zachowania ekstremistyczne - podało ministerstwo obrony. Sprawa została zgłoszona przez jednego z żołnierzy 8 czerwca. "Na imprezie, która odbyła się 30 kwietnia w hotelu w rejonie Rukli, niektórzy żołnierze z plutonu grenadierów pancernych, przebywający na tzw. weekendzie wypoczynkowym, tak się upili i tak ostro balowali, że obsługa hotelu zawiadomiła niemiecką żandarmerię wojskową" - relacjonuje tygodnik. Jeden z żołnierzy molestował seksualnie swojego śpiącego towarzysza. Podobno sfilmował to inny żołnierz.

W trakcie przesłuchań wyszło też na jaw, że 20 kwietnia (dzień urodzin Adolfa Hitlera) niektórzy żołnierze "odśpiewali pieśń urodzinową Adolfowi Hitlerowi. Incydent miał miejsce w koszarach armii litewskiej w Rukli i został zauważony przez przełożonego oficera. W wewnętrznej notatce stwierdzono, że żołnierze śpiewali piosenkę wbrew wyraźnym rozkazom sierżanta. Jednak najwyraźniej nie złożył on raportu" - pisze "Spiegel". "Oskarżenia są tak wybuchowe, że już pod koniec ubiegłego tygodnia o sprawie poinformowano Ministerstwo Obrony w Berlinie. Kramp-Karrenbauer powiedziała już, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności także ci, którzy być może wiedzieli coś o incydentach, ale nie przekazali informacji. Według raportu, podczas przesłuchań żołnierzy w sprawie zajść w hotelu wyszło na jaw, że główny oskarżony naciskał na innych żołnierzy plutonu, by nie składali meldunków" - pisze gazeta.

Niemieccy żołnierze przebywają na Litwie w ramach Wzmocnionej Wysuniętej Obecności NATO (Enhanced Forward Presence) na tzw. wschodniej flance. Od 2017 roku kilkuset niemieckich żołnierzy szkoli lokalne jednostki na Litwie i prowadzi wspólne ćwiczenia, aby w razie zagrożenia być gotowym do działania w jak najkrótszym czasie. "Żołnierze regularnie spędzają weekendy w hotelu, aby zregenerować siły po ćwiczeniach. Cały incydent budzi również wątpliwości, ponieważ niemieckich żołnierzy w obozie NATO obowiązuje ogólny zakaz spożywania alkoholu" - pisze "Spiegel".



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,477 Reputacja: 9,220
18-06-2021, 13:55 #3,565
Stocznia T. Mariotti wygrała przetarg na budowę jednostki wsparcia operacji specjalnych, prac podwodnych i ratowania załóg uszkodzonych okrętów podwodnych, przeznaczonego dla włoskiej Marina Militare.

9 czerwca stocznia T. Mariotti SpA z Genui, wchodząca w skład grupy Genova Industrie Navali Group, wygrała przetarg ogłoszony przez Dyrekcję Uzbrojenia Morskiego Generalnego Sekretariatu Obrony i Narodowej Dyrekcji ds Uzbrojenia (Direzione degli Armamenti Navali del Segretariato Generale della Difesa e Direzione Nazionale degli Armamenti) na budowę jednostki specjalnej do wsparcia operacji podwodnych, specjalnych i ratownictwa załóg uszkodzonych okrętów podwodnych. Jest ona określa jako SDO-SURS (Special & Diving Operations-Submarine Rescue Ship). Właściwy kontrakt ma być zawarty w najbliższych tygodniach, zaś rozpoczęcie cięcia arkuszy blach do budowy okrętu ruszy pod koniec przyszłego roku. SDO-SURS ma wejść do służby w 2024 roku. Wartości umowy nie podano.

W programie SDO-SURS ma też udział Leonardo, który jest zaangażowany w projekt jako dostawca systemów dowodzenia i kontroli jednostki, oraz dwie firmy z La Spezii: Carlo Agnese i Exa Engineering, mające za zadanie remont i modernizację infrastruktury logistycznej, w której zostanie umieszczony symulator hiperbaryczny do szkolenia nurków, będący integralną częścią umowy. Będzie się on znajdował w Arsenale La Spezia.

Program SDO-SURS wynika z potrzeby włoskiej marynarki wojennej stworzenia wysoko wyspecjalizowanej jednostki do poszukiwania i ratowania załóg uszkodzonych okrętów podwodnych, zdolnej do wsparcia szerokiego zakresu działań podwodnych zarówno wojskowych, cywilnych, jak i operacji specjalnych. SDO-SuRS zastąpi w linii jednostkę Anteo (A 5309, podniesienie bandery 31 lipca 1980 roku), która po 40 latach użytkowania osiągnęła kres swojej żywotności. SDO-SURS dzięki swojej wszechstronności i elastyczności będzie w stanie wykonywać następujące zadania:

- samodzielnie prowadzić działania poszukiwawcze, rozpoznawcze i ratownicze załogi uszkodzonego okrętu podwodnego;

- wspierać operacje podwodne Marina Militare i działania organizowane na polu cywilnym na rzecz społeczności i interesów kraju;

- udzielać pomocy ratowniczej i medyczno-specjalistycznej personelowi cywilnemu i wojskowemu dotkniętemu chorobami związanymi z nurkowaniem;

- zapewnić wsparcie dla działań operacyjnych grup podwodnych (Gruppo Operativo Subacquei) Marina Militare;

- uczestniczyć w roli jednostki wsparcia dla działalności operacyjno-szkoleniowej oddziału sił specjalnych (Gruppo Operativo Incursori) Marina Militare;

- zapewnić wsparcie dla mobilnego dowództwa sił specjalnych na pokładzie.

Jednostka będzie miała cechy pozwalające na zmianę konfiguracji, w zależności od przydzielonej misji, do działania zarówno jako okręt wsparcia zadań grup podwodnych Marynarki Wojennej oraz jako jednostka ratownicza dla uszkodzonych okrętów podwodnych leżących na dnie do głębokości 600 m, poprzez wykorzystanie systemu ratowniczego z załogowym pojazdem podwodnym zainstalowanego na pokładzie lub też dzięki użyciu innych, dostępnych w sojuszniczych flotach (np. NATO Submarine Rescue System - NSRS i Submarine Rescue Diving Recompression System - SRDRS, należącego do US Navy). Okręt będzie miał również zaplecze medyczne do leczenia w nagłych wypadkach personelu dotkniętego poważnymi i średnimi chorobami związanymi z pracą pod wodą.

W ramach projektu wstępnego określono zasadniczo konfigurację platformy, która jednak podlega zmianom w trakcie projektu wykonawczego, który będzie realizowany przez T. Mariotti w ramach umowy: wyporność ok. 8600 ton, napęd hybrydowy, prędkość 16 węzłów, zasięg 5000 mil morskich, załoga 120 osób, miejsc 200, system pozycjonowania dynamicznego klasy DP2, szpital standardu NATO Role 1, dzwon nurkowy systemu McCanna, moonpool z dzwonem do nurkowań saturacyjnych do 300 m, pojazdy bezzałogowe zdalnie sterowane, lądowisko do śmigłowca Leonardo AW101.

Zadania i specyfikacja okrętu jako żywo przypominają naszego Ratownika (okręt ratowniczy projektu 570-II), który Ministerstwo Obrony Narodowej zakontraktowało 27 grudnia 2017 roku za 755 mln PLN. Niestety, program ten anulowano i odmrażano,a obecnie, cztery lata po uruchomieniu, utknął na etapie analizy oferty złożonej przez PGZ Stocznię Wojenną Sp. z o.o. w Inspektoracie Uzbrojenia. Jego dalszy los jest na razie nieznany.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

#FILIPIAKOUT


-Robert-
Liczba postów:4,911 Reputacja: 577
18-06-2021, 19:57 #3,566
Supernowoczesny prototyp munduru dla armii USA. Powie prawdę o żołnierzu
Amerykańscy naukowcy opracowali prototyp munduru, który ma zrewolucjonizować współczesne pole walki. Będzie w stanie przekazywać informacje m.in. o stanie zdrowia żołnierza oraz ewentualnym zagrożeniu.

Amerykańscy naukowcy opracowali mundury z wszytą sztuczną inteligencją
Uniform będzie przekazywać informacje o stanie zdrowia, bezpieczeństwie i aktywności żołnierza
Docelowo włókno wszyte w ubranie miałoby nie tylko przechowywać, analizować i zbierać dane, ale także przesyłać je do źródeł zewnętrznych

- Moglibyśmy wyposażyć naszych żołnierzy w mundury, które mogłyby generować moc, przekazać ważne informacje o ich fizjologii i zagrożeniu środowiskowym, podać ich lokalizację drużynie czy ostrzec, jeśli doznają kontuzji. Wszystko to ma być możliwe przy bardzo niewielkim zwiększeniu ciężaru munduru, noszonego przez żołnierza - mówi dr James Burgess z Laboratorium Badawczego Armii USA, cytowany przez portal cyberdefense24.pl.

Zaskakujące wyniki badań
Wyniki badań przeprowadzonych na Massachusetts Institute of Technology (MIT) pokazują, że możliwości światłowodów są bardzo duże. Docelowo włókno wszyte w ubranie miałoby nie tylko przechowywać, analizować i zbierać dane, ale także przesyłać je do źródeł zewnętrznych. Właśnie w ten sposób możliwa byłaby wymiana informacji na przykład na temat lokalizacji żołnierza, ostrzeżenie go przed wrogiem czy przekazanie danych dotyczących stanu jego zdrowia. Taki zbiór informacji posiadany przez dowódcę lub sztab pozwoliłby dopasowywać całe jednostki do aktualnych wymagań frontowych.

Jak technologia ta działa w praktyce? Dzięki precyzyjnej kontroli przepływu polimeru naukowcy stworzyli włókno cyfrowe z ciągłą transmisją danych między chipami na długości kilkudziesięciu metrów. Tworzywo jest cienkie i elastyczne, może zostać wszyte w ubranie i prane co najmniej do 10 razy.

Pomoc sztucznej inteligencji
To niejedyna zmiana w technologii wykonania amerykańskich mundurów. Ich uniformy mogą dodatkowo wzbogacić się o włókna ze sztuczną inteligencją. To podniosłoby znacząco poziom bezpieczeństwa samych żołnierzy. Takie rozwiązanie dostarczałoby wiadomości na temat stanu zdrowia, pogody czy możliwych zagrożeń. Tego typu zagadnieniami od 2002 r. zajmuje się Instytut Nanotechnologii MIT, który powstał jako wojskowe centrum badawcze.



* do kordyla i innych jemu podobnych wszelkiej ma?ci pismaków:

Autor powy?szej wypowiedzi nie wyra?a zgody na jej dalsze wykorzystywanie poza internetowym forum kibic?w i sympatyk?w K.S. Cracovia Krak?w.

gargamel9998
Liczba postów:7,477 Reputacja: 9,220
19-06-2021, 10:02 #3,567
9 czerwca Jeremy Quin, sekretarz stanu ds. zamówień obronnych w Ministerstwie Obrony Wielkiej Brytanii, oświadczył, że planowane jest zwiększenie zamówienia na kołowe transportery opancerzone Boxer MIV.

Dotychczas dla British Army zamówiono 523 takie pojazdy, z których pierwsze powstaną w Niemczech, ale docelowo produkcja zostanie przeniesiona do zakładów spółki joint venture Rheinmetall BAE Systems Land w Telford w Anglii. Od opublikowania brytyjskiego przeglądu obronnego „Obrona w erze rywalizacji” wiadomo, że brytyjski rząd rozważa zwiększenie zamówień na Boxery. Według Quina kolejne zamówienie może obejmować nie tylko większą liczbę pojazdów (wg niektórych źródeł łączne zamówienia mogą osiągnąć nawet 1500 pojazdów, mają one bowiem zastąpić także gąsienicowe bojowe wozy piechoty Warrior), ale także nowe warianty wozu, o czym spekuluje się już od jakiegoś czasu. Wielkość kolejnego zamówienia, czy też może skala modyfikacji obecnego, ma zostać ujawniona pod koniec czerwca i ma wynikać ze zmian w strukturze British Army spowodowanych kolejnymi redukcjami stanów. Zwiększeniu skali zamówienia oznacza także wzrost zaangażowania lokalnego przemysłu w realizację programu. Wszystko zatem wskazuje, że British Army stanie się największym użytkownikiem pojazdów rodziny Boxer, użytkując być może nawet więcej tych pojazdów, niż wszystkie inne europejskie armie razem wzięte.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-06-2021, 10:03 przez gargamel9998.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,477 Reputacja: 9,220
19-06-2021, 17:24 #3,568
Stany Zjednoczone ograniczają swoją obecność wojskową na Bliskim Wschodzie i tym samym znacząco redukują również dyslokowane tam systemy obrony przeciwlotniczej. Waszyngton chce zyskać możliwości do efektywniejszego reagowania na kryzysy w skali świata w przyszłości, ograniczając stałą obecność tylko i wyłącznie w wymiarze Bliskiego Wschodu. Pytaniem otwartym pozostaje jak państwa-sojusznicy Stanów Zjednoczonych zareagują na takie zamiany w przestrzeni bezpieczeństwa regionu oraz jak przełoży się taka decyzja na poziom bezpieczeństwa czy też programy zakupowe państw bliskowschodnich. Szczególnie, że region pokazał wielokrotnie, iż nie zna pojęcia pustki strategicznej.

Pentagon potwierdza wycofywanie części sił wojskowych oraz środków bojowych z całego Bliskiego Wschodu. Najbardziej widocznym elementem redukcji obecności militarnej ma być relokacja zasobów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, które tam pojawiły się szczególnie w ostatnich latach. Cześć z systemów ma wrócić do Stanów Zjednoczonych, np. w zakresie potrzeb modernizacyjnych i napraw wynikłych z racji użytkowania ich w trudnym obszarze, a część będzie przerzucona do innych państw świata. Sugeruje się też, że redukcje mają być widoczne także w zakresie ilości samolotów bojowych rozmieszczonych w bazach w regionie. Stany Zjednoczone chcą uzyskać większą elastyczność na wypadek potrzeby wysłania wsparcia tam, gdzie w danym momencie zaistnieje potrzeba reagowania kryzysowego. Zauważa się również, że redukcje obecności systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej (czy też samolotów bojowych) mają wspomóc Waszyngton jeśli chodzi o przygotowanie się do obecnej rywalizacji z Chinami oraz Rosją.

Sekretarz Obrony polecił dowódcy Centralnego Dowództwa USA, aby tego lata nastąpiło wycofanie z rejonu odpowiedzialności dowództwa pewnych siły oraz środków, głównie jeśli chodzi o obronę powietrzną. Tego rodzaju zapewnienie miało pojawić się ze strony rzecznika Pentagonu kmdr J. McNulty, jak wskazał „The Hill”. Zaznaczono przy tym, że tego rodzaju decyzja została podjęta w ścisłej koordynacji z państwami-gospodarzami i mając na uwadze zachowanie naszej zdolności do dalszego wypełniania zobowiązań w zakresie bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie.

Departament Obrony miał nie podać szczegółów, gdyż jak napisano w oświadczeniu jest to wyraz „szacunku dla” partnerów regionalnych„, ale przede wszystkim bezpieczeństwa operacyjnego. Stąd też nie poinformowano o lokalizacjach skąd ma nastąpić wycofanie Amerykanów i ich uzbrojenia, ani terminów. Podkreśla się jednak, że „The Wall Street Journal”, który jako pierwszy poinformował o redukowaniu amerykańskiej obecności wojskowej, miał wskazać na osiem baterii systemów Patriot. Mają one opuścić obecne stanowiska w Iraku, Kuwejcie, Jordanii oraz Arabii Saudyjskiej. Z regionu ma również być wycofanym system obrony przeciwrakietowej THAAD rozmieszczony w Arabii Saudyjskiej. Oprócz samego sprzętu, co naturalne z Bliskiego Wschodu ma być wycofany personel odpowiadający za ich obsługę oraz utrzymanie w działaniu.

Zanany komentator spraw bliskowschodnich z „The Jerusalem Post” Seth J. Frantzman, zauważył, iż taka decyzja Waszyngtonu może również wpłynąć na bezpieczeństwo Izraela, ale też innych państw regionu. Jego zdaniem to właśnie amerykańskie systemy obrony obrony powietrznej mają kluczowe znaczenie dla ochrony państw na Bliskim Wschodzie przede wszystkim przed irańskimi rakietami i innymi zagrożeniami np. dronami. Zaś usunięcie tego rodzaju wyposażenia wojskowego, na czele z systemami radarowymi będzie miało daleko idące konsekwencje. Oczywiście jeśli potwierdzą się informacje o skali amerykańskich redukcji w regionie. Trzeba również stwierdzić, że taka zmiana amerykańskiej obecności wojskowej może wywołać szereg pilnych zakupów po stronie państw z których wycofywane są systemy. Szczególnie, że chociażby Arabia Saudyjska od dłuższego czasu sygnalizuje wzmożone potrzeby w zakresie obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, widząc bezpośrednie zagrożenia płynące ze strony proirańskich Huti w Jemenie.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,477 Reputacja: 9,220
20-06-2021, 09:14 #3,569
Reorientacja sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych w kierunku działań przeciwko Chinom na Pacyfiku wymusiła nie tylko zmiany organizacyjne. Pojawiła się również potrzeba pozyskania średnich okrętów desantowych zdolnych mogących desantować piechotę morską chociażby na spornych wyspach na Morzu Południowochińskim. Wraz z przyznaniem pierwszych kontraktów rusza program lekkiego okrętu desantowego – Light Amphibious Warship (LAW).

Alan Baribeau, rzecznik Naval Sea Systems Command, poinformował, ze przyznano pięć kontraktów na projekt koncepcyjny LAW. Ich odbiorcami są Fincantieri, Austal USA, VT Halter Marine, Bollinger i TAI Engineers. Zakładany harmonogram przewiduje wyłonienie w połowie przyszłego roku trzech firm, które otrzymają zlecenie na przygotowanie wstępnego projektu. Firmy zaangażowane na obu tych etapach będą miały przedstawić odpowiednie analizy konstrukcyjne i studia porównawcze oraz przygotować wstępną dokumentację projektu. Zwycięzca ma zostać wyłoniony w roku podatkowym 2023, co może oznaczać już ostatni kwartał roku 2022.

Wartość poszczególnych kontraktów nie jest znana, aczkolwiek ich łączna wartość ma nie przekraczać 7,5 miliona dolarów. W projekcie przyszłorocznego budżetu US Navy zażądała 13,18 miliona dolarów na prace badawczo rozwojowe związane z LAW-em. Według ujawnionych dokumentów, marynarka wojenna spodziewa się rozpoczęcia procesu składania ofert na szczegółowy projekt i budowę okrętów już w pierwszym kwartale roku 2022. Łączne zapotrzebowanie na LAW-y jest oceniane na 28–30 jednostek, z pierwszymi zamówieniami już w roku budżetowym 2023.

Pomysł nowych okrętów desantowych przeznaczonych do działań w rejonach przybrzeżnych zrodził się w szeregach Korpusu Piechoty Morskiej. Koncepcja związana jest z wdrażanymi obecnie nowymi koncepcjami walki. Pierwszą z nich jest ogłoszona w roku 2017 doktryna działań przybrzeżnych w środowiskach przeciwdziałania (Littoral Operations in Contested Environments, LOCE), zgodnie z którą marines mają opanowywać ląd, aby następnie za pomocą własnych środków przeciwlotniczych i przeciwokrętowych wspierać działania sił powietrznych i marynarki wojennej.

Druga koncepcja to działania ekspedycyjne w bazach wysuniętych (Expeditionary Advanced Base Operations, EABO). Głównym założeniem jest tutaj rozmieszczenie na wyspach Pacyfiku małych oddziałów piechoty morskiej, które dzięki mobilności i relatywnie niewielkiej liczebności będą w stanie uniknąć chińskich ataków rakietowych.

Trzecią koncepcją związaną z zapotrzebowaniem na LAW-y są rozproszone operacje morskie (Distributed Maritime Operations, DMO). Zakłada ona rezygnację z walki o całkowite panowanie na morzu i koncentrację na kontroli ograniczonych, za to kluczowych z punktu widzenia konfliktu czy operacji, akwenów. Takie podejście ma się przyczynić do uzyskiwania większych efektów poprzez zwiększenie siły ofensywnej poszczególnych komponentów sił morskich. Innymi słowy: rozproszone operacje morskie oznaczają działania niedużych, elastycznych zespołów floty, wspieranych przez lotnictwo i koncentrujących się w celu wykonania zadania.

DMO jest jeszcze na etapie konceptualizacji, wyraźnie jednak nawiązuje do wdrażanej przez siły powietrzne doktryny działań rozproszonych. USAF również obawia się, że duże bazy lotnicze są narażone na zniszczenie, stąd też w roku 2017 przeprowadziło testy działania małych grup myśliwców F-22A Raptor wspieranych przez tankowce powietrzne MC-130J Commando II, samoloty ratownicze HC-130J Combat King II i śmigłowce HH-60G Pave Hawk. Kluczowe czynniki to zmniejszenie uzależnienia od stałej infrastruktury i możliwość zaskoczenia przeciwnika.

Wszelkie pomysły działań rozproszonych wpisują się w rozwijaną przez DARPA koncepcję wojny mozaikowej (mosaic warfare). Pomysł zakłada koordynację działań w ramach złożonej sieci węzłów powietrznych, naziemnych i morskich, zapewniających siłę ognia i inne środki umożliwiające zwycięstwo, dobieranych odpowiednio do sytuacji i przeciwnika.

W obliczu rosnącego nacisku na elastyczność, skrytość i konieczność działania wewnątrz wrogich stref antydostępowych (A2/AD) dowództwo marines uznało, że konieczne jest pozyskanie innych środków transportu niż śmigłowcowce desantowe typu America i okręty desantowe-doki typu San Antonio. Działania niedużych, rozproszonych sił w rejonach, o które trwa rywalizacja, skuteczniej wspierać mają mniejsze jednostki, zdolne desantować żołnierzy i sprzęt bezpośrednio na brzeg.

W propozycji budżetu na rok 2022 LAW-a określono jako średnich rozmiarów okręt desantowy przeznaczony do współpracy z pułkiem piechoty morskiej do działań w strefach przybrzeżnych (Marine Littoral Regiment) i zapewnienia wsparcia logistycznego w ramach działań ekspedycyjnych w bazach wysuniętych i rozproszonych operacji morskich.

Wymagania wobec okrętów nie są jeszcze w pełni skrystalizowane. Długość jednostki została określono na 60–120 metrów, a zanurzenie – na około 3,5 metra. Załoga nie powinna przekraczać 40 marynarzy, liczebność desantu – 75 marines. Powierzchnia pokładu ładunkowego ma wynosić co najmniej 75 metrów kwadratowych, natomiast zasięg – 3,5 tysiąca mil morskich przy prędkości 14 węzłów. W celu ograniczenia kosztów w grę wchodzą projekty bazujące na jednostkach cywilnych, stąd też krótki czas służby określony na mniej więcej dziesięć lat. Z tego powodu wyposażenie elektroniczne LAW-a ma być skromne, a uzbrojenie, przeznaczone jedynie do samoobrony, będzie ograniczone do działek kalibrów 30 i 25 milimetrów oraz karabinów maszynowych kalibru 12,7 milimetra.

https://www.youtube.com/watch?v=7uUSJx-8fSc

USMC ma swojego faworyta, który jednak nie otrzymał kontraktu od marynarki wojennej. Jest nim Stern Landing Vessel, zaprojektowany przez australijską firmę Sea Transport na bazie jednostek zaopatrujących platformy wiertnicze. Pomysł zakłada umieszczenie rampy desantowej na rufie, co daje liczne zalety w stosunku do konwencjonalnych jednostek. Dzięki normalnemu dziobowi jednostka charakteryzuje się większą dzielnością morską i lepszą widocznością z mostka. Umieszczenie pędnika na dziobie pozwala na sprawniejsze wchodzenie na brzeg i schodzenie z niego. Zbliżona do zwykłych jednostek konstrukcja daje również większą powierzchnię ładunkowa i pozwala zabrać większą liczbę kontenerów.

Kolejną zaletą Stern Landing Vessel jest lądowisko dla śmigłowca. Projekt, który zyskał zainteresowanie Korpusu Piechoty Morskiej, przewiduje okręt o nośności 1100 ton. Sea Transport ma już bogate doświadczenie w budowie jednostek cywilnych z rampą rufową. Pierwszy statek przekazano odbiorcy w roku 1990. Firma w swoim portfolio ma również jednostki wojskowe: okręty hydrograficzne zbudowane dla marynarek wojennych Indii i Australii, a także duża barka desantowa dla Tajlandii.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,477 Reputacja: 9,220
20-06-2021, 11:15 #3,570
Rosyjskie media zastanawiają się czy sugestie o możliwości stworzenia tureckiej bazy wojskowej w Azerbejdżanie to jedynie gra polityczna Ankary, a może realne zagrożenie dla rosyjskiej strefy wpływów w całym regionie Kaukazu Południowego. Szczególnie, że część rosyjskich polityków w całą domniemaną akcję włącza w dodatku NATO.

Rosja zamierza dokładnie monitorować możliwość powstania tureckiej bazy wojskowej w Azerbejdżanie. Dimitrij Pieskow miał zaznaczyć, że Moskwa podejmie odpowiednie kroki w zakresie zabezpieczenia swoich interesów oraz bezpieczeństwa, gdyby doszło do tego rodzaju inwestycji. Podkreślając, że z perspektywy rosyjskiej mowa byłaby o możliwości pojawienia się infrastruktury państwa natowskiego w pobliżu jej granic. Sam Pieskow miał też stwierdzić, że Moskwa jest „w bliskim kontakcie” z Turcją, Azerbejdżanem i Armenią, Moskwa ma bowiem dążyć do „dalszego ustabilizowania sytuacji” na Kaukazie Południowym. Strona rosyjska uznaje również, że regionalni gracze nie mogą podejmować działań zawierających „jakikolwiek element, który mógłby spowodować wzrost napięcia” i groźbę ponownych starć zbrojnych w regionie.

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow miał być bardziej zdystansowany względem informacji o możliwym stworzeniu tureckiej bazy w Azerbejdżanie. Zaznaczają, że nie doszło do omawiania tego rodzaju kwestii i nie zamierza odnosić się do plotek. Szczególnie, że Ankara i Moskwa mają pracować obecnie nad możliwością wznowienia normalnych lotów samolotów pomiędzy państwami. Jak podają tureckie media, na pełną skalę ma to nastąpić już w przyszły wtorek, co pozwoli na wznowienie przede wszystkim ograniczonego wcześnej ruchu turystycznego Rosjan. Państwo nad Bosforem jest od dawna jednym z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych wyjazdów Rosjan. W samym tylko 2019 roku Turcję odwiedziło ponad 7 milionów rosyjskich turystów. Moskwa miała podjąć decyzję w sprawie wznowienia normalnego ruchu lotniczego po wizycie rosyjskich ekspertów w Turcji, gdzie dokonano oceny środków bezpieczeństwa. Poinformowała o tym fakcie w piątek rosyjska wicepremier Tatiana Golikowa. Zauważa się, że Rosja zawiesiła ruch lotniczy z Turcją 15 kwietnia, a obecnie między Moskwą a Stambułem są tylko dwa loty tygodniowo, obsługiwane przez Aeroflot i Turkish Airlines.

Aczkolwiek w mediach rosyjskich ma trwać debata jakie kroki powinna poczynić Moskwa względem tego rodzaju wyzwania dla bezpieczeństwa i jej interesów regionalnych, gdyby jednak żołnierze tureccy zadomowili się w Azerbejdżanie. Odwołano się przy tym chociażby do słów Aleksandra Szerina, wiceprzewodniczącego komisji obrony rosyjskiego parlamentu, który powiedział, że Azerbejdżan dąży do zbliżenia z NATO. Zdaniem rosyjskiego polityka, żołnierze sił zbrojnych z Azerbejdżanu walczyli niejako u boku wojsk tureckich, wojsk państwa natowskiego, przeciwko Armenii czyli rosyjskiemu sojusznikowi w niedawnej wojnie. Ostrzegał przy tym właśnie przed zbliżeniem Azerbejdżanu do NATO, a tym samym całego Sojuszu do granic Rosji.

Duży tekst pojawił się na łamach Gazeta.ru, którego autorem jest Aleksiej Popławski. Aczkolwiek można w nim również dostrzec interesujący komentarz Nikołaja Siłajewa z MGIMO. Jego zdaniem obecnie jest to prawdopodobne, aby NATO otworzyły jakiekolwiek możliwości zbliżenia z Azerbejdżanem. Wskazując, że chociażby amerykańska baza wojskowa w Kirgistanie na żadnym z etapów nie przekładała się na uznanie, iż Kirgistan może być potencjalnym członkiem NATO. Trzeba też zauważyć, iż Siłajew podkreślił, że natowskie gwarancje bezpieczeństwa dotyczą tylko i wyłącznie terytorium Turcji, a nie wojsk tureckich znajdujących się poza nim.

Sugestie, co do możliwości stałej bazy tureckiej w Azerbejdżanie pojawiły się w kontekście wtorkowego podpisania przez prezydentów Turcji i Azerbejdżanu deklaracji odnoszącej się do zwiększenia współpracy bilateralnej w sferze wojskowej. Ceremonia odbyła się w sposób wysoce symboliczny w mieście Şuşa (Szuszi), zdobytym niedawno przez wojska Azerbejdżanu. W trakcie niedawnej wojny to właśnie bitwa o kontrolę nad tym obszarem miała być jednym z decydujących epizodów walk. Armeński resort spraw zagranicznych stanowczo potępił samą wizytę prezydentów Alijewa i Erdogana w Şuşa (Szuszi). Uznając ją jako „prowokację przeciwko regionalnemu pokojowi i bezpieczeństwu”.

Agencja prasowa Reuters podkreśliła, że prezydent Azerbejdżanu Alijew zauważył, iż właśnie najważniejszą przestrzenią obecnej kooperacji z Turcją są sprawy wojskowe oraz współpraca przemysłów obronnych obu państw. Trzeba pamiętać, że Turcja sprzedała na krótko przed wybuchem konfliktu w Górskim Karabachu Azerbejdżanowi znaczną ilość uzbrojenia, w tym drony Bayraktar TB2. Zauważa się przy tym, że prezydent Turcji Erdogan, cytowany przez NTV w czwartek, miał stwierdzić, że nie wykluczył obecności tureckiej bazy wojskowej w Azerbejdżanie. Pytaniem otwartym pozostaje na ile jest to element gry z różnymi partnerami Turcji, a na ile rzeczywiste myślenie o posiadaniu na stałe tego rodzaju zasobów wojskowych w tym regionie.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

#FILIPIAKOUT


gargamel9998
Liczba postów:7,477 Reputacja: 9,220
20-06-2021, 21:35 #3,571
Jak poinformowało Ministerstwo Obrony Tajwanu podpisane zostały dwie umowy z Amerykańskim Instytutem w Tajwanie w sprawie zakupu systemów artylerii rakietowej i lądowych systemów przeciwokrętowych. Wartość umów wyniosła łącznie 1,75 mld USD.

Pierwsza umowa dotyczy zakupu M142 HIMARS wraz z wyposażeniem, za 346,3 mln USD. Dostawy sprzętu mają się zakończyć w 2027. Nie podano szczegółów kontraktu. Wiadomo jednak, że Tajwan wyraził w ubiegłym roku zainteresowanie zakupem 11 wyrzutni M141, 64 pocisków ATACMS z głowicami M57, 54 pocisków szkolnych M28A2 LCRRPR, 7 samochodów M1152A1 HMMWV, 11 ciężarówek amunicyjnych M1084A2 FMTV, 11 ciężarówek M1095, 2 ciężarówek ewakuacyjnych M1089A2 FMTV RSV, 11 systemów wymiany danych IFATDS i innego wyposażenia. Wartość wyposażenia została wówczas oszacowana na 436,1 mln USD.

Druga umowa wiąże się z dostawami lądowych przeciwokrętowych Harpoon Coastal Defense System (HCDS), których dostawy mają potrwać do 2028. Również w tym przypadku nie podano szczegółów informując jedynie o wartości zamówienia w wysokości 1,4 mld USD. W tym przypadku ubiegłoroczne zapytanie Tajwanu dotyczyło 400 pocisków przeciwokrętowych RGM-84L-4 Harpoon Block II, 4 pocisków szkolnych RTM-84L-4 Harpoon Block II Exercise Missile, 411 kontenerów dla pocisków, 100 mobilnych wyrzutni, 25 mobilnych radiolokatorów, wyposażenia dodatkowego i szkolenia. Szacowana wartość tego sprzętu miała wynieść 2,37 mld USD



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

#FILIPIAKOUT


pasiasty68
Liczba postów:1,382 Reputacja: 1,791
21-06-2021, 10:48 #3,572
Francuski raport dotyczący eksportu uzbrojenia :

https://menway.interia.pl/militaria/news...e=worthsee



gargamel9998
Liczba postów:7,477 Reputacja: 9,220
21-06-2021, 13:04 #3,573
10 czerwca niemiecki Urząd do praw zakupów obronnych Bundeswehry BAAINBw (Bundesamt für Ausrüstung, Informationstechnik und Nutzung der Bundeswehr) poinformował o podpisaniu 16 kwietnia 2021 roku aneksu do umowy ramowej z przedsiębiorstwem Heckler & Koch obejmującą dostawy uniwersalnych karabinów maszynowych MG5 do amunicji 7,62 mm x 51 NATO

Niemieckie siły zbrojne zwiększyły liczbę zamawianych konstrukcji strzeleckich o kolejne 12 203 o wartości 175 mln EUR (797,6 mln zł). Ogólnie w ramach umowy do Bundeswehry ma trafić ponad 22,5 tys. karabinów maszynowych MG5 w różnych odmianach. Większość, bo aż dwie trzecie konstrukcji trafi do sił zbrojnych w 2024, reszta w rok później.

Aneks dotyczy dostaw 3551 uniwersalnych karabinów maszynowych MG5, 3911 czołgowych karabinów maszynowych MG5A1 oraz 4741 ręcznych karabinów maszynowych MG5A2 wraz z wyposażeniem. Obejmuje też 5246 pojazdowych zestawów do MG5. Osobna umowa o wartości 30 mln EUR (137 mln zł) dotyczy narzędzi, przyborów, części zamiennych i innych elementów pakietu logistycznego.

Wcześniejsze dostawy obejmowały 7472 MG5, MG5A1 i MG5A2. Oznacza to, że w ramach umowy ramowej może zostać podpisane kolejne zamówienie na ponad cztery tysiące karabinów maszynowych kalibru 7,62 mm produkowanych przez Heckler & Koch.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

#FILIPIAKOUT


pasiasty68
Liczba postów:1,382 Reputacja: 1,791
22-06-2021, 00:02 #3,574
T-34 + MIG-21 - może nie super broń ale służy człowiekowi ta bestia ... :

https://menway.interia.pl/obyczaje/nauka...Id,5304990

z wojskowości powstała i ludzkiej pomysłowości więc może kolega Gargamel9998 zaakceptuje ...



gargamel9998
Liczba postów:7,477 Reputacja: 9,220
22-06-2021, 07:42 #3,575
18 czerwca koncern Leonardo ogłosił, że wkrótce rozpoczną się prace budowlane nad nowym ośrodkiem logistycznym o wartości około 30 mln GBP, znajdującym się w jednej lokalizacji na terenie zakładu produkcji śmigłowców Leonardo w Yeovil w południowo-zachodniej Anglii.

Przełomowe centrum logistyczne o powierzchni prawie 20 000 m2, czyli tyle co 2,7 boisk piłkarskich, ma zostać ukończone w IV kwartale 2022 roku. W ramach projektu, osiem istniejących magazynów zostanie połączonych w ramach jednego, wszechstronnego węzła logistycznego.

Ten wyposażony w wysokie technologie węzeł oznacza redukcję kosztów operacyjnych, dzięki połączeniu wszystkich operacji logistycznych pod jednym dachem i maksymalizację potencjału logistyki komponentów śmigłowcowych. Dzięki wysokim technologiom nowy ośrodek będzie kładł silny nacisk na zrównoważony rozwój. Będzie wyposażony w zbiorniki wykorzystujące wodę deszczową, oświetlenie w całym węźle będzie całkowicie oparte na lampach LED, w głównym magazynie zastosowany zostanie system odzyskiwania ciepła uzupełniony o nowoczesny system kontroli temperatury w biurach. Ponadto znajdzie się tam cały system punktów ładowania pojazdów elektrycznych.

Węzeł będzie działał w ramach nowego, 10-letniego kontraktu komercyjnego z Kuehne+Nagel, obejmującego inwestycję w ośrodek i instalację sprzętu oraz obsługę działalności magazynowej przez tę globalną firmę transportowo-logistyczną. Węzeł ma być w pełni gotowy do działania w roku 2023.

Nowy węzeł obsłuży zakład produkcyjny w Yeovil i zapewni wsparcie w zakresie części zamiennych dla globalnej floty wiropłatów budowanych w zakładach Leonardo w Yeovil – będących jedynym brytyjskim producentem śmigłowców - i będzie wspierał zarządzanie oprzyrządowaniem do produkcji.

"Głównym celem węzła logistycznego znajdującego się w jednej lokalizacji na terenie zakładów Leonardo w Yeovil jest konsolidacja magazynowania w Yeovil. Ten supernowoczesny ośrodek usprawni zdolności operacyjne zakładów oraz obsługę klienta, umieszczając całe wsparcie logistyczne w jednym miejscu. Węzeł jeszcze bardziej wzmocni długofalowe zaangażowanie Leonardo w zakłady w Yeovil poprzez strategiczny rozwój tego węzła logistycznego wysokich technologii. Ponadto ukazuje on znaczenie kluczowych partnerstw branżowych poprzez naszą istotną współpracę w Kuehne+Nagel", powiedział Nick Whitney, dyrektor zarządzający w Leonardo Helicopters (Wielka Brytania).

Ten nowy węzeł logistyczny znajdujący się w jednej lokalizacji pokazuje długoterminowe zaangażowanie Leonardo w działalność prowadzoną w Somerset, południowo-zachodniej Anglii oraz w działania na rzecz swoich klientów. Ponadto jako przełomowe rozwiązanie dla infrastruktury biznesowej, centrum jest silnie związane z Planem Przemysłowym Leonardo, który skupia się na wzmocnieniu usług wsparcia klientów oraz bliskości klienta, tym samym zapewniając zgodność z planem Leonardo Be Tomorrow – 2030, innowacyjną mapą drogową wspierającą długofalowy zrównoważony rozwój Leonardo.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

#FILIPIAKOUT


pasiasty68
Liczba postów:1,382 Reputacja: 1,791
22-06-2021, 10:25 #3,576
O remoncie ORP Lublin :

https://menway.interia.pl/militaria/news...e=worthsee



pasiasty68
Liczba postów:1,382 Reputacja: 1,791
22-06-2021, 11:19 #3,577
Izraelskie prace nad bronią laserową :

https://nt.interia.pl/raporty/raport-woj...bacz_takze



pasiasty68
Liczba postów:1,382 Reputacja: 1,791
22-06-2021, 11:21 #3,578
Ostatnie testy lotniskowca USS Gerald R. Ford :

https://nt.interia.pl/raporty/raport-woj...bacz_takze



gargamel9998
Liczba postów:7,477 Reputacja: 9,220
22-06-2021, 17:19 #3,579
Amerykańska Agencja Obrony Przeciwrakietowej (Missile Defense Agency) przedstawiła swoją koncepcję sieciocentrycznego zintegrowanego systemu obrony przed pociskami hipersonicznymi. Najwięcej środków w ich rozwój inwestują Rosja i Chiny, które widzą w nich potencjalnie skuteczne narzędzie do zwalczania lotniskowców US Navy. Nie dziwi więc, że prezentacja przedstawiona przez MDA koncentruje się właśnie na obronie lotniskowców.

Pociski hipersoniczne są najnowszym krzykiem militarnej mody, konstrukcje rozwijane przez czołowe potęgi militarne świata różnią się między sobą, jednak większość oparta jest na tych samych założeniach. W ogólnym zarysie rakieta nośna rozpędza do prędkości powyżej Mach 5 beznapędową część bojową, która następnie szybuje z prędkością hipersoniczną w kierunku celu. Nie jest to może intuicyjne, ale pociski hipersoniczne są wolniejsze od rakiet balistycznych. W teorii systemy przeciwrakietowe takie jak Aegis powinny więc poradzić sobie z nowym zagrożeniem.

Jakie są zatem zalety pocisków hipersonicznych w stosunku do balistycznych? W pociskach hipersonicznych część bojowa po oddzieleniu się od nosiciela nie leci po trajektorii balistycznej, ale szybując, opada w stronę celu. W teorii umożliwia to lot poniżej horyzontu radiolokacyjnego systemów używanych przez obrońców, a więc utrudnia wykrycie i skraca czas na podjęcie działań. Do tego pociski hipersoniczne mają być zdolne do wykonywania bardziej skomplikowanych manewrów niż głowice pocisków balistycznych.

https://www.youtube.com/watch?v=-q-ieXZgrhY

Amerykanie już od kilku lat zastanawiali się, jak można sprostać takiemu wyzwaniu. Okazało się, że z powodu wysokiej prędkości i temperatury pocisk hipersoniczny wyraźnie odcina się na tle innych obiektów w przestrzeni powietrznej. Aby jednak wykryć pocisk odpowiednio wcześnie, należy postawić nie na naziemne lub okrętowe stacje radarowe, ale na sieć satelitów obserwujących z góry teren działań i pozycje przeciwnika. Na takich założeniach opiera się program Glide Breaker realizowany przez Northropa Grummana w ramach kontraktu przyznanego przez DARPA. Satelity są postrzegane jako potencjalnie najskuteczniejszy sposób wykrywania i śledzenia pocisków hipersonicznych i balistycznych.

W ubiegłym roku Stany Zjednoczone i Japonia rozpoczęły negocjacje w sprawie wspólnego stworzenia systemu wczesnego ostrzegania złożonego z konstelacji mini- i mikrosatelitów.

Nie oznacza to jednak, że starsze rozwiązania są już bezużyteczne. Na takim założeniu opierała się MDA przygotowując propozycję regionalnej obrony przed pociskami hipersonicznymi (Regional Hypersonic Missile Defense). Koncepcja systemu zakłada wykorzystanie satelitów, naziemnych systemów wykrywania i śledzenia oraz okrętów z systemem Aegis.

W ogólnym założeniu pierwszą linię systemu maja stanowić konstelacje satelitów Hypersonic and Ballistic Tracking Space Sensor (HBTSS, kosmiczny czujnik śledzenia pocisków hipersonicznych i balistycznych). Ich zadaniem ma być wykrycie odpalenia pocisku i śledzenie zarówno przed, jak i po oddzieleniu się części bojowej od rakiety nośnej. Satelity mają zapewniać śledzenie o precyzji wystarczającej do kierowania ogniem (fire control-quality track) dla kolejnych prób zestrzelenia pocisku. MDA rozpoczęła przetarg mający wyłonić dostawcę HBTSS w roku 2019. Z ofertami zgłosiły się Northrop Grumman, Raytheon, Leidos i L3Harris. W styczniu tego roku ogłoszono, że do drugiej fazy postępowania przeszły Northrop Grumman i L3Harris. Harmonogram prac jest bardzo ambitny, bowiem pierwszy HBTSS ma znaleźć się na orbicie już w 2023 roku.

Satelity mają przekazywać informacje bezpośrednio do systemu Ballistic Missile Defense Overhead Persistent Infrared Architecture (trwała napowietrzna architektura podczerwieni obrony przed pociskami balistycznymi), zbierającego dane z różnych rodzajów czujników, systemu dowodzenia, kontroli, zarządzania walką i łączności MDA (Command and Control, Battle Management, and Communications – C2BMC) oraz okrętów z systemem Aegis. Kluczową rolę w tej sieci ma odgrywać system C2BMC zbierający, przetwarzający i dystrybuujący dane napływające z innych elementów RHMD. Niemniej wszystkie części systemu, jak na przykład okręty i satelity, będą komunikować się także bezpośrednio między sobą. Taki tryb pracy nazwano „namierzeniem organicznym”.

Z racji koncentracji na obronie lotniskowców, a w domyśle także baz i reszty sił USA na zachodnim Pacyfiku, niszczyciele z systemem Aegis są kluczowym elementem systemu obrony przed pociskami hipersonicznymi. Dzięki sieciocentrycznej architekturze systemu możliwe jest działanie w trybie Engage on Remote (EoR, zaangażowanie na odległość), w którym okręt naprowadza interceptory na podstawie danych pozyskiwanych z systemów innych niż pokładowe, takich jak HBTSS. Możliwe jest także działanie w trybie Launch on Remote (LoR, odpalenie w sterowaniu zdalnym), w którym pocisk jest odpalany na podstawie danych z zewnętrznych źródeł, a pokładowe systemy jest wykorzystywany do naprowadzania w fazie przechwycenia celu.

Wyspecjalizowanym systemem do zwalczania celów hipersonicznych ma być pocisk Glide Phase Interceptor (Interceptor Fazy Szybowania) wystrzeliwany z niszczycieli, chociaż zapewne można spodziewać się także powstania wersji lądowej. Wymagania stawiane przez MDA nie są jeszcze znane publicznie, aczkolwiek agencja wystosowała już zaproszenie do składania ofert. W przestrzeni publicznej mówi się ogólnikowo o interceptorze szybszym i zwrotniejszym niż pociski hipersoniczne. GPI zastąpił wcześniejszy projekt Regional Glide Phase Weapon System (RGPWS, Regionalny System Broni Fazy Szybowania). Również tutaj przedstawiono napięty harmonogram, pocisk ma wejść na uzbrojenie w drugiej połowie obecnej dekady. Nie wiadomo, czy i w jaki sposób program MDA jest związany z Glide Breakerem.

Jeżeli GPI nie uda się przechwycić nadlatującego pocisku, drugą linię obrony maja stanowić pociski SM-6. Duże nadzieje wiąże się z ciągle rozwijaną wersję SM-6 Block IB, która sama ma rozwijać prędkości hipersoniczne. MDA planuje na rok podatkowy 2024 testy z wykorzystaniem celu powietrznego imitującego pocisk hipersoniczny. Agencja widzi duży potencjał w SM-6 i pracuje nad dalszym zwiększaniem jego możliwości.

Nie jest to koniec ambitnych planów. Wyśrubowane wymagania stawiane przed RHMD mają pozwolić na zwalczanie kolejnej generacji bardziej zaawansowanych pocisków hipersonicznych. Obok szybkiego wykrycia dużo uwagi poświęca się możliwości jak najszybszego zestrzelenia pocisku, o czym mówił przed Kongresem dyrektor MDA, wiceadmirał Jon Hill.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

#FILIPIAKOUT


ian thorpe
Liczba postów:11,396 Reputacja: 13,668
22-06-2021, 17:37 #3,580
Czas powojennego pokoju odszedł, zaczyna się mocne "gotowanie". Czas się zastanawiać, kiedy "wykipi"....
Z wirusa w Chinach i ludzi noszących osłony też się śmialiśmy, że daleko....
Amerykański generał: „Pożar terroryzmu w Afryce”

https://euroislam.pl/amerykanski-general...-w-afryce/



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !
Nie z każdym "krzyżuje" się opiniami, chociaż to lubię, cenię swój czas.






Skocz do: